Dodaj do ulubionych

zły dotyk

28.05.10, 13:55
Tak się ostatnio zaczęłam zastanawiać, czy to juz jest ten moment,
kiedy dobrze byłoby zacząć uswiadamiać Basię, czym jest zły dotyk i
co wolno, a czego nie innym osobom. No bo na jesieni wypuszczam ją
do przedszkola, nie będzie już pod wyłączną opieką rodziców i niani.
Świat zaczyna się przed nią otwierać, wraz z możliwością
doświadczania złego i dobrego.
Jak zaznaczyć różnicę, że jak tata ją bierze na kolana i głaszcze po
pleckach, to to jest OK, ale jak to samo będzie chciał zrobić wujek,
to może niekoniecznie, a jak ktoś całkiem obcy, to wykluczone.
Szczerze mówiąc trochę nie wiem jak się do tego zabrać, żeby nie
wystraszyć malucha ... ale, żeby wiedziała jasno, na co nie powinna
pozwalać i jak ma reagować.
Nie miałam problemu, żeby mówić o śmierci, a odnośnie tego tematu,
to różne mam pomysły, ale taka jakaś wypłoszona i niepewna
jestem...
A co wy myślicie ? Teraz się do tego zabierać, czy poczekać jeszcze
z roczek ? A jeśli teraz, to co i jak mówić ?
Może mnie zainspirujecie ?
Obserwuj wątek
    • ziena77 Re: zły dotyk 30.05.10, 21:43
      Ja już zaczęłam. Zainspirowała mnie rozmowa w Dzień dobry tvn.
      Przesyłam Wam linka:
      dziendobrytvn.plejada.pl/26,30533,wideo,,158165,jak_rozpoznac__ze_dziecko_jest_molestowane,aktualnosci_detal.html
      • ziemiagn Re: zły dotyk 31.05.10, 13:56
        No właśnie, wszędzie mogę znaleźć info o tym, jak rozpoznać, że
        dziecko już zostało w jakiś sposób wykorzystane, słyszę o
        zagrożeniach, ale nawet na www.zlydotyk.pl nie znalazłam porad jak
        rozmawiać z dziećmi ZANIM coś się wydarzy, żeby potrafiło odróżnić
        sytuację bezpieczną od niebezpiecznej ( a tu granice są czasem takie
        płynne...)i potrafiło zareagować, gdyby działo się coś nie halo.
        • ula_kanada Re: zły dotyk 03.06.10, 02:31
          Wytlumacz ze nikt nie poza rodzicami czy lekarzowi w obecnosci
          rodzicow nie ma prawa je dotykac tam gdzie zakrywa kostium kapielowy
          to sa czesci prywatne. Wytlumacz ze doroslym mozna mowic nie jak
          sie nie lubi jak dotykaja. Ja od malego uczylam corke ze jak
          laskotalam czy przytulam a ona mowila "nie" to natychmiast
          przestawalam i czekalam az mnie znowu zachecila do zabawy. Jak
          bedzie starsza wytlumacz ze nie powinna trzymac sekretow od Ciebie i
          jak sie z kims zle czuje to moze Ci wszystko powiedziec i nie
          bedziesz sie gniewac. Powodzenia to tak trudny temat...
    • dvoicka Re: zły dotyk 07.06.10, 22:10
      może pomóc:
      www.gwp.pl/product/1357.html
      jest naprawdę fajna.
      kupiłam ją dość dawno i leży gdzieś schowana.
      w sumie może już ją wyciągnąć?
      ta książka definiuje "zły dotyk" jako to, na co dziecko nie ma ochoty.
      definicja i granica może być sporna. ostatnio Jaś w pociągu siedział na kolanach
      u obcej, może dwunastoletniej dziewczynki (zerkałam na nich) a potem przyszedł i
      powiedział: "dziewczynka tak mi robiła przyjemnie" i pogładził się po tułowiu.
      czy to był "zły dotyk"?
      • ziemiagn Re: zły dotyk 08.06.10, 11:13
        Jesli chodzi o książki, to znalazłam z tej serii taką książkę
        www.gwp.pl/product/1359.html.
        Jest super, bo łagodnie przechodzi od informacji "neutralnych"
        czyli :nie wolno śmiecić, nie wolno kogoś bić, krzyczeć na dzieci,
        nie wolno łaskotać dziecka, jeśli mówi "nie", nie wolno zabierać
        nigdzie dziecka bez zgody rodziców, aż do info : nie wolno dotykać
        dziecka między nogami, nie wolno kazać dziecku dotykać się między
        nogami, nie wolno rozbierać dziecka ani robić mu rozbieranych zdjęć
        ( oczywiście chodzi o osoby "obce" ).
        Duże rysunki i prosty przekaz, który rodzice mogą rozbudowywać
        wg.uznania.
        Wczoraj robiliśmy "pierwsze czytanie" i muszę przyznać, że miałam
        kluskę w gardle, jak dochodziłyśmy do obrazków o złym dotyku. Basia
        słuchała bardzo uważnie i aż słyszałam, jak jej myśli hulają w
        główce. No bo oto się dowiaduje, że nie wszyscy dorośli są super, a
        przecież do tej pory byli niemal półbogami, wszystko im było wolno,
        wszystko umieli itd.
        Po skończonej lekturze było parę sekund przerwy, a potem pełne
        przejęcia : jeście jaz ! I tak czytałyśmy tę książkę chyba z 5 razy
        Niestety jest to takie częściowe wyprowadzanie dziecka z krainy
        błogiej nieświadomości, ale chyba lepiej, żeby wiedziała, że nie
        wolno pozwalać dorosłym na niektóre rzeczy, tak samo, jak nie wolno
        bawić się nożem albo zapałkami ...

        A co do 12-latki - chyba po prostu była czuła dla Twojego synka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka