Gość: Piotr
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
15.12.01, 01:00
tak sobie rozpocząłem ten wątek po tym jak usłyszałem o zderzeniu tira z
autokarem. Dość dużo podróżuję i tylko refleksowi zawdzięczam to że jeszcze
zyję. Wczoraj na 7 z wawy tir wyprzedzał tira na trzeciego, zakręcie i
podwójnej ciągłej. Jakiś czas temu rozpędzone bydle na spacerowej zarzuciło i
tył tira wymiótł z jezdni cieniaska, nawet tego nie zauważył i pojechał, latem
jakiś tirowy idiota próbował mnie zepchnąć z obwodnicy bo usiłowałem go
wyprzedzić.
Wiem że zawsze były, są i będą wypadki, ale mimo wszystko uważam ze jest to
problem. Dlaczego policja nie wyciąga konsekwencji jeżeli kierowcy za długo
jadą non stop, jeżeli jadą za szybko itp, przecież to jest rejestrowane.
I w związku z koszmarną ilością tych potworów na naszych drogach zastanawiam
się dlaczego nie jest opłacalny kolejowy transport tirów. Myślę ze to jest
obecnie przy braku autostrad najlepsze rozwiązanie, a bariery są "jedynie "
biurokratyczne. Pozdrawiam kierowców tirów, te uwagi tyczą się wąskiego , ale
jakże niebezpiecznego grona kierowców- rajdowców.