Dodaj do ulubionych

Na autostradzie każdy chce być Kubicą

    • carton Czy policja dba o bezpieczeństwo? 07.01.08, 09:54
      Czy raczej chodzi o koszenie kasy?
      Najłatwiej ustawić się w krzakach z suszarką (najlepiej na jakimś
      absurdalnym ograniczeniu prędkości), albo nieoznakowanym samochodem
      siadać innym na ogonie.
      Prawdziwym zagrożeniem na drogach są chamy, które wyprzedzają na
      trzeciego, wymuszają pierszeństwo, nie utrzymują odległości,
      zmuszają innych do zjeżdżania im z drogi. Ale tych policja nie
      ściga, bo przecież łatwiej i przyjemniej jest "posuszyć".
      • Gość: Zenio Re: Czy policja dba o bezpieczeństwo? IP: *.amend.com.pl 07.01.08, 10:24
        Właśnie za takimi "chamami" spokojnie można pojechać nieoznakowanym radiowozem i
        oskubać go na kilka stówek ;p Trudniej jest władować mandat za siadanie na
        ogonie. Łatwiej za prędkość bo jest lepiej "mierzalna" :)
        • carton Re: Czy policja dba o bezpieczeństwo? 07.01.08, 10:36
          Łatwiej... Tylko w tym wszystkim chyba nie chodzi o to, żeby iść na
          łatwiznę i hurtowo walić mandaty?
          • Gość: Zenio Re: Czy policja dba o bezpieczeństwo? IP: *.amend.com.pl 07.01.08, 10:46
            Chyba nie do konca mnie zrozumiałes. Te "chamy" o których piszesz w 100% nie
            przestrzegają ograniczeń prędkości. Mało kto przestrzega :)
            Wiec mozna takiego "chama" ukarac za prędkosc i kilka innych rzeczy(wyprzedzanie
            w niedozwolonym itp) jadąc za nim nieoznakowanym radiowozem przez kilka minut.
            Za siedzenie na ogonie nie mozna w zasadzie ukarać póki "cham" nie wjedzie komus
            w bagażnik.
    • Gość: x Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 09:55
      bo to bzdura z tymi ograniczeniami. jak jest odpowiednia trasa i warunki...
      • Gość: Zenio Re: Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.amend.com.pl 07.01.08, 10:29
        Właśnie trasa nie jest odpowiednia. Inaczej projektujesz autostrady do jazdy
        "Bez Ograniczeń".
        • kodem_pl Re: Na autostradzie każdy chce być Kubicą 07.01.08, 12:45
          Jestes pewien, ze predkosc projektowa tych drog jest tak drastycznie rozna? Bo
          chyba nie sadzisz, ze predkoscia projektowa drog bez ograniczen jest 250: wtedy
          Ziemia bylaby zbyt okragla planeta na te drogi (za duze spadki)...
          • Gość: Zenio Re: Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.acn.waw.pl 07.01.08, 18:18
            Nawet w Niemcach masz czesc autostrad z ograniczeniami, a cześć bez. Pewne
            różnice zobaczysz odrazu, np długosci pasów "rozpedzeniowych" Nie wiem dokładnie
            jakie predkosci zakłada sie przy projektowaniu autostrad "Bez ograniczen" ale
            napewno wieksze niz przy 130 km/h
            • kodem_pl Re: Na autostradzie każdy chce być Kubicą 08.01.08, 01:59
              Doskonale wiem jak wygladaja autostrady w de, pare tysiow tam zrobilem;-)

              Postaram sie ustalic jaka byla predkosc projektowa tych bo i tych zo. Ale to za
              dwa dni, jak bede mial chwile...
    • hanni Jezus też grzałby do dechy! 07.01.08, 09:55
      I to czymś porządnym a nie rzęchem wysiadającym przy 240 km/h.

      P.S. Takich "namiestników" Chrystusa można spotkać tylko w Polsce.
    • Gość: to ja U Niemcow - normalka, w Polsce - brawura... IP: 194.181.0.* 07.01.08, 10:05
      Czemu to samo (czyli jazda 200km/h na autostradzie) w Niemczech jest
      najnormalniejsza na swiecie rzecza, a w Polsce wszyscy oburzaja sie,
      ze to brawura? Czy ci oburzeni jechali kiedykolwiek nowoczesnym
      samochodem, czy raczej bazuja swe opinie na 30-letnich
      przechodzonych gruzach? W Niemczech jesli juz ktos probuje
      dyskutowac o zakazach, to wylacznie z pobudek ekologicznych - czyli
      b. duzego zuzycia paliwa przy takich predkosciach, nikt nie wydurnia
      sie mowieniem o bezpieczenstwie... Zreszta geneza ograniczen
      predkosci w USA tez byl kryzys paliwowy z lat 70-tych, a
      nie "bezpiecznestwo". Badzmy normalni... nowoczesny samochod
      rozpedzi sie do tych 200 km/h w ciagu znacznie mniej niz 20 sekund,
      jego konstrukcja - zawieszenie, opony a do dego wydajne hamulce itd
      predkosc taka moga utrzymywac ciagle przez bardzo dlugi czas bez
      jakiegokolwiek wplywu na bezpieczenstwo jazdy. Znacznie wieksze
      zagrozenie na autostradach stwarzaja jadace 100km/h godzine lewym
      pasem pierdoly.
      • Gość: Zenio Re: U Niemcow - normalka, w Polsce - brawura... IP: *.amend.com.pl 07.01.08, 10:31
        Bo autostrady u nas i u Niemców są inne. Inaczej robisz autostrady pod
        ograniczenia prędkości a inaczej pod "bez ograniczeń".
      • grubymisiek1 Re: U Niemcow - normalka, w Polsce - brawura... 07.01.08, 10:35
        Masz rację, policja autostradowa powinna gonić tych co stwarzają
        zagrożenie (tiry zjeżdzające nagle na lewy pas, wlokacych sie
        pierdołów, motocyklistów slalomujących pomiędzy sznurkami samochodów
        a nie i migających na innych buraków a nie tych co jada szybko.
        Zresztą badania wykazuja, że najbardziej niebezpieczna szybkośc to
        90-120 bo już szybko a uwaga kierowcy przy tych prędkościach szybko
        tepieje.
      • berliner_klops Troche nie tak 07.01.08, 10:43
        200 km/h na autostradach niemieckich nie jest moze czyms nadzwyczajnym ale:

        1. tylko na odcinkach, gdzie tych ograniczen nie ma czyli (wedlug ADAC) na okolo
        ich polowie.

        2. przebiegi z szybkosciami rzedu 200 km/h i wiecej nie stanowia nawet 0,5%
        lacznych przebiegow na autostradach.

        3. na odcinkach bez ograniczen wcale nie mozna jechac sobie zawsze ile sie chce
        bo jest tzw. "Richtgeschwindigkeit" (zalecana predkosc maksymalna) 130 km/h,
        ktorej bardzo wiekszosc Niemcow przestrzega.
        Nie tylko ze wzgledow ekologicznych ale i ze wzgledow etycznych.
        Zwlaszcza ten ostatni aspekt nalezaloby dac temu ksiedzu pod rozwage.
        • Gość: to ja Re: Troche nie tak IP: 194.181.0.* 07.01.08, 11:48
          Zdarzalo mi sie jezdzic z taksowkarzmi w okolicach Monachium. Lewy
          pas to bylo zawsze ponad 200km/h. I to jest sila niemieckich
          autostrad - jesli wiesz, ze ty/twoj samochod nie da sobie rady przy
          200km/h to sie bez sensu nie pchasz na lewy pas. Ograniczenie nie
          powinno byc stawiane w/g umiejetnosci NAJGORSZEGO kierowcy, ale
          wlasnie bardziej tych dobrych. I to rozsadek, ew. czeste w Europie
          znaki z predkoscia zalecana powinny w efekcie dac predkosc optymalna
          dla kazdego. dlaczego w Polsce ograniczenie jest zawsze zanizane o
          20 km/h w stosunku do rozsadku? Osobiscie nie lubie takich
          predkosci, bo jazda - pomijajac juz aspekt ekonomiczny - jest po
          prostu meczaca na dluzasza mete. Co nie zmienia faktu, ze np. 160
          jest predkoscia komfortowa, a juz w Polsce pewnie klasyfikowana
          jako "pirat".
          • berliner_klops Re: Troche nie tak 07.01.08, 12:14
            Zyje w Niemczech od lat, prawie codziennie jezdze autostradami i zawsze mi sie
            chce smiac, gdy slysze te barwne opowiesci rodakow w rodzaju: "Lewy pas to bylo
            zawsze ponad 200km/h".
            W Polsce to jeszcze robi wrazenie ale tutaj tylko smieszy. Zwlaszcza jesli w tym
            kontekscie tematyzowane zostaja jeszcze "umiejetnosci".

