Dodaj do ulubionych

Slub z powodu ciazy

IP: *.* 24.08.02, 06:56
Jak myslicie dziewczyny, w zwiazku dwojga ludzi znajacych sie np. pol roku - rok, czy zajscie w ciaze i natychmiastowy slub - w zwiazku z ciaza - to dobra droga, czy lepiej nie formalizowac zwiazku. Wiem ze bez znajomosci szczegolow trudno na to odpowiedziec, ale napiszcie co o tym sadzicie, moze ktoras z Was miala w zyciu ten watek i mimo wszystko wypowiecie sie.Ja twierdzilam ze slub nalezy wziasc wtedy, a dzis mysle ze mialam straszne glupotki w glowie jak tak myslalam.Pozdroofka:hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: _Tosiaa_ Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 24.08.02, 09:11
      sam fakt ciązy nie jest według mnie powodem do ślubu ,marna to "podstawa" która z czasem zacznie płakać powodować nieprzespane noce itd itdJa wyszłam za mojego Adama będąc w ciąży ale nie ze względu na nią ,hmm zapewne przyspieszyło to tę decyzję ,ale ja wiedzialam że to Ten człowiek i że się kochamyOczywiście taka wpadka nie przekreśla udanego związku ale chyba byłabym ostrożnaGosia
    • Gość: 15186 Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 24.08.02, 09:39
      Zawsze mi jakoś nie pasowało stwierdzenie "należy wziąć ślub". Zwłaszcza to "należy", bo sugeruje jakąś konieczność, a w małżeństwie nie o to chodzi. A przynajmniej nie powinno o to chodzić. Ślub teoretycznie biorą dwie osoby, które do tego dojrzały. Nie jest ważne czy do tego doszły po pół roku czy po 10 latach i z jakich powodów. Są małżeństwa zawarte z powodu ciąży i takie, dla których ciąża była tylko mobilizacją do uregulowania spraw, które oboje mieli zamiar uregulować. Dla mnie dopuszczalna jest tylko ta druga opcja jeśli już. Kiedyś w ogóle twardo uważałam, że za nic nie wyszłabym za mąż w ciąży. Właśnie po to, żeby nie ryzykować sytuacji, w której ktoś się ze mną ożeni ze względu na dziecko a nie mnie samą.I wiedział o tym doskonale mój obecny mąż, kiedy jeszcze nim nie był. Ślub wzieliśmy szybko, od decyzji do realizacji minęły tylko dwa miesiące. Mały, bez wesela i bez białej sukni, ale bardzo uroczysty dla nas samych. Wzieliśmy go właśnie dlatego, że oboje zrozumieliśmy, że chcemy ze sobą być już zawsze i jeśli tak ma być, to załatwimy to jak formalność do załatwienia. Bo to jest formalność, umowa cywilno-prawna w ładnej oprawie, a najważniejsza jest miłość, która i tak od tej formalności nie zależy. Może prawię herezje, ale tak uważam. To co najważniejsze, nie dzieje się ani w urzędzie ani przed ołtarzem, tylko codziennie, każdego dnia i nocy. Więc jeśli ktoś ma wystarczająco dużo siły i odwagi, to na dobrą sprawę wcale nie musi tego legalizować. Ważna jest miłość, szacunek, poczucie bezpieczeńtwa i zaufanie. Jeśli ktoś myśli, że to wszystko dostanie razem z odpisem aktu małżeństwa to się bardzo myli. A kwestia różnych nazwisk i głupich pytań jest poprostu bzdurna. Ja zachowałam swoje nazwisko, a Marta, która we mnie rośnie będzie nosiła nazwisko męża. Sama wychowałam się bez ojca i nazywałam inaczej niż moja mama. Nigdy nie zaznałam z tego powodu żadnych przykrości. I byłam bardzo kochanym dzieckiem, któremu tata wcale nie był potrzebny. Sama kazałam się mojej mamie rozwieść, jak miałam 10 lat. Bo się nie nadawał, bo czułam, że nas nie kocha i że lepiej nam będzie bez niego. I tak pratycznie często go nie było, a jak był, to wcale mi się nie podobała atmosfera w domu.I tak to się u mnie przedstawia. W ogromnym skrócie oczywiście, bo za mało tu miejsca, a temat jest jak rzeka.Pozdrawiam.Agnieszka
      • Gość: Trinity Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 25.08.02, 07:28
        Laka napisała/ł:> Może prawię herezje, ale tak uważam. To co najważniejsze, nie dzieje się ani w urzędzie ani przed ołtarzem, tylko codziennie, każdego dnia i nocy. Więc jeśli ktoś ma wystarczająco dużo siły i odwagi, to na dobrą sprawę wcale nie musi tego legalizować. Ważna jest miłość, szacunek, poczucie bezpieczeńtwa i zaufanie. Jeśli ktoś myśli, że to wszystko dostanie razem z odpisem aktu małżeństwa to się bardzo myli.bardzo ladnie to napisalas, to najprawdziwsza prawda
    • Gość: costa01 Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 25.08.02, 12:55
      wiesz nie wiem czy to co napisze cokolwiek ci pomoze ,otoz:jestem po raz drugi mezatka i to szczesliwa ale moje pierwsze malzenstwo o ile mozna to tak nazwac bylo okropna pomylka. znalismy sie 6 lat i on byl jak aniolek i chociaz nie bylam w ciazy pobralismy sie i po 3 miesiacach od slubu musialam zalozyc sprawe o rozwod bo zyc sie nie dalo.mojego drugiego meza poznalam gdy byl u nas w miscie na wakacjach.to byla milosc od pierwszego wejrzenia i chociazmialam bardzo duzo watpliwosci (po pierwszym malzenstwie) to zdecydowalam sie podjac ryzyko.on zaproponowal zebym do niego przyjechala na kilka dni na wakacje zeby troche blizej sie poznac spedzic razem czas itd....odwazylam sie i tak nie mialam nic do stracenia.moje kilkudniowe wakacje trwaja do dzis.poprostu juz zostalam z nim.slub wzielismy tylko ze wzgledu na formalnosci.mamy dwujke wspanialych dzieci i jedyne czego zaluje to to ze tak puzno GO poznalam bo jest wspanialy.nie wiem czy mozna okreslic konkretnie kiedy musisz wziac slub ,po pol roku czy po 5 -u latach.wazne jest czy sie kochacie i darzycie szacunkiem dla siebie.zycze ci powodzenia i pozdrawiam goraco costa.
      • Gość: Trinity Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 25.08.02, 13:48
        Jak sie ciesze ze teraz jestes w zwiazku, ktory daje Ci szczescie ;)Wiesz, ja juz nie mam zamiaru brac slubu, tylko teraz mam sporo czasu na refleksje, nad tym co bylo, jest i moglo byc.I nie zyje przeszloscia, przejmuje sie tym na co mam wplyw, nie przejmuje sie rzeczami, ktore sa ode mnie niezalezne. Czasem zadumam sie nad losami przyjaciol, jak to czasem sie niedobrze pouklada :sweat: i wlasnie w takiej chwili powstal moj post o tym slubie i ciazy. A zycie mnie stale zaskakuje, jak moze sie wszystko spietrzyc i splatac, sama wiesz. PS. A ja zrobilam blad, no ale juz za pozno zeby cos zmienic. Potem znow zrobilam pare bledow. Nie chce sie juz wiecej mylic.Pozdrawiam :hello:
        • Gość: Ania_mama_2Budrysow Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 28.08.02, 16:58
          A ja wzięłam ślub bo byłam w ciążyI choć małżeństwo okazało sie wielką pomyłką to cieszą sie te 6 lat po rozwodzie, że jednak go wzięłam. Dzieci maja wspólne nazwisko ze mną i w szkole nikt oficjalnie nie wie, że mnieszkamy bez tatusia. Dzieci mają kochającego ojca (wiem, że to dziwne zważywszy jakim był potworem dla mnie).I jeszcze jedno- przecież mogło się udać. Nie wiedziała bym gdybym nie spróbowała.Będę nadal próbowała choc już bardzo bardzo ostrożnie.Rusauka
        • Gość: monikajuly Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 28.08.02, 23:24
          Wiesz, naprawde nie ma reguły. My przed ślubem mieszkaliśmy 3 lata raze, wydawało mi sie, że wszystko o nim wiem, w ciążę zaszłam 3 miesiące po ślubie, potem w drugą, i co? I wszystko zaczęło się psuć, az popsuło sie całkiem. I kto by pomyślał, że facet, który przed slubem np. zmywal naczynia, po ślubie tego robic nie będzie, bo to niemęskie? Nie mówiąc juz o powazniejszych sprawach. A moja kolezanka wyszła za faceta, z którym wpadła po kilku tygodniach znajomosci, i juz pięć lat są razem, i wszystko jest super, az mnie serce ściska, jak na nich patrzę.Trzymaj się, i bądź dobrej mysli.
          • Gość: ruda Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 29.08.02, 09:22
            Z moich doświadczeń: poznaliśmy się i zakochaliśmy na wiosnę... Tak w okolicach kwietnia, maja.6 listopada okazało się, że jestem w ciąży. I zawaliło się nam wszystko: szczególnie jemu, bo oto nie ma stałej pracy, nie zaliczył roku studiów, ma 22 lata, ja 3 lata więcej i jestem w 1/3 aplikacji sądowej...Nie wzięliśmy ślubu, ponieważ ja mogłam tylko kościelny i tylko naprawdę a on nie wierzył w tego samego Boga (tak mnie więcej). Uprasza się o niekomentowanie wpadki przez ortodoksyjnego katolika, każdy może pobładzić (wink)))Przeżyliśmy w miłości 2 lata i w miesiąc po pierwszych urodzinach naszej córki wzięliśmy ślub. Tylko kościelny. Aha, dziecko nazywa się tak jak tatuś a ja inaczej - raczej niew idzę w tym problemu. Iluzja, że się tworzy rodzinę splatana nazwiskiem tylko wydaje mi się smutna.Komplementem dla nas było to, kiedy moja ciotka powiedziała mojej teściowej, że my się w ogóle nie kłócimy (dodam, że powiedział to po 10 dzniach wakacji z nami i tym, jak w drodze powrotnej wysiadłam w środku nocy w MAntui trzaskając drzwiami z samochodu - więc nie wiem, jak wyglądają kłócące się pary).Aha, nawet gdyby nie było przeszkód że tak powiem mentalnych, przysuięgając przed tym Bogiem nie chciałabym być w ciąży, więc i tak z tego powodu nie wzięłabym ślubu - żadnego. Nie moge powiedzieć, że się nam wszytsko sielankowo układa, ale zawsze mam w pamięci to, że nie musiałm wychodzić za mąż, zrobiłam to, bo chciałam.kasia
            • Gość: ruda Re: Slub z powodu ciazyPS IP: *.* 29.08.02, 09:23
              Zapomniałam o jednym: niezależnie od ślubu czy nazwiska moje dziecko zawsze by miało ojca, bo Norbert bardzo BAśkę kocha. Od samego początku.
              • Gość: agacia Re: Slub z powodu ciazyPS IP: *.* 29.08.02, 09:55
                rany...strasznie sie zawsze denerwuje jak slysze cos takiego...:jak ciaza to slub...naprawde doprowadza mnie to do szalu, zwlaszcza wypowiadane przez babcie ciocie i innne krewne..ja zaszlam w ciaze po 1,5 roku znajomosci, mieszkalismy ze soba okolo rok..i co by w naszej sytuacji zmienil slub?julcia ma nazwisko taty, jestesmy prawdziwa rodzina!!a slub zamierzamy wziasc za rok, tak zeby bylo ladnie, cieplo i zeby nasze dziewczynki(nadusia z pierwszego malzenstwa mojego mezczyzny) mogly nam niesc obraczkismilebo slub kojarzy mi sie wlasnie z tym:biala sukienka, fajna impreza i cudownymi wspomnieniami...a samo malzenstwo nic nie daje..no moze tylko lepsze warunki kredytowe w bankusmilea najwazniejsza jest i tak codziennosc, wspolne poranki, obiadowanie i wieczory..i te sa chyba najmilsze..:)i oby jak najdluzej!pozdrawiam wszystkie mezate i niemezatesmileAgacia
    • Gość: Berenika Re: Slub z powodu ciazy IP: *.* 02.09.02, 12:18
      ja bym ślubu nie wzięła. Wiem, co mówię, bo mój mąż wywodzi się z grona kolegów, którzy nie pomyslą o ślubie, dopóki do wpadki nie dojdzie. A ja na wstepie poinformowałam, że jesli w ciążę zajdę, to ślubu z nim z tego powodu nie wezmę. Wariatka :what: ???Uważam, że ślub swoją drogą, a dzieci poniekąd swoją. Nazwisko dziecku można dać i tak, można nie zabraniac kontaktu z tatusiem. Ale ślub ten tatuś ma wziąc ze mną przecież, a nie z dzieckiem. Żona to nie tylko matka dzieci, ale także, a raczej przede wszystkim, partner w życiu, podpora i co tam jeszcze. Jeśli nie byłam wystarczająco dobra na żonę przed zajściem w ciążę, to dlaczego mam być po? jako królowa matka?Oj, dostało mi się wiele razy za te poglądy. Ale dzięki temu mam pewnośc, że mój mąż jest moim mężem dla mnie samej, a nie dlatego, że urodziłam jego dziecko.Berek mama Żaby :bounce: a żona Roberta :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka