Dodaj do ulubionych

Reklama zagrożeniem dla... kierowców

IP: 195.116.179.* 09.02.09, 07:34
wiatrówka jest lekarstwem na telebimy :)
Obserwuj wątek
    • Gość: lama Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 07:46
      i sposobem na oszczędzanie energii
      • wissenwertes Polska wies. Furmanek nam potrzeba. 09.02.09, 08:38
        Wladze Nowego Yorku nakazuja aby reklamy na Time Squer byly
        siecoca/jaskrawo/interesujace a polskim (niektorym) kierowca kojarza
        sie one z radiowozem policyjnym. Ot, taki narodowy odruch, jak cos
        miga - paly jada.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl "nie bądźmy prowincjuszami" - buhaha 09.02.09, 09:01
          "Bez przesady, nie bądźmy prowincjuszami. Co mają powiedzieć kierowcy w
          Londynie? Tam dopiero światła reklam mrugają!"

          To jest dopiero gadania zakompleksionego prowincjusza.
          A w Berlinie i Monachium nie mrugają, w dodatku w Niemczech są surowe przepisy
          dotyczące estetyki przestrzeni publicznej. I dobrze.
          • Gość: Juliusz Re: "nie bądźmy prowincjuszami" - buhaha IP: *.npg.org.uk 09.02.09, 12:58
            Trzeba dodac, ze w miastach na zgnilym zachodzie drogi nie sa usiane
            kraterami, asfalt jest przyzwoitej jakosci, a co do samych reklam to
            istnieja pewne przepisy regulujace ich rozmieszczenie, intensywnosc
            swiatla itp. W Polsce trzeba takie reklamy rozwalac tak dlugo, az
            sie ich nadawcy znudzi kolejna naprawa ekranu. Drogi cywilizowane
            nie maja racji bytu, bo urzedasy wziely kase za pozwolenie na
            umieszczenie ekranu i najzwyczajniej maja kierowcow pomiedzy
            posladkami.
    • Gość: gocha Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.citynet.pl 09.02.09, 08:01
      Bo urzędnikowi ma się chcieć pracować. A oni tylko szukają jak ominąć problem
      • Gość: DAMIENS Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 08:23
        DLACZEGO GAZETA.PL tak ostro 'jeździ' po wszelakich reklamach wielkoformatowych
        ? Bo AGORA jest właścicielem AMS firmy outdoorowej i bicie piany ma na celu
        wywołanie ogólnego oburzenia reklamami konkurencji. AMSowskie standardowe
        nośniki 50m2 i 100 m2 w większości wiszą byle gdzie i nie koniecznie w dobrej
        widoczności dla oglądającego ale przecież AMS wywalił od groma kapuchy na ich
        uruchomienie więc jakoś trzeba się konkurencji pozbywać !
        Zwróćcie uwagę, że nikt inny nie zajmuje się tym tematem prócz wyborczej i
        portalu gazeta.pl ... ŚMIECH NA SALI ... hipokryci je****
        • Gość: Rafik Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.rect.uni.torun.pl 09.02.09, 08:33
          Wszędzie spisek, wszyscy na ciebie polują, ten sąsiad co tak na ciebie krzywo patrzy na pewno sypia z twoją żoną... uuuuuu...
        • kat.2 Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców 09.02.09, 08:59
          znaczy, jak będą pisać o makulaturze/papierze to:
          1. GW pisana jest na papierze /chcą ukręcić ineres/
          2. Michnik ma 2 hektary lasu i chce go sprzedać /chce ukręcić interes/
          3. w siedzibie Agory i GW używa się papieu toaletowego /bez komentarza/

          • Gość: Agóras Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.aster.pl 09.02.09, 10:16
            Akurat udzial w rynku papieru agory i konkurencji jest rozproszony.
            Agorze dziwnie przeszkadzaja wszystkie konkurencyjne przedsiewziecia. a to jest dosc istotne. juz zapomniales jak wlasciciel bebo probowal walczyc z nasza-klasa?

            Niech AMS pogasi wszystkie wiat na przystankach bo polnagie kobiety w nocy szkodza kierowcom, hipokryci
            • 1492007gazeta Re: Plaga warszawskiego metra 09.02.09, 13:04
              a plagą warszawskiego metra są ekrany reklamowe w wagonach. do kogo należą ekrany? do Agory
    • Gość: yhcler Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.09, 08:20
      wrocław - rynek
    • Gość: MIKI Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.icpnet.pl 09.02.09, 08:25
      Poznań -reklama przy ul. Głogowskiej/Hetmanskiej oraz przy Teatrze
      Wielkim ul. Fredry - koszmar.
    • Gość: t0 Nie naciska się na hamulec słysząc karetkę! tylko IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.09, 08:28
      umożliwia się jej przejazd! nieraz szybsza jazda do czasu, np
      poszerzenia się jezdni jest lepszym rozwiązaniem niż bezmyślne
      hamowanie!! od razu widać że kierowca amator.
      • borrka1 Re: Nie naciska się na hamulec słysząc karetkę! t 09.02.09, 08:50
        Gość portalu: t0 napisał(a):

        > umożliwia się jej przejazd! nieraz szybsza jazda do czasu, np
        > poszerzenia się jezdni jest lepszym rozwiązaniem niż bezmyślne
        > hamowanie!! od razu widać że kierowca amator.


        nie wiem kto tu amator,ale ja za taką szybszą jazdę zapłaciłem mandat.chcąc
        przepuścić pogotowie na sygnale ,jadąc lewym pasem,prawy był zajęty ,
        przyśpieszyłem aby zjechać na prawy przed innymi pojazdami nie chcąc robić
        zamieszania wciskaniem się między nich.niby zrobiłem wszystko prawidłowo,i
        karetkę przepuściłem i nie stworzyłem problemów innym,ale policjant który stał z
        radarem był innego zdania,naruszenie jest naruszenie nie ma zlituj się.według
        niego powinienem natychmiast zjechać na prawy pas,nie ważne że zajełoby to
        więcej czasu i karetka musiałaby przychamować i poczekać aż ktoś zrobi lukę dla
        mnie nie mówiąc o zakłóceniach wywołanych moim nagłym wtargnięciem na prawy pas.
        Ja zrozumiałem to tak że powinienem po prostu wyparować momentalnie z tego
        pasa,bo i tak bym trafił pod uwagę policjanta!
        • model.testowy Re: Nie naciska się na hamulec słysząc karetkę! t 09.02.09, 09:32
          Jeśli sytuacja rzeczywiście wyglądała rzeczywiście tak, jak ją opisałeś, to ja bym na Twoim miejscu tego mandatu nie przyjął.
          • borrka1 Re: Nie naciska się na hamulec słysząc karetkę! t 09.02.09, 11:31
            model.testowy napisał:

            > Jeśli sytuacja rzeczywiście wyglądała rzeczywiście tak, jak ją opisałeś, to ja
            > bym na Twoim miejscu tego mandatu nie przyjął.


            mandat byl nie duży(100) ale po konsultacji z prawnikem zrezygnowałem z
            przepychanek,może i bym wygral ale to zawracanie doopy i strata pieniędzy na
            adwokatów.policjant tlumaczył to tym że już wcześniej jechałem szybciej,choc to
            była nieprawda,ale ciężko byłoby mi to udowodnić.oczywiście karetka też jechał
            wcześniej,policjant wytłumaczył że zbyt długo jechałem lewym pasem większą
            prędkoscią i powinienem zjechac na prawy wcześniej.
    • Gość: mm Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.chello.pl 09.02.09, 08:36

      Wspolczuje ludziom w Sopocie przy Niepodleglosci nie dość,że mają głośno 24/h to
      teraz jeszcze po mieszkaniach lata jak oszalale swiatlo.
      A wystarczy, ze urzednik pomysli i wyda zgode pod pewnymi warunkami np reklama
      tylko w dzien. Brakuje mi jeszcze dzwieku z tych telebimow. Branza reklamowa
      sama sobie kreci sznurek. PRzyjdzie ekipa w stylu pis, ktora to bez zbednych
      ceregieli zrobi porzadek. A teraz poki co zrobia totalny bajzel na miescie.
      • Gość: cz1t3r Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.acn.waw.pl 09.02.09, 09:36
        > sama sobie kreci sznurek. PRzyjdzie ekipa w stylu pis, ktora to bez zbednych
        > ceregieli zrobi porzadek. A teraz poki co zrobia totalny bajzel na miescie.

        Miejmy nadzieje, ze jak najszybciej, od tego reklamowego chaosu nasze miasta
        wyglądają jak jakiś trzeci świat. A te świecące billboardy to już szczyt
        chamstwa i bezczelności. Mówiąc szczerze jeśli pisowska ekipa miałaby
        zagwarantować usunięcie tego syfu do zera, bilboardów, telebimów i innego tego
        rodzaju syfu, to mają mój głos.
    • Gość: dzemski Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: 212.182.35.* 09.02.09, 08:39
      Radom - przy samym dworcu, wielka świecąca reklama na wysokości głowy czlowieka.
      Lublin - tu lepiej, wielki zepsuty badziew przy TESCO. Połowa pikseli świeci i
      nie pokazuje obrazu. Ciekawe skąd się biorą jelenie żeby się reklamować na takim
      bublu.
    • czwarty.wymiar Ka jak kierOWCA 09.02.09, 08:41
      "- Odruchowo nacisnąłem na hamulec, bo myślałem, że za mną jedzie karetka na sygnale."

      Ciekawe po co? Żeby jej zatarasować przejazd?
      • Gość: K2 bo koles taki kierowiece prześmieszny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:18
        nawet nie wie jak się zachowac gdy karetka jedzie
    • m0cna reklama zmuszajaca do patrzenia 09.02.09, 08:45
      Jest jeszcze jeden problem z takimi reklamami. Coś co miga, zmienia
      się, porusza - ściąga wzrok. Odruchowo będziemy na to zwracać uwagę.
      O ile mogę się uodpornić na tradycyjne bilbody i omijać je wzrokiem,
      o tyle reklama na ruchomym obrazie będzie ściągać moją uwagę, wbrew
      moim chęciom. Jest to agresywny styl reklamy i uważam, że w pewnym
      stopniu nastający na wolność przechodniów.

      m.
      • prawdziwy.jonek Re: reklama zmuszajaca do patrzenia 09.02.09, 10:08
        m0cna napisała:

        > Jest jeszcze jeden problem z takimi reklamami. Coś co miga, zmienia
        > się, porusza - ściąga wzrok. Odruchowo będziemy na to zwracać uwagę.
        > O ile mogę się uodpornić na tradycyjne bilbody i omijać je wzrokiem,
        > o tyle reklama na ruchomym obrazie będzie ściągać moją uwagę, wbrew
        > moim chęciom. Jest to agresywny styl reklamy i uważam, że w pewnym
        > stopniu nastający na wolność przechodniów.
        >
        > m.
        bzdura, jak nie chcesz nie wnikasz czy migaja czy swieca czy niewiem co tam
        jeszcze, zeby bylo jasne strasznie nie lubie reklam.
        • Gość: Bartek rozumiem, że jak ktoś przy Waści pierdzi to nic... IP: 195.190.143.* 09.02.09, 11:10
          po prostu trzeba nie słuchać i nie wąchać...
    • Gość: krakowianka Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: 77.236.0.* 09.02.09, 08:45
      U mnie rok temu pojawił się salon Playa naprzeciwko domu. Cholerny banner jest
      tak jasny, że mogłabym spokojnie czytać przy oknie (choć mieszkam na piątym
      piętrze). Z daleka widać, że mój skromny blok jest lepiej oświetlony niż
      większość zabytków w centrum. A po co to to świeci do piątej rano? Żeby
      wszystkim dwudziestu osobom przechodzącym i pięćdziesięciu przejeżdżającym
      między północą a piątą zrobić świadomość marki?
    • lolek_do_kfadratu To samo w Wawie 09.02.09, 08:48
      Telejebim przy skrzyzowaniu jerozolimskich z marszalkowską.
      Wieczorem jak się przez chwile na to spojrzy to przez dobrą minutę
      mam plamy przed oczami :S
    • rabbinhood natężenie światła mniejsze niż krótkich świateł 09.02.09, 08:51
      jeśli krótkie emitują ileś lumenów, to reklama świetlna na osi drogi o poboczu
      w rozsądnej odległości nie powinna przekraczać tej wartości. Światła reklam
      rażą jak halogeny. Na głównym deptaku jest to miłe ale na drodze to koszmar.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Te ekrany są takie prymitywne? IP: *.e-wro.net.pl 09.02.09, 09:04
      Dlaczego one nie mają automatycznej regulacji jasności?
    • guru133 A czy policja lub sądy nie powinny trzepnąć 09.02.09, 09:30
      właścicieli takich reklam po kieszeni za stwarzanie zagrożenia na drodze
      publicznej?
    • Gość: Tomasz Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 09:35
      A oprócz dyskotekowego światła to radio przestaje działać w samochodzie w
      pobliżu takiego telebimu, generują niezłe pole.
    • Gość: kretek_bladzi Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 09:43
      Miałem takie cudo za oknem. Ekran nieduży tak na oko 4x2 m w odległości ok
      80-100m i po skosie, ale było to w nocy naprawdę męczące. W promieniu 20-30 m
      było jasno jak w dzień. Nawet nie chcę sobie wyobrażać tych co mieli okna na
      wprost i w osdległości dwa razy mniejszej. Przez jakiś tydzień dizłał 24h, potem
      przez kilka tygodni do 22:00 a potem zniknął całkiem, więc na razie problemu nie ma.
      podejrzewam, że problem ten nie byłby aż tak wielki, jeśliby na noc mocno
      redukować jasność.
    • datnigga Reklama zagrożeniem dla... kierowców 09.02.09, 09:57
      u mnie w mieście reklama migająca na czerwono jest między innymi przy samym
      głównym rondzie i to na takiej wysokości, że jak ktoś jest na rondzie to światło
      świeci mu prosto w oczy. już raz po zmroku przez tą cholerną reklamę o mało co
      nie miałem wypadku, bo nie widziałem samochodu wjeżdżającego na rondo.
      oczywiście w Polsce trzeba czekać do tragedii, żeby coś z tym zrobić.
    • Gość: Ola Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.icpnet.pl 09.02.09, 09:59
      I bardzo dobrze, że kierowcy odruchowo hamują!!! Dzięki temu będą
      ostrożniejsi, jadę wolniej i w konsekwencji jest bezpieczniej :)
      • czwarty.wymiar Re: Reklama zagrożeniem dla... kierowców 09.02.09, 10:30
        Jasne, nagłe hamowanie jest bardzo bezpieczne...
    • prawdziwy.jonek Reklama zagrożeniem dla... kierowców 09.02.09, 09:59
      mam ku......wa pomysl jezdzijcie tylko w dzien i nie bedziecie pier....lic ze
      macie problemy z reklamami, ja nie zwracam juz od kilku lat uwagi na zadne
      reklamy a jak wjezdzam do miasta to zakladam okulaty przeciwsloneczne zeby nmnie
      nie razilo i po sprawie, niedzielni kierowcy nie powinni tu wogole pisac.
    • Gość: lubelak Reklama zagrożeniem dla... kierowców IP: *.resetnet.pl 09.02.09, 10:00
      w lublinie w dwoch miejscach przy duzych skrzyzowaniach...obydwa bilboardy swietlne dokladnie na przeciwko budynkow policji..
      fakt jest to niebezpieczne..a wg kodeksu drogowego zabronione jest urzywanie oswietlenia ktore moze oslepic kierowcow..tylko jak to ma sie do reklamy przy drodze..
    • Gość: kolnidre Pozwy za zaruszanie wolności IP: *.smrw.lodz.pl 09.02.09, 10:01
      proponuję wnosić pozwy do sądów na właścicieli telebimów i tych którzy emitują
      w nich swoje reklamy. uzasadnienie - zmuszają nas do ich oglądania a następnie
      nieświadomego kupowania reklamowanych produktów i usług co godzi w naszą
      wolność. Po kilku wyrokach szybko znikna tego typu reklamy a przynajmniej bedą
      umieszczane w centrach finansowo - handlowych a nie naprzeciwko domów
      mieszkalnych!!!
    • princealbert reklama swietlna nie jest problemem 09.02.09, 10:05
      problemem sa tandetne szyldy, rozne sklepiki, warsztaciki i inne
      szmateksy reklamujace sie na kartonowych, pstrokatych tablicach.
      • Gość: K2 Re: reklama swietlna nie jest problemem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:17
        princealbert napisała:

        > problemem sa tandetne szyldy, rozne sklepiki, warsztaciki i inne
        > szmateksy reklamujace sie na kartonowych, pstrokatych tablicach.

        O i dokładnie to dopiero szkaradnie wygląda, niby forma reklamy a dla mnie to antyreklama
      • Gość: ekranowiec Re: reklama swietlna nie jest problemem IP: 81.21.201.* 09.02.09, 12:23
        Witam, podzielam pogląd, iż problem stanowi natłok reklamy
        tradycyjnego outdooru.
        Oczywiście, zbyt intensywnie swiecace ekrany mogą stanowić i
        stanowią problem, ale bez problemu mozna je przyciemnić, tak, aby
        nie świeciły mocniej niż backlighty tradycyjnego outdooru, zwłaszcza
        te podświetlane przez diody.

        A ile można różnego rodzaju akcji dzięki nim przeprowadzić!!!
        O czym również ten artykuł mówi, więc proponuję przeczytać artykuł
        do końca i wówczas osądy pisać!
    • Gość: K2 A mi się tam telebim w Częstochowie się podoba ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:16
      jak ktoś nie potrafi samochodem jeździć to nawet telebim przeszkadza, ludzie to co maja powiedzieć nowojorczycy, czy wspomniani wcześniej londyńczycy, to jest znak czasu i kolejna forma reklamy tak musi być i tak ma być, za kilkanaście lat ruchome reklamy zaczną nas atakować na wystawach sklepowych i tak dalej. Wtedy sobie tylko wspomnicie jakie te telebimy były świtne bo tak mało atakowały.
      Niech sobie ktos obejrzy "raport mniejszości" i pomysli sobie o tym że w labolatoriach już powstały takie wyświetlacze tylko sa narazie stosunkowo drogie, ale to kwestia czasu.
      Mi się tam telebimy podobają!!!
      • Gość: K2 Re: A mi się tam telebim w Częstochowie się podob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:19
        już nie wspomnę o Las Vegas:D
        • Gość: g-tupa Re: A mi się tam telebim w Częstochowie się podob IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.09, 10:20
          w którym nigdy nie byles jak sadze:>?
          • Gość: K2 Re: A mi się tam telebim w Częstochowie się podob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 11:08
            dobrze sądzisz, nie byłem w Las Vegas ale w Londynie i Nowym Yorku byłem:D ..... i w sporej części europy [nie ma jak się chwalić;)]

            No co ja poradzę że mi w Częstochowie to nieprzeszkadza

            Pozdrowienia dla Trujmiasta z miasta Świętej Wieży
            • Gość: K2 Re: A mi się tam telebim w Częstochowie się podob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 11:09
              Trójmiasta:/ przepraszam
              • Gość: k-pax Re: A mi się tam telebim w Częstochowie się podob IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.09, 11:26
                Kolego bywam po kilka razy w roku we Francji, Niemczech, Szwecji, Belgii,
                Holandii i glupoty piszesz, ja ci jej nie zazdroszcze.
    • polsz zaścianek 09.02.09, 10:30
      w tym kraju zawsze coś jest nie tak, albo za słabo oświetlone, albo za mocno,
      albo za duże, albo za małe. Kraj, w którym każdy marudzi i nic mu się nie
      podoba. Nowy York, Londyn, Paryż, Las Vegas, Madryt, Moskwa, Tokio,
      Pekin.....setki miast, miliony świetlnych reklam i tylko w Polsce staje się to
      problemem. A podobno jesteśmy cywilizowani.... chyba tylko na moherowo
      • Gość: G-Tupa Re: zaścianek IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.09, 10:38
        Jak pamietam bedac we Francji, Belgii czy Niemczech czegos takiego jak Diody na
        szkrzyzowaniach nie widzialem. Masz kolego kompleksy i tyle :)
        • polsz Re: zaścianek 09.02.09, 11:31
          było nie jeździć po wsiach a wjechać do np. Paryża. A skoro nie widziałeś
          świetlnych reklam to proponuję zapisać się do PZN(Polski Związek Niewidomych)
          • Gość: G-Tupa Re: zaścianek IP: *.xdsl.centertel.pl 09.02.09, 11:44
            Bruksela, Berlin, Paryz bylem i nigdzie nie widzialem diod na skrzyzowaniach,
            moze Sztokholm to tez dla ciebie wies:>?
          • Gość: ka-mi-la789 Re: zaścianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 13:08
            W Paryżu byłam kilkadziesiąt razy. NIGDY nie widziałam oślepiających
            ani migających świateł w dzielnicach mieszkalnych. Ale widocznie
            Paryż to zaścianek.
            • Gość: Mateo Re: zaścianek IP: 217.206.188.* 09.02.09, 13:16
              Podobnie Londyn z wyjátkiem slynnego Picadilly Circus. Inne
              spostrzezenie dotyczace reklam przy drogach. Przejechalem z Londynu
              do Polski i nigdzie przy drogach nie widzialem tylu szyldów, reklam
              i innych pierdól. Wjazd do Polski i nie dosc ze z autostrady robi
              sie droga jednopasmowa i predkosc spada z 160 km/h do 60 km/h to
              jeszcze po bokach masz permamentne miganie kolorowych ogloszen. Po
              paru godzinach glowa peka!
              • Gość: cz1t3r Re: zaścianek IP: *.acn.waw.pl 09.02.09, 14:43
                Mam takie same spostrzezenia. Praktycznie co tydzien jestem w jakiejs swiatowej
                stolicy, i szczerze mowiac poza scislymi centrami NY czy Londynu, takiego syfu
                jaki u nas jest przy kazdej drodze i na kazdej ulicy nie widzialem. Koledze
                "polsz", ktory tu komus sugerowal wizyte u okulisty, sugerowałbym poszerzenie
                horyzontów. Nie zaszkodzi, a może nawet pozwoli dostrzec co jest nie tak z
                polską branżą outdoorową. Pozostaje mieć tylko nadzieje, ze to jest ostatnie jej
                przesilenie, przed tym jak zmiecie ją z powierzchni ziemi jakiś nieskorumpowany
                przez nią polityk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka