alfa36
12.01.07, 13:55
Jakub za nic w swiecie nie daje sie dotknac lekarzowi. W niedzielę jak tylko zobaczył biały fartuch zaczał uciekać. Jako, ze byla to prywatna wizyta, to dr od razu zdjęła fartuch, ale niewiele to już dalo. Nie wiem, czy w takiej sytuacji lekarz jest w stanie osluchać dziecko. Nie wiem,też, jak mogłabym temu zaradzić. A jak u was?