Dodaj do ulubionych

Wizyta premiera Leszka Millera w Chojnicach

IP: 213.76.140.* 02.06.03, 22:35
Czytając tą wiadoość poczułem się jak za starych czasów...
Malowanie trawy na zielono.... Niech ten premierzyna wpadnie do
sąsiedniej Kościerzyny. Tu obcina się fundusz szpitala o ok 20%.
Co daje w przeliczeniu 50% mniej pacjentów.
Dlaczego prominenci odwiedzają "nowości"?
Może by się w końcu spotkali z rzeczywistością...
Ps: Pierwszy i ostatni raz tu byłem
Obserwuj wątek
    • Gość: gallux Re: Wizyta premiera Leszka Millera w Chojnicach IP: chandra:* / 192.168.4.* 03.06.03, 05:56
      przegiął nasz leszek M.
      " odpowiadał Miller. - Irlandia, która startowała w Unii z tego
      samego pułapu co my, zrównała pensje z pozostałymi krajami po
      25 latach. Myślę, że w Polsce nastąpi to szybciej, bo
      dysponujemy dziś zupełnie nowymi technologiami. "

      jakie 25 lat irlandii w UE??
      co ten jełopa chrzani??
      jakie technologie??
      :))
      to chyba jest technologia "taczki pomalowanej na czerwono"
      • gdanskaa Chojnice bezpieczne ? 03.06.03, 11:26
        I tak dobrze, że do Młodzieży Wszechpolskiej nie otworzyła ognia
        młodzieżówka z Millerjugend (np. Emil i Milimetr).

        Miller łże jak pies. Miller to polityczny trup. Najbardziej by
        pomógł referendum gdyby podał się do dymisji, bo jak słyszę że
        do głosowania ZA zachęca Miller to mi się odechciewa głosowania.
    • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Wizyta premiera Leszka Millera w Chojnicach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.03, 08:36
      Europejska Doktryna Breżniewa

      Artykuł 17i 29 Traktatu Amsterdamskiego wyraźnie stanowi o istnieniu
      organizacji pod nazwą „Unia Zachodnioeuropejska”, odmiennej od
      organizacji pod nazwą „Unia Europejska”.
      Fakt istnienia „Unii Zachodnioeuropejskiej” został przed
      społeczeństwem zatajony, co należy traktować w okresie przed referendum jako
      próbę oszustwa.
      Postanowienie „Unia Zachodnioeuropejska otwiera Unii Europejskiej dostęp
      do... sił zbrojnych przy zwalczaniu kryzysu, włącznie ze środkami....budowania
      pokoju”, wyrażone prostym językiem brzmi: „zbrojne zwalczanie
      kryzysu” nazywa się Interwencją lub agresją, a „budowanie
      pokoju” po zbrojnym zwalczeniu kryzysu nazywa się okupacją.
      Art.17 stanowi o militarnym i policyjnym aspekcie zależności między Unią
      Zachodnioeuropejską a Unią Europejską. W pozostałych artykułach (1- 53 )
      Traktatu brak jest innych postanowień na temat Unii Zachodnioeuropejskiej.
      Art. 40 wprowadza zaskakujące rozróżnienie między „Radą”, która w
      myśl art.4.powinna być rozumiana jako „Rada Europejska” a
      ”Radą Europejską”:
      Art. 40 (K12) /fragment/ „”Rada może zażądać kwalifikowaną
      większością głosów aby skierować problem do Rady Europejskiej dla
      jednomyślnego podjęcia uchwały”.

      Dla ułatwienia, wypisałem z treści art. 17-tego i 29-tego te fragmenty, które
      jednoznacznie mówią o rozłączności pojęć „Unia” oraz „Unia
      Zachodnioeuropejska”. (W załączonym pełnym tekście te fragmenty są
      podkreślone)

      Unia Zachodnioeuropejska (UZE) jest integralnym elementem rozwoju Unii,
      otwiera Unii dostęp do potencjału operacyjnego, a w szczególności.../ust.2./
      sił zbrojnych przy zwalczaniu kryzysu, włącznie ze środkami mającymi na celu
      budowanie pokoju.

      ... Unia wspiera natomiast bliskie instytucjonalne stosunki z Unią
      Zachodnioeuropejską w płaszczyźnie możliwości integracji Unii
      Zachodnioeuropejskej z Unią, jeżeli Rada Europejska tak postanowi.
      ... Unia zwraca się do Unii Zachodnioeuropejskiej o wypracowanie i realizację
      jej decyzji...
      ... Uprawnienie Rady Europejskiej do ustalania wytycznych zgodnie z artykułem
      J.3 obowiązuje także w odniesieniu do Unii Zachodnioeuropejskiej, w tych
      sprawach , w których Unia zwraca się do Unii Zachodnioeuropejskiej.
      Jeżeli Unia zwraca się do UZE w celu wypracowania i realizacji decyzji
      dotyczących zadań wymienionych w ustępie 2, .... Rada przyjmuje w porozumieniu
      z organami Unii Zachodnioeuropejskiej niezbędne regulacje....
      4.Postanowienia tego artykułu nie sprzeciwiają się rozwojowi bardziej ścisłej
      współpracy pomiędzy dwoma lub więcej państwami, jak również w ramach UZE i
      Sojuszu Atlantyckiego, o ile nie narusza to.....
      Artykuł 29 (K.1) / fragment/
      ....W Protokóle do art. 17 Traktatu o Unii Europejskiej zostało postanowione:
      „Unia Europejska wspólnie z Unią Zachodnioeuropejską wypracuje, ....
      regulacje ... współpracy pomiędzy Unią Europejską a Unią
      Zachodnioeuropejską. ...


      Andrzej Gwiazda





      Traktat Amsterdamski
      (jest to przepisany fragment)
      Artykuł 17

      1. Wspólna polityka zagraniczna i polityka bezpieczeństwa obejmuje wszystkie
      problemy, dotyczące bezpieczeństwa Unii. Należy do tego również stopniowe
      wdrażanie wspólnej polityki obronnej zgodnie z akapitem 2, mogącej doprowadzić
      do wspólnej obrony, gdy Rada Europejska tak postanowi. W takim przypadku
      zaleca ona państwom członkowskim przyjęcie uchwały, która byłaby w zgodzie z
      przepisami ich prawa konstytucyjnego.
      Unia Zachodnioeuropejska (UZE) jest integralnym elementem rozwoju Unii,
      otwiera Unii dostęp do potencjału operacyjnego, a w szczególności w związku z
      zadaniami, o których mówi ustęp 2. Wspiera ona Unię w określaniu obronnych
      aspektów wspólnej polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa zgodnie z
      tym artykułem. Unia wspiera natomiast bliskie instytucjonalne stosunki z Unią
      Zachodnioeuropejską w płaszczyźnie możliwości integracji Unii
      Zachodnioeuropejskej z Unią, jeżeli Rada Europejska tak postanowi.
      W takim przypadku zaleca ona państwom członkowskim przyjęcie uchwały zgodnej z
      przepisami ich prawa konstytucyjnego.
      Według tego artykułu polityka Unii nie narusza szczególnego charakteru
      polityki obronnej i polityki bezpieczeństwa niektórych państw członkowskich i
      respektuje, wynikające z paktu Północnoatlantyckiego zobowiązania danych
      państw członkowskich, które upatrują urzeczywistnienia swojej wspólnej obrony
      w Organizacji Paktu Północnego Atlantyku oraz jest uzgodniona ze wspólną
      polityką obronną i polityką bezpieczeństwa, ustaloną w ramach tego Paktu.
      Stopniowe ustanowienie wspólnej polityki obronnej, będzie wspierane, gdy
      państwa członkowskie uznają to za właściwe, drogą współpracy między nimi w
      dziedzinie zbrojeń.
      2.Problematyka tego artykułu obejmuje zadania humanitarne i ratownicze oraz
      zadania mające na celu utrzymanie pokoju jak również zadania sił zbrojnych
      przy zwalczaniu kryzysu, włącznie ze środkami mającymi na celu budowanie
      pokoju.
      3. Unia zwraca się do Unii Zachodnioeuropejskiej o wypracowanie i realizację
      jej decyzji i działań dotyczących obronności.
      Uprawnienie Rady Europejskiej do ustalania wytycznych zgodnie z artykułem J.3
      obowiązuje także w odniesieniu do Unii Zachodnioeuropejskiej, w tych
      sprawach , w których Unia zwraca się do Unii Zachodnioeuropejskiej.
      Jeżeli Unia zwraca się do UZE w celu wypracowania i realizacji decyzji
      dotyczących zadań wymienionych w ustępie 2, wszystkie państwa członkowskie
      mogą brać pełny w nich udział. Rada przyjmuje w porozumieniu z organami Unii
      Zachodnioeuropejskiej niezbędne regulacje praktyczne, tak by państwa
      członkowskie, które biorą udział w danych zadaniach mogły w pełni i na równych
      prawach uczestniczyć w planowaniu i podejmowaniu decyzji.
      Uchwały, które dotyczą obronności, odnoszące się do spraw, o których mowa w
      niniejszym ustępie, podejmuje się nie naruszając polityki i obowiązków, o
      których mowa w akapicie 3 ustępu 1.
      4.Postanowienia tego artykułu nie sprzeciwiają się rozwojowi bardziej ścisłej
      współpracy pomiędzy dwoma lub więcej państwami, jak również w ramach UZE i
      Sojuszu Atlantyckiego, o ile nie narusza to i nie utrudnia współpracy
      przewidzianej w tym tytule.
      5.Dla wspierania celów określonych w tym artykule, jego postanowienia będą
      zmieniane zgodnie z postanowieniami artykułu N.

