Dodaj do ulubionych

GPEC. Szef "S" ma kłopoty

IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.05, 23:58
A wiec zaczyna sie to o czym wspominalem juz bardzo dawno, przed sprzedaza
firmy Niemcom, przeciez Prezesowi z Lipska chodzi o zamieszanie w zalodze
sklocenie zwiaskowcow to sa metody pracodawcow zachodnich, jezeli
przewodniczacy jest faktycznie fachowcem i potrafi sie postawic Zarzadowi i
wytknac bledy to musicie go zostawic bo inaczej wasza solidarnosc zostanie
rozbita i zlikwidowana jezeli przewodniczacy popelnil przestepstwo a to musi
stwierdzic sad to nalezy wybrac bardzo kompetentna osobe na jego miejsce w
Radzie nadzorczej, a moze z reprywatyzowac cieplo i wode w Gdansku.....
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty 16.11.05, 01:23

      Nieoficjalnie dowiedzieliśmy, że chodzi o kilkaset tysięcy złotych. Kotyński,
      nadzorujący cały system grzewczy w Gdańsku, miał naraził spółkę na straty finansowe.

      ************************************

      Nie byłoby problemu, gdyby szefowie związkowi funkcjonowali poza strukturami
      przedsiębiorstwa.

      • Gość: Mara LOKALNY WATAŻKA CZY UBEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 11:21
        Kotyński to ogniwo lokalnego układu władzy.Najwyraźniej nastapiło jakies
        przesilenie i Kotyński stał sie niepotrzebny i niewygodny!
        A może to wstęp do KONTYNUACJI AFERY GPEC??????
        • Gość: maruda Re: LOKALNY WATAŻKA CZY UBEK IP: *.gdynia.mm.pl 17.11.05, 02:11
          Gość portalu: Mara napisał(a):

          > Kotyński to ogniwo lokalnego układu władzy.Najwyraźniej nastapiło jakies
          > przesilenie i Kotyński stał sie niepotrzebny i niewygodny!

          **********************************

          Kim był czy jest Kotyński, to akurat sprawa drugorzędna. Nie powinno się sadzać
          na wysokich stołkach szefów związków zawodowych. Nie powinno się ich w ogóle
          zatrudniać w firmach. "Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie", a w tym
          wypadku pracodawcy i związkowcom. To naturalna sprzeczność interesów.

        • Gość: Motyl WŁADCA PIERŚCIENIA IP: *.sm-rozstaje.pl 17.11.05, 21:04
          Pan Stanisław K. jak to będą niedługo pisać, znany w zakładzie także pod
          pseudonimami "Piąty element", "Szósty zmysł", "Szef wszystkich Szefów" no i
          najważniejszym "WŁADCA PIERŚCIENIA", trząsł tym zakładem jakby to był jego
          Folwark Zwierzęcy. Musieli się go słuchać Prezesowie, Dyrektorzy i Kierownicy,
          zwalniał ludzi za byle co, robił co chciał a najlepiej znał się na dobrym
          imprezowaniu z funduszu socjalnego. Przez niego zwolnili się wszyscy fachowcy
          znający się na cieple z tej firmy, a ci którzy nie chcieli się sami zwolnić
          zostali wyrzuceni. W tej chwili firma po kilku rozprawach sądowych musi przyjąć
          do pracy wyrzuconych z kilkudziesięciotysięcznymi odszkodowaniami, co przynosi
          straty firmie. Tak wogóle to sam Stanisław K. przynosi znaczne straty
          pobierając niebotyczne zarobki z trzech stanowisk: Dyspozytor Systemu (pierwszy
          po bogu), Rady Nadzorczej i przewodniczącego związku, przy czym o żadnym z tych
          stanowisk nie miał zielonego pojęcia ani czasu na jego pełnienie (imprezka za
          imprezką)
          • Gość: jj Re: WŁADCA PIERŚCIENIA IP: *.chello.pl 21.11.05, 15:56
            Ale chyba od zwalnia to jest Prezes firmy cos mi sie zadaje
    • Gość: psychohumanista Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 06:53
      moze w koncu przewodniczacy przestana byc swietymi krowami...ktore glownie
      rycza..a raczej kiepskawo pracuja..(ci ktorych znam akurat)moze tym tez obecnie
      rzadzacy sie zajma...n
    • Gość: sip Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty IP: *.such.nat.hnet.pl 16.11.05, 07:59
      Czy fakt, ze ktoś jest przewodniczącym Solidarnosci w zakładzie stawia go podad
      prawem? Zawinił - ponosi konsekwencje - proste. Kiedy w Polsce prawo przestanie
      bronić związkowych głąbów, którzy swoim postępowaniem udawadniaja, że
      najbliższy ich tokowi myślenia był socjalizm?
    • Gość: aksamit sierota po "S" IP: *.artnet.pl 16.11.05, 14:53
      Mam nadzieje, że to faktyczny początek końca związkowego terroru i
      barbarzyństwa w tym zakładzie.
    • Gość: XXX Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty IP: 85.219.204.* 16.11.05, 15:41
      Od kiedy zarząd tak dokładnie pilnuje realizacji umów. Za roboty w Matarni GPEC
      płacił przed terminem. Roboty do których zobowiązany był wykonawca wykonywał
      sztab ludzi z GPEC bo należało popisać się przed władzami Gdańska i medialnie
      wszystko było ok.
      • Gość: YYYY Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty IP: *.dalmor.pl / 212.244.187.* 17.11.05, 11:49
        A od kiedy zapłata ''z góry'' jest przestępstwem?
        Przecież to normalne uzgodnienia lub umowy stron.
        • jagoda4444 Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty 09.12.05, 15:50
          Motylku, szukałam na forum fajnego artykułu, który czytałam tutaj jakiś czas temu, jego nazwa "spojrzenie - o łamaniu prawa" (jak widzisz korzystam z różnych źródeł i opinii ludzi i stąd czerpię swoją własną wiedzę), ale nie znalazłam go jeszcze. I cóż znalazłam - ten wątek! Twoja nienawiść jest bardzo wyraźnie ukierunkowana do jednej osoby jak widać. Szkoda, bo to jest choroba, która niszczy samego człowieka dotkniętego nienawiścią
          • Gość: motyl Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty IP: *.sm-rozstaje.pl 09.12.05, 16:53
            Widzę że się szybko uczysz, to pogmeraj w wypowiedziach pana K.
            dla "Solidarności" z okresu kiedy wyrzucali Prezesa Pralni Centralnej i
            sprzedaży firmy.
            • jagoda4444 Re: GPEC. Szef "S" ma kłopoty 09.12.05, 18:01
              Niestety nie zmieniam swojego zdania choroba to choroba. Takich spraw w Polsce o mobbing jest coraz więcej, a wydarzenia w firmie GPEC w dzisiejszych czasach nie są czymś wyjątkowym, że niszczy się ludzi, którzy stanowią zagrożenie dla Prezesów i ich głupawych rządów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka