Dodaj do ulubionych

Metropolia czy życie osobno

01.03.07, 10:27
Od kilku w Gdyni w Gazecie toczy się dyskusja, czy Trójmiasto powinno byc
metropolią, czy też ma zostac jak obecnie - każdy sobie rzepkę skrobie.
Pewnie że poowinno być! Przeciez nie chodzi o to, żeby stworzyć wspólny urząd
miejski (3miejski) i wybrać jednego prezydenta (nie bójcie się gdynianie,
adams wam nie grozi). Chodzi o to, żeby w końcu udało się przeprowadzić coś
tak banalnie prostego jak wspólny bilet. Albo żeby w końcu wydrukowac wspólne
foldery reklamowe i promować się razem na międzynarodowych targach (mimo
wszystko mam jednak nadzieję, że gdyńscy urzędnicy nie sądzą, że turyści
odwiedzający Gdynię z niesmakiem patrzą na południe twierdząc stanowczo, że
ich noga w Sopocie i GDańsku nie postanie).
Chodzi o małe, naprawdę z punktu widzenia panów urzędników nieistotne sprawy
(może dlatego nie potrafią się od lat porozumiec - oni bylke czym zajmować
się nie chcą).
Obserwuj wątek
    • Gość: geo Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.gdansk.agora.pl 01.03.07, 13:05
      jestem za metropolia - sopocianin
    • Gość: mich. Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.chello.pl 01.03.07, 14:11
      Trójmiasto jest jednym organizmem w sensie funkcjonalnym i czas najwyższy formalnie to usankcjonować.Na pewno ułatwi to życie mieszkańcom.
      • Gość: metko Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.gdansk.agora.pl 01.03.07, 14:41
        Zgoda, tylko jak przekonac do tego prezydentow i radnych?
    • Gość: Joanna Grajter Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.miasto.gdynia.pl 01.03.07, 15:50
      Pozwalam sobie, jako rzecznik prasowy prezydenta Wojciecha Szczurka przywołać
      fragment jego wypowiedzi w tej dyskusji, która w całości Gazeta opublikowała
      w ubiegły piątek. Warto czytać te dyskusje, by wyjść poza zaściankowe
      stereotypy, zwłaszcza zas by nie powtarzać fałszywych tez, jakoby w
      trójmiescie ZANIECHANO różnych waznych spraw. Bo w istocie - NIE ZANIECHANO.
      One sa w realizacji! Pisze dzis o tym równiez szef Lotosu -Olechnowicz .
      Oto wspomniany wczesniej cytat z prezydenta Szczurka ::
      " Wiele problemów już rozwiązujemy razem - w różnych konfiguracjach
      międzygminnych. Chodzi zwłaszcza o publiczny, metropolitalny system komunikacji
      i transportu zbiorowego, turystyki i promocji, ale również inne kwestie
      dotyczące np. bezpieczeństwa, gospodarki odpadami, dystrybucji energii
      cieplnej, czy też ochrony środowiska.

      I tak, na mocy porozumienia prezydentów Gdańska, Sopotu i Gdyni z komendantem
      wojewódzkim Policji finansujemy wspólnie dodatkowe patrole funkcjonariuszy w
      ramach służby kandydackiej. Prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu podpisali tez
      porozumienie dla stworzenia Inteligentnego Systemu Zarządzania Ruchem na
      obszarze Trójmiasta.
      Wydajemy wspólnie już od kilku lat, sezonowe informatory turystyczne. Razem
      promujemy się na stronach internetowych przewoźników lotniczych.
      Razem opracowujemy projekt ścieżek rowerowych wzdłuż Zatoki Gdańskiej.

      Nie bagatelizujmy też dobrej i wieloletniej już współpracy naszych samorządów -
      na rzecz rozwoju lotnisk w Rębiechowie i niebawem w Gdyni - Kosakowie.

      Miejmy nadzieję, że równie dobrym przykładem metropolitarnej współpracy będzie
      projekt tramwaju wodnego. Wprawdzie jeszcze w nadchodzącym sezonie realizować
      go będziemy oddzielnie, lecz - o czym "Gazeta Wyborcza" sumiennie informuje -
      powstaje Metropolitarny Związek Transportowy, który w przyszłym roku zarządzać
      ma m.in. tym rodzajem komunikacji publicznej, w obrębie całej aglomeracji.

      Zatem zrobiliśmy już i zrobimy niemało. Nie tylko ów mityczny wspólny bilet -
      mam wrażenie, przeceniany, jako panaceum na integrację .

      I doprawdy nie ma znaczenia dla realizacji tych celów, kto jest większy i
      ważniejszy! A zupełnie oczywistym faktem jest, ze stolica naszej metropolii, to
      Gdańsk, z ulokowanymi tu ważnymi urzędami i instytucjami.

      Redaktor Jan Grzechowiak pisze: "To jasne: abyśmy mogli zdobywać więcej
      unijnych pieniędzy, Trójmiasto musi stać się jedną metropolią". Otóż, w tym
      akurat celu - wcale nie musi. Unia Europejska przyznaje dotacje na konkretne,
      dobrze opracowane projekty pro- rozwojowe. Może o nie skutecznie zabiegać
      zarówno malutka gmina jak i wielka metropolia. Szanse w dotarciu do źródeł
      finansowania mają równe. Rzecz w pomysłach. I przecież wiele wspólnych
      projektów już realizujemy!

      Czy można zbagatelizować skuteczne starania o wsparcie finansowe z Funduszu
      Unii Europejskiej - ISPA dla rozwiązania problemu zanieczyszczenia wód Zatoki
      Puckiej i ochrony jakości głównego zbiornika wód podziemnych dla Gdyni , Rumi,
      Redy i Wejherowa oraz gmin Kosakowo i Wejherowo? Komisja Europejska przyznała
      na ten cel dotacje w wysokości ok.27,5 mln EUR .Inwestycja trwa od 2004 r i
      zakończy się w 2008 r.

      Czy nie jest świadectwem dobrej współpracy projekt, wspierany dotacją unijną
      (jego budżet wynosił 7 100 979 PLN czyli 1 635 266 EUR), pod nazwą Rozwój
      turystyki w rejonie Zatoki Gdańskiej? Oprócz Gdyni uczestniczyły w nim:
      Jastarnia, Hel, Puck i Władysławowo oraz gminy wiejskie: Kosakowo i Puck.
      Dzięki niemu zostały przecież kompletnie zmodernizowane tamtejsze porty
      jachtowe i obecnie mogą przyjmować więcej jednostek gwarantując im należyte,
      europejskie standardy.

      Oto inny ekologiczny temat - "Poprawa czystości wód Morza Bałtyckiego poprzez
      rozwój systemów gospodarki wodnej", który Gdynia realizuje wraz z pięcioma
      partnerami: Kłajpedą na Litwie, ale także Kosakowem, Redą, Rumią i Wejherowem.
      Jego celem jest zmniejszenie ilości zanieczyszczeń odprowadzanych do Morza
      Bałtyckiego . Korzyści z jego realizacji na pewno odniesie cały region.

      Wiecj innych argumentów w oryginalnych tekstach.
      • Gość: lok Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.gdansk.agora.pl 01.03.07, 16:11
        To dobre przykłady współpracy, Prezydent Szczurek pisze też w GW, że tej
        wspólpracy powinno być więcej. I to też racja!
        • Gość: milego_dnia Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.such.nat.hnet.pl 01.03.07, 16:19
          po co lotnisko w Kosakowie?? (pytam powaznie)
      • Gość: max9949 Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.gdansk.agora.pl 01.03.07, 18:06
        Bardzo dziękuję, Pani Rzecznik, za odpowiedź na mój wpis - nie spodziewałem się
        takiej reakcji.
        Tzn., parwdę mówiąc, ani reakcji, ani takiej. Trudno mi bowiem zgodzic się z
        tym fragmentem o „zaściankowych stereotypach”. Czyżby?
        Na obronę tezy o świetnie rozwijającej się współpracy przywołuje Pani cytaty z
        tekstów Pana Prezydenta Szczurka i Pan Prezesa Olechnowicza. Do mnie - mówiąc
        szczerze - bardziej przemówił tekst Pana Prezydenta Karnowskiego. Również służę
        cytatami:
        „W Naszych Miastach króluje nie siedem, a jeden grzech główny - niezrozumiały
        brak współpracy. Winę za to ponoszą nie tylko władze miejskie, które są
        obciążane w sposób szczególny, ale również większości elit i środowisk
        opiniotwórczych. Brak efektywnej i przyjacielskiej współpracy, a jak do tego
        dodać inne grzeszki, to obraz ten nie napawa optymizmem.”
        „Generalnie króluje polskie piekło, które prowadzi do powielania się wzajemnych
        inicjatyw. Symbolem braku spójnego działania, głównie ze strony dwóch
        największych miast i Wejherowa, jest wspólny bilet. Ale istnieją sprawy dużo
        bardziej brzemienne w skutkach: dwa zarządy portów, budowa powielających się
        obiektów sportowych, muzealnych, czy do niedawna jeszcze dwóch centrów
        targowych. Prowadzi to do sytuacji, w której wspólna promocja gospodarcza i
        turystyczna pozostaje w sferze marzeń!”
        Itd, itp. To też „zaściankowe stereotypy”? Jeśli tak, przynajmniej pozostaję w
        niezłym towarzystwie.
        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Joanna Grajter Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.miasto.gdynia.pl 02.03.07, 11:13
          Przyznam,że nie moge i nie chce poddawać sie nieprawdziwej - czego dowodza
          liczne fakty - tezie, o braku współpracy miedzy naszymi miastami. Podobnie jak
          o rzekomym grzechu głownym - zaniechaniu.Czymże jest owo zaniechanie?
          Etymologicznie - ktos nie chce czegos zrobić. Czegóz to nasze samorzady nie
          chcą?
          Obserwując to, co sie dzieje w naszym regionie dostrzegam raczej opóźnienia
          realizacji postanowień. Ich przyczyny sa rozmaite, ale czy ktokolwiek z
          narzekajacych wykazał, że nie zostały zrealizowane istotne zadania przez czyjś
          ośli upór, lenistwo, ignorancję, albo moze ze wzgledu na poglądy -
          polityczne,czy religijne, które mogłyby być przyczyną zaniechania czegokolwiek?

          Warto zastanawiać się, co nam przeszkadza w tym, bysmy szybko dogonili
          standardy europejskie w każdej dziedzinie. Z reguły - tą przyczyną jest
          banalny brak pieniędzy. Ale równiez - procedury przetargowe, kiepskie
          ustawodawstwo, a ostatnio coraz częściej niestety - problemy kadrowe firm.
          Biadanie i wylewanie krokodylich łez, jacy to rzekomo jestesmy pokłóceni,
          świadczy raczej o trych narzekających, o ich nieznajomosci realiów...
          Doprawdy bowiem - na różnych poziomach - od prezydenckiego po np. projekty
          edukacyjne, społeczne, kulturalne - samorządów, organizacji, czy np. teatrów -
          ludzie ze soba współpracują!
          Jasne - jest jeszcze baaaaaaaaaardzo dużo do zrobienia, a wcześniej - do
          wymyślenia:))

          Nie podoba mi sie równiez jakaś bolesna determinacja w wytykaniu błędów i
          samobiczowaniu.Szkoda na to czasu i energii!

          • hlynur.bjorn Re: Metropolia czy życie osobno 02.03.07, 13:28
            Nie wierzę w daleko idącą integrację. Z prostego powodu. Musiało by być okuło 2x
            mniej radnych, prezydentów itd, Możliwe że zabrakłoby miejsca dla pani rzecznik
            w nowej strukturze ;)

            Tak więc jest to dla nich całkowicie nie na rękę

            pomijam sprawę strasznych kompleksów mieszkańców Gdyni jak i Gdańska.

            Jako mieszkaniec Gdańska skłonny byłbym zrzec się nowego "Urzędu Aglomeracji
            Trójmiejskiej" na rzez Gdyni, w zamian za inne urzędy w Gdańsku itd. To można
            wszystko załatwić potrzeba tylko dobrej woli.
            Czemu w federalnych Niemczech dało sie to zrobić? Stolica tu, bank centralny tam


            Czy nie sądzicie,że powstała struktura, występowałaby z zupełnie innego poziom,
            załatwiając sprawy w Polsce i w UE? 450 tyś czy 250tyś to nie to samo co
            milion... (liczę z okolicznymi gminami, które może byłyby zainteresowane
            włączeniem). Zresztą system pomocowy UE nastawia się na współpracę z takimi
            organizacjami. Byłoby prościej zyskać mamonę i inwestycje.

            Czasem trzeba coś oddać by później zyskać. Może najpierw trochę chorej ambicji?

            Hlynur Bjorn
            • Gość: marko Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:37
              Ale tu chyba nie chodzi o podzial stolkow i stanowisk, tylko o zbudowane
              funkcjonalnego zwiazku, ktory bedzie rozwiazywal konkretne,wspolne dla 3M
              problemy
              • hlynur.bjorn Re: Metropolia czy życie osobno 02.03.07, 23:30
                Za dużo kompleksów i braku woli tu widzę. jeśli tak banalna sprawa jak bilet
                była problemem to co z prawdziwie trudnymi sprawami???

                Hlynur Bjorn
                • Gość: jakisstudent Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.ds3.univ.gda.pl 03.03.07, 18:55
                  ..popieram idee Metropolii - moze na wzor przedwojejnnego Wolnego-Miasta-Gdansk,
                  do ktorego 'przylaczonoby' tez takie miasta jak Gdynia, Rumia, reda, Wejherowo,
                  Zukowo , a mzoe tez np.Hel? jestem za wspolnym organizowaniem [a takze
                  finansowaniem i staraniem sie o fundusze] takich spraw jak komunikacja miejska,
                  system ratownictwa, promocja, planowanie przestrzenne, odbudowa linii
                  kolejowych, uniezaleznienie sie od scentralizowanej wladzy, etc... uwazam
                  jednak, ze w ramach Metropolii powinny istniec samorzadowe 'gminy' o szerokich
                  kompetencjach... uwazam tez, ze sztuczne jest rozszerzanie granic miast i
                  calkowicie sztuczna jest przynaleznosc do Gdansk'a; miasta Oliva, oraz
                  miejscowosci spoza przedwojenej granicy Freie-Stadt-Danzig, np; Osowa, Wysoka,
                  Firoga, Rebiechowo, Bysewo, Kokoszki...
                  • Gość: frais Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 22:25
                    >uwazam tez, ze sztuczne jest rozszerzanie granic miast i
                    > calkowicie sztuczna jest przynaleznosc do Gdansk'a; miasta Oliva, oraz
                    > miejscowosci spoza przedwojenej granicy Freie-Stadt-Danzig, np; Osowa, Wysoka,
                    > Firoga, Rebiechowo, Bysewo, Kokoszki...

                    hmm, mi się wydaje, że naturalne jest, że miasto się rozwija. Dlaczego akurat
                    przedwojenne granice uznajesz za ostateczne, a może za ostateczne uznać granice
                    Gdanska z roku 1000?
                    • Gość: jakisstudent Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.ds3.univ.gda.pl 04.03.07, 00:42
                      ..oczywiscie, normalne jest, ze miasto sie rozwija.. rozwoj jednak powinien byc
                      zrownowazony -powinien uszanowac odmiennosc juz rozwinietych, usystematyzowanych
                      jednostek.. tak jak np. spokojny/bogaty kurort Oliva, ktora miala/ma totalnie
                      odmienny charakter niz wielkomiejski Gdansk... podobnie jak poszczegolne
                      dzielnice powinny miec badzo szeroki samorzad i odmienne ustalenia [np.aby
                      zachowac charakter historycznego centrum -powinien byc calkowity zakaz budowania
                      tam wysokosciowcow, ostre przepisy architektoniczne - aby nie budowano
                      'potworkow' typu 'Madison', preferencje dotyczace lokalizacji tam kultury,
                      uslug, hoteli, gastronomi ,zakaz ruchu TIR-ow, etc...].. nie uwazam zadnych
                      granic za ostateczne, ale powinnismy szanowac historie i akceptowac odmiennosci
                      rozwoju poszczegolnych dzielnic... dlatego jednak wolalbym, zeby nie przylaczac
                      do miasta na sile niektorych osad [np;poza obwodnica], a tym wczesniej juz
                      uksztaltowanym [jak np.Oliva] dac prawo swobodnego decydowania i revitalizacji
                      jako osobne jednostki osadnicze...
                      • hlynur.bjorn Re: Metropolia czy życie osobno 04.03.07, 07:12
                        Jak sobie wyobrażasz integrację po tekście - "przyłączmy Gdynię do Gdańska"..?
                        Na miejscu Gdynian nie poszedłbym na to. To musi sie odbyć na partnerskich
                        zasadach. Mimo różnic (w wielkości itd) podział kompetencji i przyszłych zysków
                        powinien być fify fifty.

                        Hlynur Bjorn
                      • Gość: po studiach Po pierwsze Oliwa a nie Oliva IP: *.adsl.hansenet.de 10.03.07, 00:05
                        A reszta ? No coz bzdury. "Substancja" ze tak napisze mieszkancow jest
                        wymieszana do takiego stopnia ze jakies tam wskrzeszania wolnych miasta i temu
                        podobne to wiecej niz science fiction. Mieszkancy Trojmiasta to mieszanka
                        polsko-kaszubska kilka razy wymieszana w rozne strony. Wszyscy siedza w jednej
                        lodce. Razem a nie oddzielnie. Osowe i Wysoka odlaczyc od Gdanska - zo za
                        bezsens. Czy autor zdaje sobie w ogole sprawe z tego ilu mieszkancow Przymorza,
                        Oliwy i Wrzeszcza i innych dzielnic Gdanska przeprowadzilo sie do tej malej
                        niegdys wioski kaszubskiej ? No coz wyglada mi to zupelnie na wskrzeszanie
                        jakichs tam wojenek typu Lechia-Arka. Niech sie ten "jakisstudent" lepiej zajmie
                        "jakimistam" wykladami - miast cos tak doprawdy bezsensownego wypisywac.
                        Przyszlosc Trojmiasta i aglomeracji gdanskiej w szerszym sensie to integracja,
                        integracja i jeszcze raz integracja.
                        • Gość: kator Re: Po pierwsze Oliwa a nie Oliva IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 00:18
                          masz racj. Co ciekawe wszyscy prezydenci 3M tez sa za jedna metropolia , tylko
                          ze kazdy z nich inaczej to pojmuje. A czas nam ucieka
                  • Gość: alfik Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.elb.vectranet.pl 04.03.07, 14:35
                    Ujawnij sie jakis studencie o nicku Allenstein.
                  • Gość: alfik Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.elb.vectranet.pl 04.03.07, 14:47
                    Te miejscowosci ,jakiś studencie,wymienione wczesniej przez Ciebie,to typowa
                    podgdanska kaszubszczyzna,a jak juz tak dobrze znasz geografię,to musze Ci
                    powiedziec ,ze w granicach przedwojennego WMG,znajdowala sie cala delta Wisly,z
                    Nowym Dworem Gdanskim,Kaldowem-dzisiejszą dzielnicą
                    Malborka,Stegną,Sztutowem,bez Krynicy Morskiej(Prusy Wschodnie),byl to obszar
                    administrowany przez WMG,ale przeciez nie zwiazany urbanizacyjnie z samym
                    Gdanskiem.Jak widzisz podzial byl sztuczny,bo sam Malbork juz nie lezal na
                    obszarze tego tworu administracyjnego.Tak więc ,twoje sugestie podążają do
                    tego ,aby wlaczyc w granice Gdanska caly obszar dawnego WMG,uwazam to za
                    bezsens.
                    • Gość: jakisstudent Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.ds3.univ.gda.pl 04.03.07, 15:25
                      hehe, ale ja nie napisalem, ze nalezy wlaczyc CALY obszar Freie.Stadt.Danzig..
                      znam dokladnie przebieg granicy Freie.Stadt... pisalem generalnie o metropolii
                      -powinno ja tworzyc zespol miast i gmin o bardzo szerokiej samorzadnosci... w
                      kwestii granic Gdanska pisalem, ze nalezaloby wylaczyc miasto Oliva i
                      miejscowosc wogole nie zwiazane z miastem- lezace poza obwodnica, a akurat
                      przedwojenne granica przebiegala +/- jak obwodnica... poprostu wylaczyc te
                      tereny z miasta, utworzyc z nich osobne, samorzadowe miasta i gminy, ale
                      oczywiscie pozostawic w obrebie metropolii.. poza tym dobrze byloby z
                      historycznego centrum miasta utworzyc osobna samorzadowa dzielnice 'Centrum' w
                      granicach historycznych fortyfikacji, w wiec +/- linii: Oplyw.Motlawy -linia
                      kolejowa -ul.Walowa , ta dzielnica z uwagi na swoj historyczny charakter powinna
                      byc objeta innymi przepisami urbanistycznymi, konserwatorskimi, powinien byc
                      zakaz budowy takiego syfu jak centra handlowe, wiezowce, zakaz ruchu TIR-ow,
                      etc... ;-)
                      • Gość: marko Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 17:02
                        To ma byc funkcjonalna unia miast, a nie polaczenie w jeden organizm
                        • Gość: xxx Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.chello.pl 07.03.07, 12:46
                          Im większy organizm, tym trudniej sie go zarządza dlatego współpraca, współpraca
                          i jeszcze raz współpraca poszczególnych osrodków samorządowych...
                          • Gość: tur Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 22:56
                            oczywiscie ze wspolpraca, ale w ramach metropolii z zachowaniem wlasnej
                            tozsamosci
                      • Gość: po studiach Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.adsl.hansenet.de 10.03.07, 00:22
                        Oliwa kurortem - dyskwalifikacja - pewnie jeszcze co drugi tam mieszkajacy ma
                        przydomek "von". Prawda wyglada inaczej - Oliwa moze jest ciut ciut bardziej
                        kaszubska niz inne dzielnice Gdanska. Vonowie i inni nowobogaccy tego "kurortu"
                        to mieszkaja w ciagu ulicy Polanki i czesciowo w dolinach TPK.

                        > kwestii granic Gdanska pisalem, ze nalezaloby wylaczyc miasto Oliva i
                        > miejscowosc wogole nie zwiazane z miastem- lezace poza obwodnica, a akurat
                        > przedwojenne granica przebiegala +/- jak obwodnica... poprostu wylaczyc te
                        > tereny z miasta, utworzyc z nich osobne, samorzadowe miasta i gminy, ale
                        > oczywiscie pozostawic w obrebie metropolii..

                        Czlowieku czy Ty wiesz co ty wypisujesz? Jak ma ten Gdansk wtedy funkcjonowac?
                        Oddac wszystkie rezerwy terenowo-inwestycyjne (super-korzystnie polozone przy
                        infrastrukturze obwodnicy) jakiejs fikcyjnej gminie "XXX". A co z ludzmi ktorzy
                        w tym Gdansku mieszkaja ? Z torbami - to Twoje rozwiazanie ? Kazda metropolia
                        potrzebuje rezerwy inwestycyjne. Tam osiedla sie kiedys firmy gdy powstanie
                        wreszcie A1 z korzyscia dla Gdyni i Gdanska i innych miast. A pozatym tereny te
                        naleza do Gdanska badz Gdyni od roku 1973 - czyli dluzej niz trwalo Wolne Miasto
                        Gdansk. Czy to ma byc brak zintegrowania? Rozumie ze lotnisko tez nalezy oddac
                        komus tam. A z Gdanska zrobic prowincjonalna dziure garnizonowa - nastepnym
                        Twoim krokiem bedzie pewnie propozycja ograniczenia Gdyni do skrzyzowania
                        Swietojanskiej i 10 Lutego. Wypisujesz tu totalne bzdury - kazdy ma co prawda
                        elementarne prawo do wlasnego zdania - ale Ty, wybacz jestes potencjalnym
                        pospolitym szkodnikiem.
                        • Gość: kul Re: Metropolia czy życie osobno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 14:53
                          Trojmiasto jest kochane , tylko jakos tak jakby zastygło w rozwoju. Wiec
                          metropolia - rozsadna i skuteczna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka