beciaw77 pomerdałam sygnaturke 31.05.05, 09:09 ze zdjeciami ale już jest dobrze i ... kolejny roczek odliczamy! Odpowiedz Link Zgłoś
bioo spocona główka + inne 31.05.05, 09:26 Witajcie w ten chłodny dzionek wreszcie my po odpoczynku już, zadowolone, niewyspane, pogryzione przez komary ale "odpocznięte" psychicznie przede wszystkim. Małg szalała, za psem ganiała, ale co on chciał podejsc to był wrzask, ale zaraz znów za nim... i tak w kółko.Na rączkach u wszystkich było oki pod warunkiem ze bylam na wyciągnięcei ręki , więc za bardzo nie dało sie oddalic choć na moment , ale Małg zaczarowała wszystkich )))))))))) tylko ze spaniem tam było nieciekawie, pewnie za dużo wrażeń, na co dzień jest tylko za mną + sąsiedzi , a tu na raz taka gromada ludzi, teraz za to odsypia jadła truskawke taka prosto z pola(nie wymytą nawet ) i nic danonki je codziennie (i nic) i chlebek tez mam prpblem z bardoz pocącą sie główką, wiem,że upały , ale dziś też, aż taka jak po kąpieli, szczególnie jak je (cyckuje) lub leży, dostaej sporo napojów + piers (w dzien nie chce piersi), wit D3 nie dostaje juz 3 mce. a poci się okropnie na razie na czworaka, ale próbuje podnosic nóżke tak do stawania pozdrowionka Beciu, ale DOminisia to prawdziwa zdolniacha tak trzymajcie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: spocona główka + inne 31.05.05, 10:51 Witamy. Cieszę się Bioo, że odpoczęłaś. Co do twojego pytania to Oli też się tak główka poci. Więc nie pnikuj Ja też się tym nie martwię Ola wczoraj wstała z kucka i zzrobiła dwa kroki do mamy pewnie zrobiłaby więcej ale byłam blisko. Fajnie trzymała łapki w górze tak jak się ją prowadzi. Ciekawe kiedy zrobi tak następnym razem. Wiem, że wczotraj to była jej świadowma decyzja do chodzenia a nie wymuszana więc jestem z nie duma) Ja zamawiam tort w cukierni bo ma być ze zdjęciem Marftwię się co z pogodą co chciałam zrobić grila w ogrodzie a jak tak dalej pójdzie to 25 osób + 5 dzieci w domu Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: spocona główka + inne 31.05.05, 10:58 głowka spocona to norma a w upały to już prawie kapie! Biegam za nią z pielucha i wycieram choć mała się strasznie buntuje przeciwko wycieraniu (nie cierpi wycierania włosków) w nocy przekładam ja z miejsca w miejsce lub przekładam poduche raz na jedna raz na drugą strone żeby nie spała na mokrym... my dajemy wit.D3 1x dziennie 2 krople ale chyba znów zejdziemy do 1 kropli bo słońca pełno a w ubiegłym roku przez lato była tylko kropelka.../?/ Bioo super że wypoczełyscie! No i te truskawki... mniam! Myślęże Dominika tez już w tym roku zje (w ubiegłym ja jadłam karmiąc ją i było ok)? aaaaa zapomniałam mała uwielbia jabłka-jak tylko gdzieś zobaczy to "mnam mnam" " da da" itp. dosłownie szaleje za nimi a od jakiegoś czasu uwielbia winogrona- obieram jej i wyciagam pestki-pochłania kilka sztuk jedną po drugiej Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: spocona główka + inne 31.05.05, 17:33 Mój jaś to chyba jest ciepłolubny, bo całkiem fajnie znosi upały, główka mu sie nie poci i w ogóle sie nie poci. Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 11:00 Już się odzywam - długo nic nie pisałam bo miałam urwanie głowy w pracy - ale czytanie już szło gładko!!! PO pierwsze! Gratulackje dla wsztskich roczniaków, oby kolejne miesiace i lata były tak samo udane, a nawet jeszcze lepsze! PO drugie! Gratuluję także mamusiom które (tak jak ja)obchodziły swój dzień po raz pierwszy - u nas tradycyjnie tatuś się nie popisał i z życzeniami poczekam aż córcia podrosńie. Takie ma zasady - ja już się przyzwyczaiłam, a niech mu tam. Ja poszukuję na jego święto (23.06) jakiejś śmiesznej podkoszulki z tekstem że jest tatą - w tamtym roku się jakoś nie udało. Po trzecie! Upał niemiłosierny - radzimy sobie dużą ilością picia i cycusiem na życzenie (przede wszystkim w ciągu dnia - choć już jakiś czas temu skończyliśmy pić w dzień). Podkoszulek na szeleczkach lub z rękawkiem, krótkie spodenki lub sukieneczka i sandałki na gołe stopki - bo dreptamy a nawet zasuwamy i jakoś żyjemy. Zosie odmawia jedzenia podczas tych upałów je zdecydowanie mniej ale pije jak smok! PO czwarte! W nocy tylko takie body luźne z krótkim rękawem i krótkimi nogawkami i cieniutki kocyk (okno uchylone, późno w nocy zamykane). Po piąte! W sobotę byłyśmy po raz piewrszy w piaskownicy i nie wiedziałam że mam takie spokojne dziecko - podejrzewam że piaskownica stanie się nr1 w naszej liście. jakby dziecka nie było, zajęta przesypywaniem piachu, liści i kamyczków o bożym świecie zapomnina. Świetnie oby tak jej zostało, za to wyciągnąć berbecia z piachu to już wyzsza szkoła jazdy darcie na maksa! I piach wszędzie! Po szóste już chyba ostanie! Tez mam problem z fochami i sztywnieniem bądź nie jak czegoś chce lub nie chce, myslałam że to później przychodzi! na razie jakoś sobie radzę zobaczymy co bedzie dalej. I już skończyłam. A jeszcze urodzinki - prezent zakupiony - nowy fotelik samochodowy i dwa kompleciki ślicznych letnich ciuszków i jeszcze jakoś drobiazg dokupię jakąś zabawkę. jak zwykle epopea wyszła! Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 11:56 *** Zuzia zaszczepiona ). Jeszcze nie wiem na co. Ale z mnie matka . Ale była dzielna, choć płakała, bo to były bolące szczepionki. Informacje mam od męża, który pojechał z małą ). *** Bioo bardzo się cieszę, że udał Ci się weekend ). *** Zuza uwielbia jabłka i ziemniaki. I gdyby jej pozwolić to jadłaby non stop ). Z owoców daję Zuzce gruszki i winogrona od ponad miesiąca. Pomidorków daję jej tylko troszkę z mojej kanapki, tak na ząb, bo to sama chemia i słyszałam, żeby nie dawać nowalijek dzieciom do 3 roku życia. Truskawki Zuzia wymusiła na tatusiu gdy jadł jej torta ), nic się nie działo. *** Mamozuzinki trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą i Twoim córciami. *** Muszę zabrać się za jakąś pracę , a mam lenia giganta. Jutro sobie odpocznę, bo muszę iść na urlop. Oczywiście teściowa w ostatniej chwili łaskawie poinformowała, że musi wyjechać, a Zuzy targać ze soba nie będzie i jeszcze oburzona była, że mąż nie może wziaść urlpou. A! Szkoda gadać. Czy macie już zaplanowaną jakąś niespodziankę z okazji dnia dziecka? Ja będę specjalnie dla Zuzi gotować coś dobrego ), bo jakoś nie chce jej kupować zabawek zwłaszcza, że miała urodzinki niedawno.No i zostaję w domu ). Nawet dobrze to wyszło. *** Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 14:31 Hej kobitki! U mnie przygotowania do urodzinek)) Juz mam wszystko do wystroju, tylko poczepiac trzeba. Tort zrobi ciocia, mama chrzestnego, a inne ciasta sama upieke (placki to pewnie jeszcze dzisiaj zaczne). Mala zbieranina sie szykuje, wiec gosci na dwa dni rozloze. Dzisiaj z tatusiowi pokazywalam prezenty)) Babcia uparla sie na wisiorek ze znakiem zodiaku, ale to bez sensu, niech jej kupuje jak bedzie starsza. Poco ma lezec??? No i chyba bedzie rowerek)) Zobaczymy i nie omieszkamy sie pochwalic)))))) Mamozuzinki, trzymaj sie kobito, bo wyobrazam sobie jak jest ci ciezko. Ledwo odpoczelas a tu znow jakies chorobsko(( Spocona glowa? Olci tylko pod jakims nakryciem glowy byla spocona i tylko w te upaly. Generalnie sie nie zdarza. Musialabym w gazetach poszperac, bo czytalam kiedys o tym. Cos to znaczy, ale nie pamietam, a przy tych pozadkach to niczego znalezc nie moge. Wigantol podawalam po2 krople, ale pani dr powiedziala, ze teraz mozna juz nie dawac w takie sloneczne dni. Od czasu do czasu po 1 kropli. Hamaliel, teraz po ukonczeniu roczku to podaja priorix albo MMR2 (odra, swinka ,rozyczka - chyba). Szczepionka silna, wiec pisz nam wszystkim jak reakcja Zuzi. Czy dobrze ja zniosla??? My za tydzien sie szczepimy. Teraz sie ochlodzilo, ale Olcia po domu i tak w body samym gania, bo jest duszno w mieszkaniu pozdrawiam wszystkich papa Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-(szczepienie) 31.05.05, 14:41 Joasiu! Zuzia nie była w ogóle szczepiona , przez choroby, szpitale, wysypki itp. To szczepienie było pierwsze od roku. Niestety ale my bedziemy nadrabiać. Ja jestem młoda i głupia i jak pani doktor mówiła, że zapalenie układu moczowego jest przeciwskazaniem do szczepienia to wierzyłam, a nie skonsultowałam się z kimś innym i teraz dziecko musi nadrabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-(szczepienie) 31.05.05, 15:13 A, teraz rozumiem! O kurcze, to my pewnie pierwsze bedziemy z ta szczepionka(( Wczoraj w tv sluchalam o szczepionkach hib. Mowia, ze ma to byc szczepienie obowiazkowe, bo dzieciaki w wieku przedszkolnym strasznie choruja. Teraz jest to dodatkowe i trzeba za nia placic. Ja Ole zaszczepilam. Kingo zwroc od razu uwage i na to szczepienie, naprawde warto. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-(szczepienie) 31.05.05, 16:40 Ja Julki Hibem nie szczepiłam ale Zuche juz mi kazała lekarka zaszczepic ze wzglegu na to ze Julcia mogłaby przywlec to świnstwo z przedszkola.Ja kupowałam Infanrix-IPV+Hib zadnych reakcji ubocznych nie było. Z szczepionka swinka ,odra i rózyczka na razie wstrzymuje sie,zrobie po wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Małgosia stanęła :) 31.05.05, 14:32 dzis trzymajac sie mnie MAłg staneła na nóżkach )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Małgosia stanęła :) 31.05.05, 16:32 Bravo Małgonia.Widzisz Aniu a tak się martwiłaś.Jesdzcze chwilka i bedziesz z rozrzewnieniem wspominała te chwile jak nie chpdziła ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Uff, jak przyjemnie! 31.05.05, 15:51 Klasyka... Enter z przyzwyczajenia Odżyłam dziś trochę i muszę przynać, że mnie te kilkudniowe upały wystrachały zdziebełko. To dopiero połowa 6 miesiąca, a ledwo zipałam w tym skwarze. Najgorzej było popołudniami i wieczorami w mieszkaniu (mamy jednostronne, na zachód), więc trochę ganialiśmy z mężem wtedy na spacerki. Mam nadzieję, że jakoś przeżyję to lato. No, a teraz trochę od nas: NOWINKI Na początek z nowinek - Tosia zaliczyła pierwsze starcie z basenem! Korzystając z wizyty mojej mamy, wybrałyśmy się na Warszawiankę i po pierwszych chwilach strachu (na dzień dobry obryzgała ją wodą dziewczynka po zjeździe ze zjeżdżalni) był tylko pisk i rechot. Jakaś miła pani pożyczyła nam rękawki i Tośka próbowała pływać. Wszystko fajnie, tyle tylko, że problem jest potem z wycieraniem i ubieraniem. Teraz była moja mama, ale normalnie mogę liczyć tylko na siebie. Jak Wy sobie z tym radzicie? Poza tym Młoda zaczęła na dobre hasać po łóżeczku i zasypiać w najdziwniejszych pozycjach. Do tej pory tylko grzecznie i konserwatywnie na wznak. Na szczęście nadal śpi jak ta lala, choć dziś zasnęła mi ... w trakcie jedzenia kaszki. Wcześniej za nic w łóżeczku zasnąć nie chciała. Zjadła prawie całą, a potem główka fik i takie zwłoki musiałam zanieść i odłożyć na miejsce. Przez te upały zupełnie jej się poprzestawiały pory dnia. A tak niedawno pisałam, że sobie unormowała rytm dnia. UBIÓR Dziś już chłodniej, ale w mieszkaniu nadal ciepło, więc biega w samej koszulce z krótkim rękawkiem i pampersie. Przy upałach - sam pampers, tylko na spacery leciutka sukienka lub dłuższy podkoszulek plus kapelusik, a na noc też sam pampers (okno uchylone). Już mniej jej włożyć nie mogę, a i tak cała spocona jak szczur. No, cóż, do chudzinek to ona nie należy Trochę ją schładzałam wrzucając ze dwa razy dziennie do wanienki. Och, jaka szkoda, że nie mieszkam w domu z ogrodem... ROCZEK Do tego pierwszego magicznego dnia zostały nam jeszcze prawie trzy tygodnie, więc będziemy zbierać Wasze doświadczenia w tej dziedzinie. Tymczasem ściskamy moooocno wszystkie roczniaczki obecne i najbliższe! Ja nie należę do osób szczególnie lubiących organizowanie imprez (wręcz przeciwnie, zwykła wizyta znajomych na ogół kosztuje mnie całą masę stresu - taka domena leniwych perfekcjonistek), więc ograniczymy się chyba do zaproszenia chrzestnych, przy czym chrzestna raczej się nie zjawi, bo mieszka na drugim końcu Polski, sama ma małe dziecko i do tego jest bez samochodu. No, chyba żeby teściowie lub moja mama zdecydowali się do nas wybrać. Pomysłów na prezent jeszcze nie mam. NAPADY ZŁOŚCI Tośka jest raczej pogodna, choć coraz częściej zaczyna pokazywać różki. Ostatnio spadła jej z komody na głowę kamera, którą pociągnęła za wiszący kabelek po uprzednich zakazach ze strony Męża. Od tej pory, jak tylko Tata powie "nie, nie" to jest płacz w niebogłosy. Mnie nadal sprawdza: odwraca się, patrzy i próbuje jeszcze raz. JĘZYK Tośka ostatnio z zapałem wystawia jęzorek, wygląda jak taki mały piesek. Zaczęło się jak wyrósł jej pierwszy ząbek (1,5 miesiąca temu) - chyba w ten sposó sprawdzała co tam ma. Wygląda to dosyć komicznie, ale mam nadzieję, że jej nie zostanie W kwestii języka, ale tego mówionego - niestety nie powiodły się moje próby nauczenia dziecięcia mego słowa "mama". Natomiast zauważyłam, że na mój widok (np. kiedy wracam z pracy) woła "tata". Hmm... MLEKO (Z BUTLI) Tosia dostaje mleko raz lub dwa razy dziennie (w zależności od apetytu i tego ile mleka dostaje "w kaszkach" i innych "nabiałach" typu danonki lub jogurt). Pije z dużego niekapka, tam chyba jest 240 ml. Ostatnio przy upałach jadła rzadziej (chociaż wcale nie mało), ale piła jak smok, głównie herbatki i wodę. W nocy nie pije nic. TEŚCIOWE Co do teściowych, to - odpukać! - mam dobre doświadczenia. Widujemy się rzadko i raczej na krótko i to może dlatego? W lecie zamierzam u nich spędzić ok. miesiąca, więc wtedy się okaże jak tak naprawdę się dogadujemy Ale jestem dobrej myśli i na pewno wszytko będzie ok! INNE Mamozuzinki - życzymy dużo siły i pogody ducha. I jednego i drugiego masz wprawdzie tyle, że niejedną kobietę mogłabyś obdzielić, ale też dziewuchy Cię nie rozpieszczają z tymi choróbskami. Trzymaj się! Zuza, Julka - zdrowieć mi tu proszę i dać mamie odpocząć! sivonko - my też za oknami mamy budowę bloku (już prawie od roku); powoli zmierza ku końcowi, choć teraz gdy okna pootwierane trudno wytrzymać chwilami, a okna nie myte od ... Bożego Narodzenia (wiem, wstyd...) Co zdecydowałaś w kwestii urlopu? bioo - gratulujemy "pionowej" Małgoni! Bardzo się cieszę, że udał Wam się wyjazd, należało Wam się zbiorczo - całuski dla wszystkich samodzielnie chodzących, próbujących i typów "zachowawczych" No, to tyle chyba, bo czas zabrać się za jakiś obiad. Wreszcie można coś normalnie ugotować (wczoraj zrobiłam chłodnik), a i głodna jestem cuśkolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki dziękuje 31.05.05, 16:27 Dziękuje dziewczynki za ciepłe słowa i podtrzymywanie na duchu. Sama nie wiem skąd mam tyle siły ale qrna ktoś musi. Ja chyba strasznie narozrabiałam w poprzednim wcieleniu i teraz to jakąś pokutę mam Głupawka już mnie chwyta Dzisiaj rano słuchajcie od godz 8 do 10.30 podawałam im na zmiane leki......musze chyba procesor wymienic na wiekszy bo juz mi sie mózg lasuje) Nebulizator z rana działał ze 4 razy i dzieki Bogu sie nie spalił........ U Julki cytuje stosuje"drenaż ułożenuowy" znaczy sie dostaje mucosolvan na rozzedzenie wydzieliny w syropie i nebulizaji i potem lezy 20 min z głowa nizej po czym musze ja oklepac...........normalnie mnie reka bolała tak ją tłukłam))) wygłupiam sie) trzeba mocno. i teraz nie jest zle, duzo nie kaszle. Zucha natomiast ma takie napady kaszxlu. Z moja panią doktór jestem w kontakcie telefonicznym.........powinnam ją jak to pisała moja Julka "namalować złotom farbom" jest WIELKA.polecam jakby co) Niestety potwierdziły sie jej obawy co do Zuchy. Ona ja wczoraj popołudniu osłuchiwała i nic nie słyszała. Wierze w to bo ona wczesniej 5xraptem zakasłała, a fakt ze w ciagu 2 godzin az tak sie rozkreciła to swiadczy niestety o astmie wczesnodziecięcej. Teraz pozostaje tylko pytanie co ja mam z nia robic dalej, bo ja juz sie boje cokolwiek dawac. Tak sobie mysle czasami (jak opisujecie) ze dziecko zsypało po czyms konkretnym,............. a u mnie dusznosc ,kaszel i nie wiadomo po czym teraz zucha spi u mnie na reku,w pozycji pół siedzacej bo inaczej ja meczy kaszel.Dobrze ze mam wygodny fotel))) Nio i dzieki temu mam łapke wolna i moge cos naskrobac całujemy was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: dziękuje 31.05.05, 17:49 Kasiu, trzymajcie się dzielnie!!!! jesteśmy z Wami myślami!!!! tysiące całusów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Klamka zapadła 31.05.05, 16:59 Przepraszam że na początek troche egoistycznie napisze tylko o sobie ale ten dzień był dla mnie ważny. Chcę wam wszystko napisać a potem spokojnie ustosunkuje się do waszych postów. No więc zadzwoniłam rano do dyra (dzwoniłam wczoraj ale nie miał dla mnie czasu). Przez sekretarke mi powiedział że nie będzie rozmawiał ze mną przez telefon tylko osobiście. Bardzo się zdenerwowałam bo nie wiedziałam dlaczego aż tak. Szybko zapakowałam małego (śpiący był jak diabli) i pojechałam. Serce miałam w gardle, mało ze stresu się nie posikałam . Przy okazji jeszcze deszcz nas troche zlał W szkole okazało się że dyr chce ze mną rozmawiać ale ...jutro!!! No ale jak już przyjechałam to niech będzie! Przyszła jeszcze pani dyrektor. Wydusiałam z siebie że proszę o przedłużenie urlopu wychowawczego o rok!!!!!!!! (stało się podjęłam decyzje!!). Dyr powiedział że oczywiście nie ma problemu, żebym niczym się nie przejmowała, że praca będzie na mnie czekać a tymczasem przyjmie za mnie kogoś na zastępstwo. Gdybym chciała ponownie zostać w domu to też mogę i nei ma z tym problemów. No więc się ucieszyłam. chwile jeszcze z nimi rozmawiałam a Szymon bardzo był zainteresowany świecącymi się lampami))) Potem odwiedziłam jeszcze tyle koleżanek ile tylko mogłam. I tu właśnie zrobiło mi się trochę przykro mi smutno. Wszyscy byli bardzo zaskoczeni moją decyzją. Nikt nie próbował mnie zrozumieć. Razem ze mną na urlopy odchodziło 6 koleżanek. Wszystkie już wróciły do pracy!!!! Poczułam się trochę wyobcowana. Odwiedziłam też moją byłą klase. Trudno mi opisać te kilka minut ale jakoś tak było dziwnie. Nie oczekiwałam jakiś wybuchów entuzjazmu na swój widok ale jakoś tak obojętnie mnie potraktowali. Planowałam iść na zakończenie roku ale w tej sytuacji chyba nie ma po co. Znowu będę się czuła no właśnie jak piąte koło u wozu. Decyzja o pozostaniu w domu nie była dla mnie łatwą. Boje się że zostane gdzieś w tyle za wszystkimi. Tak czy inaczej nie ma dobrego rozwiązania w tej sytuacji. "Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie...". Dla mnie niebem jest moja dziecko. Teraz, gdy to pisze, prawie płacze, ale z ulgi. Cieszę się że to już za mną. Słysze śmiech Szymka i wiem że tak będzie najlepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Klamka zapadła 31.05.05, 17:47 Ivonko! gratuluję decyzji, bo wiem, ze na pewno kilka wieczorów i nocy to przemysliwałaś. Nie było na pewno łatwo, ale podjęłaś właściwą decyzję. Skoro sama czujesz, ze szymuś daje Ci tyle szczęścia, to twój pobyt w domu z nim ma wielkie znaczenie dla Was obojga. Co do spraw służbowych i tego, że inne juz wróciły, to nie zawracaj sobie tym głowy. ja czasme tez mam wyrzuty (tak głęboko w serduchu), ze siedzę w domu, zamiast dla , powiedzmy, "higieny psychicznej i samorealizacji" trochę poobcowac z ludźmi wpracy. Przeszło mi to, gdy koleżanka, która należy do bardzo zapracowanych i roziwjających się osób, powiedziała mi osttanio, ze bardzo mi zazdrośći i chętnie by się ze mną zamieniła. i nie była to żadna zdawkowa uprzejmość, ona to naprawdę szczerze powiedziała. ******** Dagna i Jaś (12.06.2004) GG 2607938 A oto Jasieńko Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 17:14 Basen faktycznie ubieranie dzieciaczka po kapieli to problem ale potem jak jeszcze ubrać siebie. ja na razie ciągle jeżdzę z kimś i dlatego jeżdżę na basen dość rzadko (( Złości dobrze że wasze dzieciaczki tez tak mają bo zaczynalam się zastanawiać czy aby mi jakiś zlośnik wyrasta. widocznie taki etam mamy teraz. Choroby od dziś w nocy mamy katarek+kaszelek. no i problem - moja mama była ciut chorowita. no i już miala "przytyki" ze strony męża. ja podejrzewam że dodatkowo wczorasszy upal i wchodzeni do sklepów z kimą nam pomoglo. dodatkowo idą górne jedynki i jest generalnie marudnie wszystkim chorującym życzymy szybkich ozdrowień Mleko 180 - rano, potem 2X po 150 a na wieczór 240- zwiększylam osatnio ludząc się na dluższe spanie- nici z tego... Wychowawczy ja siedzę bo mi dano do zrozumienia żebym siedziala. ale chyba nie żaluję. nawet się cieszę. a teraz doczytałam ivonko o twojej decyzji Gratuluję ci jej. nareszcie spokój z zastanawianiem!!!! ciesz się z tego roku bo warto Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 17:46 Witam ponownie)0 %%%%% Szymon mleka wypija w sumie mało bo raz dziennie 210ml (tzn na kolacje). Rano dostaje kaszke na wodzie (kurcze a właściwie to dlaczego ja mu robie na wodzie???? szok!! nie wiem!!!) taką że łyżka staje (200ml). W ciągu dnia dostaje zupke, deserek, owoce. %%%%% Gagab - gratulacje. szymon ani myśli o chodzeniu) poczekamy jeszcze! %%%%% Mamozuzinki - wysyłamy Wam pozytywne myśli i buziaki. oby było lepiej! %%%% Beciaw - jak czytam o postępach Dominiki to jestem naprawde w szoku. super!!! Szymon z pokazywaniem czegokolwiek ma problem. Jakoś wolno chwyta jak to się robi. Ale żeby nie było tak źle to ostatnio pokazuje gdzie na głowe (hehehe tylko że wtedy łapie się za ...ucho)) %%%% Bioo - bardzo się ciesze że wyjazd się udał. Pierwsze koty za płoty! Następnym razem już nikt nie będzie Was namawiał tylko jako pierwsze pojedziecie) Tak trzymać. A na spoconą główkę to niestety nie znam sposobu i nie wiem co to może oznaczać ale mam nadzieję że to nic złego! Gratuluje Małgosi!!! Teraz świat z wyższej perspektywy jest na pewno dla niej ciekawszy))) super!!! %%%%% Szymek jadł wczoraj pierogi z serem i dziś buzia była troszkę zaczerwieniona. Nie wiem czy to od tego czy może od nadmiaru wrażeń podczas pobytu w szkole. %%%% Szymon obraził się na jabłka. cyba dawalam mu ich za dużo. Dziś zrobiłam mu ryż z jabłkami i cynamonem. No pycha więc mama sama zjadła. No cóż, może następnym razem! %%%% Ja dziś zaszalałam w komisie dziecięcym. Zakupiłam parę naprawde fajnych ciuchów. A co do prezentu urodzinowego to wstępnie dostał zabawki do piasku a jak znam swoich rodziców to od nich coś dostanie. Zobaczymy, może coś jeszcze zakupimy. Podobają mi się zabawki do kąpieli z TL. %%%%% SZCZEPIONKA Dzieczyny czemu tak szybko szczepicie Priorixem lub MMRII???? Nam w przychodni powiedzieli że mam przyjść jak Szymon skończy 13m NIE WCZEŚNIEJ!!!!! Ja Szymon szczepiłam od samego początku na Hib (szczepionka skojarzona Infanrix IPV + Hib). Polecam tego Hiba choć nie jest chyba obowiązkowy ale powikłania po chorobie naprawde są okropne więc lepiej nie ryzykować. Po szczepione nie było żadnych reakcji ubocznych!!! %%%%% Ja na basenie też jestem sama. robię tak że najpierw ubieram siebie (Szymonowi daje np chrupki lub picie. siedzi sobie i czeka.) potem ubieram jego i wychodzę. W szatni jest super gorąco więc odwrotna kolejność ubierania odpada. Zabieram ze sobą naprawde min rzeczy. %%%% Szymkowi w ciągu tygodnia wyszły dwa ząbki. Ma już wszystkie jedynki i dwójkę na dole. Troche mnie martwi a właściwie zastanawia bo ta dwójka jakoś tak od tyłu wychodzi. Mam nadzieję że nie będzie jakaś krzywa... Szymon na wszystkie osoby (dosłownie wszystkie bez względu na płeć bo już wiek ma tu znaczenie) mówi "mama")) Tych młodszych osób nie zauważa ale np wszyscy z wózkami to są "mama". %%%% Mamozuzinki - jesteś wielka!! cudowna!!! ściskam Cię mocno i przesyłam pozytywne myśli. buziaki dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka pokazywanie, szczepionki i inne 01.06.05, 11:58 s.ivonko - dobrze, że decyzję masz już z głowy. Wiem, że łatwo się mówi, ale opiniami koleżanek się nie przejmuj - Ty wiesz najlepiej co będzie dla Was dobre (tj. dla Ciebie i Szymka), a po powrocie na pewno szybko wkręcisz się w nieco zmienioną rzeczywistość. Jeśli chodzi o pokazywanie różnych rzeczy, Tosia też jakoś dosyć oporna w tej dziedzinie. Ostatnio wprawdzie chętnie pokazuje oko, nos i obrazki w książeczkach (typu: słoneczko, kwiatek, kotek). A najśmieszniejsze jest to, że chwyta mój palec i nim wskazuje Z innych "komunikacyjnych" zachowań pojawiło się mlaskanie ("głodna jestem" lub "sami jecie a mi nie dacie?"), ruszanie głową na nie, gdy już dosyć i ciągnięcie mnie za ręce, gdy chce sobie pochodzić. Niestety dopadł nas też etap nieśmiałości przed obcymi. Do tej pory było to zjawisko zupełnie nieznane, a od jakiegoś tygodnia, odwraca się i płacze na widok... młodych, szczupłych mężczyzn (tak przywitała mojego brata). Inni ludzie nadal są obdarzani szerokim uśmiechem. Z coraz większą uwagą wgapia się też w telewizor. Niestety. Oczywiście, głównym punktem programu są reklamy wszelkiej maści, ze szczególnym wskazaniem na reklamę lodów Koral w wykonaniu Arki Noego. Do tego jeszcze programy z udziałem dzieci i psów. Chyba trzeba będzie ograniczyć działalność telewizyjnego potwora (u nas działa na zasadzie tła). Jeśli zaś chodzi o szczepionki, faktycznie pediatra mówiła nam, że odrę, różyczkę i świnkę szczepi się w 15 miesiącu, ale ostatnio coś przebąknęła, że może być wcześniej. My wizytę kontolną (m.in. na oględziny blizny po gruźlicy) mamy dokładnie dzień po urodzinach Tosi - sama jestem ciekawa co ją wtedy czeka. Zdaje się ma mieć jeszcze jedną dawkę Hib (my niestety szczepiliśmy Pedvaxem, bo nie było skojarzonego Infanrixu). Juniora/Juniorkę zaszczepimy już tą pięcioskładnikową, będzie mniej bólu. W kwestii chodzenia Tosia ćwiczy równowagę, tj. zaczyna chodzić trzymając się mebli jedną ręką i próbuje przechodzić między nimi, no i ćwiczy kucanie. Sama nadal nie stoi, a prowadzona za ręce, woli wciąż obie, choć przez chwilę zdarza jej się puścić jedną. Do chodzenia samodzielnego jeszcze przed nami długa droga, ale o tyle mam więcej spokoju Zastanawiam się jak z nią uczcić dzisiejsze "święto" - pogoda niezbyt przychylna, bo wiatr zimny okrutnie, ale może coś jeszcze wymyślę. Ogromnych uśmiechów na dziecięcych i mamusinych buźkach życzymy! Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.06.05, 13:08 Cześć! *** Nie było mnie jeden dzień, a Wy Dziewczyny szalejecie . Ale to bardzo pozytywnie. Ciesze się. Szkoda, że nie mam w domu neta, bo pewnie też bym dużo pisała. *** Nie wiem jak będzie z dodatkowymi szczepionkami u Zuzi. Wiem, że nie możemy dawać skojarzonych i niestety Zuzia będzie dostawać najzwyklejsze szczepionki : (. Ale muszę się jeszcze dokładnie zapytać męża, bo więcej mi opowiadał o rozrabianiu Zuzi niż o samym szczepieniu. Zuza tak jak Wasze dzieciaczki pokazuje swoje złości i jak tylko nie dostanie tego co chce to jest wrzask okropny. Ja nie zwracam na nią uwagi, jak dostaje ataku furii, za to teściowa leci i zaraz jej daje coś innego, albo pociesza, przytula, itd. I tym samym uczy ją, że jak mama (tata) się nie dają nabrać to trzeba iść do babci. Jeżeli chodzi o zwracanie się do teściów mamo, tato, to nie wiem jakbym miała inaczej do nich mówić. Do mojej mamy mówię mamusiu, do taty tatusiu, więc różnica jest. *** Mamozuzinki jedyne co mogę zrobić to wspierać Cię duchowo. Pamiętaj, że po każdej burzy wychodzi słońce. Masz silne córki. Trzymaj się mocno. *** Bioo no, to już tylko patrzeć a Małgosia będzie biegać ). Gratulacje !!! *** Ivonko zazdroszczę Ci, że możesz być z Szymkiem w domu. Ja muszę pracować, a wolałabym być z Zuzią. Dobrze, że się zdecydowałaś ). Nie wiem co Ci poradzić w zamian bebilonu. Zuza go piła i nie protestowała. Może mleko kozie, a czy bebiko ha wchodziłoby w grę? Bo to też chyba hypoalergiczne jest , a może lepsze w smaku. *** Kasiu zawsze mnie zadziwia zachowanie mężczyzn, którzy uważają, że mogą zachowywać się jak mali egoistyczni chłopcy, a kobiety będą robić to co oni powiedzą. Obiad to nie powód. Pogadaj z nim i może akurat trafisz do niego ). Marta wpadła na świetny pomysł ) z tą aklimatyzacją. *** Przesyłam moc życzeń dla pierwszych czerwcowych pierwszoroczniaków. Rośnijcie dziewczyny i chłopaki zdrowo i dostarczajcie rodzicom wielu radości. *** Parówek Zuzi nie daję, ale jadła już kromeczki z szynką, więc może po parówkach nic jej nie będzie. A! Zuzia już zajada z nami makaron i pierogi, bez względu z czym są. To jest dziecko wszystkożerne. Mój brat się przyznał, że dał jej napić się mleka. Odpukać nic jej nie było. Ale jakoś nie chcę eksperymentować. *** Zuzik też nie chce załapać pokazywania, ale widocznie nie ma na to ochoty. Proszę ją czasami, ale się szelmowsko uśmiecha i pokazuje coś innego. A jak ma ochotę to pokazuje, co jest ale u mamy). Dziś rano bawiłam się z nią i pokazywała mi gdzie ma cycusie i stópki ). *** Ja jak zwykle się rozpisałam Wybaczcie mi ale nie będzie mnie przez weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Ach ci dziakowie!! 31.05.05, 18:15 No właśnie, kilka minut temu pisałam że moi rodzice nie wytrzymają żeby czegoś Szymkowi nie kupić... Właśnie przyszedł listonosz z paczką dla Szymka. Z okazji Dnia Dziecka (a może powinien być też Dzień Wnuka!! hihihih) kupili mu taką jakby kule do sortowania kształtów. Bardzo chciałam mu to kupić ale troszke później bo chyba jeszcze za mały jest. Tak czy inaczej fajny prezent)) %%%% A mam pytanko - mówicie do teściów "mamo - tato"? Ja nie. Nie mogę się przełamać. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Ach ci dziakowie!! 31.05.05, 18:34 ja do teścia mówię tato, a czasem nawet "tatuś". ale ja mam naprawde wyjątkowych teściów. teściowa, a właściwie moja kochana mama (mówię na Nią zawsze mamusiu), jest moją cudowną, kochana powierniczką Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Ach ci dziakowie!! 31.05.05, 18:56 mnie nie przechodzi przez usta mamo do teściowej. ona ma mi to bardzo za zle poieważ należy się tak zwracać. takie są zasady. nic więcej jej nie interesuje, zwłaszcza dlaczego ja nie moge tego wykrztusic... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 teraz ja się pożalę.... 31.05.05, 20:22 ale widzicie Dziewczyny, w przyrodzie nic nie ginie. teściów może mam wyjatkowych, ale z własnymi rodzicami mam gorszy kontakt, do tego stopnia, ze wyprawianie roczku jasia sni mi sie koszmarnie po nocach. W końcu podjęłam decyzję, ze nie wyprawiam niestety Jasia urodzin, tzn nie w gronie szeroko pojetej rodziny. Będziemy świętowac we trójkę. a co tam.... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 pożalę się niestety 31.05.05, 18:18 Musze się komuś pożalić no i padło na Was. a sprawa się ma następująco: moi rodzice zaproponowali nam znaczy naszej trójce wyjazd z nimi nad morze. pobyt nam fundują. przyjemności we własnym zakresie. my sami też planowaliśmy wyjazd nad morze w wakacje ok 10 dni musialam porozmawiac z moim meżem co już było problemem. podałam mu rózne warianty : tylko z moimi rodzicami. pół na pół. oraz ja z rodzicami a potem razem pobyt razem no takie różne możliwe warianty. maż stwierdził, że on sobie nie wyobraża nawet tygodnia z moimi rodziacmi no bo go ostatnio denerwują szczególnie moja mama. oki. ja to jestem w stanie zrozumieć. i zresztą zazanczyłam że ja go na wyjazd z nimi nie naciskam. jednak miałam nadzieję że nie stanie się dla niego problemem jesli będę mogła pojechać ja z julką. a jednak zrobiła się kosmiczna awantura gdzie oczywiście okazłam się córeczką rodziców która go zostawia. jak go spytałam co mu przeszkadza w tym wyjeździe może brak onbiadu to stwierdził że tak. a ponadto ja o nim zupełnie nie myśle i tak dalej.ponadto stwierdził że moi rodzice robią to dla tego żeby oni się cieszyli a nie dla naszego dobra. na koniec powiedzial że on się zupelnie nie zgadza. tak bylo wczoraj. dziś uslyszalam że on nie pojedzie na pewno z nimi a "ja mam zrobić co uważam za sluszne" co w jego jęzku oznacza nie waż się jechać. jest mi przykro i żal. staram się obiektwynie ocenić swoją postawe i ja bym mu w odwrotnej sytuacji pozwoliła jechać. rozumiem że może być mu przykro ale czy nie zachowuje się jak egoista.Sam nie może dostać 4 tyg urlopu. nie wiem czy dobrze myślę czy może on ma rację. mam nadzieję że zrozumiecie sens tej paplaniny. Dziewczyny postawcie mnie do pionu jeśli nie powinnam chcieć jechać. Każda uwaga będzie cenna. Co byście zrobily na moim miejscu??? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pożalę się niestety 31.05.05, 21:29 Kata, wspolczuje ci Jest okazja z dzieckiem nad morze jechac a facet sam zachowuje sie jak dziecko. Ja bym pojechala, ale u mnie to juz tak jest. Na poczatku maz tez mi zostawial niby wybor, dajac do zrozumienia swoje racje. I na poczatku dawalam sie nabrac. Rezygnowalam ze swoich planow, wiedzac, ze mu sie nie podoba, a on pozniej mial satysfakcje, ze to ja sama podjelam decyzje i on do niczego mnie nie namawial. No i jak miec do niego pretensje??? Pozniej jak cos sie pozalilam, to oczywiscie bylo tak, ze on mi niczego nie zabranial, ze sama zdecydowalam itp, itd... Po jakims czasie podejmowania "sama" decyzji zaczelam naprawde to robic. Teraz jak mam jakies plany, stawiam go przed faktem dokonanym. Oczywiscie nie chce, zebys zrobila tak samo, ale postaraj sie znalezc jakas nitke porozumienia. On ci najwyrazniej odplaca pieknym za nadobne, bo ty nie lubisz jego rodzicow. A w szczegolnosci mamy, wiec jak on moze lubic twoja mame??? Kurcze , jakbym widziala siebie pare lat temu(( Nie bierz jednak ze mnie przykladu, bo ja sie od meza i jego rodzcow wyprowadzilam i teraz mieszkamy oddzielnie. Moze przekonasz go argumentem, ze to dla dobra Julki, ze kazde dziecko powinno lyknac morskiego powietrza ( no bo powinno). Mam nadzieje, ze sobie poradzisz i znajdziesz wyjscie. Staraj sie rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac...... Trzymam mocno kciuki i zeby udalo sie wam spedzic ten urlop razem. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: pożalę się niestety 31.05.05, 21:53 Może przekona twojego męża to, że dzieci jak już jada nad może i w ogóle gdzieś dalej, zmieniają klimat to potrzebują 1 tydzień na aklimatyzację 2 tydzień na wyrównanie formy a w 3 tygodniu już w pełni korzystają z wyjazdu. U mnie jest taka sama sytuacja i mąż mógłby się trochę żalić ale ja bym pojechała. Z tym, że od kilku lat mijamy się w planach wakacyjnych bo ktoś musi się opiekować kwiatkami a rodzice mają psy. A tak mi się marzy z nimi wyjechać. Teraz to się rozmarzyłam i zazdroszczę ci) Zamówiłam dzisiaj tort ze zdjęciem Oleńki jak miała 6 dni, bo tak na żywo będą ją mieli goście więc na torcie będą wspomnienia) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 rozne 31.05.05, 22:09 Kata, jasne, ze bym pojechala. To na pewno nie Ty zachowujesz sie egoistycznie. Twoj maz wychodzi z zalozenia,ze skoro ja nie moge to innym tez nie dam. Nie zrezygnowalabym na pewno z wyjazdu. Iwonko, mysle, ze podjelas wlasciwa decyzje, tak jak piszesz nie ma latwych rozwiazan, ale wybierac trzeba. Ty wybralas i nie ogladaj sie teraz wstecz tylko ciesz sie tym wyborem. Co do roczku, to my raczej tez tylko we trojke. Co do prezentow to zabieramy Szymka na basen, zaczynamy turnus plywacki. I to na tyle, nie kupuje nic, bo w zasadzie Szymek ma wszystkie potrzebne rzeczy, zabawek i ubranek duzo. Napady zlosci przerabiamy takze Nadal zle spi w nocy, chyba juz przywyklam. Wczoraj z nowosci w jedzonku byly 3 truskawki, nic sie nie dzieje poki co. mamazuzinki, mysle o Was i trzymam kciuki zeby wszelkie choroby Was opuscily. Wszystkim dzieciaczko zdrowka!!! caluski, pa Iwona i Szymon (11.06.04, USA) A oto mój synek, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 roczek-prezent 31.05.05, 22:40 A dziadkowie Szymonka zamowili w ramach prezentu msze dziekczynno-blagalna za niego w Sanktuarium Maryjnym. Mysle, ze to bardzo ladny prezent. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Wszystkiego słodkiego dla naszych dzieciaczków z 01.06.05, 00:20 okazji Ich Święta Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wszystkiego słodkiego dla naszych dzieciaczkó 01.06.05, 09:34 Oj tak, wszystkim dzieciaczkom z okazji ich swieta, wszystkiego naj, naj, naj.... I nowym roczniakom: Olence i Dominikowi (no wlasnie, gdzie jest aangel???) niech zdrowo i pogodnie rosna)) Buziaczki od Olci Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: pożalę się niestety 01.06.05, 03:32 Wiesz co, Kasiu, ja najpierw sprobowalabym dojsc do tego, co co TAK NAPRAWDE chodzi Twojemu M., bo: 1) zyskujecie finansowo (za te pieniadze mozecie kupic cos np. dla M. 2) Malej na pewno zrobi dobrze zmiana klimatu 3) to fajna przygoda takie wakacje takze dla Was, moglibyscie pojsc na romatyczny spacer SAMI. Nie wierze, ze Twoj M. nie chcialby tego dla Was. Sprobujcie jednak dojsc do sedna sprawy, bo sam wyjazd na pewno tym sednem nie jest... zyczymy owocnych rozmow z M. ************ Ivonko - dzielna jestes, no i niezle sie zorganizowalas z tym natychmiastowym stawieniem sie w szkole )) ************ Bioo: gratulacje dla Stojacej Malgoni *********** Jejku, w niedziele te dzien , ale sie denerwujemy... bo pierwszy raz tort pieczemy (ale sie rymuje hihi) trzymajcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 godzina....! 01.06.05, 09:23 Werata patrzę na twój list i oczy przecieram ze zdumienia - co ty robisz o tej porze na forum!!! Mnie by wołami o tej godzinie nikt do forum nie wyciągnął! No może przesadzam... Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: pożalę się niestety 01.06.05, 09:20 Kata współczuję - właściwie każda dezyzja jaką podejmiesz będzie niedobra. Jak namówisz męża to może mieć humory przez cały pobyt, a jak pojedziesz sama z małą to po powrocie może być kwas. Ale może też być zupełnie odwrotnie! Przekonuj i jeszcze raz przekonuj, ja tez często kiedyś robiłam coś na przekór mężowi i z pewrspektywy czasu nie zawsze na tym dobrze wychodziłam, jak się nie dogadasz przed wyjazdem to możesz się gryźć cały pobyt!A przecież masz odpocząć. Jeżeli pojedziesz sama to naprawdę wcześniej się dogadajcie co i jak. Trochę zazdroszczę wyjazdu! My planowaliśmy tez jechać nad morze, ale pewnie nigdzie nie pojedziemy bo krucho z kasą - jak sa jakieś zaskórniki to zaraz coś wyjdzie i trzeba kasę wydać! Ale może uda się wyjechac gdzieś blisko (morze to drugi koniec Polski dla nas). Mamozuzinki trzymam kciuki oby było lepiej, rany boskie jaką ty masz siłę! Nie fizyczną! A wczoraj przyłączyłam do mam artystycznych - Zosia była zadziwiająco grzeczna i zrobiłam jej do powieszenia na ścianę dwa aniołki - może nie są tak piękne jak innych mam ale zrobione własnoręcznie co mnie lewusa plastycznego ogromnie cieszy! Teraz schną. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Dla dzieciaczków!!! 01.06.05, 11:48 od mam artystycznych: Czego życzyć Dzieciom w Dniu Dziecka: czarnych kotów na białych przypieckach, burych kotów - a może i białych... byle były i byle mruczały. Życzę także Wam niskich okien ze słonecznym, zielonym widokiem a nad oknem - gałęzi kasztana żeby kos miał gdzie śpiewać od rana. Życzę rzeki i piasku przy rzece na wspaniałe, piaskowe fortece. I poziomek w leśnych kotlinach drzew, na które dobrze się wspinać. Życzę także wam koca, nie-koca, który sny Wam przynosi po nocach taki koc spełnia wszystkie życzenia: to się w okręt, to w wyspę przemienia... bywa też latającym dywanem by się znowu stać kocem nad ranem. I co jeszcze? Już chyba niewiele: śmiechu w domu i lodów w niedzielę i przyjaciół najlepszych na świecie i wszystkiego, wszystkiego, co chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Katy + inne 01.06.05, 12:52 Witajcie My już zaliczyliśmy spacerek (bez śniadania bo Szymon się wypiął na kaszke i na mleko). Teraz śpi (obiad wmucił!!). %%%% Kata - mój mąż (rozmawiałam z nim) powiedział że póściłby mnie ale tylko dlatego że przydałoby mu się parę dni wolnego żeby spokojnie popracować i się wyspać ). W innym wypadku miałby opory gdyż bałby się że moi rodzice kompletnie rozpuszczą Szymka (sporo w tym racji). Gdyby to mój mąż miał jechać ze swoimi rodzicami a ja miałabym zostać to nie pozwoliłabym na wyjazd. Dlaczego? Ano dlatego że nie mam za grosz zaufania do teściów a poza tym (i to chyba byłoby decydujące) nie wytrzymałabym tygodnia bez Szymka. Może więc Twój Mąż nie ma zaufania do Twoich rodziców, piszesz że nie przepada za nimi, więc tym bardziej jest mu trudno podjąć decyzję a poza tym facet się nei przyzna o co naprawde mu chodzi tylko będzie kręcił i zrzucał wine i podjęcie decyzji na kobiete. Jeśli zaś chodzi o te obiady to zaproponuj mu że zrobisz porcje na cały tydzień, zamrozisz a on tylko sobie podgrzeje. Ugotuj mu to co lubi, zrób większe zakupy (może zakup np dużą ilość jajek bo ponoć słomiani wdowcy to jajecznice tylko jedzą) Ja wiem że to sięłatwo mówi (sama jestem bardzo uparta) ale tylko spokój może Was uratować. Werata ma rację - poszukaj sedna całej afery bo o obiady to chyba tu nie chodzi...Trzymam kciuki. Napisz co postanowiliście. %%%%% Dla Oli (joanzac) Dla Oli (marta28) Dla Dominika (aaangel) Z okazji Pierwszych Urodzin samych słonecznych dni, dużo zdrówka i radości Buziaki kochane Dzieciaki ))) %%%% Noce to nadal koszmar. Ach szkoda pisać....( Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :(( 01.06.05, 12:54 wisi nade mna gozba szpitala noc kolejna koszmarna od 3 dusznosc potem straszny kaszel, goraczka 38,5,od 5 wymioty. sdtarałam jej sie podac antybiotyk doustnie,od razu zwrot. Cały czas jestem w kontakcie z moja lekarka,jest na czopkach p/wymiotnych.Kazała mi rozcieczyc antybiot.w herbatce. udało sie wzieła. Jade potem do niej po recepty na ant. w zastrzykach. wieczorem przyjezdza pielegniarka podłóczy kroplówke,bo juz sie odwodniła troche przez wymioty jezeli nie bedzie oczywiscie w ciagu dnia wymiotowała, jezeli bedzie mam jechac do szpitala Ja już wymiękłam ................ nie mam juz siły............jestem u kresu wytrzymałosci psychicznej........... a do tego napieprza mnie ząb((( Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 trzymajcie się !!!! 01.06.05, 13:11 kasiu i Zuziu! Trzymajcie się Kochane mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!! Myślimy o Was i trzymamy kciuki, aby Zuzi się poprawiło i nie było konieczności odwiedzanai szpitala!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: trzymajcie się !!!! 01.06.05, 13:21 Myślimy o Was!!! Nie wiem co napisać....Mocno, mocno Was ściskamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: trzymajcie się !!!! 01.06.05, 13:23 Smutno mi, ze zamiast swietowac z dzieciakami borykasz sie z chorobskami. Trzymaj sie Kasiu!!! No jak inaczej moge ci pomoc??? Bede pozytywnie myslec o Was. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: trzymajcie się !!!! 01.06.05, 14:00 kasiu, jesteś WIELKA myslimy o Was cały czas nie wiem, co pisac Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Parówki 01.06.05, 13:23 Dajecie dzieciom parówki? Jeśli tak to jakiej firmy? Są jakieś tylko dla dzieci, bezpieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Parówki 01.06.05, 13:27 Ja to juz sama nie wiem co jest bezpieczne a co nie(( Uczulenia ciagle atakuja Olcie, pomimo, ze zadnych nowosci nie dawalam(( Pani dr jedden steryd zastapila drugim Szukam alergologa, ale u nas w miescie raczej nie ma szans, wiec patrze dalej Dzisiaj kupilam truskawki do ciasta, chcialabym dac jej sprobowac, ale sie boje U nas ciagle drob w menu. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Parówki 01.06.05, 14:39 mamo zuzinki- jesteśmy z Tobą nie poddawaj się i tak jesteś dzielna jak nie wiem co!!!!!! parówki- ja bym miała opory, przynajmniej na tym etapie. chociaż ja sama je lubię. tak samo jak przed wędlinami bo to ma jednak duzo konserwantów. podobno dobrze jest upiec np schab i to na początku podawać dziewczyny - dziękuję za odzew w mojej sprawie, myślę tak intensywnie, że czuję jak mi mózg się skręca. bede jeszcze romawiac może to coś da. Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Parówki 01.06.05, 14:59 ...moja Maluda wcina parówki, ale też nigdy nie miałyśmy jakiś większych problemów z trawieniem bądź alergiami... bardzo chętnie je morlinki dla dzieci, ale też zdarzyło się że jadła zwykłe cielęce... ...tyle że moje dziecko chyba jest jakieś "ruskie" zwinęła ostatnio z talerza ojca frytki i zakąszała ogórkiem kwaszonym... i nic! Olga z Inguszetką PS. NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI DNIA DZIECKA DLA WSZYSKICH MALCÓW I URODZIN DLA DZISIEJSZYCH ROCZNIAKÓW! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Alergia zabije..... ale mnie 01.06.05, 13:48 Już wysiadam, nie mam sił. Dla mnie to najgorszy okres roku. Z oczu mi sie leje, z nosa mi cieknie...Spacer to żadna dla mnie przyjemność. A najgorsze że za oknem pełno topoli rośnie i w mieszkaniu pełno jest tych białych kulek z nich. Co posprzątam, zmyje, odkurze to zaraz znowu się pojawiają. Dobrze że Szymkowi nic nie jest. Bacznie go obserwuję. Przez kilka sezonów brałam szczepionki oczulające i co?/ pomogło na dwa sezony (a może wcale nie pomogło tylko czułam się dobrze bo byłam w ciązy a potem karmiłam??) Mamy-alergiczki bierzecie jakieś leki? Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Dzień Dziecka 01.06.05, 14:59 Wszystkiego naj, naj, naj... Piękne życzenia od joannyzac. Kasiu trzymaj się - antybiotyk w zastrzyku napewno poczyni cuda i juz będzie lepiej, jesteśmy z Tobą. S.ivonko - napewno myślałam o tobie. Gratuluję decycji o pozostaniu w domku. Paróweczki - daje Jasiowi Morlinki - one sa z indyka i młody bardzo je lubi. No to ja też się troche pochwalę. Jaś uwielbia psy - i jak jakiegoś widzi albo powie sie przy nim cokolwiek z wyrazem pies mały od rau mówi łał,łał łał. Lubi tez bardzo gołebie i inne ptaszki - na rynku w Krakowie chyba oszalałby ze szczęścia - i jak widzi to mówi Ga, ga, ga lub gu, gu. Pokazuje juz rózne rzeczy. Wogóle wydaje mi się, ze juz bardzo duzo rozumie - ja mu mówię, że nie gra rybka, a mały idzie i ja uruchamia i takie tam... Jestem z niego bardzo dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac 02.06.2004 i rok pózniej:))) 01.06.05, 21:32 Moja Olcia urodziła sie j/w o 17.40 z waga 3750 i 55 cm dlugosci. Po czterech dniach mialam swojego skarba w domu Zaczelo sie nasze wspolne zycie To byl piekny rok!!! Ola okazala sie prawdziwym aniolkiem. Spokojna, nie placze, od poczatku cos tam potrafilo ja zainteresowac. Z jedzeniem wiekszych problemow nie mialam, dopiero teraz zaczely sie jakies uczulenia(( Poza tym zdrowa, zaliczylysmy 1 katar i trzydniowke (to chyba niezle na caly rok?). Przez ten rok urosla do 79cm i wazy prawie 10kg. Do tego ma 10 zabkow! Jeszcze nie chodzi, ale juz stoi przy meblach. Pieknie mowi MAMA i wiele innych niezrozumialych, urywanych sylab. Caly czas cos tam sobie papla pod nosemLadnie sie bawi i nasladuje wszystko co podpatrzy i co sie jej spodoba Slicznie sie smieje i rownie pieknie okazuje swoje niezadowolenie)) Uwielbia muzyke kiwajac sie przy tym na wszystkie strony I jest taaaka kochana!!! Uwielbiam ja)) Zebralo mnie na wspomnienia i male podsumowanie. Oj moglabym pisac i pisac... ale usniecie zanim dobrniecie do konca))Wiec tylko tak wyrywkowo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: 02.06.2004 i rok pózniej:))) 01.06.05, 21:41 )))) No trochę się pospieszyłam z życzeniami ... ale za to jestem pierwsza)))) Jeszze raz wszystkiego najlepszego!!! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Alergie, życzeni i wszystko po trochu. 01.06.05, 22:07 ☻ Naj naj z okazji dnia dziecka.☺ Dziękujemy za życzenia urodzinowe, Ola miała dzisiaj sporo atrakcji ale i tak wieczorem kłopoty z zasypianiem i pewno znowu od 2 z nami w łózku Iwonko też już wymikękam z tymi nockami z tym, że u nas tylko ja jestem w stanie ją uśpić a u nas w łóżku śpi na mnie jak kot ☺ Czy wasze pociechy też mają problem z zasypianiem. Tak od tygodnia się popsuła. Kiedyś po kąpieli cyc i odkładałm do łóżeczka i sobie tak sama zasypiała a teraz muszę z nią usiąść przytulić wyciszyć a potem postać nad łózeczkiem bo jak wyjdę z pokoju to ryk i odnowa. Ech a myślałam, że to przez te upały. ♥ S.Iwonku u mnie alergia najśilniejsza była na kurz w dokumentach zarchiwizowanych, a że nie pracuję i z takowym nie mam kontaktu to na razie bez leków się udaje całkiem nieźle funkcjonować ☺ Mnie alergolog powiedział, że ciąża i okres połogu jakoś blokują alergię więc Ivonko powinnaś być permanentnie w ciąży. To jest lekarstwo przepisane przez mojego alergologa)) ♣ Z okazji podwójnego święta Oli byłyśmy dzisiaj na dniu dziecka-zlocie Łodzianek z forum, potem w Łodzkiej Palmiarni z kuzyneczką i jeszcze do Galeri Łódzkiej na obiadek w KFC i zakupy. Mała zjadła trochę kurczaczka i fryteczki a co tam raz się żyje i obchodzi 1 roczek. No i po takim dniu i tak kłopot z zaśnięciem a nie było nas od 9.30 do 17.15 w domu. ♠ Ola wczoraj odmówiła cyca i jakoś tak mi się przykro zrobiło. Dzisiaj zjadła ale widać, że się sama powoli odstawia( Ale ja jakoś sama nie mogła podjąć decyzji. ☻ Mamozuzinki Trzymaj się "nic nie trwa wiecznie" kiedyś przecież musi się odwrócić)))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Wszystko po trochu i do Patik 02.06.05, 07:01 Dolaczamy do zyczen!! Kochane dzieciaczki wszystkiego naj...!!! *** Mamozuzinki - nien trac zapalu, walcz z chorobskiem, bedzie dobrze. Moze jednak zmien pediatre, bo jak dziecko wymiotuje to sie antybiotyku nie podaje doustnie tylko domiesniowo. *** ivonko - wytrzymalosci na alergie zycze, bo znam to chorobsko z doswiadczenia, ale ja mialam b.lagodna (mialam?) *** Patik, co do godziny urzedowania to hehe ja nie cierpie na bezsennosc, tylko chwilowo zyjemy w innej strefie czasowej )) My z okazji dnia dziecka zrobilismy Malemu prezent w postaci dllllluuuuugiej wizyty na hustawkach, prezentu nie kupilsimy, bo przeznaczylismy pieniazki zamikast na kolejna 100-tna zabawke, na pomoc dla Witusia: www.noworodek.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=13868 Badzcie zdrowe i dzieciaczki rowniez! Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: zyczenia 02.06.05, 08:20 troche spoznione, ale szczere i z calego serca! dzieci nasze kochane, z okazji waszego swieta zyczymy wam mnostwa zabawek. rosnijcie nam ZDROWO!!!! ale nie za szybko!!!! badzcie zawsze rozesmiane, ciekawskie i wszedobylskie!!! serdecznie pozdrawiamy!!! caly czas czytamy zadko odpowiadamy ale malo wolnego czasu mamy buziaki ada Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 a propos cyca... 02.06.05, 09:08 Marto, ja tydzień temu podjęłam próbę odstawienia jasia od piers - skończyła się fiaskiem - oboje płakaliśmy. Ale od tego czasu jasio stał sie jeszcze większym cycomaniakiem! w nocy pije 3 razy (24,3,6), potem jeszcze o 7 rano potrafi się dwa razy dossać. na szczęście w ciągu dnia jakoś zapomina o cycusiu, ale nocki..... no cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: 02.06.2004 i rok pózniej:))) 02.06.05, 09:11 Joasiu i Oleńko!!!! To niewątpliwie był wyjątkowy rok, dla Was obu!!! Oluni życzymy, aby kolejne lata jej życia były również tak fascynujące i dostarczały tylu nowych wrażeń, co pierwszy rok życia! Rośnij Olu zdrowo, bądź zawsze dla swojej mamy pociechą i taką słodyczką. Nota bene Jaś ma koleżankę w bloku obok, z którą codziennie chodzi na spacery - także Olę (olgę) i też urodzoną 02.06.2004 ! zaraz idziemy dac Oli prezent urodzinowy Ściskamy Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Z deszczu pod rynnę .... 02.06.05, 12:50 Cześć Hehehehe Szymon chyba nie chce mieć rodzieństwa. Zadomowił się w naszym łóżku chyba na dobre. Od kilku nocy śpi ewidentnie od wieczora do rana z nami. Zasypia o 20 a budzi się o 8:30!!!! Szok. Chodzę wyspana od roku ale coś za coś!!! W związku z tym mamy poprzestawiany dzień. Już tylko jedno dzienne spanie ale w swoim łóżeczku (wczoraj spał w dzień 3 godziny). Co się porobiło to nie wiem. %%%% Kolejna zmiana to jedzenie. Za nic w świecie nie chce tknąć tego bebilonu pepti. Na sam widok butelki dostaje szału. Nie ma szans, nie oszukam go np kaszką na tym mleku. Nie zje!!! Zastanawiam się co robić, skąd mam braćdla niego wapń? Jakie inne mleko mu dać? Wczoraj zrobiłam mu jajecznice, ohohohoh pyszna była. Dziś dam mu znowu. Póki co nie ma objawów niepokojących. Postanowiłam więc trochę poluzować z dietą...tylko to mleko..... %%%% Werata - a w jakiej strefie czasowej jesteś? Gdzie się przenieśliście? %%%% Zobaczcie wesołe zdjecia Szymka )) Chwilowo tyle. Nie obiecuję że już dziś nie będę pisać (czuję wewnętrznie że o czymś zapomniałam) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Pozdrowienia od Kasi011 02.06.05, 13:10 )) Przekazuję pozdrowienia od Kasi011 i Oli: "TU SZCZEGOLNE CALUSKI OD OLI i KASI Z WAWY DLA WSZYSTKICH DZIECIACZKOW W DZIEN DZIECKA i 100 LAT pieknego milego zycia dla WSZYSTKICH MALYCH ROCZKOW!!!!!!!!!!!!!!!!" Kasia nie pisze bo 1. Coś się jej popuło z kompem czy netem 2. Bardzo ma mało czasu po pracy 3. Ola już nie chodzi do żłobka (dużo chorowała). Teraz jest opiekunka i jest ok 4. Mają upragnionego pierwszego ząbka!!! 5. Ola odstawiła się od piersi )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Zyczenia i inne 02.06.05, 13:23 Oleńko dużo duzo zdrówka. Rośnij duza i bądź w dalszym ciągu takim grzecznym aniołkiem. Buziaki od nas wszystkich)) Jeszcze żyję jak widać.......co nas nie zabije to nas wzmocni........ Wczoraj wieczorem miała bida moja kochan kroplówkę i antybiotyk dozylnie. Na szcżęście udało się wbić wenflon za pierwszym razem. Płyny ściekały prawie półtorej godziny. Troszkę na początku płakała ale późnejsię zabawiła. Nocka była odrobinę lepsza od poprzedniej bo nie wzrosła goraczka i nie miała duszności ale kaszel wstrętny męczył ją bardzo. Od 3 do 5,30 jeszcze tak względnie ale póxniej juz nie dał spac. Dzisiaj znów przyszła p. Helenka i powtórka z rozrywki: kroplówa nawadniającai antyb. dożylnie. Wenflon na szczescie się spisał i nie trzeba było kuć ponownie.Siedziała grzecznie a tylko się przestraszyła jak jej Helenka łapkę pusciła i zobaczyła ze jaj rurka z łapki wystaje,chciała to zrzucic z reki. Gorzej z bańkami(spłakała sie bardzo trzymała ja helenka na kolanach swoich(nie małych bo kobita ma ze 180 cm i ze 100 kg wagi)lepek jej wisiał, łapki też ja trzymałam za ramionka i tak musiała 15 min niecałe bez ruchu .Spłakała sei bardzo i po jakichs 10 min usneła. Śpi utulona w kocyki cały czas. Już mam nadzieję . że najgorsze za nami. Dzięki za słowa otuchy........ bardzo to mi pomogło. Dobra wysarczy o tych horrorach)) Tak sie porobiło ze przez te choróbsko nie napisaam ze moja żabka coraz śmielej sobie pozwala z chodzeniem. Wczoraj przeszła sobie przez cały pokój od łózka do fotela. Do tej pory puszczała sie tylko jak wiedziała ze ktoś ją złapie. Myslę że roczek podrepcze)))) pozdrawiam Was gorąco. Idę sie połoze tez moze uda się zdrzemnąć, chociaż adrenalinka mnie jeszcze trzyma........ a wogóle tak na marginesie, po takich stresach to ja powinnam być juz sucha jak wiór a dupa jak była gruba tak jest.........niesprawiedliwe)))))))) Poczucie humoru zaczyna mi wracac Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Zyczenia i inne 02.06.05, 15:47 Oleńko nasza imienniczko w dniu twoich 1 urodzinek "Życzenia już Ci na pewno składali twarz twoja była uśmiechnięta ale jest jeszcze jedna osoba, która o Tobie pamięta Ona właśnie Tobie życzy wiele szczęścia i słodyczy wiele wspomnień, miłych wrażeń i spełnienia wszystkich marzeń" A tak pozatym to Ola ze spaniem zrobiła się straszna dzisiaj w nocy 10 mintu zajęło mi tulenie jej i usnęła mi na rękach i tak pospała do 5 i potem już u nas oczywiście na kota więc ja już taka odrętwiała spała Mamozuzinki oby tak dalej nawet nie wiesz jak cię podziwiam. Jesteś super mamą. S.Ivonko Oleńka ma uczulenie na mleko krowie i pije kozie UHT z kartonika jest smaczne i też ma wapń a nie uczula. Do tego wieczorem kaszkę ryżową jej dosypuję do mleka taką od 10 miesiąc wzbogaconą o wapń i jakoś żyjemy Jak mi się maży przespana nocka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 odstawianie+jedzonko 02.06.05, 16:48 Witajcie dziewczyny, ja tez probuje odstawic Szymka od piersi. W sumie troche mi szkoda, bo pokarm mam i moglabym go jeszcze pokarmic, ale ostatnio budzi sie na cycusia co 2 godziny, wiec wymiekkam. Zaczelam wczoraj, nie dalam przed snem piersi w dzien i w nocy tez przetrzymalam, skonczylo sie,ze karmilam w nocy 2 razy, wiec sukces Dzis tez w dzien przed snem nie dalam mleczka. W sumie nie tyle chcialabym odstawic od piersi co zeby przesypial noc, a chyba jest tu jakas zaleznosc. Mam problem co dac w zamian, bo Szymek na zadne inne mleko nie spojrzy. Jogurty zje ale tylko sojowe, a ja jak wiecie mam duzo "ale" do soi. Wczoraj probowalam dac jogurt kozi, ale nie chcial, zreszta jakis kwasny byl, kupilam taki naturalny bez owocow, moze moglam z owocami, sama nie wiem. Martwie sie o ten wapn, nabial krowi go uczula, kozy nie lubi, soi ja nie chce dawac. Wizyta dopiero 20 czerwca i kolejne szczepienia. Roczniakom zycze swiele radosci i pieknych chwil, a naszym chorowitkom duuuzzzooo zdroweczka. Dzieki za wiadomosci od Kasi, sciskamy ja serdecznie. Caluski, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Zaległości 02.06.05, 23:06 Witam mamuśki i dzieciaczki. Nie było mnie tutaj troszkę, a to dlatego, że musiałam sporo posiedzieć nad pracą, którą w końcu oddałam do ostatecznych poprawek promotorce. Jak dobrze pójdzie to będę się bronić pod koniec czerwca) Cieszę się, że Roczki udane) Beciu śliczne zdjęcia, Dominisia jest na prawdę dużą i zdolną dziewczynką. Bioo ciesze sie, że weekend się udał! Myślę, że odpoczęłaś od codzienności. No i gratulacje dla Małgoni, zuch dziewczyna) Pattik, dobrze że się pojawiłaś i przy okazji przypomniałaś mi o dniu ojca. Ja (z racji moich stosunków z ojcem) nigdy tego dnia nie świętowałam,no ale teraz tata Alicji zasłużył na to aby o Nim pamiętać ) U nas choroba (( Ala ma od wczoraj wysoką temperaturę, dzisiaj byłyśmy u lekarza i jedyne co jeszcze jej dolega to zaczerwienione gardło. O 20 dałam jej Nurofen, a ok 22giej znów czułam że ma gorące czoło, tak jakby lek nie działał...Dostała niestety antybioty, chciałam z nim poczekac do jutra, ale w końcu dałam bo widzę ,że to chyba nie przelewki (( A zła jestem bo podejrzewam, że przyczyna jest wizyta chorego kuzyna. Trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby jeździć z podziębionym dzieckiem do kogoś w odwiedziny. Niestety mieszkamy jeszcze z teściami i chcąc nie chcąc Ala miała z tym kuzynem kontakt (4lata). Ja bym z chorym dzieckiem nie pojechała do innego dziecka w odwiedziny......Wrrrrrrrrrrr Dzień dziecka spędziłyśmy miło, Alunia zasypana prezentami, tak że nasz pokój powoli zaczyna przypominac wielki plac zabaw. Iwonko, dobrze, że podjęłaś decyzję i myślę, ze słuszną. Jeżeli tylko możecie sobie na to pozwolić to zostań z Szymkiem w domku i ciesz się z tego jak rośnie. Skoro praca będzie na Ciebie czekać to nie widzę problemu, a tym, że czujesz się jak 5te koło u wozu się nie przejmuj, w końcu nie widzieli Cię prawie rok. Kasta 74, ja bym korzystała z okazji i jechała. Co do zachowania męża, to chyba faktycznie myśli tylko o sobie. Każdy dzień nad morzem to dodatkowa porcja jodu)) Pogadaj z nim jeszcze, może złagodnieje i jeź. Mamozuzinki, mam nadzieję, że już jest lepiej. Nie jestem do końca pewna czy piszesz o Julce, czy Zuzi, ale chyba o Zuzi, Nieważne, tak i tak bardzo mocno trzymam kciuki za ZDROWIE Twoich córek. Już wiem, ze o Zuzi. Będzie dobrze. Wirtualne uściski) Mamozuzinki rozbawiłaś mnie tą samokrytyką ))) Pozdrawiamy, Kasia z Alutkiem Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 03.06.05, 10:58 Witajcie kobitki! Chyba lato wraca!!!! My juz po gaszeniu swieczki, oczywiscie mama musiala pomoc)) Ale Olcia jak zwykle byla rewelacyjna))Dzisiaj jeszcze druga tura gosci Postaram sie troche zdjec zamiescic, ale mam problem z kompem i popoludniu oddaje go dla brata do przegladu Jak ja bez niego wytrzymam??? Moze jeszcze zdaze cos wrzucic z fotek. Wybaczcie, ale juz koncze, bo czasu dzisiaj brakuje(( Buziaczki dla wszystkich i zdrowka!!! Dzieciaki nie chorujcie! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 03.06.05, 13:17 No dzisiaj to ja z doskoku Chcialabym tyle napisac a tu z czasem krucho. Jeszcze musze fotki na plyty pozgrywac. Wpadlam wam powiedziec, ze kilka fotek zamiescilam, ale sie pewnie ukaza troszke pozniej. Ale fajna pogoda sie robi)) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 13:14 Od kilku dni jest nie do zniesienia.I to moze nie w nocy - bo jaknarazie w miarę przesypia całą noc .Ale w dzień jest nie do zniesienia. W łóżeczku siedzi - źle- nudzi, złości się wręcz wydziera, dam go na podłoge to chwile podrepta na czworakach i nudzi, wiesza mi się za nogi.Na rękach też źle - bo zaraz chce iśc na podłogę.No i kółko się zamyka.Chory nie jest- sama już nie wiem.Teraz zasnął - od rana o 7 się obudził tak do 13 w ogóle nie chciał zasnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 13:28 jesli ci to pocieszy to u nas niemal identycznie. na spacerku nuda. w domu nie ma co robic. spać jest beee... ale doszukuję się powodów: - idą górne zęby - jest katarek więc może to są przyczyny ponadto u mnie kiepski humor więc ta cała sytuacja calkiem jest okropna czekajmy na lepsze czasy.... Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 15:26 u nas podobnie :o) tym bardziej, ze MAłgosia staje trzymając sie czegokolwiek lub kogokolwiek, wiec wszedzie jest nudno, na rączkach przede wszystkim, ale na podłodze też, bo nie zawsze udaje sie stanąć ), a odm cały już poznany, nawet łazienka nie stanowi już atrakcji ) parówki (berlinki) czasami daję danonki tez, pomieszane z utartym jabłkiem (pycha), ale hitem nr 1 są.... gotowane jabłuszko (jak na kompot, ale w małej ilości wody), koniecznie z cynamonem ) mniam,mniam, wieczorem przed kąpielą M potrafi zjeśc dwa skrojone, ugotowane jabłuszka Jedna drzemka dziennie, około południa, max 1,5 godz. spanie około 20-21, do 6:30. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 15:39 Evito, właśnie siadłam do kompa, żeby sie Wam pożalić na Jasia i w sumie Twój post mnie ucieszył (przepraszam, ale to prawda). jaś również jest osttanio marudny, skrzekliwy, jakby ciągle znudzony. W kuchni jak coś robię, to ciągle wisi mi u nogi. ostatnio dośc dużo sam chodzi (przeszedł wczoraj cały korytarz samodzielnie) ale na razie się jeszcze boi samodzielnych wypraw, wiec moja obecność jest nieodzowna. A poza tym jas ma ostatnie dni buntu. Jest strasznie niegrzeczny. np jak na cioś mówię NIE to on się kładzie na brzuchu na ziemi i płacze przeraźliwie! matko, myślałam, ze to w późniejszym wieku dzieci mają i że mnie oiminie! Wiecie to jest straszne! ja to ignoruję i w sumie ten płacz nie trwa dłużje jak minutę, no ale mimo wszytsko. mam nadzieję, ze to mu wkrótce przejdzie. jeszcze jakieś 2 tygodnie temu jaś notorycznie pluł przy jedzeniu. jak mówiłam nie wolno to on jeszcze więcej. zaczęłam więc ignorowac i po jakimś tygodniu mu się znudziło, juz nie pluje. mam nadzieję, ze to wypłakiwanie się na podłodze, ten mały szantaż - minie mu i to szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.06.05, 16:31 Złość, płacz, rzucanie sie na podłoge, skąd ja to znam.... Zdrówko: ciut lepiej- nie chcę zapeszać. Ja w sumie sama nie wiem co jej było/jest. Wysoka gorączka 39 st. żadnych innych objawów. Myślałam, ze to trzydniówka, ale dzisiaj gorączka zmalała a wysypki nie ma. Lekarka u której byłysmy pierwszy raz, bo naszej nie było, przepisała jej antybiotyk. Przy trzydniówce nie stosuje się antybiotyków, ale juz sama nie wiedziałam co mam robić więc podałam. Dzisiaj już nawet czytałam w encyklopedii zdrowia na temat zapalenia opon mózgowych, ale chyba jakaś przewrażliwiona jestem. Planuję w poniedziałek wizytę u naszej pediatry. A może to kolejne ząbki? Narazie pa. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.06.05, 17:15 Hej Dagab, Evita i resza dzieki dzieki ze napisalyscie o atakach złości u swoich dzieci...Ja wymiękam)) Szymon zawsze był wcielonym diabłem ale teraz to już szatan się zrobił!!! Gdzie nie będzie tam źle. No może z wyjątkiem jednej szafki w kuchni gdzie są cukierki. No jak tam się dorwie do mamby lub zozzoli to koniec świata. A kładzenie sie na podłodze i krzyczenie (bo płaczem tego nei można nazwać) to jego nowa sztuczka. Śmieje sie z niego i pukam w czoło. Działa. Zaraz sie uspokaja) Dziś zostawiłam go na chwile samego (byłam w kuchni). Jakoś cicho się zrobiło...podejrzanie...patrze a moje dziecko do wc wrzuciło nowe klocki (dobrze że spłuczka jest wysoko!!!) a wyciągnęło sobie do zabawy domestosa (tego do wc). Pojęcia nei mam jak on sobie otworzył ten pojemniczek. Wyciągnął kostke i rozmazał po podłodze w przedpokoju. Dobrze że nie zjadł!!! Na spacerach jest ok. Siedzi dość grzecznie w wózku i ogląda samochody. Szał!!! Czy Wasze dzieci po spacerze też są brudne jak nieboskie stworzenia? Ja pozwalam Szymkowi właściwie na wszystko, na grzebanie w ziemi, bawienie się kamykami, raczkowanie po trawie, piachu. On to uwielbia a ponad to z racji swego temperamentu nie usiedzi spokojnie na jednym miejscu. Tak więc mniej więcej po pół godzinie jest cały umorusany. Spodenek doprać nie mogę)) Od chyba trzech czy czterech dni Szymon nie chce jeść. Je dwa posiłki dziennie. Dziś nie zjadł śniadania a obiadem też wzgardził. Co prawda ja gotowałam no ale ziemniaki z mięsem z kurczaka (gerbera) to chyba nie jest coś strasznego. Była jeszcze marchewka ale pluł okrutnie. W sumie od rana (teraz jest na spacerze) zjadł tylko banana i ćwiartke jabłka! Podobnie wczoraj i przedwczoraj. Nie wiem co sie dzieje. W nocy śpi okropnie. Jest głodny ale nei chce jeść!!!! Miłego weekendu pa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.06.05, 18:47 ivonko, ja jaskowi też pozwalam się brudzić grzebie w ziemi, w kamykach, siedzi na trawie, raczkuje po niej, choć ostatnio woli chodzić generalnie gdy jest ładna pogoda i jaś wysiada z wózeczka, to wraca cały upiaszczonby, musze go w jednym mieskcu rozbierac a potem zamiatac piach Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jak siedzą wasze dzieci? 04.06.05, 17:18 Dziewczyny zobaczcie na ostatnie zdjęcie Szymka (to na wesoło) i powiedzcie czy Wasze dzieci też siedzą w taki sposób? Podobno on jest bardzo niekorzystny dla późniejszego kształtu nóg. Słyszałyście o czymś takim? No i może wieci jak dziecko powinno prawidłowo sziedzieć?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jak siedzą wasze dzieci? 04.06.05, 18:48 Jaś też tak czasem siada. Nie często, ale jednak przyjmuje taką pozycję. A nawet nie wiedziałam, ze jest ona niekorzystna dla maluchów. Zdjecia szymonka ancymonka są naprawdę śliczne ! Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Choróbsko!!! 04.06.05, 17:36 Kasiu, ja mam dokładnie tak samo z Bartusiem. Wczoraj wysoka temperatura (38,7 pierwszy raz w życiu), lekarka u której byliśmy (po raz pierwszy, bo nasza będzie uchwytna dopiero po niedzieli) stwierdziła tylko zaczerwienione gardło. I też dostaliśmy antybiotyk. Tylko, że ja nie podałam go, podałam Bactrim, który b. ładnie pomógł nam ostatnio. Nocka była ciężka, jeszcze raz zbijałam tempkę Ibufenem, a od rana spokój temperatury nie ma. Coś dopiero zaczyna się dziać teraz, Bartuś właśnie śpi - jak go kłdłam to było 37,4. Czyli jakaś infekcja jest.. A chodzenie - od dwóch dni moje dziecię tupta po całym domku całkiem samodzielnie, machając przy tym obiema rączkami na raz - śmiesznie to wygląda ) Z marudzeniem podobnie jak u większości czerwcątek - mama i tylko mama, dosłownie wisi mi przy spodniach. Najlepiej jakbym ucięła sobie palec wskazujący i mu dała bo bez mamy palca w rączce życie jest za smutne... )) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 powoli chodzimy! 04.06.05, 18:51 dziewczyny, jas od dwóch dni całkiem sprawnie chodzi! wiadomo, ze na razie pokonuje niewielkie dystanse np korytarz, albo kuchnia, no ale jednak puszcza się sam i samodzielnie, chwiejąc się czasem na boki, z rękoma do góry, dzielnie kroczy. Chioć czasem to wygląda na bieg, jakby mu się spieszyło Myślę, że na swój roczke juz całkiem ładnie potupta!!!! gratulujemy też samodzielnego chodzenia Bartusiowi yessy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Chcę dołączyć:-) 05.06.05, 08:12 Witajcie eMamy, chciałabym do Was dołączyć.POznałam Was przypadkiem przy pomocy MamyZuzinki z którą gadamy sobie czasem na gg Tak czytam Wasze posty i widzę, że moja Inga ma to rówieśników (27 maja 2004) a Mamusie mają podobne problemy i radości. Przyjmiecie mnie? Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Witamy Edyto ! 05.06.05, 09:57 Witamy Edyto i Ciebie i Twoją Ingę ! na pewno się tu zadomowisz, znajdziesz tu miłą atmosferę!! I nie raz bedziesz pocieszona tym, ze nie jestem osamotniona z problemikami i prblemami ze swoją córcią pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 10:40 serdecznie witamy i zapraszamy Małgosia tez tak siada, ale rzadko, częsciej z nózkami do przodu :o) tez słyszałam, ze takie siedzenie na nózkach jest niezbyt korzystne, ale nie wiem dlaczego, źle sie kształtuja nóżki, ale co dokładnie nie wiem Z Małg jedzeniem nie mam raczej rpoblemu, choc rano z kaszka kukurydziana jest niezaciekawie, woli buleczke z mojego talerza, choc staram sie najpierw ja nakarmic, potem dopiero samam jem, ale skubaniec sie chyba juz nauczył, ze rano sa ciekawsze rzeczy do zjedzenia niz kukurydzinka na bebilonie pepti (swoja droga, nie dziwie sie, ze nie chce jesc ;o), chcoc sa dni ze wcina :o) nie lubi pomidorówki, pluje na odległosc, a do kazdej innej zupki szeroko otwierz paszcze i sama mówi "ammmmmmmm" mruczac, w dzien nie je cycusia wogóle, nie da sie tez tak złapac jak do karmienia, wyrywa sie i placze, szanse marne pozdrawiamy serdecznie jutro przyjezdza moj tato, dziedek Małg, któego nie widziała ponad 4 mce, ciekawe jak zareaguje ?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 10:54 Jasko ok 6-7 ma cycusia, a potem ok 9 je z nami śniadanie. Tzn nam towarzyszy, bo z uwagi na uczulenie na gluten nie moze jeść bułeczki ale za to wcina kilka chrupek kukurydzianych, do tego cały jogurt owocowy (130 lub 165 ml!!!) jogobella lub danone. czasem plasterek wędlinki. obiadki zjada w niezbyt dużej ilości - tak ok. 150 ml. za to na drugie śniadanie potrafi zjeść 300 ml kisielu, który uwielbia! ostatnio na kolację dostaje sinlac, który mu mniej smakuje niż nutramigen z kaszką!!! ale ostatnio postanowiłam, ze wracam do zwykłego (dzieciecego) mleka, zakupiłam NAN i zobaczę co bedzie. Skoro po jogurtach nic mu nie jest, to mam nadzieję, ze po NANie tez nic nie będzie. Za to wczoraj jasko pojadł lody smietankowe i dziś kilka plamek na nogach. Aha, zapomniałam napisac, ze my jadamy obiad (a własciwie obiado-kolację) późno, bo dopiero ok 19 (tak mąż wraca z pracy) i jaśko często nam podjada z talerza: ryż, albo ziemniaki, czy warzywa. wczoraj zjadł ... uwaga..... 3 ziemniaki (prawdziwa pyra poznańska!!!). No i nie dawałm mu juz na kolację sinlaca, bo wiedziałam, ze i tak nic więcej nie zje. Jaśko uwielbia ziemniaki, nie wiem skad to ma chyba po swoim pradziadku, dla którego dzień bez ziemniaka jest dniem straconym pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 13:24 Dzieki za powitanie, bardzo mi milo. Gdy bylam w ciazy, to na "W oczekiwaniu" fantastycznie nam sie gadało. Teraz nie zawsze jest czas na forumowe pogaduchy, ale często też potrzebna jest jakaś rada, a zaufane grono jest najlepsze do takich rzeczy Ja mam z Ingusią problem jedzeniowy. Ostatnio robiłam jej morfologię, no i niestety wyszło, że okropnie słaba. Lekarka nie chce aż wierzyć, że tak dobrze wyglądające i żywotne dziecko moze mieć anemię. Aczkolwiek Ingusia uwielbia cycusia i woli się cycać niż jeśc coś konkretnego, a już szczególnie kiedy ząbki idą nie je nic oprócz cyca. Tak ponoć mogła się doprowadzić do takiego stanu(( Nie wiem zupełnie jak ją zachęcić do jedzenia, cor robić, żeby przekonywała się do nowych potraw. Ingusia uwielbia zupe kalafiorową, ale ze słoiczka. No i parówki (morlinki), które jak wiadomo nie są najzdrowsze. Nie je kaszek w ogole, cyca się często jak tylko się da. Zjada jabłuszko i pół banana dziennie, ale poza tym nie jest zbyt dobrze. Ja po tej morf. wpadłam w depresję, ze mogłam dziecko do takiego stanu doprowadzić(( Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 13:28 Edyto, a czy próbowałas zupki z buraczkiem? Burak ma dużo żelaza. podobnie szpinak. U mnie jaśko np uwielbia buraczki, szpinak równiez, ale ostatnio zauważyłam, ze po szpinaku, jak gdyby uczulenie się nasiliło (dla wyjasnienia, jaś jest uczulony na gluten, jajko no i jak widać delikatnie szpinak wzmaga brzydką skórke). Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.06.05, 13:42 s.ivonko- chyba moge potwierdzić że taki sposób siedzenia nie jest korzystny. podejrzewam że chodzi o takie długotrwałe i częste przesiadywanie. tak robił synke mojej kuzynki (3 lata)i od pewnego czasu chodzą z nim na basen w celach korekcyjnych. niestety szczegół nie znam. ewentualnie moge się dopytać @@@@@ witamy Edytę i Inge i zapraszamy serdecznie!!! $$$$$ poprosze o przepisy na kisiel i na jejecznice na parze (czy to z całego jajka czy tylko żółtko i czy najpierw dawałyćsie jajko ugotowane czy od razu jajecznice) ^^^^^ odkryłam że po bananie zielone qpy. szkoda bo małej bardzo smakował. ale na razie się wstrzymamy %%%% wczoraj na imieninach nie pzowoliłam małej dać ciasta - skoro nic nie dostaje jeszcze to ja się nie zgadzam, zwłaszcza że ją podejrzewam o uczulenie. jak wyszłam do sąsiedniego pokoju, to usłyszałam komentarz teściowej że jak ją tak będę karmić to za chwilę dziecko nie będzie umiało jeść normalnych rzeczy. nie wćiekłam się ale zrobiło mi się bardzo przykro...i znów zwątpiłam w moją matczyną intuicję Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.06.05, 14:03 Kata74, ja kisiel robię na sokach np bobovity. Sok zagotowuję (np taki 250 ml), a w kubeczkuw niewielkiej ilości wody rozprowadzam 1 łyżkę stołową mąki ziemniaczanej. wlewam na gotujący się sok. Nie wiem, moze niektórzy inaczej robią kisiele dla dzieci, ja tak to robię jajecznicy nie robię, bo jaś ma uczulenie na jajka niestety Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Szpital............. 05.06.05, 17:48 Nio i niestety((( Jesteśmy z Zuchą w szpitalu((( Nie chciała wczoraj nic jesć i pić do tego jeszcze wieczorem wymiotowała ((( Witaj Edytko całuski dla Ingusi))) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Szpital............. 05.06.05, 18:07 mamozuzinki- trzymajcie się dziewczyny!!! kurcze ile te twoje Małe się nacierpią.a ty z nimi. to niesprawiedliwe.. a my jesteśmy myślami z Wami. bardzo mocno Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Szpital............. 05.06.05, 18:38 Kasiu, życzymy Zuzince powrotu do zdrowia!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.06.05, 21:13 witajcie Na początek witam serdecznie nową Mamusie)) Fajnie że do nas trafiłaś!! %%%% Mamozuzinki - bardzo jest mi przykro że tyle musicie się wycierpieć. Mocno Was ściskamy i ciepło myślimy. Buziaki.... %%%% Kata - tylko bez samooskarżania się proszę!!!! Ty wiesz najlepiej. A z alergią nei jest tak prosto, dziecko nie ma ma czole wypisane co może a czego nie. Z forum alergicznego wiem że są mamy które po dwóch latach nie mogą dojść co z czego a Ty tyś chciała już...Mnie też jest przykro kiedy muszę powiedzieć że tego czy tamtego Szymkowi nie wolno. Trudno się mówi. Zdrowie dziecka jest najważniejsze. Maja teściowa np zasugerowała żebym słodziła zupki te które gotuję. Nie wiem co o tym sądzić ale jak sobie pomyślę że ja miałabym zjeść słodzony np kapuśniak to robi mi się niedobrze. Wiem że ma dobre intencje ale i tak zrobię po swojemu. Tak więc nie przejmuj się!!!!!!! A Julce naprawdę nic sie nie stanie jak nie zje ciastka czy placka czy czegoś tam innego. Tylko na zdrowie jej to wyjdzie. A jeszcze mi się przypomniało, czytałam post na alergiach pt (chyba) "Pozytywna strona alergii". I już się nie martwie, jeśli sie okaże że tego czu owego nie można jeść to zastąpisz to czymś innym ZDROWYM co tylko na dobre wyjdzie. Polecam ten post. %%%% Werata - 100 lat dla Tomaszka. Dużo zdrówka, radości i cudownego kolejnego ROCZKU!!!!)) %%%% A myśmy dziś byli na kinderbalu z okazji roczka sąsiada. Było super. Tym bardziej że Szymon przez prawie 4 godziny zajmował się sam sobą. Byłam w szoku (nadal jestem!!), że potrafił się sam bawić. Zabawek było oczywiście jak dla przedszkola więc nei było problemów. czasem trzeba było zainterweniować gdy jedną zabawką chiało sie bawić dwoje )) No i co mnie najbardziej zaskoczyło to, to że sam podchodził do wszystkich, wyciągał rączki i był zachwycony jak sie go nosiło (ale nie mama i nie tata!!). Strasznie towarzyski się zrobił... Uciekam spać....pa Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: chorobska.... 06.06.05, 08:47 mamozuzinki - trzymaj sie!!! zuziu zdrowiej jak najpredzej!!! ***** u nas tez choroba. w piatek przez caly dzien szymon goraczkowal. nie bylam w stanie zbic bu goraczki ponizej 38. bylam pewna ze to zeby (ida mu jednoczesnie 4 czworki). wieczorem bylo juz 39,5 - przestraszylam sie, no i pojechalismy na pogotowie. lekarz zbadal mlodego, zagladnal do gardla i pokazal mi czerwone gadziolko z bialymi ropniami na boczkach!!! to byl szok. myslalam, ze nie je, bo bola go dziasla od zabkow. nie kaszlal, nie chrypial - do glowy mi nie przyszlo ze to moze byc gardlo. dostalismy antybiotyk. wrocilismy do domu. dalam mu mleko (nic innego nie przyjmowal - a i tak byla to pierwsza butla od 12 godzin!!!) a pozniej antybiotyk - natychmiast wszystko zwrocil. w nocy mleko zwrocil. rano znowu zwrocil mleko, pozniej zwrocil antybiotyk. co bylo robic - pojechalismy znowu na pogotowie. dostal czopki przeciwwymiotne i nowy antybiotyk. teraz jest juz dobrze. nie ma goraczki, nie wymiotuje, zaczal jesc. zachowuje sie jakby nic mu nie bylo - wesoly, radosny, biega po mieszkaniu za psem! dzieci sa niesamowiet!!! a jeszcze 24 godziny temu oboje plakalismy - on z bolu i z glodu, ja z bezsilnosci. dzieci - nie chorujcie - bardzo was wszystkie prosimy!!! **** witam nowa mamusie!!! czekam na wiecej informacji o twoim sloneczku!!! **** wszystkim dzieciaczkom gratuje nowych umiejetnosci. a propos nowych umiejetnosci to szymon zaczal namietnie SAM wspinac sie po schodach. ostatnio znalazlam go na polpietrze. cwaniak robi to tak szybko (zdazylam obrac jedna mala marchewke a on pokonal w tym czasie jakies 20 schodkow), ze chyba bedziemy musieli zainstalowac trzecia barierke na schodach. juz mamy jedna chroniaca zejscie z parteru do "piwnicy" - taki schowek pod schodami, i druga barierke na szczycie schodow, tak ze jak jestesmy na pietrze to szymon moze tam spokojnie sobie sam wedrowac bo wiem ze nie zejdzie. **** tak wogole to barierki powinnam zainstalowac wszedzie!!! przed pralka - nauczyl sie ja otwierac i oczywiscie wrzuca tam rozne fajne przedmioty - ostatnio wypralam w 90 st. tatausia szczoteczke do zebow i czrwonego, drewnianego klocka!!! zmywarka oczywiscie tez wie jak ja otworzyc. najgorsze jest to ze ten rupiec mozna otworzyc w trakcie zmywania - ostatnio szymon wlasnie tak zrobil. na szczescie przestraszyl sie, cofnal i teraz ma do zmywarki respekt - zobaczymy na jak dlugo go wystarczy . ech, gdzie te czasy kiedy mlody siedzial na pupie w jednym miesjcu???? oczywiscie wyszlo za dlugo kto to bedzie czytal? buziaki ada Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: chorobska.... 06.06.05, 09:32 Witajcie... Bardzo przykro słuchać o chorobach trapiących Wasze Maleństwa.... szczególne pozdrowienia i życzenia zdrowia dla Zuzinki.... Mój Mały Rumcajs rozrabia na całego... ostatnio przewróciła na siebie rower który stał w zamknietym pokoju... do tej pory nie mam pojęcia jak ten pokój otworzyła - chyba siłą woli.... na szczęście skończyło się na siniaku... Spaceruje po całym domu sama... choć bardzo często zmusza do towarzyszenia jej w nowych odkryciach ... łapie za palec ojca lub któregoś z gości i prowadzi do przedmiotu który akurat stanowi obiekt zainteresowania... Całymi godzinami potrafi też wyglądać przez okno - okna w Ingi pokoju są takie balkonowe - szczególnie uwielbia obserwować pieska sąsiadów który przesiaduje na balkonie na przeciwko.... co do przyjmowanych pokarmów to Inguszeta je praktycznie wszystko - najczęściej z naszych talerzy... bardzo lubi jajeczniczkę na parze (robię w głębokim talerzu postawionym na garnku z gotującą się wodą - bez tłuszczu, ale dodaję odrobinkę soli i drobniutko posiekany szczypiorek) oraz oczywiście parówki... Witamy naszą Małą imienniczkę... Pozdrowienia Inga z mamą... Odpowiedz Link Zgłoś
flowee To znowu my-Flowee i Szymonek:) 06.06.05, 09:29 Hejka! Przez jakiś czas pojawiałam sie w tym wątku ale jkoś ostatnio brakowało czasu. Szymek ma coraz więkze wymagania, praca, uczelnia, dom. Tak jakoś się nazbierało....i suma sumarum zaniedbałam forumowe znajoomości. Ostatnio robiliśmy z Szymkiem bilans rocznego szkraba(chociaż to dopiero 18 czerwca będzie Szymus miał roczek) ale przy okazji wizyty w przychodni od razu i to załatwilismy. I wyniki sa następujące- waga 13 300 i wzrost 81 zębów sztuk 10. A jak tam u Waszych maluszków? Może już same chodzą(mój na razie tylko przy meblach oraz za rączkę zasuwa jak mały samochodzik(? Pozdrawiamy i czekamy na odzew Flowee i Szymuś -- Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 10:35 Głowa do góry Mamuśki, przecież cały czas nie może być źle. Musi się odwrócić Mamozuzinki życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, Ado Szymciowi rówinież. Oleńka też malekką infekcję wirusową (katar ale leci po gardle więc w piątek trochę pokasływała) Dostała isprinosinę i mamy się nie przejmować. Wezwałam lekarza bo w sobotę miałyśmy kinder party no i musiałam wiedzieć jak to wpłynie na dzieciaczki. Ale na szczęście lekarz powiedział, że nie ma co się przejmować bo z taką infekcją puszczają dzieci normalnie do żłobka więc bal może się odbyć Było super dzieci szalały może wieczorem zamieszczę jakieś zdjęcia. Witamy nowe mamuści i piszcie, piszcie. Flowee jak to robisz, że twój post jest na całą szerokość strony??? Joanzac a jak tam pierwsze urodzinki Oleńki??? Ja ważułam Olę ostatni sama i 8 kg. Jak był lekarz to się pyta ile dziecko waży chyba z 10 kg a ja na to, że 8 a on no nie widać a takie fałdki tłuszczyku na nóżka. Stwierdził, że dziecko dobrze wygląda i że mam się jej wagą nie przejmować. Do swojej przychodni muszę się wybrać ale chcę najpierw zrobić badania krwi a że Oleńka podziębiona to poczekam do czwartku Mysia moje też nie jadek ale staram się żeby mięska było sporo (wędlina nasze z talerza) a i mleczko (kozie z kartonu bo ma alergię( ) dostaje rano do picia a wieczorem do kaszki i od czasu do czasu vibovit bobas. No i ciągle cycuś w nocy bo rano to już zabawa chyba mi się dziecko odstawia samo( Jakoś tak mi dziwnie , ale już wolę aby to zrobiła ona niż ja. BUZIAKI i ZDRÓWKA DLA MALUCHÓW Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 11:38 Zuzia słoneczko zdrowiej szybko ********** Oliwka zakatarzona juz myślałam, że jej przeszło bo od tygodnia się męczymy ale tu od nowa się zaczęło chyba potrzebujemy nowych kropli bo nasiwin czy jakos tak nie pomaga. ********** Jak Oliwka była mniejsza to jadła bez opamiętania,a teraz od jakiegoś miesiąca zaczyna mnie martwić, nic prawie nie je nic jej nie smakuje,już ze skóry wychodze a ona zachowuje się jakby nic nie potrzebowała -no chyba że słodycze- już nawet sama pieke ciastka i inne takie żeby jej coś wepchnąć brrr najgorzej jest tak do obiadu. O 5 rano mleczko( moje jeszcze) i tak do 12 cud żeby coś zjadła,a na pewno nic mlecznego ani kaszki czasami plasterek wędliny kawałeczek chleba. Zaczynam się zastanawiać nad vibovitem do picia co wy na to? ********** Witamy nowe mamy ********** Serdeczne życzenia dla dzieciaczków które kończą roczek i te spóźnione i te na wyrost ********** Właśnie wybieramy się do lekarza, a ona śpi i nic nie zapowiada żeby chciała wstać ja powoli staje sie modelowym przykładem spóźnialskiej mamy. ********** Do lekarza idziemy też na odczytanie blizny i będe wiedziała czy kolejne szczepienie będzie teraz czy dopiero w lipcu odra, swinka różyczka. A w sierpniu planuje zaszczepić ją na HiB bo nie podawaliśmy jej wcześniej skojarzonych,a skoro tak to teraz wystarczy jedna dawka( tak mi się wydaje), no i zastanawiam się nad szczepieniem przecim ospie duzo czytałam i nadal się wacham może wy mi cos doradzicie? ********** Kończe bo Olinka kochaniutka coś sie wierci i może wstanie Cześć Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 12:53 S.Ivonko, coś mi się zdaje, że rok temu marzec- kwiecień chodziłaś na szkołę rodzenia na alejach przy Siemiradzkim Pamiętam Cię Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 13:03 No chodziłam!!!!! Poznałaś po zdjęciach??? Gdzie rodziłaś??/ Ja na Siemiradzkiego? Gdzie mieszkasz? W Krakowie? Ja na Ruczaju przy Kobierzyńskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Trochę o jedzeniu... 06.06.05, 13:01 Cześć Moje dziecko robi się chyba coraz bardziej cwane...niestety... Dziś rano zrobiłam mu kaszkę na mleku i dodalam trochę deserku. Przyniosłam do pokoju, popatrzył na miseczkę i już po minie widziałam że nie zje. Nie dało się podać ani jednej łyżeczki. Poszłam więc znowu do kuchni i zrobiłam sinlaka. Wróciłam, pokazałam miseczke a moje dziecko skacze z radości i buzię otwiera...no szok. no i zjadł wszystko i jeszcze soczkiem popił. %%%% Kupiłam małemu kaszkę Nestle 8 zbóż. Podobno ma super waniliowy smak i jest bardzo dobra. To się okaże w praktyce. Wyobraźcie sobie że Szymon wzgardził dziś danonkami. Skusiłam się i kupiłam. Nie chciał jeść. Trochę to dziwne bo kiedyś jadł. Cholercia kupiłam wniliowe (patrz: kaszka nestle. A jak wanilia mu nie podeszła??? Zgroza) a kiedyśjadł morelowe. Ja zwariuje ( Tak wiem, tylko spokój może mnie uratować) Zakupiłam też makaron razowy, jogurt kozi o smaku jabłkowym i chleb na prawdziwym zakwasie. Zobaczymy jak mi to wszystko wyjdzie z podawaniem Szymkowi. Marta - a mleko kozie to dajesz to UHT? Gotujesz? Na zimno? Robisz na tym kasze manne czy modyfikowane? Zastanawiałam się czy nie kupić ale w sumie wybrałam jogurt. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Trochę o jedzeniu... 06.06.05, 14:39 ivonko, a z tym cwaniakowaniem bedzie coraz goorzej.... jaśko wczoraj odmówił karmienia go zupką. wyrwał mi łyżeczkę i sam się zaczął karmić!!!! połowa jedzenia wylądowała na podłodze i na stole, ale radził sobie całkiem nieźle. nie ma kłopotów z trafieniem łyżeczka do buzi, ale z nakładaniem jedzenia na łyżeczkę, tu musze mu trochę pomagać. po lodach śmietankowych wyszło uczulenie. a po jogurtach nie. hmm, moze coś w tych lodach było, sama nie wiem. dziś jaś dostał pierwszy raz kalarepkę. smakowało, ale jaka reakcja bedzie to jeszcze zobaczymy. a ja zwątpiłam, cały czas myślała, ze szymek Ivonki jest uczulony na gluten, ale pewnie mi się pomyliło z szymkiem drugiej iwonki - duszki ja muszę znaleźc przepis na chleb bezglutenowy i wziąć sie za pieczenie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Trochę o jedzeniu...link 06.06.05, 18:00 www.malyalergik.pl/index.asp tu są fajne przepisy )) Szymon właśnie zjadł kawałek gazety. Mąż podszedł do niego i mówi "daj". Szymon natychmiast zamknął buzie, przełknął i mówi "yyyma" (co znaczyło "nie ma") ) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Trochę o jedzeniu...link 06.06.05, 18:50 dzięki ivonko, znalazłam przed chwilą na tej stronie przepis na ciasteczka, które jas będzie mógł jeść chyba to upiekę dla małego na urodzinki niech też coś sobie poje jeszcze raz dzięki za linka Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 13:07 Ja też planuję zaszczepić Bartusia jedną dawką HIB (po skończeniu roku). Bliznę miał już mierzoną (oglądaną w zasadzie) i jest OK. A odra świnka różyczka dopiero po 14 mc-u. A na ospę bym nie szczepiła - wydaje mi się, że bardziej obciążająca dla organizmu może być szczepionka... Marta28 - super, że przyjęcie się udało. Przyznaję, że pamiętając o Twoim kinder-party trzymałam kciuki za pogodę (tym bardziej, że my wczoraj byliśmy z naszą "psowatą" na wystawie w Płocku i też zależało nam na bezdeszczowej aurze). Nawiasem mówiąc - MAMY SREBRNY MEDAL! HURRA! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wow, Wow 06.06.05, 13:11 Yessa - Zajmujsze się chodowlą rasowych psów? Napisz coświęcej. A nawiasem mówiąc ) Serdeczne Gratulacje)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: do S.ivonki i Yessy 06.06.05, 13:50 Iwonko ja jej daję takie z kartonu DANMIS UHT i podgrzewam, nie gotuję i daję samo rano a z kaszkami nestle ryżowymi wieczorem. Po jogurcie małą wysypało Dałam też taz deser bobowity puding na jogurcie z kuchni świata z bananami i też ją wysypało więc nic co pochodzi od krowy. Teraz młoda wsadza lalę do jeździka hipcia i ją prowadzi. Chyba trzeba jej jakiś wózek kupić Hi hi. Yessy to znaczy, że już tych kłowych wad nie widzą sędziowie. Superrr się dziewczyna spisała. Może mi poradzicie jakieś fajne miejsce na wakacje w Borach Tucholskich lub na Kaszubach to znaczy te rejony. Nie chcę daleko jechać od Łodzi wieć Morze i Góry i Mazury odpadają. Może byłyście w jakiś fajknych miejscach. Czas ucieka a potem obudze sie z ręką w nocniku( Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Jedzenie 06.06.05, 16:51 Z tym jogurtem to jest tak, że on jest no powiedzmy rozbity na mniejsze cząsteczki przez bakterie tak jak z kwaśnym mlekiem i dlatego może nie uczulać a lody są ze zwykłego mleka, które uczula najbardziej. dlatego dzieciom do 3 roku życia nie daje się zwykłego mleka tylko jego przetwory czy mleko takie jak condina modyfikowane od roku do 3 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jedzenie 06.06.05, 17:52 chyba masz rację Marto. ale czy w takim razie mleko modyfikowane tez może jasia uczulac? kupiłam mu NANa, ale jeszcze nie dawałam. teraz zwatpiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Jedzenie 06.06.05, 20:14 Młoda jadła kaszki hippa one jedyne są na mleku modyfikowanym i policzki były czerwone. Dawałam jej na bebiko ha i też miała więc już jej nie męczę i daję kozie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jedzenie 06.06.05, 20:24 jas probowal na razie tylko bebiko i to ponad 2 m-ce temu. ale wtedy uczulenie bylo mocno rozwiniete od ... wielu skladnikow. tak wiec na dobra sprawe nie wiem czy jest na mleko uczulony. teraz bede sprawdzac, na wszelki wypadek na nanie, bo kolezanki syn np mial akurat po bebiko uczulenie i tylko po bebiko. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O wszystkim 06.06.05, 21:03 To jeszcze raz ja)) Moze teraz uda mi sie posiedziec troche przy kompie. Ciagle robi mi jakies glupie kawaly(( Ivona, moja Olcia siedzi podobnie jak Szymon na zdjeciu, ale ona to prawie caly czas tak przesiaduje Prosba do Katy: gdybys sie czegos dowiedziala na ten temat, to prosze daj znac? Zaczelam sie niepokoic. Od dzisiaj w pracy musze troche pobyc Niania sie Ola zajmuje. Jeszcze moze jakies dwa dni. Mamy duze zlecenie, wiec kaski troche wpadnie. W urlopach, to jestem kompletna noga Mnie wychowawczy nie przysluguje Taka sprawiedliwosc. Jak jestes na umowie o pracy, to jeszcze cos wyrwiesz. Ja prowadzilam dzialalnosc gospodarcza, a takim to sie juz nic nienalezy(( Teraz to sie juz kuroniowka skonczyla i Panie urzedniczki powiedzialy, ze nic nie dostane. Chyba powinnam troche przy tym pochodzic, moze sie jednak cos nalezy. Olcia pojadla wczoraj chlebek i dzisiaj juz ma zaognione miejsca na cialku(( Boje sie cokolwiek zmieniac w jej diecie Chyba kolejny zabek idzie (11). Wlasnie sie dowiedzialam, ze Ola ma braciszka ciotecznego)) Moja szwagierka urodzila synka o 20.10 Ale niespodzianka, mial byc za 2 tygodnie)) Trzymajcie sie kobitki i zdowka dla maluchow. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Wow, Wow 07.06.05, 07:46 Hodowlą (jeszcze) nie. Tzn. ja zawsze o tym marzyłam, ale temu trzeba poświęcić trochę czasu i pieniędzy, a teraz przy małym dziecku nie ma za wiele ani jednego ani drugiego. Na razie mamy rasową sunię sheltie (owczarek szetlandzki) i jesteśmy w trakcie robienia papierów hodowlanych. Pierwsze szczeniaczki będą pewnie nie wcześniej niż w przyszłym roku. Wtedy też pewnie zostawimy sobie kolejną sunię. A potem - zobaczymy... Do tej pory przez internet i na wystawach poznaliśmy sporo wspaniałych ludzi - to świetne hobby i sposób na życie. Marta28 - właśnie to jest najfajniejsze - "kłowe" problemy zostały zauważone i zignorowane. Zdaniem sędziny wada była zbyt mała żeby obniżać ocenę bo poza tym suczka jest doskonała. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Wiadomości z frontu 06.06.05, 16:49 Witajcie dziewczynki)) Wpadłam do domu przekapać zwłoki i zjeść coś ciepłego. Glumie obiadek i stwierdziłam ze napisze pare słów co u nas. juz dzis prawie piałam z radości bo p.doktor powiedziałam ze moze dzis wyjdziemy, czekała tylko na opis rtg płuc przez radiologa i wynik posiewu krwi,wszystkie inne badania były ok. Nio i niestety(( We krwi zaczeło coś rosnąć(( opcje są dwie albo jakieś zanieczyszczenie albo ma jakąś bakterie we krwi(( Pobrali ponownie krew na posiew i jutro popołudniu a raczej w środe ma byc wynik. w tej gorszej opcji to mam perspektywę dmuchania świeczki urodzinowej w szpitalu, ponieważ jezeli będzie bakteria leczenie ma potrwać od 10 do 14 dni(( Poza tym Zucha miała kontakt z ospą i w czwartek minie 2 tyg od kontaktu. Jezeli ją obsypie to bedziemy zmieniac lokum na szpital zakaźny(juz nas chcieli przeniesc bo boja się epidemii ospy iu siebie ale w zakaznym nie było miejsca w izolatce tylko juz z zakarzonymi dziecmi) Adaszymon---- Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wiadomości z frontu 06.06.05, 17:17 Kasiu trzymam cały czas kciuki za was, kochane dziewczyny, zeby Zucha szybko wydobrzala i te swieczke w domku dmuchala. Szymonkowi tez zdrowka i innym dzieciaczkom, a mamusiom chorych dzieciaczkow duuuzo sily. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:O wszystkim 06.06.05, 17:29 Witajcie kobitki! Slonce swieci, deszcz pada a pranie na balkonie(( Komputer mam juz w domu, ale fora cos mi smiesznie sie otwieraja, nie wyswietla mi na stronie glownej nowych postow. Jakos wszystko na opak(( Ach te urodziny!!! My to dlugo wspominac bedziemy. Przy okazji jeszcze raz wszystkim dziekuje za zyczonka! Dekoracja nie zajela az tak duzo czasu, jak sie robilo juz od polowy maja)) Szkoda, ze nie widac na zdjeciach lancucha jak sie tylko wchodzilo do domu. Dagab czasu i tak ciagle brakuje, moze dlatego, ze chce sie za duzo zrobic. Ivonko ten pojazd na zdjeciu, to moj upragniony rower. Jest naprawde swietny Poki dziecko jest male ma specjalne podporki na nozki, a jak zacznie siegac do pedalow, mozna je rozmontowac. Poza tym z tylu jest raczka, ktora dorosly moze kierowac rowerkiem. A i jeszcze kilka bajerow: melodyjki, migajace swiatelka itp... Naprawde fajna sprawa. Bylysmy juz z Olcia na pierwszym spacerze. Frajda niesamowita!!! Skoncze pozniej, bo Olcia sie wscieka)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Wiadomości z frontu 06.06.05, 17:29 wydawało się że jak przyjdzie lato to zapomnimy o chorobach, a tu nic ztego niestety trzymajcie się choruszki i wypędzajcie wszystkie choróbska szybko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 "bezpłatny" urlop wychowawczy 06.06.05, 17:51 ja nie wiem czy wiecie dlatego piszę dokładnie. w sierpniu 2004 roku złożyłam wniosek o dodatek rodzinny. podaje się dochody małżonków z 2002 roku. nie otrzymalam odpowiedzi z firmy, ale już na oko wiedzialam że skoro pracowaliśmy oboje a dochod nie może przekroczyć 504 zlote na osobe to wiedzialam że raczej kicha. i njie drążyłam tematu ani nie składałam wniosku ozaisłek wychowawczy kiedy go zropoczęłam no bo co się mogło zmienić??? tydzień temu spotkalam koleżenkę. pracuje w zus. gadka szmatka a zniej wychodzi że mam skladać wniosek w MOPS-ie i dołączyć własne oświadczenie że UTRACIŁAM DOCHODY (robi się to po 30 dniach od przejścia na wychowawczy) zebrałam papiery, wszystko udalo mi się w trzy dni. złożyłam 30 maja. dziś otrzymałam decyzję POZYTYWNĄ zasiłek rodzinny, wychowawczy + jednorazowy zasiłek porodowy. i okazuje się że można!!!! i cieszę się, że dostałam, i wkurzam się bo przepadły mi 4 miesiące ale najbardziej grzeje mnie fakt że to jest ukryte prawo, niedostępne dla wszystkich. bo przepraszam jeśli rozpoczynam urlop wychowawczy to czy ja automtycznie nie tracę dochodów. a jeśli bym miala dochody to nie mogę być na wychowawczym. wredne to jest, bo ma na celu udupić takich wlaśnie średniaków jak ja, Ile z was wiedziało o takim sposbie załatwiania sprawy? CZy tylko ja jestem taka naiwna lub niedouczona? Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: "bezpłatny" urlop wychowawczy 06.06.05, 17:54 ja o tym słyszałam, ale to też jest uzaleznione od dochodów na łebka, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: "bezpłatny" urlop wychowawczy 08.06.05, 12:09 Ja w sprawie tego urlopu. Wprawdzie teraz sprawa mnie nie dotyczy (bo i dochody wciąż większe - ja będąc na wychowawczym pracuję na umowę o dzieło, no i czasu niewiele, bo ponoć wniosek trzeba złożyć zanim dziecko ukończy rok), ale ze względu na to, iż nasza rodzina we wrześniu powiększy się, a ja tym samym zostanę na wychowawczym, zaczęłam się kwestią interesować. Kasiu, Ty jesteś świeżo po sprawie, więc pewnie mnie w kilku podstawowych kwestiach oświecisz. Pierwsze primo Ten dochód (504 zł) jest liczony brutto czy netto? Jeśli zakładam, że utracę dochody czyli mój dochód będzie zerowy, w jaki sposób liczy się dochód męża? Czy jest to jakaś wartość uśredniona z pewnego okresu czasu czy na podstawie oświadczenia z zakładu pracy o wysokościach zarobków? Sprawa jest o tyle istotna, że lwia część dochodów męża to dochody z premii kwartalnych i innych prac typu konferencje, artykuły itp. Jeśli liczy się wszystko (a pewnie tak), to spodziewam się, że zasiłek może nam nie przysługiwać. Jak to się zatem liczy? I jeszcze jakie dokumenty należy tam złożyć? Czasu wprawdzie sporo, ale jeśli coś nam się należy, to wolałabym tego nie przeoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: "bezpłatny" urlop wychowawczy 08.06.05, 12:15 Właśnie znalazłam link do informacji, o które pytałam: www.zus.pl/swiadcze/zas005.htm Nadal jednak nie wiem czy te kwoty są netto czy brutto. Spodziewam się, że brutto. Z tego co pobieżnie właśnie wyczytałam wynika, że w naszym wypadku chyba jednak zasiłek nie przysługuje. Cóż, trzeba będzie zacisnąć pasa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Do Weraty i Dagab 06.06.05, 21:09 Werata - a gdzie Ty masz tego lekarza? (nawiązuję do mojego pytania odnośnie siedzenia). Jak po urodzinach? Dagab - znalazłaś przepis na chleb? Odpowiedz Link Zgłoś
werata po urodzinkach 07.06.05, 09:56 Dziewczyny: BARDZO DZIEKUJEMY WAM ZA PAMIEC I ZYCZENIA DLA TOMASZKA!!! Mozecie juz obejrzec zdjecia - zapraszamy! **** Wszystkim choraskom zyczymy powrotu do zdrowia, mamozuzunki, dzielna jestes, oby ospa nie wysypala! **** ivonko o siedzenie sie nie martw, wszystko ok. Mysmy sie przejeli zupelnie niepotrzebnie... *** Na razie musze uciekac - napisze wkrotce wiecej! papatki Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Do Weraty i Dagab 07.06.05, 10:06 Ivonko, znalazłam przepis, na stronie, którą podałaś i jeszcze jeden,na stronie Dziecka (ten przepis lepszy, bo bez mleka) teraz tylko muszę się wybrać do sklepu ze zdrową żywnością po mąkę i będę działać. dziś dałam jasiowi pół żółtka, zobaczę co się z tego wykluje... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Jednak trzydniówka 06.06.05, 21:37 No i jednak to była trzydniówka. Wczoraj Alunie wysypało. Dzisiaj poszłam do naszej pediatry i potwierdziła moją diagnoze + zaczerwienione gardełko i dalej antybiotyk. Temperatura była na prawde wysoka bo poniże 39 nie spadała i tak jak pisałam, miałam wrażenie że środki mające ją obniżyć nie działają. Tak tez powiedziała lekarka, że ciężko zbic ta temperaturę. Za to krosteczki, któymi wysypało Ale są chyba swędzoce, bo ten mały Robak był dzisiaj nie do wytrzymania. Cały czas jęczała, przy czym była jakaś taka słaba, że non stop się o coś uderzała, czyli kolejny powód do płaczu. Z czego anjgorsze z obrażeń to spuchnięta górna warga.. Ech....mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Witamy estocek i Ingę, zapraszam do wspólnego forumowania) Mamozuzinki, trzymajcie się ciepło i niech Zuzia zdrowieje szybciutko. Flowee, no no, waga Szymka nie bylejaka))), ale tez wzrost słuszny. Moja Ala waga 9 900, wzrost 76, zębów 8. Pozdrawiam. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Jednak trzydniówka 07.06.05, 05:51 S. Ivonko, oczywiscie poznałam pozdjęciach bo jakoś tak zapamiętałam Twój przemiły usmiech. Ja mieszkam boczna przy Królewskiej, oczywiscie Kraków, a rodziłam w Żeromskim Powiem szczerze, że jeszcze nie bardzo łapię, kto jest kto ale chętnie czytam Wasze posty, i żałuję, że dopiero teraz. Bardzo dziękuję za powitanie i zgodę na forumowanie Ups, rymnęło się Z tym zasiłkiem wych. to ja np. wiedziałam, bo oburzyło mnie to na początku, że skoro na wych. nie mam dochodu, to jak mogę go wykazywać. No i tez mam te dobra (400 zł Ratuje nam życie, choć niby znowu nie aż tak duża ta kwota. Czy czytałyście książkę Znaku: "Jestem Mamą"? Polecam - świetne. Czy karmicie swoje pociechy w nocy? Jeśli tak to nie boicie się próchnicy? My znowu na nocnym odwyku, ale Mała budzi się b. często. Popłakuje. Dziś nakarmiłam ją o 5 rano, oczywiście cycuś. PO powtórnych badaniach okazało się, ze hemoglobin 8,2, i rzeczywiscie mamy anemię(( Z tego powodu mamy odwołany zabieg usunięcia cysty (tak jak duszka i Szymon Teraz moje wysiłki skoncentrowane są na tym, byInga jak najwięcej jadła nie mnie, ale różne różności. Niestety, na nowości reaguje niechęcia i za nic nie da sobie włożyć innego koloru i smaku do buźki. No chyba, że mama pozwoli degustować to rękami. To jest wtedy szanasa, że jakiś atom trafi przypadkiem lub nie na język. Wczoraj gotowałm wątróbkę cielęcą, ponoć najlepsza jeśli chodzi o żelazo. W sumie zjadła 3 małe kostki, zmiksowane z ziemniakiem n apapkę. Nie wiem czy Wy też to macie, ale Ingusia nie przłknie np. zupy, w której są więsze grudki, ale winogrona, banana, parówki gryzie normalnie. O co tu chodzi? Kasiu, trzymaj się w tym szpitalu. Życzę Zuzi dużo zdrówka. Cholerny ten świat, że dzieci muszą chorować Uściski dla Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: Jednak trzydniówka 07.06.05, 07:56 mamozuzinki - jestes moja bohaterka!!! nie mam pojecia skad czerpiesz sily!!! ale tak trzymaj!!! wysylam ci mnostwo pozytywnych mysli!!! u nas troche lepiej. mam nadzieje, ze za 3-4 dni zupelnie wrocimy do formy. byle by tylko szymon zaczal jesc!!! estocek - u nas tez problemy z karmieniem. szymon najchetniej je mleko modyfikowane z butli. dodaje mu tam zawsze troche kaszki ryzowej, zeby bylo bardziej tresciwe. oprocz tego czasami!!! zje troche zupki (rabie mu geste papki), no i czasami wieczorem kaszke z lyzeczki. teraz to oczywiscie nic nie je (z laski popije troszeczke rosolku - ale to tez 1/4 malej szklaneczki). od jakis 2 miesiecy nie ma mowy o zadnych owocach. o sokach juz nie wspomne. co do karmienia nocnego to tak ok. 4-5 szymon budzi sie na butle. oczywiscie boje sie troche o pruchnice ale co moge zrobic. cala nadzieja w tym ze zeby ma po mnie i nic mu nie bedzie . za jakis czas sprobujemy wyeliminowac to wczesnoranne karmienie. ale zabiore sie za to dopiero po wakacjach. teraz bedzie mial troche zmian i nie chce dodawac mu stresow. no tak - i wilk sie obudzil. spal cale 25 minut! zapraszam do obejzenia nowych zdjec szymona buziaki ada Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 mały wypadek 07.06.05, 10:17 jas, jak zwykle, budzi sie ok 6-7 na cyckanie, a potem odkładam go do łóżeczka, zeby sie trochę pobawił, a ja sobie jeszcze chwilunię dosypiam. No i o 7/30 obudził nas straszny płacz - podchodzę do łóżeczka a jaś ma krew w buzi! prawdopodobnie stał w łóżeczku, zesliznęła mu się noga i uderzył buzią w szczebelki. chyba więcej było strachu i krwi niż bólu, bo wzięłam go an ręce i poleciałam do łazienki , a on juz przestał płakać i się uśmiechał. Ale w sumie nie dał sobie zajrzec do buzi i nie wiem co tam się stało. No, ale myslę, ze skoro go nie bolało długo, to pewnie nic poważnego. To nasz pierwszy krwawy wypadek. siniaki i zadrapania są na prządku dziennym, ale krwi jeszcze Jaś sobie nie upuszczał. ufff, dobrz, ze nic się nie stało. &&&&&&& co do jedzenia i konsystencji, to akurat jaśko je naprawde wielkie kawałki. Warzywa krojone w kostkę, albno nawet w plasterki - w całości, nic mu nie ugnaitam, nawet widelcem. generalnie tak jak gotuję w garnku, tak podaję do miseczki. ostatnio ma dodatkową frajdę w jedzeniu samodzielnym łyżeczką i rączką oczywiscie, bo bez grzebania paluchami w misce się nie obejdzie. Ale pozwalam mu na to, bo cieszy mnie, ze chce być taki samodzielny. A co tam, mam co prawda po obiedzie mycie podłogi zapewnione, ale na szczęście większych szkód nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: mały wypadek 07.06.05, 14:19 Oby Jasiu już nie robił Ci takich pobudek!! Moja Zochna też wcina warzywa pokrojone w kostkę lub talarki. xxxxxxx mamusie wszystkich chorych duszyczek gorąco ściskam i przesyłam pozywtywne fluidy. xxxxxxx W sobotę urodzinki córci a pogoda...szkoda gadać. Miał być grill, jakaś surówka, tort i lody, i pewnie nici z tego. Może obedzie się bez grila albo wymyślę coś innego, ale czas nagli. xxxxxxx Mało ostatnio piszę bo wciągnęło mnie forum artystyczne i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 witamy w ten piękny dzień 07.09.05, 16:11 Cześć ale dzis pięknie, tak się wybawiłyśmy na dworze, że nie mam siły sobie kawy iść zrobić, a mała padła jak kawka, pewnie będzie ze 2 h spała. Oby. ###### Wiecie co, tak po cichu że nawet nie zauważyłam, że dużo nam kobitek zniknęło: estocek, paula, flowee, bioo, beciaw77, werata, a nawet adaszymon ciekawe co u nich. A jeszcze bardziej ciekawi mnie czy leefka już urodziła i co to za cudo chłopaczek, czy dziewczynka. Wakacje sie skończyły wracajcie babeczki. ###### Mam pytanie czy wiecie ile kosztuje szczepionka HiB, ale ta jedna dawka podawana powyżej 1 roku. I kiedy szczepi się na grype. A właśnie czy zamierzacie szczepić na grype? Ja tak. ###### MAcie może dobry przepis na lasanie? Mam zamiar sama zrobić, ale nie wiem jak sie za to zabrać. ###### A kogo oprócz mnie czeka dzis nudny wieczór? Ja nie lubie meczów, a dziś mur beton mój luby przyklei się do pilota i nie da przełączyć ))) ##### KOńcze, zalegne na łóżku i pogrąże się w nicnierobieniu. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 07.06.05, 13:07 Cześć Idę na całość. Daję Szymkowi coraz więcej do jedzenia. Dziś dostał truskawki z jogurtem i .... pluł nimi. Ręce mi opadają. Skończyło się na tym, że właściwie wypił tylko trochętego soku z truskawek co pomieszał się z jogurtem. Wczoraj i dziś zjadł z wielką łaską miseczke nowej kaszki (nestle 8 zbóż). Dziewczyny, ta kaszka jest przesmaczna tzn mi smakowała )) Ma cudowny waniliowy aromat i smak. Polecam dla wszystkich nie uczulonych na gluten. No właśnie, gluten - podaje i nic się złego nie dzieje. Ja wiem że uczulenie nie wyjdzie tak szybko ale jestem umiarkowanie zadowolona. Wczoraj Szymon zjadł bułeczke a dziś podgryzał chlebek z mojego talerza. Super. Znalazłam w szafce domowe konfitury od teściowej więc mu dam z bułeczką. Zobaczymy czy zje. Hmmm właśnie spaliłam schabowe( Co to forum ze mną wyprawia... Zdjęcia wszystkich dzieciaczków są wspaniałe. Cudownie nam te dzieci rosną. Wszystkim zakatarzonym, kaszlącym itd ( życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Musi być lepiej ) i będzie lepiej!!!! A gdzie Duszka się podziewa? Czyżby Szymon dawał jej strasznie w kość!! Oby nie!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak ospa-nieospa... 07.06.05, 15:31 Witam Mamuśki... Z moją Maludą dzieje się coś dziwnego.... dostała krostek- bardziej maleńkich bąbelków... rano miała jeszcze 2 a już wieczorem z 10 (na buzi, rączce, nóżce...) żadnych innych oznak - ani gorączki ani bólu... dziś była u lekarza i Pani doktor stwierdziła... że "nie wygląda to na ospę ale kto to wie....?" ...a ja głupia myślałam że ona będzie wiedziała i mnie uspokoi.... No cóż nie mam innego wyjścia tylko czekamy na ewentualny wysyp - 3 dni przed urodzinami... czy któreś z Waszych Malców przeszło już ospę? jak było? Pozdrawienia, Olga z zakrostkowaną Ingą Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ospa-nieospa... 07.06.05, 19:59 Oby to nie była ospa bo z tego co pamietam z wlasnego doświadczenia że nic przyjemnego ale wydaje mi się im mniejsze dziecko tym lepiej znosi (oby bo nas pewnie prędzej czy później to czeka) ********** Co do wypadków to jest mozliwość że ząbkami mały naruszył język albo warge, zdarza się, każdy mały odkrywca musi swoje przejść ********** Oliwka całkiem dobrze sobie radzi z próbami chodzenia coraz więcej odwagi i mojego strachu. ********** Nasz katarek daje za wygraną nowe krople pomagają są homeopatyczne nazywaja się Euphorbium compositum s długa nazwa i duza cena 24 zł ale warto żadne inne nie pomagały ********** Ja sie jeszcze boje truskawek ponoć często uczulają , Oliwka lubi owoce i soki z tym nie ma problemu gorzej z innymi rzeczami zupy nie specjalnie ale bardzo lubi jak daje jej gotowane warzywa czy mięso w karałeczkach kłade na talerzyku a ona sama się karmi. Daje jej to wiele frajdy. A moge polecic pieczonego klopsa wieprzowego łatwo zrobić i mozna podawać na wiele sposobów nawet zamiast wędliny na pieczywo. ********** A wiecie, że jak podajecie dzieciom vibovit to nie powinno się dawać vit d3. Oliwka nie specjalnie chce pić ja mieszam z herbatą. ********** A z nowości po wizycie u lekarza to Oliwka ma już 10400 czyli o 400 więcej niż przed miesiącem i moje pytanie jak z wagą waszych szkrabów ********** Kończe miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 19:45 wypuscili nas!!!!!!!!!!!!! jak to dobrzeeeeeeeeeee!!!!!!!! w popsiewie krwi było jednak tylko zanieczyszczenie powtórny posiew nie wykazał nic)))))))))).Chciałam tylko podzielic sie z Wami ta radoscia ze jestem w domciu.Zuzeł marudzi nie bardzo sie moze odnalezc wiec jutro na spokojnie ustosunkuje sie do Waszych postów i opowiem wrazenia)) pozdrawiamy i dziekujemy za pozytywne wibracje Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 20:08 BBBBBBbardzo się cieszymy, że już jesteście w domu niech Zuzełek już nie choruje czego z całego serca życze Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 21:04 No to witajcie w domciu)) Ciesze sie , ze wasze dzieciaki wracaja do zdrowia)) Kasiu, czy dostalas maila ode mnie??? Caly czas mi przegladarka nawala i mam problem z netem. Jutro zainstaluje nowa, wiec moze wszystko wroci do normy. Teraz to nawet nie wiem co czytalam a czego nie(( U nas male postepy ze stapaniem widac, ale Olcia caly czas trzyma sie mnie a raczej ja ja trzymam. Sama jeszcze stac nie chce( Pozdrawiamwszystkich Papa Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 21:18 Kasiu!!!!!!!!!! witajcie witajcie witajcie jak dobrze,ze jestescie :o))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 22:18 no nareszcie! witajce z powrotem. olbrzymie buziaki dla dzielnego Zuzełka!!! Odpowiedz Link Zgłoś