Gość: arnoldzik""" IP: *.ima.pl 21.11.06, 00:26 Brawo Kwapiński. Zareagował z opóźnieniem, ale zawsze. Chociaż gdyby nie to stowarzyszenie to służba konserwatorska niczego by nie uratowała. "Liga czuwa, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi!" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wiarus69 Brawa dla Stowarzyszenia! IP: *.nsm.pl 21.11.06, 00:28 Brawa dla Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej WST na Westerplatte!! Jak zwykle jako jedynie stanęli na wysokości zadania. Pewnie gdyby nie oni i wciągnięci przez nich do działań na Westerplatte wolontariusze, to miejsce-symbol sczezło by zupełnie. Chwała im za to! Coś się dzięki nim dzieje pozytywnego na Westerplatte. Nie mogę się doczekać, kiedy powstanie to Muzeum Westerplatte, którego pomysł budowy zainicjowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiarus69 Re: Brawa dla Stowarzyszenia! IP: *.nsm.pl 21.11.06, 00:36 "Nie wiedzieliśmy, że prace na tym terenie muszą być traktowane w specjalny sposób. Dobrze się więc stało, że zainterweniował konserwator - mówi Roman Kolicki z Zarządu Morskiego Portu w Gdańsku." Ten facet chyba udaje głupiego... "Nie wiedział", że prace ziemne w takim miejscu muszą być traktowane w wyjątkowy sposób. Kasa, kasa, kasa, robić szybciej, żeby konserwator nie zatrzymał budowy, bo będą kary. A to kto tam walczył, co tam się działo i co może być w ziemi - to Port ma głęboko w d**** (jak zwykle). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnoldzik""" Brawo konserwator i społecznicy IP: *.ima.pl 21.11.06, 00:28 Brawo Kwapiński. Zareagował z opóźnieniem, ale zawsze. Chociaż gdyby nie to stowarzyszenie to służba konserwatorska niczego by nie uratowała. "Liga czuwa, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igor Strzok Re: Terminal pod specjalnym nadzorem IP: *.d4.club-internet.fr 21.11.06, 11:00 Fragment z mojego referatu o fortyfikacjach Gdanska (Nadbaltyckie Centrum kultury, 2004) Stan obecny Większość zabytków fortyfikacji nadbrzeżnych wyburzono lub wysadzono w powietrze w latach międzywojennych i w okresie PRL, ostatnie są zagrożone planami rozbudowy Portu Północnego. Podobny los spotkał także większość polskich fortyfikacji międzywojennej Składnicy Wojskowej Westerplatte. Dwa potężne niemieckie schrony przeciwlotnicze (na Zielonym Trójkącie i na zachód od Poczty Polskiej) przetrwały tylko z racji swej trudnej do wyburzenia żelbetowej konstrukcji. Natomiast piękny, neogotycki Fort Płonia rozebrano na cegłę w początku lat 70. Ten los spotkał wcześniej Fort Brzeźno oraz mały Fort Kalkreuth. XVII-wieczny Bastion Strakowskiego musiał ustąpić niedawno budowanej drodze na Nowy Chełm (Trasa W–Z). W ten sposób zupełnemu zatarciu uległa linia fortyfikacji łączących Biskupią Górkę z Grodziskiem. Na samym Grodzisku podczas budowy Pomnika Millenium wysadzono w powietrze jedną z dwóch zachowanych podstaw armaty przeciwlotniczej z 1943 roku, a drugą zasypano ziemią (co oczywiście jest lepsze niż wysadzenie…). Istniały pomysły zburzenia „przy okazji” prac remontowych Kaponiery Południowej betonowego schronu z 1945 roku. Koncepcje budowy „Hewelianum” koncentrowały się na wprowadzeniu do podziemnych korytarzy wielkiej ilości drogich instalacji technicznych – bez troski o substancję zabytkową. Niebezpieczne jest naginanie prawa do bieżących potrzeb, tak jak na Grodzisku, gdzie planowane na szczycie fortu obserwatorium astronomiczne określono jako „budowlę podziemną”, zaś dużą stację kolejki linowej jako „infrastrukturę techniczną”, a nie, zgodnie z rzeczywistością, jako budynki – niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Bodaj jedyna zachowana w Polsce żołnierska łaźnia pruska z ostatniej ćwierci XIX wieku, z oryginalną ceramiką na ścianach, miałaby być wyburzona od środka, by stać się – zapewne po zastąpieniu sklepień stropem żelbetowym – kotłownią dla Hewelianum. Oryginalne posadzki zostaną skute dla położenia przewodów grzewczo-wentylacyjnych. Swobodnie poprowadzone w poprzek wałów dróżki „urozmaicą”, zbyt sztywny jak widać, układ dróg fortecznych … Taka niefachowa konserwacja i bezplanowe przybudówki oraz inwestycje wymyślane ad hoc na polityczne lub medialne zapotrzebowanie mogą wyrządzić sporo szkód obiektom fortecznym. Na szczęście jednak większość zarozumiałych pomysłów tworzenia na obszarze gdańskich fortyfikacji różnych „nowych symboli architektonicznych Gdańska” w rodzaju wieży z obrotową restauracją „a la Berlin wschodni” na Grodzisku (notabene nie przez architektów) służy raczej autopromocji pomysłodawców niż ma szanse na wybudowanie, nawet na „unijne pieniądze”. Nadal trwa też „prywatny wandalizm” – unikalna na skalę europejską (drugi taki przykład znajdzie się już tylko w Naarden w Holandii) podwójna fosa fortyfikacji Dolnego Miasta kompletnie zarasta, a nawet powoli zaczyna być zasypywana i zabudowywana obiektami przemysłowymi, jak to ma miejsce na ulicy Mostek obok składnicy złomu, gdzie powstała właśnie przemysłowa piekarnia. Wykorzystano tu nieprecyzyjność granic obszaru podlegającego nadzorowi Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – kończy się on na linii „umocnień nowożytnych miasta”. Zinterpretowano więc, że fosy „umocnieniem” nie są, i o ich zasypywaniu lub nie może zdecydować Urząd Miejski. Położone obok splantowane pozostałości zapomnianego Szańca Bonifratrów niedługo znikną zupełnie, podobnie jak wysunięte dzieło polowe chroniące historyczną linię kolejową, stanowiące dzikie wysypisko śmieci. Korzystając z okazji, otwarcie apeluję do władz Gdańska o pilne podjęcie działań administracyjnych i studiów projektowych dla ocalenia i rewaloryzacji tego unikalnego, a kompletnie zapomnianego zespołu dzieł obronnych. Stanowić on mógłby wspaniały obszar rekreacyjny, natomiast zaniedbany i oddany na pastwę zachłannych przedsiębiorców wypełniających gruzem i śmieciami „stawy i mokradła” stanie się łupem chaotycznej przemysłowej pseudourbanistyki. Jest na to ostatni moment, bowiem południowa obwodnica Gdańska spowoduje wzrost spekulacji gruntowej na tym obszarze i zwiększenie mocnych już „nacisków” owych „inwestorów” na władze miasta. Tymczasem obszar ten nie jest, jak udowodniłem, de facto chroniony wpisem do rejestru zabytków. Przeprowadzona w ostatnich latach częściowa rewaloryzacja bastionów Dolnego Miasta, zagospodarowanie koszar Biskupiej Górki (pomimo wątpliwych zabiegów gazobetonem użytym do odtworzenia ściany południowej i z rażącą czerwoną farbą na elewacji) i konserwacja umocnień Fortu Carré Wisłoujścia oraz społeczna inicjatywa rewitalizacji umocnień straszliwie zmasakrowanego przez klkadziesiąt lat Westerplatte pozwalają jednak mieć nadzieję, że czasy wyburzania, dewastacji i urzędniczej nieomylności dość wolno, lecz na trwałe odchodzą w przeszłość. mgr inz. arch. Igor Strzok Gdansk/Paryz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Władysław Terminal pod specjalnym nadzorem IP: *.nsm.pl 21.11.06, 15:41 Młodzi ludzie ze Stowarzyszenia trzymali jak zwykle rękę na pulsie. Szkoda tylko, że nie działali 40 lat temu. Wtedy Westerplatte nie wyglądałoby tak żałośnie jak teraz. Trzymam kciuki za akcję ratowania zabytków Westerplatte! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdańszczanin Re: Terminal pod specjalnym nadzorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 16:15 Westerplatte wyglada pięknie, nie każdy ma takie same oczekiwania po tym miejscu, moja rodzina ceni sobie ciszę, spokój i piękną zadbaną zieleń. Niestety coraz częściej zamiast ciszy słyszy się tam pokrzykiwania rekonstruktorów z tego stowarzyszenia. Jak małe dzieci ganiaja się z kijkami niszcząc trawniki i krzewy. Uważam, że to miejsce powinno pozostać takie jakim jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiarus69 Re: Terminal pod specjalnym nadzorem IP: *.nsm.pl 21.11.06, 16:43 Gdańszczanin - idź na cmentarz jak chcesz ciszy i weź okłady zimne na głowę. Westerplatte jest Pomnikiem Historii - Polem Bitwy, a nie smętnym parkiem miejskim dla ramoli. Wygoń też rycerzy rekonstruktorów z Grunwaldu, kilkudziesięciu rekonstruktorów z inscenizacji Powstania Warszawskiego i kilkuset rekonstruktorów WP z inscenizacji nad Bzurą - będziesz miał większy spokój psychiczny. Odpowiedz Link Zgłoś