Gość: Aq
IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl
06.11.01, 20:23
Przy moim domu sa 2 budowy. Na jednej dzwig jest oswietlony w nocy (na gorze,
tzw. lotnicze), na drugiej zas nie. Chce sie dowiedziec, czy kazdy dzwig
powinien byc oswietlony w nocy. Zadzwonilem wiec do powiatowego inspektora
nadzoru budowlanego. Facet nie byl w stanie udzielic mi informacji i
przekierowal do Urzedu Dozoru Technicznego w Gdansku. Tam rozmawialem z gl.
spec. ds. urzadzen dzwigowych. Jakiez bylo moje zdumienie gdy ten tzw.
specjalista powiedzial mi, ze nie wie. I splawil mnie odsylajac mnie do...
wlasciciela dzwigu. A gdy poprosilem aby zainteresowal sie tym dzwigiem i
sprawdzil, czy ten ma wszelkie pozwolenia i aktualne badania jego stanu to
powiedzial, ze sie tym nie zajmie bo nie wie kto pyta i przez telefon nie
bedzie udzielal zadnych informacji!!!
Zapytuje do jasnej cholery: od czego jest dozor techniczny i za co biora pensje
jego specjalisci? Po co maja telefony? czy musi sie stac kolejna tragedia kiedy
znow nie bedzie wiadomo czyja to wina, ze ktos ulegl wypadkowi lub nawet
zginal? Czy niedawna tragedia kiedy zawalily sie rusztowania nikogo i niczego
nie nauczyla?