freebaby
05.04.03, 11:02
Moj znajomy trafił ostatnio do knajpy Blue cafe (chyba
tak to się nazywa,Sopot,Łazienki północne) i doznał
szoku. W chwile po wypiciu piwa, koło stolika zjawił
się ochroniarz (bysio,co koło drzwi waruje) i
"grzecznie" poinformował, że: "skoro nic nie
konsumujecie już, to tylko zajmujecie nam miejsca".
I teraz pytanie, czy jest to jakiaś norma w świecie ??
Wiem, że miejsce w knajpie kosztuje, jest to wliczone w
cenę drinka, posiłku,lub przed wejściem. Warto tam
pójść na piwo??