Pierwsze usg za nami

naczekałam się potwornie, bo nie byłam zapisana tylko
na doczepkę. Nic to, gdyby nie te potworne nerwy, tak potwornie się bałam. Ale
wygląda na to, że wszystko w porządku, jest małe, serduszko bije. Matko, co za
ulga!
Dziewczyny, jedna rada, dla tych które nie były jeszcze. Tyle czekałam, że
mega mi się pęcherz wypełnił a nie mogła pójść do wc, bo nie wiedziałam kiedy
mnie poproszą

w efekcie obraz na usg był baaaardzo niewyraźny i trudno było
małe zmierzyć. A więc na usg dopochwowe polecam pusty pęcherz
Teraz już nie da rady udawać, że tylko jestem w ciąży, a nie że jestem w ciąży
z kimś. To już oficjalne, zakochałam się