Dodaj do ulubionych

Nowi sąsiedzi

28.01.24, 12:54
Problem na razie teoretyczny, ale możliwy. Mieszkanie pode mną, w którym do tej pory mieszkała najpierw para seniorów, a potem samotna kobieta w średniem wieku z kotem, kupiła rodzina z dwójką dzieci. Dziewczynki, jedna wygląda na 5-6 lat, druga może 8-9. Do tej pory się jeszcze nie wprowadzili, ale dziś byli tam ciut dłużej i przez tą godzinkę była masakra. Dzieci biegały po mieszkaniu z takim przytupem, że u mnie na górze wibrował stół, a ojciec wydzierał się jak King Kong na amfie. Kompletnie nieznana dla nas sytuacja, bo średnia wieku w naszej kamienicy jest wysoka, ludzie do tego są bardzo spokojni i starają się sobie na włazić na głowę. Od lat, nawet jaki niektórzy mieli dzieci, było relatywnie cicho.
I co robi teraz ematka? Profilaktycznie smaruje jakiś grzeczny list o niezbyt grubych ścianach i dobrych sąsiedzkich relacjach licząc na dobrą wolę pomyleńców, czy wali za każdym razem w kaloryfer i wieczorami gdy dzieci idą do łóżka włącza na zmianę Marię Callas i Brucknera? Którą wersją jesteście i która faktycznie się u was sprawdziła? Jeżeli w ogóle.
Obserwuj wątek
    • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 12:57
      O super watek, tylko zapomnialas dodac ze mieszkasz w Niemczech i tam halasujacy sa natychmiast pacyfikowani.....moja znajoma musiala sie pozbyc psa bo sasiad zaczal donosic ze szczeka w domu ( maly piesek). Wiec zglos do dozorcy po prostu.
      Tylko rozumiem ze to jakas turecka rodzina wiec zachowuj sie spokojnie zebys nie zostala posadzona o rasizm smile
      • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:05
        Nie pisza asma bzdur.
        • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:08
          Pisze prawde, serio znajoma musiala zmienic psa ( oddac kundelka szczekajacego ) na jakas psia niemowe bo sasiad donosil. Ale to dzialo sie w bylym DDR.
          Potem przeprowadzila sie do BRD.
          • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:23
            Może nie było zgody na trzymanie psa i jak wyszło, musiała faktycznie pozbyć się psa lub się wyprowadzić
            • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:33
              nie no pisze ci ze chodzilo niby o halasowanie psa bo musiala wymienic na innego wink

            • hell-raiser1 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:23
              alpepe napisała:

              > Może nie było zgody na trzymanie psa i jak wyszło, musiała faktycznie pozbyć si
              > ę psa lub się wyprowadzić
              >
              Nie psy w domkach wielorodzinnych to niemowy i Asma ma rację.
              • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:30
                Ta. Zacytuj sygnatury spraw taniusza, ręczę, że nie znajdziesz.
            • sueellen Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 20:58
              alpepe napisała:

              > Może nie było zgody na trzymanie psa i jak wyszło, musiała faktycznie pozbyć si
              > ę psa lub się wyprowadzić
              >

              W cywilizowanych krajach psy poddaje się treningom by chodziły przy nodze, nie skakały na nieznajomych i nie szczekały bez powodu...
              • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 22:14
                A nie, podcina się struny głosowe, by nie słychać było szczekania.
                • sueellen Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 05:39
                  Nic nie wiem o okaleczeniu psów za to mój każdy znajomy chodzil na treningi i w razie potrzeby szkolenia przypominające. Widzę rożnice bo psow szczekających bez powodu nie słychać, psów szarpiących smycz nie widać a już skakanie na obcych ludzi na spacerze jest nie do pomyślenia.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:16
        Wyjątkowo ci odpowiem asma. Nowi sąsiedzi nie są Turkami. Mój mąż mówi, że facet wygląda wschodnioeuropejsko, ale ja go jeszcze nie widziałam, więc nie wiem, czy to tylko takie luźne skojarzenie.
        Mieszkania u nas są własnościowe, więc nie mamy żadnego "dozorcy". Wspólnota ma samorząd, ale to nie jest policja. Mieszkanie ma 100m2 więc nie należało do tanich, patologią ta rodzina być więc nie może.
        W kamienicy mieszka też rodzina Turków. To bardzo spokojni ludzie. On jest kierownikiem w IKEA, ona pracuje na zmiany jako pielęgniarka w szpitalu, nosi dżinsy i odkryte włosy. Mają dwie bardzo ładne córki w wieku nastoletnim, dziewczyny się uczą w szkołach średnich. Oprócz tego, że dziewczyny sporo zamawiają online i czasem odbieram ich paczki, w ogóle nie zauważam, że tam mieszkają.
        • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:21
          Prosze Snake
          pierwszy artykul z brzegu z google jak w niemczech zalatwic taka sprawe:

          Zakłócasz ciszę w dzień lub w nocy? Możesz dostać mandat w wysokości 50 000 euro

          www.mypolacy.de/wiadomosci/zaklocasz-cisze-w-dzien-lub-w-nocy-mozesz-dostac-mandat-w-wysokosci-50-000-euro/#google_vignette

          Przypomnij sobie w jakim panstwie mieszkasz i glowa go gory smile
          • rosapulchra-0 Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 03:21
            Artykuł 20 r. A gdzie oryginał?
            • ayelen40 Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 07:15
              To portal dla Polaków nieznających niemieckiego. Są tu tacy, nawet po kilkunastu latach pobytu.
        • gorzka.gorycz Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:03
          Co to znaczy "wschodnioeuropejsko"?
          • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:06
            Tam się kryje i Polak i Rosjanin i Chorwat a także Niemiec z DDRu


            To takie określenie żeby pokazać wyższość tych urodzonych w BRD wink
            • a.ax Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:26
              A ty jak wyglądasz?
          • figa_z_makiem99 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:46
            I kupił 100 m2 mieszkanie, więc nie może być patologią 😁
            • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:48
              W tureckiej dzielnicy są inne ceny niż w niemieckiej
          • septembra Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:49
            gorzka.gorycz napisała:

            > Co to znaczy "wschodnioeuropejsko"?

            Podobny do jego żony. Może to nawet rodzina?
          • niemcyy Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:37
            gorzka.gorycz napisała:

            > Co to znaczy "wschodnioeuropejsko"?

            Jak snake z tą różnicą, że to facet.

            big_grin
            • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:50
              Nie jak ja. Właśnie wróciłam ze spaceru. Nowe nazwisko już wisi. Zdecydowanie rosyjskie.
              • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:57
                To dobrze czy źle ?
              • kot_filemon88 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:01
                O cholera. To będziesz miała przynajmniej miała jakieś info o Putinie z pierwszej ręki.
              • gorzka.gorycz Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:44
                Rozróżnisz między rosyjskim a ukraińskim albo białoruskim? Wątpię.
                Ale nie o to pytałam. Co, wg. twojego męż oznacza „wschodnioeuropejski” wygląd??
                • gorzka.gorycz Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:45
                  Pytanie do Snake.
            • rosapulchra-0 Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 03:29
              Bardzo angielsko wyglądali panowie, którzy od czasu do czasu robilili sobie w srodku nocy sparing zrobić u nas na klatce schodowej. Skończyło 1,5 rocznym wyrokiem jedngo z nich. Wiem, bo byłam swiadkiem na sprawie.
        • kanna Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 15:21
          W jakim celu podajesz informację o urodzie córek z tureckiej rodziny?
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 19:08
            kanna napisała:

            > W jakim celu podajesz informację o urodzie córek z tureckiej rodziny?
            >

            Ot, tylko tak. Wyjątkowo śliczne dziewczyny. Nie wyglądają nawet na typowe Turczynki, tylko jakoś tak persko, jak z baśni o Szeherezadzie. Nie wolno mi napisać, czy jak?
      • wkswks Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 07:24
        Bzdury piszesz. Dzieciom wolno w dzień hałasować.
        Niech snake się modli, że jest to spowodowane nowym mieszkaniem a nie na stałe. Póki nie wrZeszczą i nie biegają po 20stej, wolno im.
    • ophelia78 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:02
      Jeśli jeszcze się nie wprowadzili to może mieszkanie jest puste, nieumeblowane i dlatego tak niesie i jest pogłos?
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:05
        Tak jest. Ale dziś ludzie nie mają zbyt wielu wygłuszaczy w postaci dywanów i zasłon, więc czarno to widzę.
        • eliszka25 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:09
          Nie potrzeba dywanów. Nigdy nie mieliśmy żadnych dywanów. W mieszkaniu w bloku nie było też zasłon i firanek, a i tak różnica pomiędzy pustym i umeblowanym mieszkaniem była ogromna, jeśli chodzi o niesienie się odgłosów, a nawet echo.
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:16
            To dodaje mi trochę nadziei.
            • novembre Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:08
              Ja w ubieglym tygodniu wymienialam kanape i juz sam jej brak w salonie spowodowal inna akustyke pomieszczenia. Mam nadzieje, ze jak sie wprowadza i umebluja, bedzie ciszej.
            • trampki-w-kwiatki Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 10:19
              Wniosą ciuchy, meble i powieszą obrazy i będzie cisza. W moim nowym pustym lokum nawet głupi odkurzacz hałasuje jak boeing.
    • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:03
      Ja bym poszła i zwróciła uwagę, ale jak się wprowadzą, to możliwe, że meble i wyposażenie nieco rozproszą dźwięki i nie będzie to uciążliwe.
      Generalnie sprawa wygląda tak, że to normalne odgłosy mieszkania, a jeśli mnie by zależało, zaoferowałabym na własny koszt wyłożenie u nich wykładziny.
      Ja u siebie w mieszkaniu zrobiłam sufit podwieszany, w jednej ubikacji niestety zrobiłam błąd i zostawiła to, co tam było, czyli nibypodwieszenie bez izolacji wełną i słyszę różnicę.
      • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:12
        ale wyczailas ze oni mieszkaja pod nia a nie nad nia wiec wykladzina nic nie zmieni
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:19
        Ja nad sobą nikogo już nie mam, więc te odgłosy są tylko z dołu. Pod tymi nowymi sąsiadami mieszka parka w mniej więcej moim wieku i wiem, że facet pracuje na zmiany. To jemu to walenie będzie pewnie bardziej przeszkadzało, ale on jest raczej zachowawczy. Ale nigdy nic nie wiadomo, takie ciche wody mogą kiedyś wybuchnąć. wink
        • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:28
          Kiedy mieszkałam na drugim piętrze, słyszałam czasem odgłosy dziecka z parteru, czyli podobnie jak u ciebie, ale nic mi nie przeszkadzało, gdyby mnie mocno przypiliło, to bym u siebie zaizolowała lepiej podłogę lub wygłuszyła dywanami. Sądzę, że to się zmieni po zamieszkaniu lokatorów.
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:16
            Ja u siebie na podłodze w większości pomieszczeń mam tretford, to są płytki wykładzinowe z wełny. One głuszą dobrze nasze kroki, ale wibracje z podłogi sąsiada idą ścianami i ciągami z toalety. W każdym mieszkaniu są dwie, w tych większych są dwie łazienki.
    • eliszka25 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:04
      Żadna z opcji. W pustym mieszkaniu jest straszny pogłos, więc normalnie wcale nie musi być tak źle. Poza tym dzieciaki w takich sytuacjach dostają często „małpiego rozumu” i biegają jak opętane, choć na codzień aż tak nie hałasują. Poczekałabym i zobaczyła co będzie, gdy się już wprowadzą. Gdyby nadal było źle, to zaczęłabym od rozmowy. Żadne anonimy czy walenie w rury.
      • chatgris01 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:05
        Zgadzam się z Eliszką.
        • milupaa Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:10
          Ja też. Na razie poczekać na rozwój sytuacji.
      • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:09
        zaczela bys rozmowy ze dzieci maja siedziec bez ruchu czy jakie?
        • milupaa Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:12
          Mieszkanie to nie jest plac zabaw, dzieci w domu mają mówić normalnym głosem i nie biegać jak wściekle. Moje też tego uczę 🙂
          • lauren6 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:55
            > Mieszkanie to nie jest plac zabaw

            🤣🤣🤣

            A na placu zabaw też mają nie biegać, bo przeszkadzają sąsiadom, którzy mają otwarte okna.

            Bawiące się dzieci to jest naturalny "odgłos" miasta. Znak, że miasto żyje, a nie jest emerycką umieralnią.

            Moje dzieci zdecydowanie nie są bezstresowo wychowywane, ale na głowę nie upadłam, żeby je strofować za zabawę. Oczywiście godzin ciszy nocnej mają przestrzegać. Nikt z sąsiadów się nie skarżył, ale może otaczają nas normalni ludzie.
            • wunder-gaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:04
              lauren6 napisała:
              > Bawiące się dzieci to jest naturalny "odgłos" miasta. Znak, że miasto żyje, a n
              > ie jest emerycką umieralnią.

              Jeszcze imprezujący dorośli udowadniają że miasto żyje.
            • milupaa Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:37
              Na placu zabaw mają robić co chcą. Od tego on jest. Na sali zabaw to samo. Ja nie mam takiego problemu bo plac zabaw jest w lekkim odstępie od bloków i jest wokół dużo drzew więc hałasu tak nie słychać.
            • hell-raiser1 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:25
              lauren6 napisała:

              > > Mieszkanie to nie jest plac zabaw
              >
              > 🤣🤣🤣
              >
              > A na placu zabaw też mają nie biegać, bo przeszkadzają sąsiadom, którzy mają ot
              > warte okna.
              >
              > Bawiące się dzieci to jest naturalny "odgłos" miasta. Znak, że miasto żyje, a n
              > ie jest emerycką umieralnią.
              >
              > Moje dzieci zdecydowanie nie są bezstresowo wychowywane, ale na głowę nie upadł
              > am, żeby je strofować za zabawę. Oczywiście godzin ciszy nocnej mają przestrzeg
              > ać. Nikt z sąsiadów się nie skarżył, ale może otaczają nas normalni ludzie.
              Być może młodsi bo starsi nie dali by ci spokoju .
            • mava12 Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 08:58
              >Bawiące się dzieci to jest naturalny "odgłos" miasta. Znak, że miasto żyje,

              no wiesz... punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
              Ja mam jeden balkon przy sypialni (i w całym pionie są tu sypialnie domniemywam, bo taki pokój na uboczu) a jednocześnie jest tu komputer, na którym pracuję. W mieszkaniu, pod moim, jest trójka dzieci, w tym 2 dziewczynki w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym. I te dziewczynki urządziły sobie na balkonie "plac zabaw", Siedziały tam po kilka godzin, śpiewając, grając, wrzeszcząc, piszcząc, kłócąc się itd itp. I to w każdy letni dzień się odbywało. No jednak dosyć mi to przeszkadzało bo jakbym chciała mieć wrzeszczące dzieciaki za oknem, od 9.00, to zostałabym przedszkolanką a nie jestem.
              Co ciekawe tego chłopca nigdy nie słyszałam, zawsze siostrzyczki...Nie mam doświadczenia z dziewczynkami bo sama mam synów, chyba na szczęście bo jakos łatwiej się dogadać i nie ma fochów.
              Uporczywy hałas od 6.00 do 22.00 to nie jest 'normalne", wbrew pozorom i nie jest to naturalny odgłos miasta.
              Z tym że u mnie to krótka piłka. Ja rozumiem, że od czasu do czasu ktos hałasuje nadmiernie, impreza czy jakis drobny remont, dzieciaki biegają bez kapci ale "uporczywy hałas" dzień w dzień, potrafię spacyfikować. Dziewczynki też przeniosły się na balkon od strony salonu, czyli do części dziennej. Nie bez powodu tak nazwej.
        • eliszka25 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:20
          Dzieci nie muszą siedzieć bez ruchu żeby nie hałasowały tak, że przeszkadza to sąsiadom. Miałam małe dzieci mieszkając w bloku i nikt nie skarżył się nigdy na hałas. W takich sytuacjach często wystarczy normalna rozmowa, w której poruszy się problem. Bywa, że hałasujący mają to w nosie i trzeba sięgnąć po inne środki, ale u mnie do tej pory działała zwykła rozmowa.
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:33
            W naszym domu też były już małe dzieci. Mieszkam tam już dłużej. Dwie dziewczyny sąsiadki obok zdążyły dorosnąć, skończyć studia i w tym roku same stały się matkami odwiedzając moją sąsiadkę z niemowlakami, których w ogóle nie słyszę. Więc są dzieci i dzieci. Sąsiadka ma nawet fortepian w domu i ten mi nie przeszkadza, bo to inny rodzaj hałasu. Używa go zresztą umiarkowanie. Ale to walenie w podłogę i wrzask, to jednak coś innego.
            • eliszka25 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:51
              Nie dam ci gwarancji, że jak już zamieszkają, umeblują się, to będzie cicho, ale w pustym mieszkaniu wszystko słychać bardziej. Poczekałabym aż się wprowadzą i urządzą.
              • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:52
                Nie podjudzajcie jej, chodzi o dwie dziewczynki juz duze ktore zapewnie najchetniej siedza na tablecie.
                Serio jaki halas moga wygenerowac dwie duze dziewczynki?
                Moze Snake sie cos snilo?
            • mava12 Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 09:10
              >Ale to walenie w podłogę i wrzask, to jednak coś innego.

              jesli to rosyjsko brzmiące nazwiska to jednak nie spodziewałabym się, że będzie lepiej. To jednak inna kultura, nie ujmujac nikomu ale oni mogą sobie nawet nie zdawać sprawy, że cos jest nie tak, dla nich to normalne bo w takich warunkach wyrośli, tak było "zawsze" i nikomu to nie przeszkadzało.
              Zresztą naszym ematkom też wydaje się normalne takie zachowanie, co widac po wpisach. Bo to "tylko dziecko" wiec wszyscy dookoła muszą bić pokłony.
              • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 12:29
                mava12 napisała:


                > jesli to rosyjsko brzmiące nazwiska to jednak nie spodziewałabym się, że będzie
                > lepiej. To jednak inna kultura, nie ujmujac nikomu ale oni mogą sobie nawet ni
                > e zdawać sprawy, że cos jest nie tak, dla nich to normalne bo w takich warunkac
                > h wyrośli, tak było "zawsze" i nikomu to nie przeszkadzało.


                No nie wiem. Patologia nie kupuje tak drogich mieszkań, bo ich na to nie stać. To 100m2 w dobrym położeniu. Muszą mieć więc dobrą pracę. Więc nie chcę sugerować, że jak ma rosyjskie nazwisko, to musi by z góry taki owaki. Nasi Turcy w kamienicy, są też wyjątkowo nietureccy. A jak ktoś wyrósł w innej kulturze, to musi zostać poinformowany o tym, że u nas reguły są inne. Liczę trochę na wsparcie sąsiada pod tymi nowymi, bo on już rzucił trochę sarkastyczny komentarz typu "przyjdzie życie do chałupy" mocno się przy tym krzywiąc, a to wskazuje, że nie jestem w swoich obawach jedyna.
                • ayelen40 Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 12:42
                  Patologia kasiasta też istnieje...
      • mallard Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:22
        eliszka25 napisała:

        > Żadna z opcji. W pustym mieszkaniu jest straszny pogłos, więc normalnie wcale n
        > ie musi być tak źle. Poza tym dzieciaki w takich sytuacjach dostają często „mał
        > piego rozumu” i biegają jak opętane, choć na codzień aż tak nie hałasują. Pocze
        > kałabym i zobaczyła co będzie, gdy się już wprowadzą. Gdyby nadal było źle, to
        > zaczęłabym od rozmowy. Żadne anonimy czy walenie w rury.

        O! I to jest najmądrzejsze, co do tej pory tu przeczytałem
    • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:06
      Szybka jesteś. Jeszcze się nie wprowadzili.
    • mieszkanienaturalnie Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:08
      Ej no, kto jak kto, ale ty sobie z sąsiadami poradzisz. Dowalisz jeden z forumowych tekstów i uciszą się na wieki.
      • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:10
        10/10

        Snake tu nas kokietuje niby ze bazradna ale mysle ze King Kong nie ma zadnych szans w tym starciu
      • milupaa Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:15
        Ale może ona tylko na forum jest taka, taki image 😉
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:24
        Generalnie to ja jestem w lepszej pozycji, bo mieszkam nad nimi i mam elastyczny czas pracy, więc mogę spać, gdy oni są w szkołach/pracują, a hałas robić, gdy oni chcą odpoczywać/spać. Tu chodzi jednak o zachowanie pewnych reguł. To jest spokojny dom i takim ma pozostać. Ja z nimi nie mam nawet zamiaru specjalnie rozmawiać.
        • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:27
          Poczekaj aż się wprowadzą. Mieszkanie pewnie puste a dzieciaki wariują w przestrzeni. Ja wiem, może nie powinny ale teraz spasuj.
      • alina460 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:32
        Że niby ich zamorduje? 😀
        • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:34
          To tak, przeciez napisala wyraznie: To jest spokojny dom i takim ma pozostać

          Trupy na pewno nie beda halasowac
        • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:35
          No, mąż mnie trzymał za koniec piżamy, jak chciałam z tasakiem lecieć na dół i robić dżihad. wink
    • homohominilupus Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:09
      Poczekaj aż się wprowadzą i dopiero wtedy ewentualnie działaj.
    • ayelen40 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:10
      U nas w domu obok wprowadziła się samotna matka z trzema chłopcami. Darcie ryja od rana do wieczora w ogrodzie. Sąsiedzi co rusz zwracają uwagę. Najmniej przeszkadza nam, choć przy śmierdzącym grillu co dwa dni też nie wytrzymaliśmy.
      • ayelen40 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:12
        A parę domów dalej był protest przy trampolinie używanej od 7 rano w niedzielę. Niektórzy w ogóle nie liczą się z otoczeniem.
    • smoczy_plomien Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:11
      Moje dzieci zawsze w nowym miejscu wariują - muszą obiec każdy nowy kąt wink Z czasem minie. Na razie nic bym nie robiła z tym.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:24
        Liczę na to.
    • mama-ola Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:20
      Może dzieci były podekscytowane nowym miejscem, a ojciec był nerwowy z powodu przeprowadzki. Z czasem się wyciszą, wejdą w rutynę. Poczekałabym z komunikatami.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:27
        Dlatego dziś nie reagowałam. Cały czas czekam aż się wprowadzą. Raz był tam już jakiś spec, trochę borował, ale umiarkowanie, bo mieszkanie przeszło rok temu remont, więc wiele tam pewnie robić nie będą. Więc nie chodzi o to, by była grobowa cisza, ale chciałam wiedzieć, jak inni sobie w takich sytuacjach radzą, albo nie radzą.
        • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:36
          Czekają aż się wprowadzą. Dwa, nie wiem co to musiałyby być za hałasy aby mi przeszkadzały. |Mieszkałam w grobowi i nie, dziękuję.
          • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:36
            Grobowcu.
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:11
            Przecież napisałam jakie. Dzieci waliły tak, że podłoga wibrowała, a wraz z nią mój stół. To NIE SĄ normalne odgłosy. A facet wrzeszczał, jakby go prąd kopnął. W takich wypadkach to u nas dzwoni się normalnie na pogotowie, bo to oznacza, że kogoś mordują. A mieszkania są tak ciche, że jak kiedyś włamali się do kamienicy i ograbili trzy mieszkania pod nami, wynosząc nawet sprzęt elektroniczny, to ja będąc w tym czasie domu, nawet tego nie zauważyłam.
            • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:28
              Masz nerwicę, że już musisz planować co będzie jak się wprowadzą? Poczekaj. Szkoda serca.
      • danaide2.0 Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 12:50
        Ojciec na pewno się darł, by dzieciaki się uciszyły, bo zdenerwują sąsiadów.
    • bazia_morska Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:25
      Taka asertywna babka i pytasz, czy walić w kaloryfer? 2/10.
      • conena Re: Nowi sąsiedzi 29.01.24, 10:07
        bazia_morska napisała:

        > Taka asertywna babka i pytasz, czy walić w kaloryfer? 2/10.


        otóż to, też jestem mocno zaskoczona wątkiem. ilustracja powiedzonka "gwiazda w necie, ***** w świecie".
    • zosia_1 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:30
      Przeprowadzić się do lasu
      • alina460 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:33
        W lesie też będą głośni sąsiedzi.
      • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:35
        W zaglebiu ruhry nie ma lasow
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:40
        Jak wprowadzą teleportację, to chętnie. Jak na razie cenię sobie życie w cywilizacji i cywilizowanych sąsiadów. W miejskim domu nie musi być głośno. Gdybym chciała głośno, to wprowadziłabym się do blokowca z socjalnymi mieszkaniami, albo do któregoś z domów przy A40.
        • boogiecat Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:03
          snakelilith napisała:

          > Jak na razie cenię sobie życie w cywili
          > zacji i cywilizowanych sąsiadów. (…)Gdybym c
          > hciała głośno, to wprowadziłabym się do blokowca z socjalnymi mieszkaniami, alb
          > o do któregoś z domów przy A40.

          Oftopowo - czy w Niemczech sa obowiazkowe kwoty mieszkan socjalnych w nowych konstrukcjach?
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:32
            Nie wiem. Ale chyba nie, bo u mnie takich nie ma.
          • wkswks Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 07:31
            Tak, ale na 20 czy 25 lat od wprowadzenia się. Potem możesz wykupić. Pewnie też zależy od landu.
            I są bloki, które od razu mają mieszkania własnościowe.
            • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 11:06
              Jedynie budownictwo dofinansowane przez państwo może mieć takie regulacje, w żadnym wypadku prywatny sektor.
              • wkswks Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 13:44
                W Monachium innych nie postawisz. Znam jedynie jeden blok, gdzie wszystkie mieszkania są własnościowe ale wyłącznie dla emerytów.
                • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 14:47
                  Pytanie było, czy każdy nowy budynek musi mieć kontyngent mieszkań socjalnych. No więc, nie. W mojej dzielnicy dużo się teraz buduje. Albo więc wyburza się budynki wybudowane zaraz po wojnie, bo te nie spełniają dzisiejszych standardów i stawia nowoczesne, albo remontuje stare przedwojenne kamienice, bo retro w starej cegle z wysokim sufitem jest zawsze w modzie. Wszystkie są raczej luksusowe i przeznaczone na własnościowe mieszkania, jak informują tablice na placu budowy. Gendryfikacja.
                  Nasz kompleks (4 połączone ze sobą kamienice) wybudowany już w latach 80 tych, od początku jest tylko i wyłącznie w prywatnej dłoni, wszystkie mieszkania są własnościowe i nie ma tu mieszkania mniejszego niż 80m2. Socjalne są zwykle mniejsze.
                  Ale wiele mieszkań do wynajęcia w naszym mieście jest w rękach różnych spółdzielni, jak tam to dokładnie funkcjonuje i czy mają stały kontyngent mieszkań socjalnych nie wiem, ale to nie są mieszkania własnościowe, czyli nie do wykupienia, ani dziś, ani nigdy.
                  A bloków to dziś nikt już nie buduje, bo ludzie nie chcą tam mieszkać. W moim mieście są dwa stare blokowiska z lat 70 tych i tam nie mieszkają zamożni ludzie.
                  No ale u mnie nie Monachium. Mieszkanie 60m2 do wynajęcia, z trzema małymi pokojami i starą łazienką, przy głośnej ulicy zawsze znajdziesz.
      • homohominilupus Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:08
        zosia_1 napisała:

        > Przeprowadzić się do lasu


        3, 2, 1 i jest!!!
    • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:39
      😃🤣😂 jeszcze sie nie wprowadzili...
      No coz, tak to jest w budynkach wielorodzinnych, bez porownania z domem wolnostajacym z ogrodem w miescie. Do budynku wielorodzinnego wprowadzilabym sie gdyby innej opcji nie bylo, ale tak sie nie stanie
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:43
        Wolnostojące domy z ogrodem w moim mieście kosztują jakieś 3- 6 milionów euro. Gdybym miała tyle zbędnych pieniędzy, to kupiłabym sobie dom w zupełnie innym regionie, a nawet kraju.
        • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:49
          zamiast 100 metrow mieszkania w takiej niezdrowej okolicy wolalabym 50 w bawarii czy innym fajnym miejscu. Po co dwom staruszkom taki duzy lokal, pomyzlalabym nad zamianom
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:03
            To jedź do Bawarii zamiast smolić smęty. Mnie powietrze pod Weißwurstäquator nie służy.
          • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:54
            ja tez nie mieszkalabym gdzies w centrum pelnym smogu, w niewygluszonym mieszkaniu z halasujacymi sasiadami
        • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:10
          snakelilith napisała:

          > Wolnostojące domy z ogrodem w moim mieście kosztują jakieś 3- 6 milionów euro.
          > Gdybym miała tyle zbędnych pieniędzy, to kupiłabym sobie dom w zupełnie innym r
          > egionie, a nawet kraju.

          😔 no domy wolnostojace tanie nie sa, u mnie tez, wiec masz na co cie stac.😃🤣😂
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:19
            ritual2019 napisał(a):


            > 😔 no domy wolnostojace tanie nie sa, u mnie tez, wiec masz na co cie stac.😃
            > 🤣😂

            Przestań pierdzić najma. Ja wiem jak wyglądają te "wolnostojące domy" w UK. To są szeregowe baraki ze ścianami z dykty.
            • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:30
              snakelilith napisała:

              > ritual2019 napisał(a):
              >
              >
              > > 😔 no domy wolnostojace tanie nie sa, u mnie tez, wiec masz na co cie s
              > tac.😃
              > > 🤣😂
              >
              > Przestań pierdzić najma. Ja wiem jak wyglądają te "wolnostojące domy" w UK. To
              > są szeregowe baraki ze ścianami z dykty.

              Chcialabys co? Wiem, frustracja cie dusi kazdego dnia, misery, misery...😃😃😃
              • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:33
                ritual2019 napisał(a):


                > Chcialabys co? Wiem, frustracja cie dusi kazdego dnia, misery, misery...😃😃😃


                Was?
                • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:44
                  Najma złapała pracę jako pomoc nauczycielki w ukeju i bonusowego zagranicznego tatusia 2.0 dla swojej progenitury. Nie psuj jej dnia na forum.

                  Wiemy, wiemy jesteś bardzo bogata i jeszcze bardziej kulturalna.
              • manon.lescaut4 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:14
                No ciebie na pewno byłoby stać na ten dom 😀 sama co najwyżej byś kupiła sobie Ninja Foodi i może wyjdzielila ensuite w szeregowce.
                • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:35
                  Coś masz do Ninja Foodi, czy to jakaś reklama? Wpadło mi to chyba w oczy, córce kupilam ninję z przegródkami, a sobie bym to kupiła, tylko nei mam gdzie dać już w kuchni.
                  • manon.lescaut4 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:43
                    Nie, nie mam, ale najmą chyba lubi, bo podkreśla fakt jego posiadania często. Przepraszam - lubią! Z facetem z takim stanem posiadania należy łączyć się w jedność smile
                    A wracając do Ninja Foodi, to miałam okazję poużywać kilka lat temu, jak mój brat kupił a mieszkał wtedy ze mną. Wyprowadził się, zabrał ze soba, czasem mi go (sprzętu kuchennego) brakowało, ale nie na tyle, by samej kupić.
                    • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:38
                      ale jak ze wszystkim Ninja Foodi byl wyjatkowy kiedys, a teraz jest mase air fryerow i multicookow podobnej jakosci na rynku w nizszych cenach.
                      • manon.lescaut4 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:18
                        Tak, air freyera używaliśmy całe lata temu, aż się zużył i brat wymienił go właśnie na wielofunkcyjnego Ninja Foodi. Fajna rzecz, ale czy niezbędna, jeśli masz rozmaite naczynia, kuchenkę i piekarnik?
                        • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:34
                          ja mysle ze oszczedza energie i szybciej dziala air fryer niz wiekszosc piekarnikow ze wzgledu na wielkosc.

                          Tzn ja mam air fryer jako funkcje w piekarniku Samsunga i ten piekarnik pozwala mi na pieczenie tylko w polowie piekarnika i nie trzeba calosci nagrzewac. Mam tez Air Fryer Tefala Genius ( sie zowie)
            • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:41
              >o są szeregowe baraki ze ścianami z dykty.

              no nie wiesz. Wiekszosc to domy wiktorianskie, ktore stoja od czasow kiedy dykty nie istnialy. Szeregowe sa tylko w centrach miast gdzie jest ciasna zabudowa. A UK to nie same centra miast.
      • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:45
        Oh really, w domu z ogrodem masz cały wachlarz hałasów dochodzących z sąsiednich ogrodów, jak masz pecha to masz pecha i tyle
        • mieszkanienaturalnie Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:49
          Dokładnie, plus szczekające kundle zostawiane na całe dnie w ogrodach. Kwestia szczęścia i pecha, jak ze wszystkim.
          • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:56
            > plus szczekające kundle zostawiane na całe dnie w ogrodach.

            to chyba w Polsce. W UK jak pies jest caly dzien w ogrodzie i szczeka to ci sie zwala na leb sluzby. To nie te czasy kiedy pies mogl mieszkac w budzie i na lancuchu byc
            • mieszkanienaturalnie Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:07
              I te służby zakazują psu szczekania?
              • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:13
                mieszkanienaturalnie napisał(a):

                > I te służby zakazują psu szczekania?

                OJP
              • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:33
                >I te służby zakazują psu szczekania?

                you made my day ahahaha
                • mieszkanienaturalnie Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:58
                  Dobrze że nie napisałaś „zrobiłaś mi dzień”, bo wyjątkowo mam na to alergię.
                  • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:01
                    A ja mam straszną alergię na łamiącą wiadomość
                  • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:19
                    to chyba zartem ludzie uzywaja po polsku na zasadzie thank you from the mountain Baranczaka
                    • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:36
                      Już nie, już weszło do polszczyzny, jak dowozić, dowieźć wyniki etc.
                      • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:39
                        ja nie polonistka ale dowozic i dowiezc to chyba od zawsze bylo. Jedno to czas dokonany a drugi nie. Inne znaczenie
          • rosapulchra-0 Re: Nowi sąsiedzi 30.01.24, 10:26
            Chyba snisz z tymi szczekającymi psami w ogrodach. Wystarczy jeden teleon do councilu i szybciutko zajmują się sprawą.
        • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:50
          Oczywiście. Przede wszystkim, co znaczy wolnostojący? Gdzie niby w mieście ma się tak dużą posesję, że sąsiadów się nie widzi i nie słyszy? Jak ma się pecha, to zaraz za żywopłotem ludzie robią imprezy od rana do wieczora, a nawet w nocy, grillują, gonią szczekające psy i mają w doopie sąsiadów, bo wolność Tomku.... Koleżanka tak miała.
        • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:11
          nellamari napisała:

          > Oh really, w domu z ogrodem masz cały wachlarz hałasów dochodzących z sąsiednic
          > h ogrodów, jak masz pecha to masz pecha i tyle

          Nie, zalezy od dzielnicy, im drozsza tym bardziej kulturalni ludzie. Wiec nie, nie mam innych odglosow niz kosiarka od czasu do czasu.
          • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:17
            Zlituj się - kasa nie ma żadnego przełożenia na kulturę osobistą. No chyba, ze ty z Zenkowego klanu.
            • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:21
              Ona pyerdzieli jak potłuczona. Co mi po kulturze osobistej dzielnicy, jak wprowadzi się jeden dzięcioł i już nie ma spokoju. Kulturę to ja miałam do tej pory, czyli od 25 lat, bo tyle tu już mieszkam.
              • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:32
                Po prostu nie trafiła jeszcze sąsiadowego bingo - pety, pies, piski, popijawa i przemocowcy.
            • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:31
              nellamari napisała:

              > Zlituj się - kasa nie ma żadnego przełożenia na kulturę osobistą. No chyba, ze
              > ty z Zenkowego klanu.

              Moze u ciebie nie ma, w sumie to wlasciwie nie dziwi, ma to swoje korzenie.
              • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:40
                Widzisz, Ty nawet nie używasz zwrotów grzecznościowych, a podobno mieszkasz w bogatej dzielnicy...
                • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:51
                  nellamari napisała:

                  > Widzisz, Ty nawet nie używasz zwrotów grzecznościowych, a podobno mieszkasz w b
                  > ogatej dzielnicy...

                  Ale do kogo mam ich uzywac? Przeciez ty takich nie zrozumialabys, z szoku bys nie wyszla do konca swoich miserable days.😃
                  • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:59
                    Najma na dorobku, czyli kasa i klasa w pełnej krasie smile
                    • manon.lescaut4 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:25
                      Na dorobku czyli jak nie dać się wyrzucić z nieswojego domu?
          • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:07
            big_grin
          • turbinkamalinka Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:36
            ritual2019 napisał(a):

            > nellamari napisała:
            >
            > > Oh really, w domu z ogrodem masz cały wachlarz hałasów dochodzących z sąs
            > iednic
            > > h ogrodów, jak masz pecha to masz pecha i tyle
            >
            > Nie, zalezy od dzielnicy, im drozsza tym bardziej kulturalni ludzie. Wiec nie,
            > nie mam innych odglosow niz kosiarka od czasu do czasu.

            Czyli mieszkasz w slamsach? Bo twoja kultura o tym swiadczy
      • veryvery Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:29
        Mieszkając w domu wolnostojącym też można mieć głośnych, uciążliwych sąsiadów. Ja mieszkam w bloku ale w sąsiedztwie osiedla domów jednorodzinnych. Co wieczór dolatuje do mnie stamtąd szczekanie psów. Wystarczy że jeden zacznie i inne się dołączają, potrafi to trwać godzinami. Ja zamknę balkon to mam spokój ale urwica by mnie brała gdybym mieszkała na tym osiedlu
        • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:52
          Widzisz, u mnie ludzie maja psy ale jakos one nie specjalnie szczekaja....a juz na pewno nie calymi dniami w dodatku grupowo.
          • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:00
            >, u mnie ludzie maja psy ale jakos one nie specjalnie szczekaja..

            bo w UK nie wolno by pies cale dnie darl sie w ogrodzie- nuisance animal problem. Trzeba psa wprowadzic do domu jesli to jeden z ujadaczy, bo inaczej mozna miec problem z Councilem. Ludzie zwazaja na sasiadow.
        • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:58
          > w domu wolnostojącym też można mieć głośnych, uciążliwych sąsiadów

          no ale jednak odleglosc miedzy tymi domami jest wieksza niz w niewygluszonym mieszkaniu.

          Kiedys mieszkalam w Polsce podczas studiow w mieszkaniu gdzie slyszalam jak Bartkowiak pietro wyzej uprawia seks z zona. Nie do wytrzymania bylo to. Corka szla na msze w niedziele a oni systematycznie co tydzien o tej samej godzinie....
          • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:02
            Dokladnie, nawet jesli sasiedzi sa glosni to ich za sciana , nad sufitem czy pod podlaga nie ma. Meble sie nie trzesa bo dzieci biegaja i nie slychac darcia jap. Pomijam juz fakt ze nikt pod oknami nie smoli papierosow (co to za patologia ktora komus tak robi?) a pranie moge zrobic w dodwolnym dniu i o dowolnej godzinie.
    • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:40
      Miałam kiedyś podobny problem, ale nie z rodziną a starszym sąsiadem który nas budził regularnie o 5 rano. Napisałam mu list, bardzo grzeczny, podpisałam się. Sąsiad się obraził. Także sądzę, że (będzie dość pesymistycznie) przy złej woli drugiej strony nie da się nic zrobić. Więc spróbowałabym grzecznie najpierw. A potem... Nie wiem jakie są u was zwyczaje sąsiedzkie, może jak będą przeszkadzali większej liczbie sąsiadów to będzie można coś zrobić. Bardzo współczuję, bo ja jestem totalnie wrażliwa na hałas i doprowadza mnie on do szału.
      • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:41
        Może szedł do pracy?
        • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:44
          Nie. Emeryt. Nawet chciałam wątek założyć na ematce. Finalnie zdecydowalam się na ten list, wydawało mi się to optymalne rozwiązanie. Gdyby nie fakt, że jakoś kojarzył i lubił mojego męża to by się skończyło chyba wojną.
          • mieszkanienaturalnie Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:48
            Ale przestał was budzić po tym liście?
            • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:52
              Przez jakiś czas tak. A potem mu wróciło ale myślę że jednak się ogranicza. Tylko nie sądzę że to ze względu na list a raczej ze współczucia że fajny facet którego lubi mieszka z taką zołzą wink
        • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:46
          U mnie ludzie też wstają tak wcześnie do pracy, ale oprócz lekkiego szumu wody w rurach (w sumie nie wiadomo nawet u kogo) nie słychać niczego.
          • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:49
            snakelilith napisała:

            > U mnie ludzie też wstają tak wcześnie do pracy, ale oprócz lekkiego szumu wody
            > w rurach (w sumie nie wiadomo nawet u kogo) nie słychać niczego.

            Nie, to nie były odgłosy porannego krzątania się.
          • kropkacom Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:49
            Niektórym przeszkadza wszystko.
            • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:53
              kropkacom napisała:

              > Niektórym przeszkadza wszystko.

              Niektórym z pewnością. Słyszę tylko jego więc to raczej nie to.
          • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:51
            Czyli potwierdza sie ze dzielnica robotnicza bo wybywaja na zmiany. Nie ze inteligencja co wstaja pozniej i teleworkuja?
            • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:01
              W Niemczech nie mamy komputerów, więc teleworkowanie oddelegowujemy do progresywnej wschodniej Europy.
            • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:11
              Tak, taki np szpitalny czy uczelniany lumpenproletariat, który zakłada białe fartuchy albo zaczyna zajęcia ze studentami o 8 rano. Nie to co konsultantka oriflame na zdalnym, co to wstanie później i poteleworkuje przy kafci.
    • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:48
      Ja mam śpiewająca sąsiadkę, która do tego często rozmawia na głośnomówiącym w ogrodzie i chichocze jak charkająca hiena… od circa 10 lat wisi kosa w powietrzu także ten
      • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:51
        nellamari napisała:

        > Ja mam śpiewająca sąsiadkę, która do tego często rozmawia na głośnomówiącym w o
        > grodzie i chichocze jak charkająca hiena… od circa 10 lat wisi kosa w powietrzu
        > także ten

        Moja znajoma kiedyś do takiego głośnomówiącego wprawdzie w swoim ogrodzie ale słyszalnie na całą okolicę, sąsiada zagadała w temacie ostatniej rozmowy. Wkurzył się ale ściszył głos.
        • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:56
          Niestety opcja nie dla mnie, bo mam ochotę ja zaciukać gołymi rękami jak tylko ją słyszę. Na razie ratuję się głośnikiem Bluetooth z jakimiś smętami, ale szkoda minionych sąsiadów. Siedzę wiec cierpliwie nad brzegiem rzeki …
          • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:03
            nellamari napisała:

            > Niestety opcja nie dla mnie, bo mam ochotę ja zaciukać gołymi rękami jak tylko
            > ją słyszę. Na razie ratuję się głośnikiem Bluetooth z jakimiś smętami, ale szko
            > da minionych sąsiadów. Siedzę wiec cierpliwie nad brzegiem rzeki …

            Rozumiem sad ja miałam wiele wymyślonych planów straszliwej śmierci mojego upierdliwego sąsiada.
            • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:06
              Ja zawsze uśmiecham się w duchu jak ja widzę odpalajacą kolejnego peta… nadzieja umiera ostatnia smile
              • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:09
                nellamari napisała:

                > Ja zawsze uśmiecham się w duchu jak ja widzę odpalajacą kolejnego peta… nadziej
                > a umiera ostatnia smile

                Oraz humor wink ale gdybym mogła to bym ci jednak wypożyczyła tę znajomą, ona nie ma żadnych zahamowań.
                • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:15
                  Mnie hamuje jedynie wizja więziennej celi i pełna świadomość, że żadna rozmowa nie pomoże, bo to importowana pani w typie own your space.
                  • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:19
                    No to widzisz, mojej znajomej by to w ogóle nie hamowało. Ja się czasem cieszę że nie mieszkamy w USA, bo ona by broń miała regularnie w użyciu. Ale tak naprawdę, to zwykle wystarcza chamstwo i zdecydowanie. Ona się nie zastanawia, ona naciera jak bykowa i to w 99% działa.
                    • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:22
                      Dobra, przekonałaś mnie. Pożycz znajomą smile
              • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:25
                nellamari napisała:

                > Ja zawsze uśmiecham się w duchu jak ja widzę odpalajacą kolejnego peta… nadziej
                > a umiera ostatnia smile

                Nie zawsze ostatnia. Moja paląca non stop jak smok sąsiadka z sąsiedniej posesji w zeszłym roku zeszła w końcu z tego świata. Nie wiem czy z powodu moich życzeń, czy jednak bezinteresowny rak ją dorwał, ale mamy w końcu spokój.
                • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:29
                  No ja życzę jej nieustannie tak od maja do września, nie mam aż tak dalekosieznych planów jak Ty, rak strun głosowych, tchawicy, gardła, you name it, by mnie usatysfakcjonował, nie będę wybredna.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:51
        OJP. big_grin
      • lauren6 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:58
        Taka plotkująca publicznie sąsiadka jest lepsza od lektury ematki. W czasach studenckich miałam taką. Kopalnia wiedzy, np jak wrobić męża w kolejne dziecko.
        • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:07
          Ona nie plotkuje, ona wydaje na zmianę gardłowe charki i piski hieny.
    • septembra Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:49
      Ten ojciec to się chyba łapie w średnią wieku waszej kamiennicy, więc powinniście go zaakceptować razem z wrzaskami. Dzieci, no cóż, nie są aż takie małe, będzie z górki.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:56
        Nie całkiem. Tu mieszka 6 seniorów, 8 osób w okolicach 50 i trzy nastolatki na progu dorosłości. To jest najmłodsza dorosła parka i najmłodsze dzieci.
    • konsternacjax Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 13:52
      Poczekałabym aż się umeblują i wprowadzą, jak będzie dalej kiepsko to najlepiej porozmawiać. Mówisz, że to mieszkanie pod Tobą, jeśli będzie bardo źle, to zawsze możesz porozmawiać z sąsiadami pod nimi, z reguły najbardziej przeszkadzają ludzie nad nami, nie pod nami, więc oni będą mieli jeszcze gorzej. Wtedy możecie iść razem, w grupie siła. Z moich doświadczeń mieszkania w blokach: sąsiedzi chowają najczęściej głowę w piasek, magicznie niczego nie słyszą, a osoby, którym zwraca się uwagę albo przepraszają i dalej robią to samo, albo zachowują się agresywnie. Niestety, to są uroki mieszkania w blokach/kamienicach, ale i w szeregowcach, bo znajoma teraz ma podobny problem w szeregowcu.
    • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:01
      Teoretyczny jak piszesz czy faktyczny. Zdecyduj sie. Detal jaki opisujesz jest daleki od teoretycznosci.

      >Którą wersją jesteście i która faktycznie się u was sprawdziła? Jeżeli w ogóle.

      Jestem wersja ktora mieszka ww wlasnosciowy domu a nie w socjalnym mieszkaniu.
      • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:03
        Ale gdybym mieszkala w mieszkaniu z cienkimi scianami czy scianami niosacymi dzwiek to bym zainwestowala podczas remontu w wygluszenie scian.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:06
        A princess jak zwykle czyta bez zrozumienia i wali kulą w płot. Po pierwsze, moje mieszkanie nie jest socjalne, a po drugie, ty nie mieszkasz w wolnostojącym domu, tylko przaśnym brytyjskim szeregowcu na przedmieściach. Biedota u was też tak mieszka bo to typowe dla wyspiarzy i w żadnym wypadku oznaka zamożności. Na moje mieszkanie nawet cię nie stać.
        • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:08
          Apropos a co się stało z tą twoją sąsiadką która kurzyła papierosy na balkonie?

          To ta pod tobą która się wyprowadziła?
          No to napisz nam co dlaczego ona się wyprowadziła i kto jej „pomógł” podjąć taką decyzję?

          To ważny hint żeby zadecydować co zrobimy z tą nową rodzinką wink))
          • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:27
            asma.bez.dworu napisała:

            > Apropos a co się stało z tą twoją sąsiadką która kurzyła papierosy na balkonie?
            >

            Umarła. Więc uważaj, bo wygląda na to, że ktoś tam na górze mnie lubi.
            • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:41
              Albo, ze ktoś nie lubi jej. Względnie palaczy.
            • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:27
              No właśnie kojarzę ten gniewny wątek na ematce całkiem niedawno ,szybko poszło

              A wiesz na pewno że nowi nie palą ?
              • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:34
                ale jak niskie musialyby byc pietra by bylo czuc ze pietro nizej na balkonie pali sasiad....?
        • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:14
          przasne Hampton kolo zamku Hampton Court a wartosci domow tutaj to ponad £1mln.

          Istna bidota tylko ludzi nie stac na dom tutaj i zakredytowywuja sie na lata

          Chcialabym sie gdzie w jakimkolwiek Hampton, a nawet juz n.ie Hampton Hill mieszka ta biedota no gdzie? ha ha

          Mieszkam w blizniaku a nie szeregowcu,

          >Na moje mieszkanie nawet cię nie stać.

          na mieszkanie w domu z Turkami ktorzy jesli pracuja to w zawodzie managera w...sklepie Ikea. Nie, serio, nie stac mnie na to mentalnie. Serio manager w sklepie typu Ikea to nie sa duze zarobki w UK

          U nas mieszkania to sa w 90% dla ludzi najbiedniejszych. Reszta mieszka w DOMU

          • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:16
            princess, wszyscy wiedzą jakie to domy, te 90% a nie 10% najlepszych
            • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:16
              Po prostu inna tradycja architektoniczna i tyle. Niekonicznie lepsza
              • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:21
                wszyscy nie wiedza. Domy sa rozne w zaleznosci od tego kiedy byly budowane. To co ludzie wiedza to tylko to ze sa cale ulice takich samych. Ale pare ulic dalej juz sa inne i cale ich ulice.
                Sa ulice szeregowcow polaczonych ale to w centrum Londynu czy centrach miast. A im dalej od centrum tym zabudowa jest rzadsza. Z ciagow domow robia sie czworaki, trojaki, a potem blizniaki, a poza miastem oczywiscie sa wolno stojace.
                • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:22
                  ty naprawdę wierzysz, że nikt nie był w srodku i nie mieszkał?
                  • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:24
                    p.s. w różnych.

                    Naprawę jest wiele mieszkań droższych niż dom. To nie PRL kiedy willa kostka była lepsza niż mieszkanie w bloku z płyty
                    • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:26
                      >Naprawę jest wiele mieszkań droższych niż dom. To nie PRL kiedy willa kostka była lepsza niż mieszkanie w bloku z płyty

                      na pewno ze sa w Polsce czy tu w samym centrum Londynu apartamenty ( jak ktos lubi centrum) ale zapewniam ze managera z Ikei na etacie nie stac na taki... lol
                      • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:27
                        poza tym porzadne mieszkania maja izolacje taka ze nie slychac sasiadow. Nawet w mieszkaniu mojej matki nikt nie slyszal sasiadow, ani w moim w Polsce a nie byly to apartamenty w Warszawie tylko normalne mieszkania w porzadnych budynkach
                        • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:29
                          Ale w tej chwili rozmawiamy o typowej architekturze, czy o tym, która forumka jest "biedna"?
                      • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:28
                        może jest managerem produktu
                        • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:32
                          jedno jest pewne. Porzadne budynki i mieszkania sa budowane tak, ze sasiadow nie slychac.
                          Stare kamienice jesli sa wyremontowane to tez tak ze sasiadow nie slychac.


                          w Ikei product manager ahaha? Toz to retail.
                          • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:36
                            Masz na myśli sklep czy firmę?
                            • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:38
                              firma to jest w Szwecji. Tam sie projektuje i tam jest R&D i tam masz product managers. Nie wiem czy wiesz ale to jest moj zawod, nie nie w firmie meblarskiej
                              • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:40
                                chyba ze w Indiach albo w Chinach mieszkanie jest ha ha
                                • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:44
                                  Product Manager IKEA Business Solutions
                                  Dortmund, North Rhine-Westphalia, Germany


                                  piewrsze lepsze z netu
                                  • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:50
                                    dziwna nazwa zawodu skoro nie ma do czynienia z powstawaniem produktu bo nie siedzi w R&D. To taki gosc pewno zajmujacy sie logistyka ( ile czesci zamowic i co brakuje) i sadzac po tym ze pracowal w Supply wczesniej. Czasem dostaja takie dziwne nazwy zawodow. Ale pozycjonowaniem i wypuszczaniem na rynek nie da sie bez pracy bezposredniej z tymi co to projektuja.

                                    Tureckiego nazwiska nie ma. Zreszta to zarobki rzedu 55-80 tys euro i jesli zona licho zarabia to serio kiepski biznes z niewygluszonym mieszkaniem robia.
                                    • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:52
                                      big_grinbig_grin

                                      Jak dla mnie, już wystarczy
                                      • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 16:02
                                        jak dla mnie tez tych glupot o Turkach z Ikei co na bank sa product managerami
                  • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:24
                    Sadzac po tym zdaniu - nie wierze ze poza jedym miastem bylas gdziekolwiek w UK. Jesli uwazasz ze w UK jest jeden typ domow to serio nigdzie nie jezdzilas,
                    • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:30
                      Naprawdę tak napisałam?wink Tyle zrouzmiałaś?wink
                      • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:33
                        tak zrozumialam ze znasz wszystkie typy budynkow w UK. No kurcze ja nie znam, a ty znasz...
                        • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:34
                          Nie biorę odpowiedzialności za to co ty rozumiesz a co nigdy nie zostało napisane
                          • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:37
                            Nie biorę odpowiedzialności za to co ty rozumiesz a co nigdy nie zostało napisane

                            >princess, wszyscy wiedzą jakie to domy, te 90% a nie 10% najlepszych

                            no wiec napisalas ze wszyscy wiedza. Wszyscy znaja 90% budynkow w UK? Polacy znaja bidne domy jakie wynajmowali po najtanszej cenie. Zagrzybione i w kiepskich dzielnicach
                            • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:40
                              Wiem, w której firmie bo już pisałaś.
                            • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:42
                              Rozumiem, że jako Polka znasz tylko biedne domy, zagrzybine w kiepskich dzielnicach. Bywa. Powodzenia, niech ci się ułoży.
                              • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:52
                                bo ja nie wiem co Polacy pisza na polskich stronach na facebooku? W 1996 r przyjechalam i wiele juz slyszalam.
                  • ritual2019 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:55
                    chococaffe napisała:

                    > ty naprawdę wierzysz, że nikt nie był w srodku i nie mieszkał?

                    Ale masz na mysli jakies 90 czy 95% Polakow ktorzy wyjechali do pracy w uk? Owszem, mieszkali w tym na co bylo ich stac czyli raczej najtanszych norach, zwlaszcza w Londynie.
        • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:23
          >Na moje mieszkanie nawet cię nie stać.

          ale managera z Ikei stac ahahahah
          • alpepe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:46
            Princess, ale wiesz, że ten Turek to może wcale nie być właścicielem, tylko najemcą?
            • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:25
              haha ja bym nie ciagnela odnogi odnosnie hipotez i spekulacji. No najemca raczej sie nie wprowadzil a kiedys tego slowa uzyla,
            • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:03
              alpepe napisała:

              > Princess, ale wiesz, że ten Turek to może wcale nie być właścicielem, tylko naj
              > emcą?
              >

              Ale ten Turek jest właścicielem. Tyle tylko, że to emigrant w drugiej generacji, bo urodzony i wykształcony w Niemczech. Naszej księżniczce, white trash sprzątającej biurowce w UK, się pomyliło z jej kolegami z pracy z Pakistanu.
              • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:56
                oo sprzataczki to mi zawsze imponowaly. Zwawe dziewczyny. Ciekawe jak to ja mam czas na pisanie tu podczas tego sprzatania biurowcow ha haha. I gdzie tu te biurowce niby ha ha?
      • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:07
        Princess, a twój mąż jest jakiego pochodzenia?
        • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:18
          nie mam meza tylko partnera. Jest Anglikiem urodzonym w szpitalu na Camden Town, a wychowanym w okolicach Tooting Broadway. Jego matka pochodzila ze Stilton we wsch Anglii a jego ojciec z Cambridge.

          Nie wiem czy Normanowie sa wsrod przodkow czy Galowie czy co. Normalni Anglicy

          Meza to ja mialam sto lat temu kiedy mialam ok 30 lat przez 1 rok i byl Polakiem. Mieszka w Londynie
          • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:24
            Ser stilton to od nazwy tego miasta?
            • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:25
              taa. dokladnie. Tereny odzyskane. ( wydarte wodzie bo tam bagna byly i osuszali) Teraz to rolniczy teren
          • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 17:32
            Więc twój status w Anglii wiąże się z tym że masz męża Anglika, zależy tylko od niego, a nie od twojego pochodzenia.
            • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:30
              >Więc twój status w Anglii wiąże się z tym że masz męża Anglika, zależy tylko od niego, a nie od twojego pochodzenia.

              oo wyjasnij mi wiecej to sie posmieje. To takie przasne polskie myslenie ze kobieta nic sama nie jest w stanie zarobic ani nic osiagnac tylko wszystko maz. Skad sie u was takie ograniczone poglady biora?

              Co rozumiesz przez "status"? Moim statusem bylo obywatelstwo na dlugo przed tym zanim go poznalam. Na dlugo zanim go poznalam kupilam moj dom ktory jest dwa i pol raza wiekszy niz jego klitka jest ktora teraz poszla pod wynajem. Moj zawod nie jest w niczym gorszy niz jego.

              Mieszkam w spoleczenstwie wielokulturowym i nie ma tu czegos takiego jak "status" bo zdarzylo sie ze mam dziecko z Anglikiem. Rownie dobrze moglby byc Hiszpanem, Rumunem, Amerykaninem czy Polakiem. Ot tak sie zdarzylo

              Status... boze co za myslenie wsteczne

              • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:44
                Co ?
                Stary Prince wprowadziła się do was?
                • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:54
                  przeciez on zawsze tu gnil. Tam to tylko wpada czasami jak robi testy.
                  • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:57
                    Przecież mieszkał u siebie żeby mieć swoją przestrzeń
                    • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:58
                      nie, to chochol jakiego forumki stworzyly przeciez. On tam lazi jak robil testy w czasie pandemii i troche przed.

                      A szczerze to gdyby z nami nie mieszkal to z pewnoscia Dziubdzius by smigal po polsku lepiej niz babcia
                      • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 20:00
                        No ale pytałam ci się kiedyś dlaczego nie wynajmujecię to wtedy mówiłaś że on tam mieszka
    • kotbieta Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:07
      Zaczynasz po dobroci od rozmowy. Jeśli nic nie da, prawnik, zbierasz dowody i pozew cywilny. Nic tak nie uczy rozumu, jak konieczność biegania po sądach a później zapłacenia odszkodowania.
      • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:11
        Ale co powie w sądzie? Że dzieci robią hałas? No robią. Są rodzice którzy dzieciom na wszystko pozwalają, sąd się raczej nie zajmie tym czy robią więcej czy mniej hałasu bo rodzice mają taką a nie inną politykę ich wychowywania.
        • kotbieta Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:17
          pojęcia nie masz o czym piszesz, prawda? o pomiarze hałasu w celach dowodowych i powoływaniu biegłych pewnie też nic nie słyszałaś. doczytaj, a przekonasz się, że można i takie sprawy stosunkowo prosto się wygrywa, pomagają przy tym bardzo notatki policji i straży miejskiej z konsekwentnie zgłaszanych interwencji
          • midge_m Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 19:01
            Oczywiście. I polska straż miejska takie zgłoszenia przyjmuje w Niemczech.
            • kotbieta Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 20:23
              a co mnie obchodzi jak jest w niemczech, ja piszę o polsce
              • profes79 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 21:54
                Ale Snake żyje w Niemczech o czym ona i inne forumki zagraniczne typu najmy czy princeski regularnie zapominają poinformować pisząc swoje wypociny.
                • princesswhitewolf Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 22:13
                  Absolutnie nie zapominam ze snake mieszka w Niemczech. Nigdy i nigdzie nie napisalam ze jest inaczej. Mieszka w bardzo egzotycznej dzielnicy w domu, ktorego wlascicielem jest Turek.

                  I zyje na socjalu. 😘
                  • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 22:19
                    Idź princess zamów lepiej twojemu synowi ze spektrum jeszcze bardziej cichy odkurzacz, bo domowy hałas najwyraźniej ci nie służy.
    • 35wcieniu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:10
      Poczekałabym aż umeblują bo to zawsze wygłusza. A dalej to zależnie od rozwoju sytuacji i własnej cierpliwości, ja mam akurat sporą i raczej ignoruję, chociaż też mam hałaśliwych sąsiadów, ale też nie widzę niczego niewłaściwego w zwróceniu uwagi. Czasami ludzie nie do końca sobie zdają sprawę jak bardzo ich słychać, często się orientują dopiero jak sami usłyszą sąsiadów, no ale w spokojnej kamienicy to może nie nastąpić więc może zaistnieć potrzeba uświadomienia im.
    • auksencja15 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:25
      Z góry jesteś negatywnie nastawiona. Moze nie być tak źle.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:30
        Ja jestem zszokowana tą godziną dziś przy niedzieli, a nie negatywnie nastawiona. U nas ludzie nawet w niedzielę nie piorą jak nie muszą, co by sąsiadów nie drażnić. W niedzielę ludzie chcą sobie odpocząć, czasem coś odespać, albo mieć po prostu święty spokój.
        • auksencja15 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:39
          W pustym mieszkaniu obok to słyszałam i rozmowy starszych sąsiadów przed ich remontem, kiedy przychodzili na pomiary czy coś takiego. Też w weekend. To taka wyjątkowa sytuacja jednak i po remoncie i wprowadzeniu się już jest inaczej. Z tym praniem to też różnie bywa, bo jak kogoś drażni dźwięk (cienkie ściany? Niewypoziomowana pralka?) to nie wnika przecież w motywację sąsiada, czemu to pranie robi. Wkurza tak samo.
          Ciesz sie, ze te dzieci sa dosc duże i o ile są zdrowe to problem marginalny i na krótko. A co byś zrobiła gdyby dziecko było autystyczne np albo miało inną chorobę?
      • a.ax Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:31
        Bezdzietne babcie to stan umysłu.
        • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:36
          Dzietni niech sobie kupują mieszkania tam, gdzie są im podobni. To mieszkanie jest w sumie dla 2 dzieci za małe, bo ma tylko 3 pokoje przy 100m2 i dziewczynki będą sobie dzielić jeden pokój. To nie jest mieszkanie dla rodziny z dziećmi.
          • a.ax Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:56
            Getta bezdzietnych zdziwaczalych seniorów? Masz dobry pomysł.
            • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:57
              Z którego getta wypełzasz prymitywny trollu ?
              • a.ax [...] 28.01.24, 15:06
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • nellamari Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:19
                  O, jaka elegancka autoprezentacja.
              • is-laura Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:48
                To bywalec
          • asma.bez.dworu Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:29
            Snake skup
            Się Na dodawaniu:

            Masz trzy sypialnie:
            Jedna sypialnia dla rodziców
            Druga sypialnia dla jednej dziewczynki
            Trzecia sypialnia dla drugiej dziewczynki

            Nikt nic nie musi dzielić wink
          • profes79 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 18:52
            Tobie nie tylko peron odjechał, ale cała stacja.
    • gryzelda71 Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 14:51
      Że też sprzedali to mieszkanie takim niepasujacym, dzieciatym.
      W zyciu nie poszłabym zwracać uwagi ludziom, którzy tam jeszcze nie mieszkają.
      Daj im chwilę, niech się wprowadza. A i sobie daj czas. Miałaś do ten pory cichych lokatorów, a teraz rodzina z dziećmi będzie głośniejsza. Musisz się oswoić z nowymi doznaniami słuchowymi.
    • chococaffe Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:10
      Żadne dzieci mi nie straszne odkąd przeżyłam pólroczny remont sąsiadów w przestawianiem ścian.


      p.s. ale fakt faktem nigdy nie miałam nieprzyjemnych doświadczeń z sąsiadami, przez całe życie.
      • snakelilith Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:28
        Remont też mieliśmy. W zeszłym roku nawet dwa w domu, ale nawet jak ten jeden się przedłużał się i przestawiano tam też ściany, to było dosyć cywilizacyjnie i z nadzieją na koniec.
    • wapaha Re: Nowi sąsiedzi 28.01.24, 15:32
      nie nakręcaj się, może nie będzie źle
      dzieciory podekscytowane nowym domem-nic dziwnego że w szale radości biegały

      ja dzieci mam "od zawsze:- więc pewne dźwięki są dla mnie normalne i mi nie przeszkadzały
      na pytanie
      I co robi teraz ematka?
      odpowiem

      Czeka i obserwuje
      a potem czeka aż wkuwią się sąsiedzi, którzy mieszkają POD nowymi sąsiadami-bo jesli radość dziewczynek sie utrzyma-to oni będą mieli przerabane i załatwiać będą sprawę wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka