Dodaj do ulubionych

Studenci piractwa na celowniku

18.06.09, 20:04

"Policjanci nie działali z własnej inicjatywy. - Mogliśmy zadziałać, bo
dostaliśmy zawiadomienie o przestępstwie od jednej z organizacji zbiorowego
zarządzania prawami autorskimi - tłumaczy Zajda. - Tego typu przestępstwa są
ścigane tylko na wniosek pokrzywdzonego."

*******************************

A jakiej wielkości był gratis? Tak pytam, bo z reguły wnioski pokrzywdzonych o
mniejszych zasobach gotówki, tudzież węższych plecach, są permanentnie olewane.


Obserwuj wątek
    • Gość: ttjnr Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.nat0.sta.nsm.pl 19.06.09, 09:19
      Studentom grozi do dwóch lat więzienia. Policjanci nie chcą ujawnić, o jakie uczelnie chodzi. Nieoficjalnie wiadomo, że najprawdopodobniej o Politechnikę Gdańską i Uniwersytet Gdański.


      Czy tak trudno ustalić na 100% gdzie zrobili nalot??? Czy dziennikarz nie dostaje jakiejś pensji, żeby pisać "najprawdopodobniej"? No chyba, że wierszówke wypełnia
      • Gość: JD Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.eti.pg.gda.pl 19.06.09, 09:39
        No wiesz, tak pojechać w trzy miejsca Traugutta, Wyspianskiego, Polanki i popytać - nie przesadzaj.
      • Gość: danny pi Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.hilton.com 19.06.09, 09:41
        Ktorykolwiek z tych policjantow majacy PC w domu i posiadajacy tylko
        oryginalne oprogramowanie, nie posiadajacy pirackich filmow, muzyki,
        gier WYSTAP!
        Chyba wszyscy znamy odpowiedz, ze wszyscy zostaliby w szeregu...
        • Gość: f1 Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.chello.pl 19.06.09, 10:04
          > Chyba wszyscy znamy odpowiedz, ze wszyscy zostaliby w szeregu...

          nawet gdyby to z tego co czytam to łapali dystrybutorów a nie
          odbiorców... możesz więc spać spokojnie ze swoim `profesjonalnym'
          zestawem MSCXP + AC + PS.

          A i jeszcze możesz opier@@@ `pryszczatych'
          na forach jacy oni są dziecinni...
          • Gość: danny pi Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.hilton.com 19.06.09, 10:54
            Spokojna twoja rozczochrana, juz ty sie nie boj o moj zestaw...
            ktory zapewne prezentuje sie duzo lepiej od twojego, martw sie o
            swoj.
            Tekst o pryszczatych normalnie powala, za duzo w piaskownicy
            ostatnio sie przebywalo.
            • Gość: f1 Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.chello.pl 19.06.09, 11:01
              > ktory zapewne prezentuje sie duzo lepiej od twojego

              tzn. wydałeś na niego więcej kasy? czy wydałbyś
              więcej ale po co skoro i tak nie będzie przez to lepszy ?
              tak czy owak brawo policja
              Weiter So

              • erroid BRAWO milicja VIVAT rektorat 23.06.09, 14:08
                chłopakom zapewne zwinęli serwerek z jakimś DC++, ewentualnie wjechali do tych
                którzy najwięcej udostępniali.. przy okazji zabrali im pc'ty / laptopy które
                oprócz filmów zawierały ich: poufne dokumenty, prywatne nagrania, być może
                jakieś prywatne porno, albo pamiętniki, rodzinne zdjęcia, loginy i hasła do
                banków, blogów, być może też niektórzy także na nich pracowali, no teraz już nie
                mają na czym... poniekąd skradli im tożsamość. jak już milicja obejrzy wszystkie
                filmy i rozda je znajomym, przejrzy i skopiuje wszystkie prywatne informacje,
                oraz zanim dojdzie do procesu/wyroku/apelacji/wakacji/apelacji... minie tyle
                czasu że sprzęt poza danymi z dysku będzie nadawał się do kosza... a powinni
                poprostu skopiowac dysk i oddac komputer, albo zrobic na miejscu audyt
                oprogramowania! ale to są zwykli ZŁODZIEJE, to są złodzieje naszej intymności i
                prywatności, złodzieje naszego życia w świecie informacji.

                brawo milicja vivat rektorat
                ===
                gdyby prawa autorskie istniały od początku ludzkości to każdy humanoid polujący
                na mamuty musiałby odprowadzać mięsne-tantiemy na rzecz tego, który wynalazła dzidę.
                ===
                ludzie pora wziąć sprawy w nasze ręce jak zrobili to Szwedzi bo nas te
                faszystowskie antypirackie łajzy wykończą
                • makova_panenka Re: BRAWO milicja VIVAT rektorat 23.06.09, 14:28
                  Zabieranie kompów to czysty debilizm - zdeterminowanego pirata można udupić na
                  podstawie znacznie większej ilości dowodów. Z resztą w 99 przypadkach na 100
                  wystarczyłoby skonfiskowanie walających się po pokojach płyt DVD i to tylko tych
                  na których jawnie markerami napisano, że to filmy lub instalki. Pałkarskie
                  metody milicji nie są wcale potrzebne do uwalenia udostępniających.
                  • tlenek_wegla Re: BRAWO milicja VIVAT rektorat 23.06.09, 19:00
                    Posiadanie filmow na wlasny uzytek jest wpolsce dozwolone. Tylko programow
                    komputerowych nie wolno posiadac.
                • Gość: kamillo Ojciec kolegi jest policjantem... IP: 217.149.250.* 23.06.09, 14:49
                  no i ma chłopak wszystkie pirackie, gry, filmy - co tylko chce, bo tatuś mu z
                  pracy przynosi. im wolno, innym nie!
      • megasceptyk to są działania pokazowe 19.06.09, 13:43
        aby wykazać przed UE "odpowiednią" ilość interwencji
        związanych z "wypróbowywaniem" programów.
        Ilość ta musi odpowiadać europejskiej średniej
        tak, zeby jakiś ciemny urzędnik był kontent, że wszystko jest równo
        i nic nie odstaje.
        Wtedy przystawi pieczątkę ministerstwa głupich króków
        i pozyskiwania informacji.
        • maruda.r Inwestycje w statystykę 19.06.09, 16:08
          megasceptyk napisał:

          > aby wykazać przed UE "odpowiednią" ilość interwencji
          > związanych z "wypróbowywaniem" programów.

          **********************************

          Dokładnie tak.

          Problem w tym, że w pewnym obszarze (zaufania i relacji społecznych) koncerny,
          policja i prokuratura kopią sobie coraz głębszy grób.

          Takimi działaniami policja przekonuje społeczeństwa, że pensje w tej instytucji
          nie powinny być znacząco większe od minimum socjalnego.

    • Gość: hyhyhyhyhyh Studenci piractwa na celowniku IP: 79.139.60.* 19.06.09, 10:01
      taaaa jeszcze wprowadźcie godzinę policyjną w całym kraju gebelsy krwopijcy, beznadziejna milicja
      • Gość: pks Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 12:03
        nie czepiajmy sie policji. robia to co im kaza -taki zawod. czepiac nalezy sie
        tych co kazali.
        • krzysieknn Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 13:18
          A moze nie czepiajmy sie wcale? Kolesie kradli wiec odpowiedza za
          to. Proste jak drut.
          • makova_panenka Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 13:46
            Kopiowali, nie kradli.
            • erroid Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 14:10
              dokładnie... niestety niektórzy mają mały rozumek i nie widzą różnicy między
              kradzieżą a piractwem
              • makova_panenka Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 14:18
                Producent elektronicznie (komputerowo) dystrybuowanej własności intelektualnej
                ma pełne prawo zabezpieczyć ją w dowolnie wybrany i zaawansowany technologicznie
                sposób. Skoro tego nie robi może być tylko sam sobie winny.
                • erroid Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 14:34
                  pewne zabezpieczenia są problemem dla piratów ale jak zawsze tylko przez krótki
                  czas zanim zostaną złamane. nikt tu nie jest winny poza prawem które ściga
                  niewinnych ludzi bo powszechnie znany jest fakt (ze świata gier, podejrzewam też
                  ze świata muzyki) jest taki układ że około 10% danego tytuły to oryginały, a 90%
                  to kopie pirackie. powszechnym faktem jest także że brak możliwości zdobycia
                  pirata w porażającej większości wyklucza zainteresowanie tytułem. faktem jest
                  także, że piractwo nakręca zainteresowanie tytułem i zwiększa sprzedaż
                  oryginalnych tytułów, zwiększa popularność artystów i ich dochody z koncernów,
                  zwiększa popularność programów i sprzedaży ich przyszłych wersji (popularność
                  windows to napewno nie jest zasługa fantastycznie elastycznej licencji oraz
                  nieskończonych możliwości jakie daje ten system)
                  ===
                  dla mnie prawo które stoi w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem to żadne
                  prawo, prawo które jest przeciwko nam wszystkim nie jest prawem tylko narzędziem
                  represji

                  ===
                  nie jestem za całkowitym zniesieniem praw autorskich / całkowitą legalizacją
                  piractwa... ale trzeba coś zrobić z tym fantem - bo tak dłużej być nie może
                  • makova_panenka Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 15:18
                    Zapewne nie ma zabezpieczeń niemożliwych do obejścia, ale są zabezpieczenia
                    bardzo trudne do usunięcia. Do tego stopnia, że staje się to nieopłacalne
                    względem poniesionych kosztów. Bardziej chodzi mi o to, że spora część własności
                    intelektualnej nie jest zabezpieczona w jakikolwiek sposób np. hasłem. Gdyby
                    ściąganie różnych plików, zwłaszcza filmów, wiązało się z ryzykiem pokonywania
                    ich zabezpieczeń piractwo samo by wygasło. Po co ściągać coś czego nie będzie
                    dało się obejrzeć.
    • Gość: sit Studenci piractwa na celowniku IP: *.ds4.univ.gda.pl 19.06.09, 10:17
      Rozpowszechniali tylko w ramach ds... Muzyka czy filmy nie wychodziły na
      świat... Ogromna szkodliwosc społeczna. Złośliwość po prostu. Jakby nie patrzec
      to wlasnie studenci kupuja najwiecej legalnej muzyki, gier... najczesciej chodza
      do kina... ale przeciez najlatwiej jest wpasc do dsu i zrobic sobie wynik -
      dostac złotą blachę...
      ja rozumiem... kradziez praw autorskich, ale prawda jest taka, że nas studentow
      po prostu nie stac... trzeba jakas dociagnac do konca miesiaca (i tu pewnie
      pojawia sie glosy ze najwiecej wydajemy na alkohol, pewnie czesc tak, ale
      przeciez nie wszyscy)
      efekt jest taki ze kilka traci szanse na kariere w wybranym zawdozie.... i nie
      bedzie ich stac zeby kupowac legalna muzyke programy...
      • Gość: kiedys student Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 19.06.09, 10:36
        "Jakby nie patrzec to wlasnie studenci kupuja najwiecej legalnej muzyki, gier...
        najczesciej chodza do kina..."
        Czy dysponujesz zrodlami na poparcie swojej tezy? czy to tylko Twoje "badania
        terenowe"?
      • Gość: observator Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 10:42
        sit, Twoja argumentacja jest zadziwiająca i przerażająca - nie stać
        nas to możemy trochę ukraść. Stosując taką logikę, ktoś może ukraść
        chleb, inny mleko, kurę, itd., a kogoś wreszcie nie stać na
        samochód. A może kogoś nie będzie stać na to co Ty masz, pogodzisz
        się z utratą swojej własnośći, chyba nie? Takie podejscie uczy
        totalnego lekceważenia, naginania, łamania prawa. Prawo, "twarde
        prawo, ale prawo", mówi "nie kradnij". Tak więć reguły, ustalane w
        demokratycznym procesie, są proste - zakaz, złamanie zakazu, sąd,
        kara - to są elementarne zasady. Bieda absolutnie nie może
        uzasadniać łamania prawa.
        PS - nic mnie tak nie wkurza jak decyzja o umorzeniu procesu "z
        powodu niskiej szkodliwość." Jest to parch na polskim systemie
        sprawiedliwość, szczególnie w odniesieniu do spraw cywilnych, bo
        przecież dla kogoś utrata "guzika" może być bardzo bolesna.
        PZDR
        • Gość: n0e Re: Studenci piractwa na celowniku IP: 193.9.0.* 19.06.09, 11:24
          ". A może kogoś nie będzie stać na to co Ty masz, pogodzisz
          się z utratą swojej własnośći, chyba nie?"

          to ma tylko sens jezeli uznamy ze 'wlasnosc intelektualna' jest rownoznaczna z 'wlasnoscia' w 'realu' tj materialna.

          spojrzmy na przyklad:
          ty masz samochod - kradne go - ja mam samochod, ty nie masz samochodu
          ty masz na dysku/plycie dajmy na to gre - robie jej kopie - ty masz gre, ja mam gre

          gdzie tu kradziez?
          • Gość: . Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.ds10.agh.edu.pl 19.06.09, 12:03
            > ty masz na dysku/plycie dajmy na to gre - robie jej kopie - ty masz > gre, ja
            mam gre
            Choć nie popieram w pełni antypiratów, jednak ten argument jest bez sensu.
            Załóżmy, że wynalazłeś jakąś maszynę. Włamuję się do Ciebie do domu, robię ksero
            planów i uciekam. Ty je masz i ja je mam - powinniśmy obaj być zadowoleni, prawda?
            • bezzebnypirat prawda! 19.06.09, 13:49
              Mozesz mi ukrasc auto tak dlugo, jak dlugo na jego miejsce zostawisz mi jego
              indentyczna kopie. W przypadku piractwa nie ma mowy o wlamaniu.
              • Gość: . Re: prawda! IP: *.ds10.agh.edu.pl 19.06.09, 13:59
                Ciekawą, jaką miałbyś minę, gdyby później ta osoba na postawie Twojego projektu
                zarobiła fortunę, a Ty nie mógłbyś się przebić ze swoim wynalazkiem, bo takie
                coś już byłoby na rynku...
                • bezzebnypirat Re: prawda! 19.06.09, 14:28
                  Widze wchodzisz tutaj na cele zarobkowe. Jaka bym mial mine? Nie wiem, wiem, ze
                  w tym momencie dzwonilbym do prawnika i wytoczyl odpowiedni proces. Mozemy dalej
                  ciagnac ta historie, ale ona tu kompletnie nie na miejscu.

                  Ci studenci na 99% nie zarabiali na tych programach/grach/muzyce. Piractwo jesli
                  chodzi o programy w niektorych przypadkach poszerza zakres klientow i
                  popularyzuje program (mowi sie, ze Windows odniosl sukces glosnie dzieki
                  piratom). Student, ktory obslugi aplikacji nauczy sie na studiach, po studiach
                  moze na niej pracoac, na legalnej juz licencji (bo w celach zarobkowych, w
                  jakiejs firmie etc).

                  Jesli chodzi o muzyke to kompletnie nie rozumiem na czym tu niby ma polegac
                  piractwo. Moge sobie nagrac piosenke z radia i jej sluchac, ale nie moge pobrac
                  jej z netu? Nonsens. Czesto podobnie jest z filmami czy serialami (te ostatnie
                  najczesciej w ogole sa niedostepne w PL).

                  Zostajemy przy grach. Z obserwacji wiem, ze studenci kupuja ich wiecej niz inne
                  grupy ludzi. Fakt, ze naprawde wiele tytulow nie jest wartych swojej ceny nie
                  jest tu usprawiedliwieniem.
                  • Gość: . Re: prawda! IP: *.ds10.agh.edu.pl 19.06.09, 14:52
                    > wiem, że w tym momencie dzwonilbym do prawnika i wytoczyl odpowiedni
                    > proces

                    > Ci studenci na 99% nie zarabiali na tych programach/grach/muzyce.

                    Ów człowiek, o którym wspominałem, także mógł zrobić to bezinteresownie - np.
                    szlachetnie udostępnić Twój projekt wszystkim, którzy chcieliby sobie coś
                    takiego zbudować, za darmo...
                    Czy wtedy dalej postąpiłbyś tak samo?

                    > Student, ktory obslugi aplikacji nauczy sie na studiach, po studiach
                    > moze na niej pracoac, na legalnej juz licencji (bo w celach zarobkowych, w
                    > jakiejs firmie etc).

                    Ok, tutaj się zgadzam. Zresztą producenci tych programów sami chętnie
                    udostępniają wersje darmowe dla studentów.

                    > Moge sobie nagrac piosenke z radia i jej sluchac, ale nie moge pobrac
                    > jej z netu? Nonsens.

                    Jednak radio płaci wytwórni za nadawanie i m.in. taką możliwość, więc twórcy
                    mają z tego pieniądze; mogą się też nie zgodzić na nadawanie czegoś w radiu. ;)

                    > Czesto podobnie jest z filmami czy serialami (te ostatnie
                    > najczesciej w ogole sa niedostepne w PL).

                    W przypadku niedostępności w normalny sposób - zgodzę się, tutaj jest już inna
                    sytuacja. Jednak jest wiele rzeczy łatwo osiągalnych w Polsce, a ludzie i tak je
                    ściągają. Zresztą nie są to rzeczy, które musisz mieć - jeśli je oglądasz to
                    tylko dlatego, że masz taki kaprys, a nie dlatego, że są Ci one do czegoś
                    potrzebne...

                    > Zostajemy przy grach. Z obserwacji wiem, ze studenci kupuja ich wiecej niz inne
                    > grupy ludzi.

                    Właściwie, to także nie jest usprawiedliwieniem... Kwestia, czy ktoś coś kupił,
                    czy nie, to jego indywidualny wybór, który w ogóle nie wpływa na moralną ocenę
                    tego, że później udostępnia to innym do pobrania - płaci wtedy tylko za
                    możliwość użytkowania muzyki/filmu/gry (co jest zawarte w umowie licencyjnej) a
                    nie za to, że może to udostępniać innym; w przeciwieństwie do np. stacji
                    radiowych i telewizyjnych.
                    • bezzebnypirat Re: prawda! 19.06.09, 15:06
                      > Ów człowiek, o którym wspominałem, także mógł zrobić to bezinteresownie - np.
                      > szlachetnie udostępnić Twój projekt wszystkim, którzy chcieliby sobie coś
                      > takiego zbudować, za darmo...
                      > Czy wtedy dalej postąpiłbyś tak samo?

                      Jesli zrobia to w celach non-profit, to niech to robia (np ktos zbudowal dom
                      podobny do tego, ktory ja zaprojektowalem). Co innego, jesli ktos chce na tym
                      zarabiac (np biuro sprzedaje projekty wykradzione). Oczywiscie w Twoim
                      przykladzie byl jeszcze motyw wlamania, ktory dyskwalifikuje ten przyklad, bo to
                      osobny paragraf. Ale wspanialomyslnie zgodzilem sie Ci odpowiedziec;-)


                      > Ok, tutaj się zgadzam. Zresztą producenci tych programów sami chętnie
                      > udostępniają wersje darmowe dla studentów.

                      Wlasnie.

                      > Jednak radio płaci wytwórni za nadawanie i m.in. taką możliwość, więc twórcy
                      > mają z tego pieniądze; mogą się też nie zgodzić na nadawanie czegoś w radiu. ;)

                      No dobrze, ale wracamy do poczatku. Moge nagrac sobie piosenke z radia, ale nie
                      moge tej samej piosenki pobrac z netu. Dlaczego? To caly czas ta sama piosenka.

                      > W przypadku niedostępności w normalny sposób - zgodzę się, tutaj jest już inna
                      > sytuacja. Jednak jest wiele rzeczy łatwo osiągalnych w Polsce, a ludzie i tak j
                      > e
                      > ściągają. Zresztą nie są to rzeczy, które musisz mieć - jeśli je oglądasz to
                      > tylko dlatego, że masz taki kaprys, a nie dlatego, że są Ci one do czegoś
                      > potrzebne...

                      Tu akurat napisze na swoim przykladzie: mam swoje ulubione filmy na dvd
                      (oczywiscie nie wszystkie). I czasami ogladam ich divxowe wersje z HDD, bo nie
                      chce mi sie przebijac przez nieprzewijalne reklamy, ostrzezenia o piractwie itp,
                      za ktorem PLACE (SIC!). Parodia. Oczywiscie mozemy do tego dolaczyc przyklad jak
                      z radia: nagrywam z TV - jest OK, sciagam to co juz widzialem w TV z netu - nie
                      jest OK. Nonsens.

                      Pojecie lamania praw autorskich jest tak zawile i niejednoznaczne, do tego
                      wysoce abstraktycjne, ze taka debate mozemy toczyc latami. Smiesza mnie po
                      prostu debile, ktorzy od razu w kazdym widza zlodzieja. Problem wtedy jest dosc
                      kuriozalny: nie znam nikogo, kto na swoim kompie nie ma NIC pirackiego, tak jak
                      nie znam nikogo, kto jezdzi przepisowo. Po prostu kazdy z nas ma cos za uszami,
                      co sprawia, ze zastanawiam sie nad sensownoscia pewnych przepisow...
                      • Gość: . Re: prawda! IP: *.ds10.agh.edu.pl 19.06.09, 17:19
                        > nagrywam z TV - jest OK, sciagam to co juz widzialem w TV z netu - nie
                        > jest OK. Nonsens.
                        Toteż piszę o udostępnianiu, a nie o ściąganiu...

                        > Smiesza mnie po
                        > prostu debile, ktorzy od razu w kazdym widza zlodzieja.
                        Czasem jest to zabawne, ale równie śmieszni są ludzie, którzy twierdzą, że
                        łamanie umowy zawartej ze sprzedawcą tych rzeczy jest całkiem uczciwe i nie
                        powoduje strat finansowych u ich twórców.

                        > Problem wtedy jest dosc
                        > kuriozalny: nie znam nikogo, kto na swoim kompie nie ma NIC
                        > pirackiego
                        Ale to nie jest argument... Nawet jeśli wszyscy przeciwnicy piractwa byliby
                        hipokrytami, to nie zmienia sensowności wielu ich twierdzeń...
                        • zdzisiek66 Czy można okradać złodzieja? 23.06.09, 09:35
                          "równie śmieszni są ludzie, którzy twierdzą, że łamanie umowy
                          zawartej ze sprzedawcą tych rzeczy jest całkiem uczciwe i nie
                          powoduje strat finansowych u ich twórców"

                          Wszystko fajnie, jeśli sprzedawca umożliwia zawarcie umowy na
                          uczciwych warunkach. W przypadku koncernów medialnych i organizacji
                          zarządzających prawami autorskimi to jednak rzadkość. Na porządku
                          dziennym jest natomiast wykorzystywanie praw autorskich jako
                          narzędzia osiągania monopolu i działania na niekorzyść klienta.
                          Jeżeli złodziejstwem nazywa się nieco na wyrost kopiowanie danego
                          dobra niematerialnego, to tym bardziej można tak nazwać:
                          - ograniczanie nabywcy możliwości korzystania z dobra, które
                          zakupił,
                          - sprzedawanie tych dóbr po horrendalnych cenach, niezwiązanych w
                          żaden sposób z kosztami ich wytworzenia, przy czym wynagrodzenie dla
                          rzeczywistych twórców to nieznaczna część zarówno ceny, jak i tych
                          kosztów,
                          - zinstytucjonalizowany haracz za każdy czysty nośnik, który
                          kupujemy;
                          - można wymieniać jeszcze długo

                          Mam też wrażenie, że "piractwo", chociaż nielegalne i niemoralne,
                          jest jedynym sposobem na zmuszenie koncernów do jakichkolwiek
                          działań korzystnych dla kupujących.

                          • Gość: arm Re: Czy można okradać złodzieja? IP: *.chello.pl 23.06.09, 11:13
                            Dlatego, radzę wam, czas przejść na muzykę niekomercyjną, którą w necie znajdziecie :)
                            • Gość: . Re: Czy można okradać złodzieja? IP: *.ds10.agh.edu.pl 23.06.09, 13:44
                              > czas przejść na muzykę niekomercyjną, którą w necie znajdziecie
                              Ale to zwykle tandeta jest... Faktem jest, że muzycy profesjonalni są w znacznej
                              większości lepsi od amatorów (choć oczywiście nie zawsze)
                          • Gość: antykomunista Re: Czy można okradać złodzieja? IP: *.ovh.net 23.06.09, 13:48
                            To ich własność i mają święte prawo sprzedawać ją na takich warunkach, na jakich
                            chcą. Ty za to masz święte prawo tego nie kupować.

                            > narzędzia osiągania monopolu
                            Monopole powstają przez piractwo, gdyż nowym, małym wytwórniom trudno się
                            przebić, bo nikt nie kupuje płyt... Szanse na zysk mają tylko giganci.
                            • erroid Re: Czy można okradać złodzieja? 23.06.09, 14:20
                              jesteś idiotą czy tylko udajesz? gdyby nie piractwo o wielu artystach
                              (szczególnie tych mniej popularnych) w życiu bym nie usłyszał, nie wpadłoby mi
                              do głowy żeby wybrać się kiedykolwiek na ich koncert.
                              • Gość: antykomunista Re: Czy można okradać złodzieja? IP: *.ovh.net 23.06.09, 14:28
                                Po pierwsze: naucz się kultury i mnie nie obrażaj, agresywny gó...arzu.

                                Do drugie: Sęk w tym, że wcale nie potrzebujesz o nich słyszeć. To sprawa tego
                                zespołu, czy umie i chce się wypromować, czy nie. (np. ja na ich miejscu na
                                początek udostępniałbym muzykę za darmo, a nie żądał wielkich sum, żeby się
                                wypromować) Natomiast gdy tylko ułamek ich słuchaczy kupi płytę, to kto ich
                                później będzie wspierał? Kto ich wypromuje? Wtedy opłaca się wspierać tylko
                                wielkie gwiazdy...
                                • erroid Re: Czy można okradać złodzieja? 23.06.09, 15:05
                                  nie wyzywaj mnie od gó...arzów zapyziały gnojku -.- kto decyduje o tym czy to sprawa zespołu czy moja? Ty bedziesz o tym decydował? a może wytwórnie muzyczne? kto im dał takie prawo? my wszyscy? nikt nie bedzie decydował o tym czy bede sciagal muze z netu czy nie, na niewielkie szczescie w Polsce jest to jeszcze legalne - TAK! MOGE SOBIE SCIAGNAC ALBUM Z MP3'jkami i kilka FILMÓW z netu i JEST TO LEGALNE! i nawet gdyby nie bylo to legalne to wciaż bylo by to tylko PIRACTWO a nie ZŁODZIEJSTWO. co więcej moge teraz te mp3 i filmy dać swoim znajomym bo to także jest LEGALNE w rozumieniu polskiego prawa! a jak mi albumik spodoba to z mila checia wybiore sie na koncert - na tyle koncertów na ile mnie tylko stac i na ile mam tylko czas...
                                  • Gość: antykomunista Re: Czy można okradać złodzieja? IP: *.ovh.net 23.06.09, 15:10
                                    > nie wyzywaj mnie od gó...arzów zapyziały gnojku
                                    TO SIĘ TAK NIE ZACHOWUJ
                                    • erroid Re: Czy można okradać złodzieja? 23.06.09, 15:12
                                      przepraszam -.- xD
                    • tlenek_wegla Re: prawda! 19.06.09, 16:17
                      >
                      > Jednak radio płaci wytwórni za nadawanie i m.in. taką możliwość, więc twórcy
                      > mają z tego pieniądze; mogą się też nie zgodzić na nadawanie czegoś w radiu. ;)
                      >


                      Kupujac ryze papieru, paczke CD, albo maszyne ksero rowniez placisz na te
                      instytucje 3% wartosci zakupu...Wspomagasz artystyow...
          • Gość: heber Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.aster.pl 23.06.09, 13:05
            inteligencie, ale kiedy nielegalnie kopiujesz od kogoś
            grę/program/film itp. to nie jego okradasz, a twórców
            gry/programu/itp, tak trudno to zrozumieć?
        • Gość: . Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.ds10.agh.edu.pl 19.06.09, 12:00
          Ściąganie i udostępnianie to nie kradzież. Autor ani wydawca nic na tym bezpośrednio nie traci, a czy płytę się kupi, czy nie, to już zależy od decyzji danego człowieka. Może i jest niemoralne, ale nie dajmy sobie wmawiać, że to kradzież...

          > PS - nic mnie tak nie wkurza jak decyzja o umorzeniu procesu "z
          > powodu niskiej szkodliwość."
          Dane te nie były dostępne nawet dla kogoś spoza DS. Nie powiesz chyba, że wytwórnia straciła na tym istotne pieniądze...
          • Gość: gazeta_dla_idiotów Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.chello.pl 19.06.09, 12:28
            > Ściąganie i udostępnianie to nie kradzież

            pewnie że nie... gwałt to też nie przestępstwo
            bo przecież nikt nic nie traci, a nawet zyskuje
            np. ulgę podatkową...
            • Gość: . Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.ds10.agh.edu.pl 19.06.09, 13:47
              Nie napisałem, że to nie jest PRZESTĘPSTWO (a ściąganie nie jest) ani że nie
              jest NIEMORALNE, tylko że nie jest kradzieżą w sensie stricto...
            • bezzebnypirat Gwalt? LoL 19.06.09, 13:51
              Jak nie widzisz roznicy, to wybacz, ale jakakolwiek dyskusja jest bezcelowa.
            • Gość: mag Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.cesa.aero 19.06.09, 15:10
              Byla niedawno taka akcja, ktora polegala na "podaniu dalej" juz
              przeczytanej ksiazki. Czy to w takim razie takze jest przestepstwo?
              No bo za ksiazke zaplacila jedna osoba, a przeczyta ja kilka czy
              kilkanascie. Tak samo jest z pozyczaniem plyt, filmow, itp, lub np.
              gdy zaprosimy na film na DVD kilku znajomych....

              Czy ze sciaganiem z netu jest inaczej? To jak "pozyczanie", albo jak
              biblioteka. Nie bardzo rozumiem te cala logike. Z biblioteki moze
              wypozyczyc ksiazke 1000 osob, z netu sciagnac - nie!
              • o.b.laden Re: Studenci piractwa na celowniku 19.06.09, 15:24
                > Nie bardzo rozumiem te cala logike

                przykro mi... a ja widzę z biblioteki pożyczasz książkę
                a `z netu' kopiujesz... skopiuj i skazuj to wtedy
                będzie logicznie
                • Gość: mag Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.cesa.aero 19.06.09, 15:39
                  Ale wiele osob tak wlasnie robi: sciaga film, oglada, kasuje.

                  A z drugiej strony: jezeli z biblioteki wypozycze ksiazke i ja
                  przeczytam, to juz jej raczej nie kupie. Tak samo jezeli ja skopiuje
                  lub sciagne z netu. Autor "straci" tyle samo.
                  • Gość: przecz_z_lewactwem Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.kokarda.pl 19.06.09, 17:29
                    Słuszna uwaga. Dlatego biblioteki powinny być płatne i płacić autorom za
                    możliwość wypożyczania ich książek!
                    • zdzisiek66 Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 09:41
                      > Słuszna uwaga. Dlatego biblioteki powinny być płatne i płacić
                      autorom za możliwość wypożyczania ich książek!

                      Eee tam, kto to słyszał płacić autorom.
                      Płaćmy koncernom, które wykupiły od autorów ich prawa. Albo
                      praprapraprawnukom tych autorów.
                      Płaćmy organizacji, które będzie ściągać od nas kasę dla tych
                      autorów, (tylko że dziwnym trafem większość tej kasy ginie gdzieś po
                      drodze).
            • Gość: 0 Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.kokarda.pl 19.06.09, 17:33
              no tak - gwalt to nie kradziez
            • Gość: eder Re: Studenci piractwa na celowniku IP: 212.183.134.* 19.06.09, 18:16
              Tak, a statystycznie rzecz biorąc, dziewięć na dziesięć osób jest
              zadowolone ze zbiorowego gwałtu.
              • Gość: ch Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.09, 23:25
                A jaki ma to związek z tematem? Nie rozmawiamy wszak o gwałcie...
            • erroid Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 14:47
              jesteś idiotą jak cała rzesza tych którzy nie widzą różnicy między kradzieżą
              a piractwem, gwałtem a puszczaniem się, homoseksualizmem a pedofilią... i ile by
              wam nie tłumaczyć wy jak kołki drewniane bez rozumu dalej pieprzycie swoje...
              • Gość: ki Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.kokarda.pl 23.06.09, 15:00
                jesteś idiotą jak cała reszta tych, którzy nie widzą różnicy między książką a
                lekturą, odpoczynkiem a relaksem, kradzieżą a kieszonkostwem... i ile by wam nie
                tłumaczyć wy jak kołki drewniane bez rozumu dalej pieprzycie swoje...
                • erroid Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 15:10
                  słabe to było, poćwicz jeszcze z wyrazami bliskoznacznymi...
          • Gość: prl Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 14:29
            Komuniści nigdy nie mieli szacunku dla własności intelektualnej i
            okradali Zachód.
            • makova_panenka Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 13:45
              Mieli rację. Gdyby nie to dzisiaj doiłbyś krowy na pańskim polu.
          • Gość: annia Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 14:42
            w ekonomii istnieje coś takiego jak koszty utraconych możliwości;
            tzn. że wytwórnia straciła tyle, ile nie zarobiła. Ci studenci,
            którzy dostali za darmo od kumpla nie kupili płyty, więc jest to
            strata dla producenta.
            • erroid Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 14:49
              zagrałem raz w totka i straciłem milion złotych : /
            • Gość: m Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.ovh.net 23.06.09, 15:06
              Jakby nagrali sobie z radia, to też by okradli producenta. Gdy wypożycząja
              książki w bibliotece, to też okradają producenta. Gdy nazbierają grzybów i malin
              w lesie to też okradają ich sprzedawcę...
              • tlenek_wegla Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 19:08
                Powiem wiecej, jak nie kupuja, bo im sie nie podoba, to tez go okradaja :P
                ROTFL!!!!!
        • Gość: observer Prawo mówił " żyda na sznurku przyprowaź na Gestap IP: *.stocznia.gda.pl 19.06.09, 16:13
          i co też byś to zrobił? Kiedyś wszyscy nagrywali sobie muzykę na kasety, teraz
          jest problem. I to problem nie artystów ale tych wszystkich nierobów i
          krwiopijców, którzy tworzą tzw. przemysł muzyczny
      • Gość: mieszkaniec_ds6 Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.cust.tele2.pl 19.06.09, 23:18
        Jestem studentem i szczerze powiedziawszy większość muzyki mam jednak z neta,
        ale dzięki temu, że kiedyś coś ściągnąłem, potem posłuchałem to skłoniło mnie to
        do kupienia oryginalnej płyty, której bym nie kupił, bo bym nie wiedział o jej
        istnieniu, a poza tym piractwo nie jest do końca kradzieżą, bo taki przykładowy
        "Feel" nic nie traci, gdy statystyczny Kowalski ściągnie sobie ich piosenkę, a
        jedynie może zyskać, bo Kowalskiemu może się ta piosenka spodobać i wtedy kupi
        sobie oryginalną płytę w sklepie.
        • Gość: Des Re: Studenci piractwa na celowniku IP: 217.153.242.* 23.06.09, 09:48
          No... z tym Feelem to trochę kolega przesadził...
      • krzysieknn Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 13:22
        Gość portalu: sit napisał(a):

        >> ja rozumiem... kradziez praw autorskich, ale prawda jest taka, że
        nas studentow
        > po prostu nie stac... trzeba jakas dociagnac do konca miesiaca

        Cholera, mnie nie stac na bryke i jezdze autobusami... No to
        powinienem podprowadzic autko. Bo skoro studenta nie stac na plyte z
        muza i skoro ich nie stac to piracą (kradną) to czemu ja mialbym
        mieć inne standarty? Mnie nie stac na auto to kradne, wg tej samej
        logiki.
        • makova_panenka Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 13:44
          Jesteś za głupi na bycie studentem, skoro nie rozróżniasz kradzieży od kopiowania.
          • Gość: krzysiek Re: Studenci piractwa na celowniku IP: *.ovh.net 23.06.09, 14:01
            A z Ciebie studia mędrca zrobiły?
            • makova_panenka Re: Studenci piractwa na celowniku 23.06.09, 14:12
              Uczyć trzeba się przez całe życie. Na szczęście w sieci jest wszystko. W
              dowolnej ilości i za darmo.
    • Gość: gh policja chroni bogatych przed biednymi IP: 153.19.13.* 19.06.09, 10:57
      a może by tak przynajmniej drugie źródło informacji mieć, poza policyjnym, co?
      • Gość: fiut Re: to chyba normalne IP: *.chello.pl 19.06.09, 11:03
        > policja chroni bogatych przed biednymi

        a co ma biedny do ochrony? dajmy na to nakradł się filmów
        z netu i co jego?

        przyzwyczaił się, to być może, no i komp
        jego a teraz zabrali, co za sku...syńs1wo, nie?

        • Gość: reee Re: to chyba normalne IP: *.derby.waw.pl 19.06.09, 16:29
          > a co ma biedny do ochrony? dajmy na to nakradł się filmów
          > z netu i co jego?

          mowisz o tej tandecie, ktorej sie nie da obejrzec, nawet gdyby doplacali???????






          przyzwyczaił się, to być może, no i komp
          > jego a teraz zabrali, co za sku...syńs1wo, nie?
          >

          no, przyzwyczail sie,.... do wyciagania kasy z kieszeni oglupionych klientow

          piec azy dziennie dode, dwadziescia razy dziennie mroczkow, co godzine
          kaczora... to i krowie by wmowil, ze sprzedaje im sztuke przez wielkie S

          listy przebojow, promocje gowna, 70 zeta za 70 minut chaly od ktorej boli glowa
          i brzuch, kolorowe gazetki z laskami o wygladzie qurew

          to nie ma sie co dziwic, ze za taka sztuke rozsadnie myslaca czesc narodu nie
          zamierza placic - jak mozna placic za cos co jest gownem i lezy na kazdym trawniku?

          • erroid Re: to chyba normalne 23.06.09, 14:53
            amen
    • Gość: alejaja dzielni policjanci !!! IP: 217.8.188.* 19.06.09, 11:20
      hurra !!!
      i bedziemy mieli w koncu kilku bandziorow mniej !!!

      naszej dzielnej policji - hip hip !! HURA !!!
    • fagusp Ktoś tu ostro przegiął! 19.06.09, 12:24
      Rozumiem że dla ochrony zysków organizacje producenckie szczują policję na
      użytkowników nielegalnych programów. Ale co za interes mają w gnębieniu
      studentów? Przecież taki i tak nie kupi dziś legala, bo go na niego zwyczajnie
      nie stać. I to nie dlatego, że nie ma gotówki, tylko z tej prostej przyczyny, że
      legalne oprogramowanie jest w studenckiej hierarchii potrzeb daleko w tyle za
      np. piwem. A tak student dziś nauczy się korzystać z oprogramowania i jak
      pójdzie pracować do firmy która jedzie na legalu, to będzie najlepszym
      ambasadorem producenta. Najgorsza jest nadgorliwość.
      • Gość: He-111 Re: Ktoś tu ostro przegiął! IP: *.chello.pl 19.06.09, 12:32
        > to będzie najlepszym ambasadorem producenta.

        nie będzie żadnym ambasadorem tylko robolem
        umiejącym obsługiwać coś-tam...ambasadorem to może być
        osoba podejmująca decyzje
        • Gość: w Re: Ktoś tu ostro przegiął! IP: *.ovh.net 23.06.09, 15:40
          > ambasadorem to może być
          > osoba podejmująca decyzje
          Nigdy nie awansuje i nigdy nie będzie podejmował decyzji?
      • Gość: zmichalg Obrona przed antypiratami... IP: *.psat.pl 19.06.09, 15:04
        ... czyli szyfrowanie twardziela.
        Czas już o tym poważnie pomyśleć...
        Chyba, że ktoś ma lepszy pomysł.
        • Gość: CV* Re: Obrona przed antypiratami... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.06.09, 19:32
          To nic nie da, oprócz może lepszego samopoczucia (jeśli kto bardzo
          naiwny). Otóż jak cię zatrzymają i każą ujawnić hasło, to im je powiesz w
          podskokach. Na kolanach im ten dysk odszyfrujesz, żeby tylko uniknąć aresztu.
          Pic na wodę, jakieś tam szyfrowanie.
          • tlenek_wegla Re: Obrona przed antypiratami... 19.06.09, 20:20
            Twoja logika mnie powala. Odszyfruje twardziela, zeby trafic do aresztu (z
            zarzutami) w celu unikniecia aresztu?

            Moze w Chinach sluzby tak dzialaja, albo na Kubie, czy innym USA. W Polsce
            tortury sa zabronione.

            Szyfrujesz calego twardziela kaskadowo i moga Ci skoczyc, obtoczyc i jeszcze raz
            okrazyc... Zaden sad nie moze zmusisc Cie do wyjawienia hasla.
            • Gość: michał Re: Obrona przed antypiratami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.09, 23:51
              > Odszyfruje twardziela, zeby trafic do aresztu (z
              > zarzutami) w celu unikniecia aresztu?
              W celu współdziałania z wymiarem sprawiedliwości - na sędziach dobre wrażenie
              sprawia, gdy przyznajesz się do winy i obiecujesz, że już nie będziesz.

              > Zaden sad nie moze zmusisc Cie do wyjawienia hasla.
              Musisz ujawnić hasło, bo oni Ci wtedy po prostu robią przeszukanie i nie możesz
              w nim przeszkadzać... Inaczej popełniasz czyn poważniejszy niż ten o który
              jesteś podejrzewany. :P
              • tlenek_wegla Re: Obrona przed antypiratami... 20.06.09, 14:14
                Bzdura.... W Polsce nie musisz.. Moze w USA, ale nie w Polsce

                USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r.

                Kodeks postępowania karnego.

                ROZDZIAŁ 20

                Wyjaśnienia oskarżonego

                Art. 175. § 1. Oskarżony ma prawo składać wyjaśnienia; może jednak bez
                podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania
                wyjaśnień.
                O prawie tym należy go pouczyć.

                Czyli w momencie, kiedy prokurator pyta cie o haslo odmawiasz odpowiedzi na
                pytanie powolujac sie na ten art....
                Na dodatek, jesli przesluchuja cie w charakterze swiadka, to:

                ROZDZIAŁ 21

                Świadkowie
                Art. 182. § 1. Osoba najbliższa dla oskarżonego może odmówić zeznań.

                § 2. Prawo odmowy zeznań trwa mimo ustania małżeństwa lub przysposobienia.

                § 3. Prawo odmowy zeznań przysługuje także świadkowi, który w innej toczącej się
                sprawie jest oskarżony o współudział w przestępstwie objętym postępowaniem.

                Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli
                udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na
                odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

                § 2. Świadek może żądać, aby przesłuchano go na rozprawie z wyłączeniem
                jawności, jeżeli treść zeznań mogłaby narazić na hańbę jego lub osobę dla
                niego najbliższą.


                Art. 185. Można zwolnić od złożenia zeznania lub odpowiedzi na pytania osobę
                pozostającą z oskarżonym w szczególnie bliskim stosunku osobistym, jeżeli osoba
                taka wnosi o zwolnienie.
                • tlenek_wegla Re: Obrona przed antypiratami... 20.06.09, 14:25
                  A jesli chodzi o przeszukanie, to niepodanie hasla nie jest przeszkadzaniem w
                  prowadzeniu postepowania, poniewaz nie ukrywasz sprzetu. Jesli Policja nie moze
                  udowodnic Ci winy (znalezc plikow, etc), to winy nie ma.

                  Co do samego przeszukania, reguluja to dokladnie przepisy KPK od art 219-236a.
                  Na uwage zasluguja:

                  Art. 224. § 1. Osobę, u której ma nastąpić przeszukanie, należy przed
                  rozpoczęciem czynności zawiadomić o jej celu i wezwać do wydania poszukiwanych
                  przedmiotów.

                  (co nie oznacza podania hasla, wydajesz dysk i moga sobie isc, dajac Ci
                  oczywiscie pokwityowanie.)

                  Art. 227. Przeszukanie lub zatrzymanie rzeczy powinno być dokonane zgodnie z
                  celem tej czynności, z zachowaniem umiaru i poszanowania godności osób, których
                  ta czynność dotyczy, oraz bez wyrządzania niepotrzebnych szkód i dolegliwości.
              • Gość: zenek Re: Obrona przed antypiratami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:11
                To że twardziel jest zaszyfrowany nie jest dowodem przestępstwa lub nielegalnej
                zawartości. A może na dysku mam swoje gołe fotki? Albo super system do totka?
                Mogą mi naskoczyć z żądaniem odszyfrowania.
              • Gość: zmichalg Re: Obrona przed antypiratami... IP: *.psat.pl 23.06.09, 15:02
                Jeżeli klucz szyfrujący masz zapisany na pendrivie, to zgoda - to mogą znaleźć i
                sprawdzić.
                Ale wytłumacz mi, jak przeszukają moją głowę, bo tam znajduje się jedyna kopia
                klucza szyfrującego.

                A na sędziach znacznie lepsze wrażenie robi brak dowodów winy, których to
                dowodów ja nie muszę im dostarczać.
            • Gość: zmichalg Re: Obrona przed antypiratami... IP: *.psat.pl 23.06.09, 14:59
              W kwestii formalnej:

              Każdy szyfr jest do złamania, ale wymaga nakładów mocy obliczeniowej, a tym "za
              bałdzo" nasza dzielna policja nie dysponuje. Owszem, sądzę, że mogliby próbować
              złamania, ale tylko w przypadku, gdyby na Twoim twardzielu szukali czegoś
              grubszego niż tylko piracka winda, office plus kilkanaście/dziesiąt filmów.
              Np. gdybyś wysyłał sporo maili do osób proweniencji arabskiej lub był podejrzany
              o grubsze numery finansowe.
              Podejrzewam, że nawet na dziecięcą pornografię musieliby machnąć ręką.
          • Gość: zmichalg Re: Obrona przed antypiratami... IP: *.psat.pl 23.06.09, 14:54
            Synek,
            A czy ty przypadkiem nie jesteś na usługach tych tzw. "antypiratów"?
            Bo twoja odpowiedź jest tak głupia, że aż nie za bardzo wiadomo, czy jest sens
            ją komentować w inny sposób.
            A pic na wodę to straszenie aresztem, bo o areszcie to decyduje sąd. W tym
            konkretnym przypadku o areszcie raczej nie ma mowy, bo nie zachodzi obawa
            mataczenia, bo komp trafia do prokuratury. Notabene wymienieni w artykule
            studenci do aresztu nie trafili. Ciekawe dlaczego...

            Straszenie aresztem jest może i dobre na głupawych frajerów.
      • Gość: ab Re: Ktoś tu ostro przegiął! IP: 212.69.68.* 23.06.09, 10:53
        > Rozumiem że dla ochrony zysków organizacje producenckie szczują policję na
        > użytkowników nielegalnych programów. Ale co za interes mają w gnębieniu
        > studentów? Przecież taki i tak nie kupi dziś legala, bo go na niego zwyczajnie
        > nie stać. I to nie dlatego, że nie ma gotówki, tylko z tej prostej przyczyny, ż
        > e
        > legalne oprogramowanie jest w studenckiej hierarchii potrzeb daleko w tyle za
        > np. piwem. A tak student dziś nauczy się korzystać z oprogramowania i jak
        > pójdzie pracować do firmy która jedzie na legalu, to będzie najlepszym
        > ambasadorem producenta. Najgorsza jest nadgorliwość.

        Szkoda tylko ze coraz wiecej programow jest dostepnych za darmo albo za grosze w
        wersji edukacyjnej
      • Gość: Michał Kradzież zawsze pozostanie kradzieżą. IP: *.park.gdynia.pl 23.06.09, 11:12
        Równie dobrze można by powiedzieć, że student ukradł babci
        torebkę "bo go zwyczajnie nie było stać" na piwo lub wino proste.
        • Gość: x Re: Kradzież zawsze pozostanie kradzieżą. IP: *.kalisz.mm.pl 23.06.09, 12:20
          Ale babcia torebki już nie będzie miała. Co innego jak ktoś pobierze KOPIE, tu
          jest różnica.
          • Gość: k Re: Kradzież zawsze pozostanie kradzieżą. IP: *.ds10.agh.edu.pl 23.06.09, 13:28
            Tak - pobiera kopię i artysta już nic z niej nie ma. Proste.
            • makova_panenka Re: Kradzież zawsze pozostanie kradzieżą. 23.06.09, 13:38
              Dalej ma oryginał.
            • Gość: Anty Re: Kradzież zawsze pozostanie kradzieżą. IP: 87.84.84.* 23.06.09, 14:42

              Artysta i tak nic z tego by nie miał, bo biedny student i tak nie kupiłby
              oryginału. Studiowałem i wiem doskonale jak ciężko było związać koniec z
              końcem, o kupowaniu jakiś oryginalnych płyt mogłem sobie tylko pomarzyć. Jeżeli
              bym czegoś nie skopiował od kolegi, to bym tego i tak nie kupił. Teraz zarabiam
              tyle, że kupno oryginalnej płyty CD lub oryginalnej gry komputerowej jest dla
              mnie pomijalnie małym wydatkiem.
      • Gość: asdf Re: Ktoś tu ostro przegiął! Ale nie do konca. IP: *.ipp-hgw.mpg.de 23.06.09, 11:53
        Dobrze pamietam czasy studenckie i te "wersje studenckie", czyli nielegalne. Na
        uczelni cwiczylo sie na full wersjach, jak sie okazuje nie potrzebnie. Firmy
        sprzedaja wersje studenckie, studentom i uczelniom, po kosztach rejestracji.
        Przy odrobinie woli moznaby udostepniac studentom pomoc naukowa po niewielkich
        kosztach. Kupno pelnej wersji wiaze sie z mozliwocia projektowania w celach
        komercyjnych.
        Sami wyciagajcie wnioski.
      • bosman_plama Re: Ktoś tu ostro przegiął! 23.06.09, 13:55
        E tam, wsypali ich chłopaki z sąsiedniego akademika, którzy teraz rozprowadzają
        te same pliki, ale z nikim nie konkurują. Albo inna ekipa, która te same
        materiały sprzedawała na płytach. I luz, interes się kręci.
        Co do piractwa - jeśli kupuję nowe cd zagranicznego, popularnego artysty, płacę
        za nie od 50 - 75 złotych. On dostaje z tego jakiś marny procencik, ponieważ
        reszta idzie na pośredników i wytwórnię. Kasę na rodzimych artystów mam wliczoną
        w zakup telewizora, radia i biletu do kina. Jeśli jestem frajerem i oglądam
        telewizję, płacąc za to abonament, to jeszcze jestem zarzucony masą reklam.
        Jeśli kupię film na dvd, często muszę oglądnąć jakieś nieprzewijalne reklamy i
        spoty antypirackie (bardzo inteligentne jest karanie takimi spotami wyłącznie
        akurat tych, którzy kupują film legalnie). Jeśli idę do kina, w cenie biletu mam
        bonus w postaci oglądania ok. 15 - 20 reklam (plus obowiązkowy spot antypiracki).
        Jeśli do tego dodać indolencję tłumaczy pracujących dla polskich telewizji,
        którzy np. "spear" potrafią przetłumaczyć jako "kula" a "eleven" jako...
        "siódma", to po prostu nie da się nie piracić.
    • Gość: Rebel Policja jest skorumpowana IP: 123.108.108.* 19.06.09, 12:33
      Z jednej strony uważam, że bardzo dobrze, że policja dobiera się paserom do d***. Z drugiej jest oczywistością, że policja jest skorumpowana i działa na pasku kilku bogatych organizacji antypirackich. Jako łapówki policjanci otrzymują sprzęt komputerowy i wspomniane wyżej "złote blachy" jako dowód, że dobrze wykonali polecenia korumpujących.
      • Gość: Grzesiek Re: Policja jest skorumpowana IP: *.chello.pl 19.06.09, 14:33
        Drogi Studencie, a czy dałbyć tą Twoja studentkę, abym Ją sobie
        trochę poużywał? Nic się Jej przecież nie stanie, a ja będę później
        wszystkim opowiadał jaka to Ona była dobra! Ja jestem biedny i
        stary, i nie mogę sobie na coś takiego pozwolić... Będę Jej
        Promotorem, a nie, tylko ambasadorem, a Wy obydwoje zrobicie dobry
        uczynek, ok. ?
        • Gość: reee Re: Policja jest skorumpowana IP: *.derby.waw.pl 19.06.09, 16:23
          i tak wlasnie dziala ta cala zgraja zlodziej nazywana koncernami medialnymi...

          Wyciagaja lape po nie swoje utwory, oferujac "opieke" artystom - ktorych
          wczesniej przywrocono odpowiednio do postawy zgietego karku.

          A potem takie sku...s.yny na fotelu prezesikow zapominaja, ze sami okradaja i
          zaczyna wmawiac ludziom jaki to on (ten mis) jest pokrzywdzony.


          Zlodzieje, bandyci i synowie qrew o nazwiskach:

          - Witold Kołodziejski
          - Krzysztof Szuster
          - Andrzej Puczyński
          - Tomasz Bielski

          dopuszczaja sie emisji tandety, promuja badziewie, ukrywaja dostep do ambitnej
          rozrywki, promuja kaleki umyslowe i beztalencia ("artystow" z pierwszych stron
          gazet) i niszcza ambitnych, podwyzszaja ceny "mediow" obnizajac ich wartosc
          artystyczna, wykorzystuja praktyki monopolistow (zabronione przez prawo)


          Gdyby te fiutki nie srubowali cen mediow, nie wciskali g.owna poprzez
          radiostacje (dody, spedalonych i skundlonych grajkow, tak zwane celebrity i
          innego rodzaju szajsowatych aktorzyn, tance na lodach...) to byliby bardziej
          szanowani - a tak, to zlodzieja sie okrada, proste...


          Dlaczego, kochane pieski, znaczy sie "policjanci", nie scigniecie tych kolesi,
          tylko umiecie bic kijem maluczkich, ktorzy wam nie moga oddac ? zaloze sie, ze
          gdyby ktorys sie odwinal i zrobil z dupy sredniowieczna jesien ktoremus z
          waszych kolezkow, to dalibyscie spokoj obywatelom i zaczeli scigac bandytow w
          garniturkach.

          Kochane pieski - znaczy sie policjo polska - co trzeba zrobic, zebyscie sie od
          nas odczepili? stluc ktoregos z was i postawic wam ultimatum? dorwac tych
          czterech smieci (nazwiska powyzej) i wsadzic ich do pierdla? a moze wsadzic do
          pierdla wszystkich policjantow za to, ze sluza interesom osob, ktorym interes
          publiczny dynda miedzy nogami (nzczej mowiac - pieski dzialaja wbrew interesowi
          publicznemu)?
    • Gość: student Studenci piractwa na celowniku IP: *.chello.pl 19.06.09, 14:40
      Nie ma co super termin na robienie takich cyrków. To może idąc tym tropem
      powinni posadzić 90% społeczeństwa na 2 lata? Bo wierzyć się nie chce, że ktoś
      kto ma komputer nigdy nie ściągnął żadnego filmu, muzyki itd. A jeśli tego nie
      zrobił to po prostu nie umie korzystać z komputera...
    • Gość: Stomper Studenci piractwa na celowniku IP: *.icpnet.pl 19.06.09, 14:49
      Co to znaczy "komputerowy nalot"? Bombardowanie komputerami? Komputery zrzucane
      przez bombowce?
    • Gość: Gruby Szyfrujcie dyski!!! IP: *.um.warszawa.pl 19.06.09, 16:11
      Ludzie, szyfrujcie dyski twarde! Jest to bardzo prosta czynność, która pozwala spać spokojnie. Można to zrobić darmowymi programami.
      • tlenek_wegla Re: Szyfrujcie dyski!!! 19.06.09, 16:30
        TrueCrypt:
        www.truecrypt.org/downloads

        Jak zabezpieczyc system:
        cdrlab.pl/article_strona_6363_1.html
        • Gość: michał Re: Szyfrujcie dyski!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.09, 23:39
          I co wam to da, skoro i tak w momencie wizyty Policji musicie podać hasło...
          Poza tym będą mieć logi z serwerów: co i kiedy udostępnialiście i kto to
          ściągnął... Musielibyście od początku używać samego TOR-a albo czegoś w tym rodzaju.
          • tlenek_wegla Re: Szyfrujcie dyski!!! 20.06.09, 14:15
            Nie musisz podawac hasla, prosze Cie, nie wprowadzajw blad. W USA jest taka
            opcja i nawet podczas kontroly celnej urzednik moze zajzec Ci w pliki. W Polsce
            nie mozna.
          • Gość: zmichalg Re: Szyfrujcie dyski!!! IP: *.psat.pl 23.06.09, 14:42
            Po pierwsze: w przypadku zapytania o hasło, dostajesz tzw. "pomroczności jasnej"
            i niczego nie pamiętasz. Notabene żadne (podkreślam: ŻADNE) prawo nie wymaga od
            Ciebie, abyś dostarczał dowodów własnej winy. Co więcej: we własnej obronie masz
            prawo nawet kłamać i to bezkarnie. To obowiązkiem organów ścigania jest
            dostarczyć dowody Twojej winy.

            Po drugie: jakiego serwera???
            W sieciach P2P nie ma żadnych serwerów. Namierzanie osób udostępniających odbywa
            się za pomocą spreparowanego oprogramowania, które udaje klienta, a którego
            właściwym celem jest tylko ustalenie adresu IP seeda.

            Oczywiście chowanie się za jakimś "proxy" (ThePirateBay wprowadza IPredatora)
            sprawę na pewno załatwia, ale jest płatne.
    • seth.destructor A czy zapłacą tyle, co ta pani? 19.06.09, 18:20
      www.cnn.com/2009/CRIME/06/18/minnesota.music.download.fine/index.html

      Mieszkanka Minnesoty, Jammie Thomas-Rasset, została skazana za
      nielegalne ściągnięcie 24 piosenek na łączną sumę 1.9 miliona
      dolarów.
    • Gość: burek Studenci piractwa na celowniku IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.06.09, 18:27
      kiedyś na wniosek producentów komunizmu chodzili do kościoła nie w
      celach religijnych,teraz włóczą się po akademikach nie w celu
      zdobywania wiedzy,tylko ciągle brak ich na ulicach.niedługo lato
      pójdą na plaże ścigać dziewczyny opalające się toples
    • Gość: ala Studenci piractwa na celowniku IP: *.ds10.univ.gda.pl 19.06.09, 18:41
      jasssne...jeśli przyłażą po kompa konkretnej osoby a potem zabierają też sprzęt
      współlokatora który akurat się napatoczył to ciekawe jak to
      nazwać?profesjonalizm czy zwyczajne s...syństwo?...nie od dziś wiadomo jak
      wyglądają "akcje" naszej policji...a kiedy idziesz zgłosić kradzież mówią, że
      nie ma sensu bo się nic i tak nie znajdzie...
    • Gość: boy Studenci piractwa na celowniku IP: *.ds10.univ.gda.pl 19.06.09, 18:45
      najbardziej udane akcje policji to łapanie studentów pijących piwo pod
      akademikiem he he
    • 3cik <------------------------------=- =-=- 23.06.09, 09:16
      No to pączkojadom podskoczą statystyki...
    • Gość: mietek a gdzie szare komórki!? IP: *.cable.ubr02.haye.blueyonder.co.uk 23.06.09, 09:21
      ... od powietrza głodu i durniów, zachowaj nas Panie!
      • krzysieknn Re: a gdzie szare komórki!? 23.06.09, 13:28
        Wlasnie... A to ma być w przyszłości inteligencja naszego narodu...
        Już kradną to co to bedzie jak beda lekarzami, profesorami,
        magistrami? Łapówkarze, co najmniej. Policjo, rób to ZAWSZE w sesje,
        śmieci odpadną ( niezdadzą ) bo stracą materiały.
        • Gość: hę Re: a gdzie szare komórki!? IP: *.ovh.net 23.06.09, 14:12
          > śmieci odpadną
          Tzn. gdzieś tak 95%?
        • makova_panenka Re: a gdzie szare komórki!? 23.06.09, 14:16
          Nie interesuje mnie skąd ktoś nabył wiedzę i czy korzystał przy tym z legalnych
          materiałów czy nie. Nie wiem dlaczego chcesz, żeby nasz lud był głupi. Jeśli
          chcesz mieszkać w niewykształconym III świecie wyjedź do Bangladeszu.
    • Gość: zenn Brawo policja! Tępić złodziejstwo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.09, 10:56
      Gó...arze chcą korzystać z cudzej pracy za darmo, ale jak sami idą do pracy to
      chcieliby na rękę po 3000-4000. Do paki ze złodziejami.
      • Gość: hehe Re: Brawo policja! Tępić złodziejstwo! IP: *.kokarda.pl 23.06.09, 13:32
        Świętszy od papieża się odezwał! Dla Twojej wiadomości - większość muzyków nie
        ma nic przeciwko ściąganiu uch twórczości za darmo. Co więcej - sami ściągają i
        udostępniają nielegalnie muzykę.
    • Gość: pokapoka Pokojów czy Pokoi IP: *.pg.com 23.06.09, 11:37
      "Pokojów" czy "Pokoi"???
    • pamejudd ZAiKS ciągnie wafla. 23.06.09, 11:48
      A policja mu w tym pomaga z właściwą sobie odwagą.
    • Gość: muka powinni ich rozstrzelać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 12:30
      przecież wielki showbiz traci na tym miliardy a mógłby jeszcze lepiej
      ludzi doić, to musi zostać ukarane !!!
      • krzysieknn Re: powinni ich rozstrzelać 23.06.09, 13:25
        Puknij sie w lepetyne. Kupuje muze rzadko bo drogie, ale KUPUJE,
        place za to. I niby mam sie uzalac na studentem ktory nie kupuje
        tylko KRADNIE?
        • Gość: licealista Re: powinni ich rozstrzelać IP: *.ovh.net 23.06.09, 13:57
          Wyobraź sobie, ze ja też kupuję płyty... Mam w domu ok. 120 legalnych, kupionych
          w sklepie albumów, aczkolwiek wiem, że to nie jest duża kolekcja. Czasem też coś
          ściągnę, gdy jakaś muzyka mnie zauroczy, a chwilowo nie mam pieniędzy, by ją
          kupić, lub jest w Polsce nie dostępna, albo gdy jest tylko fajna, ale raczej nie
          chciałoby mi się wydawać na nią tyle kasy... I tak robi z 80% tych studentów, o
          których piszesz. To nie jest tak, że jak ktoś ściąga, to nie kupuje płyt.

          Chcesz zrobić imprezę, zaprosić gości, ale nie masz muzyki, którą lubią?
          Ściągasz, puszczasz, później usuwasz; ew. puszczasz z Youtube'a. Kto by na taką
          okazję specjalnie kupował płyty...?
        • makova_panenka Re: powinni ich rozstrzelać 23.06.09, 14:14
          Przestań chwalić się frajerstwem.
          Cóż poza dobrym samopoczuciem daje ci kupienie płyty? Odrobinę lepszą jakość?
    • amk64 Znowu wałkujecie ten temat? 23.06.09, 12:32
      To już jest śmieszne. Setny raz te same argumenty - rzygać się chce.
      Prawda jest taka, że obie strony są winne - ale tylko jedna ma kasę na prawników
      i procesy.

      A jeśli chodzi o "kradzież", to nikt tak sprytnie nie kradnie jak firmy płytowe
      - tylko że u nich nazywa się to "sprzedaż".
      • kohoutek1 Re: Znowu wałkujecie ten temat? 23.06.09, 13:05
        Święte słowa...
    • Gość: wcpnf Studenci? A gimnazjaliści? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 12:37
      zrobić nalot na dowolne polskie gimnazjum i przeszukać co dzieci mają na swoich
      odtwarzaczach mp3. Na pewno też znajdzie się wiele piratów. A przecież
      poprawczaki świecą pustkami. Ale co tam gimnazjum! Zrobić nalot na dowolne
      mieszkanie w Polsce. Pewnie w 50% znajdziecie państwo tam nielegalne
      oprogramowanie i/lub pirackie nagrania.
      • Gość: h Re: Studenci? A gimnazjaliści? IP: *.ds10.agh.edu.pl 23.06.09, 13:33
        Gimnazjaliści są niepełnoletni, więc praktycznie bezkarni. ;P
    • mfigaro Korumpowanie Policji przez Złodziei 23.06.09, 12:56
      To teraz policjantom przyznają nagrody prywatne konsorcja?? Jakieś "złote blachy"?
      No to może dalej posuńmy się - niech sobie kupią całkiem policję by robiła naloty na tych których ZPAV czy FOTA nie lubi.
      Złodzieje którzy kradną naszą kulturę (bo nie inaczej można nazwać zawłaszczanie) i to w świetle prawa, jeszcze na dodatek korumpują policję państwową.

      Należy:
      1. Zmienić prawo - tak by tego typu akcje stały się niemożliwe
      2. Zdelegalizować ZPAV, FOTA, BSA i tym podobne
    • a.ba pp zaiksu a nie policja 23.06.09, 13:41
      "Nagrody" typu złota blaszka śmierdzą korupcją. Tak to mozna
      gratyfikowac swoich pachołków /ochroniarzy/ nie policję.

      Jak menel z poddasza okradł sąsiadowi piwnicę - to policja szybko
      umorzyła sprawę z powodu "nie wykrycia sprawcy" - choć sąsiad
      wskazał "podejrzanego" a nawet znalazł częśćukradzionych rzeczy.

      Po takim newsie zastanawiam się czy należy płacić podatki.

      p.s.
      Pan Zajda powinien jeszcze zainteresować się świetlicami szkolnymi
      tam "piratów" całe hordy...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka