hanna26
11.09.05, 13:29
Ponieważ od tygodnia nie miałam dostępu do komputera, dopiero teraz z
radością zawiadamiam: nasza córeczka (niespodzianka, bo wydawało się, że to
chłopiec!) jest już z nami! Urodziła się 3 września, a więc dwa dni przed
terminem.
Poród miałam iście ekspresowy: niecałe dwie godziny. najdłam się trochę
strachu, bo mała była dwa razy owinięta pępowiną. Na szczęście wszystko jest
ok., od razu zaczęła płakać, dostała 10 punktów. Jesteśmy w domu od paru dni
i nasza starsza (2,5 roku) córeczka wciąż jest pod wrażeniem "dzidziusia".
Jest wobec niej bardzo delikatna, delikatnie bierze ją za rączki, całuje w
główkę - aż się zdziwiłam.
Przy okazji muszę jeszcze dodać, że szpital na Karowej, który znałam z
poprzedniego porodu i miałam co do niego mieszane uczucia - tym razem okazał
się wspaniały. Cały personel: lekarze, pielęgniarki, położne, salowe - bardzo
kompetentny, miły, pragnący pomóc. Byłam naprawdę bardzo miło zaskoczona.
Dodam jeszcze, że wszystko w ramach ubezpieczenia, nie zapłaciliśmy ani
grosza.
Całuję wszystkie mamusie i dzidziusie (te oczekujące i te "już po"),
Hania