Ja wróciłam do kieratu w ten poniedziałek.Ciekawa jestem ile z was juz
skończyło przygodę z macierzyńskim?Jak przeżywacie fakt,że nie ma was przy
dziecku przez tyle godzin?Jak maluchy reagują na tą rozłakę i kto się nimi
opiekuje.Ja mam szcęście,że moja mama jest już na emeryturze i sama
zadeklarowała pomoc.Mam zatem pewność,że Wiktor ma najlepszą opieke pod
słoncem.I muszę przyznać boleśnie szczerze,że w ciągu dnia jest taki
zap....,że czasem zapominam nawet że w maju zostałąm matką i zdarza mi się nie
zadzwonic do mamy we ciągu dnia.Natomiast mały jest wyraznie u babci
szczęśliwy.Jak po niego przyjeżdzamy to spojrzy czasem na nas jak na
obcych

Ale co poradzić,ktoś musi na te Pampersy zarobić.