agnieszkaela
26.11.06, 21:56
Jutro Filip konczy 14 miesiecy. Postanowiala odczuczyc go spania ze mna i
nauczyc zasypiania we wlasnym lozeczku.
Wyciagnelismy szczebelki z lozeczka,aby nie czul sie zamkniety. Zgasilam
swiatlo i sie zaczelo... Odkladalam go za kazdym razem jak wyszedl. Przez
pierwsze 20 minut wychodzil jak tylko go polozylam, przychodzil do mnie. Bez
placzu, z lekkim marudzeniem. Cierpliwie, bez slowa, odkladalam go. Potem
zaczal plakac, ba! wrzeszczec, ale kontynuowal wychodzenie. Darl sie 30
minut, coraz dluzej zostawal w lozeczku i wreszcie zasnal. Dzisiejsze
usypiania zajelo mi 50 minut, wkladalam go do lozeczka 46 razy.