Dodaj do ulubionych

ja mam jedno, ale...

IP: *.* 11.12.01, 14:31
Czytam Wasze posty i zarykuję się ze smiechu.Macie superowskie dzieci. Jestem pełna podziwu dla Was podwójne mamusie !!! Zawsze zastanawiam się kiedy mój pojedynczy maluszek daje w kość jakby to było z dwójką i nie wyobrażam sobie, dlatego dla Was wielkie pokłony i słowa uznania. Pozdrawiam podwójnie serdecznie :)kaya
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale... IP: *.* 11.12.01, 21:30
      Kaya,Dzieki za mily post i slowa uznania. Kiedy ludzie dziwia sie, jak mozna wytrzymac z blizniakami zawsze powtarzam: doba ma tylko 24 godziny i w tym czasie mama i tak, i tak zajmuje sie prawie wylacznie dzieckiem/dziecmi. Dwojka wcale nie jest 2 razy trudniejsza niz jedno (to zalezy oczywiscie od okreslonego przypadku bo kazde dziecko jest inne).Troszke zmienie temat, ale chcialabym sie zapytac: mamy blizniat, czy Was tez wkurza jak ludzie zwracaja sie do Was z wyrazami wspolczucia? Juz kilka razy kobiety mowily mi doslownie: wspolczuje pani. Co dziwniejsze mamy blizniat (doroslych) byly znacznie bardziej optymistyczne, jedna powiedziala mi nawet: bedzie pani bardzo szczesliwa. Co o tym myslicie? Czujecie sie godne wspolczucia?Magda
      • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale... IP: *.* 12.12.01, 07:08
        Ja jestem, dorosła 32 letnią prawie połówką bliźniąt, moja mama miło raczej wspomina nasze wychowanie. Trochę trudne, ale byłysmy zawsze samodizlene, same się bawiłysmy. WS liceum zamieniałysmy się na lekcje, ja jestem humanistką, siostra ma ścisły umysł. Udawało się, w podstawówce musiałysm,y razem odpowiadać, bo nas nie rozróżniali. Dzisiaj jestesmy zupełnie inne, i zyjemy prawie oddzielnie dzieki ojcu, który w nas zaszczepił żyłkę niezdrowej rywalizacji, bo wyróżniał siostrę.Kochajcie poba bliźniaki tak samo ...........
      • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale... IP: *.* 12.12.01, 12:32
        Mnie wkurza, że ciągle wszyscy się gapią na wóżek, dzieci jakby to był stwór o dwóch głowach! "O bliźniaki mogę zobaczyć?" A kiedyś przechodziłam obok szkoły i nauczycielka zapytała mnie czy KLASA może obejrzeć!!!! WARIATKA!
        • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale...do Agnieszki IP: *.* 12.12.01, 13:05
          Przyznam sie ze wstydem (juz teraz), ze sama przygladam sie blizniakom. Poprostu jest to dla mnie rozkoszny widok !!! Patrze z ciekawosci (napewno durno to wyglada). Drogie rozdwojone mamusie ! Badzcie bardziej wyrozumiale dla takich gap jak ja i nie denerwujcie sie...
          • Gość: mwegner Re: ja mam jedno, ale...do Agnieszki IP: *.* 20.01.02, 17:46
            Hi hi, ja też się przyglądam i dla mnie też to rozkoszny widok. Swoją drogą patrzę też ze współczuciem na mamy bliźniaków, albo pojedyńczych dzieci które wyglądaja na niewsypane - takie są szare, oczy mają małe - same wiecie.Kiedyś też bardzo chciałam mieć bliźniaki - a mój mąż pókał się w czoło :)Niestety nie udało się...Sowją drogą bliźniaki o temperamęcie mojej córki nie byłyby by zbyt "trudne", za to takie z temperamentem mojego syna...no cóż... z nim samym czasem jest ciężkosmileMa po prostu nadzwyczajne umiejętności włążenie wszędzie.I wiecie co mamom z takimi dzićmi trochę współczuję, a z drugiej strony zazdroszczę. Bo nasz Grześ swoją pomysłowością nieraz doprowadza nas do łez (oczywiście ze śmiechu), a dwa takie pomysłowe dzieciaki to podwójna radość :)))Pozdrawiam Was bliżniacze mamyMagda mama Karoliny (3,8), i Grzesia (1,2)
      • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale... IP: *.* 12.12.01, 12:43
        Bardzo często słyszę wyrazy współczucia ( może to w Poznaniu jest tyle współczujących...). "Skaranie boskie", "tragedia", "mordega" - częste okreslenia na moje słoneczka. Ale równie często słyszę wyrazy podziwu, że daję sobie radę z bliźniakami (jakbym miała jakies inne wyjscie).Oczywiście piszę tu o opiniach obcych ludzi spotykanych przeważnie na spacerach.Ale najlepsze były niedawno panie z pobliskiego przedszkola - byłam z chłopakami na spacerze, przechodzilismy koło przedszkola, przedszkolaki były akurat na podwórku, moje dzieci zachowywały sie jak zwykle, czyli dosyc mocno rozrabiały, na to jedna z pań przedszkolanek "mam nadzieje, że oni tu nie przyjdą do przedszkola". Teraz to już na pewno nie.PozdrawiamGosia
    • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale... IP: *.* 12.12.01, 20:56
      A ja się też przyłącze.Zawsze jak wyjdę z dziewczynami to słyszę wyrazy współczucia, o jak pani ciężko, ile to kosztuje itp głupoty.Ciężko mi było na początku, jak nie wiedziałam w co ręce włożyć. Ale praktyka czyni mistrza, i teraz juz nie podchodzę do dziewczynek jak do kary.Zauważyłam nawet pewien obrzymi plus. One mają niecałe 11 miesięcy i juz się razem bawia, raczkują po pokoju i zawsze sprawdzają czy jest druga połówka. Ja w tym czasie mogę sprzątać a one są sobą zajęte, myślę że mamy jedynaków, nie mogą usiąść w fotelu i patrzeć jak jedna druą pcha za chodzikiem, piękny widok.Jeszcze w szpitalu jedna z pielęgniarek powiedziała mi będzie pani miała tylko o połowę pracy więcej, a radości dwa razy więcej. Uważam, że miała rację.A ile radości będzie jak dwie zaczną wołać mamo.PozdrawiamMarta
    • Gość: guest Re: ja mam jedno, ale... IP: *.* 26.12.01, 10:16
      Ja mam jedno, ale jak byłam w ciąży, to wszyscy w pracy dopytywali się, czy aby na pewno mam tylko jedno dziecko w tym wielkim brzuchu. Dlaczego? Bo w tym roku żony dwóch kolegów z mojego Zakładu urodziły bliźniaki, więc wydawało się logiczne, że ja też jestem jakoś obciążona :) . Też podziwiam mamy bliźniacze - w pierwszych 2-3 tygodniach życia Luizki nie miałam ani chwili dla siebie, bo ciągle jadła albo ulewała albo kupkała, więc nie wyobrażam sobie zajmowania się dwoma takim Luisiami na raz! Zresztą teraz też jak ją noszę na ramieniu i kręgosłup mi wysiada, to nie wiem, jakbym miała drugiego szkraba tak targać!!!A kiedyś mi się wydawało, że bliźniaki to dobry pomysł, bo za jednym zamachem ma się z głowy ciążę, poród, pieluszki itp.Jeszcze raz pozdrawiam i gratuluję wszystkim podwójnym mamom.:hello:Kasia R mama pojedynczej Luizy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka