Dodaj do ulubionych

Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restaura...

IP: *.chello.pl 27.02.06, 22:44
Niech ten szwab odwali się od Polaków i tego co polskie, droga wolna do
Szwablandu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gustloff Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restaura... IP: *.pl / *.pronets.pl 27.02.06, 23:02
      Żyjemy podobno w kraju 90% katolików, dumnych z rzekomo wysokiej kultury.
      Corocznie miliony ludzi przechodzących 1 listopada przez wszystkie cmentarze
      Polski - to podobno dowód na to, że w takim kraju szanuje się pamięć
      zmarłych. Zwyczajowo ludzi bezczeszczących cmentarze nazywamy hienami,
      domagamy się kar dla nich.

      Jak w świetle powyższego należy skomentować powieszenie dzwonu z najwiekszego
      cmentarza na Bałtyku - "Wilhelm Gustloff" w restauracji gdyńskiej ... ?

      Czy wiecie szanowni rodacy, że sami siebie opluwacie przed opinią światową?
      Jeśli nie chcecie skandalu na skalę międzynarodową, to prezydent Gdyni
      natychmiast powinien te sprawę wyjaśnić, sądzę, że będzie wiedział jak.
    • Gość: + Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.06, 23:06
      To czy on jest niemcem czy nie to nieistotne. Nie jest też istotne, czy na
      Gustloffie zginęli Niemcy czy Polacy. Mogiłom, w tym wrakom morskim należy się
      szacunek i poważanie niezależnie od narodowości pochowanych tam ludzi. To
      podstawowa zasada którą zawsze kierowali się ludzie. Obraza mogiły to czyn
      niegodny, zwłaszcza Polaka.
    • Gość: %% Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.02.06, 23:09
      Gość portalu: Anty napisał(a):

      > Niech ten szwab odwali się od Polaków i tego co polskie, droga wolna do
      > Szwablandu.

      Twoja durnota jest bezdenna.............
      • Gość: herder Ty azjatycki kałmuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:05
        ty niegodny jestes stapac bo bruku tego miasta,
        wiele kultur i nacji budowało niegdysiejszy gmach tego miasta w tym równiez
        Polacy ale mysle jak to czytam ze aby być Polakiem to nie wystarczy napisac
        coś po polsku.
    • Gość: . Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.06, 23:20
      Mocno niesmaczna (nomen omen) taka reklama i dziwię się, że właściciel tego nie
      widzi. Miejsce takich przedmiotów jest w muzeach lub świątyniach, a nie w
      knajpie. Choćby była najlepsza.
    • Gość: Orunianka Gdzie interwencja Konserwatora? IP: *.ima.pl / *.ima.pl 27.02.06, 23:25
      Kwapiński się dziwi?
      A cóż może robić innego facet z łapanki bez kawlifikacji i inicjatywy.
      Po raz kolejny ośmiesza się publicznie ukazując swoją bezczelną ignorancję.
      Jedyne co mu pozostaje to właśnie się dziwić się.
      A zabytki niech giną za reklamami albo poniewierane w knajpach.
      • Gość: poth Największa katastrofa morska w dziejach IP: *.mandzur.pl / 83.238.209.* 28.02.06, 00:45
        W zatonięciu "Wilhelma Gustloffa" zginęło od 6 do 10 tys. ludzi (dokładnych
        danych brak). Taką tragedię można przekuć w grubą aferę, więc głupota
        restauratora jest nie do skomentowania...
    • stormbird Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau 28.02.06, 01:55
      przypadkowo zjawiłem sie na tym forum i z punktu szok..
      to jest jeden z najwiekszych skandali , świadczący o prymitywizmie mutantów
      nadwiślanskich , którzy w kółko pier’dolą o o swoich tragediach nie szanując
      historii innych narodów...
      jestem zażenowany swoim narodem...można się zniechęcić do własnego narodu..
      dzwon z statku dramatu , w knajpie ...nie , to qrwa trzeba opublikować w
      europie....zadzwonie do spiegla albo frankfurter allgemeiner zeitung a także do
      konsulatu ...
      karły , nadwislanskie mutanty , a gdyby italiany pamiatki z monte cassino do
      burdelu wstawili chciałbym widzieć jak byście ryja darli...



      • Gość: night bird Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: 87.207.110.* 28.02.06, 08:10
        ....jesteś inteligientny "inaczej"...twoja elokwencja i poziom intelektualny,
        dorównuje poziomowi restauratora Barracudy...zbiera mi się na wymioty czytając
        takie pseudo komenty...
        • stormbird Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau 28.02.06, 09:38
          drogi night bird ,
          nic straconego , wystaw swój łeb za burte i rzygaj..ale z merytorycznego
          powodu , a nie dlatego , że mnie nie lubisz...
          twoja reakcja dowodzi , że pomywacz z rzeczonej restauracji intelektem cie
          przewyższa...

    • teutonczyk Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau 28.02.06, 07:34
      Kompletny brak szacunku dla historii i martyrologii. Źle to świadczy o Nas jako
      o Polakach, bardzo źle, a najgorzej świadczy o właścicielach Barracudy -
      komercja i chęć zysku żaślepiła ich na wielki dramat narodu. Ta sprawa musi
      zostać jak najszybciej rozwiązana bo może odbić się niezłą czkawką w stosunkach
      polsko-niemieckich.
    • Gość: Szwab Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.crowley.pl 28.02.06, 08:04
      ci co zginęli na tym i innym statku tu mieszkali i to nie od 45 roku. Niemcy
      byli i są tutaj u siebie. Radzę poczytać troszeczkę o historii miasta.
      • Gość: Szabelka Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.adsl.hansenet.de 28.02.06, 09:00
        Jak zwykle jakis pismak Gazety Wyborczej sie popisal.
        Wystawienie dzwonu z Gustloffa w knajpie jest skandalem. Jego miejsce jest w
        muzeum lub jakims kosciele.

        Innym skandalem jest ciagle robienie z Gustloffa niewinnego statku ewakuacyjnego.
        Przypominam KdF-Schiff Gustloff byl zmilitaryzowanym okretem transportowym
        niemieckiej marynarki wojennej / Kriegsmarine. Nie byl oswietlony, nie posiadal
        znakow Czerwonego Krzyza i plynal w eskorcie niemieckich okretow wojennych.

        Na pokladzie oprocz tysiecy nieszczesnikow znajdowaly sie takze setki dygnitarzy
        hitlerowskich (nie kazdy mogl sie dostac na Gustloffa) i przede wszystkim
        wyszkolona i skadrowana flotylla okretow podwodnych. W bunkrach Bremy, Kilonii i
        Hamburga czekalo na nich juz ponad 50 stalowych rekinow do obsadzenia.

        Dzwon powinnien natychmiast znalezc sie w muzeum, lokal Barracuda bojkotowac a o
        Gustloffie nalezy pisac prawde byl okretem transportowym niemieckiej
        Kriegsmarine a nie zadnym statkiem cywilnym chronionym przez miedzynarodowe
        konwencje.


        Szabelka
        • Gość: Lewed Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.Red-83-43-21.dynamicIP.rima-tde.net 28.02.06, 10:14
          Proponuję nową nazwę dla tej knajpy, taką bardziej swojską i dopasowaną do
          mentalności obywateli tego prowincjonalnego Kwaczystanu : KACZKARRUDA.
        • Gość: Dante Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.emea.sclnet.com / 62.206.190.* 28.02.06, 10:37
          Co ty opowjadasz za historie szabelka.

          Gustloff plynol oswietlony jak choinak i to w plytkich wodach wlasnie dlatego aby wlasna ochrona go
          widziala i U-Boot nie mogl sie do niego zblizyc. Dlatego hieny cmentarne tez urzedowe po wojnie
          mialy latwo sprawe z nurkowaniem i grabieniem mogily, i obecnie nastepna hiena slini sie na widok
          dzwonu Gustloffa.

          Mam nadzieje, ze znajdzie sie odwarzny prokurator i urzednicy miasta , ktorzy ukruca ten haniebny
          czyn. Wstyd!

          Na "Wilhelm Gustloff" byli glownie uciekinierzy przed hordami azjatyckimi, ranni rzolnierze i kompania
          przeciwlotnicza. Co do geroja z pod gwiazdki kremlowskiej , ktory podjal ryzykowny manewr swoim S
          -13 i zatopil 13 Stycznia 1945 o 21:15 Gustloff, to jego motywy nie byly tak idealistyczne. Kapitan
          Alexander Marinesko w wyniku excesu alkoholowego i braku udanych akcji mial stanac przed sadem
          wojennym i potrzebowal "wielkiego" sukcesu. Teraz ma pomnik.
          kriegsende.ard.de/pages_std_lib/0,3275,OID1092292,00.html
          • Gość: Szabelka Do Pana Dante IP: *.adsl.hansenet.de 28.02.06, 12:14
            Gość portalu: Dante napisał(a):


            > Na "Wilhelm Gustloff" byli glownie uciekinierzy przed hordami azjatyckimi, rann
            > i rzolnierze i kompania
            > przeciwlotnicza.



            Panie Dante, doceniam to ze pan sie uczy dopiero tego jezyka i dlatego wkleje tu
            panu cos po niemiecku i po angielsku zeby pan lepiej zrozumial :


            According to the ships own records, the list of passengers on the 30th included
            918 Naval officers and men, 173 crew, 373 members of the Woman's Naval Auxiliary
            units, 162 wounded, and 4,424 refugees, for an official total of 6,050 people.
            This is according to the official list though, and doesn't take into account the
            many hundreds of other people that one way or another, were able to make their
            way onto the seemingly safe decks of the Gustloff. In fact, new research has now
            shown that the total number of people on the Gustloff at the time it was sunk
            was actually 10,582! Newly published research by Heinz Schon has set the number
            of people on the Gustloff as follows: 8,956 refugees, 918 officers NCOs and men
            of the 2.Unterseeboot-Lehrdivision, 373 female naval auxiliary helpers, 173
            naval armed forces auxiliaries, and 162 heavily wounded soldiers, for a total of
            10,582 people on board on January 30th.


            Das stimmt, es waren 978 U-Boot Soldaten. Das waren Soldaten der 2. Unterseeboot
            Lehrdivision (ULD), die auf der "Gustloff" wohnten, daß heißt sie war Wohnschiff
            für die 2. Abteilung der 2. ULD. Die Soldaten wurden für den Einsatz auf dem
            neuen U-Boot Typ 21 ausgebildet


            I moja wskazowka po polsku : typ okretow podwodnych XXI nalezal do
            najnowoczesniejszych na swiecie, wszystkie pozniejsze konstrukcje byly wzorowane
            na na jego nowatorskiej konstrukcji (przypominajacej krople wody) wlasnie w
            bunkrach Hamburga, Bremy, Kilonii i Wilhelmshaven czekalo ponad 50 gotowych
            okretow podwodnych na zalogi ktore znajdowaly sie na wyplywajacym z Gdyni
            "Gustloffie"


            I dalej panie Dante, cala flotylla i szkola podwodniakow z kadra to nie jakas
            tam kompania przeciwlotnicza czy tez orkiestra tylko strasznie grozne narzedzie
            wojny.




            > Co do geroja z pod gwiazdki kremlowskiej , ktory podjal ryzyko
            > wny manewr swoim S
            > -13 i zatopil 13 Stycznia 1945 o 21:15 Gustloff, to jego motywy nie byly tak id
            > ealistyczne. Kapitan
            > Alexander Marinesko w wyniku excesu alkoholowego i braku udanych akcji mial sta
            > nac przed sadem
            > wojennym i potrzebowal "wielkiego" sukcesu. Teraz ma pomnik.


            Panie Dante, po tym jak rycerski Wehrmacht zniszczyl im Leningrad, a
            Kriegsmarine wszystko zaminowala to pojawienie sie S-13 w ogole w tym rejonie
            bylo chby jednak rzeczywiscie czyms "gierojskim"

            No ale o tym ze zatopil cala skadrowana flotylle lodzi podwodnych dowodca
            sowieckiego okretu (Marinesko) nie mogl przeciez wiedziec.

            A co do problemow alkoholowych tego pana - no coz w tym niema chyba nic
            dziwnego, ostatecznie wiekszosc ludzi na pokladzie byla rzeczywiscie
            uciekinierami. Biorac pod uwage, ze jego torpedy doprowadzily do takiej
            hekatomby wsrod ofiar cywilnych - jest chyba rzecza ludzka ze zaczal pic - no bo
            jak z takim balastem zyc dalej - i do tego normalnie ?


            Szabelka
            • Gość: Szabelka Re: Do Pana Dante IP: *.adsl.hansenet.de 28.02.06, 12:35
              A tu wklejam panu jeszcze po polsku fragment forumowej dyskusji dotyczacej
              "Gustloffa"


              Smierć ludności cywilnej podczas działań wojennych to tragedia. Taka sama
              tragedia w przypadku zatopienia "Wilhelma Gustloffa", jak śmierć pasażerów
              "Athenii". Natomiast zbrodnia i ludobóstwo to rozstrzelanie mieszkańców
              warszawskiej Woli podczas powstania, to Katyń, to obozy zagłady... Z drugiej
              strony zbrodnią były naloty dywanowe na niemieckie miasta czy to co wyczyniali
              sowieccy żołdacy na zajętych terenach niemieckich. Ale napewno nie zatopienie
              "Wilhelma Gustloffa" To można rozpatrywać tylko w skali tragedię która
              pociągnęła za sobą mnóstwo niewinnych ofiar. Panowie Tobruk i Korvettenkapitan
              trochę się zagalopowali w swoich osądach. "Wilhelm Gustloff" to nie był już ten
              piękny statek z białą burtą i nadbudówkami. Taki widok przebija się z
              przedwojennych pocztówek i tak stereotyp funkcjonuje. To był transpotowiec
              wojska w wojennych barwach, uzbrojony, przez pewien czas służący jako okręt baza
              dla szkolnej flotylli ubootów. To zdjęcie przedstawia jego ówczesny wygląd



              Tak jak pisze Łukasz statek płynął pod eskortą, nie miał oznaczeń Czerwonego
              Krzyża, był uzbrojony, przewoził żołnierzy. Co jeszcze trzeba by uznać że
              decyzja o wystrzeleniu torped do takiego celu był usprawiedliwiona? Ciekawe
              jakby zachował się Kretschmer lub Topp gdyby przed rurami jego wyrzutni
              przemaszerowała w kamuflażu wojennym "Mauretania" lub "Queen Mary" Czy też
              zastanawiałby się kto jest pod pokładem? Statek wyszedł z portu wieczorem, przy
              złej widoczności , padającym śniegu co stwarzało szanse na bezpieczne przejście
              niebezpiecznego akwenu. Argument o zapalonych światłach jest w tym przypadku
              niedorzeczny. Chociaż... Jeśli kapitan wydał taki rozkaz to źle świadczy o nim.
              Albo chce się ukryć pod płaszczem ciemności i w zadymce śnieżnej albo ... No
              właśnie. Czego miałby się obawiać? Kolizji? Z torpedowcem? Taki kolos z
              niespełna 1000 tonowym okręcikiem? Odwoływanie sie do sumienia Marineski,
              pisanie o doskonałych agentach sowieckich którzy mieli by donieść o cywilach na
              pokładzie jest śmieszne. Gdyby donieśli o prawie 1000 ewakuowanych marynarzy z
              2.Unterseeboot-Lehrdivision, tym bardziej stałby sie celem. Liczba ofiar byłaby
              pewnie mniejsza gdyby do akcji ratunkowej włączył się "Admiral Hipper". Jednak
              obawiał sie torped i przeszedł z dużą prędkościa koło tonącego statku. Panowie
              troszkę obiektywizmu, Marinesco zatopił transportowiec wojskowy, a nie statek
              wycieczkowy lub szpitalny.

              Poza tym zastanow sie, myslisz ze gdyby np wladze angielskie dowiedzialy sie o
              konwoju w ktorym plynie transportowiec wojskowy wiazacy cala Dywizje szkolna
              U-Bootow ale takze przy okazji cywilow to powstrzymali by sie od ataku? Nie
              sadze...Podobnie Amerykanie Nie zwalaj tego na stalinizm...PO TO WLASNIE SA
              STATKI SZPITALNE BY SLUZYC DO TRANSPORTOWANIA RANNYCH I CYWILOW A "Gustloff"
              statkiem szpitalnym nie byl.



              Szabelka
              • Gość: Dante Re: Do Pana Dante IP: *.emea.sclnet.com / 62.206.190.* 28.02.06, 15:20
                Z dwoma rzeczami niezgadzam sie:

                1) Zaatokowanie jak i zatopienie Gustloffa jest ludobojstwem podobnie jak i strzelanie i
                bombardowanie ucikenierow na zamarznietej Mierzeji Wiślanej, masakrownie konwojow cywilnych
                przez rosyjskie czolgi. Jest naiwnoscia sadzic, ze miejsca oznakowane czerwonym krzyzem bylyby
                oszczedzone.
                Tu nie ma nic bohaterskiego i honorowego, obojetnie jakie sa tych czynow motywy.

                Kapitan S-13 doskonale wjedzial, ze jest masowa i do dzisiaj najwiekrza ewakuacjia ludnosci droga
                wodna (inicjator Admiral Doenitz) jest wtoku z portow, ktore jeszcze nie wpadly w rece sowjetow
                dlatego miedzy innymi tak zaciekle i wpelni poswiecenia bylo Trojmiasto i Hel bronione przez
                najleprzych, ktorym przywileju zycia odmowiono tak jak zolnierzom z AK, WiN czy NSZ.

                Reszta tych stylizowanych bohaterow i wyzwolicieli, ktorzy tak dzielnie maszerowali na wszelkiego
                rodzaju paradach i opowiadali o heorizmie np. AL w oparach C2H5OH nalezy potraktowac jako
                mitomanow i klamcow. Wielu z nich powinno stanac przed sadem tez historycznym za zbrodnie
                dokonane na Polakach.

                Zgodnie z tym co ja czytalem i wiem o ostatniej podrozy Gustloff, statek byl oswietlony ale to jest w
                sumie drugozedne, S-13 dokonala ryzykownego manewru i zaatakowala Gustloff od ladu gdzie
                glebokosc wody byl ponizej 100m.
                • Gość: . Re: Do Pana Dante IP: *.gdynia.mm.pl 28.02.06, 16:05
                  Tragedia niewinnych ludzi - niewątpliwie. Nasuwa się pytanie, czy większą
                  moralną odpowiedzialność ponoszą Rosjanie, którzy zatopili, czy Niemcy, którzy
                  na jeden statek zapakowali wojskowych i cywilów? Czy większy wpływ miał tu
                  pośpiech podczas ewakuacji, czy może chciano użyć cywilów jak "żywe tarcze",
                  wierząc, że nikt nie odważy się zatopić okrętu z kobietami i dziećmi?
    • hera9 Moze jeszcze jakis pub czy restauracyjka 28.02.06, 11:21
      zacznie wystawiac pamiatki z Heveliusza?Wlasciciel gdynskiej knajpy,chyba ma
      kiepskie poczucie humoru.
    • Gość: XYZ Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.hcz.com.pl 28.02.06, 11:50
      Miejsce dzwonu z "Wilhelma Gustloffa" jest w muzeum. Postępowanie PRO może
      dziwić i oburzać. A co do okoliczności zatopienia statku... Fakt, że Marinesko
      potrzebował sukcesu, ale i "Gustloffa" i później "Von Steubena" jego S-13
      zatopił zgodnie z zasadami prowadzenia wojny na morzu (których sami Niemcy
      zresztą nie przestrzegali). Większość na pokładzie stanowili co prawda
      uciekinierzy, ale byli wśród nich także marynarze ze szkolnej flotylli okrętów
      podwodnych (stacjonującej bodajże w Królewcu). Statek płynął w eskorcie i był
      zaciemniony. A płynąc przez Ławicę Słupską wiadomo było, że jestem stosunkowo
      płytko.
      • Gość: Dante Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.emea.sclnet.com / 62.206.190.* 28.02.06, 12:37
        Troche danych:

        "Wilhelma Gustloffa" wyplynol oswietlony z Gotenhafen gdyz okrety go eskortujace obawjaly sie pomylki
        z ewentualnymi wrogimi okretami. Dla zabespieczenie od U-Boot'ow plynow w plytkich wodach.

        Na Statku znajdowalo sie 10.582 osob (zarejestrowanych 8800) z tego 1000 zolnierzy Wehrmacht in
        Marine reszta to glownie kobiety i dzieci (meszczyzni wlaczyli na froncie!).
        Uratowano jedynie ca. 1500 osob. Ponad tydzien mozna bylo z brzegu widziec dzieciece nozki
        wystajace z wody, ktore ze wzgledu na swoja anatomie maja najciezsza glowe.

        Marinesko po wojnie za kradzierz spedzil 3 lata w lagrze i zmarl 1963 w Leningradzie. W 1990
        postawjono mu pomnik i stal sie gerojem CCCP.

        Jego kumple z S-5 zatopil "Goya" - 7000 zabitych.

        To byl taki sam akt barbarzynstwea jak i od Bomer-Harrys, ktory co prawda ma tez pomnik ... w
        Londynie, ale Anglicy swoim udziela w odbudowje Frauenkirche w Dreznie zainicjowali akt
        przeprosin i pojednania.