            Fakty sa takie, ze srednia szybkosc na autostradach niemieckch od lat SPADA. 200
            km/h i wiecej to nie kwestia "umiejetnosci" albo "samochodu" a kwestia w
            pierwszym rzedzie... kultury i dojrzalosci.

            W Polsce ciagle szybkosc jest wyznacznikiem "umiejetnosci" (kierowcy) i statusu
            spolecznego (samochod). Pod tym wzgledem mentalnie niestety niewiele roznimy sie
            od Turkow albo Hindusow.
            • Gość: Jasio Re: Troche nie tak IP: *.ipt.aol.com 07.01.08, 13:38
              Swiete slowa.
              Kiedy ten narod to zrozumie??!!

              Pozrrawiam
            • Gość: to ja Re: Troche nie tak IP: 194.181.0.* 07.01.08, 13:53
              Troche masz racje, troche nie masz. Ludzie maja to do siebie, ze ich
              umiejetnosci psychofizyczne nie sa identyczne - gdyby tak bylo, co
              rok cala ludzkosc musiala by dostawac nagrode Nobla (we wszystkich
              dziedzinach), albo zloty medal MS za osiagniecie identycznego czasu
              na 100m. Rozklad jest jednak zdecydowanie inny i dotyczy on
              parktycznie wszelkich umiejetnosci, wlaczajac w to umiejetnosc
              kierowania samochodem. Ponadto kazdy samochod ma zupelnie inna
              predkosc "komfortowa" bedaca prosta zaleznoscia jego konstrukcji.
              Rozsadek (wielce potrzebny) czy swiadomosc ekologiczna jest tylko
              jedna ze skladowych tej ukladanki. My teoretyzujemy wokol tezy: W
              Polsce pirat - prawie przestepca, w Nimeczech powiedzmy -
              maksymalnie czlowiek nierozsadny. Podobnie mozna teoretyzowac na
              wiele innych tematow. Chociazby takich jak to, ze raz bezkolizyjna
              Trasa Lazienkowska w Warszawie ma ograniczenie do 50, innym znowu
              razem do 80, a nie nastapily w tym czasie ZADNE zmiany konstrukcyjne
              tej ulicy... albo, ze w Polak w Szwajcarii zgodnie z warunkami
              polskiego ubezpieczenia moze miec 0,2 promila alkoholu we krwii, a
              Szwajcar 0.8...
              • berliner_klops Re: Troche nie tak 07.01.08, 15:11
                W Polsce jako kraju majacym jeszcze bardzo wiele do nadrobiebia temat samochodu
                w kontekscie zachowan kierowcow w ruchu drogowym jest ciagle tematem bardzo
                emocjonalnym. To przezytek z czasow, gdy samochod byl zarezerwowany dla niewielu
                wybranych.
                Przypominamy pod tym wzgledem niestety duzo bardziej narody zyjace na wschod od
                nas niz te zyjace po zachodniej stronie.

                Piszesz o "umiejetnosciach", o roznicach w "predkosci komfortowej" samochodow itd.
                Czy z podobnym pietyzmem podchodzilbys do tematu poruszania sie po chodnikach
                miast? Przeciez tam tez ci z wiekszymi "umiejetnosciami" i lepszym wyposazeniem
                mogliby sunac na maksa....
                Dlaczego nikt tego nie robi? Bo ten temat jest stary jak swiat i nie budzi juz
                niczyich emocji.

                Ludzie na zachodzie w bez porownania wiekszym stopniu tak wlasnie prozaicznie
                podchodza do ruchu drogowego.
                Przepisy w duzo mniejszym stopniu pojmowane sa tam jako szykany i zlosliwosc
                tych "na gorze" a raczej jako forma umowy spolecznej. Tam ci z "umiejetnosciami"
                musza wszedzie brac wzglad na tych, ktorzy tych "umiejetnosci" nie posiadaja
                (np. rencisci) lub tych, ktore one zupelnie nie interesuja i nie pociagaja i
                ktorzy tylko chca przejechac z A do B. I tak tez (przewaznie) to funkcjonuje.
                Oczywiscie jak wszedzie zdarzaja sie "rowdys" ale w Niemczech w bez porownania
                wiekszym stopniu moge polegac na tym, ze nie zostane przejechany na zebrze, ze
                jadac 100 km/h droga gdzie tyle wolno jechac nie bede bez przerwy wyprzedzany,
                ze jadac odcinkiem autostrady, gdzie wolno jechac 130 km/h nikt nie wystrzeli mi
                z tylu jadac 250.

                Zachowania kierowcow na drogach niemieckich sa o wiele bardziej przewidywalne i
                przez to o wiele bezpieczniejsze niz w Polsce, gdzie kazdy uwaza, ze moze
                jezdzic wedlug swoich "umiejetnosci" niewiele troszczac sie o innych.
                To wlasnie jest glownym powodem tego, ze w Polsce, gdzie porusza sie duzo mniej
                samochodow niz w Niemczech w 2006 roku zginelo na drogach wiecej ludzi niz w
                Niemczech.

                Piszesz: "W Polsce pirat - prawie przestepca, w Nimeczech powiedzmy -
                maksymalnie czlowiek nierozsadny."
                Widze to zupelnie inaczej: W Polsce pirat to ciagle jeszcze dla wielu powod do
                dumy (przyklad ksiedza przechwalajacego sie szybka i nieprzepisowa jazda).
                W Niemczech pirat (czlowiek jezdzacy agresywnie, lamiacy przepisy) to w opinii
                mainstreamu - prymityw, czlowiek aspoleczny.
              • Gość: Zenio Re: Troche nie tak IP: *.acn.waw.pl 07.01.08, 18:30
                Problem polega na tym ze każdy Polak to super kierowca, świetny kochanek, i
                ekstra selekcjoner reprezentacji piłki nożnej :) Przynajmniej we własnym
                mniemaniu :)
                • Gość: gościuwa Re: Brawo Zenio, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 01:07
                  Brawo Zenio, ...zwłaszcza w aspekcie "kochanek"
          • rock73 Re: Troche nie tak 08.01.08, 14:26
            Gość portalu: to ja napisał(a):
            > [...] dlaczego w Polsce ograniczenie jest zawsze zanizane o
            > 20 km/h w stosunku do rozsadku? [...]

            Pewnie decydujący o tym wychodzą z założenia, że i tak wszyscy przekroczą prędkość o 20 km/h.
            • Gość: j Re: Troche nie tak IP: *.acn.waw.pl 07.07.08, 04:08
              > Pewnie decydujący o tym wychodzą z założenia, że i tak wszyscy przekroczą prędk
              > ość o 20 km/h

              i w ten sposób genialni urzędnicy tworzą w Polakach szacunek do prawa... żenada
              na 102 :/

              A prawda jest taka, że panuje w społeczeństwie jakaś paranoja nt. prędkości
              jazdy, stawia się tony fotoradarów, policjanci tajniacy na autostradach (których
              nota bene i tak mamy jak na lekarstwo, tymczasem ludzie giną nie tam, tylko na
              drogach wojewódzkich czy krajowych, gdzie jest wieś za wsią, przejścia dla
              pieszych itp.), tymczasem zakres 90-130 jest, jak to już ktoś wcześniej napisał,
              NAJGORSZY, bo już szybko, tymczasem w nowoczesnych samochodach taka prędkość to
              nuda i brak koncentracji kierowcy po kilkunastu km. Że nie wspomnę o tym, że
              większym niebezpieczeństwem niż nawet 200km/h na tych resztkach A1, będzie teraz
              rzesza tych, co wypatrują srebrnego audi w tylnym lusterku ze 150km/h na liczniku.
    • Gość: jo Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.gdynia.mm.pl 07.01.08, 10:09
      biedny klecha zapewne pobił rekord golfem II.
    • Gość: Pi Samochody na lawety ciągniete przez traktory ! IP: *.233.udn.pl 07.01.08, 10:09
      Myślę że to zapewni w dużym stopniu bezpieczeństwo na autostradach.
      Z korzystania z lawety zwolnieni byliby tylko urzędnicy w limuzynach
      i pojazdy na sygnale.
      A tak wogóle to po co atostrady - sprawiaja tylko trudności w
      łapaniu piratów. A i jeszcze na utostradach brak przejść dla
      pieszych z sygnalizacją świetlną - powinny być co najmniej 2 na 1 km
      drogi.
      PRECZ Z PIRATAMI !!!
    • bergman1 Na autostradzie każdy chce być Kubicą 07.01.08, 10:23
      ciągle się o nich pisze ,sami cisną się na czołówki.jak tak można?
    • stachu44 27 policjantow na etacie, zamiast kilku fotoradaro 07.01.08, 10:23
      Gdzie tu ekonomia?
      • Gość: Zenio Re: 27 policjantow na etacie, zamiast kilku fotor IP: *.amend.com.pl 07.01.08, 10:27
        A jak fotoradar ma zabezpieczyć miejsce wypadku ?
    • Gość: ciekawy Re: Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:27
      ar napisał(a): ...Zmusił mnie kiedyś do skoczenia tyłem w tłum z okna - i to
      było niesamowite uczucie. ...

      Wypchnął cię z komisariatu?
    • Gość: atott Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: 83.238.4.* 07.01.08, 10:34
      ciekawe skad mila kase na taka bryke , ktora pozwalac jechac z taka
      predkoscia ? z tacy?
      • Gość: enio Re: Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.amend.com.pl 07.01.08, 10:39
        Zeby jechać z taka prędkością wystarczy 20-paro letnie BMW za 2500 plnów :)
        gorzej co prawda z wyhamowaniem potem :)
    • Gość: ks. Asmodeusz Ranking księży IP: *.chello.pl 07.01.08, 10:56
      Następny ranking nalezy przeprowadzić w agencjach towarzyskich
      Trójmiasta . Na pewno wygra też ksiądz .
      Jeździ skromnie BMW , więc przy tej szybkości jest w stanie
      obskoczyć kilka agencji dziennie .
      Władcy Wolski bawią się na całego .
    • stek22 Na autostradzie każdy chce być Kubicą 07.01.08, 10:59
      Ksiądz i się jeszcze chwali grzechem?
    • berliner_klops I ksieza powinni byc przykladem... 07.01.08, 11:01
      Mieszkam w Niemczech i wlos mi sie jezy jak to czytam.
      Takie "przechwalki" (protzen) ile sie "jechalo" samochodem to w Niemczech domena
      tzw. "proli" czyli ludzi prymitywnych, dolow spolecznych.
      Czlowiek na jako takim poziomie - nawet jesli to robi - nie chwaili sie tym bo
      po pierwsze nie ma czym, po drugie jest to krancowo glupie, niesmaczne i
      najzwyczajniej szkodliwe.

      W przypadku ksiezy nie potrafie sobie nawet tego wyobrazic bo oznaczaloby to
      tutaj jego calkowita kompromitacje. Rownie dobrze moglby dac sie zlapac na
      onanizowaniu.

      To zenujace, ze czesto zwykli swieccy ludzie i to nawet bez specjalnego
      wyksztalcenia maja wiecej pojecia o etyce niz (niektorzy) polscy ksieza.
      • Gość: adam Re: I ksieza powinni byc przykladem... IP: *.torun.mm.pl 07.01.08, 21:27
        A masz jakieś dowody, że ta historyjka z księdzem to prawda?
        Każdy głupi może sobie taką wymyślić, a zwłaszcza dziennikarz, tym bardziej, że
        deprecjonowanie księży jest w modzie.
        • berliner_klops Re: I ksieza powinni byc przykladem... 08.01.08, 09:17
          Gość portalu: adam napisał(a):

          > A masz jakieś dowody, że ta historyjka z księdzem to prawda?

          Ja mam miec "dowody", ze artykuly w Wyborczej to "prawda"???
          Jestes pewien, ze wiesz, co piszesz?
    • Gość: pirat Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: 84.38.25.* 07.01.08, 11:01
      dziękuję Panu Redaktorowi za szczegółowe dane, gdzie nie ma radarów i za srebrne
      Audi. Bardzo proszę o podanie nr rejestracyjnych - w końcu już Pan tyle napisał,
      że to chyba dla Pana bez znaczenia, że teraz wszyscy będą jeździć jeszcze
      szybciej - bo wiadomo - fotoradary - olewka po puste, a jak nie ma srebrnego
      audi - to nawet i 250 km/h można jechać...

      I to się nazywa dziennikarstwo...tfu...
    • Gość: black pirate Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.cust.tele2.pl 07.01.08, 11:03
      Ja swoim 350Z na a4 jechalem 274kmh i co z tego?
    • Gość: Radzik21 Wszystkim się spieszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 11:16
      Pewnie kiedyś bedzie pierwsza ofiara, bo w Polsce chyba nie ma drogi
      na której by ktoś nie zginął
    • Gość: Studenx Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: *.171.49.147.crowley.pl 07.01.08, 11:25

      Nasi rozmówcy nie chcieli zdradzić tożsamości księdza-pirata. Moze to literówka
      drodzy czytelnicy. Pewnie mialo byc ksiedza prałata :)
    • Gość: bolek Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: 195.136.30.* 07.01.08, 11:31
      ..taki co psa wyrzuca na drodze czy gdziekolwiek to kawał h.....a
      nie może oddać do schroniska?
    • Gość: gość Na autostradzie każdy chce być Kubicą IP: 194.181.0.* 07.01.08, 11:32
      Przecież musi się spieszyć, żeby odwiedzić jak najwięcej wiernych i
      zarobić na takie BMW!
      Ci policjanci byli bardzo niewyrozumiali!!!
    • Gość: Rafał ograniczenie i karanie IP: *.chello.pl 07.01.08, 11:41
      Maksymalna dozwolona prędkość autostradzie jest anachronizmem z czasów kiedy
      samochody były o wiele mniej bezpieczne. Myślę że (na dobrze utrzymanej i
      oznakowanej) autostradzie można bez problemu wprowadzić limit 150km/h. Natomiast
      z drugiej strony należy bezwględnie karać łamiących to ograniczenie. Wystarczy
      na początku i końcu pewnego odcinka ustawić bramki z kamerami fimującymi
      samochody, potem komputer liczy średnią prędkość i wiadomo kto jak jechał.
      Co do mandatów to wzór Skandynawski jest może i dobry ale skomplikowany, zresztą
      sporo Polaków ma dochodu niewykazywane w US, np. za granicą lub na czarno, lub
      wręcz z przestępczości. Proponuję prostsze rozwiązanie, niech mandat będzie
      procentem wartości samochodu.
      pozdrawiam tych, którzy potrafią pisać na forum bez inwektyw,
      • Gość: anonimowy tchórz Re: ograniczenie i karanie IP: *.aster.pl 07.01.08, 23:20
        > Maksymalna dozwolona prędkość autostradzie jest anachronizmem z czasów kiedy
        > samochody były o wiele mniej bezpieczne.
        Tak, ale jednocześnie umiejętności przeciętnego kierowcy były większe niż
        obecnie, ponieważ nikt nie myślał o projektowaniu podwozia tak by auto było
        lekko podsterowne (wychodząc z założenia że jak sie straci panowanie to lepiej
        walnąć strefą zgniotu niż drzwiami), nikt nie miał ABS ani systemów kontroli
        trakcji (trzeba było sobie radzić bez). Nikt nie czuł się bezpiecznie bo jechał
        samochodem mającym 5 gwiazdek w testach zderzeniowych (gdzie notabene zderzenia
        są wykonywane przy 64 km/h i radze przyjrzeć się autom po takiej kolizji). I mam
        wrażenie że wiele kierowców nie zdaje sobie sprawy że ich bezpieczeństwo nie
        zależy tylko od ich umiejętności, ale również od umiejętności innych
        użytkowników drogi, a te mogą być różne.

        > Myślę że (na dobrze utrzymanej i
        > oznakowanej) autostradzie można bez problemu wprowadzić limit 150km/h.
        Można, ale trzeba się liczyć wtedy z tym że wypadki jeśli będą to minimalna
        ilość aut biorących w nich udział to będzie ok.5 bo wątpie żeby kierowca nie
        biorący udziału w różnej maści imprezach sportowych był w stanie ocenić drogę
        hamowania przy takiej prędkości nawet na suchej nawierzchni (podpowiedź:
        podwojenie prędkości to czterokrotnie dłuższa droga hamowania).
    • Gość: Prawy Zawiadomienie do prokuratury! IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.08, 11:45
      Ci policjanci wykryli wykroczenie i w złej woli ukrywają sprawcę! To skandal i
      nawet tym sie chwalą! Co za podły kraj mamy że takich policjantów utrzymujemy, a
      oni są przecież w zmowie z sprawcami wykroczeń! Powinni wlepić mu mandat, ponoć
      jak policja zobaczy film w internecie to wydaje tysiące złotych aby zlokalizować
      gościa co np. wyprzedza na ciągłej a tu klecha sam sie zgłasza a oni mu
      uprzejmość robią!
      Niech to ktoś z trójmiasta do prokuratury zgłosi jako nadużycie!!!
    • Gość: Śpiewak Pieśń podczas jazdy na autostradzie :p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 11:50
      90 km/h - " To szczęśliwy dzień "
      100 km/h - " Cóż Ci Jezu damy "
      120 km/h - " Ojcze Ty kochasz mnie "
      130 km/h - " Liczę na Ciebie Ojcze "
      140 km/h - " Panie przebacz nam "
      150 km/h - " Zbliżam się w pokorze "
      160 km/h - " Być bliżej Ciebie chcę "
      170 km/h - " Pan Jezus już się zbliża "
      180 km/h - " U drzwi Twoich stoję Panie "
      190 km/h - " Jezus jest tu "
      200 km/h - " Witam Cię Ojcze "
      210 km/h - " Anielski orszak niech Twa dusze przyjmie"
    • Gość: zbyszko045 zamiast budować drogi pieniądze idą IP: *.chello.pl 07.01.08, 11:52
      na dodatkowe etaty dla policjantów i sprzęt.Jakaś paranoja?.Mandaty
      sa haraczem zmotoryzowanych ktorzy nie maja suwenirów dla
      policjantow.Czasami za drobne wystepki kierowca złapany przez
      wku..onego policjanta że nie dal mu w łape da tyle punktow od razu
      za kilka rzeczy.Najczęściej wlwpiaja takie mandaty starszym osobom
      no bo taki schorowany z takim byczkiem nie potrafi porozmawiać.Ja
      jezdze juz ponad czterdzieści lat bez wypadku i mandatu ale dopiero
      teraz dwa mandaty w roku zabrały cały limit punktowy nawet dokładnie
      nie wiem za co przypuszczam że za biedny portfel rencisty.
    • Gość: abhaod księżulkom śpieszy się do Boga, a ewentualne IP: *.adsl.alicedsl.de 07.01.08, 11:53
      nowe auto sfinansują bogobojni wierni
      video.i123.pl/filmy/248/Majewski_szow___Ojciec_Rydzyk
    • jaro_ss Ponad 200 na "pewnym odcinku" zwykłą Fabką.... 07.01.08, 11:56
      (było trochę z górki :o)

      I nie uważam tego za wyczyn, po prostu warunki były odpowiednie ku
      temu. Ograniczenie do 130 km/h na autostradach jest gruuubo zaniżone.

      Zamiast do radarów, lepiej tropić prawdziwych przestępców.... a nie
      spokojnie i równo jadących kierowców...
      • hanni Re: Ponad 200 na "pewnym odcinku" zwykłą Fabką... 07.01.08, 12:16
        jaro_ss napisał:

        > Ograniczenie do 130 km/h na autostradach jest gruuubo zaniżone.

        Fajnie sie to czyta w kraju, w ktorym (proporcjonalnie) zabija sie kilkakrotnie
        wiecej ludzi niz w wiekszosci krajow zachodniej Europy.
        • Gość: to ja Re: Ponad 200 na "pewnym odcinku" zwykłą Fabką... IP: 194.181.0.* 07.01.08, 13:56
          Ale oni nie zabijaja sie na autostradach, tylko w miastach, gdzie
          polska cywilizacja nie przewiduje bezkolizyjnej sygnalizacji
          swietlnej, albo na drogach krajowych, gdzie konstruktor samochodu
          nie przewidzial parunastu centymetrow kolein... Praktycznie
          wszystkie wypadki autostradowe to spiochy, rownie niebezpieczne
          niezaleznie od predkosci...
        • przypadek Re: Ponad 200 na "pewnym odcinku" zwykłą Fabką... 07.01.08, 15:00
          Jazda 200 km/h trasą Łódź-Poznań jest z dziesięć razy bezpieczniejsze niż jazda
          90 km/h trasą Warszawa-Lublin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka