Gość: Byłem tam
IP: *.chello.pl
22.06.09, 00:10
Po pierwsze to nie Kusturica przedstawiał muzyków tylko wokalista.
Po drugie rzeczony wokalista nie tylko przedstawił kolegę jako Slobodana
Milosevica, ale także siebie jako Zbigniewa Bońka. To dopiero skandal! Jak
wiadomo Milosevica wszyscy a zwłaszcza Serbowie maja obowiązek traktować jako
największego zbrodniarza, z którego bynajmniej nie wolno se żartować.
Po trzecie to faktycznie okropne że wokalista wystąpił w swoich kolorach
narodowych (Słoweńców z resztą też). Jako Serb powinien się wstydzić, że jest
Serbem.
A co do trzech palców to tak poprostu się żegnają prawosławni.
Podsumowując - chyba przesadzacie, a co do ogólnej polityki wobec Serbów to
przy takim do nich podejściu to źle rokuję...