kurczaczek1972
30.08.06, 09:59
No właśnie nie wiem, czy to było 30, czy 31 sierpnia, ale wtedy został poczety
(nieplanowany) nasz synek. Tak wiec mozna powiedzieć, że dziś konczy roczek.
Rozczulam sie od rana. Tego samego dnia rzucając z balkonu przyszłemu
tatusiowi klucz, rozbiłam mu solidnie nos. Oj, narozrabiałam podwójnie tego
dnia...
Dziś bez synka nic nie ma dla nas sensu, nie wypbrażamy sobie życia bez niego.