Dodaj do ulubionych

Furtka przy bramie

12.11.05, 13:34
Czy po to została zamontowana brama, żeby furtka stała otworem? Ile można
czekać na jej naprawienie? To już się w tygodniach zaczyna liczyć...
Wczoraj ktoś chyba dla kawału zamknął furktę, w skutek czego mieszkaniec nie
posiadający pilota do bramy miałby kłopot zarówno z wejściem, jak i z wyjściem
z posesji...
Obserwuj wątek
    • lukka74 Re: Furtka przy bramie 12.11.05, 13:47
      Tak sprawa jest juz irytujaca.

      Ale rozmawialem dzis z administratorem. Margo odebralo nowa kasete kilka dni
      temu, z tym ze okazalo sie, ze niewlasciwa (na 3 klatki, a nie na 5). Podobno
      wlasciwa ma zostac zamontowana w przyszlym tygodniu. Miejmy nadzieje, ze tak
      bedzie....

      A'propos zamykania furtki. Rzeczywiscie kilka osob wpadlo na pomysl zamykania
      argumentujac, ze mamy nie tylko piloty, ale tez i klucze do furtki, a goscie
      moga przez telefon komorkowy dac znac czy poprosic o wpuszczenie na teren
      posesji. Zwracam jednak uwage, ze dzieci, ktore mieszkaja w naszej kamienicy
      moga nie miec ani kluczy, ani telefonow komorkowych, ani tym bardziej pilotow i
      w zwiazku z tym BARDZO PROSZE O NIEZAMYKANIE FURTKI DO CZASU URUCHOMIENIA DOMOFONOW.
      • lukka74 furtka 15.11.05, 07:52
        Wczoraj, w poniedzialek, Margo zalozylo nowa kasete domofonowa przy furtce.
        Podobno caly dzien pracowali, ale sa jakies problemy z jakoscia dzwieku.

        Bede jeszcze rozmawial z administratorem.
        • magda_e1 Re: furtka 16.11.05, 15:39
          założyć to założyli, tylko że wcale nie działa /chyba, że ze względu na dźwięk
          po prostu całkiem ją wyłączyli/
        • lisekg Re: furtka 16.11.05, 19:39
          Miejmy nadzieje, że MARGO sobie poradzi :-( Ja juz w to dawno zwątpiłem :-(
          • lukka74 Re: furtka 22.11.05, 07:45
            aktualnie problem polega prawdopodobnie na uszkodzeniu kabla laczacego furtke z
            naszymi domofonami. sprawa nalezy do margo, ktore zwleka jak moze. moze
            powinnismy wystapic do nich z pismem, ze jesli w ciagu 7 dni nie uruchomia
            domofonow wzywamy innego instalatora, a kosztami obciazamy margo?
            • lukka74 rece opadaja... 01.12.05, 07:55
              w miniona sobote "fachowcy" z Margo probowali, w ktorym miejscu przewozdy sa
              uszkodzone. i robili to tak "sprawnie", ze spalili nowa kasete. teraz, podobno,
              czekamy na fachowca, ktory ma to podlaczyc...
              • magda_e1 Re: rece opadaja... 01.12.05, 17:47
                no ładnie, nie dość, że spaprali robotę, to jeszcze co po sobie zostawili??
                Sterczące, niezabezpieczone kable. Może nie jestem elektrykiem, ale wiem że jak
                zamokną i zawilgotnieją, to nic już nie zrobią, a jeszcze przedłużą sprawę bo
                będą musieli kable wymieniać...
                Zwracam się do zarządu wspólnoty o interwencję! Ile to już trwa? Przeszło miesiąc!
                • lukka74 Re: rece opadaja... 02.12.05, 07:43
                  trwa to juz chyba nawet dluzej niz miesiac.

                  od kilku tygodni dzwonie co 2-3 dni do administratora, zeby "popychac" sprawe i
                  robic pewna presje i z tego co wiem to administrator jest w ciaglym kontakcie z
                  Margo.

                  Przyznam szczerze - brakuje mi pomyslu, jak to mozna przyspieszyc. Jesli ktos
                  moglby cos podpowiedziec.

                  • magda_e1 Re: rece opadaja... 02.12.05, 18:35
                    ja zwykle robię tak, że drążę sprawę jak najgłębiej. Aż się dowiem wszystkiego
                    lub rozmówca dla świętego spokoju wkońcu rozwiąże sprawę.
                    Co znaczy utrzymywanie kontaktów? wiele... tylko ze nic z nich nie wynika!
                    Może należałoby uderzyć bezpośrednio do Margo? dowiedziec sie u administratora z
                    kim tam gadac i ich torpedowac po pare dni...
                    • michal_c4 Re: rece opadaja... 02.12.05, 22:17
                      Witam!
                      Rzeczywiście w sobotę Margo próbowało naprawić nasz domofon, ale gdy podłączyli
                      (dla sprawdzenia) kasetkę domonfonową bezpośrednio do "panelu sterowniczego" w
                      klatce A - spalili ją. Finał jest taki, że prducent nie mógł uwierzyć w to co u
                      nas się dzieje i bez zbędnej zwłoki przyśle serwis producencki - także zobaczymy.

                      A co do monitorowania sprawy to:
                      - poszły do Margo oficjalne pisma w tej sprawie,
                      - administrator dzwoni do kierownika budowy co dwa dni, a czasami to nawt
                      codziennie.
                      - a Zarząd dzwoni w pozostałe dni, a nawet i godziny, kiedy nie robi tego Zarządca.
                      - poza powyższym wspólnie nachodzimy Margo w tej sprawie.

                      Cierpliwość już nam się skończyła, ale niestetyn jesteśmy w sprawie domofonu
                      skazani na Margo, gdyż to u nich mamy gwarancję, i dopiero oni mogą wystąpić do
                      producenta.
                      Pozdrawiam Wszystkich
                      Michał
                      • magda_e1 Re: rece opadaja... 07.12.05, 20:01
                        jak do tego wogóle doszło...jakich argumentów używa Margo, że niby czemu tak
                        zwlekają? A nie można im dowalić jakiejś kary za te opóźnienia? Przecież po
                        prostu narażają nas na straty /odpukać, by nie wystąpiły.../
                        • lukka74 stan na 14/12/05 16.12.05, 07:46
                          rozmawialem z administratorem.

                          jak sie okazalo w systemie zainstalowanym przez Margo brakuje jakiejs
                          elektroniki, co powodowalo wadliwe funkcjonowanie domofonu przy furtce. podobno
                          to urzadzenie zostalo juz zakupione i bedzie instalowane przez firme wynajeta
                          przez Wspolnote. mam tylko nadzieje, ze stanie sie to juz bardzo niedlugo.
                          • lukka74 20/12/05 20.12.05, 07:46
                            Na dzisiaj zamowiona jest firma wyspecjalizowana w montowaniu domofonow. Jesli
                            wszytsko pojdzie okay to moze nawet dzisiaj furtka "ruszy".
                            • magda_e1 Re: 20/12/05 20.12.05, 18:53
                              ale się ruszyło, ho ho ho!! Tak się otwiera ta nasza furtka że aż nie ma czasu
                              się zamknąć...
                              • lukka74 22/12/05 22.12.05, 07:54
                                Rozmawialem wczoraj z administratorem. Okazuje sie, ze Panowie z firmy
                                domofonowej naprawili w srode elektronike (wg relacji zle zainstalowana przez
                                Margo) i jeszcze raz maja sie pojawic w piatek (23/12/05) zeby dokonczyc robote
                                (podobno musza sie jeszcze dokopac do jakis kabli).

                                Takze moze na swieta furtka "ruszy"... z tym, ze nie daje glowy ;-(
                                • lukka74 24/12/05 24.12.05, 13:11
                                  No i oczywiscie klapa. Byl wczoraj czlowiek z firmy instalujacej systemy
                                  domofonowe i okazalo sie, ze mamy jakis wiekszy problem. Zbyt male napiecie w
                                  systemie powoduje klopoty kumunikacyjne (zanikanie glosu) przy duzych
                                  odleglosciach (tzn od furtki do sluchawek w mieszkaniach). Fachowiec spakowal
                                  caly system i po swietach wysyla do producenta na przetestowanie. Takze
                                  jakiekolwiek postepy w przyszlym roku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka