Dodaj do ulubionych

Ile można czekać?

IP: *.dalmor.pl 07.11.03, 13:37
A ja będę niczym ta czarna owca przeciw budowie A1.

Cenię bardzo Pana Marszałka, ale w tej kwestii jestem
zdecydowanie przeciwny.
Wiem, że 99% ludzi ze mną się nie zgodzi, a niektórzy wręcz by
mnie chcieli powiesić.
Chciałbym jako ekolog radykalny (wg mnie normalny) wyrazić
pogląd, iż autostrady generują wzrost gospodarczy (na razie),
ale dla środowiska naturalnego są zabójcze, powodując nie tylko
zwiększony ruch i wydzielanie spalin, ale niszczą różne nisze
ekologiczne i siedliska, przecinając je wpół. I jest to proces
narastający w Europie i innych państwach w postępie
geometrycznym.
W dłuższej perspektywie ok 100 lat wszelkie megainwestycje nie
będą miały znaczenia, gdyż wtedy w przeludnionym, zaduszonym
świecie najważniejsze będzie przetrwanie, a każdy kawałek
niezabudowanej ziemi będzie miał wartość zdecydowanie większą,
aniżeli kilometr autostrady. Przedstawiam ten problem bardzo
globalnie i w czarnych kategoriach, ale wystarczy troszkę
wysilić umysł by sobie wyobrazić dalszy rozwój cywilizacyjny w
obecnej formie (sam rozwój nie jest zły pod warunkiem, że ma on
charakter jakościowy, a nie rabunkowy jak obecnie).
Jestem przeciwny nie tylko A1 ale budowie jakiejkolwiek
autostradzie czy to w Polsce, czy Europie czy na świecie.

Wiem, że pozostaję w mych poglądach osamotniony, sczególnie w
Polsce, którą ogarnął wręcz szał samochodowy, ale i tak ich nie
zmienię, gdyż na „zdrowy chłopski rozum” do niczego to dobrego
nie doprowadzi w dłuższej perspektywie. Poza tym nie łudźmy się;
człowiek natury nie pokona, tylko wykończy siebie, a natura nie
znosi nierównowagi i kiedyś się upomni o swoje, zresztą już
powoli to czyni. Jeżeli człowiek zabiera coś naturze, a wciąż
robi to w sposób agresywny i rabunkowy, to powinien za to
zapłacić lub uczynić coś w zamian dla niej dobrego. Powinno to
się odbywać na zasadzie handlu wymiennego, ale na razie to jest
kradzież lub, mówiąc łagodniej, biznes na kredyt.

Dostrzeżmy inne aspekty naszego życia, nie tylko biznes i biznes
i wpędzanie się w spiralę McŚwiata. Nie musimy się wcale cofać
na drzewa, jak to kiedyś w dyskusji zarzucił mi pewien mówca.
Możemy żyć godnie i wcale nie biednie, korzystając z wielu
dobrodziejstw cywilizacji, tylko trochę umiaru i zastanowienia.
Jest nas po prostu za dużo i robimy dużo smrodu, śmieci i hałasu
wokół siebie.

Dlatego moje NIE dla jakiejkolwiek autostrady!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka