Dodaj do ulubionych

Prawo do wlasnosci

02.08.01, 00:05
Piszac o poszerzaniu Slowackiego wpadl mi do glowy dosc ciekawy pomysl na
dyskusje. Mam nadzieje, ze nie skonczy sie na 3-4 postach :)
Prawo do wlasnosc - rozwazmy na dosc kontrowersyjnym przypadku. Budowa drugiego
etapu Slowackiego (od granicy lasu do nasypu) stoi w miejscu poniewaz
wlasciciel jednego domu (znajdujacego sie na planowanej trasie) nie zgadza sie
na sprzedaz (uwaza, ze miasto zaoferowalo mu za malo). Wiadomo, ze ludzie w
takich przypadkach staraja sie zbic jak najwiecej pieniedzy, ale jednak to jest
jego ziemia.
Pytanie brzmi - czy w takim przypadku trzba wywlaszczyc czy zaplacic
zdecydowanie wieksza kwote? Zeby bylo jeszcze ciekawiej to zalozmy, ze
wlasciciel w ogole nie chce sprzedac dzialki - co wtedy? Cala inwestycja nie
dochodzi do skutku? Czy dla dobra ogolu mozna odebrac wlasnosc jednostce?
Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: beast Re: Prawo wlasnosci IP: *.nsm.pl 02.08.01, 00:14
      To,że on nie chce to nie powinien byc żaden problem.Istnieja odpowiednie
      przepisy- ustawa o gospodarce nieruchomosciami z ''97,pewna przeszkoda jest
      zapis w konstyucji o słusznym odszkodowaniu-ale dla sprawnego samorzadu to nie
      powinien byc problem,prawda?Ustalamy jaka jest cena metra gruntu w danym
      rejonie i fora ze dwora.Wyskośc zalezy jeszcze od tego czy jest to działka
      zabudowana itp.
      Za poxno jest żebym mi sie chciało w szczególy wnikać;)
      • cmd26 Re: Prawo wlasnosci 02.08.01, 00:23
        Gość portalu: beast napisał(a):

        > To,że on nie chce to nie powinien byc żaden problem.Istnieja odpowiednie
        > przepisy- ustawa o gospodarce nieruchomosciami z ''''97,pewna przeszkoda jest
        > zapis w konstyucji o słusznym odszkodowaniu-ale dla sprawnego samorzadu to nie
        > powinien byc problem,prawda?Ustalamy jaka jest cena metra gruntu w danym
        > rejonie i fora ze dwora.Wyskośc zalezy jeszcze od tego czy jest to działka
        > zabudowana itp.

        No tak, tylko, ze prawo ustalaja urzednicy/politycy, wiec logicznie, ze bedzie im
        sprzyjalo. Pytanie brzmi: czy mozna wyrzucic kogos (nie patrzac sie na to przez
        pryzmat prawa lecz moralnosci).

        > Za poxno jest żebym mi sie chciało w szczególy wnikać;)

        No co Ty?!?!?! Dopiero troche po polnocy - wczesna godzina, nie ma sensu isc spac
        :)
        • Gość: beast Re: Prawo wlasnosci IP: *.nsm.pl 02.08.01, 00:35
          cmd26 napisał(a):
          Pytanie brzmi: czy mozna wyrzucic kogos (nie patrzac sie na to przez
          >
          > pryzmat prawa lecz moralnosci).
          >


          A jesli mówimy o moralności to co innego.Ale jest kwestia czy on tam 1-mieszka,2-
          ma zamiar się wybudować,3-jest to ogródek działkowy.
          Przy 3 żadnych skrupułow!!!Przy 1 i 2 tylko trochę wiecej,to na pewno nie jest
          jakas tam jego ojcowizna,z ktora łączyłyby go nierozerwalne więzy.W ostateczności
          mozna sie przecież wymienić terenami.
          • cmd26 Re: Prawo wlasnosci 02.08.01, 00:41
            Gość portalu: beast napisał(a):

            > A jesli mówimy o moralności to co innego.Ale jest kwestia czy on tam 1-mieszka,
            > 2-
            > ma zamiar się wybudować,3-jest to ogródek działkowy.
            > Przy 3 żadnych skrupułow!!!Przy 1 i 2 tylko trochę wiecej,to na pewno nie jest
            > jakas tam jego ojcowizna,z ktora łączyłyby go nierozerwalne więzy.W ostatecznoś
            > ci
            > mozna sie przecież wymienić terenami.

            Wersja 1 - ma duzy murowany dom. Problem z ta wymiana polega na tym, ze kazdy
            probuje uzyskac jak najwiecej na tej transkacji - miasto tez zaproponowalu mu
            gorsze warunki (nie tylko jemu ale wszystkim mieszkajacym przy Slowackiego,
            ktorzy musieli sie wyniesc).
            Ja z jednej strony jestem za wywlaszczeniem i oddaniem mu rownowartosci tego domu
            i dzialki, z drugiej jednak strony kloci to sie z moim przywiazaniem do
            wlasnosci, prywatnosci.
            Na szczescie mnie ten problem bezsposrednio nie dotyczy :))))
            • Gość: beast Re: Prawo wlasnosci IP: *.nsm.pl 02.08.01, 00:46
              cmd26 napisał(a):

              > Gość portalu: beast napisał(a):
              >
              > > A jesli mówimy o moralności to co innego.Ale jest kwestia czy on tam 1-mie
              > szka,
              > > 2-
              > > ma zamiar się wybudować,3-jest to ogródek działkowy.
              > > Przy 3 żadnych skrupułow!!!Przy 1 i 2 tylko trochę wiecej,to na pewno nie
              > jest
              > > jakas tam jego ojcowizna,z ktora łączyłyby go nierozerwalne więzy.W ostate
              > cznoś
              > > ci
              > > mozna sie przecież wymienić terenami.
              >
              > Wersja 1 - ma duzy murowany dom. Problem z ta wymiana polega na tym, ze kazdy
              > probuje uzyskac jak najwiecej na tej transkacji - miasto tez zaproponowalu mu
              > gorsze warunki (nie tylko jemu ale wszystkim mieszkajacym przy Slowackiego,
              > ktorzy musieli sie wyniesc).
              > Ja z jednej strony jestem za wywlaszczeniem i oddaniem mu rownowartosci tego do
              > mu
              > i dzialki, z drugiej jednak strony kloci to sie z moim przywiazaniem do
              > wlasnosci, prywatnosci.
              > Na szczescie mnie ten problem bezsposrednio nie dotyczy :))))

              Panstwo(czy w tym wypadku samorzad)juz takie jest,że zawsze chce oszwabić(jak to
              się kiedyś mówiło).Idea wywłaszczenia polega na pozbawieniu własności(lub
              uzytkowania wieczystego) wyłącznie na cele publiczne,za słusznym odszkodowaniem i
              gdy naprawdę nie da się inaczej.Jesli wszystki trzy warunki są spełnione -nie
              mialbym żadnych obiekcji.
              • cmd26 Re: Prawo wlasnosci 02.08.01, 00:52
                Gość portalu: beast napisał(a):
                > Panstwo(czy w tym wypadku samorzad)juz takie jest,że zawsze chce oszwabić(jak t
                > o
                > się kiedyś mówiło).Idea wywłaszczenia polega na pozbawieniu własności(lub
                > uzytkowania wieczystego) wyłącznie na cele publiczne,za słusznym odszkodowaniem
                > i
                > gdy naprawdę nie da się inaczej.Jesli wszystki trzy warunki są spełnione -nie
                > mialbym żadnych obiekcji.

                Zgadza sie, ale ja sie postawilem w roli tego czlowieka - czasami trudno
                opuszczac dom, ktory sie zbudowalo wlasnymi rekami.
                Ale w sumie w tym przypadku najwazniejsza jest inwestycja i dobro ogolu.
                Hmmm, mialo tu sie tyle osob wypowiadac a juz teraz mozna powiedziec, ze
                zakonczylismy watek :)))) Troche za szybko - trzeba sie troche poklucic ;))))
                • Gość: beast Re: Prawo wlasnosci IP: *.nsm.pl 02.08.01, 00:56
                  Ja już spadam,a jutro coś się wymysli;)A parę osób coś powie(może)
                  • cmd26 Re: Prawo wlasnosci 02.08.01, 00:59
                    Gość portalu: beast napisał(a):

                    > Ja już spadam,

                    dobranoc :)

                    > a jutro coś się wymysli;)

                    co to mialo znaczyc te przymkniete oko??? :)))

                    > A parę osób coś powie(może)

                    nie wierz w cuda ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka