Dodaj do ulubionych

Media i pracoholizm

15.05.09, 12:29
Ostatnio wpadła mi w ręce książka dotycząca pracoholizmu. Po lekturze, doszłam
do wniosku, że ludzie mediów to pracoholicy, zaś według mnie to pracoholicy z
wyboru.
Czyli raczej chcemy dużo pracować, lubimy to ciągłe zamieszanie niż musimy tak
dużo pracować.
Czy zgadzacie się z moim odczuciem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Black Artur Re: Media i pracoholizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 12:33
      Coś jest na rzeczy. Bywa, że na urlopie spędzanym w powiedzmy sielskiej
      atmosferze, zaczyna brakowac mi tego "zgiełku i zamieszania".
    • Gość: zmoreczka Re: Media i pracoholizm IP: 153.19.9.* 15.05.09, 12:56
      Masz trochę racji - ludzie mediów są pracoholikami, ale chyba rodzaj
      ich pracy to ich wybór. To całe 'zamieszanie' jest częścią ich
      zawodu i jeżeli sie na nie decydują, znaczy : lubią to. Być moze nie
      muszą ciągle pracować, ale w pewnym momencie zaczynają żyć pracą,
      która ich wciąga, ekscytuje i to już jest pracoholizm.
    • Gość: anna Re: Media i pracoholizm IP: *.171.184.190.static.crowley.pl 15.05.09, 13:03
      z wyboru nie koniecznie. Wybieralismy, owszem, zawod dziennikarza wliczajac w
      ryzyko tej pracy nienormowany czas - czyli czasami zajete soboty i niedziele, a
      czasami dodatkowe wolne dni w tygodniu. W praktyce nienormowany oznacza
      powiekszony czas pracy, zero wolnych dni w tygodniu - wcale nie za wieksze
      pieniadze. W pewnym sensie robimy to z wyboru. A moze ze strachu, ze w innej
      pracy jest gorzej...
    • Gość: Zooltar Re: Media i pracoholizm IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.09, 13:11
      Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "ludzie mediów"...ale wcale nie uważam że
      jakiejkolwiek grupie zawodowej można przykleić łatkę pracoholików.
      "Pracoholizm – stan uzależnienia od wykonywanej pracy, powodujący zaburzenie
      równowagi między istotnymi elementami życia codziennego."
      Więc pytanie... Czy takiego np. prezentera TV w pracy zatrzymuje uzależnienie,
      czy może sam charakter pracy ? Przecież jak zawali swoja robotę, to poleci na
      pysk. A wtedy cyferki na ROR'ze się mocno skurczą... To nie pracoholizm - to
      świadomy wybór - jak chce się łoić kasę, to się ślęczy po nocach i basta.

      Czy każdy piekarz który całą noc piecze chleb a od świtu jeszcze go sprzedaje to
      pracoholik ? Chyba nie, bo sam podjął taką decyzje - coś za coś. Jak zatrudni
      pomagierów, to spadną mu zyski. Czyli bardziej chciwość a nie pracoholizm ?

      A czy owi "ludzie mediów" są ulepieni z innej gliny niż piekarz ?

      > Czyli raczej chcemy dużo pracować, lubimy to ciągłe zamieszanie niż musimy tak
      > dużo pracować.
      > Czy zgadzacie się z moim odczuciem?

      Nie, nie zgadzam się. Chcemy dużo zarabiać, chcemy zdobywać coraz wyższe
      szczeble piramidy Maslowa, a wydaje nam się (błędnie zresztą) że jedyną drogą do
      tego celu jest coraz większa ilość godzin w pracy.
      Od dzieciństwa wpaja nam się kult pracy, od przedszkola ustawia na starcie w
      wyścigu szczurów, jesteśmy wyprani i zaprogramowani.
      I najsmutniejsze jest to, że z tym podejściem nigdy, przenigdy nie dojdziemy do
      poziomu takiego, jaki prezentuje nasz pracodawca. Bo my wspinamy się po
      drabinie, on zatrudniając "pracoholików" ma drabinę.
      • izziak Re: Media i pracoholizm 15.05.09, 13:17
        Pod pojęciem ludzie mediów mam na myśli dziennikarzy, zarówno tych radiowych,
        telewizyjnych, jak i pracujących w gazetach, jak również fotografów, grafików
        Zooltar podałeś jedno pojęcie pracoholizmu
        ja podam Ci inne: „pracoholizm - rodzaj patologii zachowań, która przejawia się
        w przymusie nieustannego zaangażowania w pracę lub inną aktywność o charakterze
        pracy" :)
        • Gość: Zooltar Re: Media i pracoholizm IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.05.09, 13:22
          definicja równie dobra jak poprzednia.
          I dalej twierdze że nigdzie, w tym w mediach, nie ma żadnego "przymusu". Wolny
          wybór. Jak kieruje się chciwością, to zapieprzam jak wół żeby właściciel stacji
          TV kupił sobie nowy jacht.
          To nie pracoholizm, to głupota :)
        • Gość: Młodypan Re: Media i pracoholizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 13:28
          Ja znam dziewczynę, edytora...W realu praktycznie jej nie ma. Siedzi gdzieś w domku - pewnie z rodzicami - nie widać jej na imprezach a jeśli już się pojawia to tak jakby jej nie było.Wciąż zmęczona, przygaszona, niewyspana i marudna A potem pojawia się w redakcji i następuje 180 stopniowy zwrot. Tryska energią, pomysłami, jest rzutka, pełna nieprawdopodobnej pasji! popraw mnie jeśli się mylę ale to się chyba nazywa pracoholizm bulimiczny i pewnie jest on spotykany nie tylko w mediach.
      • Gość: sewiza Re: Media i pracoholizm IP: 62.61.43.* 15.05.09, 22:53
        Wyjasnijmy na poczatku, ze pracoholizm jest choroba. I to wlasnie z tego wzgledu pracoholik nie ma specjanie wyboru - pracowac czy nie. On po prostu pracowac musi. Tak jak alkoholik musi pic. Na tym polega jego choroba: nie pije (czyt. nie pracuje) - ma ciaglego "kaca". Gdy zapadamy na pracoholizm, nie ma juz mowy o kontroli nad wlasnym uzaleznieniem. Choroba pojawia sie bowiem wowczas, kiedy ta kontrole tracimy.
    • Gość: santorini Re: Media i pracoholizm IP: *.chello.pl 16.05.09, 19:38
      Jestem pracoholikiem medialnym z wyboru. Ale uwaga - ważne jaki to wybór. Mam
      wrażenie, że nie jest świadomy. Bardziej przypomina przymusowy wybór
      uzależnionego... od adrenaliny. Jaka więc jest moja teza? Pracoholicy w mediach
      są narkomanami adrelinowymi, i jeśli opowiadają, że lubią tę pracę, to tylko
      dlatego, że w pracy zaspokająją głód narkotykowy. Wszyscy będziemy kiedyś
      wrakami psychicznymi. Adrenalina wyśsie i wjałowieje nas do cna.
      • Gość: DG Re: Media i pracoholizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 14:19
        Teraz już wiem, ze jestem z wyboru a nie jak mi się wydawało z przymusu.Trochę
        to smutne choć pracoholizm jest wg mnie postrzegany zbyt drastycznie.Lubię swoją
        pracę i swiadomie poświęciłem jej swoje życie prywatne.
    • Gość: kawalarz Re: Media i pracoholizm IP: *.chello.pl 16.05.09, 19:40
      Dla mnie praca to wielka przygoda, nie wyobrażam sobie innej. Pracoholizm?
      Owszem, o ile jest kontrolowany pozytywnym stosunkiem do samej pracy. Ja taki
      mam i cieszy mnie, że sobie z nim tak poradziłem. Postive vibrations!
    • Gość: iza30 Re: Media i pracoholizm IP: *.chello.pl 17.05.09, 19:27
      a ja się z tym zgadzam. moim zdaniem jest tak, że wydaje nam się, ze
      nie jesteśmy pracoholikami i to kontrolujemy..ale rzeczywistość
      wygląda tak, że praca jest ważniejsza, nią się bardziej martwimy,
      stresujemy, w niej chcemy być najlepsi. A czy w naszym zyciu
      prywatnym tak postępujemy? moze to domena tego zawodu, a moze takich
      czasów. jedno jest pewne, to niestety prawda..
    • Gość: zazuzi Re: Media i pracoholizm IP: *.chello.pl 17.05.09, 22:50
      Hm. Dziesięć lat spędziłam w lokalnej gazecie. Jestem starsza o
      piętnaście:) Bywało fantastycznie, kochałam to, o ludziach nauczyłam
      się więcej niż gdziekolwiek indziej, ale nie liczyło się nic poza
      pracą. Wydawało mi się, że newsroom to centrum wszechświata i że
      nigdzie indziej nie spotkam tak pozytywnie świrniętych ludzi. Kiedy
      zostawiałam nieskończoną robotę, nie spałam nocą, i tak w kółko
      macieju. Kiedy wchodziłam do redakcji, zapominałam nawet o jedzeniu.
      To była długodystansowa jazda bez trzymanki. Fajnie było. Nie
      powiem, ale od pół roku jestem wolna:) pracuję do 15.30,
      sporadycznie zdarza się praca po godzinach. jeżdżę z córką na
      rolkach; nawet nie zauważyłam, kiedy skończyła dziewięć lat:) chodzę
      na basen, do kina, teatru, gotuję pyszne obiady, czytam książki,
      leżę, gdy nic mi się nie chce, planuję wakacje, odkurzyłam rower.
      Dawno nie byłam tak szczęśliwa, chociaż za załogą bardzo tęsknię. Bo
      to jednak prawda - nigdzie nie spotkasz takich ludzi jak tam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka