Gość: Gosc
IP: *.aster.pl
03.03.06, 14:49
Gratulacje dla recenzenta, z jego textu dowiadujemy sie ze Sopot jest
prowincjonalnym miastem z czego wynika ze nie jest w aglomeracji Trojmiasta.
Nastepnie dowiadujemy sie ze nie ma klubu "Sinatra" przy molo jak by to mialo
jakies znaczenie no i autor zapomina o tym ze w telewizjach jest prawie zakaz
reklamy w produkcjach tego typu.
Spiewanie Czerwonych Gitar jest malo prawdopodobne dla recenzenta, nie wiem
ile ma lat, ale w klubach karooke sa jeszcze starsze przeboje i mlodzi ludzie
czesto je sluchaja i spiewaja czasami poprostu dla draki, moze recenzent
chodzi tylko na technoparty.
Godz 19 to tez jakos zawczesnie dla recenzenta bo On chodzi tylko w piatki i
soboty najwczesniej 23.00 no i ciagle ten Sopot jakos przeszkadza.
Reasumujac, recenzja jest na miare GW, prawie jak zawsze tylko tym razem,
wyjatkowo nie jest napisane jak film sie skonczyl.