olias 26.08.06, 00:11 i tak oto dar przyjaźni narodu holenderskiego dla narodów świata objechał cały tenże świat - owacyjnie żegnany wszędzie. Ciekawe dlaczego holendrzy nie chcą sami sobie dać dar. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olias Koniec długiej historii "Rotterdamu" 26.08.06, 00:13 "Na razie płyniemy do kraju, który jest czystszy azbestowo niż Polska." Niezły komentarz ... to się teraz wyrówna czy Niemcy będą mieli więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: %% Re: Koniec długiej historii "Rotterdamu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 00:22 olias napisał: > "Na razie płyniemy do kraju, który jest czystszy azbestowo niż Polska." > Niezły komentarz ... to się teraz wyrówna czy Niemcy będą mieli więcej? zakładaja, ze skoro i tak u nas jest azbest to możemy sobie go brac do woli..... A w końcu trzeba ze swoim g.. zrobic porzadek, a nie przyjmowac obce. Odpowiedz Link Zgłoś
kalinowski11 Re: Koniec długiej historii "Rotterdamu" 26.08.06, 06:32 Pa, pa ... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Koniec długiej historii "Rotterdamu" 26.08.06, 10:03 wolno, bo wolno, ale się robi. Za ściągnięcie eternitu z dachu i dostarczenie go w określone miejsce dostaje się jakieś fundusze. Wprawdzie wtedy mamy azbest, ale jest na specjalnych składowiskach materiałów niebezpiecznych. Lepsze to niż gdyby ludzie ze swoją kulturą ekologiczną wywozili go "do lasu". Młodsi to rozumieją, ale wielu kretynów z mojego pokolenia to .. tylko wieszać łbem w dół za wysypiska leśne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - Koniec długiej historii "Rotterdamu" IP: *.greenet.pl 26.08.06, 10:47 szopka... żenujące widowisko... komitet pożegnalny godny wydarzenia stulecia lub eskorty zbrodniarzy wojennych.. służba celna, straż graniczna (żeby broń boże na "odchodnym" jakiegoś worka z azbestsem nam nie wrzucili do polskiej wody, bo na pewno, paskudne Holendry, chcieli...), tuzin conajmniej fotoreporterów i ekip TV... śmieszne... Rotterdam odcumował o 12:30 o ile dobrze pamietam... wyholowany został rufą do przodu i dopiero na redzie obrócony razem przez wyciągającego go holem na rufę Taurusa oraz przez Bazalta Petrobaltiku, zakontraktowanego na holowanie do Wilhelmshafen... ponieważ wyholowany był na oczach mediów rufą do przodu, to domyślam się, że jeśli tylko ktoś na to wpadnie, a nietrudno wpaść, to w ramach kolejnego przytyku, złośliwości, wbijania szpili, wrogiej / złośliwej / drwiącej retoryki mediów piszących o Rotterdamie - użyta zostanie złośliwie "figura stylistyczna" tak, jak: "Rotterdam wycofał sie rakiem"... - w tytule tekstu prasowego np.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witoldjj Re: Koniec długiej historii "Rotterdamu" IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 26.08.06, 12:09 I tak debile z Pisuaru z klakierem do Chrzanu uzyskali sukces nieziemski. Niemcy zarobią pieniądze. Ciemne polaczki stracili mozliwośc importu technologii do utylizacji swoich 15 mln ton azbestu i nie zarobią nic, a wojewoda o mózgu z ołowiu ma sukces. A ciemny naród to kupi, jak mówi klasyk Pisuarowego komunizmu burek Ku..ki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: %% Re: Koniec długiej historii "Rotterdamu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 12:35 Gość portalu: witoldjj napisał(a): > I tak debile z Pisuaru z klakierem do Chrzanu uzyskali sukces nieziemski. > Niemcy zarobią pieniądze. Ciemne polaczki stracili mozliwośc importu > technologii do utylizacji swoich 15 mln ton azbestu i nie zarobią nic, a > wojewoda o mózgu z ołowiu ma sukces. A ciemny naród to kupi, jak mówi klasyk > Pisuarowego komunizmu burek Ku..ki. Wiesz co piszesz zdaje sie w języku "polaczków", więc z łaski swojej nie kalaj sobie paluszka ani jęzora tym wstretnym narzeczem. Poza tym mamy co robic ze swoim azbestem, po kij nam jeszcze cudzy??? No i te nerwy, tak sie gorączkujesz jakby to Twój osobisty interes ucierpiał..... A Kurski to gałgan - fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re: Rotterdam odplynal... 28.08.06, 01:23 niech sobie "doubledutch" przycumuja przy nabrzezu w "rotendamm" i organizuja dyskoteki dla ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - Koniec długiej historii "Rotterdamu" IP: *.greenet.pl 28.08.06, 11:56 Koniec długiej historii "Rotterdamu" ...czyli koniec łatwego generatora wierszówki i samograja dla nierzetelnych, goniących za sensacją i tworzących sensację na siłę tam, gdzie jej nie ma, dziennikarzy i mediów... plfoto.com/zdjecie.php?picture=981147 chyba żaden inny statek nie wzbudził dotąd w Polsce tak dużego zainteresowania mediów i polityków... Rotterdam, zawierający trochę azbestu, był obiektem zbawiennym dla gazet i innych mediów szukających tematów w sezonie ogórkowym.. zapewniał też punkty kapitału politycznego do zbijania przez różne figury.. był przedmiotem popisu niekompetencji, eko-histerii, braku rozsądku, jednostronności, populizmu zarówno dla mediów, jak i polityków... o Rotterdamie było głośno, gdy stał w porcie.. gdy wychodził - było już mniej głośno, a ten brak konsekwencji mediów (nie tylko tu ujawniony) wynikał z tego, że gdy Rotterdam wypływał, sezon ogórkowy się juz kończył - dużo miejsca w mediach zajęła niewyparzona gęba Macierewicza i walka o samorządową ordynację wyborczą, więc dla Rotterdamu, do niedawna - "ulubieńca" mediów - nie starczyło już tyle miejsca, co dawniej... a niesprawiedliwie media się nie interesowały wypłynięciem Rotterdamu.. bo przecież tyle pieniędzy podatników wyrzucono na szopkę i cyrk pt. "komitet pożegnalny" dla Rotterdamu... służby mundurowe, okręty patrolowe wypalające paliwo przy eskortowaniu holowanego statku, etc... / szopka... żenujące widowisko... komitet pożegnalny godny wydarzenia stulecia.. służba celna, straż graniczna (żeby broń boże na "odchodnym" jakiegoś worka z azbestsem nam nie wrzucili do polskiej wody, bo na pewno, paskudne Holendry, chcieli...), tuzin conajmniej fotoreporterów i ekip TV... śmieszne... / o właśnie.. niesłusznie poświęcono wypłynięciu Rotterdamu tak mało miejsca również dlatego, że media zainwestowały w wydarzenie sporo.. przynajmniej czasu swoich pracowników, foto- i TV-reporterów.. a potem mało się z tego ukazało.. niewspółmiernie mało w stosunku do tego, co towarzyszyło wcześniejszej medialnej i politycznej nagonce na Rotterdam i jego armatora... na zdjęciu część z tych reporterów pływających na łodzi patrolowej Straży Granicznej za pieniądze podatników... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: %% Re: Koniec długiej historii "Rotterdamu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:11 Gość portalu: - - - napisał(a): > "Koniec długiej historii "Rotterdamu"......" Po co powielasz to samo, raz napisałes, wprawdzie mniej treści było, ale sens ten sam. Zegnam obronco azbestu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - text z gazety 30.08.2006 IP: *.greenet.pl 30.08.06, 09:03 180 dni "Rotterdamu" w Gdańsku - historia azbestowego parowca - text w "Wybiórczej"... "Wybiórcza" - jak to "Wybiórcza"... do wielu problemów podchodzi wybiórczo... tendencyjnie, nieobiektywnie i wprowadzając w błąd czytelników... jednak nie tylko ta gazeta... także inne media nadawały ton eko-histerycznemu owczemu pędowi w nagonce na Rotterdam i jego armatora... w sprawie nie zgłoszenia "ładunku" odpadów w workach wszczęto postępowanie prokuratorskie, które następnie umożono widocznie jednak nie wwoził niczego nielegalnie widocznie np. zgłosił... wbrew temu, co trąbią (oczywiście tendencyjne i w swoich relacjach dot. Rotterdam'a umieszczające mnóstwo nieprawdy w tej rozdmuchanej sprawie) media... niezaleznie od tego, czy umorzono dlatego, ze jednak zglosil, czy z innego powodu - ZNAMIENNE jest to, ze media NIE POINFORMOWALY / NIE DOCIEKALY - DLACZEGO umorzono postepowanie prokuratorskie... dlaczego nie zakonczylo sie ono postawieniem "paskudnego" i "ciagle lamiacego prawo" armatora holenderskiego przed sadem?... dlaczego w dzisiejszym tekście (łącznie z "timeline" wydarzeń wokół Rotterdamna) "Wybiórcza" nie wspomniała ani słowem o wszczętym postępowaniou prokuratorskim?... bo trzeba było przecież WYBRAĆ wiadomości... informacja o dochodzeniu była NIEWYGODNA dla tendencyjnie budowanego przez gazetę obrazu armatora Rotterdamu... niewygodna, bo dochodzenie umorzono... czyli jednak ten Holender nie jest aż taki "be", jak nam to wciska ta gazeta i inne... "tłum" dajacy sie zbalamucic eko-histerycznym "huzia na Józia" (na Rotterdam) nie zauważa tych nieścisłości i ewidentnych przekłamań w kampanii medialnej przeciwko Rotterdamowi... w nagonce na Rotterdam braly udzial m.in. media (zwiekszajace sobie ogladalnosc / czytelnictwo / sprzedawalnosc), politycy (zbijajacy punkty polityczne - "patrz, spoleczenstwo, jaki jestem dla ciebie dobry, jak o ciebie dbam.. proekologicznie"...), etc. w te kampanie wprzegnieto rozne sluzby - w tym mundurowe... oczywiscie - do obowiazkow tego rodzaju sluzb nalezy "patrzenie na rece" takim, jak ci od Rotterdamu... ale to powinno wygladac tak: odpowiednie sluzby patrza "Rotterdamowcom" na rece - "Rotterdamowcy" (pilnowani) wykonuja to, co deklaruja (a deklarowali wywiezienie odpadow do Niemiec, gdzie - jak twierdzili - mieli juz umowe z wysyipskiem specjalnym na zdanie tam tych odpadow, tylko nie pozwolono im w Polsce przeladowac tego z Rotterdamu), po wyladowaniu tych nieszczesnych (PODOBNO niezgloszonych... tylko dlaczego umorzono sledztwo?) statek trafia z pirsu Rudowego do Stoczni Gdanskiej, gdzie kompetentna firma oczyszczcza go z reszty azbestu (profesjonalnie, nowoczesnymi technologiami, pod pilnujacym okiem naszych odpowiednich sluzb, m.in. SG) - stocznia zarabia.. stoczniowcy maja prace przy remoncie / przebudowie a specjalistyczna firma i jej pracownicy ma zarobek z usuniecia azbestu... tymczasem odbylo sie tak: rozne sluzby (SG, Urzad Ochrony Srodowiska czy jak to sie tam nazywa) zamiast wykonywac po prostu (i tylko) swoja robote - patrzec na rece Rotterdamiakom, daly sie wprzegnac w kampanie medialno-polityczna powodujaca wyrzucenie Rotetrdama... (przy okazji takze wysoce prawdopodobna utrate duzego kontraktu przez polskie firmy)... jaki sygnal poszedl w swiat?.. nie - wcale nie taki (jak wciskaja nam politycy), ze "swiat bedzie wiedzial, ze nam nie mozna wcisnac swieci" nie taki m.in. dlatego, ze JEDNOCZESNIE ze sprawa Rotterdamu np. w miescie pod Szczecinem (w jakichs Gryficach czy Policach) wyladowaly liczne tony smieci z Niemiec i w calym miasteczku smierdzi i drastycznie zwiekszyla sie populacja much... nie taki sygnal takze dlatego, ze ci co maja wiedziec, ktorzy sa tym zainteresowani biznesowo - i tak wiedza, ze "Rotterdam sobie, a ORP Warszawa i inne jednostki jednak DEMONTOWANE w Polsce, niekoniecznie przy swietle reflektorow i pod szklami obiektywow kamer, sobie..." i tak wiedzą ze: "Rotterdam ("sukces" polskich ekologów i eko-histeryków") sobie, a wiele innych przypadkow (porazki ekologów, jednostki zlomowane, ktore oni "przeoczyli") sobie"... Rotterdam to byla tylko pokazowka (latwa do zrealizowania / podczepienia sie pod.. przez media i polityków) ale pokazówka _nie_ wazna i _nie_ skuteczna ani sensowna jako sygnal typu "smieciarze - nie macie czego szukac w Polsce" tylko pokazowka ktora byla wazna jako "zapychacz" w sezonie ogórkowym i "dopalacz popularnosci / sprzedawalnosci" dla mediow i polityków... o konkretach moznaby dlugo pisac, tylko nie ma czasu... Rotterdam byl latwym i wygodnym CELEM medialnym... oraz wyrazitą "ikoną" (niby-)"antyekologiczną"... byl latwym rekwizytem propagandowym dla eko-histeryków, a przy okazji dla wszystkich, ktorzy "zalapuja się" na popularnosc, "modność" tematyki pro-ekologicznej (samej w sobie - oczywiscie slusznej i dobrej, tylko w Polsce - jak wiele rzeczy - traktowanej nieodpowiedzialnie, histerycznie i instrumentalnie)... media (i politycy) szli na latwizne... chodzi rowniez o niechlujnosc i powierzchownosc i ewidentna tendencyjnosc mediow anty-Rotterdam'owskich (skad braly sie tez liczne, ewidentne przeklamania)... dlaczego politycy (np. mocno podczepiajacy sie pod propagandowe oddzialywanie tematu "Rotterdam" wojewoda) oraz media tak lamentowali nad Rotterdamem, a nie zauwazyli nawet (no dobra, nie musieli wiedziec, gdy to sie dzialo, ale teraz nie rehabilituja sie nie prubujac siegnac wstecz i sprawdzic, czy w tym drugim przypadku bylo wszystko w porzadku?) sprawy ORP Warszawa zlomowanej 1000 m (lub troche mniej) od budynkow mieszkalnych i nie wiecej niz 2000 m od "zieleniaka", od liceum, od kolejnych bloków mieszkalnych ?... ORP Warszawa - konstrukcja rosyjska z lat 50-tych... - co? wolna od azbestu byla?... nie życzę sobie, żeby jacyś Holendrzy czy inni zatruwali srodowisko w moim kraju, ale to co zrobiono z Rotterdamem to byla pokazówka służaca przede wszystkim innym celom niz ekologiczne i to bylo nieobiektywne "zaszczucie" / nagonka i oszolomstwo eko-histeryczne, a nie konsekwentna, calosciowa, rozsadna, sensowna polityka ochrony Polskich (m.in. srodowiskowych) interesów... Odpowiedz Link Zgłoś
kalinowski11 Re: text z gazety 30.08.2006 30.08.06, 09:13 "Greenet" daj se na wstrzymanie, miałeś tam zarobić,że tak ujadasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - Re: text z gazety 30.08.2006 IP: *.greenet.pl 30.08.06, 09:24 nie bądż taki tendencyjny, tylko sie np. zastanów sam dla siebie, nawet jeśli tego nie skomentujesz tutaj, DLACZEGO media wspominały szeroko o wszczęciu postęopowania prokuratorskiego, o wiele mniej gazet potem i o wiele skromniej wspominało o jego umorzeniu, a teraz, w dzisiejszym tekście "Wyborcza" zupełnie "zapomniała" o tym, że w ogóle były jakieś działania ze strony prokuratury... nie idź owczym pędem ze stadem baranów eko-histerycznych, tylko się zastanów.. gdzie, w jakiej gazecie (wskaż mi) poinformowano, że armator ZAPŁACIŁ JAKĄŚ KARĘ (przynajmniej administracyjną - np. za złamanie przepisów, np. że nie zgłosił tych odpadów w workach składowanych w chłodni).. zapłacił? - kiedy? jaką? za co konkretnie? w której gazecie (w jakim wydaniu, datę proszę) była informacja o tym, że był ukarany armator Rotetrdamu... a jeśli nie był ukarany... to dlaczego się ciągle w gazetach "jak mantrę" powtarza: "wwiózł nielegalnie".. "nie zgłosił"... etc. ???... Odpowiedz Link Zgłoś
kalinowski11 Re: text z gazety 30.08.2006 30.08.06, 10:07 Gość portalu: "wielbiciel azbestu" - - - napisał(a): > a jeśli nie był ukarany... to dlaczego się ciągle w gazetach "jak mantrę" > powtarza: "wwiózł nielegalnie".. "nie zgłosił"... etc. ???... A czy karą nie było odesłanie Rotterdamu "do diabła" ? Ty też powielasz te proazbesowe wątki na forach "jak mantrę". I jeszcze jedno, zamiast próbować upchnąć szrota po portach i stoczniach całej europy (koszty i czas tych przepychanek) Taniej i szybciej by było wykonać ten remont w Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś