21.10.06, 13:42
Nie mam szczescia do fryzjerow, a ostatnio po prostu moment zrobienia wlosow odsuwalam jak
tylko moglam. Tylko, ze juz teraz nie moge, musze cos z tym zrobic sad((
Tylko raz bylam zadowolona z fryzury i zrobilam sobie zdjecie, pozniej za kazdym razem
pokazywalam te fotke, a efekt byl za kazdym razem oplakany !!!
Wczoraj przypadkowo weszlam do jakiegos zakladu i spytalam faceta czy moglby mi zrobic taka
fryzure i od razu doszlo miedzy nami do spiecia i niemalze klotni !!!!
Facet odrazu skoczyl na mnie, ze on nie robi fryzur wedlug zdjec, ze on moze lepiej i ma wlasne
zdanie jak osoba taka jak ja powinna wygladac !!!! Szlag mnie trafil, bo przy okazj nadepnal
temat tabu, tzn. moj wiek, na co mu powiedzialam, ze mam gdzies co on uwaza na moj temat i to
nie ja mam wygladac wedlug jego wyobrazen, tylko ze ja mam byc zadowolona sama z siebie i
nie mam ochoty poswiecac moich wlosow i pieniedzy, zeby on byl zadowolony z siebie !!!
No coz, zaczelismy negocjowac ( ?) i obydwoje przyznalismy, ze mamy swoje racje.
Pomimo gwaltownej wymiany zdan, wyczulam ze obydwoje mielismy ochote pojsc na uklady.
Musze przyznac, ze jego gwaltowna reakcja najpierw zadzialala na mnie jak plachta na byka (a
Marsa mam w Byku), ale jednoczesnie mialam szacunek, ze broni swojego punktu widzenia i ma
tak duza wiare w swoje mozliwosci.... efekt byl taki, ze zapisalam sie do niego na wtorek.

Wrzucilam jego dane na astro ( niestety nie mam godziny). No i zrozumialam skad to spiecie !
Facet ma koniunkcje Mars/Pluto na moim Plutonie, a w kwadracie do mojego Marsa. smile
Z innych ciekawostek, jego Slonce lezy na moim ascendencie.
Ale zastanawia mnie inna sprawa: czy ja nie za pochopnie zapisalam sie na wizyte u niego.
Byc moze jest on i tzw. artysta fryzjerem, tylko czy jego estetyka jest zgodna z moja estetyka,
czyli czy to co on uwaza za ladne bedzie ladne rowniez dla mnie.
I tu mam powazne watpliwosci, bo nasze Wenus sa w kwadracie ! moja w Rybach a jego w
Bliznietach. Ja nic nie mam w Bliznietach.... Ta jego Wenus jest poza tym w kwadracie do mojego
Plutona i opozycji do Jowisza, czyli wlacza sie w moj Wielki Krzyz.
W jego urodzeniowym Wenus nie odbiera zadnych aspektow do Neptuna, chociaz mamy
koniunkcje Neptunow a moja Wenus jest w trygonie do jego(i mojego) Neptuna.
Jego Wenus jest w trygonie do Saturna w Koziorozcu ( ja mam tu Ksiezyc i Saturna) i do Jowisza w
Wodniku i to jest moze troche pocieszajace dla mnie bo ja mam tu Slonce (i Merkurego), mowiac
prawde bez aspektow do tego Jowisza ( ze strony mojego Slonca) i mam nadzieje, ze jego
jowiszowy rozmach artystyczny pojdzie moze te droga ?
Co dodatkowo jest niepokojace dla mnie, to ze jego chiron jest w 15-to minutowej koniunkcji z
moja Wenus. Czy nie bedzie to totalne fiasko naszej estetyki ?!
Ale najbardziej gnebi mnie ten kwadrat naszych Wenus !!! Na jakie aspekty powinnam jeszcze
patrzyc ? Mam jeszcze czas do wtorku sie wycofac.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Fryzjer 21.10.06, 15:06
      We wtorek caly dzien Ksiezyc jest w proznym kursie - od 9 rano do 9 wieczorem.
      Lepiej nie ryzykuj wlosow uncertain
      • makaryna Re: Fryzjer 22.10.06, 14:48
        dori7 napisała:

        > We wtorek caly dzien Ksiezyc jest w proznym kursie - od 9 rano do 9 wieczorem.
        > Lepiej nie ryzykuj wlosow uncertain
        >

        Oj, i jeszcze ten Ksiezyc sad((( Wszystkie znaki na niebie mowia: NIEEEEEEEEEEEEE !!!!
        Czemu los mnie pokaral znakami stalymi !!!!
    • mii.krogulska Re: Fryzjer 21.10.06, 21:34
      Cześć smile
      miał inne zdanie, niż Ty? Zaczęło się od awantury? Masz z nim kwadraturę Marsa
      do Marsa, a więc będzie chciał i tak postawić na swoim. Dodatkowo kwadratura
      Wenus - Wus to zupełnie inna fryzjerska poetyka. Wkręci cię w piętnaście barw
      balejażu, a potem i tak sama tego rano nie ułożysz. Ja bym nie szła. Szkoda
      kasy, na szczęscie apewne nie jest to jedyny fryzjer w Twojej okolicy.
      Jak jesteś z Warszawy, służę telefonem do uroczego Strzelca, mojego ostatniego
      odkrycia, dla którego zdradziłam dwa fryzjerskie Byki i Bliźniaka.

      Pozdrawiam, Mii
      • makaryna Re: Fryzjer 22.10.06, 14:45
        mii.krogulska napisała:


        > Jak jesteś z Warszawy, służę telefonem do uroczego Strzelca, mojego ostatniego
        > odkrycia, dla którego zdradziłam dwa fryzjerskie Byki i Bliźniaka.

        Chetnie skorzystam, bede w Warszawie w okolicach Swiat Bozego Narodzenia i pewnie bede
        potrzebowala fryzjera smile)) A Strzelec brzmi dobrze, bo znak w sekstylu do mojego Slonca.... a gdzie
        on ma Wenus ?
        • dori7 Re: Fryzjer 22.10.06, 14:56
          Mii, to ja tez sie usmiechne o numer telefonu tego frzyjera, Twoja fryzura jest
          najlepsza rekomendacja smile)

          Ja z kolei moge polecic swietnego fryzjera w Gdyni. Facet tnie jak blyskawica i
          po mistrzowsku, zwlaszcza krotkie fryzury, choc ja mam dlugie wlosy i tez
          wychodze od niego zadowolona.
    • neptus Re: Fryzjer 22.10.06, 02:47
      Jak masz z nim kwadrature Wenus/Wenus, to macie pewnie całkiem odmienny gust i
      nie to samo jest dla Was ładne. Ja Cie rozumiem, jeszcze nigdy nie bylam z
      żadnego fryzjera zadowolona. sad I w dodatku mam w srodę spotkanie
      przedpoludniowe, powinnam tez we wtorek isc... karastrofa! sad
      • makaryna Re: Fryzjer 22.10.06, 14:37
        > Jak masz z nim kwadrature Wenus/Wenus, to macie pewnie całkiem odmienny gust i
        > nie to samo jest dla Was ładne.

        Otoz to !!! Wszystko wskazuje zebym nie szla. I zdrowy rozsadek mi to tez podpowiada.
        Podejrzewam jednak, ze facet za bardzo "obstawil" swoim Plutonem/Marsem, Wenus i Chironem
        moj Wielki Krzyz. Jezeli cos lub ktos ruszy moj Wielki Krzyz to zaczynam dzialac na zasadzie: a jednak
        bedzie jak ja chce !!! A jednak sprobuje wsadzic palec w kontakt, ....
        Takie dzialanie wbrew rozsadkowi, a postawienie na ryzyko, ciekawosc i eksperyment.
        Sprobuje jeszcze do wtorku ze soba zawalczyc i przekonac sama siebie, ze z doswiadczenia wiem jak
        na tym wychodze.

        Ja Cie rozumiem, jeszcze nigdy nie bylam z
        > żadnego fryzjera zadowolona. sad I w dodatku mam w srodę spotkanie
        > przedpoludniowe, powinnam tez we wtorek isc... karastrofa! sad

        Zastanawiam sie czy takie permanentne niezadowolenie z uslug ( mowie o sobie) nie jest zasluga
        ustawienia planet w znakach stalych. Ja mam Slonce, Merkurego, Marsa i Jowisza (Urana tez) w
        znakach stalych i zauwazylam, ze mam zawsze swoja wlasna, ustalona koncepcje na pewne sprawy i
        niechetnie przyjmuje sugestie. Oczywiscie probuje to zwalczyc, ale wewnatrz mnie i tak mam
        przekonanie, ze to ja mam racje smile))
        Przyznam sie, ze czasami sama siebie zapedzam "w kozi rog" i pozwalam innym na eksperymenty
        tylko po to zeby udowodnic, ze racja byla po mojej stronie.... cos w rodzaju "odmroze sobie uszy",
        zeby udowodnic, ze mialam racje !!! Boje sie ze to bedzie taki przypadek. No coz, musze
        popracowac nad soba do wtorku smile))
    • anahella Re: Fryzjer 22.10.06, 13:53
      Idz do fryzjera, gdy Ksiezyc apektuje Twoja Wenus lub na odwrot. Oczywiscie
      najlepsza jest koniukncja, potem trygon, a na koniec nieharmonijne.

      Ostatni raz poszlam do fryzjera na Ksiezycu w kwadraturze do Wenus (albo na
      odwrot - juz nie pamietam). Efekt jest spoko, i pewnie nastepnym razem pojde
      wlasnie to tej pani, na ktora trafilam.

      Jak to na kwadraturze bywa - decyzja nagla ("nie zaniose do domu tej szopy,
      musze ja obciac") ale wcale nie oplakana w skutkach - wyszlo zadowolona, a
      dziewczyna jest urocza i zaczela od pytan o moje przyzwyczajenia dotyczace
      wlosow (przedzialek, jak je rano ukladam itp.) A wiec i na kwadraturze mozna
      wyjsc od fryzjera zadowolona. Nie bylo mowy o moim wieku! A podejrzewam,
      Makaryno, ze jestesmy w wieku podobnym.

      W Warszawie ostatnio panuje moda, zeby strzyc sie u gejowsmile Przyznam, ze kilka
      razy poddalam sie jej, i bylam zadowolona. Efekt tej mody jest jednak taki, ze
      do fryzjera-geja trzeba sie zapisywac z takim wyprzedzeniem jak do ministra, ale
      faktycznie ci, ktorych znam sa niezli.
      • makaryna Re: Fryzjer 22.10.06, 14:14
        anahella napisała:

        > Idz do fryzjera, gdy Ksiezyc apektuje Twoja Wenus lub na odwrot. Oczywiscie
        > najlepsza jest koniukncja, potem trygon, a na koniec nieharmonijne.
        >
        > Ostatni raz poszlam do fryzjera na Ksiezycu w kwadraturze do Wenus (albo na
        > odwrot - juz nie pamietam). Efekt jest spoko, i pewnie nastepnym razem pojde
        > wlasnie to tej pani, na ktora trafilam.
        >
        > Jak to na kwadraturze bywa - decyzja nagla ("nie zaniose do domu tej szopy,
        > musze ja obciac") ale wcale nie oplakana w skutkach - wyszlo zadowolona, a
        > dziewczyna jest urocza i zaczela od pytan o moje przyzwyczajenia dotyczace
        > wlosow (przedzialek, jak je rano ukladam itp.) A wiec i na kwadraturze mozna
        > wyjsc od fryzjera zadowolona. Nie bylo mowy o moim wieku! A podejrzewam,
        > Makaryno, ze jestesmy w wieku podobnym.

        Sprawdzilam wlasnie tranzyty na moment mojej wtorkowej wizyty.
        Jedyny aspekt jaki Wenus odbiera to od "powracajacego" Urana. Natomiast tranz. Wenus (wraz z
        Marsem i Sloncem) jest w polowie drogi pomiedzy Saturnem a Plutonem, czyli 2 sekstyle w obie
        strony. Ksiezycowi brakuje 4 stopnie do kwadratury z moja Wenus.
        Natomiast Fryzjera Wenus jest...... bez aspektu tranzytujacego !!!! Oj, wszystko wskazuje na to ze
        nie powinnam pojsc sad((


        > W Warszawie ostatnio panuje moda, zeby strzyc sie u gejowsmile Przyznam, ze kilka
        > razy poddalam sie jej, i bylam zadowolona. Efekt tej mody jest jednak taki, ze
        > do fryzjera-geja trzeba sie zapisywac z takim wyprzedzeniem jak do ministra, al
        > e
        > faktycznie ci, ktorych znam sa niezli.

        Fryzjer jest gejem i to takim "z przytupem", czyli eksponuje to swoje gejostwo machaniem rekami i
        dziwacznym chichotem. Wcale go nie szukalam, po prostu natrafilam przypadkiem.
      • neptus Re: Fryzjer 24.10.06, 13:43
        anahella napisała:

        > Idz do fryzjera, gdy Ksiezyc apektuje Twoja Wenus lub na odwrot. Oczywiscie
        > najlepsza jest koniukncja, potem trygon, a na koniec nieharmonijne.
        >
        > Ostatni raz poszlam do fryzjera na Ksiezycu w kwadraturze do Wenus (albo na
        > odwrot - juz nie pamietam). Efekt jest spoko, i pewnie nastepnym razem pojde
        > wlasnie to tej pani, na ktora trafilam.

        O takiej porze fryzjerzy nie przyjmują. sad Księzyc był w dokł. opozycji do
        mojego Słońca, a ono ma 5-stopniową koniunkcję z Wenus.
      • am98 Re: Fryzjer 21.01.07, 10:53
        anahella napisała:

        Idz do fryzjera, gdy Ksiezyc apektuje Twoja Wenus lub na odwrot. Oczywiscie
        najlepsza jest koniukncja, potem trygon, a na koniec nieharmonijne.

        Szkoda, że wątki fryzjerskie zarchiwizowane. Dopiszę się więc tutaj.
        Od pewnego czasu do fryzjera chadzam często (co trzy tygodnie, co miesiąc), nie
        patrzę jednak przed wizytą- na to, co na górze, bo uważam, że to wielki zbytek.
        Byłam wczoraj - totalna klapa - włosy nie przyjęły koloru. Z ciekawości, już po
        zabiegu - spojrzałam i się zastanowiłam: koniunkcja tranzytujących- Wenus i
        Księżyca ściśle na natalnym Księżycu.
        Nie wiem o co chodzi?
    • makaryna Dopatrzylam sie.... 22.10.06, 15:00
      latawca w synastrii.
      Na szczycie moja Wenus w 0-owej koniunkcji z jego Chironem w trygonach do koniunkcji Neptunow
      i jego Merkurego (ew. Ksiezyca). W opozycji do mojej Wenus jego Mars/Pluton i moj Pluton.
      Tylko, ze do tego ukladu stoi jego Wenus w polkrzyzu sad

      No i teraz dojrzalam jeszcze, ze pomajtalam cos te uklady. Kwadratury Marsow nie mamy, tylko moj
      Mars w kwadracie do jego Urana ( w urodzeniowym jego Uran jest nieaspektowany), a jego Wenus
      w kwadracie do mojego Plutona. Pomieszalo sie troche, poniewaz jego Wenus stoi blisko mojego
      Marsa, aczkolwiek nie w koniunkcji.
      Moze jest nadzieja, ze ten moj Mars wyzwoli w nim Urana.... smile Tylko z jakim efektem ?!
      • angelheaded Re: Dopatrzylam sie.... 22.10.06, 15:43
        Ale pamiętaj o tym, że ty masz Wenus w Rybach a on w Biżniętach, czyli macie
        całkiem inne pojęcie estetyki.

        Chociaż z drugiej strony nie ma się czego bac, nawet z pozoru źle obcięte włosy
        można zawsze inaczej ułożyc, upiąc etc. Ja np w maju wyszłam od fryzjera z
        fryzurą a la kilkuletni Gombrowicz ale już lipcu włosy mi znacznie odrosły i
        zaczęły się fantastycznie układac, wreszcie miałam swoją wymarzoną fryzurę big_grin Ja
        widzisz, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
        • neptus Re: Dopatrzylam sie.... 23.10.06, 09:21
          Od marca do lipca to 4 miesiace!!! Teraz to by wyszło, ze do marca trzeba
          chodzic w czapce i nie da sie tej czapki publicznie zdjac. sad((
          Ide dzisiaj. Wenus w sekstylu do mojego Saturna i w trygonie do Urana. Poniewaz
          Saturn jest w midpunkcie, pewnie mi powiedzę "prosze przyjsc jutro". suspicious
          • gustava Re: Dopatrzylam sie.... 23.10.06, 11:00
            Swego czasu pewien fryzjer sprawil,ze jedyna forma ratunku estetycznego bylo
            wlasnie noszenie czapkismileCzytam z zainteresowaniem ten watek,bo wlasnie planuje
            isc do fryzjera aby nadac jakiegos wdzieku wizerunkowi.Znam doskonale uczucia
            totalnej porazki stylistycznej.Dzisiaj polecany fryzjer ma zamkniety biznessadi
            absolutnie nia mam danych jego urodzenia.Czy moglby ktos mi pomoc w okresleniu
            mozliwie dobrotliwych tranzytow,wdziecznosc okazalabym w miare mozliwosci wedle
            zyczenia zyczliwej osoby,na marginesie znalazlam w jednej gazecie propozycje ze
            jutro jest wspanialy dzien na wizyte u fryzjerawinka tu pusty bieg
            ksiezycka,pozdrawiam i zycze wszystkim udanych i podkreslajacych piekno wizyt u
            fryzjerow
        • dori7 Re: Dopatrzylam sie.... 23.10.06, 11:04
          angelheaded napisała:

          > Ale pamiętaj o tym, że ty masz Wenus w Rybach a on w Biżniętach, czyli macie
          > całkiem inne pojęcie estetyki.

          No wlasnie. Poniewaz jest aspekt miedzy dwiema Wenus, to jednej osobie moze sie
          nawet podobac, co druga ma na glowie, ale z komentarzem "fajne, fajne, ale ja
          bym sobie czegos takiego nie zrobila".

          > Chociaż z drugiej strony nie ma się czego bac, nawet z pozoru źle obcięte
          > włosy można zawsze inaczej ułożyc, upiąc etc.

          Moja praktyczna ziemska Wenus mowi: ale po grzyba wtedy wydawac kase na
          frzyjera, skoro i tak trzeba wszystko robic samemu?? suspicious

          > Ja np w maju wyszłam od fryzjera z
          > fryzurą a la kilkuletni Gombrowicz ale już lipcu włosy mi znacznie odrosły i
          > zaczęły się fantastycznie układac, wreszcie miałam swoją wymarzoną fryzurę big_grin

          Ale 2-3 miesiace chodzilas z gniazdem! Poza tym, niektorym wlosy rosna wolniej
          - mnie po prostu pelzna, do fryzjera chodze raz na pol roku, jak juz te 3-4 cm
          urosna. Nie moge sobie pozwaolic na zrobienie szopy :]

          > Jak widzisz, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

          smile)
          Mam nadzieje, ze przynajmniej tyle dobrego powie Makaryna po wtorkowej wizycie,
          bo cos czuje, ze jednak pojdzie, mimo awantury z fryzerem, tych wszystkich
          kwadratur i proznego kursu Ksieyzca big_grin
          • neptus Re: Dopatrzylam sie.... 23.10.06, 11:21
            dori7 napisała:

            > No wlasnie. Poniewaz jest aspekt miedzy dwiema Wenus, to jednej osobie moze
            sie
            > nawet podobac, co druga ma na glowie, ale z komentarzem "fajne, fajne, ale ja
            > bym sobie czegos takiego nie zrobila".

            Dokładnie. Mam z córką opozycję Wenus/Wenus. Żadna z nas w życiu nie ubrałaby
            się w to, czym się druga zachwyca. Z fryzurami jest podobnie. Tak samo z
            muzyką. big_grin
            • mrgodot Re: Dopatrzylam sie.... 23.10.06, 11:53
              neptus napisała:

              > Dokładnie. Mam z córką opozycję Wenus/Wenus. Żadna z nas w życiu nie ubrałaby
              > się w to, czym się druga zachwyca. Z fryzurami jest podobnie. Tak samo z
              > muzyką. big_grin

              Miałam taką opozycję Wenus-Wenus z moim ex. Żadne z nas z pewnością nie
              założyłoby na siebie ubrań tego drugiego. Chociażby z powodu rozmiaru. Ale o
              dziwo podobało mu się to co noszę i nawzajem.
              Z innym kumplem mam kwadrat Wenus-Wenus, moja w Strzelcu, u niego Panna. Co do
              moich ubrań nie ma zastrzeżeń, ale doprowadza mnie do szału stwierdzeniami w
              stylu: "No, fajnie wyglądasz, ale kiedy wreszcie zrobisz coś z włosami?" Widać
              nie odpowiada mu moja roztrzepana, niepoukładana fryzura. A ja nie nawidzę
              chodzić do fryzjera, bo się znimi kompletnie nie potrafię dogadać. Kiedy ponad
              rok temu pozwoliłam fryzjerce podciąć końcówki, to wszystkie włosy ścieniowała
              (a ja niestety nie widziałam co robi z tyłu) i do dzisiaj czekam, aż odrosną.
              Teraz ma absolutny zakaz zbliżania się do mnie z nożyczkami.
    • neptus Re: Fryzjer 23.10.06, 11:25
      Przypominam wątek z wypowiedziami artysty-fryzjera. smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=13138989&v=2&s=0
    • neptus Byłam. =8-o 23.10.06, 19:23
      No i poszłam dziś, żeby nie wpaść w ten pusty kurs... U dwoch fryzjerek byłam.
      Pierwsza zrobiła ze mnie Mickiewicza, chociaż kazałam zostawić dłuższe. Prosto
      stamtąd poszłam do sąsiedniej firmy i dziewczyna ratowała, to jak mogła. Da się
      z tym teraz żyć ale zadowolona ze swojego wyglądu to nie jestem.
      Poza wymienionymi wcześniej aspektami, Księzyc w opozycji do natalnego Slońca,
      asc na moim natalnym MC. Niestety, Wenus jest z Marsem i Słońcem. Za rok-dwa
      będę może podobna do ludzi? Potrek nie czytaj dalej! Od powietrza, ognia wody i
      fryzjerów...
      • dori7 Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 19:38
        neptus napisała:

        > No i poszłam dziś, żeby nie wpaść w ten pusty kurs... U dwoch fryzjerek byłam.
        > Pierwsza zrobiła ze mnie Mickiewicza, chociaż kazałam zostawić dłuższe. Prosto
        > stamtąd poszłam do sąsiedniej firmy i dziewczyna ratowała, to jak mogła.

        O ile sie orientuje, masz prawo do reklamacji uslugi! Trzeba bylo wzywac
        kierownika zakladu i domagac sie darmowej poprawki.
        • lwi2 Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 20:25
          Kurczę, co tu jest grane! Ja tam nigdy pretensji do fryzjerów nie mam, nawet
          jak mi ludzie mówią że coś nieudanego mam na głowie, to macham na to ręką, że
          może być, jakie tam nieudane. I zawsze tak, no może kiedyś raz byłam
          niezadowolona i potem przez kilka lat sama się strzygłam. A teraz jak baranek
          potulnie co dają biorę i się cieszę. To musi być jakoś w horoskopie zaznaczone,
          że są tacy, którzy fryzjerom mają za złe i tacy, którym wszystko jedno. Może
          aspekty władcy ascendentu i descendentu? Bo to jedyne które mam dobre.
          Pozdrawiam
          Lwi
          • makaryna Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:05
            Moze Twoja Wenus jest nieczula na piekno ?
            Taka Wenus np. w Pannie jest bardzo praktyczna i dla niej moze byc wazne, zeby bylo schludnie,
            latwo utrzymac czystosc i zeby nie wchodzilo w oczy.... smile
            Albo taka w Wodniku moze nie zauwazyc, ze ma wlosy i dlatego jest jej to obojetne smile
            • dori7 Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:10
              makaryna napisała:

              > Moze Twoja Wenus jest nieczula na piekno ?
              > Taka Wenus np. w Pannie jest bardzo praktyczna i dla niej moze byc wazne, zeby
              > bylo schludnie,
              > latwo utrzymac czystosc i zeby nie wchodzilo w oczy.... smile

              I zeby sie ukladalo jednym przeczesaniem palcow smile)

              To wszystko prawda, ale z drugiej strony Wenus w Pannie jest kandydatka na
              najwieksza malkontentke u fryzjera: no bo tu pan scial milimetr krocej, prosze
              poprawic, a czemu ten kosmyk tak niechlujnie odstaje?! big_grin
              • makaryna Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:24
                dori7 napisała:
                > To wszystko prawda, ale z drugiej strony Wenus w Pannie jest kandydatka na
                > najwieksza malkontentke u fryzjera: no bo tu pan scial milimetr krocej, prosze
                > poprawic, a czemu ten kosmyk tak niechlujnie odstaje?! big_grin
                >

                Mi sie wydaje, ze bardziej Slonce w Pannie takie bedzie.....
                Podsunelas mi mysl. Jezeli fryzjer mnie zawiedzie, to z zemsty wysle do niego moja corke !!!
                Slonce w Pannie, ascendent w Skorpionie i na dodatek koniunkcja Pluton/Skorpion. Wenus (i Mars)
                we Lwie.
                Raz bylysmy razem w tym samym salonie fryzjerskim.... nie moglam sie doczekac kiedy fryzjer mnie
                wykonczy !!! Najchetniej z mokrymi wlosami bym uciekla !!!!
                Przyprawiala o mdlosci wszystkich tam obecnych. Nie popuscila zadnego wloska, o kazdy jeden sie
                upomniala i kazala poprawiac 10 razy. Biednej fryzjerce wystapil pot na czole....
                Niestety wlosy sa "oczkiem w glowie" mojego dziecka. Znajomi sie wystrzegaja, zeby przypadkiem
                nie polecic swojego fryzjera. Wymeczyla w ten sposob wiekszosc fryzjerow w Oslo, Warszawie, a
                teraz torturuje ich w Toulousie....
                • makaryna Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:34
                  i na dodatek koniunkcja Pluton/Skorpion

                  Co ja wypisuje !!! ???
                  chodzilo mi o koniunkcje Pluton/Saturn ( Saturn w Skorpionie), przy czym jest to w kwadracie do
                  Marsa. Co daje jej wyjatkowa intensywnosc w przeprowadzaniu swojej woli na granicy znecania sie
                  nad ofiara smile)) Co przy panniastym Sloncu jest dosyc systematyczne i dokladne do bolu !!!
            • lwi2 Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:20
              Moja Wenus w Raku, to Księżycowi w Wodniku jest obojętne. Wenus jest u
              mnie "mdła" bo nie ma żadnych kwadratur i opozycji, może dlatego?
              Nawet jak fryzjerka ma wątpliwości czy jej się udało, to ją upewniam, że
              oczywiście tak.
              Lwi
              • paulia Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 10:57
                Czesc Lwi,
                Jak przeczytalam Twoj poprzedni post to pomylalam o sobie. Jestem takze zawsze zadowolona z
                fryzjera, swoja droga mam dobrego. Ale najlepszym zdarzaja sie wpadki smile. Mam takze Wenus w Raku
                aspektowana przez Ksiezyc i Saturna, ale zadnych kwadrator i opozycji. I Asc w Wodniku.
                Mam takie samo podejscie jak Ty, nie przejmoje sie w ogole smile)) Wlosy to wlosy odrosna smile
                Musze jednak przyznac, ze bardzo rzadko jestem rozczarowana, a dowodem sie liczne kolezanki ktore
                sie dopominaja o adres fryzjera, bo chca tak samo!

                Z ta Wenus w Raku obojetna na piekno sie nie zgadzam. Taka Wenus jest bardzo kobieca i
                romantyczna. W moim przypadku racza Wenus jest wrazliwa na dekoracje wnetrzn i waham sie czy nie
                zrobic jeszcze szkoly dekoracji. Tylko czy znajde czas smile
                Dodatkowo mam jeszcze zapchany 7 dom i ta wagusiowa energia powoduje, ze (podobno-opinia
                innych) ubieram sie z gustem, wszystko jest dobrane pod wzgledem kolorystacznym, buty, makijaz. Na
                maksa. Ale ze Wenuska jest w 6 domu, to to wszystko musi byc wygodne smile
                Pozdrawiam
                Paulia
                • male_conieco Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 12:26
                  paulia napisała:
                  Ale ze Wenuska jest w 6 domu, to to wszystko musi byc wygodne smile
                  ........ a przede wszystkim czyste i wyprasowane wink
                  • paulia Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 12:50
                    To prawda smile
                    Choc z wygody kupuje ubrania, ktorych nie trzeba prasowac, ale jak juz trzeba to trzeba. Nie wyjde w
                    pomietych ubraniach smile O zgrozo !! Prasuje koszule mojego faceta (a tak sie zarzekalam, ze nigdy,
                    przenigdy tego robic nie bede) smile)
                    • male_conieco Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 13:00
                      Nie to, że ja chodzę w wymiętych nieziemsko i brudnych łachach, ale zauważyłam,
                      że szóstodomowe Wenus mają niesamowitą wręcz zdolność zachowywania ciuchów w
                      stanie nieskazitelnym... żadnej fałdki i żadnej plamki przez cały dzień! Dla
                      mnie to jest niezwykłe wink
                      • paulia Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 14:18
                        Jakos nigdy nie zwrocilam na to uwagi, ale w sumie to by sie zgadzalo.

                        Chciaz musze sie przyznac, ze dosc szybko niszcze buty. Albo zarde, albo cos sie z podeszwa stanie lub
                        obcas zlamie smile). Na dodatek jestem maniakiem kupowania butow i kupuje dosc drogie buty. Okropnie
                        mnie to denerwuje jak sie cos oderwie lub odklei! Nie wiem gdzie szukac latwosci niszczenia butow w
                        horoskopie smile
            • neptus Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 11:55
              makaryna napisała:

              > Moze Twoja Wenus jest nieczula na piekno ?
              > Taka Wenus np. w Pannie jest bardzo praktyczna i dla niej moze byc wazne,
              zeby
              > bylo schludnie,
              > latwo utrzymac czystosc i zeby nie wchodzilo w oczy.... smile
              > Albo taka w Wodniku moze nie zauwazyc, ze ma wlosy i dlatego jest jej to
              obojet
              > ne smile

              Makaryno, mam Wenus w Byku w koniunkcji ze Słońcem (nie spaloną). W Pannie nie
              mam nic.
              12 dom - tak to wychodzi - jak się poświęcam, żeby być piękna, to mnie za
              własną kasę oszpecą. Neptun robi mi teraz kwadraturę do midpunktu Slonce/Wenus,
              a ona zabrała sie do roboty z tym Neptunem na asc... kompletne niezrozumienie
              Wodnika. U drugiej był już na desc moj lwiasty Saturn. smile Do fryzjera na
              przyszlość będę zawsze chodzić z Saturnem!

              Wyjasniam dodatkowo: 1. zaklad jednoosobowy, nie ma się komu poskarżyć. Ta z
              sąsiedztwa powiedziała, ze to nie pierwszy przypadek, kiedy panie przychodzą
              prosto z tamtego zakładu do niej. Popatrz na portret Mickiewicza, on chyba
              chodził do tej fryzjerki. suspicious Nie wiem, gdzie ona ma Wenus... (tzn. wiem ale nie
              uzywam takich słow na forum) kompletny brak wyczucia, co do jakiej twarzy
              pasuje. Dołozyła mi ta fryzurą jakies 30 lat i wyglądałam jak potwór.
              Ta druga jest ok, jestem zadowolona, bo zrobila z tego, co się dało, ale jak
              powiadają: krawiec kraje jak mu staje... co już ucięte, musi odrosnąć.
              Przynajmniej da się wyjść na ulicę. Za miesiąc-dwa to podrośnie, włosy
              przyzwyczają się do innego czesania i bedzie lepiej. No i ta fryzjerka jest
              słoneczną Wagą bliską archetypu, więc chyba ma w tej Wadze więcej planet, ma
              wyczucie piękna, gada o astrologii (gazetowej), interesuje sie parapsychologią
              itp. choć bardzo bliźniaczo, czyt. powierzchownie, widać silnego Marsa i Urana.
              Rozumie w lot, co sie do niej mowi i ma wizję tego, co chce uzyskać, inwestuje
              w swoje stałe doszkalanie. Nie uznaje sztampy. To jest to.
              • makaryna Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 14:20
                neptus napisała:
                ... kompletne niezrozumienie
                > Wodnika.

                smile))) To sie zgadza co do joty smile))
                Ja jestem Wodnikiem, a post na ktory odpowiedzialas byl skierowany do lwi2. Moje Slonce oswietla
                wlasnie Neptun i robi co moze, zeby wprowadzac wszystkich w blad smile
                odpowiedz na Twoj post jest tu
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=50717044&a=50834925
                Szkoda, ze nie napiszesz gdzie jest Wenus tej pierwszej fryzjerki, bo byloby to moze jakas
                wskazowka dla nas.
                O 15:30 moja kolej. Na asc. bede miala wtedy descendent... moze to bedzie jakies pomocne ?!
                • makaryna Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 14:33
                  makaryna napisała:

                  " O 15:30 moja kolej. Na asc. bede miala wtedy descendent... moze to bedzie jakies
                  pomocne ?!"

                  Na watku o Wegrach napisalas, ze "Koniunkcja to zderzenie ascendentu z
                  descendentem, rozbite lustro."

                  Ciekawe jak to bedzie w moim przypadku: doslownie czy w przenosni ?!
        • makaryna Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 20:38
          dori7 napisała:
          Trzeba bylo wzywac
          > kierownika zakladu i domagac sie darmowej poprawki.

          i jeszcze pewnie u tej samej fryzjerki ? Dori, nie posadzaj Neptusa o tendencje samobojcze !!!!

          Ale ja bym nie zaplacila za sknocenie wlosow !!!!
          • dori7 Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 20:44
            makaryna napisała:

            > dori7 napisała:
            > Trzeba bylo wzywac
            > > kierownika zakladu i domagac sie darmowej poprawki.
            >
            > i jeszcze pewnie u tej samej fryzjerki ? Dori, nie posadzaj Neptusa o tendencje
            > samobojcze !!!!

            Nie posadzam, ale zazwyczaj w zakladzie jest jeszcze inny fryzjer. Jesli Neptus
            jako klientka zyczyla sobie, ze maja pozostac dlugie, to fryzjerka zadzialala
            wbrew jej zyczeniu tj. zleceniu. Jako wytrwala czytelniczka babskich forow wiem,
            ze w takim wypadku mozna i nalezy domagac sie naprawy szkod.

            > Ale ja bym nie zaplacila za sknocenie wlosow !!!!

            To tez jakas opcja smile)
      • makaryna Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 20:49
        neptus napisała:

        > No i poszłam dziś, żeby nie wpaść w ten pusty kurs... U dwoch fryzjerek byłam.
        > Pierwsza zrobiła ze mnie Mickiewicza, chociaż kazałam zostawić dłuższe. Prosto
        > stamtąd poszłam do sąsiedniej firmy i dziewczyna ratowała, to jak mogła. Da się
        >
        > z tym teraz żyć ale zadowolona ze swojego wyglądu to nie jestem.
        > Poza wymienionymi wcześniej aspektami, Księzyc w opozycji do natalnego Slońca,
        > asc na moim natalnym MC. Niestety, Wenus jest z Marsem i Słońcem. Za rok-dwa
        > będę może podobna do ludzi? Potrek nie czytaj dalej! Od powietrza, ognia wody i
        >
        > fryzjerów...

        Neptusie, szczerze wspolczuje. Tak sie tym przejelam, ze z nerwow zjadlam polowe pudelka
        czekoladek !!!! Mnie to jutro czeka.....
        Czyli sam pusty kurs Ksiezyca nie wyrokuje o niczym. Zerknelam na Twoj horoskop, to ta Twoja
        biedna Wenus jakas taka "ukrzyzowana" miedzy iluzja a realiami....
        Ale dlaczego uwazasz, ze tranz.Wenus/Mars/Slonce zadzialalo negatywnie. Moim zdaniem to bardzo
        przyjemna koniunkcja, ale moze nie na fryzjera. W jakim domu masz to ? czy nie w V-tym ?
      • angelheaded Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:13
        neptus napisała:

        > No i poszłam dziś, żeby nie wpaść w ten pusty kurs... U dwoch fryzjerek byłam.
        > Pierwsza zrobiła ze mnie Mickiewicza, chociaż kazałam zostawić dłuższe. Prosto
        > stamtąd poszłam do sąsiedniej firmy i dziewczyna ratowała, to jak mogła. Da
        > się z tym teraz żyć ale zadowolona ze swojego wyglądu to nie jestem.

        Mam nadzieję, że jej nie zapłaciłaś, tylko wyszłas pokazując jej co najwyżej
        figę z makiem. Może to by ją czegoś nauczyło uncertain

        Z tego co zauważyłam, wśród moich najlepiej obciętych koleżanek większośc
        strzyze się sama, więc może to jest jakieś wyjście? Przynajmniej żaden człowiek
        z niebezpiecznym narzędziem w ręce i wenus w opozycji do naszej nie dorwie nam
        się do włosów wink Chociaż z drugiej strony trzeba by jeszcze zajrzec sobie w
        kółko czy mamy odpowiednie aspekty umożliwiające nam wprowadzanie naszych
        artystycznych wizji w życie...
        • iokepine Re: Byłam. =8-o 23.10.06, 21:55
          Wychodzi na to, ze powinnam zostać fryzjerką gdzieś za granicąbig_grinDD
          Wenus w Strzelcu, w II domu.

          Kiedyś strzygłam moje młodsze siostry i były zadowolonesmile
          Jak sie strzygłam na krótko sama, też było świetniesmile Ale długich już sobie sama
          z tyłu nie obetnę tak, jakbym chciała.

          Natomiast przećwiczyłam już chodzenie ze zdjęciem do fryzjera, i 2 razy obciął
          mnie nie tak, jak chciałam, tlko zgodnie z modą/widzimisię. Natępnym razem pójdę
          gdzie indziej, nie będzie mieć trzeciej szansy.

          Na nowiu teraz zrobiłam sobie hennę na włosach o jestem bardzo zadowolonasmile, nie
          ma to jak rubina burgundsmile Moja Wenus była w koniunkcji z Werexem, w sekstylu do
          tego stellum złożonego ze Słońca, Księżyca, Marsa i Wenus oraz w separacyjnym
          kwadracie do Lilith. I feel gooood, jak śpiewa James Brownsmile
          • male_conieco Re: Byłam. =8-o 24.10.06, 09:04
            Zawsze strzygę się sama. Nikt tak dobrze nie zrozumie, co chcę mieć na głowie wink
            A na dodatek nikt nie ogląda mnie z mokrymi, przylepionymi do czaszki włosami, w
            (o zgrozo!) publicznym miejscu. Mam Wenus w Baranie (mocno niecierpliwą i
            narowistą), więc jeśli mam ochotę na zmianę fryzury, to musi to być teraz i
            zaraz. Nikt zresztą nigdy nie obciął mi włosów lepiej, niż ja sama. Mam Urana w
            X w kon. z MC, Wenus w II domu, i masę planet w Wadze, w tym Księżyc i władców.
            • janina62 fryzjer...twój Pan? 24.10.06, 10:16
              Również...zawsze podcinam włosy sama/ raz w życiu byłam u fryzjera z okazji własnego śluby; wróciłam zła i rozczesałam fryzurę upinając włosny po swojemu;
              trudno mi dogodzic w dziedzinie estetycznej, mody mnie zupełnie nie interesują jestem z gruntu zwolennikiem klasyki;
              jeśli jest za to odpowiedzialna Wenus to mam ja w Id.w Lwie aplikujaca do Urana, w sekstylu do Merkurego, kwadracie do Neptuna i opozycji do Saturna;
              syn mój również ma Wenus w Lwie i w życiu jeszcze nie był u fryzjera/20 lat/
              zdaje sie na mój gust w tej materii;
              gdybym chciała podać powód swojej niecheci do fryzjerów to jest nim nieufność co do czystości/sterylności używanych nożyc/grzebieni; małżonek mój jest częstym klientem zakładów fryzjerskich i stwierdzam u niego/w 2-gim tygodni po wizycie/ gwałtowne zmiany skóne na głowie/łuszczenie, stan zapalny, grzybiczny/
              unikamy wspólnych grzebieni i reczników w obawie przed zarażeniem sie tym samym
              pozdrawiam Nina
              • pani.jazz Re: fryzjer...twój Pan? 24.10.06, 10:43
                Brzmisz jak rasowa Panna wink. Wenus w Lwie bez towarzyszacych planet w Pannie kazalaby sie najpierw upiekszac, a potem podziwiac wink.
                • makaryna Re: fryzjer...twój Pan? 24.10.06, 14:24
                  pani.jazz napisała:

                  > Brzmisz jak rasowa Panna wink. Wenus w Lwie bez towarzyszacych planet w Pannie ka
                  > zalaby sie najpierw upiekszac, a potem podziwiac wink.

                  Moje dziecko ma Wenus we Lwie, a Slonce w Pannie, a nad fryzjerami sie zneca co najmniej 2x w
                  miesiacu o czym pisalam powyzej.
                  • pani.jazz Re: fryzjer...twój Pan? 24.10.06, 14:38
                    Rozne manifestacje tych samych ukladow smile.
                    Poza tym z panniastoscia skojarzyl mi sie raczej higieniczny aspekt wypowiedzi Janiny smile.
    • makaryna Bylam !!!!! 24.10.06, 21:20
      Sluchajcie dziewczyny, REWELACJA !!!!!

      Facet jest fantastyczny !!!!

      Na poczatku, jak weszlam to sie ucieszyl, ze przyszlam. Myslal, ze po tej ostrej wymianie zdan, nie
      pojawie sie smile
      Musze przyznac, ze walka byla ostra w dalszym ciagu, ale juz na wypracowywaniu czegos co obie
      strony moga zaakceptowac. To byla walka o kazdy szaniec smile
      Ale znakomicie nam sie udalo porozumiec.
      Na koniec przyznal, ze tak zdecydowanej i wymagajacej klientki sobie nie przypomina, ale
      rownoczesnie dawno nie pracowalo mu sie tak dobrze i jest bardzo zadowolony z tej "naszej"
      fryzury.
      A ja jeszcze bardziej, bo o jakies 10 lat mlodsza.
      W domu juz zdazylam sie co nieco przeczesac, albo bardziej nagiac do mojej koncepcji, ale CIECIE
      jest mistrzowskie !!!!
      W duchu sobie przyrzeklam nie wygadac sie o nim do mojej corki smile
      • lwi2 Re: Bylam !!!!! 25.10.06, 06:39
        No i ja się właśnie zastanawiam nad konsekwencjami tzw. pustego kursu Księżyca
        dla osób które mają rozkład planet w horoskopie "do końca skali", czyli w
        szeregu leci to dalej, aż do ostatniego stopnia znaku. Może dla nich taki pusty
        kurs Księżyca nie jest groźny, bo zawsze im ten Księżyc o coś zahacza?
        Makaryna poszła do fryzjera, ja przyjęłam dwa zlecenia. Próbowałam
        przełożyć "na jutro", ale się nie dało, zobaczymy czym to się zakończy.
        Słowo daję, że pustego kursu Księżyca raczej nie zauważam, nie jest to wcale
        dobre, bo nigdy nie ma chwili odpoczynku.
        Lwi
    • arcoiris1 Re: Fryzjer 24.10.06, 23:19
      czytam ten watek i nie wierze oczom wink Wenus w Pannie rulez- do fryzjera ide
      tylko po to, zeby mi czasem zrobił mocno czerwone pasemka na ciemnych włosach
      specjalna farba, czyli mniej niz raz na ruski rok a tak to nie bywam na
      fryzjerskich salonachwink co za Lew ze mnie.... boże. Jakis mało fryzjerski!
      chociaz grzywe mam kręcona i nieujarzmioną, chyba że spięta winkPrzyznam jednak
      szczerze, ze nie chciałoby mi sie wlączac Uranii zeby sprawdzic tranzyty przed
      wizyta u fryzjera wink ale dopóki i odkąd Neptun siedzi na 17 st Wodnika to mi
      sie generalnie malo chce wink
      • gustava Bylam:) 02.11.06, 17:32
        opozycja ksiezyca do merkurego- tranzyt,wenus w skorpionie ktora sprawia,ze
        lubie wygladac po swojemu.Spojrzalam na mistrza stylu,powiedzialam jedno haslo
        bez zdjec,konceptow,swiadomosci-kobieco.No i jest wdziecznie,a farb po prostu
        nie znosze kolory faktury wydaja sie dla mnie zbyt toporne.
    • dori7 Re: Fryzjer 01.02.07, 09:20
      Wyciagam watek z czelusci, informujac, ze Ksiezyc w Lwie przed pelnia (czyli
      dziiaj) sprzyja strzyzeniu u fryzjera smile)

      Poza tym musze sie pochwalic, ze znalazlam packajstwo do wlosow, ktore daje
      znakomite rezultaty! Ziolowe odzywki Fitomedu - ale nie takie oszukane ziolowe z
      drogerii, w ktorych ekstrakt z ziol jest na szarym koncu skladu, tylko uczciwe
      ziolowe odzywki, jedna do włosów tłustych "Zioła i biotyna", druga do suchych i
      normalnych "Zioła i witaminy", a trzecia do włosów farbowanych na blond
      "Rumianek i płatki słonecznika". Uzywalam dwoch pierwszych, najbardziej chwale
      sobie ziola z biotyna. Rewelacja! Oczywiscie efekty nie sa natychmiastowe, jak
      to po ziolach (natychmiastowy blysk jest tylko po oblepieniu wlosow silikonami z
      odzywek drogeryjnych, he he he), ale warto poczekac. Uzywam od dwoch miesiecy z
      kawalkiem i stan mojej szopy powoli zbliza sie do idealu lwiej grzywy big_grinDD

      www.fitomed.pl/fito_odzywki.php
      • mrgodot Re: Fryzjer 02.02.07, 08:16
        Ja właśnie się wybieram do fryzjera na 11. Mam nadzieję, że to będzie dobry
        wybór.
        • dori7 Re: Fryzjer 02.02.07, 10:39
          Na 11 dzisiaj? Byle nie pozniej, bo potem do bodajze 15.36 jest prozny kurs i
          wlosy moga krzywo odrastac suspicious Ja pisalam o wczoraj, ze dobry dzien na
          strzyzenie, rosnacy ksiezyc w Lwie. Oczywiscie sama nie mialam czasu skoczyc i
          sie podciac. Dzis tez nie dam rady sie wyrobic ani przed proznym kursem, ani po
          nim. Pocieszam sie, ze jutro Ksiezyc w Pannie, moze wtedy sie zbiore, hehehe. I
          tak od lipca sie zbieram i zebrac nie moge, wstyd dla Lwicy i jej grzywy big_grin
          • mrgodot Re: Fryzjer 03.02.07, 14:13
            Sprawdzałam na Astro. Próżny kurs jest dopiero dzisiaj. Wczoraj miało nie być.
            Ja w każdym razie przeżyłam wizytę i jestem zadowolona. Poczekam jeszcze parę
            dni, żeby ocenić ostateczny efekt, bo nie lubię wyglądać jakbym przed chwilą
            wyszła od fryzjera.
            • dori7 Re: Fryzjer 03.02.07, 15:01
              Jasny gwint, znowu pomylilam daty! No i oczywiscie znowu nie poszlam doprowadzic
              sie do ladu, ani wczoraj, ani dzisiaj nie bylo czasu, ciagle cos sie dzieje,
              zwlaszcza dzisiaj energia az mi tryska z rozdwojonych jak diabli koncowek lwiej
              grzywy, choc mantyczylam do czwartej nad ranem i wstalam bladym switem big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka