zdegustowana6
15.12.06, 21:55
Kiedyś, kiedy sprzedawali tylko pizze lubiłam tam jeść. Po bardzo długiej
przerwie wybrałam się z koleżankami z pracy na szybki lunch. Stwierdziłyśmy,
że zjemy coś na szybko. Moja koleżnka zamówiła kurczaka z grilla z surówkami
w bułce, jak kelnerka go przyniosła uniósł się przerażający odór, aż ludzie
przy stoliku obok go poczuli, myślałyśmy, że to ser, więc koleżanka poszła
zapytać co za śmierdzący ser tam włożyli, Pani odpowiedziała, że tam sera nie
ma, może sosy dają taki zapach a poza tym ona nic nie czuje. Koleżanka
przyszła, jej jedzenie dalej śmierdziało. Zaczełyśmy wąchać wszystkie
składniki po kolei, okazało się, że śmierdzi surówka z kapusty, więc znowu
idziemy do pani, a ona mówi, że to napewno ogórki z czosnkiem dają taki
zapach, bo surówki przyworzą!!!! im codziennie a ona i tak nic nie czuje.
Dużo by o tym mówić. W tej pizzerii sprzedają nieświerze jedzenie, a w
dodatku w której pizzerii do pizzy nie dają ketchupu, tylko trzeba za niego
zapłacić??? (dodam, że pizza nie jest tania), a sos do innych potraw to 1/4
płatnego ketchupu rozmieszana z wodą (dobrze, że za to nie trzeba płacić).
Moja potrawa też byłą bardzo znakomita: Placek pocygańsku (kosztował tylko 14
zł): placek ziemniaczany w zupie przypominającej sos z rozpadającym się
mięsem, brr, OCHYDA