Dlaczego zniknęły łabędzie

28.10.03, 17:57
W tym roku nie widać łabędzi. Ani przy molu, ani wzdłuż brzegu (Brzeźno-Sopot)
Czy to wynik zamierzonego działania ludzi, czy też straciliśmy ich sympatię i
nas olały? Oto są pytania.
Pozdrawiam
Fil
    • Gość: schizol polski ...właśnie ogryzam pyszną kosteńkę po łabądku... IP: *.Red-81-44-156.pooles.rima-tde.net 29.10.03, 11:28
      ...a reszta skrzydlatego draństwa ma już zapewnione zimowe leża na piwnicznych
      półkach - łypią teraz martwym, zimnym oczkiem z za ścianek szklanych wecków.
      • Gość: filut Re: ...właśnie ogryzam pyszną kosteńkę po łabądku IP: 80.51.240.* 29.10.03, 13:54
        Gość portalu: schizol polski napisał(a):

        > ...a reszta skrzydlatego draństwa ma już zapewnione zimowe leża na
        piwnicznych
        > półkach - łypią teraz martwym, zimnym oczkiem z za ścianek szklanych wecków.

        Redziu, nic ci nie lepiej.
        Zmień psychiatrę.
        • Gość: Srebrzyskoisty Re: ...właśnie dogryzam chudą kosteczkę po filucie IP: *.Red-81-34-18.pooles.rima-tde.net 29.10.03, 14:25
          Gość portalu: filut napisał(a):

          > Gość portalu: schizol polski napisał(a):
          >
          > > ...a reszta skrzydlatego draństwa ma już zapewnione zimowe leża na
          > piwnicznych
          > > półkach - łypią teraz martwym, zimnym oczkiem z za ścianek szklanych weckó
          > w.
          >
          > Redziu, nic ci nie lepiej.
          > Zmień psychiatrę.
          Już pakuję łabędzią wałówę i zjawiam się na Twoim oddziale - zawszeć to między
          swoimi raźniej, no i psychiatra ten sam.
          • Gość: filut Re: ...właśnie dogryzam chudą kosteczkę po filuci IP: 80.51.240.* 29.10.03, 14:52
            Gość portalu: Srebrzyskoisty napisał(a):

            > Już pakuję łabędzią wałówę i zjawiam się na Twoim oddziale - zawszeć to
            między swoimi raźniej, no i psychiatra ten sam...

            Jak chcesz, to potrafisz być złośliwie dowcipny. I to mi się podoba, a nie
            takie posty niedorozwiniętego małolata. Trzymaj tak dalej.

            Wracając do *adremu*. Psychiatrę możemy mieć wspólnego, ale oddział - nie. Jako
            młodszy, podrywałbyś mi co lepsze pielęgniarki. Zostaliby pielęgniarze, ale za
            cholerę nie mogę się przeorientować.
            • Gość: żarłok polski Re: właśnie dogryzam ostatnią kosteczkę po filucie IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 29.10.03, 16:44
              Gość portalu: filut napisał(a):

              > Gość portalu: Srebrzyskoisty napisał(a):
              >
              > > Już pakuję łabędzią wałówę i zjawiam się na Twoim oddziale - zawszeć to
              > między swoimi raźniej, no i psychiatra ten sam...
              >
              > Jak chcesz, to potrafisz być złośliwie dowcipny. I to mi się podoba, a nie
              > takie posty niedorozwiniętego małolata. Trzymaj tak dalej.
              >
              > Wracając do *adremu*. Psychiatrę możemy mieć wspólnego, ale oddział - nie.
              Jako
              >
              > młodszy, podrywałbyś mi co lepsze pielęgniarki. Zostaliby pielęgniarze, ale
              za
              > cholerę nie mogę się przeorientować.

              ...ten twój pseudopaternalizm, to "ocenianie" i pouczanie prapolskie,
              prasłowiańskie / starozakonnego Mickiewiczusa kłania się "Mesjasz narodów..." /
              Ujawniasz mi źródło Twojej antysympatii i niechęci do Bełkotera - dwóch
              najmundrzejszych w jednej obłastii! Toż to istny horror; ponad możliwości
              percepcji katolyka nadwislańskiego...Nie dziwota, że obłapujesz teraz
              pielęgniary na oddziale bez klamek.
              • Gość: filut Re: właśnie dogryzam ostatnią kosteczkę po filuci IP: 80.51.240.* 29.10.03, 17:33


                > Ujawniasz mi źródło Twojej antysympatii i niechęci do Bełkotera - dwóch
                > najmundrzejszych w jednej obłastii! Toż to istny horror; ponad możliwości
                > percepcji katolyka nadwislańskiego...Nie dziwota, że obłapujesz teraz
                > pielęgniary na oddziale bez klamek.

                Jeżeli sądzisz, że mnie zdenerwujesz, to źle sądzisz.
                Czujesz wilgoć?? Właśnie cię olałem. To ostatni post do ciebie adresowany.
                Niech cię żółć do reszty zaleje w samotności.
                • Gość: smakosz polski Re: nie było to nasmaczniejsze danie, zbyt podlane IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 29.10.03, 19:27
                  żółcią, ale, jak to mówią, na bezrybiu i filut kościsty rybą ościstą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja