Gość: Ala
IP: *.autocom.pl
28.01.08, 23:23
Szekspir też do odstrzału, bo urodził się przed Gombrowiczem?...:-)
Spektakl w Miniaturze zrealizowany został, precyzyjnie i
konsekwentnie, w pełnej wdzięku, staroświeckiej konwencji miniatury
teatralnej. Sposób gry nawiązuje do commedia dell'arte, dlatego
aktorzy mówią do publiczności, a styl
jest "przerysowany". "Patetyczna" muzyka Piotra Salabera jest jedną
z piękniejszych, jakie można usłyszeć w granych obecnie spektaklach,
zwłaszcza klawesynowy temat postaci z commedia dell'arte, połączony
z dźwiękiem dzwonów o północy. Szkoda, że w swym zapale do
forsowania "nowego"/"młodego" teatru Autor recenzji nie był w stanie
tego wszystkiego dostrzec i odczuć. Cieszę się, że mogłam być na tej
premierze, a dyrektorowi Miniatury życzę sukcesów w realizacji
dalszych planów.