justin301 01.06.06, 23:17 Wysłałam juz w kilka miejs i cisza. Na dodatek przeczytałam dziś o tym pokoleniu 1200 brutto i spotkałam też koleżankę, ktora idzie jutro do pracy za ...1100 brutto. Czy ktoś jeszcze jest poszukujacy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miodzio_k Re: szukanie pracy 02.06.06, 08:49 ja co prawda nie szukam pracy, ale życzę ci byś szybko ją znalazła. Trzymamay kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
inga75 Re: szukanie pracy 02.06.06, 10:17 ja dopiero przymierzam sie do szukania pracy ale u mnie jest to podwojnie trudna....chce pracowac w niemczech bo tu aktualnie mieszkam ale moj zawod wymaga bieglaj znajomosci jezyka plus jezyk specjalistyczny a ja jestem poczatkujaca uczennica niemieckiego wiec z pracy w zawodzie narazie nici chce sie uczyc i pracowac na kilka godzin w tygodniu ...bardziej w celu szlifowania jezyka niz zarobkowy ale praca sprzataczki czy cos podobnego nie za bardzo mi sie usmiecha. Zycze owocnych poszukiwan. Odpowiedz Link Zgłoś
on-na Re: szukanie pracy 02.06.06, 12:08 Kochana, ja się będę przymierzać do poszukiwań... i zobaczymy co z tego wyjdzie. Pracę mam, ale właśnie 1200 brutto - od 3 lat! A przedtem prawie rok bezrobocia Nie narzekam, dobrze, że mam gdzie wracać, ale tam jest po prostu zero perspektyw na rozwój czy (w przyszłości) zmianę stanowiska i awans. ZERO! A ja chciałabym zapewnić dziecku lepsze warunki, dobrą szkołę, zajęcia pozalekcyjne... Pensja mężowska nie wystarczy, a mamy kredyt na karku + teściową na utrzymaniu Odpowiedz Link Zgłoś
otaota Re: szukanie pracy 02.06.06, 13:59 ja też szukam i nic.rozniosłam trochę podań i teraz czekam. Jak do połowy czerwca sie nikt nie odezwie będę musiała zmienić kierunek poszukiwać - szukam tylko w szkołach.Muszę być jednak dobrej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
tin_t Re: szukanie pracy 04.06.06, 10:16 ja też się będę przymierzać za jakieś 2-3 miesiące, pewnie potrwa to trochę, ale się cieszę, że mam czas na spokojną decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosia.w Re: szukanie pracy 05.06.06, 09:31 A ja właśnie znalazłam! Jestem dowodem na to, że to możliwe. Miałam co prawda pracę, ale bardzo wymagającą (szefowa pracocholiczka, praca po 12 godzin dziennie, bardzo stresująca atmosfera, tydzień po powrocie z macierzyńskego straciłam pokarm). Po miesiącu od powrotu do pracy zaczęłam intensywne poszukiwania i znalazłam! Całkiem niezłe pieniądze, normalny czas pracy, a szef powiedział mi, że jednym z powodów wybrania mnie na to stanowisko (poza merytortcznymi oczywiście) było to, że mam ustabilizowaną sytuację osobistą (mąż, dziecko). Wszystkie poszukujące trzymajcie się ciepło i nie traćcie wiary w to że się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 do malgosia.w 05.06.06, 16:37 a w jakim mieście? Do mnie sie nadal nikt nie odezwał ( Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: do malgosia.w 05.06.06, 22:00 ja rozesłałam ok 30 aplikacji, byłam na 14 rozmowach... no i się udało. Ale na kilku z tych rozmów padało pytanie - dlaczego w cv pani nie napisała, ze jest pani na macierzyńskim (w domyśle - bo byśmy w ogóle pani nie zapraszali...) ale udaje się i to w łodzi, co Cię Justin mam nadzieję pociesza Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 do dominikaa 05.06.06, 22:21 ale ja wysłalam chyba z 5 i to nie dlatego, ze jestem taka jakas nieruchawa tylko widocznie te studia jakieś moje niechodliwe. Z tego leasingu się oczywiście nie odezwali co mnie totalnie dobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
addax Re: szukanie pracy 06.06.06, 01:46 Mi też poszło dość sprawnie. Praca fajna, przy negocjacjach kasy aż byłam zaskoczona na plus. A najfajniejsze jest to, że wszyscy tam pracujący mają dzieci urodzone w latach 2004-2006, same maluchy!!! Miejsce - Wrocław pozdrawiam adax zofka (12.09) Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Re: szukanie pracy 06.06.06, 10:05 Eee tam ja o pracę sie nie martwię....a o podwyżki wlaśnie strajkujemy Odpowiedz Link Zgłoś
asia9617 do addax 06.06.06, 21:33 Cześć Ja też jestem z wrocławia i urodziłam córeczke dzień po Tobie 13.09 ) Jak tak odnośnie tego wątku z pracą, chciałam zapytać (jeżeli to nie tajemnica oczywiście) gdzie udało Ci się dostać prace??/ ja tak zaczynam już myślecieć o tym,ide jutro zapytać o żłobek dla małej i coś szukać sobie jakiejś pracy. Pozdrowionka Asia i Ewcia Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Wciąż nie wiem, co robić 06.06.06, 23:05 Jestem na L4 od stycznia. Zaraz minie pół roku i wtedy pojdę na urlop. Wypadaloby wrócić do pracy gdzieś w okolicach września. I nie wiem, co zrobić. Oczywiście przyjmuję wersję, że zdrowie mi pozwoli na powrót do pracy, bo poki co dachodzę do siebie po 5 miesiącach zwiedzania spitali. Mam jednak mozliwość urlopu dla poratowania zdrowia i nie wiem, co robić. Już teraz nie mam o czym rozmawiać z ludźmi z pracy, no a ich wywody zwyczajnie mnie nudzą. Ja siedzę z dzieckiem i patrzę jak rosnie i opowiadam, ale to z kolei ich nudzi... A żeby calości obraz dać, to na nic nie mam czasu, bo się zmotywować nie potrafię. Zawsze bylam aktywna, pracowalam prawie do porodu (wariatka, nawet jak już na L4 bylam). No i wciąz nie wiem, co zrobić. Z jednej strony moje ukochane dziecko, ktorym dopiero od niedawna mogę się zajmowa bez pomocy bliskich, z drugiej- odzywa sie moja wrodzona chęć do pracy i wiecznego biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
asmi7 Re:alfa 07.06.06, 09:46 Alfa, ja mam podobne dylematy i wieczne rozterki. Przed urodzeniaem Wojtusia pracowałam na 1,5 etatu, też ciągle w biegu. Bardzo lubię swoją pracę i dlatego mimo zmęczenia przynosiło mi to dużo satysfakcji. Jestem "rozdarta" w sytuacji wyboru między pracą a dzieckiem. Dodatkowo zastanawiam sie do której pracy wrócić.Na chwilę obecną podjęłam decyzję, ze wracam na 1/2 etatu (choć ciągle waham sie czy nie powinnam na cały) Ja w Twojej sytuacji, przy możliwości płatnego urlopu dla poratowania zdrowia skorzystałabym z niego. Nasze dzieci tylko teraz są takie małe i tylko teraz potrzebują nas w ten szczególny sposób. To już nigy później nie wróci. Natomiast praca - będzie jeszcze wiele czasu, by się w nią zaangażować, by zrealizować swoje zawodowe ambicje. Żeby jednak "nie wypaść" (doskonale Cię rozumiem - ja też ostatnio jestem monotematyczna i pewnie nudna dla innych - ciągle o dziecku) moze podejmij jakiś kurs, szkolenie. Tak od czasu do czasu, zeby być na bieżąco. No a poza tym skoro masz problemy ze zdrowiem, to zafunduj swojemu organizmowi odrobinę lenistwa. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re:alfa 09.06.06, 15:16 Rzeczywiście, tylko teraz nasze dzieci są takie małe...Jeszcze kilka miesięcy temu marzylam o takim zwyczajnym życiu i siedzeniu w domu. Teraz mi wciąz czegos brak. Oczywiscie już postanowiłam, że (o ile wrócę do pracy dopiero za rok): nauczę sie grać na gitarze, będę chodziła na silownię i basen. Nie wiem tylko, czy starczy mi czasu i sił... teraz mam go stanowczo malo. Poki byłam u rodziców (pomagali mi , jak chorowalam), nie bylo problemów z czasem. Teraz jakoś są. Wiem, że to moja wina, bo staram się , żeby i obiad był i było posprzątane, no i nie ma co kryć sporo siedzę w necie i na gg. Zastanawiam się tylko, czy to co mnie spotkalo (poważna choroba tuz po porodzie), nie ma jakiegoś glębszego, ukrytego sensu. Może wlaśnie stało sie to po to, zebym mogła posiedziec z dzieckiem. Bo rok temu do glowy by mi nie przyszlo, że nie wrócę tuz po macierzyńskim do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś