Po tych wszystkich dołach i przewrotnościach losu ciężarówek

, wczorajszy
wątek dnia był milusi. Naprawdę!
Basia, gratuluję zamknięcia sprawy z projektem biznesplanu - takie rzeczy
ogroooomnie cieszą!!!. Hm, ja też zauważyłam Twoją nieobecność

Pszczółka mam nadzieję, że nie jest obecna z powodu różnych prac domowych, ale
obijając się i wypoczywając (no, chyba, że zajmuje się intensywnie urządzaniem
pokoiku).
Ja, w ferworze różnych prac i obowiązków, które mni dopadły - poczytuję, co
dzieje się na forum, ale nie pozwalam sobie na aktywność, bo wiadomo, jak się
rozpiszę... to końca nie widać.
Wczoraj też byłam bardzo zadowolona z siebie, bo udało mi się zrobić wszystko,
co należało z nadchodzącym miesiącem. Z artykułem się niestety nie
wyrobiłam... ale co tam. W następnym numerze.
Wybraliśmy się z mężem na "Duma i uprzedzenie" - na początku nie mogłam znieść
zachowania szalonej matki (i w tych innych momentach filmu związanych z jej
specyficznym zatroskaniem o zamążpójście córek), ale gdzieś od połowy było
całkiem interesująco, nie mówiąc o końcówce, która mnie w pełni
usatysfakcjonowała. Byłam zadowolona, gdy wyszłam z kina. Ostatecznie polecam.
Tuska, a jak tam Twoja randka w kinie?
Pozdrawiam Was serdecznie