        Dla porownania: z Kaczogrodu o zapendach centralistycznych widac tylko machanie szabela i dlatego
        mjedzy innimi Gdansk powinien sie wjecej emancypowac od warszawki tak politycznie jak i
        gospodarczo.
        • Gość: Szabelka Nie tedy droga panie Dante IP: *.adsl.hansenet.de 28.02.06, 12:48
          Gość portalu: Dante napisał(a):

          > Troche danych:
          >
          > "Wilhelma Gustloffa" wyplynol oswietlony z Gotenhafen gdyz okrety go eskortujac
          > e obawjaly sie pomylki
          > z ewentualnymi wrogimi okretami. Dla zabespieczenie od U-Boot'ow plynow w plytk
          > ich wodach.
          >
          > Na Statku znajdowalo sie 10.582 osob (zarejestrowanych 8800) z tego 1000 zolnie
          > rzy Wehrmacht in
          > Marine reszta to glownie kobiety i dzieci (meszczyzni wlaczyli na froncie!).
          > Uratowano jedynie ca. 1500 osob. Ponad tydzien mozna bylo z brzegu widziec dzie
          > ciece nozki
          > wystajace z wody, ktore ze wzgledu na swoja anatomie maja najciezsza glowe.
          >
          > Marinesko po wojnie za kradzierz spedzil 3 lata w lagrze i zmarl 1963 w Leningr
          > adzie. W 1990
          > postawjono mu pomnik i stal sie gerojem CCCP.
          >
          > Jego kumple z S-5 zatopil "Goya" - 7000 zabitych.
          >
          > To byl taki sam akt barbarzynstwea jak i od Bomer-Harrys, ktory co prawda ma te
          > z pomnik ... w
          > Londynie, ale Anglicy swoim udziela w odbudowje Frauenkirche w Dreznie zainicjo
          > wali akt
          > przeprosin i pojednania.
          >
          > Dla porownania: z Kaczogrodu o zapendach centralistycznych widac tylko machanie
          > szabela i dlatego
          > mjedzy innimi Gdansk powinien sie wjecej emancypowac od warszawki tak polityczn
          > ie jak i
          > gospodarczo.



          Panie Dante, koncze ta dyskusje. Pan jako Niemiec (chyba ?) powinien miec
          troszke wyczucia. A poslugiwanie sie przez pana propagandystyczno-nazistowska
          nazwa Gotenhafen dla Gdyni dyskfalifikuje pana w moich oczach jako dyskutanta.

          OK, byla wojna, minelo ... ale nie mylmy przyczyn ze skutkami.
          Nie tedy droga panie Dante.


          Szabelka
          • Gość: Dante Re: Nie tedy droga panie Dante IP: *.emea.sclnet.com / 62.206.190.* 28.02.06, 12:56
            Easy drogi szabelko,

            Gustloff nie wyplynol z Gdyni tylko z Gotenhafen, gdy byla znowu Gdynia to nie bylo juz Gustloffa
            przynajmniej na wodzie.

            Tu idzie o chronologie a nie propagande i jak najbardziej nie o wywazanie kto jest bardziej a kto jest
            mniej winny. Po obwydwoch stonach byly czyny, ktorymi zadna z nich nie powinna sie chlubic.
            • kalinowski11 Tak czy inaczej knajpa nie jest miejscem ... 28.02.06, 13:03
              w którym powinien się znaleźć dzwon z Wilhelma Gustloffa . Pozdrawiam .
            • Gość: qwert topienie IP: *.iung.pulawy.pl / *.iung.pulawy.pl 01.03.06, 14:11
              a jak uboty zatopiły wyładowana kbietami i dziećmi Marinę Raskową to jakos nikt
              nie płakał.
              • Gość: Dante Re: topienie umyslow IP: *.net-htp.de 01.03.06, 15:46
                Co ma piernik do wiatraka ?

                Czytaj uwaznie artykol i posty to zrozumjesz w swojej zebraczo-roszczeniowej
                mentalnosci i podejsciu chytrego niewolnika, ze tu nie idzie o nekto-romantyzm
                tylko z hieny cmentarne.

                Pozatym nie jest tak jednoznaczne czy parowiec Marina Roskova(5685 BRT) zostal
                zatopiony przez U-365 czy wpadl na mine i to najprawdopodobniej na wlasna. USA
                szukacze min T114, T116 i T118, ktore plynely przed konwojem BD5 zrobily
                natychmiast stop i szukaly wolnoplywajacych min.
    • Gość: spostrzegawczy Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.makor.pl / *.makor.pl 28.02.06, 13:07
      A widział ktoś z was kiedyś dzwon okrętowy? Na zdjęciu widać, że to zwykły
      kościelny dzwonek zrabowany pewnie przez Niemców z zamiarem przekucia na
      armaty....
      Zwykły złom, a nie żaden dzwon z Gustloffa. I o co ten krzyk?
      • block-buster Wylacznie muzeum.Albo na Skwerze Kosciuszki. 28.02.06, 14:31
        Nigdy w knajpie.Nie musze tlumaczyc dlaczego.Rownie dobrze mozna byloby
        fragmenty barakow ze Stutthofu umiescic w paru gdynskich
        barkach,jako "atrakcje".
    • Gość: gda.pl Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.nsm.pl 28.02.06, 16:41
      Nie wróżę tej restauracji nic dobrego. Nigdy tam nie pójdę. Reklama kosztem
      ponad 5.000 istnień ludzkich ????
    • Gość: jilly Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: 80.50.205.* 28.02.06, 17:24
      Niech pan restaurator z Barracudy wystawi jako super atrakcję swój pusty łeb.
      Napewno moja noga tam nie postoi i wszystkim będę serdecznie odmawiał odwiedzin
      w tej spelunie.
      • Gość: u920 Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.06, 20:59
        Czytajac ten tekst czuje sie jakby jakies bydle zniszczylo grob mojej ciotki
        ktora spoczywa na "Gustloff,ie".
        Nie bylbym w stanie czegokolwiek zjesc w tym lokalu,czy juz jako Europejczycy
        tak nisko upadlismy ze ograbiamy groby i do tego publicznie sie tym chwalimy?
      • Gość: czytelniczka Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.devs.futuro.pl 28.02.06, 21:01
        Ludzie posłuchajcie o co ta afera??Mało macie swoich problemów,juz nic
        poważniejszego się w Trójmieście nie dzieje?Wogle Ci co piszą widzieli jak
        umiejscowiony jest ten dzwon w restauracji??Jesli nie to informuję ze stoi w
        miejscu wyeksponowanym jako fakt muzealny z tablicą pamiatkową.Afera wynikła po
        prawie broku istnienia restauracji,trzeba było szybciej interweniować.Przecież
        ktoś go wypożyczył i zdawał sobie sprawe gdzie będzie stał??Mysle że za dużo
        afery o dzwon umiejscowiony w rybnejRestauracji_a nie spelunie ani
        dyskotece,nad morzem.To lepiej jak stał sponiewierany w piwnicy zasniedziały-
        ludzie najpierw zobaczcie a póżniej wydajcie opinie!!!
    • Gość: grzebiel Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.olsztyn.mm.pl 28.02.06, 21:34
      Jestem Polakiem urodzonym w Gdańsku zaraz po wojnie. W tej kwestii jestem z
      Panem panie prezesie Olter. Jest mi niezmiernie przykro, że nadal króluje
      prymityw i ignoracja. Wstydzę się za moich rodaków.
      • Gość: ziobrokaczora Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:30
        Czy panu Olter jest rownie przykro i protestuje wtedy kiedy niemieckie firmy
        organizyja wycieczki polaczone z nurkowaniem na Gustlofa Goye i Steubena?
    • Gość: Mamut Re: Dzwon z Wilhelma Gustloffa w gdyńskiej restau IP: *.pl / 213.241.64.* 02.03.06, 11:36
      wydaje mi sie, ze najwlasciwszym miejscem dla tego dzwonu powinno byc Muzeum
      Obrony Wybrzeza w Helu, gdzie juz wczesniej poswiecono jedna z sal tragedii
      Gustloffa. www.helmuzeum.pl
    • Gość: gruby sabakam sabacza smiert' IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.06, 14:59
      powiedział w kręconym dla BBC filmie o Gustloffie nieco zalany radziecki
      marynarz z łodzi kapitana Marinesco.

      PRO, władze Gdyni, konserwator, nie mówiąc już o panach z Barracudy udowodnili,
      że są rodziną owego marynarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka