Gość: Nareszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:35 Nareszcie moze lokalna gdanska sitwa upleciona przez pseudo polityków platformersów pęknie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: victor Re: Dla "Gazety" IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.01.06, 15:05 Zarzuty podane w artykule są jak najbardziej prawdziwe. Szkoda tylko, że jak dotąd, tak mało spraw ujrzało światło dzienne... Wiceprezydent wiedzał o tym doskonale,że złamał prawo, zresztą otrzymał opinię prawną na ten temat. Szkoda, że nie został jeszcze rozliczony za inną eksmisję bez wyroku dot. Akademii Multimedialnej im. Fahrenheita, ok 2 lat temu. Za przydział lokali bez podstawy prawnej /kolesiom/ , za dwie listy przydziału mieszkań... O przetargach nie wspomnę...Ciekawe, czy załatwi sobie umorzenie tej sprawy ze Starówki , czy tez zostanie osądzony zgodnie z prawem. Czas najwyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Dla "Gazety" IP: *.cable.satra.pl 26.01.06, 15:44 może Jamroż mu odstąpi pryczę w celi :-) Ten pan ma fatalną prasę, a spowodowane jest to chyba nie tylko niechęcią dziennikarzy do Lewny. Najpierw schronisko, teraz przetagi na Głównym Mieście. Jedni pracownicy się starają - tu mam na myśli pozyskanie pieniędzy unijnych - inni działają jak Lewna i niestety UM Gdańsk bedzie się kojarzył z przekrętami a nie inwestycjami. Szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dla "Gazety" IP: *.chello.pl 26.01.06, 16:49 OŚWIADCZENIE BIURA PRASOWEGO W SPRAWIE POSTAWIENIA ZARZUTU PROKURATORSKIEGO ZASTĘPCY PREZYDENTA SZCZEPANOWI LEWNIE Nadużycie władzy oraz działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego (art. 231 par. 1 Kodeksu Karnego) - taki zarzut w poniedziałek, 23 stycznia 2006 roku postawiła Prokuratura Rejonowa w Gdańsku zastępcy prezydenta miasta Szczepanowi Lewnie. Sprawa ma związek z decyzją zastępcy prezydenta o przejęciu zaniedbanego i opuszczonego lokalu gastronomicznego w centrum Gdańska, przy ulicy Długiej 18/20. "Działania S. Lewny zostały podjęte w obronie szeroko pojętego interesu publicznego, ochrony mienia i własności Miasta Gdańska. Sam zastępca prezydenta nie zgadza się z zarzutem" - komentuje postanowienie Prokuratury, Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego. Sprawa ciągnie się od co najmniej 10 lat. Kluczowe są dwa fakty: listopad 2004 roku, kiedy to zastępca prezydenta Gdańska S. Lewna podejmuje decyzję o wejściu do lokalu gastronomicznego przy ulicy Długiej 18/20 oraz jego przejęciu. kwiecień 2005 roku, kiedy to Sławomir Smoliński, były najemca tego lokalu, składa w Prokuraturze Rejonowej w Gdańsku doniesienie o przestępstwie. Zaatakował w tym piśmie władze Gdańska, które jego zdaniem, bez wyroku sądowego i protokołu zdawczo-odbiorczego, przejęły lokal, a następnie podpisały umowę najmu na ten lokal z nowym użytkownikiem. Zastępca prezydenta Gdańska S. Lewna działał w obronie szeroko pojętego interesu publicznego, ochrony mienia i własności Miasta Gdańska, kierując się przy tym zapisami artykułu 26 Kodeksu Karnego: "Nie popełnia przestępstwa ten, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można uniknąć inaczej, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego". Należy podkreślić, że kiedy w listopadzie 2004 zastępca prezydenta podjął decyzję o wejściu do położonego przy prestiżowej ulicy miasta oraz jego przejęciu, lokal był zaniedbany, opuszczony i nieogrzewany. W związku z tym sytuacja wymagała interwencji, zbliżała się zima, lokalowi groziła dewastacja. Wcześniej najemca lokalu S. Smoliński nie odpowiadał na wezwania miejskich urzędników, łamał ustalenia zawarte z miastem, narażał na poważne straty finansowe miejską kasę. Od co najmniej 1995 r. nie płacił regularnie czynszu (31 maja 1995 stan zadłużenia wynosił przeszło 15 tysięcy PLN z odsetkami). Długi wobec miasta rosły i na koniec 2004 roku przekroczyły 142 tysiące PLN z odsetkami. Ani najemca, ani jego małżonka nie odpowiadali na wezwania do zapłaty. S. Smoliński był nieuchwytny - wezwania były wysyłane na adresy, gdzie w ciągu 10 lat bywał zameldowany, jak również na adres lokalu przy ulicy Długiej. Nie odbierał również pozwu o eksmisję z lokalu, który został do niego wysłany (17 maja 2004). Przez okres prawie trzech lat (od lutego 2001) nielegalnie, bowiem bez koncesji, handlował alkoholem, bez zezwolenia również w okresie letnim prowadził ogródek gastronomiczny (Referat Handlu wielokrotnie nakazywał najemcy zamknięcie ogródka oraz informował o konsekwencjach sprzedaży alkoholu bez zezwolenia, wszczęta kontrola Państwowej Inspekcji Handlowej, Urzędu Celnego, dochodzenie Prokuratury Rejonowej w Gdańsku w sprawie sprzedaży alkoholu bez zezwolenia w lipcu 2004 zostało umorzone). S. Smoliński z własnej inicjatywy z miejskimi urzędnikami skontaktował się raz, w grudniu 2002. Zalełażo mu na rozłożeniu długów wobec miasta na raty oraz na podpisaniu następnej, 10-letniej umowy. Chcąc odzyskać publiczne pieniądze, miasto wyraziło zgodę, sądząc, że najemca popadł w przejściowe kłopoty (dług wobec miasta wynosił wówczas ponad 32 tysiące PLN). Niestety S. Smoliński zapłacił tylko jedną ratę. Ponieważ warunkiem było systematyczne spłacanie zadłużenia, ugoda z miastem stała się nieważna. W końcu 2004 roku dług przekroczył 142 tysiące PLN z odsetkami. Czy S. Smoliński oprócz długów wobec miasta miał długi wobec Urzędu Skarbowego, ZUS, Saur Neptun i Zakładu Energetycznego i jak się rozliczał pozostaje rzeczą tych instytucji. W świetle powyższych faktów zastępca prezydenta S. Lewna podjął decyzję o zajęciu lokalu. Wcześniej pracownicy, podległego S. Lewnie, Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego przeprowadzili kontrole, które potwierdziły, że w lokalu nie jest prowadzona żadna działalność, lokal jest pusty i nieogrzewany. S. Smoliński został powiadomiony o konieczności wydania lokalu. W dniach 10 i 15 listopada 2004 służby miejskie - pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej, Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych oraz funkcjonariusze Straży Miejskiej przejęli lokal. Spisano i zabezpieczono w magazynie wszystkie rzeczy należące do najemcy. W końcu rozwiązano problem lokalu gastronomicznego. W grudniu 2004, przejął go zgodnie z Uchwałą Rady Miasta z 5 października 1995 i pod ustalonymi z miastem warunkami, restaurator Włodzimierz Soroczyński. Nowy najemca spłacił długi S. Smolińskiego (ponad 142 tysiące PLN), przekazał ponadto miastu wyremontowany przez siebie lokal położony w centrum Gdańska. W. Soroczyński prowadzi na terenie miasta inną działalność gospodarczą, w przeciwieństwie do S. Smolińskiego jest rzetelnym płatnikiem czynszu. Należy podkreślić, że zarówno w lokalu dzierżawionym obecnie przez W. Soroczyńskiego, jak i w lokalu, który przekazał miastu, prowadzona jest działalność gospodarcza. Prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Zastępcę Prezydenta, umorzyła dwa inne wątki tego śledztwa: bezprzetargowe wydzierżawienie lokalu przy ulicy Długiej panu Soroczyńskiemu, niegospodarność z powodu niskich stawek czynszu – uznano, że spłata zadłużenia była odpowiednią rekompensatą. UWAGA Prezydent Paweł Adamowicz i jego zastępca Szczepan Lewna do czasu zakończenia prokuratorskiego postępowania nie będą komentowali sprawy. Niniejszy komunikat Biura Prasowego jest jedynym komentarzem w toczącej się sprawie. Maciej Turnowiecki Rzecznik Prezydenta Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś