anoosia2 to był chyba falstart odnowa... 30.08.05, 12:13 mała nacisnęła enter. Co tam nowego u was my się nudzimy chyba na plaże za zimno, może jakiś spacer? CZy macie jakieś egoistyczne marzenia: fryzjer, pobyt w spa, ja już bym coś zmieniła w wyglądzie,, ale czasu mi brak i leniwa jestem. Może zapisze się na basen. A tak ogólnie to musze odnowić znajomości z koleżankami, jakieś ploty albo co, nosi mnie coś. Może jakiś wieczorny wypad na winko i dobrą muzyke. Zapraszam chętne forumowiczki he he może chociaż wirtualnie wieczorem co? Przed kompem? Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 to znowu ja 30.08.05, 12:19 Tym razem zapomniałam dodać, że zamieściłam nowe foty Oliwki. A co do pytania czy nie boje się ich zamieszczeć to dwie sprawy: 1.Mała jest zawsze ubrana, 2. mając aparat cyfrowy niestety jesteśmy, narażeni na zboczeńców czychających na fotki dzieci, przecież w miejscach gdzie wywołujemy zdjęcia mogą pracować różni psychopaci. Szkoda nerw, na nich. Mogą oni kopiować do netu nasze fotki Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.08.05, 15:09 witam, mam na imie Ola i jestem mama malego Maximilianka. synek urodzil sie 22 czerwca 2004r w londynie i wazyl 3650. mieszkamy w Londynie, ale obecnie jestesmy na wakacjach w Polsce. obecnie wazy ok 13kg i jest bardzo rozbrykanym dzieciaczkiem. od ostatniej srody zostal butelkowym mlekopijca (tak tylko cycus byl najwazniejszy). a przyczynil sie do tego wirus zalapany gdzies z powietrza. maxio przez trzy dni mial bardzo wysoka goraczke i lekko zaczerwienione gardlo. teraz jest juz wszystko ok, ale w zapomnienie poszedl cycus troche szkoda synek jest tez teraz troszke marudny, ale to wina 13-tego zabka , ktory leniwie wychodzi z opuchnietego dziaselka. Maxio kocha pilki i ma ich niezliczona ilosc. odkryl rowniez, ze wchodzac na jakis przedmiot mozna byc wyzszym i wszstko sciagnac z mebelkow. tak wiec nie mozna Go juz wogole sposcic z oka. nawet do ubikacji chodzimy razem. pozdrawiamy wszystkie mamy ich dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Coś dla siebie:))) 30.08.05, 19:56 Witajcie dziewczynki Witam serdecznie Olę i Maxia)) Piszcie jak najwięcej)) Sysiaczku - spróbuj tormentiol u nas naprawde sie sprawdził a Zucha miała takie rany ze jak dotykałam to krewka leciała. Anoosia2 Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Coś dla siebie:))) 30.08.05, 21:16 Przydałoby sie cokolwiek)) U mnie zdecydowanie fryzjer, bo strzecha juz sufitu siega)) Niestety z czasem ostatnio kiepsko. Zawalona jestem robotą a jak wracam do domu to chce sie z dzieckiem troszke pobyc. Olcia lata juz jak szalona))! I jest bardzo z tego dumna. Ostatnio jakis maly katarek sie przyplątał i nie wiem czy to od jakiegos przeziebienia, czy moze jej kolejna odsłona alergiczna??? Wydaje mi sie jednak, ze to pogoda. Jak swieci słoneczko jest bardzo ciepło, ale jak wiaterek zawieje, to takim juz jesiennym powietrzem. Niania stroi Olcie jak nastolatke Dziny podwinięte i pępek na wierzchu))Brakuje tylko kolczyka Obie wyglądają super. Ale dla małej to chyba jeszcze za wcześnie na takie ekstrawagancje. Przy okazji itam nową mamuśkę)) Nie miałam jeszcze okazji pogratulować Hamalel. Kingo, bardzo sie cieszę z twojego awansu i mocno trzymam za ciebie kciuki. Zanim sie obejrzysz, bedziesz całkiem nieżle ustawioną babeczką Z całego serca ci tego życzę! Jezeli chodzi o nastroje na forum, jestem zdecydowanie za pomysłem anosi Moze taki wspolny, wirtualny wieczorek pomógłby się odstresowac i rozluznić, zamiast krzyczeć na siebie? Mnie sie nawet nie chciało w tym wszystkim uczestniczyć Jestem zdecydowanieza pogaduszkami)) Jak juz sie tak rozpisałam, to dodam jeszcze cos o body. Ivonka miałas najwyrazniej pecha, bo ja sobie bardzo chwale. Kupiłam 7-dmiopaki i do dzisiaj je uzywam. Moje kosztowały 10zł za sztukę, wiec moze naprawde trafiłaś na felerną paczke po nizszej cenie??? Teraz mam zamiar kupic z długim rekawem na zime, ale jeszcze nie ma na allegro, wiec jeszcze poczekam. Ja te swoje body to piore w wysokich temperaturach i nic sie nie dzieje. Teraz jak mała wiecej czasu w piasku spędza to zaczely sie troche mechacic. Napisz proszę skąd je masz, zebym sie i ja nie nacieła. To tyle na razie, ale sie pewnie bede odzywac)) Pozdrawiam i jeszcze raz zdrówka dla Inguni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki do Joanzac:)) 30.08.05, 21:44 Hejka Asieńko miło Cie znów słyszeć Wygrzebałam z szuflady i w chłodniejszy dzionek założyłam Zuzi czapunie którą nam zrobiłaś. Niestety łepek podrósł i tak sie zsuwa trochę do góry. Czy ja sie mogę do Ciebie uśmiechnąć żebyś mi w wolnej chwili zrobiła drugą??? Plisss Zucha w niej tak słodko wygląda))) Normalnie zaraz zdjęcie zmniejszę i zobaczycie Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do Joanzac:)) 30.08.05, 22:04 OOOO!!! Jak zobaczę te fotkę to może dam się namówić)))) Zmierz Pyszczalek dookoła i daj znać)) Buziaki i pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys early days 31.08.05, 15:15 witam, dziekuje za mile powitanie) jezeli chodzi o rzeczy early days to ja rowniez sprzedaje je na allegro. moj nick to misskwa. jezeli chcecie rzeczy early days po nizszych cenach niz te, ktore sa na allegro(mniej wiecej 10zl taniej) to piszcie na moja skrzynke: malyptys@gazeta.pl pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.09.05, 08:54 Witaj Olu !!! Pisz jak najczęściej co słychać u Ciebie i Maxia . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.09.05, 13:36 Hej Piękna pogoda więc pewnie siedzicie na polku Alergolog stwierdził na buzi u Szymka liszaj a na rączkach coś pochodzenia bakteryjnego. Pewnie z piasku. Mamy smarować maścią i skonsultować się za tydzień. Przy okazji że się wybrałam "w świat" DD poszłam do centrum handlowego. Ceny kolekcji jesienno-zimowych (nie tylko dla dzieci) mnie powaliły. Kto kupuje takie drogie ciuchy???? Szok!!! %%%% Ja dla siebie mam zamiar iść do kosmetyczki bo coś mi się buzia "popsuła". U fryzjera już byłam! Teraz fryzjer czeka Szymka %%%% Dagab - udało Wam się zaszczepić? %%% Chyba ukręciłam sobie bicz na samą siebie. Chodzi o spanie małego. W nocy to już nie pamiętam kiedy spałam z mężem W dzień jak nie leżę z małym to on śpi ok godziny. Jak się obudzi i zobaczy że mnie nie ma, to w płacz. Jak przyjdę i się położę i zaśnie ale śpi tak czujnie że już nie ma szans żebym cokolwiek w domu zrobiła. Teraz go uśpiłam i wyszłam ale nie wiem na ile ta smycz jest długa ((( Nie mam ani chwili dla siebie. Jak tylko zniknę z pola widzenia to płacze niesamowicie. cały czas jest uczepiony mojej nogi. W domu nie ma szans żeby posiedział w pokoju i pobawił się sam. Jeśli siedzę obok to jest ok ale jak tylko wyjdę (zawsze mu mówię dokąd idę) to już za mną leci. Czy wy też tak macie??? %%%% Która to robiła sałatkę szwedzką??????? Poproszę o przepis! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 sałatka szwedzka 01.09.05, 19:50 ja robie sałatke szwedzką tak: Kroje ogóry na plastry, Gotuje wode z liściem laurowym i zielem angielskim,wody jest w proporcjach 1 do 5 z octem, tzn np.: na 5 szklanek wody 1 octu Ocet dodaje do zagotowanej wody, dodaje cukier na każde 5 szkl. wody 10-12 łyżek stołowych i sól do smaku. Do każdego słoika daje łyżeczke przyprawy do konserwowania (kupisz ją w każdym sklepie jest w niej wszystko do daje smak gorczyca i takie inne dodatki)ogórków W zależności ile masz tych ogórków tyle trzeba zalewy. Najlepiej powkładać do słoików ogórki i policzyć ile ich jest i po ich pojemności policzyć ile potrzebujesz tej zalewy. Zalewam gorącą zalewą zakręcam, można już zostawić do góry nogami poukładane słoiki, ale ja jeszcze pasteryzuje ok 8-10 min od zagotowania. Z octem i cukrem to zależy czy ktoś lubi mocno octową czy nie, jak mniej to mniej Octu więcej cukru. Mam dobry przepis na sałatkę z zielonych pomidorów, papryki, ogórków i cebuli, robi sie tak samo jak szwedzką tylko no koniec jak wlewam zalewę to na wierzch wlewam łyżke stołową oleju i dopiero zakręcam i dłużej pasteryzuje 15 min. Zyczę powodzenia Iwonko. Ja ostatnio oszalałam na punkcie przetworów wszystko wsadzam w słoje nie wiem kto to będzie jadł. Wszyscy się śmieją, że chyba będzie ciężka zima ))) A dżemów z truskawek mam tyle, że chyba zaczne sąsiadom rozdawać. Musze poszukać przepisu na sałatke z buraków i czegoś jeszcze, dobra była i chyba mała będzie jadła ona lubi buraki. Zyczę miłego wieczoru i spokojnej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: sałatka szwedzka 01.09.05, 19:55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=27479206&wv.x=2&a=27480011 Warto zapoznać sie z tym forum jest dużo fajnych pomysłów, a ten konkretny link jest o sałatce szwedzkiej, autor przepisu podaje swoją wersje.Polecam całe forum o kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.09.05, 20:17 Hej Ivonko. Nie udało nam się zaszcepić. Z uwagi na jasia uczulenie na jajko, Pani doktor w punkcie konsultacyjnym szczepień kazała nam poczekać 6 m-cy, bo ponoć MMR tez jest na białku kurzym i tym tez nie można Jasia szczepić. najgorsze jest to, ze jak się okazało, do tego punktu szczepień niepotrzebnie pojechałam z jasiem! Godzinę cvzekania na swoją kolejkę, a tu upał potworny, w poczekalni można paśc, taka duchota, Jaś marudny, bo to pora spania. Jednym słowem, gdyby mąż tam ze mną nie był, to bym chyba wykorkowała. No ale na szczęscie to juz za nami. dzieki Ivonko za pamięć ja mam zamiar iśc teraz do fryzjera, bo moje włosy mnie załamują ! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.09.05, 20:36 Hej kobitki)) Zapraszam was do obejrzenia niespodzianki, jaką zrobiła mi Tamm, jedna z koleżanek z artystycznych mamusiek. Jest w wątku Moja Olcia na zobaczcie)) Trzeba sie trochę wysilić, zeby tekst przeczytać, ale jest to możliwe. Ivonko, moja Olcia najchętniej nie odchodziłaby ode mnie, a wiszenie u nogi to normalka. Ja to tłumaczę tym, ze nie widzi mnie cały dzień, wiec steskniona tak sie mnie "uwiesza". Ale to chyba jakiś kolejny etap rozwoju naszych pociech? Pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.08.05, 22:29 * Sysiak- nie pomoge bo nie było odpukać takich problemów. ale za to przeganiam wasze problemy z całą siłą!!!! ** anoosiu- mnie się nie nudzi, bo z niczym nie zdążam, a to mnie raczej deprymuje. piszesz że u Was zimno, u nas żar się lepie z nieba i chyba znów mała wywiozę na działkę bo w mieście nie idzie wytrzymać. ale chyba pod Twoim wpływem jest wieczór, kompik, forum, kieliszek wina i WASZE ZDROWIE DZIEWCZYNY!! *** s.ivonko- nie wiem czy cię to pocieszy ale u nas co drugi dzień nocki TRAGICZNE. młoda wybudza się nawetco poł godziny z wrzaskiem. ale dziś np. było ok. nie wiem czy to zęby czy gorąco. **** ja też mam dwie paczki po 3 Early Days i jest oki. ***** malaptyś witamy i nie zpomnij o nas po wakcjach!!! ****** Hamaliel (Kingo)- takie wrażenie odebrałam (jeśli nieslusznie i cię uraziłam przepraszam).Bardzo lubię czytać Twoje posty a ten mi się "nie spodobał", gdyż wydawalo mi się odbiega od reszty i stąd mój post. jeszce bym cos dopisała ale mnie mąż wywala z kompa. paaaaaaaa milych i spokojnych nocy Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.08.05, 12:53 Kasiu !!! Nie uraziłaś mnie!!! Może faktycznie za bardzo do wszystkiego nerwowo (zawłaszcza ostatnio) podchodzę. W domu miała koszmarną awanturę z moim i Teściówki udziałem. Do tego poszukujemy samochodu, mieszkania, mnie zaczyna się ciężka sesja poprawkowa. Też nie lubię narzekać, bo życie wtedy nie jeste ciekawe. Lepiej coś robić . Bursz!!! Absolutnie nie działasz na mnie bojowo . Generalnie ja najpierw coś robię, a potem piszę. Dlatego ja przepraszam jeżeli moje odpowiedzi były w nerwowym, bojowym tonie. Nie chciałam aby to tak brzmiało. *** Muszę zjeść śniadanie, bo dzisiaj w pracy zwariowany dzień . Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys !!!UWAGA!!! 31.08.05, 17:33 ROBIE WYPRZEDAZ PIZAMEK DLA DZIEWCZYNEK FIRMY EARLY DAYS! CENA TO 45ZL wiecej informacji znajdziecie na forum : sprzedam ubranka i buciki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :))) 31.08.05, 19:37 Siemanko Moja Ziucha juz poszła kimać: Baaaaaardzo się cieszę z tego powodu A ja sobie piję piwko...korzystam bo od niedzieli na diecie to będzie bieda Musze sie trochę na Zuchę poskarżyć)) Po pierwsze zepsuła sie coś i nie chce mi jeść. Zwłaszcza zupka jest be( Po drugie to zepsuła sie w kąpieli. Za skarby świata nie chce usiąść, na stojaco sie myje gorzej z umyciem głowy bo sie wygina. Po trzecie szkodnik mały, szarańcza jak to mówi mój tata,utopiła w kubku z herbata pilota od nowego dvd.Nio to tyle chwalić jej nie będę bo powiecie że matka wariatka i się przechwala Z oferty na body i piżanki nie skorzystam bo ciuchów mam po Julce pod dostatkiem a pozatym to za jakies ładne spodenki czy bluzeczkę to moge wydawac ale body i pizamiki kupuje w marketach. Jakoś nie choruję na metki chociaż nie potępiam absolutnie osób kupujących firmowe ubranak( tak sie od razu tłumacze zeby znowu dymu nie było) Nio dobra nie zanudzam AAAAAAAA Joasiu jak ja mam ten baniaczek Zuzanny mierzyć bo bo nie wiem: Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: :))) 31.08.05, 20:52 Hej kobitki)) Ja sie objadłam karkówką pieczoną i tez przydałoby sie piwko, na lepsze trawienie, ale nie ma komu przynieść(( A ten "baniaczek" to tak mniej więcej, nad uszami, przez czoło najlepiej. Pewnie ceberki będą podobne, więc będę mierzyć na Olcie. Tylko kolorek jakiś podaj? Ciuchów to znowu dostatek mamy, bo ciocia nas tu znowusz "paczuszką" obdarowała, ale body by sie przydały, tylko, ze teraz to będę szukać z długimi rękawkami na zimę. U nas na biegunie zimna jest zdecydowanie chłodniej(( Jak ja nie cierpie zimy! No i trzewiki jakieś by sie przydały. Ciekawe, czy kombinezon z zeszłego roku będzie dobry??? Wtedy był sporo za duzy, ale teraz to Olcia rośnie jak na drozdzach. Kupiłam Olci wózek, parasolkę, ten z Biedronki. Kosztował 59zł. I sie przydaje Jest idealny na krótkie wypady do sklepu i plac zabaw. Szkoda tylko, ze kosza zadnego nie ma . Trzeba torbę na rączkach wieszać, ale generalnie jest OK Przede wszystkim jest lekki i noszenie na 4 piętro jest zdecydowanie prostsze. Pozdrawiam i buziaczki)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Tak szybciutko 01.09.05, 07:46 Cześć Mój syn postanowił już nie spać!! Kurcze blade, jak można o tej porze wstawać!!! Teraz obgryza metki od butelek - na zdrowie!!! Idziemy za chwil parę do alergologa bo małego coś wysypało na buzi i na rękach wrrr &&&&&&& Dla zainteresowanych podaje www.szafamalucha.pl Można jużtam kupić Asiu body early days z długim rękawem. Babeczka też sprzedaje zdaje się na allegro. Ok. Zaraz będą teletubisie. Szymek je bardzo polubił (może dlatego tak wcześnie wstaje!). Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.09.05, 23:35 Sysiak, jak tam zdrówko małej? Moja Ala ma od 4 dni chyba biegunkę- nawet 6 Qpek dziennie, ciemne, maziowate. Sory za szczegółowy opis ale sama nie wiem z czego mogą to być. W poniedziałek była u teściowej i ona jej dała taki napój "jupik"- poskudstwo dla starszych dzieci. No i od wieczora brzydkie kupy. We wtorek myślałam, że wszytsko ok i poszłyśmy na szczepienie- to po roczku, no i dzisiaj czwartek a te kupki dalej takie paskudne. Odstawiłam soczki i jogurty. Dzisiaj na obiad jadła kleik z jabłuszkiem. Na szczęście pupka cała. Zobaczymy jak będzie jutro. Mamozuzinki trzymam kciuki- od niedzieli.... Czy jest możliwość zrobienia testów aby sprawdzić czy jest się uczulonym na tworzywo sztuczne lub metal? Może pamiętacie o moich problemach z uczuleniem na rękach a zwłaszcza prawej. Teraz operuję myszką przez pieluszkę tetrową bo już nawet na myszkę podło podejrzenie. Na paluchach robią mi się po prostu rany, swędzą, sączy sie płyn. Po prostu okropne. Robię rozeznanie i wybieram się do DOBREGO dermatologa bo jak byłam ostatnio to mi powiedziała- obserwować. No i obserwuję już od pół roku i NIC. Witam nową mamusię!! To tyle. Narazie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki weekendowe buziaki:** 02.09.05, 08:51 Hejka Jadę sobie dzisiaj na wieś na grzybki))Bardzo się cieszę chociaż obawiam sie że i tak ze zbierania będą nici bo jakoś nie wyobrażam sobie łażenia po lesie z Zuchą)) Mnie pewnie przyjdzie w udziale obieranie Ivonko jak czytam jaki masz problem z Szymka spaniem to tak jakbym widziała siebie i Julkę. I nie pociesze Cie...... Ja sie poddałam i ze względu na własna wygodę zaczełam z nią spać. Była identyczna spała twardo pod warunkiem jak byłam obok jak tylko chciałam iść do Tomka był szloch. To była nasza pigułka antykoncepcyjna)) Miała skubana wyczucie)) Teraz Julka ma prawie 7 lat i od jakichs 2 lat nie ma problemu ze spaniem) Teraz mam za to Zuzełka który wprawdzie śpi mocniej ale w nocy potrafi sie obudzic i 3-4 razy więc też jestem obok niej. Jeszcze ze 4 lata i będę wolna Nie wiem tylko czy mnie chłop do wyra wpuści Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu.......buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.09.05, 22:01 Witajcie kobitki Ja dzisiaj tylko na chwilę, bo sprzątanie w kuchni czeka. Kompletną rewolucję tam zrobiłam!!! Kasik, chciałam głównie tobie odpisać na temat testów. Otóż ja robiłam Olci kilka badań z krwi pod kątem konkretnych alergenów. Jest tego cała lista. Są one podzielone na kilka grup, w których jest ich również kilka. Jezeli masz jakieś konkretne podejrzenie, to możesz od razu poprosić o takie badanie, albo na początek ogólne badanie w danej grupie. Nie wiem czy jasno sie wyrażam? Podam przykład Olci: Zrobiłam jej ogólne badanie na alergeny wziewne (koszt 30zł), w których są min.: śierść, pyłki i kurz. No i wykazało obecność. Teraz jak chcę sie dobrze zorientować, to muszę zrobić konkretne badanie np, tylko na kurz lub sierść itp... i kazde takie badanie kosztuje kolejne 30zł (no cóż służba zdrowia jest u nas bezpłatna!!!). Jeżeli chodzi o metale, to niestety mnie ten temat nie zabardzo interesował, więc nie szukałam na liście, ale taki wykaz powinno mieć kazde laboratorium, które pobiera krew do analizy, wiec musisz sie tam przejść i o nie poprosić. Jakoze badanie platne nie musisz miec zadnego skierowania. To tyle mojej wiedzy na ten temat. Przynajmniej u nas tak jest(( Powodzenia! Kobitki pozdrawiam wszystkich i miluśkiego weekendu zycze)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Kasik 03.09.05, 13:29 Hej Badania z krwi na metale możesz zrobić. Ja takie jak byłam dzieckiem to robiłam tylko nie pamiętam czy w panelu czy na każdy metal osobno. Teraz wiem że jestem uczulona na nikiel i chrom. Radzę żebyś przeszła się do alergologa (raczej nie do dermatloga) i tam się wszystkiego dowiesz. Pewnie będziesz musiała za to zapłacić. Przejdź się teżdo lekarza ogólnego i poproś o siekorwanie na badania w kierunku pasożytów, grzybów i lamlbi. One też często dają takie objawy jak przy uczuleniu. Zdrówka życzę Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: do Kasik 04.09.05, 10:55 Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, muszę się poważnie zabrać za te moje dolegliwości bo jestem jak kaleka, z czynną jedną ręką, bo druga (prawa) cały czas poraniona i swędząca. Tyle dobrze, że zmywać nie muszę bo jest zmywarka, a większe gary to mąż szoruje. Byłam się już dowiadywać i powiedziano mi, że muszę mieć do alergologa skierowanie. Co do kupek Ali to trwaja już 7 dni i jutro na 100% idę z nią do pediatry. Dzisiaj do tej pory były już 3 paskudne kupska. Bidulka zaczęła mieć czerwoną pupkę, więc biega baz pampersa, a ja za nią ze szmatą. Poczytałam sobie o biegunkach i zaczynam się obawiać czy to nie jakiś pasożyt. Daje jej do jedzenia prawie sam ryż+jabłka(słoiczkowe), ryż+marchewka, biszkopciki, chrupki ryżowe rumianek, miętka, woda. A na własną rękę dałam jej Nifuroksazyd, Lakcid. Zaraz biegnę do apteki po gastrolit. Sysiak, co u Was? Mam nadzieję, że już ok. Narazie, pozdrawiam. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: do Kasik 04.09.05, 14:17 My też mieliśmy problemy kupkowe, mam teraz podejrzenia, że to była jakaś wirusówka. Samo przyszło samo poszło, a co ja nie cudowałam, ze dwa tygodnie sie męczyłam, pupsko wietrzone i smarowane i nic i nagle przeszło. Wiesz co ja też mam uczulenie na dłoni prawej, w ciąży mi się zrobiło. Takie krostki, małe, podchodzące wodą, a potem suche plamy na ich miejscu i tak w kółko. Straszne jest to, że to samo robi mi sie teraz między palcami i to strasznie swędzi, a jak podrapie to sie rany robią. JA mam to uczuleniowo, zazwyczaj pokarmowe uczulenie. Dostałam na to Latikort, jak systematycznie smaruje to mi schodzi, ale jak przestaje to wraca. Zauważyłyście różnice w zachowaniu waszych dzieciaków, moja mała przeszła metamorfoze, zaczyna wszystko rozumieć i reagować na polecenia. Już nie jest moim małym bobaskiem )) to już jest duży cfaniak. Dopiero niedawno sie zorientowałam, że na dwujce lecą Teletubisie, wcześniej nie oglądałam tego i byłam bardzo zdziwiona, oni wszystko pokazują 2razy dla dorosłego to schiza, a Oliwka ogląda prawie cały odcinek i nawet nauczyła się mówić "hajo" tak jak one i macha im na dowidzenia, gada do nich. Śmieszne nigdy tak się nie zachowywała w stosunku do telewizora. Wracajcie po wekeendie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Anoosia + TV 04.09.05, 17:47 Hej Anoosia - nic dziwnego że po laticorcie przechodzi bo to steryd jest. jak się przestaje smarować to wszystko wraca. Niestety Oj, skąd ja to znam!! Szymon dziś oglądał ze mną w programie 2 kabaret "Ani mru mru". Siedział sobie jak lord na wersalce, zajadał jabłko i śmiał się do telewizora A śmiał się i bił brawo tylko wtedy jak w tv robili to samo!!!! No myślałam że padne Miałam z niego większy ubaw niż z tego kabaretuD Słyszałyście lub może zauważyłyście zmianę w pieluszkach pampers??? Podobno są jakieś nowe (tzn wyglądają na pierwszy rzut oka tak samo ) bo mają ponoć żywsze kolory nadruków. Czytałam, ale sama nic nie zauważyłam u Szymka, że bardzo odpażają i powodują występowanie na skórze czerwonych wybroczyn. Podobno są nasączone aloesem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: o wszystkim 04.09.05, 21:10 Hej kobitki)) Ivona, moja Olcia tez sie dzisiaj niezle bawiła przy tym kabarecie)) Biła brawo i śmiała sie w głos! Nie wiem z czego, bo wogole nie słuchałamtyulko sie na nia patrzyłam Anoosiu a w jakie dni są te teletubisie i o której godzinie??? Ola kilka odcinków u cioci widziała i bardzo jej sie podobało Poza tym Olcia uwielbia domisie i Edytę Jungowską z tym kotem, chyba AS. Inne bajki raczej nie. Czasami spojrzy, powie cos tam po swojemu i idze do swoich zabawek. Przewaznie przy telewizji ogląda ksiązeczki, więc chyba telewizja ma dobry wpływ na dziaci?)) Ja zawsze twierdziłam, ze dzieci wiecej rozumieją niz nam sie wydaje, a teraz mam tego potwierdzenie, bo widzę zmiany w zachowaniu i to z dnia na dzien. Tzn, jednego dnia jakby Ola nie reagowała wcale na to co sie do niej mowi a nastepnego, bez zbędnego tłumaczenia robi o co ją poproszę. Ciekawe, kiedy sama poprosi na nocnik??? Moze w swoim tylko znanym jezyku juz to robi i dziwi sie, ze ja nie rozumiem)) W zwiazku z tym postanowilam sie nauczyc troszkę jej języka Oto kilka tłumaczen: Ola powiedz piesek - łała, a powiedz samochód - brrrum, a powiedz kupa - ee ee!)) (stękając przy tym) Pojedynczo to rozumiem, ale w całym zdaniu to cięzko mi sie połapać)) No cóż, na stare lata człowiek sie wolniej uczy Pozdrawiam Papa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: o teletubisiach 04.09.05, 21:30 Te teletubisie pokazuja w tygodniu przed 8 rano na dwujce. Zaraz po nich jest jakiś serial, hmmmm nie wiem czy dobrze kojarze ale chyba "Macgregorowie" ja nie wiem czy to jest faktyczny tytuł, ale same teletubki zaczynają sie koło 7 55 może troche wcześniej. No popatrz Iwonko, ja zawsze czytam wszystkie ulotki dotyczące leków dla Oliwki, a swoich prawie nigdy, czasu mi szkoda. Nawet nie wiedziałam, że to steryd ten Latikort. A propos Smiesznych zachowań dzieci to Oliwka kiedyś zaśmiewała sie w głos, ja wbiegam do pokoju przekonana, że ona płacze, a ta mała spryciara oparta o pufe odląda mecz siatkówki. Chyba seta wygrali, czy mecz i wszyscy sie cieszyli, brawo bili, dużo głośnej muzyki, a ona zachwycona. Dobra kończe. miłych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: o teletubisiach 05.09.05, 10:17 Hej witam gorąco! Z racji tego że mam uczulenie na wszelakie bajki typu atomówki i johnny bravo, rano włączam Olikowi SUPER RTL. Moje kochane dziecko budzi się o 6 i zanim ja się rozruszam to on bawi się przy tych bajkach. A naprawdę są fajne (tylko że po niemiecku): Bob Budowniczy ,o jakimś piesku, i o lokomotywie i jakieś pluszaki i hit Oliwka Bing & Bong (akurat tam nic nie mówią). Już nie raz się złapałam, że jednym okiem też je oglądam Pozdrawiam Daga Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: o teletubisiach 05.09.05, 12:01 Hejka Teletubisie można oglądać na dwójeczce codziennie 7.40 lub 7.45. Ja zaczełam nagrywać. Ja równiez mam uczulenie na te debilne bajki typu Chojdak tchórzliwy pies czy Atomówki. Moja Zucha uwielbia jeszcze Olinka Okrąglinka, ja kiedyś kupiłam gazetkę z tą bajeczką ale podobno leci na programie Mini Mini którego w mojej kablówce niestety nie ma. Zucha ogląda bajeczkę rano jak wstaje po 6 a mamunia nie może jeszcze oka otworzyć. Około 9 na jedynce zaczynają się Ala i as albo jedyneczka albo plastelinek i to ją również interesuje bo jest dużo dzieci. Ja w tym czasie mogę siebie i chałupę ogarnąć i lecimy później na spacerek. Ja równiez oststnio zauważyłam że Zucha zrobiła sie bardziej kumata. Rozumie coraz więcej poleceń. Pasjami uwielbia wyrzucać wszystko do śmieci, zaczeło sie od pieluszek a teraz musze pilnować bo jak tylko coś dorwie to leci szafke otwiera i wyrzuca)) Zakazów natomiast nie rozumie wcale wręcz przeciwnie, patrzy sie w oczy i psoci dalej Ma swoje 3 ulubione książeczki i głosem nieznosząym sprzeciwu mówi zeby jej czytac Gada czystą chińszczyzną i tylko zrozumiałe dla mnie w 100% jest jak robi piesek czyli aa aa , krówka-muuuuuu, i nie to jest meeeeee.Moze sie jeszcze rozkręci Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.09.05, 22:28 Rzadko sie ostatnio odzywam, to wszystko przez okropny kocioł w pracy. Do tej pory własnie w czasie jakiś przerw zaglądałam na tu forum - teraz zupełnie nie mam na to czasu. Reorganizacja, nowe obowiązki, zadania a koledzy na urlopach... Zostałam sama z tym całym bałaganem organizacyjnym. Właśnie ostatnio kilkakrotnie Bartuś był świadkiem moich rozmów służbowych (telefonicznych). Takie rozmowy prowadzi się oczywiście tonem nieco innycm niż prywatne. Brzmią zdecydowanie, pewnie. I właśnie ten to podchwycił Bartuś. Wczoraj prawie popłakałam sie ze smiechu. Dziecko chwyciło do rączki komórkę, szybciutko poprzyciskało kilka klawiszy, przytknęło słuchawke do ucha (odwrotnie, do góry nogami [smiech])... i zaczęło rozmowę. Kilka zdań powiedzianych głośno i dobitnie w znanym Wam pewnie języku chińsko-japońskim potem przerwa, zmiana tonacji (jakby jakieś pretensje do kogoś?) i tak dobre kilkanaście minut. Jejku jak się śmiałam... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Tydzień 05.09.05, 20:51 Często nam się wydaje że pewne sprawy nas nie dotyczą, że są poza nami. Codziennie słyszymy o nieszczęściach innych ludzi i myślimy sobie że to nie o mnie, nie moi bliscy...a jednak. Tydzień temu moja najlepsza koleżanka dowiedziała się że jej półtoraroczna córeczka ma guza mózgu. To był straszna dla nas wiadomość. Płakałam razem z nią, choć ona nie widziała moich łez. Nie chciała z nikim rozmawiać, z nikim się widzieć. We wtorek była operacja i strach co dalej. Diagoza. trzeba było czekać. Dni się wlokły. Patrzyłam na Szymka i płakałam. Z jedenj strony cieszyłam się że jest zdrowy, cudowny i radosny a z drugiej miałam przed oczami Małą. Patrzyłam na Szymka i myślałam że czas ucieka, nie wiadomo co się stanie. Koleżanka też nie wiedziała. To był grom z nieba. A przecież nie zawsze byłam w porządku wobec synka - krzyczałam na niego, złościłam się (pewnie o jakieś głupoty), nawet uderzyłam. Ten tydzień mnie zmienił. Chyba dojrzałam. Dziś też płaczę ale ze szczęścia bo guz okazał się łagodny. Nie ma już zagrożenia. Jutro Mała już będzie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Tydzień 05.09.05, 21:15 Na pewne rzeczy wpływu nie mamy niestety(( Ale jak dzieci chorują, to jest to wielka tragedia. Pomoc cieżko i właściwie trudno cokolwiek zrobić. Jedynie nasze wsparcie i dobre słowo mozemy ofiarować. Ja ostatnio w necie też spotkałam sie z ciężką chorobą malutkiego dziecka. Takie historie mnie poruszją, ale też pojawia sie strach o swoje dziecko. Może dla zaspokojenia sumienia i w podzięce za to co mam , właczyłam sie do jednej akcji: aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2992869 Moze to co ofiarowuję jest kroplą w morzu, ale ... Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 wypadek :(((((( 05.09.05, 21:56 A u nas dzień mocno nie wesoły. Sposobem sobie tylko znanym, o jakąś część takiej zwykłej siatki ogrodzeniowej, Oliwier chciał usunąć sobie prawą jedynkę. Oboje z mężem byliśmy na podwórku, Olik w piaskownicy i nagle płacz. Jak się okazało jedynka przesunięta do przodu o pół centymetra. Myślałam, że padnę jak to zobaczyłam. Na początku okropnie to wyglądało, pełno w pyszczku i nie tylko krwi. Dobrze, że Olo płakał tylko minutkę. Zaraz zawinęliśmy sie do stomatologa. Tam miła Pani "wsadziła" prawie na miejsce ząbka. Odstaje jakieś dwa milimetry, ale może dlatego że się strupek zrobił. I to nie koniec. Mam obserwować czy nie czernieje (bo opuchnięte dziąsło to conajmniej dwa tygodnie będzie, i przez ten czas tylko papki ma jeść), jeśli tak to trzeba będzie nerw usunąć, żeby bobo nie bolało. Niestety teraz nie można stwierdzić czy ząb odłamał się od korzenia po jak Pani powiedziała, Oli jest za mały na prześwietlenie. Dodam, że u stomatologa też płacz tylko minutkę trwał (ja bym conajmniej tydzień beczała, tak się boję dentysty). A pozatym do końca dnia łobuz z niego był jak co dzień, jakby nic mu się nie stało. Tylko czasem języczkiem coś sprawdzał w buźce. Swoją drogą to ciekawa jestem nocy. Mam nadzieję, że nic mu nie będzie dokuczać i wyśpi się mój mały robaczek. Znaleźliśmy taki odstający mały drucik i domyślamy się, że chciał go ugryźć. Do głowy by mi nie przyszło. Teraz to nawet przy kichnięciu oczu nie zamknę, żeby go widzieć. Pozdrawiam serdecznie Daga Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Tydzień 05.09.05, 23:11 ................. Ehhh jak trudo odpowiadać na tekie posty........Dziękować Bogu że guz okazał się łagodny....... Moje baby jak wiecie są bardzo chorowite... Na szczęście jest to "tylko" astma...... W tym momencie drżymy o zdrowie babci Tomka..... Jest w tej chwili po trzeciej chemii ..... ma 81 lat, staruszka niby ale tez boli............ DUŻA BUZIA DLA MALUTKIEJ**** NIE CHORUJCIE DZIECIACZKI NASZE KOCHANE........ Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Tydzień 06.09.05, 14:29 och macie rację, jak się słyszy, że komuś przydaża się coś złego, to zaraz myślimy co by bylo gdyby... ja nie potrafię sobie wyobrazić bólu i cierpienia rodziców- tych twoich znajomych s.ivonko. oby to wszystko zakonczyło się szcześciliwie. wiecie ja kiedyś przypadkiem trafiłam na forum chore dziecko, strata dziecka. staram się nie wchodzić, ale ..nie potrafię wam tego opisać. to jest coś takiego co powiedziala ivonka - wydaje ci się że zawsze dzieje się obok nas. historie ludzi którzy opisują swoje losy są powalające,ale jednocześnie to są historie ludzi takich jak my. właśnie tam człowiek zaczyna rozumieć, że życie bywa różne. tam można nauczyć się pokory, zauważać rzeczy ważne i zupełnie błache, jak pisalam staram się nie wchodzić, bo zawsze potem rycze tak mocno że nie potrafię się uspokoić. i zawsze potem zaczynam się bać o każdy dzień ale też doceniać to co mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 06.09.05, 15:00 kiedy po moim chwaleniu że julka zaczęla chodzić pisałyście, że koniec laby- myślałam - chyba przesadzają. Otóż chylę czoła i wyznaję, miałyście rację. Julka wszędzie chce wejść, wszystko zobaczyć i najlepiej żeby robiła to ŚAMA. ostatnio jest najgorzej kiedy jest zmęczona i plączą jej się nogi. w ciągu 2 dni dwie poważne wywrotki- raz rozwalila sobie podniebienie (chyba przez zęby) drugi raz zyskała porządnego siniaka na czole. dagm80 wsypółczujemy wypadku no i tego stresu z nim związanego. ja tez teraz latam za julką jak wściekła, bo się boję że jeszcze bardziej narozrabia. @@@@ co do Teletubisiów, to my nie oglądamy, ja na razie dawkuję oglądanie TV bo taką zasadę wprowadziliśmy no i na razie się jej trzymamy. @@@ w niedzielę byliśmy na festyni i na koncercie Maryli Rodowicz. myślalam że nie uda się nam dotrwać. a tu dziecię zdziwilo- nie tylko nie marudziło, ale skaoalo, kosłysało się, piszczalo i biło ze wszystkimi brawo. byłam zaskoczona jej entuzjastyczną reakcją. @@@@ też zauważyłam zwiększoną kumatośc Julki ale identycznie z mamązuzinki zakazów udaje, że nie rozumie, chociaż widze że wie o co mi chodzi. @@@@ yesso- cieszę się że mimo "kociołu" w pracy wlecisz chocież na chwilę. a rozmowa Bartusia przez telefon- musiało to wyglądać rewelacyjne. ach jakie te nasze dzieci pomysłowe no i przedewszytskim jakimi one są dobrymi obserwatorami Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Tydzien 06.09.05, 16:41 Bardzo sie ciesze Iwonko, ze zmiany u corci kolezanki okazaly sie lagodne. Dolaczam sie do tego co pisalyscie. To wielki dar miec zdrowe dziecko,nic wiecej nie ma takiej wartosci. Doceniajmy to i dziekujmy za to kazdego dnia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 07.09.05, 13:33 Witajcie Kobitki, Biegunka ciągnęła nam się jeszcze do poniedziałku - była zmiana leków, ścisła dieta i smarowanie pupy co pół godziny na przemian z wietrzeniem ale chyba juz wszystko w porządku... pupkę jeszcze będziemy leczyć bo skóra nie wygląda zbyt dobrze, ale już o niebo lepiej niż tydzień temu! Zaczynamy spowrotem wprowadzać potrawy takie jak świeże warzywa, danonki... Mam tylko nadzieję że nie będzie nawrotu. Swoja drogą zaczynam podejrzewać że mogły się do tego przyczynić owoce które gdzieś drapnęła i ugryzła nie umyte, a dwa tony piasku jakie potrafi zjeść w piaskownicy... Ale same wiecie że nie zawsze się uda dopilnować żeby brudne paluchy nie powędrowały do buzi! Przy okazji dziękuję Wam za zainteresowanie naszymi kłopotami - jednak nasze wspólne rady i dzielenie się takimi sytuacjami naprawdę pomaga! Druga ważna sprawa - Inga była dziś już trzeci dzień w żłobku. Na razie chodzi na 4 godziny dziennie (czas aklimatyzacyjny) i dopóki nie przyprowadziliśmy jej tam w poniedziałek rano wogóle się nie bałam - byłam pewna że sobie poradzi... ale gdy pani zabrała ją z moich rąk i zamknęła dni przed nosem zanim zdążyłam chociaż ją cmoknąć to chyba poczułam wtedy co to stres żłobkowy! Inga wczoraj i w poniedziałek wróciła do domu z zapuchniętymi oczami - od płaczu przede wszystkim dlatego że inny rytm dnia w żłobku nie pozwalał jej na drzemkę ok. 10- 11 przez co obiad jadła zanosząc się od płaczu ze zmęczenia. Dzisiaj było już ponoć lepiej (musi się przestawić na spanie od 12-tej) Poza tym nie płacze tak jak inne maludy już w przebieralni, ale jak tylko zamkną się drzwi i usłyszy inne płaczące dzieci to oczywiście wyje z nimi po równo... Mam tylko nadzieję że się przyzwyczai.... nasz Pani doktor powiedziała że choc nie jest zwolenniczką żłobków wie że łatwie dostosowują się do tej sytuacji roczniaki niż dwu, trzy latki... No cóż mimo wszystko nachodzą mnie mysli o zrezygnowaniu z pracy... ale to dla naszego budżetu domowego istne harakiri... grecka tragedia normalnie @@@ wracając do Teletubisów... no to wiem, że są przed ósmą i dlatego jescze anm się nie udało obejrzeć i zastanawiam się czy można kupić płytę DVD, wiecie coś o tym? @@@ Daga, nie zazdroszę widoku własnego dziecka w takim stanie... choć z drugiej strony mam pełną świadomość że takich wypdków często się nie da uniknąć i pomimo okrzyków wzburzonych matron - gdzie była wtedy matka??? pamiętam słowa pani psycholog która stwierdziła że dorosły nie potrafi przewidzieć połowy takich wypadków gdyż jego wyobraźnia do pięt nie dorasta dziecięcej i często nie są w stanie właściwie ocenić zagrożenia... Zyczymy zdrowia dla Olika i przesyłamy buziaki @@@ Iwonko, życzymy Twojej znajomej mamie siły i wytrwałości a jej córeczce ogrom zdrowia. Teraz już musi być dobrze! To prawda że dopóki nieszczęście nie dotknie nas bezpośrednio nie potrafimy sobie nawet tego wyobrazić... i życzę Wam żebyście nie musiały! @@@ Kata, następnym razem nie lekceważ porad "doświadczonych mam" ))))))) Wytrwałości w pogoni za Julką No już dobra, dobra - KOŃCZĘ! Ja to jednak płodna jestem! DDD Buziaki od Inguni, Olga Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: W piaskownicy 07.09.05, 18:01 Cześć Wpadłam sobie do domku (mąż z małym w piaskownicy) bo chciałam na allegro wylicytować kombinezon ale kurcze, cena już mnie powaliła więc postanowiłam napisać co mi się przydażyło w w/w piaskownicy. Siedzę z małym, on się bawi łopatką. Podszedł do nas chłopczyk w jego wieku razem z mamą. W pewnym momencie Szymkowi wypadła łopatka z ręki. W tym samym czasie obaj chłopcy schylili się po nią ale Szymon okazał się szybszy. No to tamten w wielki płacz. Łzy się leją strumieniami. Mama wzięła go na ręce i mówi: "Mój ty Aniołeczku kochany! Nie płacz! Brzydki chłopczyk zabrał ci łopatkę!" (zaznaczam że łopatka nie była jego własnością). Gdy to usłyszałam zaniemówiłam. Złość mnie wzięła i już miałam jej coś odpowiedzieć, gdy usłyszałam "No nie jest chłopczyk brzydki, nie zabrał łopatki". Mówiła to do synka, nie do mnie. Wzięłam Szymka i poszłam w inne miejsce się bawić. Ech... %%%%% Sysiak - cieszę się że już lepiej jest! Naprawdę jesteś płodna - uważaj!!D %%%%% Sprawdzam reakcję alergiczną na czekoladę (kakao) u małego. Dałam mu dziś puding czekoladowy z bobo vity. Za parę dni jak nic nie będzie się działo to sprawdzę pomarańcze. %%%%% Czy u waszych dzieciaczków też w kupce pojawiają się kompletnie nie strawione części pokarmu? Ja daję dość często kukurydzę (w mieszankach Hortexu) i potem wszystko w całości jest wydalane. Byłam dziś z tym u lekarza i on powiedział że jeśli dziecko połyka coś w całości to rzeczywiście może dojść do niewchłaniania. Szymek połyka kukurydzę, nie gryzie jej. Lekarz powiedział też że problem byłby większy gdyby np mały wydalał niestrwione mięso. To sugerowałoby jakieś zaburzenia metabolizmu. Wiecie coś na ten temat? %%%% Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: W piaskownicy 07.09.05, 18:28 Z jedzeniem to norma, kukurydza, borówki nie są trawione nawet przez organizm dorosłego człowieka. Jest jeszcze kilka pokarmów, które mogą sie pokazać nie strawione w kupie Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Różności 08.09.05, 08:48 Cześć dziewczynki Troszkę byłam zapracowana) Zmienialiśmy w pokoiku u bab mebelki i było troche skręcania. Teraz zostało mi juz układanie i upychanie Julci skarbów których ma tony A wogóle to jest to niespodzianka dla Julki bo w poniedziałek wraca z sanatorium i nic nie wie Daga Odpowiedz Link Zgłoś
verbena Leefka urodziła córeczkę 08.09.05, 14:32 Cześć dziewczyny! Wpadam gościnnie i z radością zawiadamiam, że Ola (Leefka) urodziła w sobotę córeczkę Michasię. Ważyła ponad 3 kilo, dokładnie nie pamiętam ile, bo niechcący wykasowałam sms'a od niej. Pozdrawiam. Lidka z Hanią (16.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki ♥♥♥♥GRATULACJE DLA LEEFKI♥♥♥ 08.09.05, 14:55 ♥♥♥♥♥♥♥ 1000 BUZIAKÓW DLA MAŁEJ MISIEŃKI I SZCZĘŚLIWEJ MAMUSI OCZYWIŚCIE!!!!!!!!!! ♥♥♥♥♥♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: ♥♥♥♥GRATULACJE DLA LE 08.09.05, 16:57 Serdeczne gratulacje!!! Moc buziakow! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ♥♥♥♥GRATULACJE DLA LE 08.09.05, 17:51 Same dobre wiadomości, najpierw leefka, a teraz duszka. Superowo, że wszystko się tak dobrze układa. Duszka ja zaraz na drugi dzień po zrobieniu testu poleciałam do gina robić usg. Taka słodka fasolka na monitorze zostanie zawsze w moich wspomnieniach, warto zobaczyć samiutki początek nowego życia. Leefka wszystkiego najlepszego dla maleństwa i całej twojej rodziny, czekamy na fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ♥♥♥♥GRATULACJE DLA LE 08.09.05, 19:23 Serdeczne gratulacje dla Leffki i dla Duszki ))))))))) Az mi sie lza w oku zakrecila)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: ♥♥♥♥GRATULACJE DLA LE 08.09.05, 21:04 Dla Leefki i dla Duszki)) Ależ niespodzianka!!! Trzymajcie sie babeczki i wszystkiego najlepszego życzę)) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 No i chyba sie udalo:) 08.09.05, 16:25 Witam dziewczynki, tak jak Wam pisalam staralismy sie o kolejna dzidzie i dzisiejszy tescik ciazowy pokazal dwie kreseczki. Tak pelnia szczescia bede sie cieszyc dopiero po pierwszym usg, ale juz dzis chcialam sie z Wami podzielic ta nowina. Czuje sie dobrze, mdlosci raczej tylko mam symboliczne.Milego dnia A i babeczki...do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: No i chyba sie udalo:) 09.09.05, 08:36 GRATULACJE! Jejku, przypomnialas mi to uczucie, ktore mialam po tescieELNIA SZCZESCIA. Dzieki za to! Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: No i chyba sie udalo:) 09.09.05, 21:07 Bardzo mocno gratuluję!!! Ja do dopiero za parę dni będę wiedzieć czy już czy jeszcze trzeba się postarać A z naszym ząbkiem na razie wszystko dobrze, rozerwane dziąsełko ładnie się goi, nie jest spuchnięte. Tylko boję się żeby nie zaczął ząb czernieć. Ale bądźmy dobrej myśli. Idę coś schrumkać bo jakiś taki bardzo głodny dzień mam Pozdrawiam i kolorowych snów Daga Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Gratulacje Duszko! 12.09.05, 11:38 Gratuluję serdecznie! Przepraszam, ze tak późno składam gratulacje, ale dopiero wczoraj o północy wróciłam z krakowa! No to teraz my się bierzemy do roboty ! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki LIST 08.09.05, 22:23 Hejka Nio musze się Wam pochwalić jaki list dostałam od córci)) Wzruszyłam sie)) Wkleiłam na Zobaczcie w linku Zuziny) Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Powroty:-) 09.09.05, 13:24 Zachęcona przez honorową satryczkę tego forum - Mamę Zuzinki, postanowiłam napisać kilka słów, co u nas. Podczytywałam Was sobie regularnie, ale jakoś weny mi brakowało Poza tym byłam na długich wakacjach Duszko bardzo Ci gratuluję!!!!!!!! Przy okazji ja też podzielę się naszym Szczęściem, też spodziewam się drugiego dziecka ok. 19 lutego Cieszę się bardzo, choć początki były ciezkie. To straszne zmęczenie, które nie pozwalało mi na dotychczasowe życie Mdłości i słabości Na szczęście jest już dobrze, czarodziejskie 3 miesiące minęły i przeszło. Idę do lekarza 20 września i wtedy moze dowiem się czegoś nowego Nasza mała Guśka zrobiła się łobuziakiem, który codziennie przynosi z placu zabaw jakieś zadrapania. Nie ma huśtawki, domku, dzrewa na które by nie próbowała się wdprapywać. Ale jest to też urocze. Szcególnie fajne jest, jak daje mi buziaka i mówi: "Mamsia" Bardzo dużo mówi, włączając w to przeróżne gesty, niestety my rodzice najczęściej jej nie rozumiemy. Mamo Zuzinki,listy przepiękne POzdrawiam Wasz wszystkie, mam nadzieję, że z czasem zapamaiętam wszystkie nicki)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Estocek 09.09.05, 14:41 Edyta, serdeczne gratulacje!!!! Mam dwa pytania 1. jak tam z waga Ingi? cos sie poprawilo po wakacjach u babci? Robiłaś badania? 2. Baaaaaaaardzo gorąco Cię prosze, jak będziesz miała chwilkę, to napisz jak sobie radziłaś przez te pierwsze miesiące. Jak z noszeniem, podnoszeniem małej? Nie wiem czy czytałaś mój post nt drugiego dziecka...Jeśli nie to krótko Ci powiem że myślę ale boję się właśnie samego okresu ciąży. Gdzie chodzisz do gina? Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Gratulacje Estocek!!!!!!!!!! 09.09.05, 20:05 Gratuluje już 19 lutego, kurcze zazdroszcze. Ja tak troche też bym chciała poczuć te motyle w brzuchu. No ładnie to czytacie, a nie piszecie to wam powiem, że jesteście feee jak mówi moja Oliwka, szkoda bo jak nikt nie będzie pisał nasze forum samoistnie umrze. Coraz więcej z nas odchodzi w stan bierności, a przecież tyle się u was dzieje dzielmy się tym. Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Gratulacje Estocek!!!!!!!!!! 09.09.05, 21:34 Dzięki Dziewczyny za gratulację. Ivonko, jeśli chodzi o wagę Ingi, to niesamowite postępy poczyniliśmy. Inga waży teraz 11 kg. Bardzo ładnie przybiera, Ostatnio przez 3 tygodnie prawie 700 g. Aż pomyślałam, że w tym wieku to za dużo. Ale może nadrabia zaległości) Oj matkom trudno dogodzić - nie przybierała żle, przybiera, to moze za dużo))Odstawiłyśmy odtstnio wszelkie ciasteczka, chrupeczki i inne takie, zostały jedynie wieloziarniste płatki (takie do mleka) jako niewielka przegryzka. Od 13 lipca w ogóle nie karmię, myślę, ze to tem ma jakiś wpływ na poprawę apetytu. Powoli i systematycznie apetyt się poprawiał. Wyniki (morfologię i żelazo) mamy już piękne. Aczkolwiek dwóch lekarzy spiera się w koncepcjach czy podawać Małej profilaktycznie niewielką dawkę nadal. Jedna lekarka mówi tak, druga nie. Narazie nie podaję, ale boję się, ze wyniki się pogorszą. A 11 października czeka nas zabieg i musi być wszystko bardzo dobrze. Za tydzień idę zrobić jej badania i wtedy zobaczymy. Jesli chodzi o ciąże i te ciężkie początki, to przyznam, że u mnie nie było łatwo. Dzidziuś był planowany, aczkolwiek zaskoczyło nas, że znów za pierwszym razem się udało. Ale to jest chyba tak, że my się po prostu bardzo na to życie otwieramy i jakoś Bóg nam je daje Mnie szczególnie dokuczało zmęczenie. Jak byłam w ciąży z Ingą też tak było. Nagle dopadało mnie takie fizyczne zmęczenie, że nie byłam w stanie się ruszyć, nie mówiąc o zajmowaniu się dzieckiem. dawałam więc Małą do łóżeczka i kładłam się na trochę. Poza tym mój mąż bardzo mi pomógł i nadal pomaga. Popłudnia on spędza z Małą, karmi ją i zabiera na plac zabaw. Często więć olewam wszelkie porządki i po prostu odpoczywam. Najgorzej jest z noszeniem. Ja nie potrafię tego wyeliminować. Oczywiście, staram się to ograniczać, ale tak naprawdę niewiele się da. U nas: 1. przebierak, 2. krzesełko do karmienia 3. wychodzenie na spacer, 4,. schody - czasem Mała schodzi na nóżkach, ale częściej ją znoszę. 5. łóżeczku, które chyba jest najmniej wygodne, by dziecko wyjąć i położyć. Nie da się uniknąć tego wszystkiego, choć mam nadzieję, że z czasem Mała będzie bardziej samodzielna i uda się to zminimalizować. MY chcieliśmy wykorzystać to, że jestem na wychowawczym i nie pracuję, no i marzylismy zawsze o dwójce, nie chcieliśmy również, żeby między dziecmi była duża różnica wieku. Mam nadzieję, że Wy też się odważycie, to jest wspaniałe. Ingusia już wie, gdzie jest dzidziuś, głaska mój brzuszek, przytula się do niego, całuje (oczywiście wielbi Mamę nie dzidzię, ale ...). Ale się rozpisałam)) Jeszcze tylko krótko, Ivonko, w pierwszej ciąży chodziłam na Sławkowską do dr Misztal, teraz jednak chodzę do dr Kruszewskiej na Prądnicką. Pozdrawiam Was wszystkie, uściski Edyta Kurczę, jak nie pisałam, to nie pisałam, a jak już zcaęłam to jakieś traszne monologi Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Po troszeczku 09.09.05, 22:33 Estocek,gratuluje bardzo! Dobrze, ze do nas wrocilas. Wiesz, czytam to jak opisujesz o tej drugiej dzidzi i jakbym siebie czytala, u nas tak samo, zaplanowane, udalo sie za drugim razem, Szymek byl za pierwszym, i maz powiedzial, ze mu statystyki psuje) Tez chcielismy roznice ok 2 latek miedzy dziecmi. Ja na razie czuje sie dobrze,choc tez mnie zmeczenie i sennosc ogarnia, ale jak nie bylam w ciazy to tez czulam sie tak. Apetyt juz mam wiekszy. Bylismy z Szymkiem na szczepieniu. Wazy tylko 10kg a mierzy 82.5cm, a wiec dlugi i chudy. Nie wiem co mam mu dawac do jedzenia zeby przytyl. Lekarz dla odmiany kazal wprowadzic jakies snaki, bo do tej pory nie dawalam za wiele. Szymek w sumie dobrze je i nie wydaje mi sie, ze jakos strasznie malo, ale waga wolniutko rosnie. Poza tym jest wszystko ok, zdrowy jak rybka co mnie bardzo cieszy. Wychodza mu zabki z tylu i zrobily mu sie takie bable na dziasle z plynem, ale lekarz mowil, ze to normalne i dzis juz to zostalo przepite przez zabki. A zabkow mamy 10 razem z tymi wychodzacymi. Co tam jeszcze sie dowiedzialam...a mam juz uzywac paste z fluorem dla Szymka. To tyle na razie. Dziekuje bardzo za wszystkie gratulacje!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Po troszeczku 10.09.05, 10:46 Witajcie Ładna pooda za oknem więc pewnie wszystkie siedzicie w piaskownicy bo na forum cisza się zrobiła. Od kilku dni bardzo kiepsko się czuję. Jestem cały czas zmęczona, senna (choć w nocy Szymon śpi całkiem dobrze), i jakaś taka walcem przejechana. Najgorsze ża cały czas boli mnie głowa i okres mi się spóźnia. W ciąży nie jestem. Jeszcze. Nie mogę sięteż dogadać z mężem. Właściwie to my nie mamy prawie w ogóle czasu dla siebie, jużdawno nei rozmawialiśmy tak po prostu. Po powrocie od rodziców mąż ma w pracy straszny młyn. Gonią go terminy, jest zmęczony i kompletnie nie ma poczucia czasu. Ostatnio stwierdził że jest sierpnień!!!! Chciałam zabrać się za delikatny remont w mieszkaniu, za zrobienie pokoju dla Szymka. No i wychodzi na to że wszystko zostanie na mojej głowie Szymon powiększył zakres swojego słownicta o wyraz "pompa", który wymawia mniej więcej "dbu-pa" co dla mnie brzmi jak "dupa" Idę mierzyć ściany żeby sprawdzić czy buirko mi się zmieści pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Buziaczki dla ciężarówek:*** 10.09.05, 11:39 Witajcie dziewczynki Duszko moje serdeczne gratulacje!!!!Mam nadzieję że jako ciężarówki bedziecie sie dzieliły z nami swoimi przeżyciami a nie opisywały je na wątkach gdzies na oczekujących Edytko ciesze się że udało mi się skłonic Ciebie do powrotu na łono Jednak GG sie przydało)) Rozmawiałam też z Anią (BIOO) i mam nadzieję że również odezwie sie tu i naskrobie pare słówek)) Czekamy Aniu)) S.iwonko----tak odnośnie tej"dupy" Szymka to proponuję Ci i Wam wszystkim założenie zeszyciku gdzie będziecie spisywać takie różne powiedzonka i smieszne sytuacje z bąblami. Ja mam taki zeszycik w którym zapisywałam popisy słowne Julki i teraz ona sama sobie to czyta i się zaśmiewa)) A niestety prawda jest taka ze to się strasznie zaciera a jak dochodzi drugie bobo to jeszcze bardziej. W sumie to ja zapiski tutaj traktuje też jako taki rodzaj pamietnika) Dobra nie zanudzam Szpadam dalej latać na szmacie))) Niee jeszcze chwile wkleję kawał który wczoraj dostałam)) SAMO ŻYCIE ☻☻☻☻☻☻☻ >Tyram ci ja w kuchni: jedna reka zmywam, druga gotuje, trzecia ziemniaki >obieram, kiedy z pokoju dobiega czuly glos mezczyzny mojego, który >wyleguje sie na kanapie: >- Slonko moje ty sliczne, chodz na chwilke! >No i biegne, moze chce sie zrehabilitowac za ostatnie przewinienia (lub >cos równie nierealnego). >- No co chciales misku? >-Nie moge patrzec jak tak tyrasz, zaharowujesz sie dla mnie...... >dlatego z laski swojej, zamknij drzwi od kuchni, prosze... ☻☻☻☻☻☻☻☻ Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Buziaczki dla ciężarówek:*** 10.09.05, 21:25 Dziewczyny, z całego serca Wam gratuluje)) I dobrego samopoczucia życzę! Też mam nadzieje, ze nie uciekniecie nam z Forum Mamazuzinki, list od Julki powalający)) Moja Olcia póki co rozbraja mnie swoim "kochaniem")) Ściska mnie za szyje i aż stęka z tej swojej miłości)) Przez prace mało czasu mam nie tylko na przyjemności ale i na Olcie(( W dzien wybiega się z nianią i o 8 już pada spać. Ale zauważyłam ostatnio jakby świadome próby informowania mnie o swoich potrzebach fizjologicznych! Z siusianiem to się nam jeszcze nie udało tak na 100%, ale z grubszymi sprawami jest OK)) Tylko muszę nauczyć się ją słuchać a raczej interpretować "wypowiedzi" Myślałam też o nakładce na sedes. Czy któraś z was już stosuje??? Ivonko, skoro okres ci sie opóznia, to może masz wyjatkowo dokuczliwe napiecie przedmiesiączkowe. Ja to czasami ze złosći bym gryzła wszystkich dookoła, zupełnie bez powodu, a jak mnie coś drażni w tym czasie to juz zupełnie nie mogę sama z soba sie dogadać Mam nadzieję, ze szybko wrócisz do formy. Miłego weekendu babeczki)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Weekend:((((((((((( 11.09.05, 09:29 Hej Zawsze się bałam że jak Szymon zacznie chorować to właśnie w weekend. No i proszę, wykrakałam sobie. Wczoraj wieczorem jak go kładłam spać to jakoś mi dziwnie wyglądał. Jęczał, stękał. Wyglądało to na brzuszek. W nocy o 23 okazało się że ma 39 stopni gorączki. Biegunka. Dałam efferalgan ale natychmiast zrobił kupe. Nie wiedziałam czy mogę dać drugi czopek więc zadzwoniłam do szpitala. Tam babeczka nie chciała ze mną rozmawiać bo to izba przyjęć i ona na dzieciach się nie zna. Dała mi nr telefonu na pogotowie. Tam też nie chcięli rozmawiać bo to nie ich rejon. Dali mi numer do przychodni całodobowej. Tam nie rozmawiali ze mną bo nie było pediatry na dyżurze. Dali mi numer to innej. Tam w końcu była pediatra. To dzwonienie zajęło mi pół godziny!!!! Pediatra pozwoliła dać drugi czopek. Gorączka nie spadła ale jeszcze wzrosła o pół stopnia. Była północ. Do rana czyli do teraz zrobił 5 kup. Niezbyt duże ale śluzowate. Nie chce nic pić (daje mu na siłę gastolit, wodę, smecte) ani jeść (na siłe dałam trzy łyżeczki kleiku ryżowego). Strasznie się boję że się odwodni. Co pół godziny daję mu kilka łyżeczek pić. Temperatura nie spada no ale jak ma spadać jak on po czopku robi kupe. Ok 13 dam mu ibufen. Może on pomoże. ILE TEGO IBUFENU MAM DAĆ???? DAWAŁA KTÓRAŚ???? A dobra wiadomość jest taka że wczoraj mojemu bratu urodziła się córeczka Kamilka ma 3250 i 56 cm. Dostała 10 punktów. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Weekend:((((((((((( 11.09.05, 09:59 Iwonko skoro on robi kupe to nie dawaj mu w czopkach leku, mozna kupić dla dzieci ibuprofen w płynie. NAwet jak nie chce połykać to do tego leku jest strzykawka- miarka i delikatnie po trochu podawać, tak jest łatwiej wiesz ile wypił i nie rozlejesz wszystkiego na siebie. Znajdz w necie albo książce tel numer do peditry prywatnie niech do was do domu przyjedzie i oceni czy trzeba go szarpać i na pogotowie ciągnąć. Taką strzykawke ma napewno panadol dla dzieci może ibuprofen nie, ale pewnie można kupić osobno. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Suszone śliwki 11.09.05, 11:40 Już zakupiłam ibuprofen i jak mały się obudzi bo w końcu zasnął to mu dam. Zakupiłam też z Gerbera w słoiczku suszone śliwki (to nowość). Czy mogę mu podać? Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Ivonko 11.09.05, 12:28 Ja z Oleńką też coś podobnego przechodziłam. Temperatura i rozwolnienie. Na wysoka temperaturę pomaga kąpiel schładzająca (jak leki nie pomagają) Robisz ciepłą jak ma 39 stopni to coś koło tego a potem stopniowo dolewasz chłodnej wody żeby dziecko nie dostało szoku termicznego. Naprawdę pomaga. Na Olę żadne smekty, lakcidy itp nie działają. Bardzo dobry na rozwolnienie jest nifuroksazyd. A z czopków to podałam 1/3 pyralginy i też zdziałała cuda. Pediatra powiedziała, żeby podawać ją jak w płynie nie działaja. No i dużo picia. Np na sokach hipp masz napisane, że z czystej marchwi zestala stolec a z bananów normalizuje. Ja też na samym poczatku podawałam herbatkę z mięty. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Suszone śliwki 11.09.05, 13:27 Mam nadzieję, że Szymuś juz powoli dochodzi do siebie. A te śliwki to nie wiem czy dobry pomysł, ja podawałam małej jak miała zatwardzenie więc skutek jest odwrotny do tego, który potrzebujesz. Dawaj mu lekko strawne posiłki kleik ryżowy, herbatka, ale z tego co się oriętuje to czarna nie ziołowa, ziołowe też pomagają trawić, przyspieszają. Możesz zrobić potrawke z kurczaka z ryżem i marchewką, Krupnik ryżowy, rosołek, chlebek z masełkiem. Może lubi kisiel, dużo płynów mogą być ukryte w posiłkach (zupy). Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 11.09.05, 15:40 Dzięki za rady. Już go kąpałam żeby zbić temperaturę. Potem dałam mu ibufen. spał przez godzinę. Obudził się już bez gorączki. Zjadł troszkę rosołku z ryżem. Non stop poję go (gastrolit, smecta i czarne jagody). Dałam też Lakcid. Nadal robi kupy ale już jest w nich prawie tylko zółty śluz. Mały jest strasznie słabiutki, ledwo trzyma się na nogach i prawie cały czas leży z tatą. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 11.09.05, 18:40 To chyba jakiś wirus??? Ola od wczoraj też jakieś rozwolnienie miała(( Wieczorem się pojawiło. Nocka w sumie spokojna i bez stresu była, ale od rana do południa 4 razy walnęła Nie miała żadnej gorączki, więc ograniczyłam sie do diety. Właściwie to nawet sama nie chciała jesc. Wcisnęłam jej troszkę kleiku na wodzie samej i udało się wlać w nia trochę kisielku, jedną różyczkę kalafiora i kawałek banana. Od 14 juz nie widać sensacji, moze tylko sie czegoś naciapała? Wyskoczę jeszcze po soczek jagodowy , bo się skończył. Mam nadzieję, ze na tym się skończy. Ja zresztą też jakieś sensacje jelitowe dzisiaj miałam(( Ivonko, Szymkowi również zdrówka życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: z czym dać kleik 12.09.05, 14:03 U nas to samo. Jakieś takie bąki z kleksami lecą od wczoraj. Tylko że Olo jedzenia nie odmawia, je normalnie. Dałabym mu kleiku ale taki sam to chyba mało smaczny jest. Można coś do niego dodać? I jeszcze paskudna pupka nam się robi, sudocrem nie pomaga i zaczęłam smarować bepanthemem. Pozdrowionka Daga Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Jak tam ivonko? 12.09.05, 14:38 Jak sie czuje Szymek? wyobrażam sobie twoje zdenerwowanie tą całą sytuacją. mam nadzieję, ze Szymuś lepiej się czuje. A co lekarz na to, czy to jakiś wirus, a może od zębów?? Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Zapraszam Was na moje forum 12.09.05, 14:44 Kochane Dziewczyny, jeśli znajdziecie chwilę, to zapraszam Was na forum, którego rozwojem się zajmuję jak widać zajmuję się rozwojem nie tylko Jasia Jest to forum rodzinne, znajdziecie tam różne kategorie, oczywiscie, jeżeli macie jakies sugestie co do nowych kategorii - to słuchM UWAŻNIE! Jest tam wątek dla mam domowych i pracujących, kulinarny zakątek, wątek o hobby - jakoś nikt tam nie chce się pochwalić swoim hobby Forum istnieje dopiero od kilku dni, dlatego tak tam martwo jak na razie. Jeśli więc znajdziecie chwilę i jakiegoś posta napiszecie, to będę Wam wdzięczna! wejście na forum w sygnaturce, mam nadzieję, ze zadziała!!! z góry Wam dziękuję! ******** Dagna i Jaś (12.06.2004) GG 2607938 strona dla całej Rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: no i zaczęło się... 12.09.05, 15:55 co się zaczęło???????? Bo nie złapałam. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Zapraszam Was na moje forum 12.09.05, 16:06 Witam i o zdrowie pytam jak Szymuś Ivonko. A jaki nasze ciężarówki )) Kleik my robiłyśmy z owocami świeżymi w kawałkach, ale skoro kupa nie specjalnie to nie wiem czy można. Oliwka lubi rodzinki w różnych surówkach i deserach może więc rodzynki, czekolada. Właśnie zabieram się za przeglądanie nowego forum Dagny, ja powiem szczerze jakoś nie wyżyta forumowo jestem. Może i tam troche popisze, jak cos dla siebie znajde, czemu nie. Moja córka miała w sobote wypadek niby wyrżnęła się tak tradycyjnie,a tu nie podchodze ja ci do niej przytulam, żałuje jak zawsze, a tu na ramieniu po jej ustach mi krew została serce mi staneło histeria w oczach. Wycieram ją i modle się byle to nie zęby okazało się że sobie warge od wewnątrz przegryzła dużo krwi ale mała ranka. Już prawie nie widać. Kończe bo mi się ziemniaki wygotują. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Zapraszam Was na moje forum 12.09.05, 18:01 Anoosiu, dziś może być problem z działaniem forum, bo fachowiec przenosi forum na nowy serwer, a to ponoć kilka godzin potrwa. ale jak nie dziś to jutro zapraszam. mam nadzieję, ze znajdziesz tam coś dla siebie Co do wypadku Oliwki - całe szczęście, ze to się tylko na tym skończyło. Nasze dzieciaczki sa juz tak ruchliwe, ze o wypadki naprawdę nietrudno. Nawet oczy dookoła naszych głów nie starczają pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bursz GRATULUJĘ !!!!!!!!:-))))))))) 12.09.05, 18:33 Witam Was Drogie Czerwcóweczki, GRATULUJĘ PODWOJNEJ MAMIE LEEFCE I MAMOM OCZEKUJACYM. Podziwiam Was Kobietki, trzymajcie się i czerpcie samo szczescie z tych pięknych chwil. Piszcie jak Wam jest, jak sobie radzicie. U nas chodzenie na calego i wiecie nie spodziewalam się ze to będzie wygladac wlasnie tak. Julka po prostu wstala i poszla, w dwa dni biegala już po calym domu. Jeśli chodzi o kumanie to mam wrazenie ze rozumie wiecej niż nam się wydaje. Pewnie będzie jak z chodzeniem, zacznie paplac na calego. Teraz hitem jest NIE, wszystko NIE. Wiec jak wiem ze nie ma dyskusji to nie pytam, stawiam przed faktem a jak jest wybor to pytamy to czy to do jedzonka, ta czy ta pielucha. No i SIO muchy, kury, itd........ Pozdrawiam Was, jola z julka Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys wstyd nam 12.09.05, 15:25 witam, dawno sie nieodzywalismy. wstyd nam przede wszystkim gratulujemy przyszlym mamusiom!!! podziwiam Was!!! ja jeszcze przed urodzeniem maximillianka myslalam, ze rok dwa i nastepny dzidzius , ale teraz juz tak nie mysle. mieszkamy daleko od rodzicow , przyjaciol i znajomych. w londynie kazdy zyje swoim zyciem i zadko kiedy odwiedzaja nas znajomi. moj Jarek pracuje od rana do nocy 6 dni w tygodniu, a na mojej glowie caly dom i wychowywanie Maxia. prawie caly dzien zajety, a jeszcze jakby pojawil sie nastepny dzidzius nie wiem czy dalabym rade. teraz mysle, ze najpierw zrobie sobie studia i wtedy pomyslimy o drugim bobasku. @@@@@@@@@@@@@ Maximillianek robi duze postepy . wszedziem wchodzi im wieksza wysokosc tym lepsza. kocha pewna kaczuszke na kijku , ktora prowadzi przed soba po calym domku. zaczyna kombinowac ze swoim jezykiem. mowi "tak i nie", "mama, tata, mniam, muu, buu(samolot), ciocia, gdzie, co to jest?, tam, pieknie" wychodzi mu 14-sty zabek dolny lewy kiel i jest z tego powodu lekko rozdrazniony. czy ktos mi napisze ile maluch ma miec zabkow? @@@@@@@@@@@@@@@@ w piatek kupilam maxiowi garniturek . 25.09 bedzie mial chrzciny. do tego czasu bedzie jeszcze naszym slodkim diabelkiem. pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: wstyd nam 12.09.05, 16:58 Cześć Byłam rano u lekarza i prawdopodobnie mamy rota (choć bez badań bakteriologicznych trudno tak powiedzieć ale wirus to na bank jest). Szymon jest trochę odwodniony. muszę go poić trochę na siłę bo menda nie chce sam. Z jedzeniem też kiszka. napisze potem bo maly placze Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Zdrowiej Szymonku 12.09.05, 17:15 Zdrowiej szybciutko Szymonku! Swoja droga ta skad sie biora takie wirusy, jak sie tym dziecko moze zarazic? Moze jak cos zje w piachu? Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Zdrowiej Szymonku 12.09.05, 17:51 Życzymy zdrówka Szymonkowi, a jeśli Ivonko już ochłoniesz i będziesz ciekawa, co Ci odpisałam to poszukaj o kilka wypowiedzi wstecz Byliśmy wczoraj na chrzcinach 2 miesięcznej dziewczynki. Boziu, kiedy to Ingusia była taka maleńka. Moję dziecię było bardzo grzeczne, ale kiedy tylko mam azbliżała się do dzidziusia, właziło mi na kolana i się do mnie tuliło. Oj widzę, że nie obędzie sie bez płaczów jak będzie rodzeństwo. Tak się zastanawiami, jak można takiego Malucha przygotować na pojawienie się Rodzeństwa. Ingusia wie, że w brzuszku u mamy jest jakiś dzidziuś, Bidulka nwet ten mój brzuchol całuje. Ale skoro nam, dorosłym trudno jest sobie tę wspaniałą sprawę wyobrazić, to co dopiero takiemu szkrabowi. Może macie jakieś pomysły... Pozdrawiam Wszystkie Mamusie i dzieciaczki edyta Aha, Duszko, jak wiesz czeka nas podobny zabieg jak Was, czy mogłabyś mi napisać, jak mam się do tego przygotować, zeby jakoś w miarę się nie stresować. Bardzo się boję, ze tak będę to przeżywać, że zaszkodzę Maleństwu w brzuszku Już nie wiem, co mam robić, strach mnie paraliżuje. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 zabieg 12.09.05, 18:25 Estocek, przede wszystkim trzeba myslec, ze to przciez robicie dla dobra dziecka i zeby w przyszlosci nie bylo komplikacji. Poza tym nastawcie sie, ze po zabiegu nie bedzie to od razu ladnie wygladac, ale zapewniam, ze z kazdym dniem bedzie coraz lepiej!! Po trzecie blizna kiedys zniknie i prawdopodobnie nie bedzie sladu po zabiegu. Na pewno bedzie placz malej tego raczej nie unikniecie, ale przetrzymajcie to wszystko, bo ten zabieg jest wazny zeby go wykonac! Innych rad niestety nie mam, trzeba to przetrwac, latwo nie jest ale dla dobra dziecka wszystko zniesiemy. Mala bedzie miala gorzej,bo jest na tyle duza, ze sporo rozumie i moze bardziej przezywac niz Szymek gdy mial 9 miesiecy, chodzi mi przede wszystkim a czas przed zabiegiem. Tydzien po zabiegu juz bedziecie widziec spora roznice. My jestesmy bardzo zadowoleni z tego, ze Szymkowi to usunieto. No i pamietajcie, nie jestescie sami!!! I gwarantuje Wam, ze mala szybciej zapomni niz Wy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.09.05, 18:51 Podejście kolejne do forum.... Szymon jest strasznie marudny. Już na szczęście przyszedł tatuś więc mam chwike. No więc mały łazi i płacze, marudzi. Już nie wiem co z nim robić. Jeszcze do środy mamy siedzieć w domu(( A za oknem taka piękna pogoda. Lekarz powiedział że może się tak zdażyć że będzie poprawa i za dwa dni znowu się pogorszy. Mam nadzieję że jednak nie. Szymek nadal nie chce jeść, nie chce pić. wszystko muszę w niego wlewać(( Przez ten weekend schódł 200 gram. &&&&& Estocek, Duszka, Dagm - piszcie babeczki jak się czujecie ale przede wszystkim piszcie jak sobie radzicie, z czym macie problem. Na odległość to pewnie nie pomożemy ale wesprzemy ciepłym słowem Duszka - odbierasz poczte na gazetowym bo napisałam do Ciebie %%%%% Estocek - ja chyba się zdecyduję chodzić na Szwedzką. Będzie blisko no i nie trzeba będzie płacić. No ale najpierw to muszę mieć z kim tak chodzić hihihihi Cieszę się że Inga ruszyła z wagą Myślałam o Was przez całe wakacje! $$$$$ Wypadków niestety nie da się uniknąć a i racja że jedna para oczu to za mało przy takich szkrabach ##### Moi rodzice dziś szaleją z radości bo do domu wyszła moja bratowa z maleństwem. No i wnuczka już podbiła serca dziadków a szczególnie dziadka!!! Idę się moczyć w wannie Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.09.05, 20:42 Witajcie kobitki! Ivonko, mam nadzieję, że to nie bedzie rota-wirus. Dziadostwo okropne i bardzo dziciaki wykańcza Mojej kuzynki córka go przechodziła, niestety bardzo drastycznie i skonczyło sie pobytem w szpitalu, bo bardzo ją odwodniło. Oby nas to ominęło!!! Z tego co wiem, ten wirus bierze sie z powietrza i nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy mozna sie nim zarazić(( Ponoc wystarczy minąć sie nawet z wózeczkiem na spacerze z chorym dzieckiem. U nas wczoraj jeszcze wieczorem lużna qpa była. Dzisiaj przez cały dzień spokój i apetyt dopisywał. Przed snem sie pojawiła znowu i nie zaciekawa była, luzna i okropnie "pachnąca". My kleiki ryzowe jemy codziennie na 2 śniadanko. Najczęściej dodaję do niego deserek słoiczkowy. Ze świezymi owocami Ola nie chce jesc(( Dagno, gratuluje forum !!! Mam nadzieję, że się bedzie rozwijać po twojej mysli)) Tylko nas tu nie opuszczaj! Powodzenia kobitki! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.09.05, 21:19 Joasiu, nie mam zamiaru Was opuszczać! tyle można się od Was dowiedzieć, fajnie tak poplotkować. moje forum jest, jak widać, bardziej ogólne, choć i mamy znajdą tam wiele dla siebie... mam nadzieje, ze juz wkrótce. szczrze mówiąc nie przypuszczałam, ze tak trudno jest rozkręcać forum, szczególnie, gdy taka konkurencja ze strony dużych portali. No ale mam nadzieję, ze jakoś pójdzie pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.09.05, 21:16 Ivonko, niech Szymciu szybko zdrowieje! Czy lekarz powiedział Ci skąd to sie wzięło? bardzo mnie to ciekawi. okazuje się, ze tak dbamy o dzieciaczki, a jednak trudno je uchronić przed wirusami.... a jak widać, biedulki potem cierpią. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.09.05, 21:19 hej dziewczynki S.Ivonko mam nadzieję że Szymuś czuje się już lepiej. Moja lekarka jak Zucha miała problemy brzyszkowe kazała mi podawac odgazowaną colę( to oczywiście chciała pić) Całuski dla szczęśliwego tatusia a właściwie nie dla niego tylko dla małej Kamilki))) Wreszcie wróciła moja Julcia do domu)) Wygląda jak brzoskwinka,my z Zuchąprzy niej to tak jakbyśmy z młyna wyszły Jutro juz leci do przedszkola bo stęskniona za narzeczonym strasznie)) Idę sie z nia p[okokosic jeszcze bo już prawie usypia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.09.05, 04:53 Dzieki za mile slowa dziewczyny. Poki co czuje sie bardzo dobrze, choc apetyt mi sie zwiekszyl a i spac moglabym caly czas. Na szczescie Szymek ma jeszcze dwie drzemki w dzien, to wtedy tez odpoczywam. Mdlosci nie mam, nic mnie nie boli, oby tak dalej poszlo. Tytaj kaza przyjsc dopiero na pierwsza wizyte 7-10 tydzien ciazy i co dziwne nie robia usg. Usg robia dwa w trakcie calej ciazy, jedno w polowie jedno pod koniec. A i pamietajscie te starajace sie, zeby juz lykac folik. Iwonko, sprawdz poczte. poki co to tyle, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Mnóstwo Gratulacji!!!!! 13.09.05, 08:21 nie było mnie tu trzy dni a Wy takie rewelacje przekazujecie ****** LEFFKO gratulujemy narodzin Michasi!!! niech rośnie zdrowo, a Ty jak dojdziesz do siebie odwiedź nas czasem. Verbeno bardzo dziękujemy za informację ************* DUSZKO!!! ESTOCKU!!!! serdeczne gratulacje. Cieszę się że realizują się Wasze marzenia w kwesti potomstwa. Życzę Wam dobrego samopoczucia, dzielcie się waszymi przeżyciami i apaluję jak inni nie opuszczajcie nas, bo się zapłaczemy **** więcej nie popiszę, nadrabiam zaległości, ale może wieczorem się ustosunkję. musialam jednak odpowiedzieć na te REWELACJE naszych koleżanek Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Mnóstwo Gratulacji!!!!! 13.09.05, 10:14 Dziewczyny, tylko Wam pozazdroscić. powiem Wam szczerze, ze mam nadzieję, dołączyć do Estocka i duszki za dwa dni kupuję test... oby to było to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lena100 Re: Mnóstwo Gratulacji!!!!! 13.09.05, 13:03 witam serdecznie wszystkie czerwcoweczk! chetnie do was dolacze bo my tez czerwcowi:16.06.2004. Mam takie pytanie: czy jest wsrod nas jakas czerwcowa dzidzia co jeszcze nie chodzi? ja sie zaczynam martwic: chodzimy za rake juz od 6 tyg a samodzielnie ani kroku! piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 chwila wytchnienia 13.09.05, 14:40 wyrobiłam się z oboiadkiem no to mam prawo do relaksiku, czyż nie? * mamozuzinki list jest po prostu superowy. co do podawania coli- to coreczka koleżanki też miała zalecenia do jej picia przy podobnych dolegliwościach.i dziękuję za kawała- dobry był. cieszę się że Julcia wrociła cała, opalona i jak mniemam zadowolona. ** estocku = pisz, pisz jeszcze raz pisz. bardzo ciekawy ten twój "monolog" *** nakładki na sedes nie stosuję jeszcze **** s,ivonko współczujemy choroby szymka. mam nadzieję że już przeszła. ***** sysiak też ciekawam co się zaczęło- nie przypadkiem powrot do pracy..?? ****** anoosiu- ciesze się że wypadek stresujący ale niegroźny ******* bursz - u nas też nie, nie- ale z jakąś taką fantastyczną wymową że boki zrywać. najgorzej dla Julki jak ja się "dostosowuję" do jej nie np. czegoś nie daję a ona de facto własnie tego chce. ******** lena- witamy. co do chodzenia to chyba nie czas się jeszcze niepokoić. moja Julcia chodzi dopiero od 2 tygodni a stało się to oczywiście z dnia na dzień - także jeszcze trochę cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 pech jakiś czy co 13.09.05, 15:18 Taka jestem złą na siebie, mała miała znowu wypadek. Tym razem spadła ze schodó sklepowych, stoje koło niej i 15 razy ją odganiam, a ta nic tylko się pcha. W końcu wlazła i podtrzymywała się kraty, i na moich oczach zleciała coprawda tylko na następny schodek, ale głową, w locie ją złapałam bo by na sam dół zleciała. Siedze teraz i słucham jak śpi, przyszłyśmy do domu i zaraz się zakręciła do spania. Boje się, że na skroń spadła na kamienne schody jeszcze coś jej nie daj BOże stanie. Ryczeć mi się chce, cały policzek czerwony, jak się obudzi i coś mi się nie będzie podobać to zadzwonie po pediatre, bo cholery dostane. Nigdy nie wierzyłam w to ale dziś jest 13,oby nie pechowy Żegnam nie mam siły pisać,ide na nią patrzeć, musiałam się wyżalić. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: pech jakiś czy co 13.09.05, 15:23 no właśnie, przecież dziś 13! jaś dziś nabił sobie niezłego guza. biegł korytarzem do pokoju i , w sumie nie wiadomo jak, ale uderzył się w metalową futrynę, skronią. teraz ma tam wielkiego fioletowo-bordowego guzioła! próbowała od razu zomnym nozem, lodem owiniętym w ściereczkę, ale jaśko w tym momencie zaczynał tak wyć i się wyrywać, ze w sumie niewiele zdołałam ochłodzić. płakał dośc mocno, ale po chwili jakby o tym zapomnial i... gnał dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pech jakiś czy co 13.09.05, 23:04 Zapomniałam jeszcze o trzynastym napisać. Ja to mam wyjątkowego farta w taki dzień)) Szczególnie jak jest to piątek)) Jeszcze tylko czrnego kocura mi brakuje na ramieniu, chyba jakaś z piekła rodem jestem)))) Wolę też nie zapeszć, i lepiej niech tak zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 nocnikowe sprawy 13.09.05, 15:24 dziewczyny, jak u was wygląda nocnikowa kwestia. Wiem, ze to juz było kiedyś poruszane, no ale trochę czasu minęło i się zastanawiam co się zmieniło. Jas nadal nie chce być sadzany na nocniku, tym samym nauka siusiania do nocnika znowu odwleczona. a jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: to jakieś fatum 13.09.05, 15:58 Sama już nie wiem czy mam się śmiać z tego co napisała Dagab i Anoosia (wybaczcie!) czy płakać ale Szymon wygląda jakby go ktoś pobił. Rano trzasnęłam go drzwiami od lazienki a chwilę potem wyrżnął głową w odkurzacz i teraz cała skroń to mega siniec - czerwono-fioletowy. Dziś trzynasty! Nie da się ukryć! %%%%%% Błagam pomożcie mi bo już nie mogę. Szymon po tej chorobie dostał szału. Ciągle się rzuca po podłodze, płacze, marudzi....niby cos chce a jak mu dam to juz nie chce i placze jeszcze bardziej. to nawet nie jest placz tylko takie wycie. momentami przestaje nawet reagowac ale to tez nie pomaga. boje sie ze to nie tylko rozdraznienie po chorobie ale kolejny etap. dzis w nocy mial wlasnie taka faze. obudzil sie, usiadl i w ryk. ja go probuje uspokoic a on jeszcze bardziej placze. probuje posmarowa dziasla (zapomnialam dodac ze jak mial taka mega goraczke to wyszla mu 4 na gorze. teraz wychodzi na dole), on dalej ryczy. nie dal sie dotknac. maz na mnie krzyczy ze on sie musi wyspac a dziecko sie drze. no mowie wam porazka. nie wiem co robic w takich sytuacjach. z nocnikiem nie probuje bo sama chyba do tego jeszcze nie dojrzalam. pa Odpowiedz Link Zgłoś
lena100 Re: to jakieś fatum 13.09.05, 16:10 u nas takie same ryki!!! (Jasiu 16.06.2004) w dzien marudzi straszliwie, w nocy wybudza sie (chodz juz od bardzo dawna przesypial noce) i wzeszczy straaaaasznie! caly czas siada albo wstaje w lozeczku i tak sie zlosci ze az caly mokry sie robi. tez za bardzo nie wiem co to moze byc - moze jednak zeby - Jasiowi tez rosna 4- rki. piszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: to jakieś fatum 13.09.05, 16:37 Jak Oliwkowi wybijały się czwórki to też w nocy się budził, nawet po trzy razy, ale nie płakał tylko trochę jęczał, trochę picia i mizianie po uszku pomagało. A swoją drogą to dawno temu gdzieś wyczytałam, że czwórki najbardziej dzieciom dokuczają. Z nocnikiem też u nas słabiutko. Na razie jest zakładany na głowę zamiast czapki Jak mnie albo męża zobaczy w łazience to pokazuje na nocnik i mówi eee, ale to tylko taka ściema z jego strony. Nigdy jeszcze nic w niego nie zrobił. A i ja przyznać się muszę, że ciężko mi się zebrać do tej nocnikowej nauki. Wygląda na to, że z Olika ząbkiem będzie ok. Strupki z dziąsła zeszły i teraz narasta nowe dziąsełko. A i jeszcze jedna wiadomość. W tym miesiącu nie udało się ( i nadal staramy się o dzidzię Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bioo powrót marnotrawnych ;) 13.09.05, 21:06 przyjmiecie nas na nowo?????????? plisssssssssssssssssssssssssssssssssssss tu Ania i Małgosia, złobkowiczka od wczoraj ((((( przede wszystkim witam serdecznie wszystki mamy "stare" i nowe ))))i GRATULUJĘ PODWÓJNYM ))))))BRZUSZKOM leefka wczoraj przesłała mi sms ze urodziła, ale wiedziałam juz wczesniej z forum, Michasia urodziła sie przez cc (ale tosia chyba trez, prawda? nie pamietam dobrze) * przepraszamy bardzo za "niebyt" wirtualny, obecne byłyśmy-poczytywałyśmy, ale tak jakos nie-po-drodze do pisnia nam było.Ale Kasia (mamazuzinki) mnie zmobilizoowała przez gg, dzieki Kasiu * z nowosci: Małgosia chodzi od 3 tyg, dokladnie w dniu, w którym skonczyla 14 mcy zaczela chodzic i teraz biega. ))) Własciwie nie było etapu prowadzania za raczki, wszedzie chodziła sama na czworo, czasami z pokoju do pokoju przeszła za raczki, ale wolała sama, bo na 4 szybciej bylo, ale teraz jak załapała nóżki, to na 4 nie da rady * zęby dół: jedynki + dwójki + 1 czwórka (idzie kolejna, dziąsło opuchnięte) góra: jedynki + malenka dwojka i czórka * ślinotok zupełny + wsio w paszczy * od wczoraj żłobkujemy się i jest nieciekawie jestem z mała od 8 do 12, w miedzyczasie panie mnie wyganiaja, ale mała placze nawet jak jest u mnie na kolanach, przeraz a ja chyba placz dzieci, generalnie prawie wszystie płacza, jedynie te, które chodziły do grupy młodszej, tzn juz od kilku miesiecy, nie płaczą mam tak mieszane uczucia, ze szok.ale nie mamy wyjscia, w wawie jestesmy sami, ja mam tylko tate, R ma chora mame, na pomoc nie mozenmy liczyc, a na opiekunke nas nie stac. pocieszam sie, ze okres adaptacyjny jak minie to bedzie oki, przeciez M jest bardzo pogodnym dzieckiem, i smiałym i miała częsty kontakt z dziecmi i nnymi osobami, właściwie codziennie widzi sie z innymi dziecmi i to nie tylko na dworze ale u kogos (sasiadki) albo u nas, nie jest wiec "dzikusem" a tam jest smutna, płacze, jest wystraszona..... ja to wszystko rozumiem, nowe otoczenie, ludzie, dzieci, płacz, hałas... no i ona jest ciągle "cyckowa" ))) wieczorem ponad 1,5 godz sie przytulała i cyckowała, ztak, ze mam teraz wklęsłe piersiaki, wprawdzei nigdy nie były duze, ale po takim jedzenieu to tam juz nic nie ma ;D * gadanie: mama, mamba (czyli mama daj), daj, tak, nie, babuu (babki z piasku, czyli etz idziemy na dwór), łuuuuuuu (piesek i inne czworonozne), ptaszek (macha łapkami),kaka (kaczuszka) i inne chińsko-japońskie ale najczescie w obrebie ba, bu, be ale skutecznie pokaze o co jej chodzi, co chce * miłosnik kluczy * je wszystko )))) owocowa bardzo (jutro Wam opisze żłobkowe jedzeniowe rewelacje) * waga: 11400 !!!!!!!!!!!!! kolos * blizny brak po gruźlicy, szczepienie we wtorek * do nocnika wkłada nogi, siedziec nie chce,a mam "prikaz" by w domu nocnikowac koncze, bo jakos mi duuuuuuuuuzo wyszło DDD pozdrawaimy całujemy głaszczemy chore i poobijane łebki, i te zdrowe tez papapappapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: powrót marnotrawnych ;) 13.09.05, 21:52 Tak się ciesze, że sie odezwałaś. MAłgosia to kawał babeczki, przeszło 11 kg ho ho, my jutro idziemy na szczepienie HiB i będe wiedziała ile waży. Oliwka żywieniowo jest z grupy tych owocowo-mięsnych, warzywa są feeee. Z żłobkiem to jest tak, że ja słaba psychicznie jestem w stosunku do córy i nie nadaje się na zaprowadzanie, także tatusiek będzie odprowadzał jak sie zdecydujemy na taką instytucje. A co do wypadku w ciągu dnia to chyba wszystko z nią jest ok, a ja cóż ma ze 20 nowych siwych włosów . Została jej tylko lekko podraźniona skóra na policzku. Zastanawiam się jak ta leefka daje rade dwa maluchy, jestem za nadaniem jej honorowego medalu "super mamusi". Wiecie co oglądacie seriale, sprawa jest taka w zeszłym tygodniu oglądałam taki nowy serial o przyjaciółkach, narratorem jest jedna z nich, która popełniła samobójstwo. A serial jest amerykancki i nawet fajny tylko nie pamiętam na jakim kanale i kiedy, a co gorsza jak się nazywa. KOńcze to był ciężki dzionek czas na odpoczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: powrót marnotrawnych ;) 13.09.05, 21:56 anoosia2 czy to nie przypadkiem "Gotowe na wszystko" czwartek 21.15 na polsacie? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.09.05, 22:56 Witaj bioo Miło cię widzieć)) Witam też nową mamusie u nas w menu głównie warzywka. Jakoś miesko jej sie znudziło, i świerzych owoców nie chce jeść, tylko banany. Znalazłam też stoisko w sklepie z zywnością bezglutenową, więc od czasu do czasu serwuję jej jakieś przysmaki. Za ciasteczkami nie przepada, tzn uwielbia je... rozgniatać w dywan)) W sobote mamy wizyte u alergologa, zobaczymy co powie??? Dawno Olci nie ważyłam, ale jakieś 11,5 kg ma, bo 11 to przy ostatniej wizycie było a juz troche czasu minęło. Musze jescze zmierzyć wzrost)) Z nocnikiem u nas bez zmian, no może tylko nowością jest ostatnio uciekanie z niego i ganianie po mieszkaniu z goła pupą)) Dlatego myslę juz o nakładce na sedes? U nas chodzenie tez sie dosyć pózno zaczęło. Ola bardzo ostrozna była, wiec za rączki prowadzała sie baaardzo długo, az sie odważyła ruszyc sama. Przed nami tez wizyta u ortopedy w tym miesiącu. Czy wy takze chodziłyscie na kontrole, jak dzieciaki same zaczely chodzić??? Z serialami to u mnie na bakier. Kompletnie sie nie orientuje co i iedy. Pozdrawiam babeczki)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Trochę humoru:D:D:D 13.09.05, 23:02 > Rzecz dzieje sie w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywa tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwał sie do nikogo przez ten okres i generalnie zajmuje sie patrzeniem w okno. Pewnego letniego popołudnia za oknem pojawia sie ogrodnik, który nawozi grządki z truskawkami. Po godzinie wpatrywania sie w ogrodnika pan Tadek po malutku wstaje i rusza w strone okna, otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie: > - "A co Pan robi?" > Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupelnie zszokowani - pan Tadek sie odezwal! Ogrodnik odpowiada: > - Ja, panie Tadku, nawoze truskawki. > Pan Tadek mysli i w koncu: > - Co? > Ogrodnik: > - No ... posypuje je nawozem. > Pan Tadek po namysle: > - Co? > Ogrodnik: > - No ... posypuje truskawki gownem, zeby byly lepsze. > Pan Tadek mysli: > - Aha .... > Pan Tadek zamyka pomalu okno i zamyslony wraca na miejsce. Siada i mysli. > Po pol godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mowi: > - Wie pan co, ja truskawki posypuje cukrem, żeby były lepsze, ale podobno to ja jestem pojeb**** Hi hi nio tak mi sie spodobał ze musiałam wkleic. A teraz juz idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki trochę humoru :D 13.09.05, 23:03 Rzecz dzieje sie w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywa tam pan Tadek. Pan Tadek nie odezwał sie do nikogo przez ten okres i generalnie zajmuje sie patrzeniem w okno. Pewnego letniego popołudnia za oknem pojawia sie ogrodnik, który nawozi grządki z truskawkami. Po godzinie wpatrywania sie w ogrodnika pan Tadek po malutku wstaje i rusza w strone okna, otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie: > - "A co Pan robi?" > Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupelnie zszokowani - pan Tadek sie odezwal! Ogrodnik odpowiada: > - Ja, panie Tadku, nawoze truskawki. > Pan Tadek mysli i w koncu: > - Co? > Ogrodnik: > - No ... posypuje je nawozem. > Pan Tadek po namysle: > - Co? > Ogrodnik: > - No ... posypuje truskawki gownem, zeby byly lepsze. > Pan Tadek mysli: > - Aha .... > Pan Tadek zamyka pomalu okno i zamyslony wraca na miejsce. Siada i mysli. > Po pol godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mowi: > - Wie pan co, ja truskawki posypuje cukrem, żeby były lepsze, ale podobno to ja jestem pojeb**** Hi hi nio tak mi spodobał że musiałam wkleic. A teraz zmykam spać Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.09.05, 12:06 asiu, a jakie przysmaki bezglutenowe znalazłaś dla Olci? jaś też ciągle bezglutenowy, je więc chlebek ryżowy , czyli taki cienki styropian chleby bezgluteniwe są potwornie drogie ( 6zł za pół bochenka) i jakieś takie jakby czerstwe. Jak na razie nie pokusiłam sie o taki chleb. Ale możt Ty mi coś doradzisz.... jaś je wszystko. O przeprasza, osttnio wypluł surówkę z kiszonej kapusty, choć myslałam,, ze mu zasmakuje, bo kiszone ogórki wcina równo je bardzo dużo owoców, warzyw. praktycznie wszystko co jest dostepne na ryneczku, bądź w babcinym ogórdeczku Co do wizyty u ortopedy, to mam się niby wybrać, ale jakos nie mogę. Pediatra powiedziała, ze jak dzieciaczek chodzi prawidłowo i nie ma żadnych niepokojących objawów, to nie trzeba. musze tylko moją pediatrę na obejrzenie jaśka wezwać. Z serialami u mnie tez na bakier , bo nie mam TV Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: powrót marnotrawnych ;) 14.09.05, 17:56 Dzięki Marta to chyba ten serial, teraz skojarzyłam, na polsacie leciały zwiastuny. Ja oglądam tv, ale bardziej z nawyku, że cos brzęczy niż wpatrywanie się z uwagą. Czasami mnie nachodzi i upatrzam sobie jeden serial i z uporem maniaka oglądam wszystkie odcinki. POwiem nawet, że to jest dobra wymówka jak tatusiek się miga i chce mu się grać na kompie,to ja z obrażoną miną informuje go, że zaraz będzie mój serial i on ma sie zajmować małą ))))) sam. Dziś Oliwka miała szczepienie HiB (jedną dawką bo ma skończony rok), następne szczepienie 02-11 DTP i Polio. Ivonko moja mała nie lubi wędzonych ryb, ale yśle, że jak Szymek będzie całkiem w formie to możesz spróbować. Oliwka lubi sałatki owocowe i jarzynowe, ale ja leniwa jestem i mi się nie chce. ALe idzie jesień pogoda będzie różna więc może się zbiore w sobie i będe działać. Kończe pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki witamy marnotrawne:D:D 13.09.05, 22:49 Hejka Nio nareszcie się zmobilizowałaś))) I dobrze bo juz chciałam krzyczeć Witam nową mamuśkę) Nie martw się jak sie rozkręci to nie nadąży łapać) Juz za momencik a i Ty będziesz pisac o guzach Jasia) Ja równiez mam oczy wokól głowy a Zucha też sie wiecznie o cos potyka i przewraca. Wogóle to po tatuniu ma taki wielki baniak i ja przeważa zwyczajnie )) Guzów większych w tym momencie nie mamy ale nie będę zapewszać. Raz juz jechałam na pogotowie ze śliwą ale to stres tez był dodatkowy bo przeswietlenie głowy robili i spętać ją musieli. Nocnikowo to u nas porażka. Nawet na głowę nie zakłada Pokazuje tylko na niego a potem na pampersa na dupinie towarzysząć oczywiście mamuni podczas robienia e e e Ivonko- tak sobie myslę...... po pierwsze to sa takie czopki Viburkol homeopatyczne uspokajające przy bolesnym ząbkowaniu tez mozna stosowac. Na moje glizdy akurat nie działają. Po drugie moze on bidak teraz po tym chorubsku jest głodny a bola Go dziąsełka i jesć nie może??? Może jakaś butla przez sen??? A po trzecie to w nocy jak tak płacze to moze daj cos przeciw bólowego Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: powrót marnotrawnych ;) 14.09.05, 12:00 hej Bioo, super ze się odezwałaś i wielkie dzięki za post na moim forum Co do płaczu Małgonii, to jest pewnie wrażliwym dzieckiem i prawdopodobnie z opienkunką mogło być podobnie. Ale nie martw się, szybko się przystosuje, kilka pierwszych dni bedzie nieciekawych, ale w końcu się zaaklimatyzuje w żłobku. A teraz dodam coś , co słyszałam od koleżanki. nie chcę Broń Boże żadnej z Was, a w szczególności Bioo straszyc, tylko zwrócić uwagę. Otóż pewna Pani posłała synka do przedszkola. mały przez dobre pół roku płakał, nie chciał chodzić, mieli straszny z nim kłopot. jak się póxniej okazało, po wizycie u psychologa - dziecko miało depresję ! To właśnie zmuszanie do przedszkola tak na to wpłyneło. Okazuje się, ze dziecko, jeśli przez dłuższy czas nie może się przystosowac do nowego otoczenia, nie powinno być zmuszane. należy bacznie obserwować dzieci, które tak strasznie odmawiają chodzenia w nowe otoczenie. ja nie chodziłam do przedszkzola, bo codziennie tam płakałam i rano przed wyjściem też. Po kilku miesiącach moja mama zrezygnowała i mnie stamtąd zabrała, wróciłam dopiero do zerówki... no cóż, rózne są dzieciaczki. I tu Bioo, ja jaeszcze raz podkreślam, ze nic broń boze nie sugeruję, tylko tak na wszelki wypadek Wam pisze, abyscie miały to kiedyś na względzie. pozdrawiam i życzę Bioo aby Małgonia raz dwa przywykła do nowych koleżanek i nowych opiekunek Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Co u nas? 14.09.05, 09:12 Tak króciutko, bo mam akurat chwilkę... Mamy już 10 ząbków - w sierpniu zaczęły wychodzić czwóreczki. Na szczęście raczej bezboleśnie, nie widzę większych zmian w zachowaniu mojego łobuziaka. No i mamy tez katar. I kaszelek, bo nieszczęścia zwykle chodzą parami. Katar do opanowania (Bartuś nauczył się dmuchać nosek [usmiech]), kaszelek niewielki ale o tyle niebezpieczny, że już raz wieczorem spowodował zwrócenie wieczornego mleczka [smutek]. Ale ogólnie infekcja jest nieduża a maluch ma wciąż rewelacyjny humor. Nie właśnie... Macie też problemy na nadmierną ruchliwością i pomysłowością swoich maluchów? Mnie już dosłownie opadaja ręce. Bartuś wejdzie wszędzie i weźmie wszystko. Ostatnio byłam zmuszona przemeblować kuchnię bo zaczął rzucać we mnie jabłkami, które po wejściu na sofę okazały sie byc w jego zasięgu [usmiech]. Najgorsze, że wciąż nabija sobie nowe guzy. Kiedyś w jednym miejscu na czole mniał taką tęczę żółto-sino-fioletowo-zieloną, bo tam nawarstwiły się guzy z kilku dni... Cały czas sobie myślę, że Bartusiowi naprawdę przydałby sie kask [oczko]. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Guziołki :) 14.09.05, 12:11 Yesso, z tym kaskiem to dobry pomysł, bo jas też niedługo bedzie miał tęczę na czole. ostatnio to non stop wali w coś głową ;0 taki paradoks - im lepiej dziecikai chodza tym więcej siniaków i guzów to się nam bestyjki rozbrykały Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 pomysły na jesień 14.09.05, 12:12 dziewczyny, zapoczątkowałam wątek o pomysłach na spędzanie jesiennych dni w sposób miły nie tylko dla dzieci ale i dla nas Jeśli macie pomysły jak sie bawic z dzieciaczkami, gdy nastaną chłdy, to proszę piszcie. Myślę, ze dyskusja taka też Wam coś podpowie www.e-rodzina.pl/index.php?showtopic=15 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pomysły na jesień 14.09.05, 13:15 Świetny pomysł Dagab!! Ja już się boję nadchodzącej jesieni. W ubiegłym roku to było super. Mały do wózka i dziękuję A teraz już tak łatwo nie będzie. Póki co zaopatrzyłam małego w kaloszki! Byłam rano u lekarza i już jesteśmy zdrowi! Hurrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaa! Mogę powoli rozszerzać diete. Jak myślicie można dać dziecku sałatkę z wędzonej ryby na majonezie? Spoko, spoko nie mam zamiaru teraz dawać - pytam na zaś Och, humor mi się poprawił DDD Kupiłam "Dziecko" z dołączoną bajką "Czerwony Kapturek". dokładnie nie czytałam (bajka jest w wersji CD i książeczki) ale tak śrenio mi się widzi. Nie lubię jak się zmienia wersje bajek. Potem jest tak że jedna bajka ma 1000 wersji wrrr No ale na tę jedną się skusiłam. Bioo - cieszymy się z powrotu Życzymy M. sukcesów w żłobku. Pisz, jak idzie! Szymon dziś ma dzień na sprzątanie. Rano po śniadaniu zabrał z kuchni miotełkę i ściany czyścił (hihihi - pewnie ruszyło go sumienie bo parę dni temu czerwonym długopisem je pomalował). Potem poszliśmy do przychodni i tam zabrał się za mopa. Pani w komisie z dziecięcymi ubraniami wysprzątał podłogę miotełką (szkoda że nie dała mi za to zniszki na kombinezon który udalo mi się kupić) a w domu zabrał się za odkurzacz. Niestety, tak go ciągnął do pokoju że wyrwał rurę z takiej części plastikowej. Chyba będę musiała nową rurę kupić lub ją posklejać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pomysły na jesień 14.09.05, 20:17 Tego mi nie brakuje, ale za to czasu na nie napewno nie bede miała. Zapowiada sie u mnie ciąg pracy az do świąt Wiec i na wspolne zabawy z Olą coraz mniej czasu(( Dzisiaj usnęla mi o 19,30 bo sie z nianią po podwórku wychasała! Ale napewno pare pomysłow, szczególnie takich zabaw rozwojowych chetnie podsunęłabym niani)) Co do żłobków nie mam zaufania, ale u nas w mieścinie tylko jeden, więc i wyboru nie ma. Dlatego tez nie wchodzi u nas w rachubę Za to od przyszłego roku, myślę o przedszkolu. Już zrobiłam mały wywiad i mam wybrane dwa. Ale do przyszłego roku jeszcze szmat czasu i wiele moze sie zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.09.05, 15:27 czesc, maly smacznie spi to postanowilam cos naskrobac. @@@@@@@ u Maxia guzy, siniaki i zadrapania to chleb powszechny. ostatnio mial male zderzonko na deptaku. biegl sobie radosnie za jakims starszym chlopcem a ten w penym momencie zrobil zwrot no i Maxio polecial najpierw na niego a potem na kostke brukowa, no i policzek zadrapany a nastepnego dnia pojawil sie fioletowy siniak. @@@@@@@@@@@@ u nas z nocnikiem kiepsko, najczesciej sa w nim zabawki lub jest noszony na glowie @@@@@@@@@@@@@ w koncu 21.09 wracamy do domu. juz nie mozemy sie doczekac. az dwa miesiace urlopowalismy. @@@@@@@@@@@ pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
estocek Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 14.09.05, 18:21 Hej, ostatnio napisałam posta i mi go wcięło, nie wiem czemu Mała na placu zabaw z tatusiem, więc między odkurzaniem a robieniem zupy na jutro, mogę coś skrobnąć. Dziś czuję się fatalnie, ale zawdzięczam to nieprzespanej nocy. Ingusia budziła się kilka, jeśli nie kilkanaście razy, co zasnęła to za 3 minuty płacz. Ma wielgachną gulę z prawej strony na dole, wiec zrzucam to zachowanie na ząbki. Niestety od jutra zostaję chwilowo (weekendowo) sama i boję się jak ja sobie dam radę z taką małą beksą. Żel jej nie bardzo pomoga, niestety To chyba na tyle, aha mam do Was prośbę brakuje mi pomysłów na kolacyjki dla Małej, zaznaczam, że nie chce jeść kanapek Moze Wy mi coś podpowiecie? A z radosnych nowinek, t czuję już maluszka w brzuchu, to mój 17 tydzień)) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Gluten:( 14.09.05, 20:07 Witajcie kobitki Dagno, u nas wybór słaby ale cos od czasu do czasu znajde. Kupuje produkty firmy Glutenex: www.glutenex.com.pl/glutenex.php?v_kat=ofert&v_lang=pl Właśnie oglądałam ich strone, ale z tego całego asortymentu do nas dociera znikoma część(( Wypróbowałam: paluszki, sucharki, rogaliki, herbatniki i jakieś słodkie ciasteczka, które były pee. Chleba tez nie kupowałam, bo: po pierwsze jest twardy jak skała, wiec wole juz sucharki, po drugie nie mam czym go za bardzo posmarować ( masło i wędlina u nas odpadają) a po trzecie cena mnie powaliła (za stary chleb??? tyle płacić!). Przy nastepnych zakupach kupie jeszcze i wypróbuje makaron. Z nadziewanych tez nic nie kupowałam i tych ciasteczek tez nie polecam. Poza tym ryzowe i kukurudziane frykasy. Zwracam tez uwage, zeby wybierac te produkty z serii bezglutenowych i niskobiałkowych. Nie mam odwagi kupowac przez net takich rzeczy, bo to jednak trzeba dotknąć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Gluten:( 14.09.05, 20:53 No mnie tez ten chleb odstręczył. Drogi i niezjadliwy (w każdym bądź razie na taki wygląda). Odpowiedz Link Zgłoś
bioo troche o złobku 14.09.05, 21:19 pisalam Wam wczoraj,z e opisze troche złobek no szok przezywam kazdego dnia, bo do dzis bylam tam z M od 8 do okolo 10, potem sie zmywalam po angielsku i wracałam na obiad dzis byl placz straszliwy, zal i strach małej, ale mam nadzieje, ze przełom juz nastapil. I jutro sama ja zostawie, bo ona chyba placze, bo wie, ze jestem, a tak musi sie przyzwyczajac,z e jest tam sama, na razie bedzeimy od 8-12, poki mam wolne, od paźdzeirnika (a nwet wczesniej, sprobuje ja na spanie poobiednie zostawiac).zobaczymy ale do rzeczy w poniedziałek rano jak juz dzieci przy stołach usiadły to............... przed kazdym postawiono talerz z kanapka ))) polowa kromki chleba z jajkiem i ... rzodkiewka szok potem talerz zupy mlecznej z łyżką szok obiad tak samo, talerz z jedzeniem i łyżka te, któe juz do złobka cjhodziły-jedza innym panie pomagaja , ale nie karmia tylkopkazuja raczej jak jesc samsmeu, np chlebek dziela n czesci i w łapki daja, pokazuja jak łyzkek trzymac.samodzielnie szok' ale dobrze martwie sie o M, ale mam nadziejze, ze bedzie coraz lepiej nic na siłe dałam jej i sobie czas do polowy października, jesli nie bedzei lepije, poszukamy opiekunki, nic na siłe !!!!!!!!!! bron Panie Boze!!!! nie cche dziecka nerwicy czy depresji nabawic pozdrawiamy, padam , ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
bioo pieluchy... 14.09.05, 21:38 acha, mam pytanie odnosnie pieluch, takich tanszych czy jakies polecacie? chodzi mi o to, ze na co dzien uzywam papmpersa i jest oki, ale tak sobie pomyslałam, ze skoro w złobku panie przebieraja, co 2 godziny (hurtem wszystkie dzieci, no chyba ze jakies wczensiej sie obkupa, to moze warto dawac do złobka tansze pieluchy? sama nie wiem, tak sobie kombinuje, ze skoro tak czesto, to tansze mogły bycc oki?prawda? znacie moze pieluchy rossmana? bo wczoraj widzialam w sklepie i cena jakas taka nawet przystepna byla Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: pieluchy... 14.09.05, 22:57 Ja bardzo bardzo polecam DADA z Biedronki. Przerobiliśmy już przeróżne firmy i te są wg mnie najlepsze. Miekkie, śliczne i kolorowe, mają pasek z tyłu, szerokie rzepy i przede wszystkim nie ciekną jak Pampersy... Wczoraj kupiłam 2 duże paczki (64 sztuki) za 29,9 - więc cena też chyba dobra. Chociaż bez promocji - 18,9 za 32 szt. Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: pieluchy... 14.09.05, 23:21 Ja na dzień używam TIP z reala i nie narzekam, a próbowałam wszystkich tańszych oprócz tych z biedronki. Jak dobrze pamiętam coś rossman przeciekał i słabiutki miał klej, ale może jakaś taka paka mi się trafiła. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: pieluchy... 14.09.05, 23:45 poza pampersami to próbowałam tylko happy i huggies, ale to wiadomo, ceny porównywalne. Ale koleżanka używa pieluch tESCO i sobie chwali. nie wiem jaka cena, ale do drogich to na pewno nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: pieluchy... 15.09.05, 08:46 Cześć dziewczynki Ja osobiście używam tylko pampków ale kumpela używa takich fioletowych z Tesco jest bardzo zadowolona. Są takie milusie w dotyku i podobno dość chłonne. Jak przeczytałam że chcesz dać Ivonko Szymkowi taką sałatkę z rybki wędzonej to mnie zatkło Czy jak Szymek jest zdrowy to zjada takie frykasy??? Jeśliu tak to pozazdrościć Jakie to pole do popisu)) Ta moja jaśnie pani to kręci nosem prawie na wszystko. Zjada tylko łaskawie serek Danio waniliowy, wędlinkę do rączki bez chlebka, parówkę na ciepło,i zupke pomidrową z kluskami. I to jest główne menu mojej Zuchy(takie dorosłe nie licząc nutramigenu,słoiczków i sinlaku). Nie chce zmora nic poza tym. Owoce są bee(tylko zmiksowane przemycam jej w kaszy) warzyw żadnych do geby nie weźmie, jajka bee. A zapowiadało sie że będzie żarta( Aniu strasznie Ci współczuję stresu żłobkowego. Przechodziłam z Julką (wprawdzie starszą) i w tej chwili jestem wdzięczna losowi że nie muszę wracać do pracy i moge z Zucha siedziec. Chyba mi Zucha podłapała katarek(( Naćpałam ją różnymi wynalazkami i mam nadzieje że sie nie rozwinie nic więcej. Udało mi się ostatnio sprzedać jeździk hipcia na allegro i kupiłam za to Zuzi pieska na sznurku i żółwia na patyku) Obie zabawki HIT)) Łazi po chałupie albo z jednym albo z drugim i się cieszy Uwielbia teraz wszystko co można wlec za sobą Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: zabawki 15.09.05, 09:39 u nas też szaleństwo za pieskiem na sznurku. była u nas moja kuzynka ze szczekającym pieskiem/zabawką. Julka jak się przypięła to oszalała na jego punkcie. także durni rodzice następnego dnia zaraz polecieli niuni pieseczka zakupić ) jak się nad tym zastanowić- wlazla nam na glowe dokladnie... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o jedzeniu 15.09.05, 12:44 Jas teoretycznie zjada wszystko, co oczywiście go nie uczula. ostatnio zajadał się kiszonym ogórkiem, ale juz kiszona kapusta była blee. Jadł też sałatkę, w której obok gotowanych buraczków były ogórki kiszone a to wszystko w sosie ze śmietany, doprawione baaardzo suto czosnkiem. uszy mu się trzęsły. i nic mu nie było!!!! jasiowi smakuje wszystko, byle by to było z maminego talerza Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: pieluchy... 15.09.05, 10:00 Witam pieluchy da da z biedronki polecam, Oliwka je toleruje dobrze. Uważam, że są lepsze od Pampersa a wyglądają(krój i kolor) bardzo podobnie. Za to odradzam inne Biedronkowe pieluchy tiffi koszmar cerata i naklejki zamiast rzepa. Decydując się na zmianę należy czytać inf na opakowaniu czy są ceratowe czy bawełniane, czy mają z tyłu ściągacz, jak są z przodu mocowane. Ja próbowałam bo były w promocji te z rossmana Fioletowe i nie były najgorsze, ale za te pieniądze to się nie opłaca. Obecnie używamy pieluszek Duk za 40 szt. płace 19,90. Są ok, dostępne są u nas, bo dystrybutor jest z pomorza, nie wiem jak gdzie indziej. Upatrzyłam już takie pakowane po 50 szt w cenie 20, tylko boje się, bo jak będą felerne to co ja zrobie z taką ilością. My przeszliśmy na zwykłe pieluch ponieważ mała przez laktoze robiła 5-6 kupek dziennie i bardzo często szkoda mi było kupować pampów,a teraz jak wiem, że korona jej z głowy nie spada to czemu mam przepłacać. Wole kupić ubranko czy zabawki. Co do żłobka to ja odpadam, omal się nie poryczałam jak czytałam post bioo o tym jak dzieci dostają posiłek Kończe już mój elaborat. Ps chyba nam się katar szykuje ((((((((( strasznie się boje, bo wczoraj to szczepienie hib. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: o jedzeniu + seriale:D 15.09.05, 14:47 Cześć Moja koleżanka też ma synka z czerwca i on je właśnie rybę wędzoną, tuńczyka itp (zapomniałam tylko zapytać czy z majonezem). Dziś mamy gości i zrobiłam słatkę z ryżu + wędlina, cebula, papryka czerwona i biała, kukurydza wymieszane z ketchupem i majonezem (sól i pieprz). Dałam ociupinke małemu bo mu ślina do kolan jeciała i wszamał wszystko. Muszę coś poekserymentować bo ta jego dieta jakaś mdła się robi a i widzę że mały coraz lepszy ma apetyt. Wracając do seriali to mam pytanie: która ogląda "Wybrańców fortuny"? (polat). Przegapiłam dwa odcinki((( Oglądałam ten który zakończył się upadkiem Dżejn (sorki ale nie wiem jak to po angielsku się pisze) do basenu...Co było dalej? ok, idę sprzątać bo goście zaraz nadejdą Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: o jedzeniu + seriale:D 15.09.05, 15:04 M zjada wsio, uwielbia frytki ))) dzis ja sama zostawiam od 8do 12 podobno było duzo lepiej niz wczoraj , poplakala sobie troszkee, ale tez sie bawila i zjadla obiadek cały, ale potem moje frytki tez byly mniam mniam.zobaczymy, jestem dobrej mysli, tak sobie przynajmniej wmawiam dzis kolezanka ma mi na probe przyniesc pieluchy fioletowe tesco tak ze 2 sztuki, by sprawdzc,czy pupa małej toleruje, jak dotad sensacji nie bylo zadnyh pieluchowych nigdy,jesli sie okaze ze sa oki, to poprosze kogos, kto jeżdzi na zakupy do tesco, by mi kupił, bo tu nie mam po drodze, a samochodu nie mamy , no i moze te biedronkowe sprobuje , jutro jak bede czekała na M jak bedziew złobku, to do biedronki potuptam. ide ogarnac mieszkanie, bo tajfun przez nie przeszedł DDD Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: o jedzeniu + seriale:D 15.09.05, 15:25 aaaaa, zapomnialam dodac,ze w serialch nie pomoge, bo nie mamy tv juz od kwietnia i jest nam fajnie ))))))))))), tak wiec i w kwestii teletubisiow nie mam pojecia , ale dmuchanego zielonego teletubisia M dostała ojjj, cos nerwowo spi i chyba ma stan podgoraczkowy (((( jaka staka ciepława i czerwona jest ((((pierwsze żniwo żłobkowe ...... jak zrobic, by wiek małgosi (w sygnaturce) troch inaczej wygladał niz teraz? tzn by podswietlalo si enp tylko "wiek M" czy cos a te znaczki i cyferki byly ukryte?) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: o jedzeniu + seriale:D 15.09.05, 20:27 <a ssshref="http://b2.lilypie.com/cache/j/H/1/a/20050915.png">wiek M</a> Wklej do sygnaturki tylko wykasuj sss aby zostało <a href. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki nic się nie chcieć:((( 16.09.05, 13:24 Ale pogoda........masakra....... ja sama sie nie moge pozbierać a Zucha dzisiaj juz wogóle w szoku. Przyzwyczajona do wychodzenia przed snem nie mogła dziś bida usnąć dobrze. Mieliśmy jechac do rodzinki na wieś ale pogoda mnie przepłoszyła. Nadciąga czas deprechy.....Nienawidze jesieni( Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: nic się nie chcieć:((( 16.09.05, 15:03 oj, nic a nic......... a M wstała dzis przed 6!!!!!!!!ale noc nerwowa poplakiwała przez sen sama byla dzis i wcoraj przez 4 godziny, panie mowia, ze jest lepiej dzis anwet niby dzieci zagadywała a normalnie to zawsze norma bylo, ze M zaczepia innych jak mama zreszta mam chyba goraczke emocjonalna, z przzycia, ja mam tez tak, jak jestem zmeczona, padnieta, rozemocjonowana, to mam goraczke, a M to moja krew przeciez )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 16.09.05, 17:35 żłobek bioo i sysiak- współczuję wam tych przeżyć, tych nerwów związanych z oddaniem dziecka do żłobka. faktycznie nie wgląda to ciekawie. miejmy nadzieję że to przejściowe problemy i dzieci się szybki zaklimatyzują. u nas w ramach oswajania przebywa teściowa- podobno ma to byc lepsze niż oddanie do żłobka. w każdym razie już się 2 razy nieźle wkułam. ale ustaliłam sobie że daję jej i sobie tydzień. potem wystawię ocenę i będę się zastanawiać co dalej. Boschu ja za 2 tygodnie wracam do pracy. jest mi bardzo ciezko jak sobie o tym pomysle no i bardzo,bardzo smutno. a że nie będę mogla z nerwow spać tak jak bioo to jestem 100% pewna, już szykuję sobie jakieś tabletki na uspokojenie, bo nie przetrwam inaczej ryki u nas też był okres zrywania się nocą i płakania a właśiwie wrzeszczenia. trwało to ok. tygodnia. minęlo, zęby nie wyszły. nie mam pojęcia co to było, czopki vibkor też na Julke nie dzialają nocnik u nas leży odłogiem. ale mam zamiar się mobilizować w tej kwestii od poniedziałku. seriale ja jestem na bieżąco-dzięki zwiastunom tych programów, czasmi uda mi się obejrzeć pół odcinka zwlaszcza takich po 21.30, seriale bardzo lubie, wąlściwie wszytskie ale stwierdzam że są interesujące tak do 20-30 odcinkow. potem to już można przwidzieć co się stanie kask uważam że to bardzo dobry pomysł yesso, plus jakiś ochraniacz na palce. pieluchy kupuję hagginsy + trochę pampersów o innych nic nie slyszalam malyptyś - mam nadzieję ż epo powrocie do domu będziesz do nas zaglądać estocku co do kolacyjek to my jemy mleczko, ale jako jeden z posilków to robię coś na kształt sałatki- pomidor+serek, lub ogorek kiszony, dodatkowo schab upieczony albo chuda wędlinka i wkrojony w to chlebek w kosteczki. ostatnio byla jajecznica- ale zjedzona julczynymi łapkami dopiero smakowała moje dziecko od 2 dni namiętnie przekłada sobie coś przez głowę albo wiesza na szyi najcząściej jakiś sznurek, ale ostatnio wyciągnęla mi centymetr krawiecki. uważam na nią żeby się nie zaplątała- ale skąd jej to updoobanie się wzięło. pojęcia nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 kombinezon czy kurtka 16.09.05, 17:42 czy zastanawiałyście się już w co będziecie ubierać dzieci zimą. ja myślalam o kurteczce. ale ostatnio mnie zakręcono pytzaniem czy nie lepiej zakupić kombinezon, i powiem jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: kombinezon czy kurtka 16.09.05, 17:48 JA jestem za kurtka + spodnie w komplecie. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: kombinezon czy kurtka 16.09.05, 17:53 Zpomniałam dodać - Proponuje celem pomocy w rozkręceniu nowego forum E-rodzina, które założyła dagab wpisać jego adres w nasze sygnaturki. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Anoosiu!!!!!!!!!!!! 17.09.05, 12:21 jesteś przekochana! Bardzo Ci dziękuję, bo ostatnio to miałam małą załamkę z tym forum przecież nie mogę ciągle ja pisac tam postów..... jak to bedzie wyglądać... Ja nadal zapraszam do dyskusji o zabawach na jesień... jak na razie ... nikt nie napisał ten wątek jest w kategorii mamy domowe aha, jeśli macie jakieś sugestie co do nowych kategorii albo nowych wątków, to czekam ! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: kombinezon czy kurtka 17.09.05, 12:19 Ja również jestem za kurtką plus spodnie. Wydaje mi się, ze będzie to wygodniejsze dla naszych ruchliwych pociech. A kombinezon, a więc tak na bałwanka, jak ja to nazywam, to raczej krępuje ruchy. Odpowiedz Link Zgłoś