Witajcie,
Jak patrzę na swojego malucha to właściwie zawsze się rozczulam.
Prawie zawsze bo jak ryczy w niebogłosy to czasami najchętniej bym go grubą
kołdrą przykryła

Ale są dwa widoki, które wyjątkową falę uczuć we mnie wzbudzają:
Pierwszy to gdy Antoś śpi na boku i rączki tak pięknie przy buzi sobie układa,
A drugi to gdy opity jak bąk "traci przytomność" z przejedzenia a ostatnia
kropelka mleka spływa mu z kącika ust.
Czasem to aż mi się oczka spocą

Iwona