Dodaj do ulubionych

cesarka- kilka pytan...

25.08.05, 12:21
Kochane, moze ktoras z Was wie i wyjasni mi:
* czy przed planowym cc wywoluje sie standardowo akcje skurczowa przez
podanie oksytocyny?
*czym w sposbie dzilania i skutkach rozni sie znieczulenie podpajeczynowkowe
od zewnatrzoponowego ?(bo ze miejscem czy raczej glebokoscia wklucia do
rdzenia kregowego,to wiem).
*jak dlugo po znieczuleniu podpajeczynowkowym nalezy pozostac w pozycji na
wznak?slyszalam o 12 godz...
*co z laktacja po cc?rusza bez problemu?

Ciecie chyba we wtorek,jestem przestraszona ciezko.Moze wskaowki od Was
pozwola okielznac strachy...
Obserwuj wątek
    • anniia Re: cesarka- kilka pytan... 25.08.05, 13:12
      MIalam cesarke 2 lata temu w IMid i teraz tez bde miala (odpoiwme na twoje
      pytanie zgodnie z tym co tam sie praktykuje)
      1. nie wywoluje sie skurczy masz umowiony termin i tna cie na zimno
      2. znieczulenie zzo polega na tym ze wprowadzaja ci do kregoslupa cewnik i
      przez niego podaja znieczulenie (moga ci potem dolozyc srodka znieczulajacego,
      np juz po porodzie, badz jeszcze w jego trakcie)- nie tracisz czucia tylko bolu
      nie czujesz, nie musisz lezec plasko po tym typie znieczulenia (ja osobiscie je
      wybralam, bo tez nie lubie lezec bez ruchu - poprosilam o nie poprostu
      anestezjologa)
      znieczulenie pp to zastrzyk w kregoslup (potem nie mozna juz dolozyc srodka
      znieczulajacego - nie ma cewnika przez ktory mogli by to zrobic - ) tracisz
      zupelnie czucie od pasa w dol i nic kompletnie nie czujesz, co do dlugosci
      lezenia bez ruchu to nie wiem czy jest to 12 h czy troche mniej ale cos kolo
      tego, w tym czasie nie wolno podnosic ani ruszac glowy - jak podniesiesz to
      skutkuje to podobno potwornym bolem glowy.
      co do laktacji to moje kolezanki karmily po cc od razu bez problemow ( ja nie
      moglam dziecko bylo na intensywnej terapii), wlasnych dosiwadczen jesli chodzi o
      karnmienie nie mam i sama jestem ciekawa jak to bedzie teraz

      nie martw sie ja we wtorek prawdobodobnie poznam termin cc (pewnie bedzie to
      pierwszy tydzien wrzesnia), cc to nic strasznego wink
      pozdrawaim
      • ninjo Re: cesarka- kilka pytan... 25.08.05, 15:29
        ja nie jestem jeszcze doswiadczona (bede miala cc w Zofii we wtorek, 6
        wrzesnia), ale wiem, ze:

        - z reguly stara sie, zeby cc bylo zanim zaczna sie skurcze i cala akcja
        porodowa, nie wywoluja skurczow
        - jest stereotyp, ze po cc sa trudnosci z karmieniem (nie uwalniaja sie
        hormony, tak jak podczas naturalnego porodu), ale z tego co slyszalam, czesto
        tak nie jest i kolezanki po cc nie mialy zadnych problemow z karmieniem.
        Niektore mialy, ale tak samo niektore kobiety po psn rowniez.
        - slyszalam rozne wersje z lezeniem po cc. najczesciej ze po 8 lub 12 godzinach
        kaza wstac i pojsc do lazienki. Ale nawet kilka razy slyszalam, ze dobe nie
        mozna wstawac, ale to chyba przesada...

        bede trzymac kciuki!
        • sasza71 Re: cesarka- kilka pytan... 25.08.05, 19:26
          dziekuje Wam bardzo za wyjasnienia i slowa otuchy.
          Pozdrawiam serdecznie-Ola
          • asik301 Re: cesarka- kilka pytan... 25.08.05, 21:22
            ja miałam dwa razy cesarkę więc już mam trochę doświadczeń. A propos karmienia
            na pewno jest troche trudniej w tym sensie, że nie będziesz miała dużo pokarmu
            od razu ale dopiero w drugiej albo trzeciej dobie ale jak będziesz chciała to
            bedziesz miała bo wszystko zależy od ciebie. Ja za pierwszym razem nawału
            dostałam w czwartej dobie a teraz było juz lepiej w trzeciej. A przez cały czas
            przystawiałam chłopaków bardzo często do piersi i to znakomicie pobudza
            laktację.
    • gocha34 Re: cesarka- kilka pytan... 25.08.05, 22:11
      Ja też miałam cc z pierwszą córką,ale było na ostro więc znieczulenie
      ogólne.Jednak po zn.podpajęczym trzeba faktycznie leżeć 24g.Co do karmienia to
      u mnie było trochę problemu,ale po znieczuleniu ogólnym nie dają od razu
      jedzenia,więc to też ma wpływ.Operacja była w środę wieczorem,a nawał -w
      niedzielę wieczorem.Ale z tym jakoś można sobie poradzić.Mała ssała i pobudzała
      laktację,na początku trochę ją dokarmiali,a potem już było dobrze.Oksytocynę na
      pewno podają w trakcie cięcia,żeby zmniejszyć krwawienie i macica zaczęła się
      obkurczać.Nie słyszałam żeby dawali przed planowanym cc.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka