Dodaj do ulubionych

Chichocze :-D

17.08.06, 21:16
Dlugo na to czekalam i dzis nareszcie zaczal chichotac-troszke nieporadnie ale za to jak slodko smile)
Zaczelo sie od tego,ze Manu zaczelo sie nudzic-mama robila na drutach no to ile mozna tak sie przygladac,no nie? Kiedy zaczal glosno narzekac,ze ma taka wyrodna matke-nie wytrzymalam i zaczelam go laskotac i "prukac" w szyjke-to z prawej,to z lewej. Oj spodobalo mu sie a mnie jescze bardziej jego reakcja-hihi i hihi,tylko tak jakos basem.
Zawolalam pozostalych domownikow i tak smielismy sie w czworke-najpierw Manu,a my chorkiem po nim.Komedia smile
A jak tam Wasze maluszki? Smieja sie glosno?
Ja przyznam sie do tego,ze w czasie naszych porannych pogawedek "uczylam" go glosnego smiechu. Kilka dni mnie obserwowal i nie mogl wydobyc z siebie odpowiedniego dzwieku.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • magdacz1 Re: Chichocze :-D 17.08.06, 21:23
      Michałek też dzisiaj dał popis. robiliśmy "kosi kosi łapki" , machałam przy tym
      jego rączkami, a on śmiał się głośno, bardzo mu sie to podobało. zresztą muszę
      przyznać, że on to bardzo wesoły chłopak jest. Wczoraj ślicznie śmiał się u
      naszej pani doktor, jak sprawdzała mu gardełko,to przez przypadek powtórzył za
      nią "aaa". Miałyśmy niezły ubaw smile)
      • polaquinha Re: Chichocze :-D 17.08.06, 22:00
        smile
        Do zjedzenia sa te nasze maluchy,prawda?
        Ja Manu zacalowuje skrupulatnie kazdego dnia-tak na zapas.Jak bedzie starszy to penie w odpowiedzi na moje caluski pusci tekst w stylu "Matka nie rob siary" albo cos w tym stylu. No to teraz musze sie nacalowac za wszystkie czasy big_grin
        Jedno tylko mnie jeszcze bardziej rozbraja-kiedy ziewa.Nie przypuszczalabym,ze mozna mordke rozciagnac wertykalnie do takich rozmiarow big_grin
        Eh-kocham tego szkraba..
    • agancarz Re: Chichocze :-D 17.08.06, 23:03
      Paula no to masz faktycznie komedie w domu big_grin
      Moja Gabrysia tez potrafi nas rozsmieszyc do lez. Moze nie smieje sie tak
      bardzo w glos, choc kilka razy jej sie to zdarzylo i jakby zapomniala jak to
      sie robi smile Potrafi natomiast zabawnie pokazywac, ze sie wstydzi. Kiedy trzymam
      ja na rekach (jak na odbijanie), maz staje za mna i ja rozsmiesza. Wtedy Gabi
      smieje sie slodko i dawaj glowe chowa w moje ramiona, po chwili podnosi i czeka
      co znow powie tata i to samo. No wyglada to smiesznie, jakby wiedziala co
      robicsmile
      Slodkie sa te nasze Skarby, zwlaszcza teraz kiedy ucza sie komunikacji z
      otoczeniem big_grin
      Pozdrawiam
      • polaquinha Re: Chichocze :-D 17.08.06, 23:15
        To prawda,ze z nich slodziaki smile Wyobrazam sobie ile macie smiechu dzieki Gabi smile
        I jeszcze kompletnie rozwala mnie kiedy Manu jedzac usmiecha sie do mnie tymi swoimi usteczkami pelnymi mojego cyca, mrugajac slepkami na dokladke.Mowie mu wtedy,ze mnie czaruje a on strzela kolejnego usmieszka.
        Pozdrowionka
    • gosika78 Re: Chichocze :-D 18.08.06, 14:13
      Moja córka zaśmiała się głośno pierwszy raz trzy dni temu - w dzień, kiedy nończyła 12 tyg. A drugi raz dzisiaj - jak zsikała się bez pampersa na tyłku na przewijaku. I bez rozśmieszania smile Ale ja po prostu wymiękam, jak to słyszę big_grin
    • patrycjabl79 Piszczy!! 18.08.06, 15:50
      Moj Alexio nie dosc ze sie smieje w glos to do tego poprostu piszczy z zachwtu,
      tak jest od kilku dni
      codziennie rano i pozniej przed kapiela!!! poprostu boki zrywamy ze smiechu a
      on wtedy jeszcze glosniej, ale wspanialy widok!!!oby coraz czesciej byl
      taki "rozmowny"
    • xixx Re: Chichocze :-D 18.08.06, 16:05
      Julek już się zaśmiewał jakiś czas temu ale dziś myślałam, że padnę, taki z
      niego gość! Leżał na przwewijaku golutki (a tak lubi najbardziej) i śmiał się
      tak, że aż go zanosiło. Na moje gadanie do niego i buziaki w brzuszek śmiał się
      coraz bardziej i bardziej, uwiebiam go takiego, poprostu rozwala mnie smile
    • bagietka77 Re: Chichocze :-D 18.08.06, 16:49
      Mojego synka najbardziej rozśmiesza kiedy śpiewam mu piosenkę o zwierzętach i
      udaję je, np. słonia, hipopotama, orangutana itd.
      Obydwoje z mężem uwielbiamty rano pochylać się nad jego łóżeczkiem kiedy się
      obudzi. Wita nas najpiękniejszym uśmiechem świata.
    • mysza_33 Re: Chichocze :-D 18.08.06, 18:12
      U nas wygląda tak samo - mały rechocze, my z mężem nad nim, i potem rechoczemy w
      trójkę smile)) Wtedy jest cudownie.
      A ostatnio faktycznie zaczął piszczeć z radości, wprawiając nas w ten sposób w
      zachwyt, my zaczynamy się śmiać, on rechotać, znowu piszczy i tak w koło...
      Och, nasze brzdące kochane smile

      Mysza
    • ania_34 Re: Chichocze :-D 18.08.06, 22:39
      Gabrysia jeszcze nie śmieje się głośno, a ja bardzo na to czekam... Też śmieję
      się głośno, żeby odwzajemniła, ale przyglada mi się wtedy "Co to?". Strasznie
      Wam zazdroszczę i jutro spróbuję łaskotania w szyjkę (brzuszek próbowałam, ale
      się nie udało).
    • polaquinha Re: Chichocze :-D 18.08.06, 23:05
      big_grin
      Aniu,nie stresuj sie tym,ze Gabrysia jeszcze nie smieje sie glosno. Kazdy szkrab jest inny i ma inna osobowosc. Wkrotce na pewno Cie zaskoczy uroczym barytonikiem (z tego co sie zorientowalam to maluszki na poczatku smiej sie dosc grubym glosikiem,prawda?)!

      Usmiech mojego skrzata zawsze rozpromienia moj dzien-nawet dzisiaj w stanie skrajnego "wyplucia". Nie mam szansy,zeby marudzic albo dasac sie na zycie kiedy Manu zaczepia mnie tymi swoimi usmieszkami.

      Ale wiecie co,dzisiaj Manuelek nie byl juz taki skory do glosnego rechotania. Tak to juz chyba jest-czasem malcy robia cos fajowego,a potem jakby"zapominaja" i powtarzaja to dopiero po jakims czasie.

      Dzisiaj za to mielismy inna przygode- tym razem w kapieli. Manu jest kochany i nie sprawia problemow przy kapaniu.Od kilku dni zaczelismy zachecac go do zabawy: Bralam delikatnie jego nozke i pluskalam nia w wodzie zasmiewajac sie-"patrz,patrz jaka super zabawa!" i takie tam ;-P
      No to dzisiaj moj maly bohater troszke nieporadnie i "z pewna niesmialoscia" zaczal sam trzepac nozka w wodzie i obserwowac nasza reakcje z takim niepewnym usmiechem typu slodziak. Oczywiscie nasze reakcje byly spontaniczne, entuzjastyczne i bardzo glosne czym wprawilismy malca w ekstaze smile)
      Jednak na prawde coraz wiecej kontaktu mamy z naszymi 3 miesieczniakami w porownaniu do samego poczatku,prawda?
      Pozdrawiam Was i Wasze Szczescia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka