Gość: Pozarządowiec
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
20.10.02, 22:40
Brak programu zrównoważonego rozwoju
Potrzeba udziału społeczeństwa w kształtowaniu polityki
zrównoważonego rozwoju miasta Gdańska jest oczywista. Protesty
nie tylko organizacji ekologicznych i konsumenckich, a również
przedstawicieli – szczególnie dbających o ochronę zdrowia przy
rozbudowie kolejnego kompleksu hipermarketów przy ul.Spacerowej
nie za pieniądze tych firm, tylko z budzętu miasta dają temu
wyraz. Tak, więc wybór mieszkańca i konsumenta jest ograniczany,
kieszeń drenowana coraz skuteczniej w miarę większego postępu
technologicznego jeszcze więcej. To ciemna strona tzw. wilczego
kapitalizmu i "demokracji" Bryła, „blaszaków” nie tworzy w tym
rejonie estetycznej zabudowy a koszty zewnętrznego i
wewnętrznego transportu nie mówiąc już o wycince wspomnanych w
artykule wieloletnich drzew, ale wiążą się z kosztami utraty
zdrowia, zniszczenia środowiska, degradacji terenu, zatrucia
powietrza, wody, hałasem itp., pochłoną korzyści i ułatwienia
związane z zakupami. Nie mówiąc tu o kosztach związanych z
oddziaływaniem na nadmorski klimat i kosztów szkód wywołanych
przez coraz częstsze powodzie, huragany i inne liczniej
występujące klęski żywiołowe.
Te koszty pokrywa całe społeczeństwo Gdańska poprzez wyższe
składki na opiekę zdrowotną, na ubezpieczenia od katastrof, na
naprawę szkód wyrządzonych przez kataklizmy.
Jednak najważniejszym efektem jest stale pogarszająca się
kondycja i jakość życia coraz większej liczby ludzi. Zapraszamy
do dalszej dyskusji, składania propozycji, co do konkretnych
form i treści współpracy organizacji pozarządowych a tym samym,
umacniania naszej roli w kształtowaniu proekologicznego Gdańska,
równoważącego także interesy producentów i konsumentów. Może na
marginesie dodam, że np. w Parku Miejskim im. Jana Pawła II nie
dosadzono ani jednego drzewa lecz międzyczasie postawiono kilka
pomników. Zostało nam niewiele czasu do wyborów samorządowych.