Nawet nie przypuszczałam, że Ania to taka świetna aktorka. Dziadek
zapytał ją jak Ania płacze, a ta tak autentycznie rozpłakała się, że
myślałam, że ją coś zabolało, ale zapytałam "a jak Ania się śmieje".
I tu naprawdę szczery, głośny śmiech.
Wiedziałam, że nieraz płacze, żeby coś wymusić, ale nie wiedziałam,
że taki z niej profesjonalista

. Autentycznie dałam się nabrać na
ten płacz

.
No, ale zdradziła się, nie będę już taka naiwna

. Wasze maluchy
też tak świetnie potrafią udawać i tak szybko przechodzą z jednego
stanu w drugi (płacz - śmiech - płacz)?