zlymalec
06.11.05, 22:34
Jarosław Kroplewski, może i z niego jest poeta i prozaik, a nawet mistrz
Polski w zażywaniu tabaki. Ale inżynier budownictwa i biegły sądowy w
dziedzinie mykologii budowlanej (czyli grzybów i pleśni w budownictwie) to
chyba żaden. Aby to potwierdzić, wystarczy pojechać na osiedle Zamek w Gdyni -
Pustki Cisowskie, wówczas p. Jarosław był specjalistą od gzrybów i pleśni w
Hossie, gdy było budowane osiedle. I jeszcze jest p. Jarowsław rzecznikiemm
odpowiedzialności zawodowej przy Pomorskiej Izbie Budownictwa w Gdańsku. A to
ciekawe.