Dodaj do ulubionych

Tusek Chytrusek ;]

IP: *.eia.pl 10.09.05, 10:52
Obserwuj wątek
    • gauche Re: Tusek Chytrusek ;]- Plastic Man 10.09.05, 14:23
      marioneta rózowego salonu
      • Gość: Ale Re: Tusek Chytrusek ;]- Plastic Man IP: *.eia.pl 11.09.05, 13:08
        jak pech to Pech ;]
        • Gość: :)) czy gauche w jakimś języku znaczy kretyn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 21:19
          na to wygląda... :))
          • maaax Doda- przestan pisywac na forach 11.09.05, 21:53
            zaspiewaj cos Donkowi
            skocz.pl/aeec
            skocz.pl/aeed
    • palnick Re: Tusek 12.09.05, 01:27
      Komentator polityczny Donald Tusk, który wprawdzie potrafi dyskontować
      wypowiedzi innych, ale liderem jest do niczego zostaje kandydatem na
      prezydenta. Toż to zupełnie bez sensu.
      Ostatnio za podszeptem magików od wizerunku, wszystkim mówi to co chcieliby
      słyszeć. Smutne jest to, że już spory procent Polaków zdaje się ulegać
      ogłupieniu kampanią reklamującą Tuska niczym szampon na łupież.
      • maszar palnick; 12.09.05, 15:55
        nudny się stajesz, powtarzając te same slogany w różnych wątkach;
        nic to nie pomoże - czerwonym dziękujemy...
        • gauche Re:maszar 12.09.05, 16:34
          ale mi róznica- czerwony Cimoch, czy rózowy Tusk :-(
          salon i tyle!
          • maszar Re:maszar 12.09.05, 20:24
            "salon i tyle!"

            rozumiem, że jedyny słuszny to kandydat z obory;
            współczuję;
      • palnick Re: Tusek 13.09.05, 00:42
        Według mnie Mac Donald Tusk jest Piszczykiem polskiej polityki. On ciągle
        trafia na sytuacje, które go przerastają intelektualnie, bo głupkowatym
        chłopcem jest. Do tego żadnym politykiem, który niepokojąco przypomina Buzka i
        jego podatność na manipulowanie sobą przez ludzi z "tylnego siedzenia". Stąd
        jego kretyński wytrzeszcz. Niepokoi mnie to, ze Mac Donald wzbudza pozytywne
        odczucia u części zdesperowanych Polaków. Im na pewno pomagać nie zamierza.
        Jeszcze jeden skok na kasę państwową i emeryturka, po próżniaczym życiu.
        Tusk sprawia wrażenie klasycznego "pupilka naszej pani".
        Myślę, że każdy miał kogoś takiego w klasie i potrafi sobie przypomnieć zespół
        cech przynależnych tego rodzaju szujom.

        Dobry kandydat najwyżej na cudzego sąsiada, nie do zaakceptowania jako
        prezydent.
        • Gość: ruda lola Re: Tusek IP: *.chello.pl 13.09.05, 10:51
          Ktoś dobrze napisał, że Tusk to polityczna Mandaryna.
          • Gość: takityp Re: Tusek IP: *.pro-internet.pl 13.09.05, 13:58
            Ale się uśmiałem BRAWO ruda lola
            • palnick Re: Tusek - kłamcusek 14.09.05, 12:03
              "Półprawdy Tuska" Odprawy wyborcze.


              Donald Tusk ogłasza kilka razy dziennie w telewizyjnych reklamówkach, że nie
              zgadza się na monstrualne odprawy dla polityków i szefów państwowych spółek. Nie
              krzyczał jednak głośno, gdy kilkudziesięciotysięczne odprawy brali jego koledzy
              z układu AWS-UW. Nie ma do nich pretensji i dziś. Wielu byłych posłów i
              ministrów z prawicy, którzy cztery lata temu pełną garścią korzystali z
              przywilejów władzy, wraca do polityki na listach wyborczych Platformy
              Obywatelskiej. „Moja mama po 42 latach pracy w szpitalu dostała całe 1600 zł
              odprawy, a prezes kontrolowanej przez państwo spółki po 19 dniach miał dostać
              700 tys. zł. Wtedy powiedziałem: dość tego!“ - przekonuje kandydat Platformy na
              prezydenta w swojej reklamówce wyborczej, a matki przed telewizorami ocierają
              łzy z oczu.

              Liderowi PO chodzi o byłego prezesa PKN Orlen Jacka Walczykowskiego, który miał
              otrzymać odprawę wysokości od 700 tys. do nawet kilku milionów zł, lecz - jak
              deklaruje - drażnią go też przywileje innych. „Napatrzyłem się na ludzi władzy,
              którzy myślą, że wszystko im wolno, których pazerność nie zna granic. Ale dziś
              mówię z całą powagą: koniec z ich przywilejami“ - mówi z ekranów oburzony
              kandydat.
              Kampania PO na rzecz zlikwidowania przywilejów i odpraw mocno trąci hipokryzją.
              Partia Tuska najpierw chwaliła się, że nie bierze subwencji z budżetu państwa
              nie wspominając jednak, że w ostatnich wyborach startowała jako komitet wyborczy
              i pieniądze jej nie przysługiwały. Na dodatek wyszło na jaw, że w 2001 r.
              dostała ponad 7 mln zł refundacji z budżetu za kampanię wyborczą, awreklamach
              jej liderzy zapewniali, że PO nie korzysta z pieniędzy podatników.
              Podobnie rzecz ma się z likwidacją odpraw dla parlamentarzystów. Dlaczego partia
              Tuska mówi o tym teraz, a nie cztery lata wcześniej? Warto przypomnieć, że po
              upadku rządu AWS w 2001 r. wielu kolegów Tuska i Rokity, którzy są dziś w
              Platformie, a wtedy nie załapali się do parlamentu, odprawami się nie brzydziło.
              Sam Tusk odprawy nie dostał, bo z Senatu trafił do Sejmu i

              Nie miał przestoju w karierze parlamentarzysty.

              Odprawy parlamentarzystów wynoszą równowartość trzech miesięcznych uposażeń,
              czyli około 30 tys. złotych. Przysługują posłom i senatorom, którzy nie uzyskają
              mandatu na kolejną kadencję. Po klęsce AWS otrzymali je obecni kandydaci PO do
              parlamentu, m.in. b. posłowie Akcji Stefan Niesiołowski, Joanna Fabisiak,
              Andrzej Sośnierz, czy b. rzecznik AWS Piotr Żak. Jeszcze większe odprawy
              otrzymali b. ministrowie rządu Buzka, którzy dziś kandydują z Platformy: Marek
              Biernacki, czy Krzysztof Luft.
              Po upadku rządu Jerzego Buzka i AWS - w sytuacji ogromnej dziury budżetowej - na
              odprawy przeznaczono ok. 10 mln złotych. Warto zaznaczyć, że administracja była
              wtedy bardzo rozrośnięta. Ministrowie obrośli w doradców, a ministerstwa w
              agencje i fundusze. Odchodzącym ze stanowiska przysługiwały, podobnie jak
              obecnie, trzymiesięczne odprawy. Miesięczne wynagrodzenie Buzka wynosiło wówczas
              15 tys. zł brutto, podobnie ówczesnych marszałków Sejmu i Senatu. Minister
              zarabiał 11 tys. zł. Wrządzie AWS zasiadało 80 podsekretarzy stanu i urzędników
              wrandze podsekretarza. Pełnomocników rządu było aż 18. Odprawy dla członków
              rządu wyniosły ok. 3 mln zł, a dla parlamentarzystów - 7,7 mln zł.
              Wtedy Tusk się nie oburzał. Dopiero pod koniec tej kadencji parlamentu Platforma
              zrobiła

              Medialną pokazówkę przy Wiejskiej.

              Domagała się, by na ostatnim swoim posiedzeniu Sejm zdecydował o likwidacji
              odpraw dla parlamentarzystów po zakończeniu tej kadencji oraz zniesienia
              finansowania partii politycznych z budżetu. Projekt trafił wprawdzie do laski
              marszałkowskiej już pod koniec 2004 r., ale temat okazał się poręczny dopiero w
              trwającej kampanii wyborczej.
              - To czysty populizm. Projekt Platformy trafił bowiem najpierw do sejmowej
              Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, gdzie jednomyślnie zdecydowaliśmy, że
              z uwagi na zbliżające się wybory i kampanię tym tematem powinien zająć się już
              nowy parlament -powiedział nam Wacław Martyniuk (SLD), szef komisji. - Mówiąc
              jednomyślnie mam też oczywiście na myśli członków komisji z PO. Gdyby Platforma
              oficjalnie zwróciła się później o to, by jednak zająć się odprawami i
              finansowaniem partii, to byśmy się nimi zajęli. Nikt się o to jednak nie zwrócił
              - dodaje.
              Nie wiadomo też, czy PO będzie konsekwentna w tym, co deklaruje i zrezygnuje z
              subwencji budżetowej po najbliższych wyborach. Jest już partią, więc będzie
              mogła subwencję otrzymać. Kiedy Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny PO,
              przyciśnięty do ściany obiecał niedawno wprogramie Moniki Olejnik „Prosto woczy“
              (TVP 1), że jego partia nie weźmie subwencji budżetowej także po najbliższych
              wyborach, Jan Rokita musiał go prostować. Kandydat na premiera zadeklarował
              tylko, że Platforma będzie chciała zmienić prawo w tej kwestii. Teraz okazuje
              się, że nie wiadomo,

              Jak w końcu będzie

              - Staraliśmy się wminionej kadencji wprowadzić prawo, które by zakazywało
              partiom politycznym pobierania subwencji z budżetu państwa, tak samo będziemy
              się o to starać w przyszłym parlamencie -twierdzi poseł Paweł Graś, szef sztabu
              wyborczego PO. - Natomiast niezależnie od tego, czy uda nam się to przeforsować,
              my subwencji albo nie weźmiemy, bądź przekażemy ją na jakiś szczytny cel.
              Wkażdym razie nie będziemy z niej korzystać - zapewnia Graś. Refundację za
              kampanię PO weźmie już jednak na pewno. Zamierza z tych środków spłacić
              zaciągnięty kredyt na wybory.

              Odprawy 2005

              Co najmniej 2,1 mln zł dostaną na odchodne obecni ministrowie i ich zastępcy.
              Tyle w sumie pochłoną odprawy dla ustępującego rządu - wyliczyło niedawno „Życie
              Warszawy“. Odprawy dostaną też prezesi urzędów centralnych i agencji oraz spółek
              skarbu państwa, o których odwołaniu zadecydował Sejm. Trzymiesięczna odprawa dla
              premiera to 41,7 tys. zł, dla ministra - 36 tys. zł, dla podsekretarza stanu -
              28,2 tys. zł. Dla prezesa urzędu centralnego - 28,2 tys. zł.
              • Gość: krk palnick - czas już zrezygnować IP: *.speednet.com.pl / 83.238.141.* 14.09.05, 12:54
                palnick - czas już zrezygnować, twoi już zwijają żagle!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka