Dodaj do ulubionych

Dojazd do budowy Allcona

09.03.07, 09:43
To że nasza droga dojazdowa jest w tragicznym stanie to oczywistość. Nie wiem
jednak czy zauważyliście że budujący po sąsiedzku Allcon wykombinował sobie że
będą dalej dewastując resztki położonych płyt dojeżdżać właśnie tędy na swoją
budowę. Pomysł dziwny bo przecież mają swój bezpośredni wyjazd na Myśliwską.
Jak tak dalej pójdzie to
po pierwsze za chwilę nasz dojazd będzie totalnie rozpaczliwy
a po drugie na jakąś porządniejszą drogę będziemy czekać aż skończą nie tylko
kolejne budynki budowane przez Eko i Inpro ale jeszcze poczekamy na Allcona
czyli jakieś 3 latka lekko licząc.
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • paula10002 Re: Dojazd do budowy Allcona 09.03.07, 10:03
      Ja na to mówię NIE!!Juz mi zawieszenie w jednym samochodzie "padło" w ciągu 10
      miesięcy dojazdu do domu, nie chcialabym mieć podobnych zmartwień przy
      następnym autku. Koniecznie trzeba coś z tym zrobić!
      • moria8 wujek "dobra rada" 09.03.07, 10:35
        ...kupić terenówkę :)

        Poważnie - to trzeba pamietać, iż Alcon w ten sposób (może? - hipoteza)
        postepuje niezgodnie z KC - gdyż nie jest to jego "droga konieczna". Ale! Droga
        dojazdowa - nie jest nasza - a miasta. Po drugie to własciciel działki na
        południe od Sauru powinien monitować - a nie my. To wolny kraj i każdy sobie
        może jeżdzić po publicznych drogach. Można jedynie sprawdzić, czy np. Wydział
        Ochrony Środowiska UM Gdańsk wie o takim dewastowaniu drogi (drózki)
        przylegajacej na południe do Sauru.
        • b3style ta cala droga 21.05.07, 09:21
          czy to prawda ze nasz deweloper ma partycypowac w kosztach tej drogi??
          slyszalem ze ma byc to az 60%.
          jakie sa wowczas gwarancje ze ta droge zrobi?

          pzdr
          K
    • moria8 Re: Dojazd do budowy Allcona -polecam wizualizacje 09.03.07, 11:35
      www.allcon.pl/?firm=o&method=&submethod=13
      widać dokładnie, że gółwny wjazd Allcona jest własnie na pd. od Sauru

      Widać jeżdzą po swoim
      • moria8 Czyli.. 09.03.07, 18:42
        wygląda na to że Allcon ma takie samo prawo do jeżdżenia po tej drodze jak my i
        Inpro. Budowa drogi zależy od miasta, które za pewne bedzie chciało "wciągnąć"
        deweloperów do tej inwestycji w ramach (PPP) współpracy. naiwne by było
        robienie drogi tylko po to by ciężarówki Allconu zdewastowały ją w 2 tygodnie :(

        Możemy tylko czekać - kupiliśmy mieszkania na końcu osiedla - najdalej od
        głównej drogi. Możemy wiec mieć pretensje do siebie samych.
    • paula10002 Re: Dojazd do budowy Allcona 10.03.07, 11:26
      Nie wydaje mi się byśmy nie mieli pod tym względem żadnych praw.Myslę,że Don
      Diego ma całkowitą rację-musimy przez zarząd domagać sie utwardzenia drogi i
      logiczniejszego rozwiązania dla pieszych (bieżące jest absurdalne). Poza tym
      gdy ja podpisywałam umowę z eko (a było to ponad dwa lata temu) zapewniano
      mnie, że zamieszkam na makiecie stojącej przy biurku Pani od Sprzedaży.
      Że,zwożąc meble,wiadę piękna asfaltówką - w to nie wierzyłam- ale prawda jest
      taka, że nikt nie uprzedzał,że do osiedla nie da sie w ogóle dojść
      bez "wycinania chołupców" lub odstawiania tańca Św Wita.Trochę jeździłam po
      różnych osiedlach ale nigdzie nie bylo tak dramatycznej sytuacji. Kilka dni
      deszczu i zjadą sie dziennikarze z całego świata by uwiecznic na fotografiach
      zaginioną,legendarną krainę Praskich Golemów. A tak poważnie - wizja
      zamieszkiwania przez dłuższy czas w takich warunkach naprawdę mnie przeraża.
    • dla_nas Re: Dojazd do budowy Allcona 10.03.07, 12:48
      Taka myśl skoro ALLCON chce wykorzystywać tą drogę dla swojego frontu robót to
      parę firm EKO ALLCON i INPRO mogłoby wykonać solidniejszą konstrukcję drogi
      tymczasowej tzn... Jeśli nie wiadomo kiedy ma być ta droga docelowo to należy
      wymienić grunt pod tymczasową i tak trzeba ten grunt wymienić docelowo. Lub
      zrobić trochę stabilizacji cementem. Poza tym karygodne jest to że nie zrobiono
      choć tego chodniczka na solidnej podbudowie....
      Pozdrawiam Wszystkich
      Ps. Co Pan Jaszkul robi w Zarządzie?? wiem wiem :) nie ma w budynku nr 24
      jeszcze nikogo (co za cwaniak ;)) ale mam nadzieję że jak tylko będzie można to
      się tego Pana wypie.... ści ;).
      Don Diego
    • kamila.stefanowicz Re: Dojazd do budowy Allcona 10.03.07, 21:35
      co ja na to??? chyba nie powinnam się wypowiadać, bo mi się same przekleństwa na
      palce cisną; codziennie pokonuję tą błotną rozlewnię chodząc z dzieckiem na
      spacer i rzucam sobie pod nosem mięsem na pana prezesa i jego marną firmę i na
      siebie za głupotę, że zakupiłam tu mieszkanie
      • paula10002 Re: Dojazd do budowy Allcona 12.03.07, 12:30
        własnie!!Ostatnio widziałam pana, który pchając przed sobą wózek zapadł się
        całą nogą (dosłownie!!!) pod ziemię. Jako,że i mnie czeka to niedługo aż mam
        ochotę ulepić lalę z siwym włosem p. prezesa, wziąć w rękę szpileczkę i po
        stópkach, po stópkach....
        • majatusia wziąć w rękę szpileczkę i po 12.03.07, 22:02
          proponuje wyminic szpileczkę na jakiś solidny gwóźdź - mzoe wtedy efekt bedzie
          jakiś
    • kor.nick Re: Dojazd do budowy Allcona 06.04.07, 09:12
      Eko na dzikiej drodze Allcona wysypało wywrotkę ziemi co mam nadzieję póki co
      rozwiązuje sprawę i co może ucywilizuje Allcona w zakresie stosunków z sąsiadami.
    • wojgur1 Re: Dojazd do budowy Allcona 06.04.07, 11:08
      Właśnie odebrałem fakturę z tytułu naprawy samochodu. Części elektroniczne
      zostały oblepione gliną i breją z czyszczących się betoniarek w takim stopniu,
      iż nie uda się ich domyć. Do wymiany poszły amortyzatory, przegub, itd. Myślę,
      że najwyższy czas przedstawić prezesowi EKO i miastu faktury za naprawy
      samochodów w celu ściągnięcia od nich stosownych odszkodowań. Moja propozycja
      to budowa równoległej drogi tymczasowej, wyłącznie dla samochodów osobowych.
      Dotychczasowa droga była by drogą użytkowaną przez budowlańców. Koszt takiej
      drogi dla trzech (na razie)developerów to naprawdę betka.
      p.s. Panie Prezesie ! W celu zapoznania się z rozkoszami dojazdu na budowane
      przez Pana osiedle proponuję codziennie przynajmiej dwa kursy po tej "drodze
      przez mękę"
      • kor.nick Nasz dojazd 06.04.07, 12:45
        Odnośnie naszej drogi sprawa wygląda podobno tak że ma być ona sfinansowana w
        połowie przez miasto i w połowie przez Eko i Inpro. Wygląda to tak że Eko i
        Inpro przekazuja kasę miastu. Miasto dokłada swoją część kasy ogłasza przetarg i
        buduje.
        Eko podobno swoją część pieniędzy już przekazało i sprawa jest na etapie
        przygotowywania przetargu.
        Biorąc pod uwagę sprawności działania naszego miasta to może być z tym różnie i
        nie wszystko w tym wypadku zależy od Eko.
        Przy dobrych wiatrach na jesieni mamy się cieszyć drogą we właściwym standardzie
        ale przedtem czeka nas jeszcze tragedia związana z jej budową.
        • dla_nas Re: Nasz dojazd 07.04.07, 00:31
          Wciąż nie kumam Twojej miłości Kornick-u do EKO ja również rozmawiałem w
          sprawie tej naszej drogi z EKO i mam inne informacje ba nawet lepsze... Tzn EKO
          ma ponoć sponsorować tą drogę w 60% i roboty mają ruszyć la da dzień ;). Z tym
          że ja EKO uwuerzę jak zobaczę tę drogę. Ja nie mam pretensji do miasta. Bo to
          właśnie EKO jest dla mnie stoną jeśli chodzi o dojazd do osiedla. Krótko mówiąc
          tradycyjnie EKO daje ciała.
          Pozdrawiam Wszystkich.
          Don_Diego
          • kor.nick Re: Nasz dojazd 11.04.07, 09:41
            Po raz kolejny:
            staram się być obiektywny. Co jest zobowiązaniem EKO należy od EKO wyegzekwować
            natomiast to co jest zobowiązaniem miasta należy wyegzekwować od miasta.
            Np. trudno żeby w sytuacji kiedy miasto będzie miało gdzieś nasza ulicę EKO
            wyłożyło 100%. Poza tym zapewniam Cię że odpowiedzialnym za ulice jest jednak
            miasto. Inwestor odpowiada za ulice osiedlowe. A jak miasto dba o ulice to można
            zobaczyć jadać np. ul. Myśliwska do Kartuskiej. To władze tego miasta nauczyły
            mnie że ich obietnice pozostają tylko obietnicami więc jeżeli chodzi o naszą
            ulice to bardzie ufam póki co EKO niż władzom naszego miasta ale również w tym
            wypadku jestem optymistą.

            Może to jest dla Ciebie dziwne i niezrozumiałe ale po podpisaniu aktu
            notarialnego czyli de facto zakończeniu mojej inwestycji jestem ZADOWOLONY.
            Nie oznacza to że Ty nie masz prawa być niezadowolony i rozpowiadać na lewo i
            prawo z jakimi to oszustami masz do czynienia ale apeluję o OBIEKTYWIZM!
            • kamila.stefanowicz Re: Nasz dojazd 11.04.07, 10:11
              tiaaaaa. Twój "obiektywizm" mnie przeraża. W takich chwilach rozumiem dlaczego w
              naszym piknym kraju jest jak jest. A mniej fizolując, to nie da się ukryć, że
              EKO zalicza jedną wpadkę po drugiej, a my jak te barany mamy się cieszyć, że
              bloki jednak powstały, i że mamy prąd i wodę. Ale to nie tak powinno działać.
              Mamy pełne prawo oczekiwać tego, że dojdziemy do domu suchą stopą. Czy szanowny
              Pan pREZES nie wiedział, że w tym bloku zamieszkaja ludzie? To samo tyczy się
              drogi, na której demolujemy swoje auta. Jakiż to był wysiłem utwardzić grunt pod
              płytami, tak jak jest to zrobione przy wjeździe na poligon. Idąc na spacer,
              patrząc na idealnie równo ułożone tam płyty mam ochotę .... może nie dokończę.
              Moje wnioski są takie, że ktoś ma nas w dupie. Bo przecież droga w końcu będzie,
              a jakiś czas "frajerzy" się przemęczą. I tak pewnie podchodzi do tego EKO. Ja
              się np. wściekam bo mam takie przekonanie, że ktoś mnie oszukał, ktoś codziennie
              się ze mnie śmieje gdy po raz kolejny upierdzielam sie w błocie i obijam
              podwoziem o płyty. Ale może jestem zbyt wrażliwy? Na koniec : mam gdzieś
              obiektywizm - BO JA TU MIESZKAM!!! i "z zasady" nie zamierzam być obiektywny.
              • kor.nick ... 11.04.07, 12:30
                O czym Ty piszesz?
                Czy świeżo zbudowaną pętlę autobusową która ma służyć przez X lat porównujesz do
                tymczasowej drogi budowlanej?
                Czy rozumiesz to że wszystko ma swoją cenę i za lepszą drogę z płyt również
                trzeba zapłacić? Ja zamiast płacić najpierw za porządną drogę z płyt a potem za
                docelową normalną wolę się trochę przemęczyć.
                Rozumiem że poziom Twojej frustracji jest pewnie wyższy bo jesteś chyba z
                budynku nr 1 ale to chyba normalne że mieszkańcy każdego pierwszego budynku na
                osiedlu najdłużej czekają na resztę infrastruktury i przy podejmowaniu decyzji
                należy brać to pod uwagę.
                Polemika niestety jest pozbawiona sensu bo tak jak Ty uważasz EKO za oszustów i
                masz do tego prawo tak ja mam prawo być optymistą bo ja z kolei oszukany się nie
                czuję. Tylko dlaczego nie pozwałeś jeszcze EKO do sądu???
                • puma_sa Re: ... 11.04.07, 13:05
                  To jedynie kwestia czasu - Kiedy zaczną sypać się kolejne podzespoły w
                  samochodzie, błotno-betonowa izolacja pokryje szczelną warstwą podwozie i
                  wszystkie szczeliny pojazdu, a kwota pieniędzy wydanych na uzdatnienie go do
                  użytku przekroczy roczne koszty eksploatacji - Twój optymizm i zapał minie
                  bezpowrotnie. Do licznych atrakcji związanych z drogą dojazdową dochodzi
                  jeszcze blokowanie drogi przez samochody z budowy INPRO i EKO oraz polewanie
                  samochodów breją z mytych betoniarek. Bez nacisków na EKO - ta sytuacja będzie
                  trwała jeszcze długo.
                • kamila.stefanowicz Re: ... 11.04.07, 13:48
                  W zasadzie mam kilka uwag:

                  1. Nie możesz powiedzieć, że droga budowlana bo możesz spowodowac jeszcze
                  większa frustracje. Wynika z tego że od pół roku nie ma dla nas drogi żadnej, i
                  to nie pociesza. To, że można było utwardzić grysikiem czy innym gruzem ziemie
                  pod płytami to chyba nie zaprzeczysz? Świeżo zbudowana pętla jest jednak z płyt.
                  Co do ceny to nie mam pojęcia ile kosztuje kila wywrotek grysiku czy gruzu, ale
                  to raczej nie mój problem, bo nie akceptuje "zasady" kto odbiera blok pierwszy
                  na osiedlu ma cierpieć.

                  2. Nie na każdym osiedlu. Może cię zaskoczę ale developerzy w większości oddają
                  bloki z gotową infrastrukturą - tak jest wszędzie dookoła. Nawet oddając blok,
                  lub oddając etapami klika bloków. My byliśmy i jesteśmy oszukiwani ponieważ
                  oddanie poszczególnych elementów infrastruktury opóźnia się
                  o kilka miesięcy, pół roku. I TEGO NIE BRAŁEM POD UWAGĘ.

                  3. Polemika nie jest pozbawiona sensu ponieważ można ze sobą rozmawiać używając
                  argumentów, i może to być rozmowa budująca, taka która przyniesie rozwiązanie.
                  Bo najlepiej widzieć sprawy z różnych punktów widzenia.

                  4. Co do pozywania EKO do sądu. Masz zbyt dużą wiarę w tą instytucje. I niby co
                  bym uzyskał. Za 5 lat sąd orzekł by że droga powinna być przejezdna i w dobrym
                  stanie. Proszę cię co to da? Nie mam na to ani czasu, ani nerwów ani pieniędzy.
                  A o tym co mnie boli mogę mówić do tego nie kryjąc się za nickiem, tylko mówiąc
                  z imienia i nazwiska - co prawda żony :-)
                  • kor.nick Koncząc... 11.04.07, 15:07
                    Kończąc ten nudny wątek
                    1. Żyjemy chyba w nieco innej rzeczywistości. Na moim obecnym osiedlu na
                    kiepskiej jakości drogę z płyt betonowych czekaliśmy 6 lat. Sprawa była
                    poruszana wszędzie i nic to nie dawało. Samochód to wszystko wytrzymał ale
                    biorąc pod uwagę nowe osiedla pojawiające się wokół jest coraz gorzej i w akcie
                    desperacji można najwyżej dokonać samospalenia. I to raczej taką rzeczywistość
                    mamy w tym mieście. Tak już jest...
                    2. Czyńmy wysiłki żeby EKO robiło wszystko co do inwestora należy bo zależy na
                    tym nam wszystkim
                    3. Przy optymizmie jednak pozostanę jeżeli pozwolicie...
                    • kamila.stefanowicz Kończąc również 11.04.07, 15:46
                      1. Już to gdzieś pisałem na tym forum - to że gdzieś jest gorzej, nie znaczy,
                      że mamy zaakceptować fakt, iż u nas jest źle.
                      • dla_nas Re: Kończąc również 12.04.07, 00:58
                        Heheheh jak czytam Kornicka to mnie bawi :):):)
                        Wszystko co sie wiąże z EKO w porównaniu z innymi deweloperami gdy chodzi o
                        organizację prac budowlanych jest do bani to widać ewidentnie :) ale jak to
                        mówią każdy ma prawo mieć swoje zdanie trzeba to uszanować Panie pod
                        pseudonimem Kamila po prostu nie ma sensu polemika z osobą która ma pewne
                        rzeczy jak EKO w poważaniu ;)
                        Pozdrawiam Wszystkich
                        Don_Diego
    • sagia78 Re: Dojazd do budowy Allcona 18.05.07, 15:03
      Na zdjeciu jest pokazane jak przebiegac bedzie droga do osiedla allcona.
      www.allcon.pl/gall_show.php?
      adres=79_9441_06_04_07.jpg&comm=Droga::dojazdowa
    • sagia78 Re: Dojazd do budowy Allcona 18.05.07, 15:10
      link jest za dlugi i nie zmiescil sie w oknie. trzeba go wpisac recznie lub
      przekopiowac w calosci (obie linijki)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka