Nie mam szczescia do fryzjerow, a ostatnio po prostu moment zrobienia wlosow odsuwalam jak
tylko moglam. Tylko, ze juz teraz nie moge, musze cos z tym zrobic

((
Tylko raz bylam zadowolona z fryzury i zrobilam sobie zdjecie, pozniej za kazdym razem
pokazywalam te fotke, a efekt byl za kazdym razem oplakany !!!
Wczoraj przypadkowo weszlam do jakiegos zakladu i spytalam faceta czy moglby mi zrobic taka
fryzure i od razu doszlo miedzy nami do spiecia i niemalze klotni !!!!
Facet odrazu skoczyl na mnie, ze on nie robi fryzur wedlug zdjec, ze on moze lepiej i ma wlasne
zdanie jak osoba taka jak ja powinna wygladac !!!! Szlag mnie trafil, bo przy okazj nadepnal
temat tabu, tzn. moj wiek, na co mu powiedzialam, ze mam gdzies co on uwaza na moj temat i to
nie ja mam wygladac wedlug jego wyobrazen, tylko ze ja mam byc zadowolona sama z siebie i
nie mam ochoty poswiecac moich wlosow i pieniedzy, zeby on byl zadowolony z siebie !!!
No coz, zaczelismy negocjowac ( ?) i obydwoje przyznalismy, ze mamy swoje racje.
Pomimo gwaltownej wymiany zdan, wyczulam ze obydwoje mielismy ochote pojsc na uklady.
Musze przyznac, ze jego gwaltowna reakcja najpierw zadzialala na mnie jak plachta na byka (a
Marsa mam w Byku), ale jednoczesnie mialam szacunek, ze broni swojego punktu widzenia i ma
tak duza wiare w swoje mozliwosci.... efekt byl taki, ze zapisalam sie do niego na wtorek.
Wrzucilam jego dane na astro ( niestety nie mam godziny). No i zrozumialam skad to spiecie !
Facet ma koniunkcje Mars/Pluto na moim Plutonie, a w kwadracie do mojego Marsa.

Z innych ciekawostek, jego Slonce lezy na moim ascendencie.
Ale zastanawia mnie inna sprawa: czy ja nie za pochopnie zapisalam sie na wizyte u niego.
Byc moze jest on i tzw. artysta fryzjerem, tylko czy jego estetyka jest zgodna z moja estetyka,
czyli czy to co on uwaza za ladne bedzie ladne rowniez dla mnie.
I tu mam powazne watpliwosci, bo nasze Wenus sa w kwadracie ! moja w Rybach a jego w
Bliznietach. Ja nic nie mam w Bliznietach.... Ta jego Wenus jest poza tym w kwadracie do mojego
Plutona i opozycji do Jowisza, czyli wlacza sie w moj Wielki Krzyz.
W jego urodzeniowym Wenus nie odbiera zadnych aspektow do Neptuna, chociaz mamy
koniunkcje Neptunow a moja Wenus jest w trygonie do jego(i mojego) Neptuna.
Jego Wenus jest w trygonie do Saturna w Koziorozcu ( ja mam tu Ksiezyc i Saturna) i do Jowisza w
Wodniku i to jest moze troche pocieszajace dla mnie bo ja mam tu Slonce (i Merkurego), mowiac
prawde bez aspektow do tego Jowisza ( ze strony mojego Slonca) i mam nadzieje, ze jego
jowiszowy rozmach artystyczny pojdzie moze te droga ?
Co dodatkowo jest niepokojace dla mnie, to ze jego chiron jest w 15-to minutowej koniunkcji z
moja Wenus. Czy nie bedzie to totalne fiasko naszej estetyki ?!
Ale najbardziej gnebi mnie ten kwadrat naszych Wenus !!! Na jakie aspekty powinnam jeszcze
patrzyc ? Mam jeszcze czas do wtorku sie wycofac.