      Artykuł 29 (K.1) / fragment/
      ....W Protokóle do art. 17 Traktatu o Unii Europejskiej zostało postanowione:
      „Unia Europejska wspólnie z Unią Zachodnioeuropejską wypracuje, w
      przeciągu roku po wejściu w życie Traktatu Amsterdamskiego regulacje w
      przedmiocie ściślejszej współpracy pomiędzy Unią Europejską a Unią
      Zachodnioeuropejską. ...

      -------------------------------------------------------------------------------
      ------------------------------------------
      • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Wizyta premiera Leszka Millera w Chojnicach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.06.03, 18:20
        Georg Brandes


        WRAŻENIA Z POLSKI
        (1885)

        W y j ą t k i

        ... W roku 1795 nastąpił trzeci i ostatni rozbiór Polski. Państwa polskiego
        odtąd już nie było.

        Ale istniał jeszcze naród polski. Ten naród, który miał pod dostatkiem
        bohaterskich, rycerskich wspaniałych, bezużytecznych cnót, ale cnót
        użytecznych, obywatelskich posiadał znacznie mniej. Naród pełen zapału i
        niepraktyczny, szlachetny i niesolidny, rozkochany w zbytku i niezrównoważony,
        tryskający życiem i lekkomyślny - naród, który nigdy nie cierpiał twardej,
        nudnej pracy i zawsze kochał mocne lub wyszukane rozkosze zmysłów i ducha, ale
        nade wszystko, aż do szaleństwa, niezawisłość, wolność aż po liberum veto; i
        który nawet teraz, kiedy niezawisłość i wolność utracił, pozostał swojej
        starej miłości wierny.

        Ten przepojony ufnością i prostolinijny naród wojowników, zawsze gotowy do
        ofiary z życia w zamian za obietnicę, której nikt nie ma zamiaru dotrzymać...

        ... Polacy są pelni temperamentu jak południowcy, ale nie przeszli szkoły
        Macchiavellego i brak im politycznej mądrości Włochów, którzy pozwolili
        Francuzom wyciągać za siebie kasztany z ognia. To jest naród, którego legiony
        Napoleon skłonił z łatwością, by wykrwawiały się dla niego na stu bitewnych
        polach: wystarczyło, że wymachiwał przed nimi białym orłem...

        ... Gościnność jest bardzo wielka i w bardzo dobrym guście. Rzadkie poczucie
        taktu - to cecha wrodzona Polaków. Niech mi wolno będzie w związku z tym
        wspomnieć z wdzięcznością tę elegancję, z jaką przyjęto mnie w Warszawie.
        Zawieziono mnie do obszernego luksusowego mieszkania, pełnego rzadkich obrazów
        i książek; moje nazwisko widniało na drzwiach; na biurku leżały wizytówki z
        moim warszawskim adresem; opiekowało się mną dwóch służących, którzy znali
        obce języki.

        Gościnność jest głęboko zakorzenioną cechą Polaków; w stosunku do cudzoziemców
        potęguje ją zapewne to, że obcy w naszych czasach tak rzadko odwiedzają
        Polskę, ale główną przyczyną tej dzisiejszej wybujałej gościnności,
        świadczonej przez Polaków także sobie wzajem, jest bezprzecznie fakt, iż życie
        towarzyskie musiało stać się tak zupełną namiastką życia publicznego.

        ***

        ... Polska zmienność w niczym nie przypomina francuskiej. Zmienność Francuzów
        objawia się głównie w życiu publicznym, wszędzie tam, gdzie występują oni w
        masie, jako zbiorowisko lub jako naród. Polega ona na nagłej zmianie nastroju,
        za którą jednostka nie czuje się odpowiedzialna. Zmienność Polaków natomiast
        jest natury osobistej, bierze się częściowo z pogoni za nowością, częściowo
        zaś z instynktownej tęsknoty do uniwersalizmu.

        We Francji dobrze zrozumiały, mądry, nierzadko subtelny egoizm jest zasadą,
        która z rodziców przechodzi w spadku na dzieci, nauką zaszczepioną im już w
        kołysce i kierującą z reguły całym ich dalszym życiem...

        ... Całkiem inaczej rzecz przedstawia się w Polsce, gdzi młody człowiek w
        życiu prywatnym daje się raczej powodować kapryśnym instynktem niż mądrym
        egoizmem i gdzie jedyna wspólna sprawa - utrata ojczyzny, brak niepodległości,
        mowa ojczysta, narodowa literatura i sztuka - góruje twardo i niezłomnie nad
        wszystkimi koniunkturalnymi przeobrażeniami.

        Niewola więc sprawiła, że dzisiaj nie można już mówić i polskiej niestałości w
        sprawach najwyższej wagi, ale za to w sferze życia osobistego ta narodowa wada
        pleni się jak nigdy przedtem.

        Bo i co ma ze sobą począć młody uzdolniony człowiek w rosyjskiej Polsce?
        Załóżmy, że studiuje prawo. Jeśli zechce później zostać sędzią albo
        urzędnikiem, obojętne jakim, postawi siebie tym samym poza nawias
        społeczeństwa...

        ... Trzeba mieć nieustannie przed oczami ten enegiczny z natury lud, którego
        energia nie może znależć ujścia, ten żołnierski naród, którego synowie tylko
        pod przymusem idą do wojska, a już nikt z nich nie wybiera dobrowolnie kariery
        oficerskiej; naród wyjątkowo ambitny, dla którego dostęp do wszystkich
        wyższych stanowisk i urzędów pozostaje zamknięty a zaszczyty i odznaczenia nie
        wchodzą w rachubę, gdyż dochrapać się do nich można jedynie wyrzekając się
        własnych przekonań lub odmawiając solidarności z rodakami; naród, który nigdy
        nie miał wielkiej burżuazji ale dąży do przyswojenia sobie mieszczańskich
        zalet, jednakże warunki, w których żyje obecnie stanowią nieprzerwaną zachętę
        do niestałości; lubiący zabawę naród ze stolicą, gdzie nie ma lokali
        rozrywkowych; naród z żywym nieposkromionym zacięciem do polityki, któremu
        uniemożliwiono wszelką polityczną edukację, ponieważ nie wolno mu wybierać
        swoich przedstawicieli i decydować o sprawach państwowej wagi, a jego
        polityczna prasa jest calkowicie wyprana ze wszystkiego, co naprawdę
        polityczne; mówić o politycznych gazetach w Polsce to mniej więcej to samo, co
        mówić o marynistycznych czasopismach w Szwajcarii.

        Trzeba więc pamiętać o tym narodzie, stworzonym do otwartego swobodnego
        istnienia w pełnym blasku działalności publicznej, a zepchniętym teraz
        całkowicie w światłocień życia prywatnego; trzeba pamiętać o tym narodzie,
        który od zarania dziejów z egzaltacją bronił praw jednostki przeciwko wladzy
        państwa, a dzisiaj zmuszony jest żyć bez żadnego prawnego zabezpieczenia przed
        nadużyciami ze strony przypadkowych dygnitarzy i dla którego Sybir jest tym
        samym, czym dla nas innych choroba, która może nadejść, kiedy jej się najmniej
        spodziewamy!...

        ... Życie w Warszawie jest n e r w i c ą , powiedział mi jeden z
        najwybitniejszych ludzi w mieście. Na dłuższą metę nikt nie jest w stanie tego
        wytrzymać.

        ***

        ... Może i nie ma w gruncie rzeczy lepszego wychowania narodowego niż to
        tutejsze, gdzie nikt kto naprawdę zasłużony nie zdobywa nigdy nagród, tytułów
        ani odznaczeń i gdzie oficjalny symbol hańby - strój więzienny - jest otoczony
        powszechną czcią.

        Każde warszawskie dziecko, które codziennie mija pomnik Paskiewicza, każde
        dziecko w tym mieście, zmuszone do ciągłego patrzenia na obelisk z nazwiskami
        zdrajców przystrojonymi w laur, oswaja się już od niemowlęctwa z myślą, że ci,
        których władza fetuje, nie zawsze są najlepsi, a nie zawsze są najgorsi ci,
        których władza gnębi.

        Wiedzę o tym, co jest prawdziwie na tym padole godne chwały, a co prawdziwie
        zasługuje na potępienie, co to naprawdę sprawiedliwość, co wielkość, a co
        małość - tę wiedzę, będącą sednem nauki chrześcijańskiej, wszyscy tutaj, nawet
        ci najmniej zdolni, mają w koniuszkach palców. Cóż za szkoła życia! - Myślę,
        że Polska jest jedynym krajem, gdzie chrześcijaństwo, w swojej pierwotnej
        formie, przetrwało po dziś dzień jako żywa siła społeczna i to zarówno wśród
        chrześcijan jak i nie-chrześcijan.

        Imienia Polski nie ma na mapie Europy. Naród polski nie liczy się między
        europejskimi narodami. Jego synom i córkom obca przemoc narzuciła niewolę i
        nędzę. Język polski jest prześladowany i tępiony.

        Wsród możnych tego świata nie ma naród polski ani jednego przyjaciela, ma
        natomiast potężnych, bardzo potężnych i niezmordowanie aktywnych wrogów.
        Wrogowie ci są na jego nieszczęście pierwszymi mocarzami na kuli ziemskiej.

        Ale za to najlepsi i najbardziej ludzcy w każdym z narodów świata są - wierzę
        w to - przyjaciółmi Polski.

        Obraz Polski to wizerunek narodu, który nie tylko skazano na śmierć, ale, jak
        mówi Cheruliez, pogrzebano żywcem; który jednak na przekór wszystkiemu próbuje
        wciąż na nowo unieść wieko swojej trumny, pokazując, że jego siły żywotne nie
        są bynajmniej wyczerpane.

        Mamy przed sobą naród, którego nerwy są napięte do ostateczności, ponieważ
        musi on dzień po dniu walczyć o swoją egzystencję, zamiast jak inne ludy z
        niej korzystać. Naród pochłonięty całkowicie swoją sprawą narodową - a
        przecież ta sprawa narodowa nie jest niczym innym jak ludzką sprawą, sprawą
        ogólnoludzką.

        Dlatego kocha się Polskę nie tak jak się kocha Niemcy albo Francję albo
        Anglię, ale tak jak się kocha wolność. Bo czymże jest miłość d
    • Gość: observer Nieżetelena relacja M. Sandeckiego IP: *.petrus.pl 03.06.03, 13:28
      Z przykrością muszę stwierdzić, że artykuł M. Sandeckiego jest
      co najmniej nierzetelny. Można odnieść wrażenie, że ten
      dziennikarz największego dziennika pisanego w kraju nie b ył
      obecny w Chojnicach podczas wizyty L. Millera w Chojnicach.
      Młodzi prawicowcy do końca "wiecu" stali w jednym miejscu i nikt
      ich nie wypchnął z rynku. Czynnie zaatakował ich natomiast jeden
      z mieszkańców Chojnic (czyt. użył przemocy), nie skąpił w ich
      kierunku wyzwisk. Ten człowiek, były nauczyciel wf'u, ongiś
      podobno złamał szczękę swojemu uczniowi. Kolejna nieścisłość:
      nie tylko Młodzież Wszechpolska gwizdała, byli tam również
      przedstawiciele Unii Politykiki Realnej, Prawa i Sprawiedliwości
      oraz Ligi Polskich Rodzin. "Kto jest za UE, ten gwiżdże" -
      powiedział Miller, a Sandecki pisze, że wprawił tym w
      konsternacje młodych prawicowców. To bzbura - oni gwizdali
      dalej, nie udało się premierowi "zbić ich z tropu". Powołanie
      się przez Millera na autorytet papieża spowodowało głośny
      sprzeciw prawicowców! O tym Sandecki już nie napisał.
      Przewidziane były odpowiedzi na pytania chojniczan, Miller z
      tego zrezygnował - o tym też Sandecki nie napisał. A dlaczego
      Miller nie odpowiadał - chyba się wszyscy domyślają. Ten artykuł
      śmiem nazwać przykładem kompletnej ignorancji i lekceważenia
      czytelników.
    • Gość: przem Re: Wizyta premiera Leszka Millera w Chojnicach IP: 158.75.48.* 03.06.03, 15:08
      Przedstawiciele PiS- u, gdyby przyjechał do Chojnic np. L czy J Kaczyński, W.
      Walenciak czy L. Dorn i namawiali za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej
      też by ich wygwizdali ?
      To chyba ludzią przynajmiej z PiS-u chodziło o wygwizdanie Millera, a nie UE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka