Dodaj do ulubionych

strach czy krach ?

IP: vance* / 142.30.229.* 19.11.02, 00:03
Ale - czy widzieliscie, jak potworne rozwarstwienie jest w Polsce? Od
nielicznych nowobogackich burzujow, az po smietnikowych nurkow. Choc akutat
tych drugich jest setki razy wiecej niz tych pierwszyxch. Taki stan nie jest
do utrzymania jedynie silami Policji. Stad i moj strach. Takze o siebie, o
wlasne mienie. Powtarzam - ten strach narasta. Agresja jest teraz wszedzie
Obserwuj wątek
    • Gość: KRÓLIK Re: strach czy krach ? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 02:01
      Żeby głupota głos miała,to byś tak wyłw swojej Kanadzie aż w Polsce psy by Ci
      wtórowały
    • Gość: KRÓLIK Re: strach czy krach ? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 02:35
      pisze
      Autor: Gość: tomek IP: 194.95.74.*
      Data: 18-11-2002 21:55 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------

      -----

      .....tyle pozytywnych stron przynosi takie życie jakie prowadzimy teraz, ale
      jednak brakuje nam cały czas Polski, rodziny, przyjaciόł. Rozmόw i dyskusji po
      polsku, żartόw, emocji związanych z każdą małą sprawą dziejąca się w naszym
      kraju. Ciekaw jestem, na ile nasza tesknota byłaby mniejsza, gdybyśmy mieli
      pracę tutaj na miarę naszych ambicji. A może wtedy wcale nie wydobylibyśmy się
      już z tego kraju? XY wciąż nam powtarza, że mimo 25 lat przeżytych tutaj i w
      zasadzie perspektyw na spokojną i dostatnią przyszłość mόgłby się zaraz
      spakować i wyjechać, gdyby nie wiązały go sprawy rodzinne.

      Zapewne każdy cudzoziemiec, ktόrego świadomość choćby w najmniejszym stopniu w
      dzieciństwie kształtowała się we własnym kraju, czuje się na obczyźnie źle.
      Nowy kraj traktuje z dystansem i nie czuje się za niego odpowiedzialny. Zresztą
      większość z nich wybiera takie życie ze względόw finansowych czy politycznych.
      Mając zapewniony w miarę przyzwoity dostatek i obywatelskie bezpieczeństwo
      wybrałaby zapewne pozostanie u siebie, a nie tułanie się wśrόd obcych... Jednak
      nawet jeśli sytuacja w kraju ulega poprawie, wiele osόb na tyle ustawiło sobie
      życie, że rezygnują z powrotu, ktόry wiązałby się z ogromnymi kosztami
      zorganizowania sobie na nowo spraw związanych z mieszkaniem i pracą.

      Pozostają im wspomnienia wspaniałych lat wśrόd rodakόw, a raczej wszystkiego co
      pozytywne kojarzonego z tym okresem, ciągłe rozprawianie o tak chcianym lecz
      niezbyt poważnie branym pod uwagę powrotem na stare śmieci oraz w pierwszym
      rzędzie narzekanie, jak to tak naprawdę jest im źle w nowym kraju. Innymi zaś
      razy chętnie porόwnują zalety narodu, z ktόrym się integrują i ganią wszelkie
      niedociągłości we własnych krajach. Oczywiście zdarzało się to i mnie, lecz
      traktuję to wszystko jako doświadczenia, ktόre będę mόgł spożytkować w jakiś
      sposόb w Polsce.....

      ------------

      ...kiedys sobie tak pisalem wiec sie dziele tym, a jak mi bedzie w polsce po
      powrocie i czy sie wypale po jakims czasie ze wszystkich ambitnych planow i
      oczekiwan, okaze sie juz wkrotce ...


      I więcej nie pluj na Kraj i Polaków.





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka