Dodaj do ulubionych

Pesar profilaktycznie?

27.07.07, 13:26
Spotkalyscie sie zczyms takim? jestem w 27/28tc, jeden dzidizus chory, to juz
pewnie wiecie, ciaza przebiega w sumie ok, szyjka 4c, od niedawna skurcze, ale
bezbolesne i nieregularne.
Gin. z Karowej proponuje Pesar? Nie wiem czy sie zdecydowac, czytam o tym i
czytam i sama nie wiem...
Obserwuj wątek
    • mamaigiiemilki Re: Pesar profilaktycznie? 27.07.07, 14:07
      ja Ci chyba do konca nie pomoge, bo ja nie mialam pesara
      ale z tego co mowil jeden ginekolog to on by pesara najgorszemu wrogowi nie
      zalozył(?)a z drugiej strony daleka znajoma miala pesar przy pojedynczej i
      donosila do konca z tym ze miala caly czas infekcje i maly ur sie tez z
      infekcja i byl dlugo na antybiotyku
      ja pisze to nie po to by ci odradzic ten pesarsmile tylko dlatego ze ja bym
      chciala uslyszec rozne informacje , nie tylko te pozytywne a potem na spokojnie
      to rozwazyc; pozdrawiam; Anka
    • 100ania Re: Pesar profilaktycznie? 27.07.07, 14:09
      dopóki szyjka się nie skraca i nie rozwiera ja bym się nie zdecydowała. Przy krążku wzrasta ryzyko infekcji. Trzeba stosować co drugi dzień Clotrimazol (lub inny środek), robić regularnie posiewy z szyjki.
      Ja leżałam z krążkiem prawie 7 tygodni, a w 31tc odkleiło sie łożysko.
    • optymist1 Re: Pesar profilaktycznie? 27.07.07, 18:21
      No ja też sie własnie zastanawiam, czy nalegac na mojego lekarza w tej kwestii
      .... Szyjke mam juz skróconą, ale zwartą, a w poprzedniej, pojedynczej ciązy
      moja szyjka co prawda skróciła sie gwałtowniej niz teraz, ale do konca sie nie
      rozwarła. Nie miałam niczego założonego i dotrwałam do 40 tc. Moze moja szyjka
      tak juz ma wink?
      Mój gin odradza pessar, twierdzi, ze nie jest skuteczny a powoduje straszne
      spustoszenie na tej szyjce, infekcje, odleżyny itp. Jest zwolennikiem zakłądania
      szwu, ale nie profilaktycznie, jak leci, a tylko w ostateczności. U mnie
      najpierw rozważał szew, ale ostatecznie odradził. Teraz na szew jest juz za
      późno. W gre wchodziłby tylko pessar. Mam coraz silniejsze skurcze. Fenoterol
      biorę co dwie godziny po pół tabletki.
      Jak czytam opinie kobiet na forum na temat pessara, to prawie wszystkie sa
      zachwycone, ale wyczytałam gdzies, ze na świecie jest tendencja odwrotna.
      Odchodzi sie zarówno od szwów jak i od pessarów, na rzecz leczenia zachowawczego
      - leki i leżenie.
      Sama nie wiem ....
      • prolens Re: Pesar profilaktycznie? 27.07.07, 20:43
        lewana, mi ten sam gin z Karowej zalozyl pessar, ja na lezenie bym sie nie
        zdecydowala, a tak mialam poczucie bezpieczenstwa i moglam normalnie
        funkcjonowac. Bralam leki antygrzybiczne, nie mialam zadnych zakazen, odlezyn
        itp.
        Moglam miec zalozony szew zamiast pessaru, ale musialabym polozyc sie na dwa
        dni do szpitala, czego nie chcialam, no i gin twierdzil ze bezpieczniejszy jest
        pessar.

        optymist, a czemu pessar nie jest skuteczny?
        • optymist1 Re: Pesar profilaktycznie? 28.07.07, 10:39
          Dlaczego pessar jest nieskuteczny smile ?????
          Nie mam pojęcia, to opnia mojego lekarza. Ma prawie 30-letnie doświadczenie w
          tej branży ...... smile
          Niektóre szpitale odeszły juz w ogóle od pessarów, np. Klinika na Polnej w
          Poznaniu. Z tego co słysze, to ogólny zachwyt pessarami i szwami powoli odchodzi
          do przeszłości. Kiedyś zakładali jak leci, połowie pacjentek, a teraz wszyscy
          jacys ostroźni sie zrobili .....
          Gdzies był wątek o szwach i link do wyników badań klinicznych, z których
          wynikało, ze nie stwierdzono poprawy wyników (tydzien rozwiązania ciązy) u
          pacjentek, u których założono szew. Moze ktos ma namiary na podobne badania
          dotyczące pessarów ?
          Troche mnie rozwala jak ktos z całym przekonaniem twierdzi, ze donosił ciąże
          tylko dzięki pessarowi, czy szwowi ! Przecież nie wiecie na pewno jak by było,
          gdyby Wam tego nie założyli. Jak jakis lekarz juz założył szew czy pessar to
          później przeciez nie powie, ze to było zbędne smile tylko, ze to właśnie dzieki
          temu sie udało smile
    • anita334 Re: Pesar profilaktycznie? 27.07.07, 20:48
      Jestem pewna,że dzięki pessarowi donosiłam ciażę.Nie miałam żadnych infekcji.
    • anita334 lewana77 27.07.07, 20:53
      Śledzę twoje watki i mocno ci kibicuję.Odzywaj się czesto i pisz co u
      ciebie.Pozdrawiam gorąco,Ania
    • aneta17 Re: Pesar profilaktycznie? 27.07.07, 21:39
      ja jestem mamą trojaczków, trzy miesiące leżałam w szpitalu, a trafiłam tez z
      tego powodu krótka szyjka- obyło sie bez szwu i krązka - leżałam- mogłam
      wstawać i chodzic ale bardzo mało, ostatnie dwa miesiące szyjka 1 cm , wapno w
      kroplówce codziennie, fenoterol i opłacało się bo urodziłam w 35 tyg- dzieci
      duże i zdrowe. Mój ginekolog odradzał krążęk. Pozdrawiam
      • tusia21 pessar-super sprawa 31.07.07, 13:33
        Nie wiem, dlaczego odradzacie???
        Clotrimazol raz w tyg właśnie po to żeby nie było infekcji.
        Ja miałam założony w 19tc. I wiem, że dzęki niemu urodziłam po 36tc i moje
        dziewczynki są zdrowe!
        Jeżeli odradzacie to piszcie dlaczego. Zniechęcicie kogoś, komu pessar może
        uratować zdrowie dzieci!
        W niczym mi nie przeszkadzał, nie miałam infekcji, a czułam się psychicznie
        pewniej wiedząc, że dzieci są bezpieczniejsze.
        Jedyna wada, to brak współżycia, ale tobie już mniej zostało niż mi, kiedy
        miałam zakładanysmile
        • jenx Re: zdecydowanie super sprawa 31.07.07, 14:29
          popieram tusia21. O ile sa wskazania, moze pomoc. Mi zaczelo sie otwierac
          wewnetrzne ujscie szyjki. Pessar pomogl mi w normalny sposob funkcjonowac do
          35tc kiedy urodzilam. Gdyby nie wskazanie do cc, trzymal by jeszcze dluzej.
          Poczulam ogromna ulge po jego zalozeniu, doslownie. A zakazeniom mozna w prosty
          sposob zapobiegac.

          Trzymam za Ciebie kciuki lewanna77, tak jak pewnie wiekszosc na forum!
          Usciski
          • 100ania Re: zdecydowanie super sprawa 31.07.07, 16:14
            Tusia, Jenx - czy doczytałyście, że lewannie proponuje lekarz pessar profilaktycznie? Przy długiej i nierozwierającej się szyjce? Tu nie ma wskazań, bo ciąża bliźniacza sama w sobie nie jest wskazaniem do działań - jakby nie było - inwazyjnych. Wskazaniem do założenia szwu lub krążka jest rozwarcie ujścia zewnętrznego/wewnętrznego, skracanie szyjki, krótka i miękka szyjka. Jeżeli nic sie nie dzieje, to po co ingerować?
            • szklanapulapka2 Re: zdecydowanie super sprawa 31.07.07, 17:41
              Sorki dziewczyny, ze sie wcinam (czytam Wasze forum, bo starsznie pragnę mieć
              bliźniaczkismile, pierwszy transfer po in vitro nieudany, ale moze za drugim razem
              się uda), ale hania2005 też nie miałą wskazań do krążka czy szwu. Poszłą do
              lekarza najnormalniej w świecie, dobrze sie czując i... już było za późno na
              jakiekolwiek wskazania. Może, gdyby lekarz wczesniej zaproponował jej pessar
              kiedy nie było widocznych wskazań, to Barys i Jaś dzis by żyli. Tylko tyle
              powiem. I wiem, ze hania przy następnej ciaży na pewno będzie o niego walczyć.
            • jenx Re: zdecydowanie super sprawa 31.07.07, 18:04
              doczytalam... smile i nawet napisalam, ze jak sa wskazania to moze pomoc. mysle,
              ze najwlasciwsza osoba do oceny czy jest/nie ma potrzeby jest lekarz (o ile
              jest dobrym specjalista i mamy do niego zaufanie).
              pozdrawiam
    • optymist1 Re: Pesar profilaktycznie? 02.08.07, 18:38
      Chyba nikogo zamiarem nie jest, zeby odradzać czy zniechęcac kogos do pessara.
      Mi on ciagle chodzi po głowie wink ale troche też na ten temat poczytałam i po
      prostu mam watpliwości. Rozmawiałam z jedną położną, pracującą na oddziale
      gin-poł. i powiedziała mi, cytuję "u nas sie juz krążków nie zakłada"..... na
      pytanie dlaczego nie powiedziała mi nic odkrywczego, poza tym, co juz w tym
      watku padło, czyli "nieskuteczny", "infekcje" itd. Sama jestem ciekawa jak to z
      tymi pessarami jest.
      Pozdrawiam.
      • tusia21 Re: Pesar profilaktycznie? 02.08.07, 20:58
        optymist- nie zakłada, bo pewnie zakładają szwy.
        Mi też proponaował profilaktycznie. Ginekolog powiedziała, że z tym będzie
        bezpieczniej. Ja odmówiłam, a po tyg stwierdziłam, że brzuch coraz twardszy.
        Poszła do gin i okazało się, że szyjka miękka jak pergamin. Założyła od razu
        • lewana77 Re: Pesar profilaktycznie? 02.08.07, 21:20
          Hej!
          Dziekuje wsyztski za rady. Przemyslam za i przeciw i w sumie jestem
          przeciw...ale zdecyduje sie. Hania i Pszczel tak mi zapadly w pamiec sad(, ze
          wole dmuchac na zimne, zwl. ze tez mam w sumie skomplikowana sytuacje tylko
          "inaczej".
          Kciuki przydadza sie jak najbardziej, bardzo boje sie porodu tzn co sie tak
          naprawde okaze? Po ostatnim usg, lekarz (drPP) juz nie byl taki pewny tych
          wad...tzn byl, ale nie tak kategorycznie jak wczesniej...Przeciez dziecko, nasza
          Calineczka tak ja nazywamsmile mogla obumrzec w kazdej chwili, a pomimo tego zyje,
          pomimo malej ilosc wod i wad. Tylko i tak wiadomo, ze jakies wady sa...
          martwie sie jak to sie skonczy, zeby ona nie cierpila, i zebysmy my jakos to
          przetrwali. Trudne to bardzo. Mam wyrzuty sumienie, ze za malo mysle o naszym
          chlopczyku (w 28tc ma juz prawie 1100 kg to chyba ladny wynik?)
          • 100ania Re: Pesar profilaktycznie? 03.08.07, 07:48
            Lewanna jestes bardzo dzielna i trzymam za ciebie kciuki z całych sił. Waga chłopca to rzeczywiście ładny wynik. Przetrwacie te trudne chwile dla waszego synka. Musicie być bardzo silni.
    • optymist1 Re: Pesar profilaktycznie? 03.08.07, 10:53
      Lewana, trzymam kciuki, zeby wszystko sie ułożyło.
      U mnie juz 31 tc i chyba zaufam lekarzowi i skoro odradza, to nie bede naciskac
      na krążek. Mam nadzieje, ze przynajmniej w moim przypadku ma rację. Szyjkę juz
      od 20 tc mam skróconą, najpierw 28 mm a teraz 25 mm ale nie rozmięka, nie
      rozwiera sie. Po zwiększeniu dawki fenoterolu skurcze są słabsze i rzadsze. Moze
      taki urok tej mojej szyjki ? wink

      • 100ania Re: Pesar profilaktycznie? 03.08.07, 10:57
        Optymist trzymam kciuki. Oby do końca 37 tygodnia smile))
        • tusia21 Re: Pesar profilaktycznie? 03.08.07, 19:23
          Trzymam za was kciuki!
          Tak niedawno martwiłam się o swoje dziewczynki.
    • joana_2 Re: Pesar profilaktycznie? 01.08.08, 13:05
      Jestem w 20 tyg. ciąży.Jednocześnie odwiedzam 2 ginekologów, którzy
      nie wiedzą o sobie.Dla bezpieczeństwa, poza tym jeden z nich jest
      ginekologiem-endokrynologiem, a ja mam problem z tarczycą.Jednego z
      nich uważam za głównego prowadzącego moją ciążę i stosuje sie do
      jego zaleceń.Drugi dotychczas potwierdzał diagnozy "mojego
      głównego".Jednak ostatnio stwierdził, że skróciła mi sie szyjka
      macicy i konieczny jest Pesar lub założenie szwu i to szybko, bo w
      każdej chwili mogę stracić dziecko.Oczywiście nas to przeraziło, do
      tego szew zakłada się pod narkozą, 2-3 dni w szpitalu.Pytaliśmy go
      dalej, również o obecną długość szyjki (mówił tylko,że jest krótka),
      bo dotychczas słyszeliśmy (po wcześniejszych badaniach usg), ze w
      całości ma ona 3,7 cm - co jest OK.Odp, ze w badaniu zewnętrznym ma
      nie wi ecej niż 1,5 cm i nie jest dla niego ważne ile ma w całości ,
      bo to jest najważniejsze i nie robił już usg. Nasz główny dowiedział
      sie od nas wtedy, że jeszcze gdzieś chodzimy (nie komentował tego),
      natomiast stwierdził, że wszystko jest OK cała szyjka ma odpowiednia
      długość, poza tym łożysko jest "przodujące" (czyli umiejscowione
      bardzo blisko szyjki) i istnieje bardzo duze niebezpieczeństwo
      podczas ingerencji w szyjkę, że to łożysko zostanie uszkodzone i
      może dojść do poronienia i w tej sytuacji jest to NIEMOŻLIWE, ze
      wzgl.na ZYCIE DZIECKA, poza tym nie widzi takiej potrzeby.Prosił
      tylko,żebym się oszczędzała, bo szyjka jest wiotka.1/2 dnia leżę i
      to wszystko.W świetle dwóch tak różnych opinii wybraliśmy sie do
      Szpitala, gdzie takie szwy są zakładane, żeby skonsultować
      ostatecznie stan szyjki i usłyszeć, czy mozna i czy powinniśmy
      cokolwiek zakładać (szew,Pesar).Ich diagnoza potwierdziła opinie
      naszego głównego ginekologa, ze nie ma takiej potrzeby, bo w całości
      (czyli części zewnętrznej i wewnętrznej)ma razem 3,7 cm i, że
      łozysko jest tak ułożone, że NIE WOLNO teraz w żaden sposób
      ingerować, bo może dojść do uszkodzenia łozyska i przerwania ciąży.W
      ten sposób mieliśmy opinię 1 do 2.Nie zakładamy niczego na
      szyjkę.Mam nadzieję, ze wszystko będzie OK.Gdybymy tego nie
      skonsultowali, lekarz, który zalecał założenie szwów , Pesara zrobił
      by nam krzywdę.Pewnie usłyszelibyśmy później, że już i tak było za
      poźno i, ze to stan szyjki doprowadził do utraty dziecka a nie jego
      błędna i asekurancka diagnoza.Koszmar. W Szpitalu usłyszeliśmy, ze
      szwy, itp zakłada się w ostateczności a nie profilaktycznie.Wielu
      lekarzy robi to na wszelki wypadek, a to jest operacyjny zabieg i
      zawsze jest ryzyko.Radzę Ci skonsultować diagnozę tego lekarza
      jeszcze gdzieś.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • monika1975 Re: Pesar profilaktycznie? 27.08.08, 22:08
        Witajcie.Przeczytałam z uwagą wszystkie Wasze za i przeciw zakładaniu pesara.10
        lat temu będąc z synkiem w ciąży moja szyjka zaczęła się rozwierać nie wiadomo
        czego i lekarz założył mi pesar,już teraz nie pamiętam ile było tego rozwarcia i
        który to był miesiąc ale wiem że dosyć wcześnie.Szczęśliwie donosiłam malca do
        końca ciąży.Czułam się z pesarem bardzo bezpiecznie,nie miałam żadnych infekcji
        i moje życie codzienne nic się nie zmieniło.Niecały rok temu moja druga ciąża
        sama się rozwiązała z niewyjaśnionych przyczyn w 6-tym tygodniu ciąży.Teraz
        jestem na przełomie 5 i 6 miesiąca ciąż i dzisiaj właśnie zdecydowałam się na
        założenie pesara dla mojego spokoju a przede wszystkim dla bezpieczeństwa mojego
        maleństwa.Od 11-go tygodnia mam rozwarcie 0,5 cm,które na szczęście się nie
        powiększa ale dwa dni temu okazało się że moja szyjka się skróciła z 2,5 do 2
        cm.Lekarz uczciwie poinformował mnie że na tym etapie nie zakładają jeszcze
        pesara dopiero jak szyjka ma 1 cm rozwarcia a skraca się do 1,5 cm.Ale
        powiedział że czasami lepiej zaufać intuicji pacjentki.Nigdy nie wiadomo czy do
        następnej wizyty moja szyjka nie skróci sie więcej a wtedy jak powiedział jeśli
        osiągnie np.0,5 cm nie będzie już na co ją zakładać.Mówił o ewentualnych
        infekcjach ale kazał wziąć co 4 dni nystatynę albo clotrimazol.A tak jestem już
        bezpieczna.Dalej będę na siebie uważać ale wiem że pesar nie pozwoli na dalsze
        skracanie i rozwieranie się szyjki.Zycie mojego dziecka jest dla mnie
        najważniejsze a dzięki temu wiem że donoszę małą szczęśliwie do końca.Więc nie
        bójcie się,oprócz drobnego chwilowego dyskomfortu podczas zakładania wogóle jego
        nie czuć,infekcją można zapobiec a może to zapewnić psychiczny spokój tak
        przecież ważny,pozwoli Wam normalnie żyć bez przymusu leżenia plackiem a co
        najważniejsze uratować życie Waszego dziecka.Pozdrawiam
        • pinio33 Re: Pesar profilaktycznie? 23.09.08, 00:03
          Właśnie wróciłem ze szpitala. Zona poroniła w 24tyg. i choć lekarze nie
          potwierdzają, że winny jest PESAR to fakty są zgoła przeciwne. Do momentu jego
          założenia, a była to profilaktyka, ciąża była prawidłowa. NIe wiedzieliśmy czym
          jest PESAR bo nikt nie informował nas o zagrożeniu infekcją. Lekarz prowadząca
          mówiła, że krąrzek zwiększy bezpieczeństwo - komuś trzeba ufać. Więc w 2 tyg. po
          założeniu zaczęły się upławy. Lekarz informowała, że to normalne i nie ma powodu
          do niepokoju. Wizyty w gabinecie mieliśmy jeszcze 4 niepokój zony się
          powiększał. Wizyta w Klinice połozniczej rozwiała nasze wątpliwości -lekarz
          dyżurna powiedział po badaniu, że wszystko jest jak należy. Dwa dni przed
          feralnym dniem byliśmy na ostatniej wizycie u ginekolog prowadzącej ta wykryła
          infekcję i przepisała globulki. Kolejnego dnia krew na wkładce przekonała nas do
          konieczności szukania pomocy w szpitalu. Tam okazało się że nie ma już kogo
          ratować . Nasz dzidziuś z powodu infekcji nie może zostać donoszony. Moja
          ukochana poroniła. Dowieziałem się również, że jej stan jest ciężki. Teraz jest
          z nią wszystko w porządku jednak dzidziuś umarł choć był żywy i miał szanse
          żyć. Oczywiście żona wykonywała cytologie i posiew przed pesarium było tak jak
          należy. Po już nie. Ocencie więc same czy warto profilaktycznie stracić płód?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka