Dodaj do ulubionych

kocham język rosyjski

24.08.02, 22:51
zapomniany, sponiewierany, nasączony nienawiścią do indoktrynacji... a
przecież jakiż piękny... Czy znacie / pamiętacie rosyjskie teksty, które Wam
się wryły w pamięć?
na początek:
My swiazany, Agnieszka
Dawno adnoj sudboju...

Nie mam cyrylicy. Ale pamiętacie, czyje to...?
Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: kocham język rosyjski 24.08.02, 23:08
      iwa.ja napisała:

      > Nie mam cyrylicy. Ale pamiętacie, czyje to...?

      Chyba Okudżawy???
      • iwa.ja Re: kocham język rosyjski 24.08.02, 23:14
        Oczywiście! A poza Okudżawą i Wysockim, kogo pamiętacie?
        • lucy_z Re: kocham język rosyjski 24.08.02, 23:45
          iwa.ja napisała:

          > Oczywiście! A poza Okudżawą i Wysockim, kogo pamiętacie?
          Kiedyś,dawno to było,jakaś stacja rosyjska nadawała taki program, różni
          piosenkarze śpiewali, to coś było w stylu Wysockiego. Zawsze słuchałam tego
          przed snem, była to super audycja...
    • Gość: PPPP Re: kocham język rosyjski IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 23:52
      iwa.ja napisała:

      > zapomniany, sponiewierany, nasączony nienawiścią do indoktrynacji... a
      > przecież jakiż piękny... Czy znacie / pamiętacie rosyjskie teksty, które Wam
      > się wryły w pamięć?
      > na początek:
      > My swiazany, Agnieszka
      > Dawno adnoj sudboju...
      >
      > Nie mam cyrylicy. Ale pamiętacie, czyje to...?
      > iwa.jw.przestan konkludowac negatywnie,poniewaz nikt nie zapomnial
      jezyka,ktory ma tak fascynujacy wklad do kultury Swiata,przynajmniej dwiescie
      miljonow ludzi wolnych mysli w tym jezyku,nie mowiac o tomach wiedzy i kultury
      Swiata-cybernetycznie zapamietywanej w rosyjskim jezyku,czyli zywot tego jezyka
      jest nierozlaczna czescia kultury swiatowej,moze ginie na terytorium srodkowo
      europejskim,ale to jest inna kwestja.pozdrawia.Polak
    • eela Re: kocham język rosyjski 25.08.02, 00:11
      Owszem, ja pamiętam troche wierszy ze szkoły i troche piosenek np. Pust
      wsiegda budiet sołnce :-)

      • Gość: Carioca Re: kocham język rosyjski IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.02, 00:45
        Nie, nie kocham jezyka rosyjskiego, ale lubie ten jezyk :)
        Pamietam jak w latach szkolnych chetnie korespondowlam z Natasza i Sasza w tym
        jezyku :)
        Zdrastwujtie, daswidania i zdu atwieta - ciezko jest pisac nie majac
        rosyjskich czcinek i pamiec juz nie ta :(
        • Gość: burak Re: kocham język rosyjski IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 10:16
          kak ja wyzyl
          budem znat
          tolko my z toboj
          prosto ty umiela zdat
          kak nikto drugoj
        • vini1 Carioca- gonię za Tobą 30.08.02, 09:08
          Gość portalu: Carioca napisał(a):

          > Nie, nie kocham jezyka rosyjskiego, ale lubie ten jezyk :)
          > Pamietam jak w latach szkolnych chetnie korespondowlam z Natasza i Sasza w
          tym
          > jezyku :)
          > Zdrastwujtie, daswidania i zdu atwieta - ciezko jest pisac nie majac
          > rosyjskich czcinek i pamiec juz nie ta :(

          ...a ja go kocham...w nim jest śpiew łąk,lasów...a pieśni w języku rosyjskim
          toż to balsam duszy...
          Kamil
    • o__o Re: kocham język rosyjski 25.08.02, 11:01
      Język rosyjski... śpiewny, melodyjny, jakiś taki miękki..przyjemny dla ucha...
      Ostatnio miałam okazje czytać po rosyjsku i przyznaje że byłam mile zaskoczona
      ile jeszcze pamiętam...rozumiem prawie wszystko, gorzej coś powiedzieć.
      A dawniej sporo czytałam prasy, książek w tym języku...Chyba czs odkurzyć nieco
      w pamięci ten język, jakże podobny do naszego...
      Mnie przypominają się teksty piosenek, oprócz wspomnianego Okudżawy czy
      Wysockiego, Żanna Biczewska...i nieśmiertelna piosnka...
      Razcwietały jabłoni i gruszi....czy Kazaczok....
      o__o
      • iwa.ja Re: kocham język rosyjski 25.08.02, 16:58
        PPPP, zapomniałam dodać, że jest to język zapomniany w Polsce. Oczywiście, że
        jest używany przez miliony ludzi. Myślałam tylko o naszym nastawieniu do tego
        języka. A teraz... coraz mniej ludzi go zna i rozumie. Wspomniana Żanna
        Biczewska. Przecież to wirtuozeria. I w którym języku można tak śpiewnie oddać
        nostalgię, melancholię, miłość... Kto dzisiaj jest w stanie przeczytać w
        oryginale dzieła Puszkina.
        A kiedy w liceum profesorka od rosyjskiego kazała całej klasie, w tym chłopakom
        w okresie mutacyjnym śpiewać "aranżewoje niebo, aranżewoje morie..." (pamiętasz
        Jarohu?) traktowaliśmy to jak pańszczyznę, ewentualnie robiąc sobie jaja na
        temat i rosyjskiego, i pani profesor.
        • jarohu Re: kocham język rosyjski 26.08.02, 08:50
          Iwa - jasne, że pamiętam. Podzielam Twój sentyment do tego języka. W swoim
          czasie dość porządnie nauczyłem się też czeskiego - upomnę się i o ten język -
          wyśmiewany w Polsce - a jakże piękny, prawie zupełnie pozbawiony obcych
          nalecialości. Wracam jednak do rosyjskiego. Ignoracja dot. tego języka jest
          zatrważająca. Widziałem na własne oczy protokół inwentaryzacyjny - w nim
          pozycja spisowa KBAPC - 1 szt. Co to było? Kamera "KWARC". Ktoś przepisał tak
          jak widział tępymi oczyma!. W wykazie tv kablowej jest stacja OPT - chodzi
          oczywiście o ORT - Objedinionnoe Radio i Telewidenje.
        • jarohu Re: kocham język rosyjski 26.08.02, 08:50
          Iwa - jasne, że pamiętam. Podzielam Twój sentyment do tego języka. W swoim
          czasie dość porządnie nauczyłem się też czeskiego - upomnę się i o ten język -
          wyśmiewany w Polsce - a jakże piękny, prawie zupełnie pozbawiony obcych
          nalecialości. Wracam jednak do rosyjskiego. Ignoracja dot. tego języka jest
          zatrważająca. Widziałem na własne oczy protokół inwentaryzacyjny - w nim
          pozycja spisowa KBAPC - 1 szt. Co to było? Kamera "KWARC". Ktoś przepisał tak
          jak widział tępymi oczyma!. W wykazie tv kablowej jest stacja OPT - chodzi
          oczywiście o ORT - Objedinionnoe Radio i Telewidenje.
        • jarohu Re: kocham język rosyjski 26.08.02, 08:52
          Iwa - jasne, że pamiętam. Podzielam Twój sentyment do tego języka. W swoim
          czasie dość porządnie nauczyłem się też czeskiego - upomnę się i o ten język -
          wyśmiewany w Polsce - a jakże piękny, prawie zupełnie pozbawiony obcych
          nalecialości. Wracam jednak do rosyjskiego. Ignoracja dot. tego języka jest
          zatrważająca. Widziałem na własne oczy protokół inwentaryzacyjny - w nim
          pozycja spisowa KBAPC - 1 szt. Co to było? Kamera "KWARC". Ktoś przepisał tak
          jak widział tępymi oczyma!. W wykazie tv kablowej jest stacja OPT - chodzi
          oczywiście o ORT - Objedinionnoe Radio i Telewidenje. Kilka dni temu płynąłem
          promem do Szwecji. Na pokładzie grupa Rosjan. Mają tatuaże - nieciekawi.
          Zapatrzeni w oddalającą się Gdynię - zaczęli recytować wiersze. Jak pozory
          mylą !
    • Gość: Basia Re: kocham język rosyjski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 09:03
      Witam wszystkich! Ja rowniez kocham jezyk rosyjski:))) Jest sliczny. Oprocz
      tego fascynuje mnie tez kultura i tradycja Rosji. Dlatego zdecydowalam sie na
      studia rusycystyczne. I skonczylam je. Pracuje z jezykiem rosyjskim, wiec chyba
      nie jest jeszcze z nim az tak zle:))) Kocham tworczosc rosyjskich artystow,
      uwielbiam sluchac DDT i Zemfiry:)))Czasem zastanawiaja mnie tylko dwie rzeczy.
      1. Dlaczego Polacy nie cierpia rosyjskiego??? Z doswiadczenia wiem, ze mowia to
      nawet Ci, ktorzy nie sa swiadomi naszej bylej sytuacji politycznej:)))
      2. 90% ludzi skladajacych podanie o prace zaznzacza jezyk rosyjski jako obcy,
      oczywiscie z adnotacja "dobry". Ciekawe, jakby zaimprowizowac scenke z
      Rosjaninem. Co by powiedzieli???
      Pozdrawiam:))
    • Gość: balba Re: lubię język rosyjski :) IP: 213.77.88.* 26.08.02, 09:58
      " Dama zdawała w bagaż: diwan, ciemadan, sakwajaż,
      kartinu, karzinu, kartonku
      i malenkuju sobacionku.
      No tut ozwałsia zwanok,
      z wagona udarł sobaciok..."

      zawsze kiedy się pakuję w drogę przypomina mi się ten sympatyczny wierszyk.
      Właściwie tylko początek, bo reszty zabyłam :((( Może ktoś wie, jak to idzie
      dalej?
      • iwa.ja rosyjski w podroży 26.08.02, 10:40
        Przypomina mi się, że...
        i nios on darożnyj mieszok
        a w niom pałateńce i myło
        da i biełyj zubnoj paraszok.

        Kiedyś na ważnym egzaminie, zdenerowana, zamiast powiedzieć "apredielionnyje
        usłowia" powiedziałam "apierdielionnyje usłowia". Kurcze, trzeba cały czas być
        na bieżąco...
        • jarohu Re: rosyjski w podroży 26.08.02, 10:59
          Iwa - a pamiętasz "Razskaz ob razsiejannom czeławiekie"? Pamiętam tylko
          fragment: "Eto szto za astanowka - Bołogoje ili Popowka?" Jechałem kiedyś z
          Moskwy do (jeszcze wtedy) Leningradu - i faktycznie - w połowie drogi jest
          Bołogoje! Iwa - wyżej wygląda jakbym się jąkał - a mi po prostu jak chcę
          wstawić akapit - wysyła się niezamierzenie niedokończona wypowiedz :)))
          • iwa.ja Re: rosyjski w podroży 26.08.02, 11:06
            Jarohu, a pamiętasz:
            Ja riadawoj, prastoj Maskwicz
            s asoboj pamietiu, liubowlju
            cztu każdym kamień twoj, kirpicz
            ablityj naszej obszczej krowlju.

            Ktoś tam z naszej klasy, wywołany do recytacji powyższego, zaczął z patosem :
            ja riadawoj, prastoj kirpicz..

            Zawsze mnie śmieszyć będzie słowo "obszczij"...
            • jarohu Re: rosyjski w podroży 26.08.02, 11:27
              Iwa - ubolewam, ponieważ należę do tej tępej większości, która pamięta pół
              zwrotki piosenki lub 1-2 linijki wiersza. Ale "Ja, riadowoj prostoj Moskwicz" -
              mimo to, pamiętam. Twoja pamięć + interdyscyplinarna wiedza - są porażające !
              Ale - z innej beczki - tym razem jednak nie rosyjski, lecz polski: Wszyscy
              musieliśmy się nauczyć na pamięć jakiegoś fragmentu z "Pana Tadeusza". Ja - z
              oczywistych dla Ciebie względów - wybrałem historię o Domeyce i Doweyce. Sęk w
              tym, że to jest w dwóch osobnych fragmentach. Musiałem więc to scalić, dodając
              od siebie dwie spajające linijki. Nasza polonistka jednak w ogóle tego nie
              zauważyła :))).
    • Gość: aneczka Re: kocham język rosyjski IP: *.rgsa.pl 26.08.02, 12:56
      A chodziałaś iwa.ja do II LO?
      Tam zawsze dobrze uczyli...
      Mnie nauczyli i nawet do dziś pamiętam i mam okazję praktykować.
      A.
      • jarohu Re: kocham język rosyjski 26.08.02, 13:20
        Gość portalu: aneczka napisał(a):

        > A chodziałaś iwa.ja do II LO?
        > Tam zawsze dobrze uczyli...
        > Mnie nauczyli i nawet do dziś pamiętam i mam okazję praktykować.
        > A.
        Aneczko ! Co Ty możesz wiedzieć o Pierwszym Zakładzie !
        • iwa.ja Pierwszy Zakład.. 26.08.02, 14:11
          taaa, Pierwszy Zakład. Tam to uczyli.
          A co do asocjacji wspomnianych przez Jarohu na temat mickiewiczowskich panów
          D&D, przypomniało mi się, że nasza profesorka od rosyjskiego miała zwyczaj moją
          przyjaciółkę i mnie wyzywać od chuliganek za, powiedzmy, niekonwencjonalne
          zachowanie na lekcji. Minęło czasu mało wiele. Panią Profesor spotkałam po
          latach na ulicy w Sopocie. Ukłoniłam się, słabo mnie kojarzyła, więc
          przypomniałam się dawnym nazwiskiem. -wot, chuliganka maja - ciepłym głosem
          zauważyła Pani Profesor... I wiecie, odczułam to tak, jak gdyby Wysocki
          powiedział do mnie "skałałazka maja"...
          A jeszcze na temat asocjacji, to nic mnie bardziej nie powaliło na kolana, niż
          zwierzenie Ludwika Stommy. Napisał on kiedyś mianowicie, ze wódka Chopin
          kojarzy mu się z łanem ze zbożem rozmaitem i płaczącymi wierzbami nad
          Utratą...
          • o__o Re: Pierwszy Zakład.. 28.08.02, 23:07
            :-))) Pogoworim jeszczio niemnożko....???
    • al_bert Re: kocham język rosyjski 26.08.02, 14:14
      Spróbujcie powiedzieć ten dowcip używając nie rosyjskich słów.
      Skradziono cysternę spirytusu, po kilku dniach złapali przestęców i się pytają:
      - gdzie spirit
      -nu prodali
      - a gdzie diengi
      -nu propili

      Pazdrawlenia
      • iwa.ja wiertaliotom letat 28.08.02, 23:18
        Jest mnóstwo przyslow i powiedzeń rosyjskich, które nas napędzają. Funkcjonują
        w codziennej mowie, jak ten wertaliot. Mistrzem w adaptacji języka rosyjskego
        na polski grunt jest Alosza Afdiejew. I... striemitsa nada... Znacie, wiecie, o
        co chodzi?
        • iwa.ja Re: wiertaliotom letat 29.08.02, 08:26
          ups. Awdiejew? (prastitie...)
    • macko74 Re: kocham język rosyjski ? 29.08.02, 09:34
      Czy "kocham"....? raczej nie ,ale lubie.
      Wielu moich przyjaciol jest Rosjanami .
      Nie wiem jak reszta Szanownego Towzystwa ,ale ja uwielbiam jego wersje
      spiewana...
      Czyz nie jest wspanialy? OJ jest!!!
      Pozdrowka.
      Macko.
      P.S Ludzie uczcie sie jezykow (w szkole nazekalem ,a teraz ...),nigdy bym nie
      uwierzyl jak sie moze rosyjski przydac w USA hihi...jeszcze raz POZDROWKA !!!
    • byt Re: kocham język rosyjski 29.08.02, 14:28
      W III klasie liceum spaliłem podręcznik do języka rosyjskiego. Spaliłem bo
      miałem dość niewtieprawoda drużba, tawariszcza Lienina, kamunizma-gumanizma itd.
      Język rosyjski lubię. Jak na mojej drodze stają przeszkody nie do pokonania,
      mówię sobie: chujom stiekła nie pieriebiosz. Jak ktoś dziwnie się zachowuje:
      milieńkij pareń a duraka walajet...
      Najdziwniejsze, że po flaszce moje pokolenie zaczyna zawodzić okudzawą,
      wysockim. Kiedyś myślałem, że to jak w filmie "Okręt", załoga u-bota lubiła
      zaśpiewać "It's a long way to Tiperary". Dzisiaj myślę, że jest to bardziej
      skomplikowane...
    • stefan4 Traduttore-traditore czyli pierewodczik-pierełożczik 30.08.02, 11:46
      Wpadły mi w rękę dwie płyty wydane przez Andromedę 1999 zawierające piosenki w
      mowie Put-szkina. Jedna Wysockiego, druga Okudżawę. Na obwolutach podane są
      przekłady tytułów utworów. Na przykład takie:
      • iwa.ja Re: Traduttore-traditore czyli pierewodczik-piere 30.08.02, 11:52
        Nie ukrywam, że wątek on zakładałam niegdyś w celu pobudzenia Stefana. I stało
        się! Podniósł tę rękawiczkę, a róg długi cętkowany kręty chwieje się nadal.
        Piękne!
        Żeby jeszcze nieco zrubasznić... Do jednego z leciwych profesorów języka
        rosyjskiego zgłosiła się studentka w celu zaliczenia zadanej lektury.
        Pochwaliła się, że czytało jej sie świetnie. Nie zrozumiała tylko często
        padającego powiedzenia "ni gu- gu"...
    • stefan4 Re: kocham język rosyjski 30.08.02, 11:57
      Żeby nie było, że rosyjski składa się tylko z
      (1) Okudżawy,
      (2) Wysockiego,
      (3) lektur szkolnych,
      kto zna taki wiersz o górach (cytuję z pamięci)?

      Ja nicziego nie ponimaju, gory,
      wasz gimn pojot koszczunstwo, il' psałom?
      I wy, smotrias' w chołodnyje oziora
      molitwoj zaniaty, il' koldowstwom?

      I wiecznyj snieg, i siniaja kak czasza
      sapfirnaja, sokrowiszcznica l'da
      • iwa.ja Re: kocham język rosyjski 30.08.02, 12:05
        Zaczęłam czytać i zaleciało mi Wertyńskim ("ja pomniu etu nocz, wy płakali
        malutka. I s waszych sinich podwiedionnych głaz... itd). Ale to nie on, prawda?
        No to kto on?

        nie-cyrylicą czyta się straszno
        • iwa.ja Re: kocham język rosyjski 30.08.02, 12:20
          Oj? Lermontow?
          • stefan4 Re: kocham język rosyjski 30.08.02, 16:26
            iwa.ja:
            > Zaczęłam czytać i zaleciało mi Wertyńskim [...] Ale to nie on, prawda?

            Prawda, nie on.

            > Oj? Lermontow?

            Nie...

            Prawdę mówiąc nie pamiętam nazwiska poety.
            ... Wsio nyncze kak s prosonku
            i tol'ko nie mogu siebie prostit':
            iz tysczi lic uznał by ja mal'czonku,
            no kak zowut
            • iwa.ja Re: kocham język rosyjski 02.09.02, 21:13
              Stefan, nie zabijaj tego wątku!!! Przeszukałam wszystkie mi dostępne źródła i
              za cholerę, nie znalazłam autora tego wiersza. Ale Ty przecież musisz coś
              wiedzieć, skoro pamiętasz...
              Ostatnią sobotnią noc przespiewałam sobie przy ognisku. Okazało się, że wspólny
              ogniskowy mianownik to właśnie rosyjskie piosenki. Wszyscy je znają.


              Przypomniało mi się.
              Kiedyś (w tamtych czasach) był posiad przed schroniskiem w Dolinie Roztoki.
              Dałam coś na kształt recitalu, piosenki oczywiście rosyjskie. Kupa ludzi
              podśpiewywała. Nagle pojawił się jakiś niezadowolony. - Czy pani może się
              zamknąć? Nie wystarczy, że tych ruskich mamy wszędzie naokoło?...
              • belissarius Re: kocham język rosyjski 03.09.02, 07:36
                "My mczalis' miecztaja pasticz paskariej,
                Gramatiku boja, jazyk batieirejej.
                No innujuju piesnjiu woził moj prijatiel z saboju w siedlie.
                On pieł, oziraja radnyje kraja,
                Grienada, Grienada, Grienada maja!"
                I jeszcze z Oniegina:
                "Wied' byli schwatki bojewyje
                (...) szto takije,
                W tot czas Borodina..."
                • stefan4 Re: kocham język rosyjski 03.09.02, 13:57
                  belissarius:
                  > I jeszcze z Oniegina:
                  > "Wied' byli schwatki bojewyje
                  > (...) szto takije,
                  > W tot czas Borodina..."

                  Wprawdzie wierszyk o Borodinie nie ma nic wspólnego z Onieginem, ale za to
                  autor Oniegina napisał kiedyś taką inwokację do pięknych kobiet:

                  Dlia was, duszi mojej caricy,
                  krasawicy! Dlia was odnich!
                  Wriemion minuwszich niebylicy,
                  w czasy dosugow zołotych
                  pod sziopot stariny bołtliwoj
                  rukoju wiernoj ja pisał.
                  Prijmiteż wy moj trud igrywyj!
                  Niczjich nie triebuja pochwał
                  sczastliw ja uż nadieżdoj sładkoj
                  czto diewa s triepietom liubwi,
                  posmotrit, możiet byt', ukradkoj
                  na stichi griesznyje moi.

                  Jak byście przetłumaczyli ,,niebylicy''? Myślę, że to nie jest regularne
                  rosyjskie słowo (ale mogę się mylić) i ma oznaczać coś pomiędzy bujdą a faktem
                  bajkowym. Niewydarzenia? Niebyłości (czyli zdarzenia uznane za niebyłe)?

                  - Stefan

                  • iwa.ja Re: kocham język rosyjski 03.09.02, 16:18
                    Ułudy, Stefan, ułudy. Nie mogłeś mnie o to zapytać osobiście, hihi?
                    (ale drobna uwaga: użycie przymiotnika "regularny" w ww. kontekście, jest, moim
                    zdaniem, anglicyzmem...)
                    • stefan4 Re: kocham język rosyjski 03.09.02, 17:47
                      Ja:
                      > Jak by-Bście przetłumaczyli ,,niebylicy''?
                      iwa.ja:
                      > Ułudy, Stefan, ułudy.

                      Więc ,,wriemion minuwszich niebylicy'' to ułudy minionych czasów? Mnie to
                      raczej brzmiało jak coś, co było ,,dawno i nieprawda''; czyli niedokładnie
                      ułudy. Ale być może to Ty masz rację.

                      iwa.ja:
                      > drobna uwaga: użycie przymiotnika "regularny" w ww. kontekście, jest, moim
                      > zdaniem, anglicyzmem...

                      Tak, zdecydowanie masz rację. Powinno być: ,,Myślę, że to nie jest
                      PEŁNOPRAWNE rosyjskie słowo'', albo jakoś podobnie.

                      - Stefan

              • stefan4 Re: kocham język rosyjski 03.09.02, 13:27
                iwa.ja:
                > Przeszukałam wszystkie mi dostępne źródła i za cholerę, nie znalazłam autora
                > tego wiersza.

                Wiem! Przypomniałem sobie! To był Nikołaj Gumiłow. On też napisał taki wiersz
                o drzewach, że to dla nich jest Ziemia, a nie dla ludzi. Pamiętam tylko tyle:

                Ja znaju, czto dieriewiam, nie nam
                dano wieliczije sowiersziennoj żizni.
                Na [jakiejś tam] Ziemlie, siestrie zwiezdam,
                my na czużbinie, a oni w otcziznie.

                - Stefan
    • byt Re: kocham język rosyjski 03.09.02, 13:39
      Zawstydziliście mnie...
      Poezja to potęga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka