Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII

    • beciaw77 pomerdałam sygnaturke 31.05.05, 09:09
      ze zdjeciamiwink
      ale już jest dobrze i ... kolejny roczek odliczamywink!
      • bioo spocona główka + inne 31.05.05, 09:26
        Witajcie w ten chłodny dzionek smile
        wreszcie smile
        my po odpoczynku już, zadowolone, niewyspane, pogryzione przez komary
        ale "odpocznięte" smile psychicznie przede wszystkim. Małg szalała, za psem
        ganiała, ale co on chciał podejsc to był wrzask, ale zaraz znów za nim... i tak
        w kółko.Na rączkach u wszystkich było oki pod warunkiem ze bylam na
        wyciągnięcei ręki smile, więc za bardzo nie dało sie oddalic choć na moment smile,
        ale Małg zaczarowała wszystkich smile))))))))))
        tylko ze spaniem tam było nieciekawie, pewnie za dużo wrażeń, na co dzień jest
        tylko za mną + sąsiedzi , a tu na raz taka gromada ludzi, teraz za to odsypia smile

        jadła truskawke taka prosto z pola(nie wymytą nawet ) i nic smile

        danonki je codziennie (i nic) i chlebek tez

        mam prpblem z bardoz pocącą sie główką, wiem,że upały , ale dziś też, aż taka
        jak po kąpieli, szczególnie jak je (cyckuje) lub leży, dostaej sporo napojów +
        piers (w dzien nie chce piersi), wit D3 nie dostaje juz 3 mce. a poci się
        okropnie sad

        na razie na czworaka, ale próbuje podnosic nóżke tak do stawania smile

        pozdrowionka

        Beciu, ale DOminisia to prawdziwa zdolniacha smile tak trzymajcie smile
        • marta.28 Re: spocona główka + inne 31.05.05, 10:51
          Witamy.
          Cieszę się Bioo, że odpoczęłaś.

          Co do twojego pytania to Oli też się tak główka poci. Więc nie pnikujsmile Ja też
          się tym nie martwięsmile

          Ola wczoraj wstała z kucka i zzrobiła dwa kroki do mamy pewnie zrobiłaby więcej
          ale byłam blisko. Fajnie trzymała łapki w górze tak jak się ją prowadzi. Ciekawe
          kiedy zrobi tak następnym razem. Wiem, że wczotraj to była jej świadowma
          decyzja do chodzenia a nie wymuszana więc jestem z nie dumasmile)

          Ja zamawiam tort w cukierni bo ma być ze zdjęciemsmile

          Marftwię się co z pogodą co chciałam zrobić grila w ogrodzie a jak tak dalej
          pójdzie to 25 osób + 5 dzieci w domusad
          • beciaw77 Re: spocona główka + inne 31.05.05, 10:58
            głowka spocona to norma a w upały to już prawie kapie! Biegam za nią z pielucha
            i wycieram choć mała się strasznie buntuje przeciwko wycieraniu (nie cierpi
            wycierania włosków) w nocy przekładam ja z miejsca w miejsce lub przekładam
            poduche raz na jedna raz na drugą strone żeby nie spała na mokrym...
            my dajemy wit.D3 1x dziennie 2 krople ale chyba znów zejdziemy do 1 kropli bo
            słońca pełno a w ubiegłym roku przez lato była tylko kropelka.../?/
            Bioo super że wypoczełyscie! No i te truskawki...wink mniam! Myślęże Dominika tez
            już w tym roku zje (w ubiegłym ja jadłam karmiąc ją i było ok)? aaaaa
            zapomniałamwink mała uwielbia jabłka-jak tylko gdzieś zobaczy to "mnam mnam" " da
            da" itp. dosłownie szaleje za nimiwink a od jakiegoś czasu uwielbia winogrona-
            obieram jej i wyciagam pestki-pochłania kilka sztuk jedną po drugiejwink
            • dagab3 Re: spocona główka + inne 31.05.05, 17:33
              Mój jaś to chyba jest ciepłolubny, bo całkiem fajnie znosi upały, główka mu sie
              nie poci i w ogóle sie nie poci.
    • patik2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 11:00
      Już się odzywam - długo nic nie pisałam bo miałam urwanie głowy w pracy - ale
      czytanie już szło gładko!!!

      PO pierwsze!
      Gratulackje dla wsztskich roczniaków, oby kolejne miesiace i lata były tak samo
      udane, a nawet jeszcze lepsze!

      PO drugie!
      Gratuluję także mamusiom które (tak jak ja)obchodziły swój dzień po raz
      pierwszy - u nas tradycyjnie tatuś się nie popisał i z życzeniami poczekam aż
      córcia podrosńie. Takie ma zasady - ja już się przyzwyczaiłam, a niech mu tam.
      Ja poszukuję na jego święto (23.06) jakiejś śmiesznej podkoszulki z tekstem że
      jest tatą - w tamtym roku się jakoś nie udało.

      Po trzecie!
      Upał niemiłosierny - radzimy sobie dużą ilością picia i cycusiem na życzenie
      (przede wszystkim w ciągu dnia - choć już jakiś czas temu skończyliśmy pić w
      dzień). Podkoszulek na szeleczkach lub z rękawkiem, krótkie spodenki lub
      sukieneczka i sandałki na gołe stopki - bo dreptamy a nawet zasuwamy i jakoś
      żyjemy. Zosie odmawia jedzenia podczas tych upałów je zdecydowanie mniej ale
      pije jak smok!

      PO czwarte!
      W nocy tylko takie body luźne z krótkim rękawem i krótkimi nogawkami i
      cieniutki kocyk (okno uchylone, późno w nocy zamykane).

      Po piąte!
      W sobotę byłyśmy po raz piewrszy w piaskownicy i nie wiedziałam że mam takie
      spokojne dziecko - podejrzewam że piaskownica stanie się nr1 w naszej liście.
      jakby dziecka nie było, zajęta przesypywaniem piachu, liści i kamyczków o bożym
      świecie zapomnina. Świetnie oby tak jej zostało, za to wyciągnąć berbecia z
      piachu to już wyzsza szkoła jazdy darcie na maksa! I piach wszędzie!

      Po szóste już chyba ostanie!
      Tez mam problem z fochami i sztywnieniem bądź nie jak czegoś chce lub nie chce,
      myslałam że to później przychodzi! na razie jakoś sobie radzę zobaczymy co
      bedzie dalej.

      I już skończyłam. A jeszcze urodzinki - prezent zakupiony - nowy fotelik
      samochodowy i dwa kompleciki ślicznych letnich ciuszków i jeszcze jakoś
      drobiazg dokupię jakąś zabawkę.
      jak zwykle epopea wyszła!
      • hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 11:56
        ***
        Zuzia zaszczepiona smile). Jeszcze nie wiem na co. Ale z mnie matka smile. Ale była
        dzielna, choć płakała, bo to były bolące szczepionki. Informacje mam od męża,
        który pojechał z małą smile).
        ***
        Bioo bardzo się cieszę, że udał Ci się weekend smile).

        ***
        Zuza uwielbia jabłka i ziemniaki. I gdyby jej pozwolić to jadłaby non stop smile).
        Z owoców daję Zuzce gruszki i winogrona od ponad miesiąca. Pomidorków daję jej
        tylko troszkę z mojej kanapki, tak na ząb, bo to sama chemia i słyszałam, żeby
        nie dawać nowalijek dzieciom do 3 roku życia.
        Truskawki Zuzia wymusiła na tatusiu gdy jadł jej torta smile), nic się nie działo.

        ***
        Mamozuzinki trzymaj się dzielnie. Jesteśmy z Tobą i Twoim córciami.

        ***
        Muszę zabrać się za jakąś pracę uncertain, a mam lenia giganta. Jutro sobie odpocznę,
        bo muszę iść na urlop. Oczywiście teściowa w ostatniej chwili łaskawie
        poinformowała, że musi wyjechać, a Zuzy targać ze soba nie będzie i jeszcze
        oburzona była, że mąż nie może wziaść urlpou. A! Szkoda gadać.

        Czy macie już zaplanowaną jakąś niespodziankę z okazji dnia dziecka?
        Ja będę specjalnie dla Zuzi gotować coś dobrego smile), bo jakoś nie chce jej
        kupować zabawek zwłaszcza, że miała urodzinki niedawno.No i zostaję w domu smile).
        Nawet dobrze to wyszło.
        ***
        Pozdrawiam.
        • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 14:31
          Hej kobitki!
          U mnie przygotowania do urodzineksmile))
          Juz mam wszystko do wystroju, tylko poczepiac trzeba. Tort zrobi ciocia, mama
          chrzestnego, a inne ciasta sama upieke (placki to pewnie jeszcze dzisiaj zaczne).
          Mala zbieranina sie szykuje, wiec gosci na dwa dni rozloze.
          Dzisiaj z tatusiowi pokazywalam prezentysmile)) Babcia uparla sie na wisiorek ze
          znakiem zodiaku, ale to bez sensu, niech jej kupuje jak bedzie starsza. Poco ma
          lezec??? No i chyba bedzie rowereksmile))
          Zobaczymy i nie omieszkamy sie pochwalicsmile))))))

          Mamozuzinki, trzymaj sie kobito, bo wyobrazam sobie jak jest ci ciezko. Ledwo
          odpoczelas a tu znow jakies chorobskosad((

          Spocona glowa? Olci tylko pod jakims nakryciem glowy byla spocona i tylko w te
          upaly. Generalnie sie nie zdarza. Musialabym w gazetach poszperac, bo czytalam
          kiedys o tym. Cos to znaczy, ale nie pamietam, a przy tych pozadkach to niczego
          znalezc nie moge.
          Wigantol podawalam po2 krople, ale pani dr powiedziala, ze teraz mozna juz nie
          dawac w takie sloneczne dni. Od czasu do czasu po 1 kropli.

          Hamaliel, teraz po ukonczeniu roczku to podaja priorix albo MMR2 (odra, swinka
          ,rozyczka - chyba). Szczepionka silna, wiec pisz nam wszystkim jak reakcja Zuzi.
          Czy dobrze ja zniosla??? My za tydzien sie szczepimy.

          Teraz sie ochlodzilo, ale Olcia po domu i tak w body samym gania, bo jest duszno
          w mieszkaniusad

          pozdrawiam wszystkich
          papa
          • hamaliel Re: Czerwiec 2004-(szczepienie) 31.05.05, 14:41
            Joasiu!
            Zuzia nie była w ogóle szczepiona sad, przez choroby, szpitale, wysypki itp. To
            szczepienie było pierwsze od roku. Niestety ale my bedziemy nadrabiać.
            Ja jestem młoda i głupia i jak pani doktor mówiła, że zapalenie układu
            moczowego jest przeciwskazaniem do szczepienia to wierzyłam, a nie
            skonsultowałam się z kimś innym i teraz dziecko musi nadrabiać.
            • joanzac Re: Czerwiec 2004-(szczepienie) 31.05.05, 15:13
              A, teraz rozumiem! O kurcze, to my pewnie pierwsze bedziemy z ta szczepionkasad((
              Wczoraj w tv sluchalam o szczepionkach hib. Mowia, ze ma to byc szczepienie
              obowiazkowe, bo dzieciaki w wieku przedszkolnym strasznie choruja. Teraz jest to
              dodatkowe i trzeba za nia placic. Ja Ole zaszczepilam. Kingo zwroc od razu uwage
              i na to szczepienie, naprawde warto.
              Pozdrawiam
              • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-(szczepienie) 31.05.05, 16:40
                Ja Julki Hibem nie szczepiłam ale Zuche juz mi kazała lekarka zaszczepic ze
                wzglegu na to ze Julcia mogłaby przywlec to świnstwo z przedszkola.Ja kupowałam
                Infanrix-IPV+Hib zadnych reakcji ubocznych nie było. Z szczepionka swinka ,odra
                i rózyczka na razie wstrzymuje sie,zrobie po wakacjach.
        • bioo Małgosia stanęła :) 31.05.05, 14:32
          dzis trzymajac sie mnie MAłg staneła na nóżkach smile))
          • mamazuzinki Re: Małgosia stanęła :) 31.05.05, 16:32
            Bravo Małgonia.Widzisz Aniu a tak się martwiłaś.Jesdzcze chwilka i bedziesz z
            rozrzewnieniem wspominała te chwile jak nie chpdziła smile)))))
          • dagab3 gratulacje !! 31.05.05, 17:49
            dla małgoni!!! dzielna dziewczynka!
      • leefka Uff, jak przyjemnie! 31.05.05, 15:02

        • leefka Re: Uff, jak przyjemnie! 31.05.05, 15:51
          Klasyka... Enter z przyzwyczajenia wink

          Odżyłam dziś trochę i muszę przynać, że mnie te kilkudniowe upały wystrachały
          zdziebełko. To dopiero połowa 6 miesiąca, a ledwo zipałam w tym skwarze.
          Najgorzej było popołudniami i wieczorami w mieszkaniu (mamy jednostronne, na
          zachód), więc trochę ganialiśmy z mężem wtedy na spacerki. Mam nadzieję, że
          jakoś przeżyję to lato. No, a teraz trochę od nas:

          NOWINKI
          Na początek z nowinek - Tosia zaliczyła pierwsze starcie z basenem!
          Korzystając z wizyty mojej mamy, wybrałyśmy się na Warszawiankę i po pierwszych
          chwilach strachu (na dzień dobry obryzgała ją wodą dziewczynka po zjeździe ze
          zjeżdżalni) był tylko pisk i rechot. Jakaś miła pani pożyczyła nam rękawki i
          Tośka próbowała pływać. Wszystko fajnie, tyle tylko, że problem jest potem z
          wycieraniem i ubieraniem. Teraz była moja mama, ale normalnie mogę liczyć
          tylko na siebie. Jak Wy sobie z tym radzicie?
          Poza tym Młoda zaczęła na dobre hasać po łóżeczku i zasypiać w najdziwniejszych
          pozycjach. Do tej pory tylko grzecznie i konserwatywnie na wznak. Na szczęście
          nadal śpi jak ta lala, choć dziś zasnęła mi ... w trakcie jedzenia kaszki.
          Wcześniej za nic w łóżeczku zasnąć nie chciała. Zjadła prawie całą, a potem
          główka fik i takie zwłoki musiałam zanieść i odłożyć na miejsce. Przez te
          upały zupełnie jej się poprzestawiały pory dnia. A tak niedawno pisałam, że
          sobie unormowała rytm dnia.

          UBIÓR
          Dziś już chłodniej, ale w mieszkaniu nadal ciepło, więc biega w samej koszulce
          z krótkim rękawkiem i pampersie. Przy upałach - sam pampers, tylko na spacery
          leciutka sukienka lub dłuższy podkoszulek plus kapelusik, a na noc też sam
          pampers (okno uchylone). Już mniej jej włożyć nie mogę, a i tak cała spocona
          jak szczur. No, cóż, do chudzinek to ona nie należy wink Trochę ją schładzałam
          wrzucając ze dwa razy dziennie do wanienki. Och, jaka szkoda, że nie mieszkam
          w domu z ogrodem...

          ROCZEK
          Do tego pierwszego magicznego dnia zostały nam jeszcze prawie trzy tygodnie,
          więc będziemy zbierać Wasze doświadczenia w tej dziedzinie. Tymczasem ściskamy
          moooocno wszystkie roczniaczki obecne i najbliższe!
          Ja nie należę do osób szczególnie lubiących organizowanie imprez (wręcz
          przeciwnie, zwykła wizyta znajomych na ogół kosztuje mnie całą masę stresu -
          taka domena leniwych perfekcjonistek), więc ograniczymy się chyba do
          zaproszenia chrzestnych, przy czym chrzestna raczej się nie zjawi, bo mieszka
          na drugim końcu Polski, sama ma małe dziecko i do tego jest bez samochodu. No,
          chyba żeby teściowie lub moja mama zdecydowali się do nas wybrać.
          Pomysłów na prezent jeszcze nie mam.

          NAPADY ZŁOŚCI
          Tośka jest raczej pogodna, choć coraz częściej zaczyna pokazywać różki.
          Ostatnio spadła jej z komody na głowę kamera, którą pociągnęła za wiszący
          kabelek po uprzednich zakazach ze strony Męża. Od tej pory, jak tylko Tata
          powie "nie, nie" to jest płacz w niebogłosy. Mnie nadal sprawdza: odwraca się,
          patrzy i próbuje jeszcze raz.

          JĘZYK
          Tośka ostatnio z zapałem wystawia jęzorek, wygląda jak taki mały piesek.
          Zaczęło się jak wyrósł jej pierwszy ząbek (1,5 miesiąca temu) - chyba w ten
          sposó sprawdzała co tam ma. Wygląda to dosyć komicznie, ale mam nadzieję, że
          jej nie zostanie wink
          W kwestii języka, ale tego mówionego - niestety nie powiodły się moje próby
          nauczenia dziecięcia mego słowa "mama". Natomiast zauważyłam, że na mój widok
          (np. kiedy wracam z pracy) woła "tata". Hmm...

          MLEKO (Z BUTLI)
          Tosia dostaje mleko raz lub dwa razy dziennie (w zależności od apetytu i tego
          ile mleka dostaje "w kaszkach" i innych "nabiałach" typu danonki lub jogurt).
          Pije z dużego niekapka, tam chyba jest 240 ml. Ostatnio przy upałach jadła
          rzadziej (chociaż wcale nie mało), ale piła jak smok, głównie herbatki i wodę.
          W nocy nie pije nic.

          TEŚCIOWE
          Co do teściowych, to - odpukać! - mam dobre doświadczenia. Widujemy się rzadko
          i raczej na krótko i to może dlatego? W lecie zamierzam u nich spędzić ok.
          miesiąca, więc wtedy się okaże jak tak naprawdę się dogadujemy smile Ale jestem
          dobrej myśli i na pewno wszytko będzie ok!

          INNE
          Mamozuzinki - życzymy dużo siły i pogody ducha. I jednego i drugiego masz
          wprawdzie tyle, że niejedną kobietę mogłabyś obdzielić, ale też dziewuchy Cię
          nie rozpieszczają z tymi choróbskami. Trzymaj się! Zuza, Julka - zdrowieć mi
          tu proszę i dać mamie odpocząć!

          sivonko - my też za oknami mamy budowę bloku (już prawie od roku); powoli
          zmierza ku końcowi, choć teraz gdy okna pootwierane trudno wytrzymać chwilami,
          a okna nie myte od ... Bożego Narodzenia (wiem, wstyd...) Co zdecydowałaś w
          kwestii urlopu?

          bioo - gratulujemy "pionowej" Małgoni! Bardzo się cieszę, że udał Wam się
          wyjazd, należało Wam się smile

          zbiorczo - całuski dla wszystkich samodzielnie chodzących, próbujących i
          typów "zachowawczych" smile

          No, to tyle chyba, bo czas zabrać się za jakiś obiad. Wreszcie można coś
          normalnie ugotować (wczoraj zrobiłam chłodnik), a i głodna jestem cuśkolwiek.
    • mamazuzinki dziękuje 31.05.05, 16:27
      Dziękuje dziewczynki za ciepłe słowa i podtrzymywanie na duchu. Sama nie wiem
      skąd mam tyle siły ale qrna ktoś musi. Ja chyba strasznie narozrabiałam w
      poprzednim wcieleniu i teraz to jakąś pokutę mambig_grinbig_grin
      Głupawka już mnie chwytabig_grinbig_grin

      Dzisiaj rano słuchajcie od godz 8 do 10.30 podawałam im na zmiane
      leki......musze chyba procesor wymienic na wiekszy bo juz mi sie mózg lasujesmile)
      Nebulizator z rana działał ze 4 razy i dzieki Bogu sie nie spalił........ U
      Julki cytuje stosuje"drenaż ułożenuowy" znaczy sie dostaje mucosolvan na
      rozzedzenie wydzieliny w syropie i nebulizaji i potem lezy 20 min z głowa nizej
      po czym musze ja oklepac...........normalnie mnie reka bolała tak ją
      tłukłamsmile))) wygłupiam siesmile) trzeba mocno. i teraz nie jest zle, duzo nie
      kaszle.
      Zucha natomiast ma takie napady kaszxlu. Z moja panią doktór jestem w kontakcie
      telefonicznym.........powinnam ją jak to pisała moja Julka "namalować złotom
      farbom" jest WIELKA.polecam jakby cosmile) Niestety potwierdziły sie jej obawy co
      do Zuchy. Ona ja wczoraj popołudniu osłuchiwała i nic nie słyszała. Wierze w to
      bo ona wczesniej 5xraptem zakasłała, a fakt ze w ciagu 2 godzin az tak sie
      rozkreciła to swiadczy niestety o astmie wczesnodziecięcej. Teraz pozostaje
      tylko pytanie co ja mam z nia robic dalej, bo ja juz sie boje cokolwiek dawac.
      Tak sobie mysle czasami (jak opisujecie) ze dziecko zsypało po czyms
      konkretnym,............. a u mnie dusznosc ,kaszel i nie wiadomo po czym


      teraz zucha spi u mnie na reku,w pozycji pół siedzacej bo inaczej ja meczy
      kaszel.Dobrze ze mam wygodny fotelsmile))) Nio i dzieki temu mam łapke wolna i
      moge cos naskrobac
      całujemy was mocno
      • dagab3 Re: dziękuje 31.05.05, 17:49
        Kasiu, trzymajcie się dzielnie!!!!
        jesteśmy z Wami myślami!!!!
        tysiące całusów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • s.ivona Re: Klamka zapadła 31.05.05, 16:59
      Przepraszam że na początek troche egoistycznie napisze tylko o sobie ale ten
      dzień był dla mnie ważny. Chcę wam wszystko napisać a potem spokojnie
      ustosunkuje się do waszych postów.

      No więc zadzwoniłam rano do dyra (dzwoniłam wczoraj ale nie miał dla mnie
      czasu). Przez sekretarke mi powiedział że nie będzie rozmawiał ze mną przez
      telefon tylko osobiście. Bardzo się zdenerwowałam bo nie wiedziałam dlaczego aż
      tak. Szybko zapakowałam małego (śpiący był jak diabli) i pojechałam. Serce
      miałam w gardle, mało ze stresu się nie posikałam sad. Przy okazji jeszcze
      deszcz nas troche zlał sad W szkole okazało się że dyr chce ze mną rozmawiać
      ale ...jutro!!! No ale jak już przyjechałam to niech będzie! Przyszła jeszcze
      pani dyrektor. Wydusiałam z siebie że proszę o przedłużenie urlopu
      wychowawczego o rok!!!!!!!! (stało się podjęłam decyzje!!). Dyr powiedział że
      oczywiście nie ma problemu, żebym niczym się nie przejmowała, że praca będzie
      na mnie czekać a tymczasem przyjmie za mnie kogoś na zastępstwo. Gdybym chciała
      ponownie zostać w domu to też mogę i nei ma z tym problemów. No więc się
      ucieszyłam. chwile jeszcze z nimi rozmawiałam a Szymon bardzo był
      zainteresowany świecącymi się lampamismile)))
      Potem odwiedziłam jeszcze tyle koleżanek ile tylko mogłam. I tu właśnie zrobiło
      mi się trochę przykro mi smutno. Wszyscy byli bardzo zaskoczeni moją decyzją.
      Nikt nie próbował mnie zrozumieć. Razem ze mną na urlopy odchodziło 6
      koleżanek. Wszystkie już wróciły do pracy!!!! Poczułam się trochę wyobcowana.
      Odwiedziłam też moją byłą klase. Trudno mi opisać te kilka minut ale jakoś tak
      było dziwnie. Nie oczekiwałam jakiś wybuchów entuzjazmu na swój widok ale jakoś
      tak obojętnie mnie potraktowali. Planowałam iść na zakończenie roku ale w tej
      sytuacji chyba nie ma po co. Znowu będę się czuła no właśnie jak piąte koło u
      wozu.
      Decyzja o pozostaniu w domu nie była dla mnie łatwą. Boje się że zostane gdzieś
      w tyle za wszystkimi. Tak czy inaczej nie ma dobrego rozwiązania w tej
      sytuacji.
      "Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie...". Dla mnie niebem jest moja
      dziecko.

      Teraz, gdy to pisze, prawie płacze, ale z ulgi. Cieszę się że to już za mną.
      Słysze śmiech Szymka i wiem że tak będzie najlepiej....smile
      • dagab3 Re: Klamka zapadła 31.05.05, 17:47
        Ivonko! gratuluję decyzji, bo wiem, ze na pewno kilka wieczorów i nocy to
        przemysliwałaś. Nie było na pewno łatwo, ale podjęłaś właściwą decyzję. Skoro
        sama czujesz, ze szymuś daje Ci tyle szczęścia, to twój pobyt w domu z nim ma
        wielkie znaczenie dla Was obojga. Co do spraw służbowych i tego, że inne juz
        wróciły, to nie zawracaj sobie tym głowy.
        ja czasme tez mam wyrzuty (tak głęboko w serduchu), ze siedzę w domu, zamiast
        dla , powiedzmy, "higieny psychicznej i samorealizacji" trochę poobcowac z
        ludźmi wpracy.
        Przeszło mi to, gdy koleżanka, która należy do bardzo zapracowanych i
        roziwjających się osób, powiedziała mi osttanio, ze bardzo mi zazdrośći i
        chętnie by się ze mną zamieniła. i nie była to żadna zdawkowa uprzejmość, ona
        to naprawdę szczerze powiedziała.

        ********
        Dagna i Jaś (12.06.2004)
        GG 2607938
        A oto Jasieńko
    • kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 17:14
      Basen
      faktycznie ubieranie dzieciaczka po kapieli to problem ale potem jak jeszcze
      ubrać siebie. ja na razie ciągle jeżdzę z kimś i dlatego jeżdżę na basen dość
      rzadko sad((
      Złości
      dobrze że wasze dzieciaczki tez tak mają bo zaczynalam się zastanawiać czy aby
      mi jakiś zlośnik wyrasta. widocznie taki etam mamy teraz.

      Choroby
      od dziś w nocy mamy katarek+kaszelek. no i problem - moja mama była ciut
      chorowita. no i już miala "przytyki" ze strony męża. ja podejrzewam że
      dodatkowo wczorasszy upal i wchodzeni do sklepów z kimą nam pomoglo. dodatkowo
      idą górne jedynki i jest generalnie marudnie
      wszystkim chorującym życzymy szybkich ozdrowień

      Mleko
      180 - rano, potem 2X po 150 a na wieczór 240- zwiększylam osatnio ludząc się na
      dluższe spanie- nici z tego...

      Wychowawczy
      ja siedzę bo mi dano do zrozumienia żebym siedziala. ale chyba nie żaluję.
      nawet się cieszę.

      a teraz doczytałam ivonko o twojej decyzji Gratuluję ci jej. nareszcie spokój z
      zastanawianiem!!!! ciesz się z tego roku bo warto
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.05.05, 17:46
      Witam ponowniesmile)0
      %%%%%
      Szymon mleka wypija w sumie mało bo raz dziennie 210ml (tzn na kolacje). Rano
      dostaje kaszke na wodzie (kurcze a właściwie to dlaczego ja mu robie na
      wodzie???? szok!! nie wiem!!!) taką że łyżka staje (200ml). W ciągu dnia
      dostaje zupke, deserek, owoce.
      %%%%%
      Gagab - gratulacje. szymon ani myśli o chodzeniusmile) poczekamy jeszcze!
      %%%%%
      Mamozuzinki - wysyłamy Wam pozytywne myśli i buziaki. oby było lepiej!
      %%%%
      Beciaw - jak czytam o postępach Dominiki to jestem naprawde w szoku. super!!!
      Szymon z pokazywaniem czegokolwiek ma problem. Jakoś wolno chwyta jak to się
      robi. Ale żeby nie było tak źle to ostatnio pokazuje gdzie na głowe (hehehe
      tylko że wtedy łapie się za ...uchosmile))
      %%%%
      Bioo - bardzo się ciesze że wyjazd się udał. Pierwsze koty za płoty! Następnym
      razem już nikt nie będzie Was namawiał tylko jako pierwsze pojedzieciesmile) Tak
      trzymać.
      A na spoconą główkę to niestety nie znam sposobu i nie wiem co to może oznaczać
      ale mam nadzieję że to nic złego!

      Gratuluje Małgosi!!! Teraz świat z wyższej perspektywy jest na pewno dla niej
      ciekawszysmile))) super!!!
      %%%%%
      Szymek jadł wczoraj pierogi z serem i dziś buzia była troszkę zaczerwieniona.
      Nie wiem czy to od tego czy może od nadmiaru wrażeń podczas pobytu w szkole.
      %%%%
      Szymon obraził się na jabłka. cyba dawalam mu ich za dużo. Dziś zrobiłam mu ryż
      z jabłkami i cynamonem. No pycha więc mama sama zjadła. No cóż, może następnym
      razem!
      %%%%
      Ja dziś zaszalałam w komisie dziecięcym. Zakupiłam parę naprawde fajnych
      ciuchów. A co do prezentu urodzinowego to wstępnie dostał zabawki do piasku a
      jak znam swoich rodziców to od nich coś dostanie. Zobaczymy, może coś jeszcze
      zakupimy. Podobają mi się zabawki do kąpieli z TL.
      %%%%%
      SZCZEPIONKA
      Dzieczyny czemu tak szybko szczepicie Priorixem lub MMRII???? Nam w przychodni
      powiedzieli że mam przyjść jak Szymon skończy 13m NIE WCZEŚNIEJ!!!!!

      Ja Szymon szczepiłam od samego początku na Hib (szczepionka skojarzona Infanrix
      IPV + Hib). Polecam tego Hiba choć nie jest chyba obowiązkowy ale powikłania po
      chorobie naprawde są okropne więc lepiej nie ryzykować. Po szczepione nie było
      żadnych reakcji ubocznych!!!
      %%%%%
      Ja na basenie też jestem sama. robię tak że najpierw ubieram siebie (Szymonowi
      daje np chrupki lub picie. siedzi sobie i czeka.) potem ubieram jego i
      wychodzę. W szatni jest super gorąco więc odwrotna kolejność ubierania odpada.
      Zabieram ze sobą naprawde min rzeczy.
      %%%%
      Szymkowi w ciągu tygodnia wyszły dwa ząbki. Ma już wszystkie jedynki i dwójkę
      na dole. Troche mnie martwi a właściwie zastanawia bo ta dwójka jakoś tak od
      tyłu wychodzi. Mam nadzieję że nie będzie jakaś krzywa...
      Szymon na wszystkie osoby (dosłownie wszystkie bez względu na płeć bo już wiek
      ma tu znaczenie) mówi "mama"smile)) Tych młodszych osób nie zauważa ale np wszyscy
      z wózkami to są "mama".
      %%%%
      Mamozuzinki - jesteś wielka!! cudowna!!! ściskam Cię mocno i przesyłam
      pozytywne myśli. buziaki dla Was.
      • leefka pokazywanie, szczepionki i inne 01.06.05, 11:58
        s.ivonko - dobrze, że decyzję masz już z głowy. Wiem, że łatwo się mówi, ale
        opiniami koleżanek się nie przejmuj - Ty wiesz najlepiej co będzie dla Was
        dobre (tj. dla Ciebie i Szymka), a po powrocie na pewno szybko wkręcisz się w
        nieco zmienioną rzeczywistość.

        Jeśli chodzi o pokazywanie różnych rzeczy, Tosia też jakoś dosyć oporna w tej
        dziedzinie. Ostatnio wprawdzie chętnie pokazuje oko, nos i obrazki w
        książeczkach (typu: słoneczko, kwiatek, kotek). A najśmieszniejsze jest to, że
        chwyta mój palec i nim wskazuje wink Z innych "komunikacyjnych" zachowań
        pojawiło się mlaskanie ("głodna jestem" lub "sami jecie a mi nie dacie?"),
        ruszanie głową na nie, gdy już dosyć i ciągnięcie mnie za ręce, gdy chce sobie
        pochodzić. Niestety dopadł nas też etap nieśmiałości przed obcymi. Do tej
        pory było to zjawisko zupełnie nieznane, a od jakiegoś tygodnia, odwraca się i
        płacze na widok... młodych, szczupłych mężczyzn (tak przywitała mojego brata).
        Inni ludzie nadal są obdarzani szerokim uśmiechem.
        Z coraz większą uwagą wgapia się też w telewizor. Niestety. Oczywiście,
        głównym punktem programu są reklamy wszelkiej maści, ze szczególnym wskazaniem
        na reklamę lodów Koral w wykonaniu Arki Noego. Do tego jeszcze programy z
        udziałem dzieci i psów. Chyba trzeba będzie ograniczyć działalność
        telewizyjnego potwora (u nas działa na zasadzie tła).

        Jeśli zaś chodzi o szczepionki, faktycznie pediatra mówiła nam, że odrę,
        różyczkę i świnkę szczepi się w 15 miesiącu, ale ostatnio coś przebąknęła, że
        może być wcześniej. My wizytę kontolną (m.in. na oględziny blizny po gruźlicy)
        mamy dokładnie dzień po urodzinach Tosi - sama jestem ciekawa co ją wtedy
        czeka. Zdaje się ma mieć jeszcze jedną dawkę Hib (my niestety szczepiliśmy
        Pedvaxem, bo nie było skojarzonego Infanrixu). Juniora/Juniorkę zaszczepimy
        już tą pięcioskładnikową, będzie mniej bólu.

        W kwestii chodzenia Tosia ćwiczy równowagę, tj. zaczyna chodzić trzymając się
        mebli jedną ręką i próbuje przechodzić między nimi, no i ćwiczy kucanie. Sama
        nadal nie stoi, a prowadzona za ręce, woli wciąż obie, choć przez chwilę zdarza
        jej się puścić jedną. Do chodzenia samodzielnego jeszcze przed nami długa
        droga, ale o tyle mam więcej spokoju wink

        Zastanawiam się jak z nią uczcić dzisiejsze "święto" - pogoda niezbyt
        przychylna, bo wiatr zimny okrutnie, ale może coś jeszcze wymyślę.
        Ogromnych uśmiechów na dziecięcych i mamusinych buźkach życzymy!
      • hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.06.05, 13:08
        Cześć!
        ***
        Nie było mnie jeden dzień, a Wy Dziewczyny szalejecie smile. Ale to bardzo
        pozytywnie. Ciesze się.
        Szkoda, że nie mam w domu neta, bo pewnie też bym dużo pisała.
        ***
        Nie wiem jak będzie z dodatkowymi szczepionkami u Zuzi. Wiem, że nie możemy
        dawać skojarzonych i niestety Zuzia będzie dostawać najzwyklejsze szczepionki :
        (. Ale muszę się jeszcze dokładnie zapytać męża, bo więcej mi opowiadał o
        rozrabianiu Zuzi niż o samym szczepieniu.

        Zuza tak jak Wasze dzieciaczki pokazuje swoje złości i jak tylko nie dostanie
        tego co chce to jest wrzask okropny. Ja nie zwracam na nią uwagi, jak dostaje
        ataku furii, za to teściowa leci i zaraz jej daje coś innego, albo pociesza,
        przytula, itd. I tym samym uczy ją, że jak mama (tata) się nie dają nabrać to
        trzeba iść do babci.

        Jeżeli chodzi o zwracanie się do teściów mamo, tato, to nie wiem jakbym miała
        inaczej do nich mówić. Do mojej mamy mówię mamusiu, do taty tatusiu, więc
        różnica jest.

        ***
        Mamozuzinki jedyne co mogę zrobić to wspierać Cię duchowo. Pamiętaj, że po
        każdej burzy wychodzi słońce. Masz silne córki.
        Trzymaj się mocno.

        ***
        Bioo no, to już tylko patrzeć a Małgosia będzie biegać smile). Gratulacje smile!!!

        ***
        Ivonko zazdroszczę Ci, że możesz być z Szymkiem w domu. Ja muszę pracować, a
        wolałabym być z Zuzią.
        Dobrze, że się zdecydowałaś smile).
        Nie wiem co Ci poradzić w zamian bebilonu. Zuza go piła i nie protestowała.
        Może mleko kozie, a czy bebiko ha wchodziłoby w grę? Bo to też chyba
        hypoalergiczne jest , a może lepsze w smaku.

        ***
        Kasiu zawsze mnie zadziwia zachowanie mężczyzn, którzy uważają, że mogą
        zachowywać się jak mali egoistyczni chłopcy, a kobiety będą robić to co oni
        powiedzą. Obiad to nie powód. Pogadaj z nim i może akurat trafisz do niego smile).
        Marta wpadła na świetny pomysł smile) z tą aklimatyzacją.

        ***
        Przesyłam moc życzeń dla pierwszych czerwcowych pierwszoroczniaków. Rośnijcie
        dziewczyny i chłopaki zdrowo i dostarczajcie rodzicom wielu radości.

        ***
        Parówek Zuzi nie daję, ale jadła już kromeczki z szynką, więc może po parówkach
        nic jej nie będzie.
        A! Zuzia już zajada z nami makaron i pierogi, bez względu z czym są. To jest
        dziecko wszystkożerne.
        Mój brat się przyznał, że dał jej napić się mleka. Odpukać nic jej nie było.
        Ale jakoś nie chcę eksperymentować.

        ***
        Zuzik też nie chce załapać pokazywania, ale widocznie nie ma na to ochoty.
        Proszę ją czasami, ale się szelmowsko uśmiecha i pokazuje coś innego.
        A jak ma ochotę to pokazuje, co jest ale u mamysmile).
        Dziś rano bawiłam się z nią i pokazywała mi gdzie ma cycusie i stópki smile).

        ***
        Ja jak zwykle się rozpisałam smile
        Wybaczcie mi ale nie będzie mnie przez weekend.
    • s.ivona Re: Ach ci dziakowie!! 31.05.05, 18:15
      No właśnie, kilka minut temu pisałam że moi rodzice nie wytrzymają żeby czegoś
      Szymkowi nie kupić... Właśnie przyszedł listonosz z paczką dla Szymka. Z okazji
      Dnia Dziecka (a może powinien być też Dzień Wnuka!! hihihih) kupili mu taką
      jakby kule do sortowania kształtów. Bardzo chciałam mu to kupić ale troszke
      później bo chyba jeszcze za mały jest. Tak czy inaczej fajny prezentsmile))
      %%%%
      A mam pytanko - mówicie do teściów "mamo - tato"? Ja nie. Nie mogę się
      przełamać.
      • dagab3 Re: Ach ci dziakowie!! 31.05.05, 18:34
        ja do teścia mówię tato, a czasem nawet "tatuś". ale ja mam naprawde
        wyjątkowych teściów. teściowa, a właściwie moja kochana mama (mówię na Nią
        zawsze mamusiu), jest moją cudowną, kochana powierniczką
        • kata74 Re: Ach ci dziakowie!! 31.05.05, 18:56
          mnie nie przechodzi przez usta mamo do teściowej. ona ma mi to bardzo za zle
          poieważ należy się tak zwracać. takie są zasady. nic więcej jej nie
          interesuje, zwłaszcza dlaczego ja nie moge tego wykrztusic...
        • dagab3 teraz ja się pożalę.... 31.05.05, 20:22
          ale widzicie Dziewczyny, w przyrodzie nic nie ginie. teściów może mam
          wyjatkowych, ale z własnymi rodzicami mam gorszy kontakt, do tego stopnia, ze
          wyprawianie roczku jasia sni mi sie koszmarnie po nocach.
          W końcu podjęłam decyzję, ze nie wyprawiam niestety Jasia urodzin, tzn nie w
          gronie szeroko pojetej rodziny. Będziemy świętowac we trójkę. a co tam....
    • kata74 pożalę się niestety 31.05.05, 18:18
      Musze się komuś pożalić no i padło na Was.

      a sprawa się ma następująco:

      moi rodzice zaproponowali nam znaczy naszej trójce wyjazd z nimi nad morze.
      pobyt nam fundują. przyjemności we własnym zakresie.

      my sami też planowaliśmy wyjazd nad morze w wakacje ok 10 dni

      musialam porozmawiac z moim meżem co już było problemem. podałam mu rózne
      warianty : tylko z moimi rodzicami. pół na pół. oraz ja z rodzicami a potem
      razem pobyt razem no takie różne możliwe warianty.

      maż stwierdził, że on sobie nie wyobraża nawet tygodnia z moimi rodziacmi no bo
      go ostatnio denerwują szczególnie moja mama. oki. ja to jestem w stanie
      zrozumieć. i zresztą zazanczyłam że ja go na wyjazd z nimi nie naciskam. jednak
      miałam nadzieję że nie stanie się dla niego problemem jesli będę mogła pojechać
      ja z julką. a jednak zrobiła się kosmiczna awantura gdzie oczywiście okazłam
      się córeczką rodziców która go zostawia. jak go spytałam co mu przeszkadza w
      tym wyjeździe może brak onbiadu to stwierdził że tak. a ponadto ja o nim
      zupełnie nie myśle i tak dalej.ponadto stwierdził że moi rodzice robią to dla
      tego żeby oni się cieszyli a nie dla naszego dobra.

      na koniec powiedzial że on się zupelnie nie zgadza. tak bylo wczoraj. dziś
      uslyszalam że on nie pojedzie na pewno z nimi a "ja mam zrobić co uważam za
      sluszne" co w jego jęzku oznacza nie waż się jechać.

      jest mi przykro i żal. staram się obiektwynie ocenić swoją postawe i ja bym mu
      w odwrotnej sytuacji pozwoliła jechać. rozumiem że może być mu przykro ale czy
      nie zachowuje się jak egoista.Sam nie może dostać 4 tyg urlopu. nie wiem czy
      dobrze myślę czy może on ma rację.

      mam nadzieję że zrozumiecie sens tej paplaniny.

      Dziewczyny postawcie mnie do pionu jeśli nie powinnam chcieć jechać.
      Każda uwaga będzie cenna. Co byście zrobily na moim miejscu???
      • joanzac Re: pożalę się niestety 31.05.05, 21:29
        Kata, wspolczuje cisad Jest okazja z dzieckiem nad morze jechac a facet sam
        zachowuje sie jak dziecko. Ja bym pojechala, ale u mnie to juz tak jest. Na
        poczatku maz tez mi zostawial niby wybor, dajac do zrozumienia swoje racje. I na
        poczatku dawalam sie nabrac. Rezygnowalam ze swoich planow, wiedzac, ze mu sie
        nie podoba, a on pozniej mial satysfakcje, ze to ja sama podjelam decyzje i on
        do niczego mnie nie namawial. No i jak miec do niego pretensje??? Pozniej jak
        cos sie pozalilam, to oczywiscie bylo tak, ze on mi niczego nie zabranial, ze
        sama zdecydowalam itp, itd... Po jakims czasie podejmowania "sama" decyzji
        zaczelam naprawde to robic. Teraz jak mam jakies plany, stawiam go przed faktem
        dokonanym. Oczywiscie nie chce, zebys zrobila tak samo, ale postaraj sie znalezc
        jakas nitke porozumienia. On ci najwyrazniej odplaca pieknym za nadobne, bo ty
        nie lubisz jego rodzicow. A w szczegolnosci mamy, wiec jak on moze lubic twoja
        mame??? Kurcze , jakbym widziala siebie pare lat temusad(( Nie bierz jednak ze
        mnie przykladu, bo ja sie od meza i jego rodzcow wyprowadzilam i teraz mieszkamy
        oddzielnie.
        Moze przekonasz go argumentem, ze to dla dobra Julki, ze kazde dziecko powinno
        lyknac morskiego powietrza ( no bo powinno).
        Mam nadzieje, ze sobie poradzisz i znajdziesz wyjscie. Staraj sie rozmawiac,
        rozmawiac, rozmawiac......
        Trzymam mocno kciuki i zeby udalo sie wam spedzic ten urlop razem.
        • marta.28 Re: pożalę się niestety 31.05.05, 21:53
          Może przekona twojego męża to, że dzieci jak już jada nad może i w ogóle gdzieś
          dalej, zmieniają klimat to potrzebują 1 tydzień na aklimatyzację 2 tydzień na
          wyrównanie formy a w 3 tygodniu już w pełni korzystają z wyjazdu.
          U mnie jest taka sama sytuacja i mąż mógłby się trochę żalić ale ja bym
          pojechała. Z tym, że od kilku lat mijamy się w planach wakacyjnych bo ktoś musi
          się opiekować kwiatkami a rodzice mają psy. A tak mi się marzy z nimi wyjechać.
          Teraz to się rozmarzyłam i zazdroszczę cismile)

          Zamówiłam dzisiaj tort ze zdjęciem Oleńki jak miała 6 dni, bo tak na żywo będą
          ją mieli goście więc na torcie będą wspomnieniasmile)
      • duszka6 rozne 31.05.05, 22:09
        Kata,
        jasne, ze bym pojechala. To na pewno nie Ty zachowujesz sie egoistycznie. Twoj
        maz wychodzi z zalozenia,ze skoro ja nie moge to innym tez nie dam. Nie
        zrezygnowalabym na pewno z wyjazdu.

        Iwonko, mysle, ze podjelas wlasciwa decyzje, tak jak piszesz nie ma latwych
        rozwiazan, ale wybierac trzeba. Ty wybralas i nie ogladaj sie teraz wstecz
        tylko ciesz sie tym wyborem.

        Co do roczku, to my raczej tez tylko we trojke. Co do prezentow to zabieramy
        Szymka na basen, zaczynamy turnus plywacki. I to na tyle, nie kupuje nic, bo w
        zasadzie Szymek ma wszystkie potrzebne rzeczy, zabawek i ubranek duzo.

        Napady zlosci przerabiamy takzesmile Nadal zle spi w nocy, chyba juz przywyklam.
        Wczoraj z nowosci w jedzonku byly 3 truskawki, nic sie nie dzieje poki co.

        mamazuzinki, mysle o Was i trzymam kciuki zeby wszelkie choroby Was opuscily.
        Wszystkim dzieciaczko zdrowka!!!

        caluski, pa
        Iwona i Szymon (11.06.04, USA)
        A oto mój synek,
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505
        • duszka6 roczek-prezent 31.05.05, 22:40
          A dziadkowie Szymonka zamowili w ramach prezentu msze dziekczynno-blagalna za
          niego w Sanktuarium Maryjnym. Mysle, ze to bardzo ladny prezent.

          pozdrawiam
          • evita33 Wszystkiego słodkiego dla naszych dzieciaczków z 01.06.05, 00:20
            okazji Ich Święta
            • joanzac Re: Wszystkiego słodkiego dla naszych dzieciaczkó 01.06.05, 09:34
              Oj tak, wszystkim dzieciaczkom z okazji ich swieta, wszystkiego naj, naj, naj....

              I nowym roczniakom: Olence i Dominikowi (no wlasnie, gdzie jest aangel???) niech
              zdrowo i pogodnie rosnasmile))
              Buziaczki od Olci
      • werata Re: pożalę się niestety 01.06.05, 03:32
        Wiesz co, Kasiu, ja najpierw sprobowalabym dojsc do tego, co co TAK NAPRAWDE
        chodzi Twojemu M., bo:
        1) zyskujecie finansowo (za te pieniadze mozecie kupic cos np. dla M. smile
        2) Malej na pewno zrobi dobrze zmiana klimatu
        3) to fajna przygoda takie wakacje takze dla Was, moglibyscie pojsc na
        romatyczny spacer SAMI.

        Nie wierze, ze Twoj M. nie chcialby tego dla Was.
        Sprobujcie jednak dojsc do sedna sprawy, bo sam wyjazd na pewno tym sednem nie
        jest...
        zyczymy owocnych rozmow z M.
        ************

        Ivonko - dzielna jestes, no i niezle sie zorganizowalas z tym natychmiastowym
        stawieniem sie w szkole wink))

        ************

        Bioo: gratulacje dla Stojacej Malgoni wink

        ***********

        Jejku, w niedziele te dzien , ale sie denerwujemy... bo pierwszy raz tort
        pieczemy (ale sie rymuje hihi)
        trzymajcie sie!!!
        • patik2 godzina....! 01.06.05, 09:23
          Werata patrzę na twój list i oczy przecieram ze zdumienia - co ty robisz o tej
          porze na forum!!! Mnie by wołami o tej godzinie nikt do forum nie wyciągnął! No
          może przesadzam...
      • patik2 Re: pożalę się niestety 01.06.05, 09:20
        Kata współczuję - właściwie każda dezyzja jaką podejmiesz będzie niedobra. Jak
        namówisz męża to może mieć humory przez cały pobyt, a jak pojedziesz sama z
        małą to po powrocie może być kwas. Ale może też być zupełnie odwrotnie!
        Przekonuj i jeszcze raz przekonuj, ja tez często kiedyś robiłam coś na przekór
        mężowi i z pewrspektywy czasu nie zawsze na tym dobrze wychodziłam, jak się nie
        dogadasz przed wyjazdem to możesz się gryźć cały pobyt!A przecież masz
        odpocząć. Jeżeli pojedziesz sama to naprawdę wcześniej się dogadajcie co i jak.

        Trochę zazdroszczę wyjazdu! My planowaliśmy tez jechać nad morze, ale pewnie
        nigdzie nie pojedziemy bo krucho z kasą - jak sa jakieś zaskórniki to zaraz coś
        wyjdzie i trzeba kasę wydać! Ale może uda się wyjechac gdzieś blisko (morze to
        drugi koniec Polski dla nas).

        Mamozuzinki trzymam kciuki oby było lepiej, rany boskie jaką ty masz siłę! Nie
        fizyczną!

        A wczoraj przyłączyłam do mam artystycznych - Zosia była zadziwiająco grzeczna
        i zrobiłam jej do powieszenia na ścianę dwa aniołki - może nie są tak piękne
        jak innych mam ale zrobione własnoręcznie co mnie lewusa plastycznego ogromnie
        cieszy! Teraz schną.
        • joanzac Dla dzieciaczków!!! 01.06.05, 11:48
          od mam artystycznych:

          Czego życzyć Dzieciom w Dniu Dziecka:
          czarnych kotów na białych przypieckach,
          burych kotów -
          a może i białych...
          byle były
          i byle mruczały.

          Życzę także Wam niskich okien
          ze słonecznym, zielonym widokiem
          a nad oknem - gałęzi kasztana
          żeby kos miał gdzie śpiewać od rana.

          Życzę rzeki i piasku przy rzece
          na wspaniałe, piaskowe fortece.
          I poziomek w leśnych kotlinach
          drzew, na które dobrze się wspinać.

          Życzę także wam koca, nie-koca,
          który sny Wam przynosi po nocach
          taki koc spełnia wszystkie życzenia:
          to się w okręt, to w wyspę przemienia...
          bywa też latającym dywanem
          by się znowu stać kocem nad ranem.

          I co jeszcze?
          Już chyba niewiele:
          śmiechu w domu
          i lodów w niedzielę
          i przyjaciół najlepszych na świecie
          i wszystkiego, wszystkiego, co chcecie.
          • s.ivona Re: do Katy + inne 01.06.05, 12:52
            Witajcie

            My już zaliczyliśmy spacerek (bez śniadania bo Szymon się wypiął na kaszke i na
            mleko). Teraz śpi (obiad wmucił!!).

            %%%%
            Kata - mój mąż (rozmawiałam z nim) powiedział że póściłby mnie ale tylko
            dlatego że przydałoby mu się parę dni wolnego żeby spokojnie popracować i się
            wyspać smile). W innym wypadku miałby opory gdyż bałby się że moi rodzice
            kompletnie rozpuszczą Szymka (sporo w tym racji).
            Gdyby to mój mąż miał jechać ze swoimi rodzicami a ja miałabym zostać to nie
            pozwoliłabym na wyjazd. Dlaczego? Ano dlatego że nie mam za grosz zaufania do
            teściów a poza tym (i to chyba byłoby decydujące) nie wytrzymałabym tygodnia
            bez Szymka. Może więc Twój Mąż nie ma zaufania do Twoich rodziców, piszesz że
            nie przepada za nimi, więc tym bardziej jest mu trudno podjąć decyzję a poza
            tym facet się nei przyzna o co naprawde mu chodzi tylko będzie kręcił i zrzucał
            wine i podjęcie decyzji na kobiete.
            Jeśli zaś chodzi o te obiady to zaproponuj mu że zrobisz porcje na cały
            tydzień, zamrozisz a on tylko sobie podgrzeje. Ugotuj mu to co lubi, zrób
            większe zakupy (może zakup np dużą ilość jajek bo ponoć słomiani wdowcy to
            jajecznice tylko jedząsmile) Ja wiem że to sięłatwo mówi (sama jestem bardzo
            uparta) ale tylko spokój może Was uratować. Werata ma rację - poszukaj sedna
            całej afery bo o obiady to chyba tu nie chodzi...Trzymam kciuki. Napisz co
            postanowiliście.
            %%%%%
            Dla Oli (joanzac)
            Dla Oli (marta28)
            Dla Dominika (aaangel)
            Z okazji Pierwszych Urodzin samych słonecznych dni, dużo zdrówka i radości
            Buziaki kochane Dzieciaki smile)))
            %%%%
            Noce to nadal koszmar. Ach szkoda pisać....sad(

            Pa
    • mamazuzinki :(( 01.06.05, 12:54
      wisi nade mna gozba szpitala

      noc kolejna koszmarna od 3 dusznosc potem straszny kaszel, goraczka 38,5,od 5
      wymioty. sdtarałam jej sie podac antybiotyk doustnie,od razu zwrot. Cały czas
      jestem w kontakcie z moja lekarka,jest na czopkach p/wymiotnych.Kazała mi
      rozcieczyc antybiot.w herbatce.

      udało sie wzieła. Jade potem do niej po recepty na ant. w zastrzykach.
      wieczorem przyjezdza pielegniarka podłóczy kroplówke,bo juz sie odwodniła
      troche przez wymioty
      jezeli nie bedzie oczywiscie w ciagu dnia wymiotowała, jezeli bedzie mam jechac
      do szpitala


      Ja już wymiękłam ................ nie mam juz siły............jestem u kresu
      wytrzymałosci psychicznej...........
      a do tego napieprza mnie ząbsad(((
      • dagab3 trzymajcie się !!!! 01.06.05, 13:11
        kasiu i Zuziu! Trzymajcie się Kochane mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Myślimy o Was i trzymamy kciuki, aby Zuzi się poprawiło i nie było
        konieczności odwiedzanai szpitala!!!!!!!!!!!!!!
        • s.ivona Re: trzymajcie się !!!! 01.06.05, 13:21
          Myślimy o Was!!! Nie wiem co napisać....Mocno, mocno Was ściskamy!!!
        • joanzac Re: trzymajcie się !!!! 01.06.05, 13:23
          Smutno mi, ze zamiast swietowac z dzieciakami borykasz sie z chorobskami.
          Trzymaj sie Kasiu!!! No jak inaczej moge ci pomoc??? Bede pozytywnie myslec o Was.
          • bioo Re: trzymajcie się !!!! 01.06.05, 14:00
            kasiu, jesteś WIELKA
            myslimy o Was cały czas
            nie wiem, co pisac
    • s.ivona Re: Parówki 01.06.05, 13:23
      Dajecie dzieciom parówki? Jeśli tak to jakiej firmy? Są jakieś tylko dla
      dzieci, bezpieczne?
      • joanzac Re: Parówki 01.06.05, 13:27
        Ja to juz sama nie wiem co jest bezpieczne a co niesad(( Uczulenia ciagle atakuja
        Olcie, pomimo, ze zadnych nowosci nie dawalamsad(( Pani dr jedden steryd
        zastapila drugimsad Szukam alergologa, ale u nas w miescie raczej nie ma szans,
        wiec patrze dalejsad
        Dzisiaj kupilam truskawki do ciasta, chcialabym dac jej sprobowac, ale sie bojesad
        U nas ciagle drob w menu.
        • kata74 Re: Parówki 01.06.05, 14:39
          mamo zuzinki- jesteśmy z Tobą nie poddawaj się i tak jesteś dzielna jak nie
          wiem co!!!!!!

          parówki- ja bym miała opory, przynajmniej na tym etapie. chociaż ja sama je
          lubię. tak samo jak przed wędlinami bo to ma jednak duzo konserwantów. podobno
          dobrze jest upiec np schab i to na początku podawać

          dziewczyny - dziękuję za odzew w mojej sprawie, myślę tak intensywnie, że czuję
          jak mi mózg się skręca. bede jeszcze romawiac może to coś da.
        • sysiak Re: Parówki 01.06.05, 14:59
          ...moja Maluda wcina parówki, ale też nigdy nie miałyśmy jakiś większych
          problemów z trawieniem bądź alergiami...
          bardzo chętnie je morlinki dla dzieci, ale też zdarzyło się że jadła zwykłe
          cielęce...
          ...tyle że moje dziecko chyba jest jakieś "ruskie" big_grin zwinęła ostatnio z
          talerza ojca frytki i zakąszała ogórkiem kwaszonym... i nic!

          Olga z Inguszetką
          PS. NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI DNIA DZIECKA DLA WSZYSKICH MALCÓW I URODZIN DLA
          DZISIEJSZYCH ROCZNIAKÓW!
    • s.ivona Re: Alergia zabije..... ale mnie 01.06.05, 13:48
      Już wysiadam, nie mam sił. Dla mnie to najgorszy okres roku. Z oczu mi sie
      leje, z nosa mi cieknie...Spacer to żadna dla mnie przyjemność. A najgorsze że
      za oknem pełno topoli rośnie i w mieszkaniu pełno jest tych białych kulek z
      nich. Co posprzątam, zmyje, odkurze to zaraz znowu się pojawiają. Dobrze że
      Szymkowi nic nie jest. Bacznie go obserwuję.
      Przez kilka sezonów brałam szczepionki oczulające i co?/ pomogło na dwa sezony
      (a może wcale nie pomogło tylko czułam się dobrze bo byłam w ciązy a potem
      karmiłam??)
      Mamy-alergiczki bierzecie jakieś leki?
    • mabasia Dzień Dziecka 01.06.05, 14:59
      Wszystkiego naj, naj, naj...
      Piękne życzenia od joannyzac.

      Kasiu trzymaj się - antybiotyk w zastrzyku napewno poczyni cuda i juz będzie
      lepiej, jesteśmy z Tobą.

      S.ivonko - napewno myślałam o tobie.
      Gratuluję decycji o pozostaniu w domku.
      Paróweczki - daje Jasiowi Morlinki - one sa z indyka i młody bardzo je lubi.

      No to ja też się troche pochwalę. Jaś uwielbia psy - i jak jakiegoś widzi albo
      powie sie przy nim cokolwiek z wyrazem pies mały od rau mówi łał,łał łał. Lubi
      tez bardzo gołebie i inne ptaszki - na rynku w Krakowie chyba oszalałby ze
      szczęścia - i jak widzi to mówi Ga, ga, ga lub gu, gu. Pokazuje juz rózne
      rzeczy. Wogóle wydaje mi się, ze juz bardzo duzo rozumie - ja mu mówię, że nie
      gra rybka, a mały idzie i ja uruchamia i takie tam... Jestem z niego bardzo
      dumna.
      • joanzac 02.06.2004 i rok pózniej:))) 01.06.05, 21:32
        Moja Olcia urodziła sie j/w o 17.40 z waga 3750 i 55 cm dlugosci.
        Po czterech dniach mialam swojego skarba w domusmile
        Zaczelo sie nasze wspolne zyciesmile
        To byl piekny rok!!! Ola okazala sie prawdziwym aniolkiem. Spokojna, nie placze,
        od poczatku cos tam potrafilo ja zainteresowac. Z jedzeniem wiekszych problemow
        nie mialam, dopiero teraz zaczely sie jakies uczuleniasad(( Poza tym zdrowa,
        zaliczylysmy 1 katar i trzydniowke (to chyba niezle na caly rok?).
        Przez ten rok urosla do 79cm i wazy prawie 10kg. Do tego ma 10 zabkow!
        Jeszcze nie chodzi, ale juz stoi przy meblach. Pieknie mowi MAMA i wiele innych
        niezrozumialych, urywanych sylab. Caly czas cos tam sobie papla pod
        nosemsmileLadnie sie bawi i nasladuje wszystko co podpatrzy i co sie jej spodobasmile
        Slicznie sie smieje i rownie pieknie okazuje swoje niezadowoleniesmile)) Uwielbia
        muzyke kiwajac sie przy tym na wszystkie stronysmile I jest taaaka kochana!!!
        Uwielbiam jasmile))

        Zebralo mnie na wspomnienia i male podsumowanie. Oj moglabym pisac i pisac...
        ale usniecie zanim dobrniecie do koncasmile))Wiec tylko tak wyrywkowo.

        Pozdrawiam
        • s.ivona Re: 02.06.2004 i rok pózniej:))) 01.06.05, 21:41
          smile))))
          No trochę się pospieszyłam z życzeniami ... ale za to jestem pierwszasmile))))

          Jeszze raz wszystkiego najlepszego!!! buziaki
          • marta.28 Alergie, życzeni i wszystko po trochu. 01.06.05, 22:07
            ☻ Naj naj z okazji dnia dziecka.☺

            Dziękujemy za życzenia urodzinowe, Ola miała dzisiaj sporo atrakcji ale i tak
            wieczorem kłopoty z zasypianiem i pewno znowu od 2 z nami w łózku Iwonko też już
            wymikękam z tymi nockami z tym, że u nas tylko ja jestem w stanie ją uśpić a u
            nas w łóżku śpi na mnie jak kot ☺
            Czy wasze pociechy też mają problem z zasypianiem. Tak od tygodnia się popsuła.
            Kiedyś po kąpieli cyc i odkładałm do łóżeczka i sobie tak sama zasypiała a teraz
            muszę z nią usiąść przytulić wyciszyć a potem postać nad łózeczkiem bo jak wyjdę
            z pokoju to ryk i odnowa. Ech a myślałam, że to przez te upały.


            S.Iwonku u mnie alergia najśilniejsza była na kurz w dokumentach
            zarchiwizowanych, a że nie pracuję i z takowym nie mam kontaktu to na razie bez
            leków się udaje całkiem nieźle funkcjonować ☺ Mnie alergolog powiedział, że
            ciąża i okres połogu jakoś blokują alergię więc Ivonko powinnaś być permanentnie
            w ciąży. To jest lekarstwo przepisane przez mojego alergologasmile))

            Z okazji podwójnego święta Oli byłyśmy dzisiaj na dniu dziecka-zlocie Łodzianek
            z forum, potem w Łodzkiej Palmiarni z kuzyneczką i jeszcze do Galeri Łódzkiej na
            obiadek w KFC i zakupy. Mała zjadła trochę kurczaczka i fryteczki a co tam raz
            się żyje i obchodzi 1 roczek. No i po takim dniu i tak kłopot z zaśnięciem a nie
            było nas od 9.30 do 17.15 w domu.

            Ola wczoraj odmówiła cyca i jakoś tak mi się przykro zrobiło. Dzisiaj zjadła ale
            widać, że się sama powoli odstawiasad( Ale ja jakoś sama nie mogła podjąć decyzji.

            Mamozuzinki Trzymaj się "nic nie trwa wiecznie" kiedyś przecież musi się
            odwrócićsmile))))))))))))))))))))))
            • werata Re: Wszystko po trochu i do Patik 02.06.05, 07:01
              Dolaczamy do zyczen!! Kochane dzieciaczki wszystkiego naj...!!!
              ***
              Mamozuzinki - nien trac zapalu, walcz z chorobskiem, bedzie dobrze. Moze jednak
              zmien pediatre, bo jak dziecko wymiotuje to sie antybiotyku nie podaje doustnie
              tylko domiesniowo.
              ***
              ivonko - wytrzymalosci na alergie zycze, bo znam to chorobsko z doswiadczenia,
              ale ja mialam b.lagodna (mialam?)
              ***
              Patik, co do godziny urzedowania to hehe ja nie cierpie na bezsennosc, tylko
              chwilowo zyjemy w innej strefie czasowej wink))

              My z okazji dnia dziecka zrobilismy Malemu prezent w postaci dllllluuuuugiej
              wizyty na hustawkach, prezentu nie kupilsimy, bo przeznaczylismy pieniazki
              zamikast na kolejna 100-tna zabawke, na pomoc dla Witusia:
              www.noworodek.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=13868
              Badzcie zdrowe i dzieciaczki rowniez!
              • adaszymon Re: zyczenia 02.06.05, 08:20
                troche spoznione, ale szczere i z calego serca!
                dzieci nasze kochane, z okazji waszego swieta zyczymy wam mnostwa zabawek.
                rosnijcie nam ZDROWO!!!! ale nie za szybko!!!! badzcie zawsze rozesmiane,
                ciekawskie i wszedobylskie!!!

                serdecznie pozdrawiamy!!!
                caly czas czytamy
                zadko odpowiadamy
                ale malo wolnego czasu mamy sad

                buziaki

                ada
            • dagab3 a propos cyca... 02.06.05, 09:08
              Marto, ja tydzień temu podjęłam próbę odstawienia jasia od piers - skończyła
              się fiaskiem - oboje płakaliśmy.
              Ale od tego czasu jasio stał sie jeszcze większym cycomaniakiem! w nocy pije 3
              razy (24,3,6), potem jeszcze o 7 rano potrafi się dwa razy dossać. na szczęście
              w ciągu dnia jakoś zapomina o cycusiu, ale nocki..... no cóż.
        • dagab3 Re: 02.06.2004 i rok pózniej:))) 02.06.05, 09:11
          Joasiu i Oleńko!!!! To niewątpliwie był wyjątkowy rok, dla Was obu!!!
          Oluni życzymy, aby kolejne lata jej życia były również tak fascynujące i
          dostarczały tylu nowych wrażeń, co pierwszy rok życia! Rośnij Olu zdrowo, bądź
          zawsze dla swojej mamy pociechą i taką słodyczką.
          Nota bene Jaś ma koleżankę w bloku obok, z którą codziennie chodzi na spacery -
          także Olę (olgę) i też urodzoną 02.06.2004 ! smile zaraz idziemy dac Oli prezent
          urodzinowy smile

          Ściskamy Was mocno
          • s.ivona Re: Z deszczu pod rynnę .... 02.06.05, 12:50
            Cześć

            Hehehehe Szymon chyba nie chce mieć rodzieństwa. Zadomowił się w naszym łóżku
            chyba na dobre. Od kilku nocy śpi ewidentnie od wieczora do rana z nami.
            Zasypia o 20 a budzi się o 8:30!!!! Szok. Chodzę wyspana od roku ale coś za
            coś!!! W związku z tym mamy poprzestawiany dzień. Już tylko jedno dzienne
            spanie ale w swoim łóżeczku (wczoraj spał w dzień 3 godziny). Co się porobiło
            to nie wiem.
            %%%%
            Kolejna zmiana to jedzenie. Za nic w świecie nie chce tknąć tego bebilonu
            pepti. Na sam widok butelki dostaje szału. Nie ma szans, nie oszukam go np
            kaszką na tym mleku. Nie zje!!! Zastanawiam się co robić, skąd mam braćdla
            niego wapń? Jakie inne mleko mu dać?
            Wczoraj zrobiłam mu jajecznice, ohohohoh pyszna była. Dziś dam mu znowu. Póki
            co nie ma objawów niepokojących. Postanowiłam więc trochę poluzować z
            dietą...tylko to mleko.....
            %%%%
            Werata - a w jakiej strefie czasowej jesteś? Gdzie się przenieśliście?
            %%%%
            Zobaczcie wesołe zdjecia Szymka smile))

            Chwilowo tyle. Nie obiecuję że już dziś nie będę pisać (czuję wewnętrznie że o
            czymś zapomniałam)

            Buziaki
    • s.ivona Re: Pozdrowienia od Kasi011 02.06.05, 13:10
      smile))
      Przekazuję pozdrowienia od Kasi011 i Oli:

      "TU
      SZCZEGOLNE CALUSKI OD OLI i KASI Z WAWY DLA WSZYSTKICH DZIECIACZKOW
      W DZIEN DZIECKA i 100 LAT pieknego milego zycia dla WSZYSTKICH
      MALYCH ROCZKOW!!!!!!!!!!!!!!!!"

      Kasia nie pisze bo
      1. Coś się jej popuło z kompem czy netem
      2. Bardzo ma mało czasu po pracy
      3. Ola już nie chodzi do żłobka (dużo chorowała). Teraz jest opiekunka i jest ok
      4. Mają upragnionego pierwszego ząbka!!!
      5. Ola odstawiła się od piersi

      smile))
    • mamazuzinki Zyczenia i inne 02.06.05, 13:23
      Oleńko dużo duzo zdrówka. Rośnij duza i bądź w dalszym ciągu takim grzecznym
      aniołkiem. Buziaki od nas wszystkichsmile))

      Jeszcze żyję jak widać.......co nas nie zabije to nas wzmocni........

      Wczoraj wieczorem miała bida moja kochan kroplówkę i antybiotyk dozylnie. Na
      szcżęście udało się wbić wenflon za pierwszym razem. Płyny ściekały prawie
      półtorej godziny. Troszkę na początku płakała ale późnejsię zabawiła. Nocka
      była odrobinę lepsza od poprzedniej bo nie wzrosła goraczka i nie miała
      duszności ale kaszel wstrętny męczył ją bardzo. Od 3 do 5,30 jeszcze tak
      względnie ale póxniej juz nie dał spac.
      Dzisiaj znów przyszła p. Helenka i powtórka z rozrywki: kroplówa nawadniającai
      antyb. dożylnie. Wenflon na szczescie się spisał i nie trzeba było kuć
      ponownie.Siedziała grzecznie a tylko się przestraszyła jak jej Helenka łapkę
      pusciła i zobaczyła ze jaj rurka z łapki wystaje,chciała to zrzucic z reki.
      Gorzej z bańkamisad(spłakała sie bardzo
      trzymała ja helenka na kolanach swoich(nie małych bo kobita ma ze 180 cm i ze
      100 kg wagi)lepek jej wisiał, łapki też ja trzymałam za ramionka
      i tak musiała 15 min niecałe bez ruchu .Spłakała sei bardzo i po jakichs 10 min
      usneła. Śpi utulona w kocyki cały czas. Już mam nadzieję . że najgorsze za
      nami. Dzięki za słowa otuchy........ bardzo to mi pomogło.

      Dobra wysarczy o tych horrorachsmile)) Tak sie porobiło ze przez te choróbsko nie
      napisaam ze moja żabka coraz śmielej sobie pozwala z chodzeniem. Wczoraj
      przeszła sobie przez cały pokój od łózka do fotela. Do tej pory puszczała sie
      tylko jak wiedziała ze ktoś ją złapie. Myslę że roczek podrepczesmile))))

      pozdrawiam Was gorąco. Idę sie połoze tez moze uda się zdrzemnąć, chociaż
      adrenalinka mnie jeszcze trzyma........ a wogóle tak na marginesie, po takich
      stresach to ja powinnam być juz sucha jak wiór a dupa jak była gruba tak
      jest.........niesprawiedliwesmile)))))))) Poczucie humoru zaczyna mi wracacbig_grinbig_grin
      • marta.28 Re: Zyczenia i inne 02.06.05, 15:47
        Oleńko nasza imienniczko w dniu twoich 1 urodzinek

        "Życzenia już Ci na pewno składali
        twarz twoja była uśmiechnięta
        ale jest jeszcze jedna osoba,
        która o Tobie pamięta
        Ona właśnie Tobie życzy
        wiele szczęścia i słodyczy
        wiele wspomnień, miłych wrażeń
        i spełnienia wszystkich marzeń"

        A tak pozatym to Ola ze spaniem zrobiła się straszna dzisiaj w nocy 10 mintu
        zajęło mi tulenie jej i usnęła mi na rękach i tak pospała do 5 i potem już u nas
        oczywiście na kota więc ja już taka odrętwiała spałasmile

        Mamozuzinki oby tak dalej nawet nie wiesz jak cię podziwiam. Jesteś super mamą.
        S.Ivonko Oleńka ma uczulenie na mleko krowie i pije kozie UHT z kartonika jest
        smaczne i też ma wapń a nie uczula. Do tego wieczorem kaszkę ryżową jej dosypuję
        do mleka taką od 10 miesiąc wzbogaconą o wapń i jakoś żyjemysmile

        Jak mi się maży przespana nockasmile
    • duszka6 odstawianie+jedzonko 02.06.05, 16:48
      Witajcie dziewczyny,

      ja tez probuje odstawic Szymka od piersi. W sumie troche mi szkoda, bo pokarm
      mam i moglabym go jeszcze pokarmic, ale ostatnio budzi sie na cycusia co 2
      godziny, wiec wymiekkam. Zaczelam wczoraj, nie dalam przed snem piersi w dzien
      i w nocy tez przetrzymalam, skonczylo sie,ze karmilam w nocy 2 razy, wiec
      sukcessmile Dzis tez w dzien przed snem nie dalam mleczka. W sumie nie tyle
      chcialabym odstawic od piersi co zeby przesypial noc, a chyba jest tu jakas
      zaleznosc. Mam problem co dac w zamian, bo Szymek na zadne inne mleko nie
      spojrzy. Jogurty zje ale tylko sojowe, a ja jak wiecie mam duzo "ale" do soi.
      Wczoraj probowalam dac jogurt kozi, ale nie chcial, zreszta jakis kwasny byl,
      kupilam taki naturalny bez owocow, moze moglam z owocami, sama nie wiem.
      Martwie sie o ten wapn, nabial krowi go uczula, kozy nie lubi, soi ja nie chce
      dawac. Wizyta dopiero 20 czerwca i kolejne szczepienia.

      Roczniakom zycze swiele radosci i pieknych chwil, a naszym chorowitkom
      duuuzzzooo zdroweczka.

      Dzieki za wiadomosci od Kasi, sciskamy ja serdecznie.

      Caluski, pa
    • kasik81 Zaległości 02.06.05, 23:06
      Witam mamuśki i dzieciaczki.
      Nie było mnie tutaj troszkę, a to dlatego, że musiałam sporo posiedzieć nad
      pracą, którą w końcu oddałam do ostatecznych poprawek promotorce. Jak dobrze
      pójdzie to będę się bronić pod koniec czerwcasmile)

      Cieszę się, że Roczki udanesmile) Beciu śliczne zdjęcia, Dominisia jest na prawdę
      dużą i zdolną dziewczynką.

      Bioo ciesze sie, że weekend się udał! Myślę, że odpoczęłaś od codzienności. No
      i gratulacje dla Małgoni, zuch dziewczynasmile)

      Pattik, dobrze że się pojawiłaś i przy okazji przypomniałaś mi o dniu ojca. Ja
      (z racji moich stosunków z ojcem) nigdy tego dnia nie świętowałam,no ale teraz
      tata Alicji zasłużył na to aby o Nim pamiętać smile)

      U nas choroba sad(( Ala ma od wczoraj wysoką temperaturę, dzisiaj byłyśmy u
      lekarza i jedyne co jeszcze jej dolega to zaczerwienione gardło. O 20 dałam jej
      Nurofen, a ok 22giej znów czułam że ma gorące czoło, tak jakby lek nie
      działał...Dostała niestety antybioty, chciałam z nim poczekac do jutra, ale w
      końcu dałam bo widzę ,że to chyba nie przelewki sad((

      A zła jestem bo podejrzewam, że przyczyna jest wizyta chorego kuzyna. Trzeba
      mieć nierówno pod sufitem żeby jeździć z podziębionym dzieckiem do kogoś w
      odwiedziny. Niestety mieszkamy jeszcze z teściami i chcąc nie chcąc Ala miała z
      tym kuzynem kontakt (4lata). Ja bym z chorym dzieckiem nie pojechała do innego
      dziecka w odwiedziny......Wrrrrrrrrrrr

      Dzień dziecka spędziłyśmy miło, Alunia zasypana prezentami, tak że nasz pokój
      powoli zaczyna przypominac wielki plac zabaw.

      Iwonko, dobrze, że podjęłaś decyzję i myślę, ze słuszną. Jeżeli tylko możecie
      sobie na to pozwolić to zostań z Szymkiem w domku i ciesz się z tego jak
      rośnie. Skoro praca będzie na Ciebie czekać to nie widzę problemu, a tym, że
      czujesz się jak 5te koło u wozu się nie przejmuj, w końcu nie widzieli Cię
      prawie rok.

      Kasta 74, ja bym korzystała z okazji i jechała. Co do zachowania męża, to chyba
      faktycznie myśli tylko o sobie. Każdy dzień nad morzem to dodatkowa porcja
      jodusmile)) Pogadaj z nim jeszcze, może złagodnieje i jeź.

      Mamozuzinki, mam nadzieję, że już jest lepiej. Nie jestem do końca pewna czy
      piszesz o Julce, czy Zuzi, ale chyba o Zuzi, Nieważne, tak i tak bardzo mocno
      trzymam kciuki za ZDROWIE Twoich córek. Już wiem, ze o Zuzi. Będzie dobrze.
      Wirtualne uściskismile)

      Mamozuzinki rozbawiłaś mnie tą samokrytyką smile)))


      Pozdrawiamy, Kasia z Alutkiem
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.06.05, 23:07

      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 03.06.05, 10:58
        Witajcie kobitki!
        Chyba lato wraca!!!!

        My juz po gaszeniu swieczki, oczywiscie mama musiala pomocsmile))
        Ale Olcia jak zwykle byla rewelacyjnasmile))Dzisiaj jeszcze druga tura goscismile
        Postaram sie troche zdjec zamiescic, ale mam problem z kompem i popoludniu
        oddaje go dla brata do przegladusad Jak ja bez niego wytrzymam???
        Moze jeszcze zdaze cos wrzucic z fotek.

        Wybaczcie, ale juz koncze, bo czasu dzisiaj brakujesad((
        Buziaczki dla wszystkich i zdrowka!!! Dzieciaki nie chorujcie!
        • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 03.06.05, 13:17
          No dzisiaj to ja z doskokusad Chcialabym tyle napisac a tu z czasem krucho.
          Jeszcze musze fotki na plyty pozgrywac.
          Wpadlam wam powiedziec, ze kilka fotek zamiescilam, ale sie pewnie ukaza troszke
          pozniej.
          Ale fajna pogoda sie robismile))
          • evita33 Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 13:14
            Od kilku dni jest nie do zniesienia.I to moze nie w nocy - bo jaknarazie w
            miarę przesypia całą noc .Ale w dzień jest nie do zniesienia.
            W łóżeczku siedzi - źle- nudzi, złości się wręcz wydziera, dam go na podłoge to
            chwile podrepta na czworakach i nudzi, wiesza mi się za nogi.Na rękach też źle -
            bo zaraz chce iśc na podłogę.No i kółko się zamyka.Chory nie jest- sama już nie
            wiem.Teraz zasnął - od rana o 7 się obudził tak do 13 w ogóle nie chciał zasnąć.
            • kata74 Re: Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 13:28
              jesli ci to pocieszy to u nas niemal identycznie. na spacerku nuda. w domu nie
              ma co robic. spać jest beee...

              ale doszukuję się powodów:
              - idą górne zęby
              - jest katarek
              więc może to są przyczyny

              ponadto u mnie kiepski humor więc ta cała sytuacja calkiem jest okropna

              czekajmy na lepsze czasy....
              • bioo Re: Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 15:26
                u nas podobnie :o) tym bardziej, ze MAłgosia staje trzymając sie czegokolwiek
                lub kogokolwiek, wiec wszedzie jest nudno, na rączkach przede wszystkim, ale na
                podłodze też, bo nie zawsze udaje sie stanąć surprised), a odm cały już poznany, nawet
                łazienka nie stanowi już atrakcji surprised)

                parówki (berlinki) czasami daję

                danonki tez, pomieszane z utartym jabłkiem (pycha), ale hitem nr 1 są....
                gotowane jabłuszko (jak na kompot, ale w małej ilości wody), koniecznie z
                cynamonem surprised) mniam,mniam, wieczorem przed kąpielą M potrafi zjeśc dwa
                skrojone, ugotowane jabłuszka

                Jedna drzemka dziennie, około południa, max 1,5 godz. spanie około 20-21, do
                6:30.
            • dagab3 Re: Mój Maciek chyba sie wściekł 04.06.05, 15:39
              Evito, właśnie siadłam do kompa, żeby sie Wam pożalić na Jasia i w sumie Twój
              post mnie ucieszył (przepraszam, ale to prawda). jaś również jest osttanio
              marudny, skrzekliwy, jakby ciągle znudzony. W kuchni jak coś robię, to ciągle
              wisi mi u nogi. ostatnio dośc dużo sam chodzi (przeszedł wczoraj cały korytarz
              samodzielnie) ale na razie się jeszcze boi samodzielnych wypraw, wiec moja
              obecność jest nieodzowna. A poza tym jas ma ostatnie dni buntu. Jest strasznie
              niegrzeczny. np jak na cioś mówię NIE to on się kładzie na brzuchu na ziemi i
              płacze przeraźliwie! matko, myślałam, ze to w późniejszym wieku dzieci mają i
              że mnie oiminie! Wiecie to jest straszne! ja to ignoruję i w sumie ten płacz
              nie trwa dłużje jak minutę, no ale mimo wszytsko. mam nadzieję, ze to mu
              wkrótce przejdzie. jeszcze jakieś 2 tygodnie temu jaś notorycznie pluł przy
              jedzeniu. jak mówiłam nie wolno to on jeszcze więcej. zaczęłam więc ignorowac i
              po jakimś tygodniu mu się znudziło, juz nie pluje. mam nadzieję, ze to
              wypłakiwanie się na podłodze, ten mały szantaż - minie mu i to szybko.
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.06.05, 16:31
      Złość, płacz, rzucanie sie na podłoge, skąd ja to znam....

      Zdrówko: ciut lepiej- nie chcę zapeszać. Ja w sumie sama nie wiem co jej
      było/jest. Wysoka gorączka 39 st. żadnych innych objawów. Myślałam, ze to
      trzydniówka, ale dzisiaj gorączka zmalała a wysypki nie ma. Lekarka u której
      byłysmy pierwszy raz, bo naszej nie było, przepisała jej antybiotyk. Przy
      trzydniówce nie stosuje się antybiotyków, ale juz sama nie wiedziałam co mam
      robić więc podałam.
      Dzisiaj już nawet czytałam w encyklopedii zdrowia na temat zapalenia opon
      mózgowych, ale chyba jakaś przewrażliwiona jestem.
      Planuję w poniedziałek wizytę u naszej pediatry. A może to kolejne ząbki?

      Narazie pa. Kasia z Alunią
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.06.05, 17:15
        Hej

        Dagab, Evita i resza dzieki dzieki ze napisalyscie o atakach złości u swoich
        dzieci...Ja wymiękamsmile)) Szymon zawsze był wcielonym diabłem ale teraz to już
        szatan się zrobił!!! Gdzie nie będzie tam źle. No może z wyjątkiem jednej
        szafki w kuchni gdzie są cukierki. No jak tam się dorwie do mamby lub zozzoli
        to koniec świata. A kładzenie sie na podłodze i krzyczenie (bo płaczem tego nei
        można nazwać) to jego nowa sztuczka. Śmieje sie z niego i pukam w czoło.
        Działa. Zaraz sie uspokajasmile)

        Dziś zostawiłam go na chwile samego (byłam w kuchni). Jakoś cicho się
        zrobiło...podejrzanie...patrze a moje dziecko do wc wrzuciło nowe klocki
        (dobrze że spłuczka jest wysoko!!!surprised) a wyciągnęło sobie do zabawy domestosa
        (tego do wc). Pojęcia nei mam jak on sobie otworzył ten pojemniczek. Wyciągnął
        kostke i rozmazał po podłodze w przedpokoju. Dobrze że nie zjadł!!!

        Na spacerach jest ok. Siedzi dość grzecznie w wózku i ogląda samochody. Szał!!!

        Czy Wasze dzieci po spacerze też są brudne jak nieboskie stworzenia? Ja
        pozwalam Szymkowi właściwie na wszystko, na grzebanie w ziemi, bawienie się
        kamykami, raczkowanie po trawie, piachu. On to uwielbia a ponad to z racji
        swego temperamentu nie usiedzi spokojnie na jednym miejscu. Tak więc mniej
        więcej po pół godzinie jest cały umorusany. Spodenek doprać nie mogęsmile))

        Od chyba trzech czy czterech dni Szymon nie chce jeść. Je dwa posiłki dziennie.
        Dziś nie zjadł śniadania a obiadem też wzgardził. Co prawda ja gotowałam no ale
        ziemniaki z mięsem z kurczaka (gerbera) to chyba nie jest coś strasznego. Była
        jeszcze marchewka ale pluł okrutnie. W sumie od rana (teraz jest na spacerze)
        zjadł tylko banana i ćwiartke jabłka! Podobnie wczoraj i przedwczoraj. Nie wiem
        co sie dzieje. W nocy śpi okropnie. Jest głodny ale nei chce jeść!!!!

        Miłego weekendu pa
        • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.06.05, 18:47
          ivonko, ja jaskowi też pozwalam się brudzić smile
          grzebie w ziemi, w kamykach, siedzi na trawie, raczkuje po niej, choć ostatnio
          woli chodzić smile
          generalnie gdy jest ładna pogoda i jaś wysiada z wózeczka, to wraca cały
          upiaszczonby, musze go w jednym mieskcu rozbierac a potem zamiatac piach smile
      • s.ivona Re: Jak siedzą wasze dzieci? 04.06.05, 17:18
        Dziewczyny
        zobaczcie na ostatnie zdjęcie Szymka (to na wesoło) i powiedzcie czy Wasze
        dzieci też siedzą w taki sposób? Podobno on jest bardzo niekorzystny dla
        późniejszego kształtu nóg.

        Słyszałyście o czymś takim? No i może wieci jak dziecko powinno prawidłowo
        sziedzieć?!!!
        • dagab3 Re: Jak siedzą wasze dzieci? 04.06.05, 18:48
          Jaś też tak czasem siada. Nie często, ale jednak przyjmuje taką pozycję. A
          nawet nie wiedziałam, ze jest ona niekorzystna dla maluchów.

          Zdjecia szymonka ancymonka są naprawdę śliczne !
      • yessa Choróbsko!!! 04.06.05, 17:36
        Kasiu, ja mam dokładnie tak samo z Bartusiem. Wczoraj wysoka temperatura (38,7
        pierwszy raz w życiu), lekarka u której byliśmy (po raz pierwszy, bo nasza
        będzie uchwytna dopiero po niedzieli) stwierdziła tylko zaczerwienione gardło.
        I też dostaliśmy antybiotyk. Tylko, że ja nie podałam go, podałam Bactrim,
        który b. ładnie pomógł nam ostatnio. Nocka była ciężka, jeszcze raz zbijałam
        tempkę Ibufenem, a od rana spokój temperatury nie ma. Coś dopiero zaczyna się
        dziać teraz, Bartuś właśnie śpi - jak go kłdłam to było 37,4. Czyli jakaś
        infekcja jest..
        A chodzenie - od dwóch dni moje dziecię tupta po całym domku całkiem
        samodzielnie, machając przy tym obiema rączkami na raz - śmiesznie to
        wygląda smile)
        Z marudzeniem podobnie jak u większości czerwcątek - mama i tylko mama,
        dosłownie wisi mi przy spodniach. Najlepiej jakbym ucięła sobie palec
        wskazujący i mu dała bo bez mamy palca w rączce życie jest za smutne... smile))
        • dagab3 powoli chodzimy! 04.06.05, 18:51
          dziewczyny, jas od dwóch dni całkiem sprawnie chodzi!
          wiadomo, ze na razie pokonuje niewielkie dystanse np korytarz, albo kuchnia, no
          ale jednak puszcza się sam i samodzielnie, chwiejąc się czasem na boki, z
          rękoma do góry, dzielnie kroczy. Chioć czasem to wygląda na bieg, jakby mu się
          spieszyło smile
          Myślę, że na swój roczke juz całkiem ładnie potupta!!!!

          gratulujemy też samodzielnego chodzenia Bartusiowi yessy!!!!
          • estocek Chcę dołączyć:-) 05.06.05, 08:12
            Witajcie eMamy,
            chciałabym do Was dołączyć.POznałam Was przypadkiem przy pomocy MamyZuzinki z
            którą gadamy sobie czasem na ggsmile
            Tak czytam Wasze posty i widzę, że moja Inga ma to rówieśników (27 maja 2004) a
            Mamusie mają podobne problemy i radości.
            Przyjmiecie mnie?
            Pozdrawiam
            Edyta
            • dagab3 Witamy Edyto ! 05.06.05, 09:57
              Witamy Edyto i Ciebie i Twoją Ingę !
              na pewno się tu zadomowisz, znajdziesz tu miłą atmosferę!!
              I nie raz bedziesz pocieszona tym, ze nie jestem osamotniona z problemikami i
              prblemami ze swoją córcią smile

              pozdrawiam
              • bioo Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 10:40
                serdecznie witamy i zapraszamy smile

                Małgosia tez tak siada, ale rzadko, częsciej z nózkami do przodu :o)
                tez słyszałam, ze takie siedzenie na nózkach jest niezbyt korzystne, ale nie
                wiem dlaczego, źle sie kształtuja nóżki, ale co dokładnie nie wiem smile

                Z Małg jedzeniem nie mam raczej rpoblemu, choc rano z kaszka kukurydziana jest
                niezaciekawie, woli buleczke z mojego talerza, choc staram sie najpierw ja
                nakarmic, potem dopiero samam jem, ale skubaniec sie chyba juz nauczył, ze rano
                sa ciekawsze rzeczy do zjedzenia niz kukurydzinka na bebilonie pepti (swoja
                droga, nie dziwie sie, ze nie chce jesc ;o), chcoc sa dni ze wcina :o)

                nie lubi pomidorówki, pluje na odległosc, a do kazdej innej zupki szeroko
                otwierz paszcze i sama mówi "ammmmmmmm" mruczac, w dzien nie je cycusia wogóle,
                nie da sie tez tak złapac jak do karmienia, wyrywa sie i placze, szanse marne smile

                pozdrawiamy serdecznie

                jutro przyjezdza moj tato, dziedek Małg, któego nie widziała ponad 4 mce,
                ciekawe jak zareaguje ??????????
                • dagab3 Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 10:54
                  Jasko ok 6-7 ma cycusia, a potem ok 9 je z nami śniadanie. Tzn nam towarzyszy,
                  bo z uwagi na uczulenie na gluten nie moze jeść bułeczki sad
                  ale za to wcina kilka chrupek kukurydzianych, do tego cały jogurt owocowy (130
                  lub 165 ml!!!) jogobella lub danone. czasem plasterek wędlinki. obiadki zjada w
                  niezbyt dużej ilości - tak ok. 150 ml. za to na drugie śniadanie potrafi zjeść
                  300 ml kisielu, który uwielbia!
                  ostatnio na kolację dostaje sinlac, który mu mniej smakuje niż nutramigen z
                  kaszką!!!
                  ale ostatnio postanowiłam, ze wracam do zwykłego (dzieciecego) mleka, zakupiłam
                  NAN i zobaczę co bedzie. Skoro po jogurtach nic mu nie jest, to mam nadzieję,
                  ze po NANie tez nic nie będzie.
                  Za to wczoraj jasko pojadł lody smietankowe i dziś kilka plamek na nogach.
                  Aha, zapomniałam napisac, ze my jadamy obiad (a własciwie obiado-kolację)
                  późno, bo dopiero ok 19 (tak mąż wraca z pracy) i jaśko często nam podjada z
                  talerza: ryż, albo ziemniaki, czy warzywa. wczoraj zjadł ... uwaga..... 3
                  ziemniaki (prawdziwa pyra poznańska!!!). No i nie dawałm mu juz na kolację
                  sinlaca, bo wiedziałam, ze i tak nic więcej nie zje. Jaśko uwielbia ziemniaki,
                  nie wiem skad to ma smile chyba po swoim pradziadku, dla którego dzień bez
                  ziemniaka jest dniem straconym smile

                  pozdrawiam
                  • estocek Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 13:24
                    Dzieki za powitanie, bardzo mi milo.
                    Gdy bylam w ciazy, to na "W oczekiwaniu" fantastycznie nam sie gadało. Teraz nie
                    zawsze jest czas na forumowe pogaduchy, ale często też potrzebna jest jakaś
                    rada, a zaufane grono jest najlepsze do takich rzeczysmile
                    Ja mam z Ingusią problem jedzeniowy.
                    Ostatnio robiłam jej morfologię, no i niestety wyszło, że okropnie słaba.
                    Lekarka nie chce aż wierzyć, że tak dobrze wyglądające i żywotne dziecko moze
                    mieć anemię.
                    Aczkolwiek Ingusia uwielbia cycusia i woli się cycać niż jeśc coś konkretnego, a
                    już szczególnie kiedy ząbki idą nie je nic oprócz cyca. Tak ponoć mogła się
                    doprowadzić do takiego stanusad((
                    Nie wiem zupełnie jak ją zachęcić do jedzenia, cor robić, żeby przekonywała się
                    do nowych potraw.
                    Ingusia uwielbia zupe kalafiorową, ale ze słoiczka. No i parówki (morlinki),
                    które jak wiadomo nie są najzdrowsze.
                    Nie je kaszek w ogole, cyca się często jak tylko się da. Zjada jabłuszko i pół
                    banana dziennie, ale poza tym nie jest zbyt dobrze.
                    Ja po tej morf. wpadłam w depresję, ze mogłam dziecko do takiego stanu
                    doprowadzićsad((
                    • dagab3 Re: Witamy Edyto ! 05.06.05, 13:28
                      Edyto, a czy próbowałas zupki z buraczkiem? Burak ma dużo żelaza. podobnie
                      szpinak. U mnie jaśko np uwielbia buraczki, szpinak równiez, ale ostatnio
                      zauważyłam, ze po szpinaku, jak gdyby uczulenie się nasiliło (dla wyjasnienia,
                      jaś jest uczulony na gluten, jajko no i jak widać delikatnie szpinak wzmaga
                      brzydką skórke).
    • kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.06.05, 13:42
      s.ivonko- chyba moge potwierdzić że taki sposób siedzenia nie jest korzystny.
      podejrzewam że chodzi o takie długotrwałe i częste przesiadywanie. tak robił
      synke mojej kuzynki (3 lata)i od pewnego czasu chodzą z nim na basen w celach
      korekcyjnych. niestety szczegół nie znam. ewentualnie moge się dopytać

      @@@@@
      witamy Edytę i Inge i zapraszamy serdecznie!!!

      $$$$$
      poprosze o przepisy na kisiel i na jejecznice na parze (czy to z całego jajka
      czy tylko żółtko i czy najpierw dawałyćsie jajko ugotowane czy od razu
      jajecznice)

      ^^^^^
      odkryłam że po bananie zielone qpy. szkoda bo małej bardzo smakował. ale na
      razie się wstrzymamy

      %%%%
      wczoraj na imieninach nie pzowoliłam małej dać ciasta - skoro nic nie dostaje
      jeszcze to ja się nie zgadzam, zwłaszcza że ją podejrzewam o uczulenie. jak
      wyszłam do sąsiedniego pokoju, to usłyszałam komentarz teściowej że jak ją tak
      będę karmić to za chwilę dziecko nie będzie umiało jeść normalnych rzeczy. nie
      wćiekłam się ale zrobiło mi się bardzo przykro...i znów zwątpiłam w moją
      matczyną intuicję
      • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.06.05, 14:03
        Kata74, ja kisiel robię na sokach np bobovity. Sok zagotowuję (np taki 250 ml),
        a w kubeczkuw niewielkiej ilości wody rozprowadzam 1 łyżkę stołową mąki
        ziemniaczanej. wlewam na gotujący się sok. Nie wiem, moze niektórzy inaczej
        robią kisiele dla dzieci, ja tak to robię smile
        jajecznicy nie robię, bo jaś ma uczulenie na jajka niestety crying
        • mamazuzinki Szpital............. 05.06.05, 17:48
          Nio i niestetysad((( Jesteśmy z Zuchą w szpitalusad((( Nie chciała wczoraj nic
          jesć i pić do tego jeszcze wieczorem wymiotowała sad(((


          Witaj Edytko całuski dla Ingusismile)))
          • kata74 Re: Szpital............. 05.06.05, 18:07
            mamozuzinki- trzymajcie się dziewczyny!!!

            kurcze ile te twoje Małe się nacierpią.a ty z nimi. to niesprawiedliwe..

            a my jesteśmy myślami z Wami. bardzo mocno
          • dagab3 Re: Szpital............. 05.06.05, 18:38
            Kasiu, życzymy Zuzince powrotu do zdrowia!!!!!!
        • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.06.05, 21:13
          witajcie
          Na początek witam serdecznie nową Mamusiesmile)) Fajnie że do nas trafiłaś!!
          %%%%
          Mamozuzinki - bardzo jest mi przykro że tyle musicie się wycierpieć. Mocno Was
          ściskamy i ciepło myślimy. Buziaki....
          %%%%
          Kata - tylko bez samooskarżania się proszę!!!! Ty wiesz najlepiej. A z alergią
          nei jest tak prosto, dziecko nie ma ma czole wypisane co może a czego nie. Z
          forum alergicznego wiem że są mamy które po dwóch latach nie mogą dojść co z
          czego a Ty tyś chciała już...Mnie też jest przykro kiedy muszę powiedzieć że
          tego czy tamtego Szymkowi nie wolno. Trudno się mówi. Zdrowie dziecka jest
          najważniejsze.
          Maja teściowa np zasugerowała żebym słodziła zupki te które gotuję. Nie wiem co
          o tym sądzić ale jak sobie pomyślę że ja miałabym zjeść słodzony np kapuśniak
          to robi mi się niedobrze. Wiem że ma dobre intencje ale i tak zrobię po
          swojemu. Tak więc nie przejmuj się!!!!!!! A Julce naprawdę nic sie nie stanie
          jak nie zje ciastka czy placka czy czegoś tam innego. Tylko na zdrowie jej to
          wyjdzie.
          A jeszcze mi się przypomniało, czytałam post na alergiach pt (chyba) "Pozytywna
          strona alergii". I już się nie martwie, jeśli sie okaże że tego czu owego nie
          można jeść to zastąpisz to czymś innym ZDROWYM co tylko na dobre wyjdzie.
          Polecam ten post.
          %%%%
          Werata - 100 lat dla Tomaszka. Dużo zdrówka, radości i cudownego kolejnego
          ROCZKU!!!!smile))
          %%%%
          A myśmy dziś byli na kinderbalu z okazji roczka sąsiada. Było super. Tym
          bardziej że Szymon przez prawie 4 godziny zajmował się sam sobą. Byłam w szoku
          (nadal jestem!!), że potrafił się sam bawić. Zabawek było oczywiście jak dla
          przedszkola więc nei było problemów. czasem trzeba było zainterweniować gdy
          jedną zabawką chiało sie bawić dwoje smile)) No i co mnie najbardziej zaskoczyło
          to, to że sam podchodził do wszystkich, wyciągał rączki i był zachwycony jak
          sie go nosiło (ale nie mama i nie tata!!). Strasznie towarzyski się zrobił...

          Uciekam spać....pa
          • adaszymon Re: chorobska.... 06.06.05, 08:47
            mamozuzinki - trzymaj sie!!! zuziu zdrowiej jak najpredzej!!!

            *****

            u nas tez choroba. w piatek przez caly dzien szymon goraczkowal. nie bylam w
            stanie zbic bu goraczki ponizej 38. bylam pewna ze to zeby (ida mu jednoczesnie
            4 czworki). wieczorem bylo juz 39,5 - przestraszylam sie, no i pojechalismy na
            pogotowie.
            lekarz zbadal mlodego, zagladnal do gardla i pokazal mi czerwone gadziolko z
            bialymi ropniami na boczkach!!! to byl szok. myslalam, ze nie je, bo bola go
            dziasla od zabkow. nie kaszlal, nie chrypial - do glowy mi nie przyszlo ze to
            moze byc gardlo.

            dostalismy antybiotyk. wrocilismy do domu. dalam mu mleko (nic innego nie
            przyjmowal - a i tak byla to pierwsza butla od 12 godzin!!!) a pozniej
            antybiotyk - natychmiast wszystko zwrocil. w nocy mleko zwrocil. rano znowu
            zwrocil mleko, pozniej zwrocil antybiotyk. co bylo robic - pojechalismy znowu
            na pogotowie. dostal czopki przeciwwymiotne i nowy antybiotyk.

            teraz jest juz dobrze. nie ma goraczki, nie wymiotuje, zaczal jesc. zachowuje
            sie jakby nic mu nie bylo - wesoly, radosny, biega po mieszkaniu za psem!
            dzieci sa niesamowiet!!! a jeszcze 24 godziny temu oboje plakalismy - on z bolu
            i z glodu, ja z bezsilnosci.


            dzieci - nie chorujcie - bardzo was wszystkie prosimy!!!

            ****

            witam nowa mamusie!!! czekam na wiecej informacji o twoim sloneczku!!!

            ****

            wszystkim dzieciaczkom gratuje nowych umiejetnosci.
            a propos nowych umiejetnosci to szymon zaczal namietnie SAM wspinac sie po
            schodach. ostatnio znalazlam go na polpietrze. cwaniak robi to tak szybko
            (zdazylam obrac jedna mala marchewke a on pokonal w tym czasie jakies 20
            schodkow), ze chyba bedziemy musieli zainstalowac trzecia barierke na schodach.
            juz mamy jedna chroniaca zejscie z parteru do "piwnicy" - taki schowek pod
            schodami, i druga barierke na szczycie schodow, tak ze jak jestesmy na pietrze
            to szymon moze tam spokojnie sobie sam wedrowac bo wiem ze nie zejdzie.

            ****

            tak wogole to barierki powinnam zainstalowac wszedzie!!! przed pralka - nauczyl
            sie ja otwierac i oczywiscie wrzuca tam rozne fajne przedmioty - ostatnio
            wypralam w 90 st. tatausia szczoteczke do zebow i czrwonego, drewnianego
            klocka!!! zmywarka oczywiscie tez wie jak ja otworzyc. najgorsze jest to ze
            ten rupiec mozna otworzyc w trakcie zmywania - ostatnio szymon wlasnie tak
            zrobil. na szczescie przestraszyl sie, cofnal i teraz ma do zmywarki respekt -
            zobaczymy na jak dlugo go wystarczy sad.
            ech, gdzie te czasy kiedy mlody siedzial na pupie w jednym miesjcu???? smilesmilesmile

            oczywiscie wyszlo za dlugo smile kto to bedzie czytal? smile

            buziaki

            ada
            • sysiak Re: chorobska.... 06.06.05, 09:32
              Witajcie...
              Bardzo przykro słuchać o chorobach trapiących Wasze Maleństwa.... szczególne
              pozdrowienia i życzenia zdrowia dla Zuzinki....

              Mój Mały Rumcajs rozrabia na całego... ostatnio przewróciła na siebie rower
              który stał w zamknietym pokoju... do tej pory nie mam pojęcia jak ten pokój
              otworzyła - chyba siłą woli.... na szczęście skończyło się na siniaku...
              Spaceruje po całym domu sama... choć bardzo często zmusza do towarzyszenia jej
              w nowych odkryciach ... łapie za palec ojca lub któregoś z gości i prowadzi do
              przedmiotu który akurat stanowi obiekt zainteresowania...
              Całymi godzinami potrafi też wyglądać przez okno - okna w Ingi pokoju są takie
              balkonowe - szczególnie uwielbia obserwować pieska sąsiadów który przesiaduje
              na balkonie na przeciwko....
              co do przyjmowanych pokarmów to Inguszeta je praktycznie wszystko - najczęściej
              z naszych talerzy... bardzo lubi jajeczniczkę na parze (robię w głębokim
              talerzu postawionym na garnku z gotującą się wodą - bez tłuszczu, ale dodaję
              odrobinkę soli i drobniutko posiekany szczypiorek) oraz oczywiście parówki...

              Witamy naszą Małą imienniczkę...

              Pozdrowienia
              Inga z mamą...

    • flowee To znowu my-Flowee i Szymonek:) 06.06.05, 09:29
      Hejka!

      Przez jakiś czas pojawiałam sie w tym wątku ale jkoś ostatnio brakowało czasu. Szymek ma coraz więkze wymagania, praca, uczelnia,
      dom. Tak jakoś się nazbierało....i suma sumarum zaniedbałam forumowe znajoomości. Ostatnio robiliśmy z Szymkiem bilans rocznego
      szkraba(chociaż to dopiero 18 czerwca będzie Szymus miał roczek) ale przy okazji wizyty w przychodni od razu i to załatwilismy. I
      wyniki sa następujące- waga 13 300 i wzrost 81 zębów sztuk 10. A jak tam u Waszych maluszków? Może już same chodzą(mój na razie
      tylko przy meblach oraz za rączkę zasuwa jak mały samochodzik(?

      Pozdrawiamy i czekamy na odzew


      Flowee i Szymuś
      --
      • marta.28 Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 10:35
        Głowa do góry Mamuśki, przecież cały czas nie może być źle. Musi się odwrócićsmile

        Mamozuzinki życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, Ado Szymciowi rówinież.

        Oleńka też malekką infekcję wirusową (katar ale leci po gardle więc w piątek
        trochę pokasływała) Dostała isprinosinę i mamy się nie przejmować.
        Wezwałam lekarza bo w sobotę miałyśmy kinder party no i musiałam wiedzieć jak to
        wpłynie na dzieciaczki. Ale na szczęście lekarz powiedział, że nie ma co się
        przejmować bo z taką infekcją puszczają dzieci normalnie do żłobka więc bal może
        się odbyćsmile

        Było super dzieci szalały może wieczorem zamieszczę jakieś zdjęcia.

        Witamy nowe mamuści i piszcie, piszcie.

        Flowee jak to robisz, że twój post jest na całą szerokość strony???



        Joanzac a jak tam pierwsze urodzinki Oleńki???

        Ja ważułam Olę ostatni sama i 8 kg. Jak był lekarz to się pyta ile dziecko waży
        chyba z 10 kg a ja na to, że 8 a on no nie widać a takie fałdki tłuszczyku na
        nóżka. Stwierdził, że dziecko dobrze wygląda i że mam się jej wagą nie
        przejmować. Do swojej przychodni muszę się wybrać ale chcę najpierw zrobić
        badania krwi a że Oleńka podziębiona to poczekam do czwartkusmile

        Mysia moje też nie jadek ale staram się żeby mięska było sporo (wędlina nasze z
        talerza) a i mleczko (kozie z kartonu bo ma alergięsad( ) dostaje rano do picia a
        wieczorem do kaszki i od czasu do czasu vibovit bobas. No i ciągle cycuś w nocy
        bo rano to już zabawa chyba mi się dziecko odstawia samosad( Jakoś tak mi dziwnie
        , ale już wolę aby to zrobiła ona niż ja.

        BUZIAKI i ZDRÓWKA DLA MALUCHÓW
        • anoosia2 Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 11:38
          Zuzia słoneczko zdrowiej szybko
          **********
          Oliwka zakatarzona juz myślałam, że jej przeszło bo od tygodnia się męczymy
          ale tu od nowa się zaczęło chyba potrzebujemy nowych kropli bo nasiwin czy
          jakos tak nie pomaga.
          **********
          Jak Oliwka była mniejsza to jadła bez opamiętania,a teraz od jakiegoś miesiąca
          zaczyna mnie martwić, nic prawie nie je nic jej nie smakuje,już ze skóry
          wychodze a ona zachowuje się jakby nic nie potrzebowała -no chyba że słodycze-
          już nawet sama pieke ciastka i inne takie żeby jej coś wepchnąć brrr najgorzej
          jest tak do obiadu. O 5 rano mleczko( moje jeszcze) i tak do 12 cud żeby coś
          zjadła,a na pewno nic mlecznego ani kaszki czasami plasterek wędliny
          kawałeczek chleba. Zaczynam się zastanawiać nad vibovitem do picia co wy na to?
          **********
          Witamy nowe mamy
          **********
          Serdeczne życzenia dla dzieciaczków które kończą roczek i te spóźnione i te na
          wyrost smile
          **********
          Właśnie wybieramy się do lekarza, a ona śpi i nic nie zapowiada żeby chciała
          wstać ja powoli staje sie modelowym przykładem spóźnialskiej mamy.
          **********
          Do lekarza idziemy też na odczytanie blizny i będe wiedziała czy kolejne
          szczepienie będzie teraz czy dopiero w lipcu odra, swinka różyczka. A w
          sierpniu planuje zaszczepić ją na HiB bo nie podawaliśmy jej wcześniej
          skojarzonych,a skoro tak to teraz wystarczy jedna dawka( tak mi się wydaje), no
          i zastanawiam się nad szczepieniem przecim ospie duzo czytałam i nadal się
          wacham może wy mi cos doradzicie?
          **********
          Kończe bo Olinka kochaniutka coś sie wierci i może wstaniesmile
          Cześć
          • estocek Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 12:53
            S.Ivonko, coś mi się zdaje, że rok temu marzec- kwiecień chodziłaś na szkołę
            rodzenia na alejach przy Siemiradzkimsmile
            Pamiętam Cięsmile
            • s.ivona Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 13:03
              No chodziłam!!!!!
              Poznałaś po zdjęciach???
              Gdzie rodziłaś??/
              Ja na Siemiradzkiego?
              Gdzie mieszkasz? W Krakowie? Ja na Ruczaju przy Kobierzyńskiej?
          • s.ivona Re: Trochę o jedzeniu... 06.06.05, 13:01
            Cześć

            Moje dziecko robi się chyba coraz bardziej cwane...niestety... Dziś rano
            zrobiłam mu kaszkę na mleku i dodalam trochę deserku. Przyniosłam do pokoju,
            popatrzył na miseczkę i już po minie widziałam że nie zje. Nie dało się podać
            ani jednej łyżeczki. Poszłam więc znowu do kuchni i zrobiłam sinlaka. Wróciłam,
            pokazałam miseczke a moje dziecko skacze z radości i buzię otwiera...no szok.
            no i zjadł wszystko i jeszcze soczkiem popił.
            %%%%
            Kupiłam małemu kaszkę Nestle 8 zbóż. Podobno ma super waniliowy smak i jest
            bardzo dobra. To się okaże w praktyce.

            Wyobraźcie sobie że Szymon wzgardził dziś danonkami. Skusiłam się i kupiłam.
            Nie chciał jeść. Trochę to dziwne bo kiedyś jadł. Cholercia kupiłam wniliowe
            (patrz: kaszka nestle. A jak wanilia mu nie podeszła??? Zgroza) a kiedyśjadł
            morelowe. Ja zwariuje sad( Tak wiem, tylko spokój może mnie uratowaćsmile)

            Zakupiłam też makaron razowy, jogurt kozi o smaku jabłkowym i chleb na
            prawdziwym zakwasie. Zobaczymy jak mi to wszystko wyjdzie z podawaniem Szymkowi.

            Marta - a mleko kozie to dajesz to UHT? Gotujesz? Na zimno? Robisz na tym kasze
            manne czy modyfikowane? Zastanawiałam się czy nie kupić ale w sumie wybrałam
            jogurt.

            Buziaki
            • dagab3 Re: Trochę o jedzeniu... 06.06.05, 14:39
              ivonko, a z tym cwaniakowaniem bedzie coraz goorzej....
              jaśko wczoraj odmówił karmienia go zupką. wyrwał mi łyżeczkę i sam się zaczął
              karmić!!!! połowa jedzenia wylądowała na podłodze i na stole, ale radził sobie
              całkiem nieźle. nie ma kłopotów z trafieniem łyżeczka do buzi, ale z
              nakładaniem jedzenia na łyżeczkę, tu musze mu trochę pomagać.
              po lodach śmietankowych wyszło uczulenie. a po jogurtach nie. hmm, moze coś w
              tych lodach było, sama nie wiem.
              dziś jaś dostał pierwszy raz kalarepkę. smakowało, ale jaka reakcja bedzie to
              jeszcze zobaczymy.
              a ja zwątpiłam, cały czas myślała, ze szymek Ivonki jest uczulony na gluten,
              ale pewnie mi się pomyliło z szymkiem drugiej iwonki - duszki smile
              ja muszę znaleźc przepis na chleb bezglutenowy i wziąć sie za pieczenie
              • s.ivona Re: Trochę o jedzeniu...link 06.06.05, 18:00
                www.malyalergik.pl/index.asp
                tu są fajne przepisy smile))

                Szymon właśnie zjadł kawałek gazety. Mąż podszedł do niego i mówi "daj". Szymon
                natychmiast zamknął buzie, przełknął i mówi "yyyma" (co znaczyło "nie ma") smile)
                • dagab3 Re: Trochę o jedzeniu...link 06.06.05, 18:50
                  dzięki ivonko, znalazłam przed chwilą na tej stronie przepis na ciasteczka,
                  które jas będzie mógł jeść smile chyba to upiekę dla małego na urodzinki smileniech
                  też coś sobie poje smile
                  jeszcze raz dzięki za linka
          • yessa Re: Głowa do góry mamuśki:) 06.06.05, 13:07
            Ja też planuję zaszczepić Bartusia jedną dawką HIB (po skończeniu roku).
            Bliznę miał już mierzoną (oglądaną w zasadzie) i jest OK.
            A odra świnka różyczka dopiero po 14 mc-u.
            A na ospę bym nie szczepiła - wydaje mi się, że bardziej obciążająca dla
            organizmu może być szczepionka...

            Marta28 - super, że przyjęcie się udało. Przyznaję, że pamiętając o Twoim
            kinder-party trzymałam kciuki za pogodę (tym bardziej, że my wczoraj byliśmy z
            naszą "psowatą" na wystawie w Płocku i też zależało nam na bezdeszczowej
            aurze). Nawiasem mówiąc - MAMY SREBRNY MEDAL! HURRA!
            • s.ivona Re: Wow, Wow 06.06.05, 13:11
              Yessa - Zajmujsze się chodowlą rasowych psów? Napisz coświęcej. A nawiasem
              mówiąc smile) Serdeczne Gratulacjesmile))
              • marta.28 Re: do S.ivonki i Yessy 06.06.05, 13:50
                Iwonko ja jej daję takie z kartonu DANMIS UHT i podgrzewam, nie gotuję i daję
                samo rano a z kaszkami nestle ryżowymi wieczorem. Po jogurcie małą wysypałosad
                Dałam też taz deser bobowity puding na jogurcie z kuchni świata z bananami i też
                ją wysypało więc nic co pochodzi od krowy.

                Teraz młoda wsadza lalę do jeździka hipcia i ją prowadzi. Chyba trzeba jej jakiś
                wózek kupić smile Hi hi.

                Yessy to znaczy, że już tych kłowych wad nie widzą sędziowie. Superrr się
                dziewczyna spisała.


                Może mi poradzicie jakieś fajne miejsce na wakacje w Borach Tucholskich lub na
                Kaszubach to znaczy te rejony. Nie chcę daleko jechać od Łodzi wieć Morze i Góry
                i Mazury odpadają. Może byłyście w jakiś fajknych miejscach. Czas ucieka a potem
                obudze sie z ręką w nocnikusad(
                • marta.28 Jedzenie 06.06.05, 16:51
                  Z tym jogurtem to jest tak, że on jest no powiedzmy rozbity na mniejsze
                  cząsteczki przez bakterie tak jak z kwaśnym mlekiem i dlatego może nie uczulać a
                  lody są ze zwykłego mleka, które uczula najbardziej. dlatego dzieciom do 3 roku
                  życia nie daje się zwykłego mleka tylko jego przetwory czy mleko takie jak
                  condina modyfikowanesmile od roku do 3 latsmile)
                  • dagab3 Re: Jedzenie 06.06.05, 17:52
                    chyba masz rację Marto. ale czy w takim razie mleko modyfikowane tez może jasia
                    uczulac? kupiłam mu NANa, ale jeszcze nie dawałam. teraz zwatpiłam.
                    • marta.28 Re: Jedzenie 06.06.05, 20:14
                      Młoda jadła kaszki hippa one jedyne są na mleku modyfikowanym i policzki były
                      czerwone. Dawałam jej na bebiko ha i też miała więc już jej nie męczę i daję kozie.
                      • dagab3 Re: Jedzenie 06.06.05, 20:24
                        jas probowal na razie tylko bebiko i to ponad 2 m-ce temu. ale wtedy uczulenie
                        bylo mocno rozwiniete od ... wielu skladnikow. tak wiec na dobra sprawe nie
                        wiem czy jest na mleko uczulony. teraz bede sprawdzac, na wszelki wypadek na
                        nanie, bo kolezanki syn np mial akurat po bebiko uczulenie i tylko po bebiko.
                        • joanzac Re: O wszystkim 06.06.05, 21:03
                          To jeszcze raz jasmile))
                          Moze teraz uda mi sie posiedziec troche przy kompie. Ciagle robi mi jakies
                          glupie kawalysad((

                          Ivona, moja Olcia siedzi podobnie jak Szymon na zdjeciu, ale ona to prawie caly
                          czas tak przesiadujesad Prosba do Katy: gdybys sie czegos dowiedziala na ten
                          temat, to prosze daj znac? Zaczelam sie niepokoic.

                          Od dzisiaj w pracy musze troche pobycsad Niania sie Ola zajmuje. Jeszcze moze
                          jakies dwa dni. Mamy duze zlecenie, wiec kaski troche wpadnie.

                          W urlopach, to jestem kompletna nogasad Mnie wychowawczy nie przyslugujesad Taka
                          sprawiedliwosc. Jak jestes na umowie o pracy, to jeszcze cos wyrwiesz. Ja
                          prowadzilam dzialalnosc gospodarcza, a takim to sie juz nic nienalezysad((
                          Teraz to sie juz kuroniowka skonczyla i Panie urzedniczki powiedzialy, ze nic
                          nie dostane. Chyba powinnam troche przy tym pochodzic, moze sie jednak cos
                          nalezy.

                          Olcia pojadla wczoraj chlebek i dzisiaj juz ma zaognione miejsca na cialkusad((
                          Boje sie cokolwiek zmieniac w jej dieciesad

                          Chyba kolejny zabek idzie (11).

                          Wlasnie sie dowiedzialam, ze Ola ma braciszka ciotecznegosmile)) Moja szwagierka
                          urodzila synka o 20.10smile Ale niespodzianka, mial byc za 2 tygodniesmile))


                          Trzymajcie sie kobitki i zdowka dla maluchow.
              • yessa Re: Wow, Wow 07.06.05, 07:46
                Hodowlą (jeszcze) nie. Tzn. ja zawsze o tym marzyłam, ale temu trzeba poświęcić
                trochę czasu i pieniędzy, a teraz przy małym dziecku nie ma za wiele ani
                jednego ani drugiego. Na razie mamy rasową sunię sheltie (owczarek szetlandzki)
                i jesteśmy w trakcie robienia papierów hodowlanych. Pierwsze szczeniaczki będą
                pewnie nie wcześniej niż w przyszłym roku. Wtedy też pewnie zostawimy sobie
                kolejną sunię. A potem - zobaczymy... Do tej pory przez internet i na wystawach
                poznaliśmy sporo wspaniałych ludzi - to świetne hobby i sposób na życie.

                Marta28 - właśnie to jest najfajniejsze - "kłowe" problemy zostały zauważone i
                zignorowane. Zdaniem sędziny wada była zbyt mała żeby obniżać ocenę bo poza tym
                suczka jest doskonała.
    • mamazuzinki Wiadomości z frontu 06.06.05, 16:49
      Witajcie dziewczynkismile))
      Wpadłam do domu przekapać zwłoki i zjeść coś ciepłego. Glumie obiadek i
      stwierdziłam ze napisze pare słów co u nas.
      juz dzis prawie piałam z radości bo p.doktor powiedziałam ze moze dzis
      wyjdziemy, czekała tylko na opis rtg płuc przez radiologa i wynik posiewu
      krwi,wszystkie inne badania były ok.
      Nio i niestetysad(( We krwi zaczeło coś rosnąćsad(( opcje są dwie albo jakieś
      zanieczyszczenie albo ma jakąś bakterie we krwisad(( Pobrali ponownie krew na
      posiew i jutro popołudniu a raczej w środe ma byc wynik. w tej gorszej opcji to
      mam perspektywę dmuchania świeczki urodzinowej w szpitalu, ponieważ jezeli
      będzie bakteria leczenie ma potrwać od 10 do 14 dnisad(( Poza tym Zucha miała
      kontakt z ospą i w czwartek minie 2 tyg od kontaktu. Jezeli ją obsypie to
      bedziemy zmieniac lokum na szpital zakaźny(juz nas chcieli przeniesc bo boja
      się epidemii ospy iu siebie ale w zakaznym nie było miejsca w izolatce tylko
      juz z zakarzonymi dziecmi)



      Adaszymon----
      • joanzac Re: Wiadomości z frontu 06.06.05, 17:17
        Kasiu trzymam cały czas kciuki za was, kochane dziewczyny, zeby Zucha szybko
        wydobrzala i te swieczke w domku dmuchala.
        Szymonkowi tez zdrowka i innym dzieciaczkom, a mamusiom chorych dzieciaczkow
        duuuzo sily.
        Pozdrawiam
        • joanzac Re:O wszystkim 06.06.05, 17:29
          Witajcie kobitki!
          Slonce swieci, deszcz pada a pranie na balkoniesad((
          Komputer mam juz w domu, ale fora cos mi smiesznie sie otwieraja, nie wyswietla
          mi na stronie glownej nowych postow. Jakos wszystko na opaksad((

          Ach te urodziny!!! My to dlugo wspominac bedziemy. Przy okazji jeszcze raz
          wszystkim dziekuje za zyczonka!
          Dekoracja nie zajela az tak duzo czasu, jak sie robilo juz od polowy majasmile))
          Szkoda, ze nie widac na zdjeciach lancucha jak sie tylko wchodzilo do domu.
          Dagab czasu i tak ciagle brakuje, moze dlatego, ze chce sie za duzo zrobic.
          Ivonko ten pojazd na zdjeciu, to moj upragniony rower. Jest naprawde swietnysmile
          Poki dziecko jest male ma specjalne podporki na nozki, a jak zacznie siegac do
          pedalow, mozna je rozmontowac. Poza tym z tylu jest raczka, ktora dorosly moze
          kierowac rowerkiem. A i jeszcze kilka bajerow: melodyjki, migajace swiatelka
          itp... Naprawde fajna sprawa. Bylysmy juz z Olcia na pierwszym spacerze. Frajda
          niesamowita!!!
          Skoncze pozniej, bo Olcia sie wsciekasmile))
      • kata74 Re: Wiadomości z frontu 06.06.05, 17:29
        wydawało się że jak przyjdzie lato to zapomnimy o chorobach, a tu nic ztego
        niestety

        trzymajcie się choruszki i wypędzajcie wszystkie choróbska szybko!!!
        • kata74 "bezpłatny" urlop wychowawczy 06.06.05, 17:51
          ja nie wiem czy wiecie dlatego piszę dokładnie.

          w sierpniu 2004 roku złożyłam wniosek o dodatek rodzinny. podaje się dochody
          małżonków z 2002 roku. nie otrzymalam odpowiedzi z firmy, ale już na oko
          wiedzialam że skoro pracowaliśmy oboje a dochod nie może przekroczyć 504 zlote
          na osobe to wiedzialam że raczej kicha. i njie drążyłam tematu ani nie
          składałam wniosku ozaisłek wychowawczy kiedy go zropoczęłam no bo co się mogło
          zmienić???

          tydzień temu spotkalam koleżenkę. pracuje w zus. gadka szmatka a zniej wychodzi
          że mam skladać wniosek w MOPS-ie i dołączyć własne oświadczenie że UTRACIŁAM
          DOCHODY (robi się to po 30 dniach od przejścia na wychowawczy)

          zebrałam papiery, wszystko udalo mi się w trzy dni. złożyłam 30 maja. dziś
          otrzymałam decyzję POZYTYWNĄ zasiłek rodzinny, wychowawczy + jednorazowy
          zasiłek porodowy. i okazuje się że można!!!!

          i cieszę się, że dostałam, i wkurzam się bo przepadły mi 4 miesiące ale
          najbardziej grzeje mnie fakt że to jest ukryte prawo, niedostępne dla
          wszystkich. bo przepraszam jeśli rozpoczynam urlop wychowawczy to czy ja
          automtycznie nie tracę dochodów. a jeśli bym miala dochody to nie mogę być na
          wychowawczym.

          wredne to jest, bo ma na celu udupić takich wlaśnie średniaków jak ja,

          Ile z was wiedziało o takim sposbie załatwiania sprawy? CZy tylko ja jestem
          taka naiwna lub niedouczona?
          • dagab3 Re: "bezpłatny" urlop wychowawczy 06.06.05, 17:54
            ja o tym słyszałam, ale to też jest uzaleznione od dochodów na łebka, prawda?
          • leefka Re: "bezpłatny" urlop wychowawczy 08.06.05, 12:09
            Ja w sprawie tego urlopu. Wprawdzie teraz sprawa mnie nie dotyczy (bo i
            dochody wciąż większe - ja będąc na wychowawczym pracuję na umowę o dzieło, no
            i czasu niewiele, bo ponoć wniosek trzeba złożyć zanim dziecko ukończy rok),
            ale ze względu na to, iż nasza rodzina we wrześniu powiększy się, a ja tym
            samym zostanę na wychowawczym, zaczęłam się kwestią interesować. Kasiu, Ty
            jesteś świeżo po sprawie, więc pewnie mnie w kilku podstawowych kwestiach
            oświecisz.

            Pierwsze primo wink Ten dochód (504 zł) jest liczony brutto czy netto? Jeśli
            zakładam, że utracę dochody czyli mój dochód będzie zerowy, w jaki sposób liczy
            się dochód męża? Czy jest to jakaś wartość uśredniona z pewnego okresu czasu
            czy na podstawie oświadczenia z zakładu pracy o wysokościach zarobków? Sprawa
            jest o tyle istotna, że lwia część dochodów męża to dochody z premii
            kwartalnych i innych prac typu konferencje, artykuły itp. Jeśli liczy się
            wszystko (a pewnie tak), to spodziewam się, że zasiłek może nam nie
            przysługiwać. Jak to się zatem liczy?

            I jeszcze jakie dokumenty należy tam złożyć?

            Czasu wprawdzie sporo, ale jeśli coś nam się należy, to wolałabym tego nie
            przeoczyć.
            • leefka Re: "bezpłatny" urlop wychowawczy 08.06.05, 12:15
              Właśnie znalazłam link do informacji, o które pytałam:
              www.zus.pl/swiadcze/zas005.htm
              Nadal jednak nie wiem czy te kwoty są netto czy brutto. Spodziewam się, że
              brutto.
              Z tego co pobieżnie właśnie wyczytałam wynika, że w naszym wypadku chyba jednak
              zasiłek nie przysługuje. Cóż, trzeba będzie zacisnąć pasa smile
    • s.ivona Re: Do Weraty i Dagab 06.06.05, 21:09
      Werata - a gdzie Ty masz tego lekarza? (nawiązuję do mojego pytania odnośnie
      siedzenia). Jak po urodzinach?

      Dagab - znalazłaś przepis na chleb?smile
      • werata po urodzinkach 07.06.05, 09:56
        Dziewczyny: BARDZO DZIEKUJEMY WAM ZA PAMIEC I ZYCZENIA DLA TOMASZKA!!!
        Mozecie juz obejrzec zdjecia - zapraszamy!

        ****
        Wszystkim choraskom zyczymy powrotu do zdrowia, mamozuzunki, dzielna jestes,
        oby ospa nie wysypala!
        ****
        ivonko o siedzenie sie nie martw, wszystko ok. Mysmy sie przejeli zupelnie
        niepotrzebnie...
        ***
        Na razie musze uciekac - napisze wkrotce wiecej!
        papatki

      • dagab3 Re: Do Weraty i Dagab 07.06.05, 10:06
        Ivonko, znalazłam przepis, na stronie, którą podałaś i jeszcze jeden,na stronie
        Dziecka (ten przepis lepszy, bo bez mleka)
        teraz tylko muszę się wybrać do sklepu ze zdrową żywnością po mąkę i będę
        działać.
        dziś dałam jasiowi pół żółtka, zobaczę co się z tego wykluje...
    • kasik81 Jednak trzydniówka 06.06.05, 21:37
      No i jednak to była trzydniówka. Wczoraj Alunie wysypało. Dzisiaj poszłam do
      naszej pediatry i potwierdziła moją diagnoze + zaczerwienione gardełko i dalej
      antybiotyk. Temperatura była na prawde wysoka bo poniże 39 nie spadała i tak
      jak pisałam, miałam wrażenie że środki mające ją obniżyć nie działają. Tak tez
      powiedziała lekarka, że ciężko zbic ta temperaturę.
      Za to krosteczki, któymi wysypało Ale są chyba swędzoce, bo ten mały Robak był
      dzisiaj nie do wytrzymania. Cały czas jęczała, przy czym była jakaś taka słaba,
      że non stop się o coś uderzała, czyli kolejny powód do płaczu. Z czego
      anjgorsze z obrażeń to spuchnięta górna warga.. Ech....mam nadzieję, że jutro
      będzie lepiej.


      Witamy estocek i Ingę, zapraszam do wspólnego forumowaniasmile)

      Mamozuzinki, trzymajcie się ciepło i niech Zuzia zdrowieje szybciutko.

      Flowee, no no, waga Szymka nie bylejakasmile))), ale tez wzrost słuszny.
      Moja Ala waga 9 900, wzrost 76, zębów 8.

      Pozdrawiam. Kasia z Alunią
      • estocek Re: Jednak trzydniówka 07.06.05, 05:51
        S. Ivonko, oczywiscie poznałam pozdjęciachsmile bo jakoś tak zapamiętałam Twój
        przemiły usmiech.
        Ja mieszkam boczna przy Królewskiej, oczywiscie Kraków, a rodziłam w Żeromskimsmile

        Powiem szczerze, że jeszcze nie bardzo łapię, kto jest ktosmile ale chętnie czytam
        Wasze posty, i żałuję, że dopiero teraz.
        Bardzo dziękuję za powitanie i zgodę na forumowaniesmile Ups, rymnęło sięsmile

        Z tym zasiłkiem wych. to ja np. wiedziałam, bo oburzyło mnie to na początku, że
        skoro na wych. nie mam dochodu, to jak mogę go wykazywać. No i tez mam te dobra
        (400 złsmile Ratuje nam życie, choć niby znowu nie aż tak duża ta kwota.
        Czy czytałyście książkę Znaku: "Jestem Mamą"? Polecam - świetne.

        Czy karmicie swoje pociechy w nocy?
        Jeśli tak to nie boicie się próchnicy?

        My znowu na nocnym odwyku, ale Mała budzi się b. często. Popłakuje.
        Dziś nakarmiłam ją o 5 rano, oczywiście cycuś.
        PO powtórnych badaniach okazało się, ze hemoglobin 8,2, i rzeczywiscie mamy
        anemięsad(( Z tego powodu mamy odwołany zabieg usunięcia cysty (tak jak duszka i
        Szymonsmile
        Teraz moje wysiłki skoncentrowane są na tym, byInga jak najwięcej jadła nie
        mnie, ale różne różności.
        Niestety, na nowości reaguje niechęcia i za nic nie da sobie włożyć innego
        koloru i smaku do buźki. No chyba, że mama pozwoli degustować to rękami. To jest
        wtedy szanasa, że jakiś atom trafi przypadkiem lub nie na język.

        Wczoraj gotowałm wątróbkę cielęcą, ponoć najlepsza jeśli chodzi o żelazo. W
        sumie zjadła 3 małe kostki, zmiksowane z ziemniakiem n apapkę.
        Nie wiem czy Wy też to macie, ale Ingusia nie przłknie np. zupy, w której są
        więsze grudki, ale winogrona, banana, parówki gryzie normalnie. O co tu chodzi?

        Kasiu, trzymaj się w tym szpitalu. Życzę Zuzi dużo zdrówka.
        Cholerny ten świat, że dzieci muszą chorowaćsad

        Uściski dla Wszystkich
        • adaszymon Re: Jednak trzydniówka 07.06.05, 07:56
          mamozuzinki - jestes moja bohaterka!!! nie mam pojecia skad czerpiesz sily!!!
          ale tak trzymaj!!! wysylam ci mnostwo pozytywnych mysli!!!

          u nas troche lepiej. mam nadzieje, ze za 3-4 dni zupelnie wrocimy do formy.
          byle by tylko szymon zaczal jesc!!!

          estocek - u nas tez problemy z karmieniem. szymon najchetniej je mleko
          modyfikowane z butli. dodaje mu tam zawsze troche kaszki ryzowej, zeby bylo
          bardziej tresciwe. oprocz tego czasami!!! zje troche zupki (rabie mu geste
          papki), no i czasami wieczorem kaszke z lyzeczki. teraz to oczywiscie nic nie
          je (z laski popije troszeczke rosolku - ale to tez 1/4 malej szklaneczki). od
          jakis 2 miesiecy nie ma mowy o zadnych owocach. o sokach juz nie wspomne.

          co do karmienia nocnego to tak ok. 4-5 szymon budzi sie na butle. oczywiscie
          boje sie troche o pruchnice ale co moge zrobic. cala nadzieja w tym ze zeby ma
          po mnie i nic mu nie bedzie smile. za jakis czas sprobujemy wyeliminowac to
          wczesnoranne karmienie. ale zabiore sie za to dopiero po wakacjach. teraz
          bedzie mial troche zmian i nie chce dodawac mu stresow.

          no tak - i wilk sie obudzil. spal cale 25 minut!

          zapraszam do obejzenia nowych zdjec szymona

          buziaki

          ada
          • dagab3 mały wypadek 07.06.05, 10:17
            jas, jak zwykle, budzi sie ok 6-7 na cyckanie, a potem odkładam go do łóżeczka,
            zeby sie trochę pobawił, a ja sobie jeszcze chwilunię dosypiam. No i o 7/30
            obudził nas straszny płacz - podchodzę do łóżeczka a jaś ma krew w buzi!
            prawdopodobnie stał w łóżeczku, zesliznęła mu się noga i uderzył buzią w
            szczebelki. chyba więcej było strachu i krwi niż bólu, bo wzięłam go an ręce i
            poleciałam do łazienki , a on juz przestał płakać i się uśmiechał. Ale w sumie
            nie dał sobie zajrzec do buzi i nie wiem co tam się stało. No, ale myslę, ze
            skoro go nie bolało długo, to pewnie nic poważnego. To nasz pierwszy krwawy
            wypadek. siniaki i zadrapania są na prządku dziennym, ale krwi jeszcze Jaś
            sobie nie upuszczał. ufff, dobrz, ze nic się nie stało.

            &&&&&&&
            co do jedzenia i konsystencji, to akurat jaśko je naprawde wielkie kawałki.
            Warzywa krojone w kostkę, albno nawet w plasterki - w całości, nic mu nie
            ugnaitam, nawet widelcem. generalnie tak jak gotuję w garnku, tak podaję do
            miseczki. ostatnio ma dodatkową frajdę w jedzeniu samodzielnym łyżeczką i
            rączką oczywiscie, bo bez grzebania paluchami w misce się nie obejdzie. Ale
            pozwalam mu na to, bo cieszy mnie, ze chce być taki samodzielny. A co tam, mam
            co prawda po obiedzie mycie podłogi zapewnione, ale na szczęście większych
            szkód nie ma smile
            • patik2 Re: mały wypadek 07.06.05, 14:19
              Oby Jasiu już nie robił Ci takich pobudek!! Moja Zochna też wcina warzywa
              pokrojone w kostkę lub talarki.
              xxxxxxx
              mamusie wszystkich chorych duszyczek gorąco ściskam i przesyłam pozywtywne
              fluidy.
              xxxxxxx
              W sobotę urodzinki córci a pogoda...szkoda gadać. Miał być grill, jakaś
              surówka, tort i lody, i pewnie nici z tego. Może obedzie się bez grila albo
              wymyślę coś innego, ale czas nagli.
              xxxxxxx
              Mało ostatnio piszę bo wciągnęło mnie forum artystyczne i takie tam.
          • anoosia2 witamy w ten piękny dzień 07.09.05, 16:11
            Cześć ale dzis pięknie, tak się wybawiłyśmy na dworze, że nie mam siły sobie
            kawy iść zrobić, a mała padła jak kawka, pewnie będzie ze 2 h spała. Oby.
            ######
            Wiecie co, tak po cichu że nawet nie zauważyłam, że dużo nam kobitek zniknęło:
            estocek, paula, flowee, bioo, beciaw77, werata, a nawet adaszymon ciekawe co u
            nich. A jeszcze bardziej ciekawi mnie czy leefka już urodziła i co to za cudo
            chłopaczek, czy dziewczynka. Wakacje sie skończyły wracajcie babeczki.
            ######
            Mam pytanie czy wiecie ile kosztuje szczepionka HiB, ale ta jedna dawka
            podawana powyżej 1 roku. I kiedy szczepi się na grype. A właśnie czy
            zamierzacie szczepić na grype? Ja tak.
            ######
            MAcie może dobry przepis na lasanie? Mam zamiar sama zrobić, ale nie wiem jak
            sie za to zabrać.
            ######
            A kogo oprócz mnie czeka dzis nudny wieczór? Ja nie lubie meczów, a dziś mur
            beton mój luby przyklei się do pilota i nie da przełączyć wink)))
            #####
            KOńcze, zalegne na łóżku i pogrąże się w nicnierobieniu. Pa
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 07.06.05, 13:07
      Cześć
      Idę na całość. Daję Szymkowi coraz więcej do jedzenia. Dziś dostał truskawki z
      jogurtem i .... pluł nimi. Ręce mi opadają. Skończyło się na tym, że właściwie
      wypił tylko trochętego soku z truskawek co pomieszał się z jogurtem.

      Wczoraj i dziś zjadł z wielką łaską miseczke nowej kaszki (nestle 8 zbóż).
      Dziewczyny, ta kaszka jest przesmaczna tzn mi smakowała smile)) Ma cudowny
      waniliowy aromat i smak. Polecam dla wszystkich nie uczulonych na gluten.

      No właśnie, gluten - podaje i nic się złego nie dzieje. Ja wiem że uczulenie
      nie wyjdzie tak szybko ale jestem umiarkowanie zadowolona.

      Wczoraj Szymon zjadł bułeczke a dziś podgryzał chlebek z mojego talerza. Super.
      Znalazłam w szafce domowe konfitury od teściowej więc mu dam z bułeczką.
      Zobaczymy czy zje.

      Hmmm właśnie spaliłam schabowesad( Co to forum ze mną wyprawia...

      Zdjęcia wszystkich dzieciaczków są wspaniałe. Cudownie nam te dzieci rosną.

      Wszystkim zakatarzonym, kaszlącym itd sad( życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
      Musi być lepiej smile) i będzie lepiej!!!!

      A gdzie Duszka się podziewa? Czyżby Szymon dawał jej strasznie w kość!! Oby
      nie!!

      Buziaki
      • sysiak ospa-nieospa... 07.06.05, 15:31
        Witam Mamuśki...
        Z moją Maludą dzieje się coś dziwnego.... dostała krostek- bardziej maleńkich
        bąbelków... rano miała jeszcze 2 a już wieczorem z 10 (na buzi, rączce,
        nóżce...) żadnych innych oznak - ani gorączki ani bólu... dziś była u lekarza i
        Pani doktor stwierdziła... że "nie wygląda to na ospę ale kto to wie....?" ...a
        ja głupia myślałam że ona będzie wiedziała i mnie uspokoi....
        No cóż nie mam innego wyjścia tylko czekamy na ewentualny wysyp - 3 dni przed
        urodzinami...
        czy któreś z Waszych Malców przeszło już ospę? jak było?

        Pozdrawienia,
        Olga z zakrostkowaną Ingą
        • anoosia2 Re: ospa-nieospa... 07.06.05, 19:59
          Oby to nie była ospa bo z tego co pamietam z wlasnego doświadczenia że nic
          przyjemnego ale wydaje mi się im mniejsze dziecko tym lepiej znosi (oby bo nas
          pewnie prędzej czy później to czeka)
          **********
          Co do wypadków to jest mozliwość że ząbkami mały naruszył język albo warge,
          zdarza się, każdy mały odkrywca musi swoje przejśćsmile
          **********
          Oliwka całkiem dobrze sobie radzi z próbami chodzenia coraz więcej odwagi i
          mojego strachu.
          **********
          Nasz katarek daje za wygraną nowe krople pomagają są homeopatyczne nazywaja się
          Euphorbium compositum s długa nazwa i duza cena 24 zł ale warto żadne inne nie
          pomagały
          **********
          Ja sie jeszcze boje truskawek ponoć często uczulają , Oliwka lubi owoce i soki
          z tym nie ma problemu gorzej z innymi rzeczami zupy nie specjalnie ale bardzo
          lubi jak daje jej gotowane warzywa czy mięso w karałeczkach kłade na talerzyku
          a ona sama się karmi. Daje jej to wiele frajdy.
          A moge polecic pieczonego klopsa wieprzowego łatwo zrobić i mozna podawać na
          wiele sposobów nawet zamiast wędliny na pieczywo.
          **********
          A wiecie, że jak podajecie dzieciom vibovit to nie powinno się dawać vit d3.
          Oliwka nie specjalnie chce pić ja mieszam z herbatą.
          **********
          A z nowości po wizycie u lekarza to Oliwka ma już 10400 czyli o 400 więcej niż
          przed miesiącem i moje pytanie jak z wagą waszych szkrabów
          **********
          Kończe miłego wieczoru
    • mamazuzinki YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 19:45
      wypuscili nas!!!!!!!!!!!!! jak to dobrzeeeeeeeeeee!!!!!!!! w popsiewie krwi
      było jednak tylko zanieczyszczenie powtórny posiew nie wykazał
      nicsmile)))))))))).Chciałam tylko podzielic sie z Wami ta radoscia ze jestem w
      domciu.Zuzeł marudzi nie bardzo sie moze odnalezc wiec jutro na spokojnie
      ustosunkuje sie do Waszych postów i opowiem wrazeniasmile))

      pozdrawiamy i dziekujemy za pozytywne wibracje
      • anoosia2 Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 20:08
        BBBBBBbardzo się cieszymy, że już jesteście w domu niech Zuzełek już nie
        choruje czego z całego serca życze
        • joanzac Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 21:04
          No to witajcie w domciusmile)) Ciesze sie , ze wasze dzieciaki wracaja do
          zdrowiasmile))
          Kasiu, czy dostalas maila ode mnie??? Caly czas mi przegladarka nawala i mam
          problem z netem. Jutro zainstaluje nowa, wiec moze wszystko wroci do normy.
          Teraz to nawet nie wiem co czytalam a czego niesad((

          U nas male postepy ze stapaniem widac, ale Olcia caly czas trzyma sie mnie a
          raczej ja ja trzymam. Sama jeszcze stac nie chcesad(
          Pozdrawiamwszystkich
          Papa
          • bioo Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 21:18
            Kasiu!!!!!!!!!!
            witajcie witajcie witajcie
            jak dobrze,ze jestescie :o)))
            • dagab3 Re: YUPIIIII jestesmy w domciu 07.06.05, 22:18
              no nareszcie! witajce z powrotem.
              olbrzymie buziaki dla dzielnego Zuzełka!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka