aciki
06.04.06, 22:54
Cóż, nie trwało to długo i baaardzo dobrze - Maksio dziś oswoił sobie
krzesełko, a właściwie to chyba ja je dla niego oswoiłam. Powolutku,
spokojnie i dziś już jeździliśmy krzesełkiem po mieszkaniu, jeszcze bez
entuzjazmu, ale , co najważniejsze, bez strachu. Może jutro nawet juz coś w
nim zjemy? W każdym razie pierwsze fotki zrobione, no i Maksio poczynił
kolejny maleńki kroczek w swoim rozwoju, ale jak wielki dla jego mamy!