Dodaj do ulubionych

Płacz przy zasypianiu

15.11.04, 10:23
Jak pomóc maluszkowi, który wrzeszczy w niebogłosy przed zasnięciem. To się
dzieje w dzień. A paradoks polega na tym, że w nocy po przeniesieniu z łóżka
naszego do swojego (wybudza się) zasypia ładnie sam. Prawdopodobnie jest to
niedojrzałość systemu nerwowego. Ale czy na pewno?

Pozdrawiam
Milena i Antek (3,5m)
Obserwuj wątek
    • dorota751 Re: Płacz przy zasypianiu 15.11.04, 11:13
      Skąd ja to znam? Wieczorem pięknie i ładnie, bez smoka, marudzenia a w dzień
      nie uśnie inaczej jak w wózku i to na dworze. Ma 7 m-cy i poprostu czekamy.
      Dorota
      • madziara2233 Re: Płacz przy zasypianiu 15.11.04, 12:19
        Czyzby to o moim dziecku???????Moja pociecha ma 3,5 miesiaca-wieczorem ladnie
        usypia przy cycuszku a w dzien.........tragedia!Godzina placzu
        (histerii),noszenia,kolysania a pol godziny drzemki!szok!
    • komika Re: Płacz przy zasypianiu 16.11.04, 00:46
      My co do spania w dzien juz od noworodka przyzwyczajaliśmy młodą do usypiania
      przy głosnej muzyce!Oczywiscie niezagłośnej!I teraz gdy jest czas jej
      poobiedniej drzemki mama włącza ulubiony kawałek i tańczy z młodą!!Gdy dziecko
      słania sie juz w pozycji pionowej to przekładamy na poziomą jeszcze chwile
      potanczymy, sciszamy muzyke i odkładamy dziecko do łóżeczka!!Teraz wystarczy
      nam juz 1-2 piosenki i dzidzius śpismile)Nie mogą to byc piosenki śpiewane przez
      dzieci-czy dla dzieci bo rozpraszaja i odsuwają dziecko od myśli o sniesmile)
      Ulubioną piosenką do uśnięcia w dzień dla Pati jest np "Joe le taxi"Pozdrawiamy
      serdecznie!!
      • mkostki Re: Płacz przy zasypianiu 16.11.04, 10:36
        A więc nie jestem sama! Tyle, że mój Antek zaczął miec i wieczorne problemy od
        jakiegoś czasu, no i strasznie się często teraz budzi w nocy...
        Ogromnie mi go szkoda, bo sie biedne dziecko męczy - chce spać, a nie może.
        Metoda zaklinaczki nie działa - dwa razy zaśnie a potem za trzecim krzyczy
        przez godzinę i nic sie nie da poradzić. To nie na moje nerwy.
        Może jest jakaś mama, której dziecko miało podobnie i mu przeszło? Albo sobie
        jakoś poradziła???
        Pozdrawiam
        Udręczona Magda z niewyspanym Antosiem (23.07.2004)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka